PDA

Zobacz pełną wersję : Zmiany w kodeksie wykroczeń dla kierowców



freefly
03-09-2010, 09:45
Uwaga kierowco. Za miesiąc policja i straż miejska będzie mogła wlepiać mandaty za drogach wewnętrznych osiedlowych i prywatnych, gdy kierowcy nie będą respektować znaków postawionych przez administratorów tych dróg.
Jak do tej pory na drogach wewnętrznych nieoznaczonych znakiem "strefa zamieszkania", nie obowiązywały przepisy o ruchu drogowym. Można było jechać bez świateł, bez zapiętych pasów, gadać przez komórkę bez zestawu głośnomówiącego, a nawet uczyć dziecko jazdy samochodem.
Dobre czasy się skończyły. Wspomniane służby będą mogły bez wiedzy właściciela odholować nieprawidłowo zaparkowany pojazd, oczywiście na jego koszty. Również z parkingów pod hipermarketami.
Rząd ma do załatania poważną dziurę budżetową, więc każdy grosz będzie się liczył.
Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że nie będzie pobłażania.

sebar1
03-09-2010, 09:55
Uwaga kierowco. Za miesiąc policja i straż miejska będzie mogła wlepiać mandaty za drogach wewnętrznych osiedlowych i prywatnych, gdy kierowcy nie będą respektować znaków postawionych przez administratorów tych dróg.

nareszcie.... to co się dzieje na osiedlach to masakra
ciężko wjechać do garażu, ciężko wyjechać z garażu, ba czasem ciężko wyjść z klatki...
o przejściu chodnikiem z wózkiem dziecięcym nie wspominając....

ajt
03-09-2010, 10:01
Najpierw większość zarządców takich terenów powinna zrobić porządek z ustawionymi bez sensu znakami. Akurat dzisiaj byłem w okolicach pewnego dojazdu do bloków, zaraz na początku stoi zakaz ruchu z tabliczką "nie dotyczy mieszkańców", a dopiero za znakiem w lewo i prawo wjazdy na parkingi przed sporymi obiektami handlowymi, przeznaczone raczej dla przyjezdnych. W innym miejscu podobnie - też wjazd tylko dla mieszkańców, a kilkadziesiąt m za nim przychodnia, w dodatku z wydzielonymi miejscami dla personelu i niepełnosprawnych. Podejrzewam że tak jest wszędzie, więc będzie wesoło :)

freefly
03-09-2010, 10:03
nareszcie.... to co się dzieje na osiedlach to masakra
ciężko wjechać do garażu, ciężko wyjechać z garażu, ba czasem ciężko wyjść z klatki...
o przejściu chodnikiem z wózkiem dziecięcym nie wspominając....

Ja też popieram. Gdy paliło się, to straż miała problem z dojazdem. Trzeba było ręcznie samochody przestawiać.

Erie
03-09-2010, 10:25
nic z tego nie będzie niestety - dalej buractwo za kółkiem bedzie parkowało gdzie popadnie :(

grudzinsky
03-09-2010, 10:34
powinni jeszcze dorzucic do przepisow, ze za jazde pod wplywem alkoholu kierowca bedzie placil:
1. 10.000zl i prawko bedzie wstrzymywane na pol roku
2. przy kolejnej jezdzie "na gazie" mandacik 20.000zl i pozbawienia prawka na rok
3. przy trzecim wykroczeniu 50.000zl i pozbawienie dozywotnio prawa jazdy :)

wydaje mi sie, ze to by rozwiazalo problem "dziury budzetowej" ;)

creep
03-09-2010, 10:37
No to czekam na odholowywanie nieupoważnionych samochodów z miejsc dla niepełnosprawnych pod sklepami. Jest to jeden z bardziej denerwujących przejawów chamstwa, a do tej pory przy braku realnych kar nie było sposobu na takich egoistycznych kombinatorów.

freefly
03-09-2010, 10:37
nic z tego nie będzie niestety - dalej buractwo za kółkiem bedzie parkowało gdzie popadnie :(

Mała korekta. Nowe przepisy będą obowiązywać już od jutra.
Zapłacą za odholowanie kilka razy, to może zmiękną.;)
Ale fajnie. Zostawiasz auto, przychodzisz po godzinie i wracasz taksówka lub autobusem.:smile:

Grzybu
03-09-2010, 10:39
Wydaje mi się że najbardziej skorzystają z tego inwalidzi. W końcu będą mogli zadzwonić po policję jak ktoś im zajmie miejsce.

mjr
03-09-2010, 10:40
Jak ktoś tu zauważył, najpierw należało by zrobić porządek z zarządcami terenów.
Nikt z administracji palcem nie kiwnie, by pomóc mieszkańcom w zorganizowaniu nowych miejsc postojowych.

Podoba mi się, że hipermarkety będą nadzorowane, bo do tej pory, to była masakra.

A jaki rząd, taka dziura .... to tak na koniec.

freefly
03-09-2010, 10:40
Wydaje mi się że najbardziej skorzystają z tego inwalidzi. W końcu będą mogli zadzwonić po policję jak ktoś im zajmie miejsce.

I tak powinno być.

sebar1
03-09-2010, 10:44
Jak ktoś tu zauważył, najpierw należało by zrobić porządek z zarządcami terenów.
Nikt z administracji palcem nie kiwnie, by pomóc mieszkańcom w zorganizowaniu nowych miejsc postojowych.


Brak miejsca do parkowania nie jest usprawiedliwieniem dla łamania przepisów i parkowania gdzie się chce.
Stać mnie na samochód stać mnie na miejsce parkingowe dla niego.

freefly
03-09-2010, 10:46
Jak ktoś tu zauważył, najpierw należało by zrobić porządek z zarządcami terenów.
Nikt z administracji palcem nie kiwnie, by pomóc mieszkańcom w zorganizowaniu nowych miejsc postojowych.



W jaki sposób zarządca terenu np. spółdzielni mieszkaniowej ma zorganizować miejsce postojowe, jeśli niema wolnego terenu w swoim władaniu. Likwidować tereny zielone, trawniki itp. ?

Nemeth
03-09-2010, 11:37
(...)
Stać mnie na samochód stać mnie na miejsce parkingowe dla niego.

To może od razu wprowadźmy obowiązkowe comiesięczne opłaty za korzystanie z dróg publicznych? ;)

sebar1
03-09-2010, 11:43
To może od razu wprowadźmy obowiązkowe comiesięczne opłaty za korzystanie z dróg publicznych? ;)

masz taką opłatę w cenie paliwa... :p

freefly
03-09-2010, 11:45
To może od razu wprowadźmy obowiązkowe comiesięczne opłaty za korzystanie z dróg publicznych? ;)

Płacisz przecież za korzystanie z dróg, tankując paliwo.;)

ekonet
03-09-2010, 12:03
Płacisz przecież za korzystanie z dróg, tankując paliwo.;)
Ale Maćkowi mało. ;)

Nemeth
03-09-2010, 12:22
Płacisz przecież za korzystanie z dróg, tankując paliwo.;)

Dobrze wiesz o co mi chodzi ;)

sea21
03-09-2010, 12:27
To może od razu wprowadźmy obowiązkowe comiesięczne opłaty za korzystanie z dróg publicznych? ;)
Tylko niech nasze dziury zaczną w końcu przypominać prawdziwe drogi:)

zuto
03-09-2010, 12:40
Płacisz przecież za korzystanie z dróg, tankując paliwo.;)

I Wy naprawdę wierzycie w to że te pieniądze idą w całości na drogi?

Ach ta błoga nieświadomość... ;)

freefly
03-09-2010, 12:41
I Wy naprawdę wierzycie w to że te pieniądze idą w całości na drogi?

Ach ta błoga nieświadomość... ;)

Czy ktokolwiek, ze sferami rządowymi włącznie twierdził, że idą w całości na drogi?:smile:

ekonet
03-09-2010, 12:43
I Wy naprawdę wierzycie w to że te pieniądze idą w całości na drogi?

Ach ta błoga nieświadomość... ;)
Nie czytasz uważnie - przecież tam napisano "za korzystanie z dróg". ;)

M_B
03-09-2010, 12:54
Znaki postawione na osiedlach są ustawione bezmyślnie. Jak mam parkować, gdy nie ma miejsca na 40 miejscach parkingowych przed blokiem z 56 mieszkaniami? Tylko chodnik pozostaje. Najpierw niech zrobią parkingi, a potem niech wymagają nieparkowania na chodniku.

Erie
03-09-2010, 12:57
Mała korekta. Nowe przepisy będą obowiązywać już od jutra.
Zapłacą za odholowanie kilka razy, to może zmiękną.;)
Ale fajnie. Zostawiasz auto, przychodzisz po godzinie i wracasz taksówka lub autobusem.:smile:

no właśnie też się zdziwiłem trochę że napisałeś o miesiącu, ale nie zmienia to faktu że nie wierzę w skuteczność tego rozwiązania :( - niewierny Tomasz... tfu... Wojciech jestem


Znaki postawione na osiedlach są ustawione bezmyślnie. Jak mam parkować, gdy nie ma miejsca na 40 miejscach parkingowych przed blokiem z 56 mieszkaniami? Tylko chodnik pozostaje. Najpierw niech zrobią parkingi, a potem niech wymagają nieparkowania na chodniku.

napierw niech dadzą mi milion złotych, a wtedy przestanę kraść :D, bezmyślne przeciez jest że mam tylko n tysięcy pensji - sorry winnetou, ale praktycznie zawsze można znaleźć parking kawałek od domu i nie trzeba jak buractwo stawać gdzie popadnie - to co się dzieje np. w pobliżu kąpieliska lesnego w Gliwicach w sezonie to masakra - całe ulice Galaktyki i Syriusza są nieprzejezdne - nawet karetka czy straż nie dojedzie, bo buractwo się kąpać przyjechało, a obok duży parking, tylko, że płatny (jak pamiętam to 2 zł za godzinę, czyli niewiele)

a wracając do miejsc parkingowych pod domem - ja mam parking 400 metrów od odmu i żyję, owszem może mało wygodne co rano wstawać i dreptać po samochód, ale póki nie mam domku z garażem to przynajmniej mam co rano trochę ruchu

edit: proszę scalić w miare możliwości :)

zuto
03-09-2010, 13:04
Nie czytasz uważnie - przecież tam napisano "za korzystanie z dróg". ;)

Czyli: szkolnictwo, medycyna i w ogóle szeroko pojęta "dziura" budżetowa to również "korzystanie z dróg".
No w sumie to tak... do szkoły trzeba przecież jakoś dojechać (po drodze), do szpitala również...
Wszystkich równo koszą tym "podatkiem drogowym" tylko że niestety na drogi idzie tylko niewielka część z tego.

freefly
03-09-2010, 13:24
a wracając do miejsc parkingowych pod domem - ja mam parking 400 metrów od odmu i żyję, owszem może mało wygodne co rano wstawać i dreptać po samochód, ale póki nie mam domku z garażem to przynajmniej mam co rano trochę ruchu


Ja trzymam auto 500 metrów od domu i też żyję.

freefly
03-09-2010, 13:27
Znaki postawione na osiedlach są ustawione bezmyślnie. Jak mam parkować, gdy nie ma miejsca na 40 miejscach parkingowych przed blokiem z 56 mieszkaniami? Tylko chodnik pozostaje. Najpierw niech zrobią parkingi, a potem niech wymagają nieparkowania na chodniku.

Jak mieszkańcy zrzucą się na parking, to zrobią. Dlaczego masz dostać parking za darmo?

mjr
03-09-2010, 13:32
freefly, płacąc co miesiąc podatek do adeemu, można jakiś 1% przeznaczyć na np wybudowany za kredyt parking wielopoziomowy.

sebar1
03-09-2010, 13:32
Jak mam parkować, gdy nie ma miejsca na 40 miejscach parkingowych przed blokiem z 56 mieszkaniami? Tylko chodnik pozostaje.


pomyślałeś o ludziach chodzących tymi chodnikami?
co ich obchodzi, że ty nie masz gdzie zaparkować? nikt ci auta nie kazał kupować.

prz3mo
03-09-2010, 13:41
Znaki postawione na osiedlach są ustawione bezmyślnie. Jak mam parkować, gdy nie ma miejsca na 40 miejscach parkingowych przed blokiem z 56 mieszkaniami? Tylko chodnik pozostaje. Najpierw niech zrobią parkingi, a potem niech wymagają nieparkowania na chodniku.

Problem jest chyba w tym, że deweloper robi co chce, czyli właśnie tak jak piszesz... buduje blok, ale już niekoniecznie są obok miejsca parkingowe na taką ilość ludzi. Miasto powinno mieć chyba na to jakiś wpływ. Ma? (pytanie do tych co wiedzą).

freefly
03-09-2010, 13:42
freefly, płacąc co miesiąc podatek do adeemu, można jakiś 1% przeznaczyć na np wybudowany za kredyt parking wielopoziomowy.

Jest rada osiedla? Ustalajcie z administracją lub spółdzielnią. Ale najpierw ustal jak jest sytuacja finansowa administracji. Często administracje są zadłużone po uszy. Jestem przewodniczącym Rady Domu i w Radzie Osiedla. I jak trzeba podejmować ważne decyzje lub jak są spory z zarządem spółdzielni to na kilka tysięcy mieszkańców, na zebranie przychodzi 15 osób. A później ludzie burza się, że nikt ich o z zdanie nie pyta. Jak mają szanse decydować, to zupełnie to olewają.

freefly
03-09-2010, 13:55
Problem jest chyba w tym, że deweloper robi co chce, czyli właśnie tak jak piszesz... buduje blok, ale już niekoniecznie są obok miejsca parkingowe na taką ilość ludzi. Miasto powinno mieć chyba na to jakiś wpływ. Ma? (pytanie do tych co wiedzą).


To zależy kiedy zbudowano blok.
Cytat:
W dniu 26.08.2004 r. (sygn. I CK 106/04) Sąd Najwyższy wydał wyrok, z którego wynika, że gruntem niezbędnym do prawidłowego korzystania z budynku jest również teren potrzebny na parking dla mieszkańców tego domu. Standardy współczesnej cywilizacji wymagają, by mieli zapewniony dojazd do miejsca zamieszkania własnymi samochodami.
Prawo nie działa wstecz, więc w starszych blokach niekoniecznie.
W Warszawie jest to chyba aktualnie 1 miejsce postojowe na lokal i nie mniej niż 1 na każde 65m2 powierzchni. Za miejsce trzeba dodatkowa zapłacić deweloperowi. Lub deweloper ukrywa cenę miejsca w cenie lokalu.
Tereny w mieście nie są za friko, żeby miasto dawało grunt pod parkingi. Niech mieszkańcy się zorganizują i wydzierżawią teren i zrobią sobie parking.

offthe
03-09-2010, 14:07
Ja mieszkam w starym bloku.. parkingi są.. postawili od granicy bloku zakaz.... wchodzi 4 września w życie.. całe szczęście od strony balkonów jest boisko, na którym nikt nie gania. Po prostu taki placek z betonu.. jak sądzicie, można tam parkować? Nie wystawią mi mandatu? Nie ma tam żadnych bramek, ani koszy, czy czegokolwiek co by zdradzało, że jest to "obiekt sportowy" Lipny jest odrobinę dojazd na to boisko, bo wymaga przejechania przez trawę..mało, bo z 10metrów,ale jest, i nie wiem czy się do tego przyczepią..

Czornyj
03-09-2010, 14:08
freefly - tak odnośnie owego wyroku, to rozglądałem się ostatnio za mieszkaniem w centrum - no więc w dwóch kamienicach miejsc parkingowych nie było w ogóle, a w trzeciej były trzy na krzyż, po 50 tys. sztuka i wszystkie od razu wyprzedane (nadmienię, że interesowały mnie wyłącznie nieruchomości nowo wybudowane).

W bloku, gdzie jakiś czas temu kupiłem mieszkanie pod wynajem płatnych miejsc parkingowych również było tyle, co kot napłakał i oczywiście wszystkie wyprzedane (tu były po taniości - 30 tys. sztuka) - efekt jest taki, że wszystkie chodniki na osiedlu obstawione są samochodami co do milimetra, a i tak ludzie nie mają gdzie parkować.

Więc może nie róbmy sobie jaj z pogrzebu?

Oczywiście, jestem zdecydowanie przeciwny parkowaniu gdzie popadnie, ale parkowanie-parkowaniem, a abstrakcyjne pieprzenie o nieistniejących miejscach parkingowych mnie po prostu lekko drażni.

rainer
03-09-2010, 14:42
pomyślałeś o ludziach chodzących tymi chodnikami?
co ich obchodzi, że ty nie masz gdzie zaparkować? nikt ci auta nie kazał kupować.


Idąc tym tokiem myślenia... Nikt Ci nie kazał osiedlać się w mieście, mogłeś kupić/wybudować domek na wsi...

Erie
03-09-2010, 14:43
Idąc tym tokiem myślenia... Nikt Ci nie kazał osiedlać się w mieście, mogłeś kupić/wybudować domek na wsi...

właśnie że nie - chodnik jest do chodzenia, a nie do parkowania, a osiedle z mieszkaniami jest tak samo przeznaczone do mieszkania jak i domek, tak więc pomyśl najpierw nad argumentem, a potem z niego korzystaj

Czornyj
03-09-2010, 14:49
właśnie że nie - chodnik jest do chodzenia, a nie do parkowania, a osiedle z mieszkaniami jest tak samo przeznaczone do mieszkania jak i domek, tak więc pomyśl najpierw nad argumentem, a potem z niego korzystaj

Zgadzam się w 100%, że chodnik jest do chodzenia - natomiast sugestia, by rozwiązać problem braku miejsca do parkingowania przez zakup miejsca parkingowego przywodzi na myśl słynną wypowiedź Marii Antoniny: "Nie mają chleba? To niech jedzą ciastka!" - w sytuacji, gdy ciastek również zabrakło.

Ani mi w głowie bronić osób, które parkują gdzie popadnie i nie mam nic przeciwko potępianiu i piętnowaniu tego zjawiska. Natomiast nie widzę przesłanek po temu, by przy okazji pieprzyć piramidalne bzdury.

wilk325
03-09-2010, 14:52
Problem jest chyba w tym, że deweloper robi co chce, czyli właśnie tak jak piszesz... buduje blok, ale już niekoniecznie są obok miejsca parkingowe na taką ilość ludzi. Miasto powinno mieć chyba na to jakiś wpływ. Ma? (pytanie do tych co wiedzą).

Problemów jest kilka.
W nowo powstających inwestycjach ( czytaj Bydgoszcz ) developer ma narzucony przez miasto współczynnik miejsc parkingowych do ilości mieszkań, na dzień dzisiejszy wynosi on 1,2 miejsca na mieszkanie. Do tego dochodzi grunt na tereny zielone i place zabaw nie mniej niż 25% powierzchni działki. Z parkingami wolnymi jest problem ze względu na plany zagospodarowania terenu, a w większości przypadków ich brak:(. No i problem starych bloków, gdzie pozwolenie się dostawało bez konieczności spełnienia wymogów zabezpieczenia w/w miejsc - tu samochody powinny stać piętrowo;). Do tego dochodzą ceny gruntu - parking to bardzo droga inwestycja no i ceny samochodów ( dzisiaj rowery są droższe od wielu aut ), często w jednym gospodarstwie domowym jest więcej niż jeden samochód.
Na koniec - nasza kultura - każdy najchętniej wjechałby swoim ukochanym autem do klatki, no jak nie to chociaż pod okno. Sam z własnego doświadczenia mam taki przypadek, gdzie klient zrezygnował z zakupu mieszkania ( bardzo ładnego, i taniego bo to było 6 czy 7 lat temu ), tylko dlatego, że w miejscu gdzie chciał parkować swoje auto jest pieszojezdnia i zakaz parkowania:(

rainer
03-09-2010, 14:57
Erie oczywiście zgadzam się, że chodnik jest do chodzenia, ale chyba każdy widzi jaka jest sytuacja z parkingami.
Z wypowiedzi kolegi sebar1 wynikało, że skoro nie masz gdzie parkować, to nie kupuj samochodu... a to raczej śmieszne podejście do sprawy. ;)

wilk325
03-09-2010, 15:04
Erie oczywiście zgadzam się, że chodnik jest do chodzenia, ale chyba każdy widzi jaka jest sytuacja z parkingami.
Z wypowiedzi kolegi sebar1 wynikało, że skoro nie masz gdzie parkować, to nie kupuj samochodu... a to raczej śmieszne podejście do sprawy. ;)

To nie jest śmieszne. Mieszkam na osiedlu, zamkniętym ( ogrodzonym ) gdzie jest 320 mieszkań i tego problemu nie ma; problem jest tylko w niedzielę ( w bliskiej odległości jest kościół );), wtedy ci przyjezdni (często z bloku obok - no bo trzeba się pokazać) zostawiają samochody gdzie popadnie - ja to nazywam "tam gdzie mu auto samo zaparkuje".

Czornyj
03-09-2010, 15:18
Na moim osiedlu miejsc parkingowych (bezpłatnych) jest cudem nazarejskim znacznie więcej, niż samochodów. Mimo tego ludzie parkują np. na środku drogi dojazdowej, lub na chodnikach, byle mieć bliżej do klatki - i takich zasrańców powinno się tępić bezlitośnie.

Nie ma to jednak nic wspólnego z faktem, że na nowo powstałych i starych, krakowskich osiedlach sytuacja jest dramatyczna. W centrum Krakowa oferowano mi nowe mieszkania bez cienia szansy na miejsce parkingowe, za to w cenie ok. 1mln PLN, przy której to kwocie można być więcej niż pewnym, że potencjalny klient ma min. 2 samochody.

freefly
03-09-2010, 15:21
Erie oczywiście zgadzam się, że chodnik jest do chodzenia, ale chyba każdy widzi jaka jest sytuacja z parkingami.
Z wypowiedzi kolegi sebar1 wynikało, że skoro nie masz gdzie parkować, to nie kupuj samochodu... a to raczej śmieszne podejście do sprawy. ;)

Z drugiej strony, gdy kupujesz mieszkanie dla rodziny czteroosobowej, z której każda ma lub będzie mieć samochód musisz liczyć się z tym, gdy oglądasz okolicę, że mogą być problemy z parkowaniem. Nie możesz mieć pretensji, bo nie kupowałeś kota w worku. Widziały gały, co brały.
No ale to taka polska norma.
U mnie natomiast jest problem z ludźmi, którzy mieszkania wynajmują. O ile stali mieszkańcy, nie parkują gdzie popadnie, to wynajmujący mają w nosie, że niszczą trawniki. Założyliśmy monitoring i obciążamy kosztami.

Sendilkelm
03-09-2010, 15:29
Bardzo często nie włączam się do takich dyskusji, bo nie prowadzą do niczego, a zwiększają tylko objętość danych na serwerze. W końcu, ot tak, postanowiłem napisać. :)

Po prostu w Polsce prawo (nie tylko w tym przypadku) często kłoci się ze zdrowym rozsądkiem. Ewentualnie prawo jest ok, ale ludzie respektujący to prawo robią to zbyt dokładnie lub niedokładnie.

Sytuacja 1:
Centrum miasta. Godzina 16:00. Tłok. Pani Jadzia przyjechała samochodem do kina na premierę nowego filmu. Nie ma gdzie zaparkować. Seans zaczyna się za 5 minut, więc pani Jadzia parkuje na pasach dla pieszych. No respect!

Sytuacja 2:
Nowe blokowisko. Osiedle. Ogrodzone z ochroną. Parkingi pod blokami plus parking na 30 miejsc na zewnątrz na terenie osiedla. Godzina 24:00, pracownik firmy "Stolica" wraca po 12h rozwożenia przesyłek do domu. Parkingu podziemnego nie ma, bo:
a) już nie było i nie wykupił
b) wynajmuje mieszkanie i nie wie czemu nie ma do mieszkania parkingu
c) żona parkuje tam samochód rodzinny
Wszystkie miejsca zawalone na zewnątrz, a poza terenem osiedla brak jakichkolwiek możliwości parkowania. Staje sobie na osiedle wzdłuż chodnika dwoma kołami na jezdni. Do pracy idzie na 14:00, więc samochód nie jest odstawiony rano.
Powiecie takiej osobie? Zmień pracę na taką gdzie nie dają służbowego samochodu i nie wraca się o 24:00 jak już nie ma miejsc?

Sytuacje można mnożyć za i przeciw. Dla mnie takie rozmowy nie mają sensu, bo nikt nikogo nigdy nie przekona do swoich racji. Ja jeżdżę i wkurzam się jak widzę jak ktoś parkuje ukośnie i nie da się 2 samochodu już obok postawić - nawet jeśli na chwilę i nawet jeśli jest dużo innych miejsc. Po prostu to jest brak szacunku dla innych uczestników drogi (w tym wypadku parkujących).
Z wlepianiem mandatów będzie tak jak z innymi rzeczami.
Idzie patrol przez park i widzi 2 młodych chłopaków pijących piwo na ławce. Idzie ich spisać i wlepić mandat. Podczas tej sytuacji ktoś kradnie kobiecie torebkę. Policjanci twardo dalej spisują tych co łamią prawo pijąc piwo, nie przerwą interwencji już. Tak samo jak ustawiają się na drogach w większości tam gdzie mogą więcej zarobić a nie tam gdzie jest bardziej niebezpiecznie.

U mnie pod blokiem jeszcze 5 lat temu miejsc było do wyboru do koloru. Teraz o 20:00 nie ma gdzie zaparkować. Miałem kiedyś parking 1km od domu, ale go zlikwidowali. Teraz w obrębie 500 metrów ma 5 parkingów strzeżonych i od 3 lat czekam w kolejce na każdym, aż się zwolni miejsce. A miejsca się nie zwalniają, bo ludzie dokupują samochody. Oczywiście w tej kolejce nie jestem pierwszy, więc pewnie za 10 lat nawet nie dostane.
Na domiar złego powstały te 4-5 lat temu 2 nowe parkingi i żaden nie jest piętrowy.

I co tu gadać. Ten kto nie ma samochodu, bo twierdzi, że mu nie potrzebny nie zrozumie tego co ma samochód i jego problemów. Ile razy na osiedlu jak ktoś za bardzo się wysunie z miejsca parkingowe na chodnik to mu lusterko oderwą, ukradną wycieraczki albo coś. I po co to? Żeby pokazać, że źle zaparkował?
"Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień." - każdy potrafi na innego mówić, a na pewno w innych dziedzinach na niego też można dużo znaleźć.

freefly
03-09-2010, 15:49
Bardzo często nie włączam się do takich dyskusji, bo nie prowadzą do niczego, a zwiększają tylko objętość danych na serwerze. W końcu, ot tak, postanowiłem napisać. :)

Po prostu w Polsce prawo (nie tylko w tym przypadku) często kłoci się ze zdrowym rozsądkiem. Ewentualnie prawo jest ok, ale ludzie respektujący to prawo robią to zbyt dokładnie lub niedokładnie.

Sytuacja 1:
Centrum miasta. Godzina 16:00. Tłok. Pani Jadzia przyjechała samochodem do kina na premierę nowego filmu. Nie ma gdzie zaparkować. Seans zaczyna się za 5 minut, więc pani Jadzia parkuje na pasach dla pieszych. No respect!

Od dwóch lat nie bylem w centrum samochodem. Jadę albo taksówką lub komunikacją miejską. Jeśli ma jechać do centrum na godzinę i szukać wolnego miejsca do zaparkowania pół godziny, jeżdżąc w kółko okolicznymi uliczkami, to dziękuję.
Pytam sąsiada, po kiego grzyba, jedzie z Sadyby do Centrum 40 minut autem, jeśli ja w godzinach szczytu jadę 18 minut niezatłoczonym autobusem. Nie po to kupowałem samochód, żeby jeździć autobusem- słyszę w odpowiedzi.
Wraca wieczorem i szuka miejsca do zaparkowania. Ja idę do domu i słyszę jak lecą q...rwy. Hołota się nasprowadzała, nakupowała samochodów i nie ma gdzie zaparkować. Oczywiście zapomniał, że w rodzinie mają trzy samochody
Mówię mu, że koło mojego samochodu są wolne miejsca. A gdzie ja będę taki kawał szedł?
Ja wzruszam ramionami i myślę sobie, wal się gościu.:smile:

Sendilkelm
03-09-2010, 15:55
Od dwóch lat nie bylem w centrum samochodem. Jadę albo taksówką lub komunikacją miejską. Jeśli ma jechać do centrum na godzinę i szukać wolnego miejsca do zaparkowania pół godziny, jeżdżąc w kółko okolicznymi uliczkami, to dziękuję.
Pytam sąsiada, po kiego grzyba, jedzie z Sadyby do Centrum 40 minut autem, jeśli ja w godzinach szczytu jadę 18 minut niezatłoczonym autobusem. Nie po to kupowałem samochód, żeby jeździć autobusem- słyszę w odpowiedzi.
Wraca wieczorem i szuka miejsca do zaparkowania. Ja idę do domu i słyszę jak lecą q...rwy. Hołota się nasprowadzała, nakupowała samochodów i nie ma gdzie zaparkować. Oczywiście zapomniał, że w rodzinie mają trzy samochody
Mówię mu, że koło mojego samochodu są wolne miejsca. A gdzie ja będę taki kawał szedł?
Ja wzruszam ramionami i myślę sobie, wal się gościu.:smile:

I prawidłowo ... Sytuacja 1 miała pokazać właśnie, że baba zrobiła bez sensu - a i dlatego powinna dostać mandat. Jeśli chodzi o centrum Wawy to tu akurat ostatnio luźniej jest niż na przedmieściach :)

Blasius.G
03-09-2010, 16:41
...to ja nieco ostudze emocje:) Ustawa wchodzi od jutra (4 wrzesnia) ale przepisow wykonawczych jeszcze brak wiec wszystko zostaje po staremu:)

offthe
03-09-2010, 16:43
uoo, to fajnie.. nie bede musiał na boisku parkować.. a kiedy te przepisy wykonawcze będą?

freefly
03-09-2010, 17:05
Jak minister ustali nowy taryfikator w drodze rozporządzenia.

Jedne z nowych drastycznych przepisów:
c) po pkt 16 dodaje się pkt 16a w brzmieniu:
16a) strefa ruchu - obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi;";

5) art. 90 otrzymuje brzmienie:
"Art. 90. Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu,
podlega karze grzywny albo karze nagany.";

Może w końcu zniknie z ulic widok dwóch gości, którzy tamują ruch, bo jeden drugiego leciutko przytarł.


Art. 5. W ustawie z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, z późn. zm.) w art. 8 ust. 1 otrzymuje brzmienie:
"1. Drogi, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej z kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi.".


9) art. 97 otrzymuje brzmienie:
"Art. 97. Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.7)) lub przepisom wydanym na jej podstawie,
podlega karze grzywny do 3.000 złotych albo karze nagany.";

kisio
03-09-2010, 17:34
Tak, tak. Stać Cię na samochód, wynajmująca hołota. Freefly powiedz mi. Wynajmuje mieszkanie. Na odcinku ulicy od skrzyżowania do skrzyżowania jest 5 sporych osiedli i w sumie może około 30 'wolnostojących' miejsc parkingowych (w teorii są z powodu sklepów i miejsc usługowych ale to fikcja i temat na inną rozmowę). We wszystkich osiedlach miejsc parkingowych/garażowych jest ok 25% ilości lokali, a buduje się jeszcze szóste. Mamy w rodzinie dwa samochody. Mój, bo potrzebny mi w pracy, i służbowy kobiety, też ze względu na pracę. Są, bo muszą być, żaden luksus.
Miejsc w garażu na moim osiedlu nie ma od dawna, kiedy były jedno kosztowało 350zł/m-c (parking podziemny bez boksów) W osiedlu obok, kiedy jeszcze nie było wybudowane, zanim sprzedano pierwsze mieszkanie wysprzedano wszystkie miejsca w garażach! Ostatnio w którymś z bloków było miejsce do wynajęcia za, uwaga, 470zł miesięcznie! Na prawdę uważasz, że płacenie 900zł miesięcznie za możliwość pozostawienia narzędzia pracy pod domem to taka normalna sprawa? Przecież to czynsz za 90metrowe mieszkanie na Kabatach!
Nawet gdybym chciał to i tak są to rozważania teoretyczne bo miejsc od dawna nie ma. Najbliższy parking gdzie bywają wolne miejsca (tylko od późnej wiosny do wczesnej jesieni, zimą zapomnij) mam ok 1,5km od domu. Nazwiesz mnie burakiem, bo nie chcę tam parkować?

Żeby uściślić: nie parkują na chodnikach, pasach, trawnikach itp. Co więcej, denerwuje mnie kiedy robią to inni, ale z drugiej strony trudno oprzeć się wrażeniu, że taką sytuację fundują nam władze dzielnic do spółki z deweloperami. Ja rozumiem, że w śródmieściu są braki miejsc postojowych, bo było budowane w czasach gdy samochodów było cztery na sto rodzin ale dlaczego nowe dzielnice i osiedla są budowane tak bezmyślnie?

freefly
03-09-2010, 17:59
Żeby uściślić: nie parkują na chodnikach, pasach, trawnikach itp. Co więcej, denerwuje mnie kiedy robią to inni, ale z drugiej strony trudno oprzeć się wrażeniu, że taką sytuację fundują nam władze dzielnic do spółki z deweloperami. Ja rozumiem, że w śródmieściu są braki miejsc postojowych, bo było budowane w czasach gdy samochodów było cztery na sto rodzin ale dlaczego nowe dzielnice i osiedla są budowane tak bezmyślnie?

To kwestia ceny. Zapłacisz dwa razy więcej za mieszkanie, to deweloper wykupi więcej gruntu pod parking.
Normalne prawa rynku. Coś jest pożądane, cena rośnie. Jest trudno dostępne, staje się towarem luksusowym.

offthe
03-09-2010, 18:06
Tylko, że miejsce parkingowe nie powinno być towarem luksusowym w czasach, kiedy na jedną rodzinę przypadają po dwa samochody...garaż rozumiem.. ale miejsce parkingowe? To zamiast parkować może jeździć całą noc po mieście? Ale szczerze powiedziawszy ludzie sami na to idą.. Gdyby nie kupowali mieszkań w ktorym nie ma odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, to by takiej sytuacji nie było i być może developer zostałby zmuszony do wybudowania parkingu piętrowego. Po prostu sami dają się r... nabrać.

freefly
03-09-2010, 18:09
Tylko, że miejsce parkingowe nie powinno być towarem luksusowym w czasach, kiedy na jedną rodzinę przypadają po dwa samochody...garaż rozumiem.. ale miejsce parkingowe?

Ale tereny w mieście są.

Czornyj
03-09-2010, 18:40
Gdyby nie kupowali mieszkań w ktorym nie ma odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, to by takiej sytuacji nie było i być może developer zostałby zmuszony do wybudowania parkingu piętrowego. Po prostu sami dają się r... nabrać.
Gdyby nie kupowali mieszkań bez odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, to by nie kupowali mieszkań wogóle. Ja oglądnąłem ostatnio praktycznie wszystko, co nowego w Krakowie raczy powstawać i nigdzie nie było odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, ew. nie było ich wogóle. Cena nie gra tutaj roli, wręcz w tych najdroższych, w centrum po 10k i więcej za metr był największy problem.

Marian K
03-09-2010, 19:07
Zauważcie taką prawidłowość:wszyscy chcą więcej miejsc parkingowych -one nie rosną,wszyscy chcą mniejszych podatków -a one rosną.:)
Chyba wszyscy nie mogą mieć wszystkiego.

freefly
03-09-2010, 19:08
Gdyby nie kupowali mieszkań bez odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, to by nie kupowali mieszkań wogóle. Ja oglądnąłem ostatnio praktycznie wszystko, co nowego w Krakowie raczy powstawać i nigdzie nie było odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, ew. nie było ich wogóle. Cena nie gra tutaj roli, wręcz w tych najdroższych, w centrum po 10k i więcej za metr był największy problem.

Jeśli ktoś mieszka w centrum, to po co mu samochód. Samochody są po to, żeby do centrum dojeżdżać, jak ktoś ma daleko.:smile:
W wielu krajach ludzie mieszkający w centrach miast latami nie opuszczają miasta jeśli mają dostęp do podstawowych potrzeb.:smile:;)
Skupiska hipermarketów są na przedmieściach, żeby mieszkańcy przedmieść do centrum po chleb nie jeździli.:smile:

Rafał_Sz
04-09-2010, 08:06
Gdyby nie kupowali mieszkań bez odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, to by nie kupowali mieszkań wogóle. Ja oglądnąłem ostatnio praktycznie wszystko, co nowego w Krakowie raczy powstawać i nigdzie nie było odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, ew. nie było ich wogóle. Cena nie gra tutaj roli, wręcz w tych najdroższych, w centrum po 10k i więcej za metr był największy problem.
Widocznie deweloperzy doszli do wniosku, że jak ktoś kupuje mieszkanie po 10 koła za metr, to na furę już mu nie starczy. ;)

offthe
04-09-2010, 08:40
Ustawa wchodzi od jutra (4 wrzesnia) ale przepisow wykonawczych jeszcze brak wiec wszystko zostaje po staremu
Z pewnego źródła dowiedziałem się, że(bo ja się nie znam) to tylko zmiana w kodeksie ruchu drogowego..więc od dzisiaj trzeba kombinować.. albo próbować przyjeżdżać wcześniej do domu, żeby miejsce było :D
A co do taryfikatora.. przecież to zakaz parkowania tak jak przy każdym innym znaku.

A co do developerów... jakby ludzie się zmówili i powiedzieli, że nie kupią dopóki im parkingów nie zrobią, to może by coś zrobili.. bo wiadomo, że w pojedynkę szans nie ma. Ty nie kupisz, to kupi kto inny i developerowi problem znika..

Sendilkelm
04-09-2010, 11:14
No właśnie. Samochód był luksusem dobrych parę lat temu. Czasy się zmieniają. Kiedyś luksusem byłą automatyczna pralka, zmywarka, mikrofala, telewizor. To samo jest z samochodami, tylko problem większy, bo nie stoi w dużym pokoju zawalając miejsce Tobie, a potrzeba na to dodatkowych miejsc obok bloku, a developerzy wolą te dodatkowe miejsca wykorzystać na nowy blok.
Kiedyś nie można było budować bloków tak blisko siebie jak teraz. I tak na starych osiedlach pomiędzy blokami powstają nowe bloki zamiast parkingów. W nowym jest chociaż parking podziemny, w starym ludziom jest zabierane miejsce. Oczywiście najczęściej pretensje do tych parkujących mają ludzie z możliwością parkowania na swoim miejscu lub tacy, którzy nie posiadają samochodu do tych co muszą szukać miejsca wśród wolnych przy ulicy.