PDA

Zobacz pełną wersję : Koniec wakacji;(



dominikmiz
31-08-2010, 23:03
Jutro ten nie lubiany dzień przez uczniów szkół...
Jakoś przetrwać ten rok,ale w sumie to trzeba patrzec pozytywnie tylko 10 miesięcy i znów wakacje!

ropusz
31-08-2010, 23:08
He, he. Jak sobie przypomnę te czasy. Rok szkolny się dłużył, jak cholera. A teraz to 5 lat tak szybko mija, że się nawet nie wie co przez te ostatnie 5 lat się wydarzyło :)

Magda.K
31-08-2010, 23:13
Jak fajnie jest być studentem... :mrgreen:

ZgReDoL
31-08-2010, 23:16
"Koniec wakacji"..........nareszcie bedzie cos nowego w TV!:D
"TzG", nowe odcinki kochanych tasiemcowych seriali, itp itd........:D
Ilez mozna ogladac "Janosika" i "Czterech pancernych";)

Sendilkelm
31-08-2010, 23:20
O tak, koniec wakacji równa się :(.
W mieście niesamowite korki. Dziś Warszawa przeszła samą siebie i wracałem 2h do domu z pracy. Jak zwykle po miesiącu się to pewnie ustatkuje trochę i ludzie zaczną mądrzej wybierać drogi i godziny dojazdu do pracy/szkoły/urzędu/bazarku.

ropusz
31-08-2010, 23:23
To, że z początkiem roku szkolnego jest większy ścisk w metrze to jestem w stanie zrozumieć ale skąd się nagle te samochody biorą? Dzieci przecież nie mają samochodów?

FHR
31-08-2010, 23:25
Była szkoła podstawowa, człowiek wyczekiwał tej (wtedy jeszcze) ósmej klasy. Zaczęła się szkoła średnia. Było patrzenie na zegarek kiedy minie upragnione 45 minut i zacznie się przerwa, było czekanie na studniówkę, maturę i nowy rozdział w życiu. I tak zleciały cztery lata nie wiadomo kiedy. Zaczęły się studia. Od wykładu do wykładu, od "laborek" do "laborek", od sesji do sesji, od poniedziałku do piątku, aby do obrony i tytułu. Ciągle jakieś dziwne, chore patrzenie w przód, kiedy koniec, kiedy minie polski, historia, semestr, sesja.

Dziś myślę o tamtych "złotych" czasach z sentymentem. I myślę sobie, ile ja bym dał, żeby tak się cofnąć w czasie. Czerpać te chwile garściami, bez pędu, bez dewizy "aby przetrwać 10 miesięcy".

Dlatego, @dominikmiz, nie patrz w przyszłość ten sposób. Zmień sposób myślenia. Zamieniłbym się z Tobą od zaraz... ;)

ropusz
31-08-2010, 23:28
Jak fajnie jest być studentem... :mrgreen:

Masz na myśli imprezy czy zakuwanie po nocach by zaraz po egzaminie wszystko zapomnieć i zrobić w głowie miejsce na inny przedmiot?

di_
31-08-2010, 23:35
Pierwszy odcinek "Klanu" jest jutro czy startują od poniedziałku? ;)
PS. powodzenia w nowym roku szkolnym. Szczególnie maturzystom ;)

offthe
31-08-2010, 23:46
Koniec wakacji oznacza też... Luz na wyjeździe z obwodnicy i brak korka od gdyni aż po redę...

ropusz
31-08-2010, 23:48
Pierwszy odcinek "Klanu" jest jutro czy startują od poniedziałku? ;)
Jak to pierwszy? Chyba 1913? ;)

Sendilkelm
31-08-2010, 23:49
To, że z początkiem roku szkolnego jest większy ścisk w metrze to jestem w stanie zrozumieć ale skąd się nagle te samochody biorą? Dzieci przecież nie mają samochodów?

Też się zastanawiałem, ale z tego co wiem to:
1. Jeździ więcej autobusów - na czas wakacji niektóre linie są okrojone
2. Rodzice wożą dzieci samochodami do szkoły, a dopiero później jadą do pracy - więcej pokonują, wcześniej wychodzą
3. Niektóre dzieci w liceum 17,18 latkowie też jeżdżą samochodami do szkół, szczególnie tych prywatnych
4. We wrześniu w połowie już zaczynają się studia, więc to samo z samochodami ;/
5. lipiec/sierpień to czas urlopowy, niech na kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy - po 2 osoby weźmie urlop z jednej firmy na każde dwa tygodnie - nie ma siły będzie luźniej

Dla mnie to są jedyne wytłumaczenia tego, że tak się dzieje - bo to, że tak jest to widać gołym okiem.

FHR dobrze pisze. Ja np. nadal tak odliczam czas, ale to chyba bardzo leży w naturze człowieka. Obecnie żyje do weekendu z powodu ligi futsalowej w której gram, więc tygodnie mijają bardzo szybko. Często odliczam czas do ważniejszych wydarzeń, czy to sportu, nowego filmu w kinie etc., na które czekam z niecierpliwością.

... i tak mija życie ;/

mypod
01-09-2010, 00:01
No i skończyło się rumakowanie...

Magda.K
01-09-2010, 00:07
Masz na myśli imprezy czy zakuwanie po nocach by zaraz po egzaminie wszystko zapomnieć i zrobić w głowie miejsce na inny przedmiot?

To, że mam wakacje od połowy czerwca do końca września, że często mam 1-2 dni w tygodniu wolne (szczególnie pod koniec semestru), że sama wybrałam sobie to czego chcę się uczyć, że część tej wiedzy jest mi w życiu bardzo przydatna i nie, nie zapominam wszystkiego zaraz po egzaminie, bo nie po to poszłam na te studia żeby tylko dostać papierek.
;)

MrQba
01-09-2010, 00:21
Byłem studentem miałem dużo wolnego czasu na robienie zdjęć to nie miałem pieniędzy na aparat i szkła. Teraz pracuje mam wszystko co mi potrzeba do cykania zdjęć tylko czasu non stop brakuje ;)

Ewci@
01-09-2010, 00:28
a ja dopiero czekam na wakacje ... będą już za 2,5 miesiąca :)

mtu
01-09-2010, 00:36
Byłem studentem miałem dużo wolnego czasu na robienie zdjęć to nie miałem pieniędzy na aparat i szkła. Teraz pracuje mam wszystko co mi potrzeba do cykania zdjęć tylko czasu non stop brakuje ;)

Podpisuję się pod tym z całego serca... też tak mam, sprzęt jest, ale czasu jakoś brak... :)
Mariusz

Bonthyc
01-09-2010, 01:34
Jak fajnie jest być studentem... :mrgreen:
Poczekaj kilka latek a stwierdzisz, że z chęcią byś poszła 1 września do budy i poopierdalała się w szkolnych ławkach podczas gdy rodzice zajmowali się wszystkimi duperelami, formalnościami, lataniem po urzędach itp itd...

KaeF
01-09-2010, 01:37
Fajnie macie, ja tu się zastanawiam jak mi zleciało 1,5 roku w tej samej firmie.. Przecież wczoraj tam wszedłem i poznałem współpracowników.. Po drodze żadnych wakacji, ciągły stres, papiery, rachunki, urzędy. Ewentualny urlop daje energię na daw tygodnie, później człowiek znów zmarnowany... Ja chcę z powrotem do ogólniaka!!!

andrzej_suse10
01-09-2010, 01:50
Czym tu się stresować? ja coprawda teraz zaczynam rok szkolny tylko w szkole muzycznej a od października dodatkowo studia.... i jakoś zawsze mimo totalnego zawalenia robotą i masy obowiązków zawsze znajduję troszeczkę czasu na szlajanie się po nocy po mieście i picie piwa. :D

Meggido
01-09-2010, 08:08
nie po to poszłam na te studia żeby tylko dostać papierek ;)
Podoba mi się podejście. :-) A co studiujesz?

Mnie też się rok szkolny zawsze dłużył, a teraz czas gna jak szalony... :-(

sebaok
01-09-2010, 08:28
Wreszcie koniec wakacji, do szkoły lenie :D
Ja tam na wrzesień oczekuje cały rok bo za jakiś tydzień zaczną sie koncerty w lesie czyli rykowisko:)

edit. Chętnie bym wrocil do czasów średniej:D

onia
01-09-2010, 08:29
Fajnie macie, ja tu się zastanawiam jak mi zleciało 1,5 roku w tej samej firmie.. Przecież wczoraj tam wszedłem i poznałem współpracowników.. Po drodze żadnych wakacji, ciągły stres, papiery, rachunki, urzędy. Ewentualny urlop daje energię na daw tygodnie, później człowiek znów zmarnowany... Ja chcę z powrotem do ogólniaka!!!

To ja mam na odwrót po urlopie nawet tygodniowym przychodzę do pracy i jestem przez kolejny jakiś taki niewyraźny ... nie za bardzo wiem co się dzieje i ogólnie jakiś taki dodatkowy tydzień lenia ale już w pracy :)

michalek1214
01-09-2010, 08:45
Hmm ja się nie przejmuję końcem wakacji ;p. Jedynie czego w tym roku się boje to matura i egzaminy zawodowe :/
Cóż koniec wygodnego życia czas zacząć myśleć o "normalny" życiu :)

bil78
01-09-2010, 08:56
koniec wakacji i dobrze w końcu będzie pusto na szlakach uffffffff

prz3mo
01-09-2010, 08:58
Wakacje jak wakacje, ale jak pomyślę, że zaraz będzie szaro, buro, zimno i znów trzeba będzie czekać do kwietnia.... wwwrrrrr...... Niestety zmiana pory roku z lata na jesień działa destrukcyjnie na moją psychę.

Meggido
01-09-2010, 09:02
Wakacje jak wakacje, ale jak pomyślę, że zaraz będzie szaro, buro, zimno i znów trzeba będzie czekać do kwietnia.... wwwrrrrr...... Niestety zmiana pory roku z lata na jesień działa destrukcyjnie na moją psychę.
Nie jesteś osamotniony. ;(

titus1
01-09-2010, 09:14
prz3mo, nie jesteś sam...
U nas w firmie też koniec wakacji. Szef wraca z urlopu. Lubie takie urlopy, kiedy można odpocząć w firmie jak nie ma "wodzów".

sebaok
01-09-2010, 09:41
marudzicie :p jesień to piękna pora na zdjecia, będzie kolorowo w lasach i parkach:D

Dex
01-09-2010, 09:44
Mniej dzieci neo będzie przesiadywało rano przed kompem :mrgreen:

prz3mo
01-09-2010, 09:45
marudzicie :p jesień to piękna pora na zdjecia, będzie kolorowo w lasach i parkach:D

Piękna to ona była 10, 15 lat temu... Teraz klimat jest posrany, nie ma już "polskiej złotej jesieni" :-P

Aktal
01-09-2010, 09:55
Nie ma złej pogody jest tylko nieodpowiednie do warunków ubranie.

Erie
01-09-2010, 09:57
Koniec wakacji oznacza też... Luz na wyjeździe z obwodnicy i brak korka od gdyni aż po redę...

od Gdyni aż po Władysławowo raczej :( - 2-3 godziny stania przeplatanego z przejechaniem 5 metrów co jakiś czas

credka
01-09-2010, 10:12
Wakacje jak wakacje, ale jak pomyślę, że zaraz będzie szaro, buro, zimno i znów trzeba będzie czekać do kwietnia.... wwwrrrrr...... Niestety zmiana pory roku z lata na jesień działa destrukcyjnie na moją psychę.
i tylko dlatego nie lubię końca wakacji :( Zdecydowanie jestem ciepłolubna, a wrzesień to czas, kiedy zaczynam zapadać w sen zimowy.
Fakt, że w szkole bywało fajnie, czasem tęskni się do tego ... wszystkiego, ale jednak wolę sama decydować jak i z kim spędzam dni :) Może gdyby na tych nudnych lekcjach były wygodne i nie takie twarde krzesła (źle się na nich śpi), byłoby mniej boleśnie :P
owocnego roku tym, którzy jednak muszą... :)

Magda.K
01-09-2010, 11:19
Podoba mi się podejście. :-) A co studiujesz?


Zdrowie Publiczne na ŚUM.
Wiesz to taki "beznadziejny kierunek" po którym nie ma gdzie iść do pracy i w ogóle jest "be i fuj i śmierdzi" :razz: tak przynajmniej na nas patrzą studenci medycyny, stomy i innych "lepszych" kierunków na ŚUM ;)
Ja poszłam na ten kierunek dlatego, że mnie to interesuje i chcę coś robić w tym kierunku w przyszłości. A to, że z pracą po tym kierunku kiepsko.. ? teraz po większości kierunków jest ciężko. Że niby co ja mogę po tym robić, bo to jest bardzo ogólny kierunek ? Tak samo ja się wtedy pytam, co będą robić tysiące magistrów socjologii, politologii, etnografii itp. ? ;)
Zresztą to jest najbardziej irytujące dla mnie pytanie: co ja będę po tym robić...

Uf no to się wygadałam.. :razz:

messer
01-09-2010, 11:31
Zresztą to jest najbardziej irytujące dla mnie pytanie: co ja będę po tym robić...



Teraz jest po prostu irytujące.
Jak skończysz te studia, to będzie ono... cóż. Irytujące znacznie bardziej.
;)

A swoją drogą -- co będziesz po tych studiach robić? :)

Magda.K
01-09-2010, 12:03
A swoją drogą -- co będziesz po tych studiach robić? :)

A kto to wie ? Może w ogóle nie będę pracować w zawodzie jak nam się z Tż uda założyć firmę. A może jak mi wystarczy zapału do pracy naukowej to jakaś asystentura na ŚUM. A może w szpitalu, sanepidzie, przychodni, a może w dawnym śląskim centrum zdrowia publicznego (byłoby idealnie :razz:). Nie wiem co będzie za 2 lata. Nie mam 1 konkretnego celu więc nie będzie takiego żalu jak się nie uda.

ropusz
01-09-2010, 12:18
prz3mo, nie jesteś sam...
U nas w firmie też koniec wakacji. Szef wraca z urlopu. Lubie takie urlopy, kiedy można odpocząć w firmie jak nie ma "wodzów".

Zasadniczo urlopy dzielimy na dwa typy: urlop własny i urlop szefa.

Maciek R
01-09-2010, 12:20
Jak dobrze, że nie poszedłem dzisiaj do szkoły. :D
Moje wakacje właśnie dzisiaj się dopiero zaczęły. Studia rozpoczynam to jeszcze 'chwila' odpoczynku przede mną, potem już będzie podobno tylko gorzej. ;)

Sendilkelm
01-09-2010, 12:37
Zasadniczo urlopy dzielimy na dwa typy: urlop własny i urlop szefa.

Niezłe :) Czyli generalnie masz 52 dni urlopu w roku ...

Erie
01-09-2010, 13:03
Niezłe :) Czyli generalnie masz 52 dni urlopu w roku ...

chyba, że biorą w tym samym czasie :D

Sendilkelm
01-09-2010, 13:04
chyba, że biorą w tym samym czasie :D

Fakt. Tylko jak już wezmą w tym samym czasie, to żeby się nie spotkali na tych samych wakacjach, bo z 52 dni może zrobić się 0 (w ekstremalnym przypadku) :)

gilvhs
01-09-2010, 14:17
O tak kolejny rok szkolny. Wakacje się skończyły a z nimi nieograniczony czas na focenie. Dzisiaj pojechałem autkiem do szkoły i nie było gdzie zaparkować. Wszyscy z klasy maturalnej wpadli na ten sam pomysł. Pochwalić się, że zdało się prawko przez wakacje. Do tego doszedł remont drogi koło szkoły i budowa sali gimnastycznej. Ale i tak dobrze zobaczyć znajomych. Szkoła nie taka zła. Będę jeszcze ferie, święta, długie weekendy. Nie ma co się martwić. Tylko do nauki bo matura się już zbliża :D .

Ahh gdybym tylko nie miał doła po rozstaniu ...

swider
01-09-2010, 21:11
Ależ ja bym teraz chciał iść do szkoły/na uczelnię... matko...

ASAHI
01-09-2010, 21:30
świder, mnie 7 lat w firmie zleciało jak miesiąc..
Naprawdę chciałoby się wrócić do szkoły - u mnie do technikum - tak dobrze to nie było nigdzie..