Zobacz pełną wersję : porwanie pary młodej
miron19j
29-08-2010, 23:34
byłem wczoraj na ślubie córki kolegi. Po ceremonii, przed kościołem, po życzeniach, młodzi zbierali się do odjazdu. W tym momencie zajechała z piskiem furgonetka i wyskoczyło z niej 4 zamaskowanych osobników z bronią. Zabrali młodych sprzed samochodu. Gdy już mieli wsiadać do furgonetki, na plac wpadli antyterroryści i rozwalili porywaczy. Cała akcja trwała może minutę, półtorej.
Okazało się, że młody udziela się w grupie ASG i koledzy zrobili mu prezent ślubny. Młody chyba wiedział, albo się domyślał, młoda raczej nie. Miny zgromadzonych gości bezcenne. Do teraz żałuję, że nie miałem przy sobie aparatu.
dominikmiz
29-08-2010, 23:44
No ciekawy prezent ,a jak by tak ktos na zawał padł?:D
Może i czarny scenariusz przewiduje ale...
Do teraz żałuję, że nie miałem przy sobie aparatu.
Zawsze tak jest i to jest chyba reguła, że jak zdarzy się coś, co mogłoby być uchwycone jako zdjęcie życia, to akurat nie ma aparatu, lub jest schowany w torbie.:-)
Władca Pixeli
30-08-2010, 06:54
Do teraz żałuję, że nie miałem przy sobie aparatu.
Kamera albo opcja filmowania w aparacie byłaby w takim przypadku bardziej przydatna :mrgreen:
a pomyśle sobie, że masz aparat, fotografujesz z przejęciem, a potem okazuje się, że to było naprawdę ...
Dlatego ja jestem przygotowany na takie sytuacje i zamiast odbezpieczonego aparatu, wolę nosić ze sobą odbezpieczony pistolet ...
Zawsze tak jest i to jest chyba reguła, że jak zdarzy się coś, co mogłoby być uchwycone jako zdjęcie życia, to akurat nie ma aparatu, lub jest schowany w torbie.:-)
Dlatego najlepszym aparatem jest ten, ktory masz wlasnie przy sobie ;)
a pomyśle sobie, że masz aparat, fotografujesz z przejęciem, a potem okazuje się, że to było na prawdę ...
Dlatego ja jestem przygotowany na takie sytuacje i zamiast odbezpieczonego aparatu, wolę nosić ze sobą odbezpieczony pistolet ...
Problem by był, jak byś do tych "terrorystów" zaczął strzelać... to by było co fotografować :D
Problem by był, jak byś do tych "terrorystów" zaczął strzelać... to by było co fotografować :D
hEHE, kiedyś Policja przeprowadzała w Mszanie Dolnej akcję - napad na bank. Zamaskowani funkcjonariusze napadli na miejscowy bank i mierzyli czas dojazdu miejscowych, którzy nie wiedzieli o niczym. Akcja była tajna, nie wiedział również mój znajomy ochroniarz (inna branża). I interweniował. Mina policjanta wychodzącego z banku i widzącego wielkiego kolesia, który przeładował gnata i wymierzył w niego - bezcenne... :)
byłem wczoraj na ślubie córki kolegi. Po ceremonii, przed kościołem, po życzeniach, młodzi zbierali się do odjazdu. W tym momencie zajechała z piskiem furgonetka i wyskoczyło z niej 4 zamaskowanych osobników z bronią. Zabrali młodych sprzed samochodu. Gdy już mieli wsiadać do furgonetki, na plac wpadli antyterroryści i rozwalili porywaczy. Cała akcja trwała może minutę, półtorej.
Okazało się, że młody udziela się w grupie ASG i koledzy zrobili mu prezent ślubny. Młody chyba wiedział, albo się domyślał, młoda raczej nie. Miny zgromadzonych gości bezcenne. Do teraz żałuję, że nie miałem przy sobie aparatu.
Fajny pomysł, ale tak jak ktoś wcześniej wspomniał... dość ryzykowny. Nie daj Boże jakiejś babci nie wytrzymałoby serce czy coś...
W tamtym roku niedaleko mojego miasta na weselu miał wylądować na spadochronie skoczek, który miał wręczyć pani młodej różę. Niestety spadochron nie otworzył się na czas, skoczek runął na ziemię i zginął (można by rzec na oczach pary młodej i gości weselnych).
Każda zabawa jest fajna, jeśli jest ze smakiem... Napad terrorystów itp. raczej nie wywoła radości u gości :|
I tak lepiej, że to nie młody skakał z tego spadochronu...
krzysztof jot
30-08-2010, 11:55
Dlatego ja jestem przygotowany na takie sytuacje i zamiast odbezpieczonego aparatu, wolę nosić ze sobą odbezpieczony pistolet ...
masz zezwolenie na posiadanie i noszenie broni ? wow - jak mówią :)
Kasandra
30-08-2010, 14:58
Nie musi, bo to broń na kapiszony;-)
Photoartbox
30-08-2010, 15:07
masz zezwolenie na posiadanie i noszenie broni ? wow - jak mówią :)
Skoro to Uboot, to pewnie ma pozwolenie na torpedy :)
Nie musi, bo to broń na kapiszony;-)
Kapiszonowa torpeda, juz sobie to wyobrazilem :-)
Kiedyś słyszałem o podobnej akcji, z tą różnicą że młody z świadkiem byli w bractwie rycerskim. Na przyjęcie wpadli rycerze i chcieli porwać młodą, a młody z świadkiem mieli gdzieś za stolikami schowane miecze i zaczęli jej bronić ;) W tym przypadku chyba nikt tego nie wziął na serio.
I o to chodzi, żeby znać granice żartu.
W tamtym roku niedaleko mojego miasta na weselu miał wylądować na spadochronie skoczek, który miał wręczyć pani młodej różę. Niestety spadochron nie otworzył się na czas, skoczek runął na ziemię i zginął (można by rzec na oczach pary młodej i gości weselnych).
BeZeDeURa :)
Skoczek - zgadza się,
miał lądować - zgadza się,
na spadochronie - też się zgadza,
zginął - również się zgadza i na tym chyba koniec prawdy.
spadochron nie otworzył się na czas - bzdura, spadochron się otworzył na czas.
runął na ziemie - bzdura, runął to można spadając, a jak nazwać coś, gdy ktoś leci i przywali w ziemię?
Skoczek wyskoczył z motoparalotni, otworzył spadochron który zadziałał prawidłowo, następnie kontynuował lot do ziemi i na niskiej wysokości postanowił wykonać efektowny zwrot i lądowanie. To już mu się nie udało. Wykonał dwa podstawowe błędy:
1. wybrał niebezpieczny manewr lądowania na małej czaszy w nieznanym (przygodnym terenie),
2. ogólnie to nie powinien się z tak szybką i małą czasza na takie skoki wybierać ale wybrać dużą i bezpieczną czaszę spadochronową.
Dla 99% społeczeństwa i dziennikarzy nieobeznanych z tematem, wypadek na spadochronie == nieotwarty spadochron. Tymczasem jest wręcz przeciwnie, wypadki z powodu nieotwartego spadochronu to tylko kilka procent. Większość wypadków powstaje w ten sposób jaki zaprezentował ten pan.
I to na tyle offtopu.
RomanZWrocławia
30-08-2010, 20:06
"Kiedyś słyszałem o podobnej akcji, z tą różnicą że młody z świadkiem byli w bractwie rycerskim. Na przyjęcie wpadli rycerze i chcieli porwać młodą, a młody z świadkiem mieli gdzieś za stolikami schowane miecze i zaczęli jej bronić"
Takie rzeczy to min. w Hotelu Maria w Wałbrzychu. Jedna z takich akcji zakończyła się tym, że pan młody - no pech w bielutkim garniaku - popełnił błąd w prostym pokazie fechtunku i zaliczył cios mieczem prosto w ... łeb. Kolor czerwieni na bieli garnituru - niezapomniany tak jak wizyta w szpitalu na zakładanie szwów.
Ludzi ze zbytków zaczyna je.... totalnie.
BeZeDeURa :)
Skoczek - zgadza się,
miał lądować - zgadza się,
na spadochronie - też się zgadza,
zginął - również się zgadza i na tym chyba koniec prawdy.
spadochron nie otworzył się na czas - bzdura, spadochron się otworzył na czas.
runął na ziemie - bzdura, runął to można spadając, a jak nazwać coś, gdy ktoś leci i przywali w ziemię?
Skoczek wyskoczył z motoparalotni, otworzył spadochron który zadziałał prawidłowo, następnie kontynuował lot do ziemi i na niskiej wysokości postanowił wykonać efektowny zwrot i lądowanie. To już mu się nie udało. Wykonał dwa podstawowe błędy:
1. wybrał niebezpieczny manewr lądowania na małej czaszy w nieznanym (przygodnym terenie),
2. ogólnie to nie powinien się z tak szybką i małą czasza na takie skoki wybierać ale wybrać dużą i bezpieczną czaszę spadochronową.
Dla 99% społeczeństwa i dziennikarzy nieobeznanych z tematem, wypadek na spadochronie == nieotwarty spadochron. Tymczasem jest wręcz przeciwnie, wypadki z powodu nieotwartego spadochronu to tylko kilka procent. Większość wypadków powstaje w ten sposób jaki zaprezentował ten pan.
I to na tyle offtopu.
Bardzo możliwe, że niedokładnie to opisałem, jakiś czas temu to było...
Fakt jest faktem, że miało być fajnie, a wyszło "niefajnie".
Tak jak kilka lat temu(z radia słyszałem), kilku kumpli postanowiła zrobić oryginalny prezent dla swojego koleszki na urodziny w postaci porwania.Krótko mówiąc - Podjechał duży wóz i zabrał delikwenta, pewna starsza Pani będąca światkiem, zawiadomiła o tym policje. "Koledzy" musieli potem zapłacić trochę $$$ za akcje milicji...
Ludzi ze zbytków zaczyna je.... totalnie.
Po przeczytaniu tego tematu -> http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=156115
Jakoś ślub z atrakcją w postaci wpadnięcia anty oraz terrorystów w ogóle mnie nie dziwi...
Pozdrawiam
Po przeczytaniu tego tematu -> http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=156115
Jakoś ślub z atrakcją w postaci wpadnięcia anty oraz terrorystów w ogóle mnie nie dziwi...
Pozdrawiam
Znam, czytałem, również podobnie idiotyczny, filmowanie nocy poślubnej, oczywiście udawanej, bo wianuszek dawno został zgubiony :), fotografowanie narodzin dziecka, oj zaraz będzie się działo, ludożercy ;).
Kiedyś filmowałem ślub-było lato a upał panował niemiłosierny.Ksiądz, celebrujący uroczystość - zemdlał.
Stało się to, tuż przed założeniem obrączek. Konsternacja zapanowała niesamowita, księdza zaczęto
reanimować z pozytywnym skutkiem. Okazało się ,że to nie zawał tylko omdlenie od upału, więc pleban
usiłował dokończyć ceremonię. Po minucie jednak usiadł na ławce i oświadczył, że dalej nie da rady.
Jako, że znam wszystkie formułki ślubne z USC i kościoła na pamięć, postawiłem kamerę na statyw,
stanąłem za ołtarzem i zacząłem kończyć to, co ksiądz nie skończył. Myślałem,że będą jakieś sprzeciwy
ze strony proboszcza, ale zobaczyłem jak mi kiwnął głową- dając przyzwolenie.
Ślub dokończyłem, wszyscy mi później na weselu dziękowali, ciesząc się z tego, że dzięki mnie wesele
mogło się odbyć a Pani Młoda to nawet złapała mnie za rękę (urodziwa była bardzo) i zaciągnęła mnie
do pomieszczenia noclegowego, zamknęła drzwi na klucz od wewnątrz i....... wtedy się obudziłem :(
Kiedyś filmowałem ślub-było lato a upał panował niemiłosierny.Ksiądz, celebrujący uroczystość - zemdlał.
Stało się to, tuż przed założeniem obrączek. Konsternacja zapanowała niesamowita, księdza zaczęto
reanimować z pozytywnym skutkiem. Okazało się ,że to nie zawał tylko omdlenie od upału, więc pleban
usiłował dokończyć ceremonię. Po minucie jednak usiadł na ławce i oświadczył, że dalej nie da rady.
Jako, że znam wszystkie formułki ślubne z USC i kościoła na pamięć, postawiłem kamerę na statyw,
stanąłem za ołtarzem i zacząłem kończyć to, co ksiądz nie skończył. Myślałem,że będą jakieś sprzeciwy
ze strony proboszcza, ale zobaczyłem jak mi kiwnął głową- dając przyzwolenie.
Ślub dokończyłem, wszyscy mi później na weselu dziękowali, ciesząc się z tego, że dzięki mnie wesele
mogło się odbyć a Pani Młoda to nawet złapała mnie za rękę (urodziwa była bardzo) i zaciągnęła mnie
do pomieszczenia noclegowego, zamknęła drzwi na klucz od wewnątrz i....... wtedy się obudziłem :(
......yyyyyyy......ze niby śmiesznie miało byc?
Dobry dowcip zaskakuje pointą, a ten tekscik, od poczatku to wielka wiadoma sciema, na poziomie nasto-latka.
Szanuj uzytkownikow tego forum........
Takie na sile bycie zabawnym, mnie nie bawi, a nawet żenuje.......
Chyba ze jest drugie dno tego tekstu, a ja ze swej "zdgredowosci" nie załapałem.......
Mnie to też specjalnie nie bawiło, co widać po emotikonce na końcu.
W tym tekście jest wiele prawdy, oczywiście nie wszystko jest prawdą. Jest też drugie dno w którym
widać,że brakuje Ci kolego poczucia humoru. Trzymaj fason i nie irytuj się!
Pozdrawiam!
Mnie to też specjalnie nie bawiło, co widać po emotikonce na końcu.
W tym tekście jest wiele prawdy, oczywiście nie wszystko jest prawdą. Jest też drugie dno w którym
widać,że brakuje Ci kolego poczucia humoru. Trzymaj fason i nie irytuj się!
Pozdrawiam!
Mnie również by nie bawiło, gdybym się obudził w takim momencie.;-)
teh_14m3
30-08-2010, 23:19
Mnie również by nie bawiło, gdyby się obudził w takim momencie.;-)
pamiętaj że istnieje możliwość, iż na kolegę kobiety mówią "huragan" i mu to wystarczyło ;)
co do tematu pierwotnego to moim zdaniem takie zabawy są tak samo żenujące jak dorośli faceci biegający po lesie z pistoletami na kulki, bawiąc się w wojsko.
co do tematu pierwotnego to moim zdaniem takie zabawy są tak samo żenujące jak dorośli faceci biegający po lesie z pistoletami na kulki, bawiąc się w wojsko.
No co Ty. Cały dzień biegania po lesie to idealna wymówka, żeby uzasadnić zmęczenie, gdy żona chce wieczorem seksu.:-D
miron19j
30-08-2010, 23:38
co do tematu pierwotnego to moim zdaniem takie zabawy są tak samo żenujące jak dorośli faceci biegający po lesie z pistoletami na kulki, bawiąc się w wojsko.
a siedzenie cały dzień po pachy w błocie, żeby sfotografować jakiegoś ptaszka, to co? Też całkiem normalne jest? ;-)
Dlatego sądzę, iż nie ma dorosłych facetów-są najwyżej poważnie wyglądający i starcy ;)
Mnie to też specjalnie nie bawiło, co widać po emotikonce na końcu.
W tym tekście jest wiele prawdy, oczywiście nie wszystko jest prawdą. Jest też drugie dno w którym
widać,że brakuje Ci kolego poczucia humoru. Trzymaj fason i nie irytuj się!
Pozdrawiam!
Nie oceniaj mojego poczucia humoru, to raz. Dwa, nie irytuje sie, a trzy to chyba ci sie emotikonki pomyliły, bo ta swiadczy o smutku z niespełnionej fantazji, a nie o spojrzeniu z przymruzeniem oka.
Po prostu, takie teksty nie sa zabawne. Mają sens i odcien humorystyczny gdy zaskakuja finałem, a twoj tekst tego w sobie nie ma. Jest jak "żenujący dowcip prowadzącego" Familiade....
Takie jest moje zdanie i mam do niego prawo, jak kolega do swoich fantazji:D
Dlatego sądzę, iż nie ma dorosłych facetów-są najwyżej poważnie wyglądający i starcy ;)
Faceci ponoć rozwijają się do piątego roku życia, a później tylko rosną.;-):smile:
teh_14m3
31-08-2010, 00:00
No co Ty. Cały dzień biegania po lesie to idealna wymówka, żeby uzasadnić zmęczenie, gdy żona chce wieczorem seksu.:-D
sugerujesz skrytogejostwo?! Cały dzień z chłopakami, a później nawet z żoną się nie chce :twisted:
;)
a siedzenie cały dzień po pachy w błocie, żeby sfotografować jakiegoś ptaszka, to co? Też całkiem normalne jest? ;-)
no tak ale przecież ASG to jest UDAWANIE, więc korzystając z twojego porównania musiałbyś cały dzień udawać, że siedzisz po pachy w błocie i wizualizować sobie prawdziwe leżakowanie :D
Już kiedyś pisałem ale powtórzę, iż cieszę się że za pięć lat osiągnę poziom emocjonalny
mojego małego wnuka - razem się wtedy pobawimy.
Martwi mnie jednak to, iż nie będę miał wspólnego języka z niektórymi użytkownikami tego
forum ;)
miron19j
31-08-2010, 00:08
no tak ale przecież ASG to jest UDAWANIE, więc korzystając z twojego porównania musiałbyś cały dzień udawać, że siedzisz po pachy w błocie i wizualizować sobie prawdziwe leżakowanie :D
raczej niekoniecznie. Oni po lesie biegają naprawdę, mundury noszą prawdziwe, broń mają. Tylko naboje takie trochę nieprawdziwe. To tak, jakbyś siedział po pachy w błocie a nie wziął karty/filmu i udawał, że robisz zdjęcia. :-)
teh_14m3
31-08-2010, 00:11
raczej niekoniecznie. Oni po lesie biegają naprawdę, mundury noszą prawdziwe, broń mają. Tylko naboje takie trochę nieprawdziwe. To tak, jakbyś siedział po pachy w błocie a nie wziął karty/filmu i udawał, że robisz zdjęcia. :-)
no właśnie, w takim razie siedzisz w tym błocie w jakimś celu ;) oni takiego nie mają, bo biegać po lesie mogą bez malowania twarzy i zakładania dopasowanych ubrań :P
Poza tym nigdy nie siedziałem po pachy w błocie żeby zrobić zdjęcie, jedynie raz czy dwa przez przypadek wpadłem :twisted:
.....ale po co ma robić zdjęcia, jak nie wziął karty czy filmu? ;)
Ps.
Przemyślałem, ma dużo pamięci wewnętrznej ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.