PDA

Zobacz pełną wersję : Smierc fotografa!



Greg77
01-09-2010, 23:11
http://www.rte.ie/news/2010/0831/kerry.html

Zginal podczas pleneru na jednej z piekniejszych wysp Irlandii, podczas zdjec na klifach.....ech jak pomysle ze bede znowu wychylal sie patrzac w wizjer to mnie ciarki przechodza!

Mariusz888
01-09-2010, 23:21
Nie wiem czy zauważyliście ale ostano co chwila ginie jakiś fotograf... :roll: była już Sycylia i jeszcze jakiś kraj, teraz Irlandia... :roll:

Greg77
01-09-2010, 23:25
Nie wiem czy zauważyliście ale ostano co chwila ginie jakiś fotograf... :roll: była już Sycylia i jeszcze jakiś kraj, teraz Irlandia... :roll:

Wiesz ja sam mialem nieraz takie ekstremalne sytuacje, raz jechalem w dol po klifach to aparat skonczyl szklem na skalach (obiektyw do serwisu) ale bylo warto, nie spadlem:D
czesto zapatrzony w wizjer wychylam sie niebezpiecznie.....ech trzeba zaczac myslec;)

wywar
02-09-2010, 04:02
(..)
czesto zapatrzony w wizjer wychylam sie niebezpiecznie.....ech trzeba zaczac myslec;)
Dlatego przydał by się uchylany LCD z LV :D

wlopis
02-09-2010, 05:44
Zrobił zdjęcie życia ?!

ekonet
02-09-2010, 08:35
http://www.rte.ie/news/2010/0831/kerry.html

Zginal podczas pleneru na jednej z piekniejszych wysp Irlandii, podczas zdjec na klifach.....ech jak pomysle ze bede znowu wychylal sie patrzac w wizjer to mnie ciarki przechodza!
Jak to było? Aha - siedzi Janko Muzykant, gapi się na pasące się krowy i rozmyśla:
- Chopin - nie żyje. Mozart też. Beethoven umarł... Kurdę, i ja też się coś źle czuję...
;)

Sabvel
02-09-2010, 08:56
Będąc w Pieninach na Sokolicy, też widziałem kilku ambitnych fotografujących, którzy koniecznie
chcieli sfotografować słynną sosnę z jeszcze lepszej perspektywy, niż widnieje na tysiącach
widokówek.Całe szczęście, nie było na to aprobaty osób to obserwujących.
"Raz się żyje" , jak powiedział pewien mój znajomy , wypijając na tzw.odjazd z wesela, dwie szklanki
wódki.Gapiów było sporo i nawet orkiestra mu grała.

elanek
02-09-2010, 09:47
W sumie to nie wiadomo czy spadł czy mu ktoś pomógł...

Kordian d70
02-09-2010, 10:03
to nie pierwszy przypadek w IE
Jak mieszkałem w pobliżu Cliffs of Moher to mąż tak żonę ustawiał do zdjęcia, że ta nie zauważyła krawędzi klifu i spadła z kilkudziesięciu metrów w dół, kto był ten wie jak tam jest wysoko.

"Niestety" zmarła dopiero w drodze do szpitala - powinno to być przestrogą dla radosnych pstrykaczy lekceważących wszelkie znaki zakazu ;-( ...

Michał Jędrak
02-09-2010, 13:03
Cliffs of Moher

Musimy być chyba sąsiadami bo ja mieszkam w Country of Moher :-)

Sorki, nie mogłem się powstrzymać.

grudzinsky
02-09-2010, 13:17
ale to chyba nie z naszego forum? Greg77 nie znales go?
przykra sprawa...mlody chlopak byl, mogl zrobic jeszcze wiele zdjec...
chodzenie po klifach nie wciaga tak jak po bagnach. ja zawsze staram sie podpelzac do krawedzi, ale nigdy tez nie przemieszczam sie krawedzia.
jak juz fota bedzie wymagac extremalnego wygiecia sie nad klifem, wtedy kupie sobie terenowe z wyciagarka na pilota :D przypne sie do linki i wtedy bede czul sie "bardziej" bezpieczny ;)

Greg77
02-09-2010, 14:09
Musimy być chyba sąsiadami bo ja mieszkam w Country of Moher :-)


Hehe bede tam w piatek;)


ale to chyba nie z naszego forum? Greg77 nie znales go?
przykra sprawa...mlody chlopak byl, mogl zrobic jeszcze wiele zdjec...
chodzenie po klifach nie wciaga tak jak po bagnach. ja zawsze staram sie podpelzac do krawedzi, ale nigdy tez nie przemieszczam sie krawedzia.
jak juz fota bedzie wymagac extremalnego wygiecia sie nad klifem, wtedy kupie sobie terenowe z wyciagarka na pilota :D przypne sie do linki i wtedy bede czul sie "bardziej" bezpieczny ;)

Wlasnie kolega Alkoholik mi o tym wspomnial i pytal o to samo, nie, nie znalem albo niedlugo sie dowiem, ze jednak znalem:(
Wiesz jak to jest......klify sa tak urokliwe, ze czlowiek sie zapomina, a wiatr na klifach potrafi zadziwic tym jakie formy przybiera, lacznie z forma wciagajaca:D

Kalmar
02-09-2010, 14:21
Nie wiem czy jakakolwiek fotografia nawet krajobrazowa warta jest życia. Chyba, że jak kol. Jędrak w moherowych landach.

stig
02-09-2010, 14:51
Nie wiem czy zauważyliście ale ostano co chwila ginie jakiś fotograf... :roll:Zniwa ery cyfrowej. Teraz wszyscy chca byc fotografami, biznes foto rozdmuchany, miliony sprzedawanych aparatow, miliony uzytkownikow -- nie dziwne wiec, ze rosnie odsetek smiertelnosci w tej grupie.

Tommy
02-09-2010, 15:02
to że miał aparat i pstrykał foty to nie znaczy że musiał być fotografem jak go 'dumnie' określili. Myślę że normalny turysta, ale wiadomo, nagłówek "zginął fotograf" bardziej przyciągnie uwagę i wzbudza emocje niż 'turysta' czy 'spacerowicz'. Myślę że temat trochę na wyrost

Greg77
02-09-2010, 15:08
Wiesz jak zrobilismy sobie plener grupowy to bylo nas 12 osob z czego 10 ze sprzetem....to tez turysci?

wĄs
02-09-2010, 15:17
Wiesz jak zrobilismy sobie plener grupowy to bylo nas 12 osob z czego 10 ze sprzetem....to tez turysci?

według mnie to też turyści...przykładem podobnej grupy turystów może być wycieczka "dżapsów" - 50, 60 osób - nie znajdziesz wśród nich ani jednej osoby bez aparatu.

freefly
02-09-2010, 15:25
według mnie to też turyści...przykładem podobnej grupy turystów może być wycieczka "dżapsów" - 50, 60 osób - nie znajdziesz wśród nich ani jednej osoby bez aparatu.

Lub fotoekspedycja nikoniarzy.;-)

Blasius.G
02-09-2010, 17:12
Nie wiem czy jakakolwiek fotografia nawet krajobrazowa warta jest życia. Chyba, że jak kol. Jędrak w moherowych landach.
"Moherowe landy"? Co to takiego?

freefly
02-09-2010, 17:30
"Moherowe landy"? Co to takiego?

Osiedle, na którym mieszka kolega Jędrak.;)

drhardware
02-09-2010, 17:42
Przyjaciel, mieszkający w Irlandii w Swords opowiadął o klifie, który jest najeżony znakami zakazu, a i tak wiele osób tam chodzi. I giną. klif jest tak zdradliwy i śliski, ze będąc 20 m od krawędzi zaczynasz się zeslizgiwać i spadasz w dół.

Greg77
02-09-2010, 17:45
według mnie to też turyści...przykładem podobnej grupy turystów może być wycieczka "dżapsów" - 50, 60 osób - nie znajdziesz wśród nich ani jednej osoby bez aparatu.

Hehe no prawie prawda;) Ale w takim razie wszystkie spotkania nikoniarzy sa turystyczne:D


Lub fotoekspedycja nikoniarzy.;-)

Oooo juz lepiej:D
Tutaj polegalo to na poznaniu sie nawzajem, wymianie doswiadczen, rozmowach o fotografii i samym foceniu......
Wiec to chyba juz nie turystyka;)


Rozumiem, że sami zawodowcy którzy trzepią szmal z fotografii, to w takim razie należy przestrzegać zasad BHP. Jesli rodzice nie wpoili elementarnej ostrożności w stąpaniu po ziemi albo wyobrażni nie starcza to naprostszy kurs BHP chociażby, chyba nie jest drogi a jeśli to życie chyba więcej jest warte.

A pokaz mi kurs BHP z chodzenia po klifach, zobacz portfolia najlepszych, ktory z nich pokazuje zdjecia z punktow widokowych?


Dodam ze chlopaki nie pojechali robic zdjec w polodnie jak robia to turysci, tylko wieczorem lapac pozadne krajobrazowe swiatlo;)

TMB
02-09-2010, 18:19
A pokaz mi kurs BHP z chodzenia po klifach, zobacz portfolia najlepszych, ktory z nich pokazuje zdjecia z punktow widokowych?




Chociażby kurs BHP związany z pracą na wysokości ;) Jest tam jasno powiedziane, w czym gdzie chodzić lub kiedy nie ryzykować; jak się zabezpieczać ( :mrgreen: oczywiście przed spadnięciem) etc. -> chyba pomocne!

ps. wpisałem w gugle "moherowe landy" i nacisnąłem na pierwszą pozycje -> żałowałem tego :( :lol:

Al Koholik
02-09-2010, 18:28
Ja miałem okazję być ze dwa razy na Valentia Island i się zastanawiam gdzie tam są jakieś klify... Usłyszałem w radiu, że stało się to na północnej stronie wyspy. TO (http://www.iv.pl/images/97255236344090484517.jpg) jest jedyne znane mi ciekawe miejsce w tym, że miejscu. Tam nie ma klifów, ale jest cholernie niebezpiecznie. Po tych skałach chodzi się jak po polu minowym - błędu nie wybaczają. Te skały są strome. Jest na nich mało miejsca, żeby postawić stopę, a krawędzie są dość ostre. Nie wiele trzeba by se łeb rozpłatać.

Podobnie jest w Doolin (niedaleko Moherów). Jest tam co prawda inne wybrzeże, chodzi się jak po gigantycznym pumeksie. Dziury takie, że noga może w paść po same kolana. Wszystko pokryte ostrymi muszelkami. Tu wcale nie trzeba klifów, żeby przenieść się na tamten świat :wink: