PDA

Zobacz pełną wersję : Jak nauczyć mamę komputera/Internetu?



mrpawcio
27-08-2010, 14:48
Witam,

chciałbym nauczyć mamę obsługi komputera i Internetu. Zna już podstawy podstaw, potrafi obsłużyć nk czy pocztę, zaczyna używać google do wyszukiwania potrzebnych informacji, ale robiąc to nie bardzo wie o co chodzi, nie czuje się pewnie. Cały czas jej pomagam, jednak niektóre rzeczy są dla mnie zbyt oczywiste. Książki typu KŚ dla seniora/dla opornych przeglądałem, ale nie tego szukam. Czy jest jakaś strona typu szerokikadr z licznymi filmamami/instrukcjami co i jak się robi? Może jakaś przydatna książka? Czy lepiej jednak samemu wszystko powoli wykładać? Macie jakieś doświadczenia?

nigel
27-08-2010, 14:57
Moim zdaniem, po prostu pozwol sie mamie tym "pobawic" i nauczyc po swojemu. Ja tak zrobilem ze swoja mama i dalo rade.
Czasem ma jeszcze zaciecia w prostych tematach, ale generalnie juz swobodnie z kompa korzysta.
Aha no i oczywiscie trzeba sie liczyc, ze system bedzie do reinstalacji po takich zabawach :)

eagis
27-08-2010, 15:00
Proponuję zrobić obraz partycji systemowej, przyda się;)

Psychotrop
27-08-2010, 15:08
wydrukuj mamie cały internet, żeby miała w formie papierowej ;)

a tak serio
pokaż mamie tylko totalne podstawy:
-gdzie włączyć/wyłączyć komputer/system
-którą ikonkę kliknąć żeby odpalić net/przeglądarkę
-wrzuć do ulubionych kilka portali a startową ustaw google
-powiedz mamie która ikonka w przeglądarce co robi (wstecz, odśwież, nowa zakładka ...)

a na koniec spisz to na kartce i zostaw mamę samą.

p.s.
ostatnio remont był w rodzinnym domu.
znaleźliśmy jakąś starą kartkę właśnie z taką rozpiską, ale do pilota od magnetowidu - właśnie dla mamy :);)

freefly
27-08-2010, 15:09
Niech mama usiądzie przy tobie jak korzystasz z komputera i nich zadaje pytanie co robisz w danej chwili. A Ty mamie tłumacz najbardziej łopatologicznie jak się da.

Tomeqp
27-08-2010, 15:10
Z doświadczenia wiem, że takie osoby boją się, że zepsują, a najczęściej nie da się zepsuć sprzętu nawet wciskając wszystko naraz. Najwyżej trzeba będzie przywrócić ustawienia fabryczne i tyle. Trzeba im to uświadomić, bo bez tego nie da rady. Z komputerem faktycznie może być trochę ciężej, ale może da się jakoś łatwo ustawić przywracanie do stanu sprzed zabawy, np. jakiś skrót klawiszowy? Wtedy powiesz mamie, że jak coś "zepsuje", to ma wcisnąć to i tamto i się naprawi. ;) Taka świadomość, że wszystko da się cofnąć dużo pomaga.

mrpawcio
27-08-2010, 15:10
Ok, dzięki za porady! Usunąć nic nie usunie, bo boi się cokolwiek nacisnąć jak się okienko pojawia.

biegly
27-08-2010, 15:10
I do tego, duzoo cierpliwosci ;)

offthe
27-08-2010, 15:27
Lepiej jak nie potrafi i nie czuje się pewnie, niż uważa, że potrafi i grzebie. Z mojej mamy komputerem nie ma żadnych problemów.. natomiast tato jak sobie zasiądzie i kombinuje.. to często udaje mu się przekombinować.. i nie należy się dziwić, że komputer będzie można używać po 10minutach od jego uruchomienia..
Moja mama podstawy podstaw opanowała dość szybko.. trzeba do tego dużo cierpliwości i tłumaczyć, jednak nie wykonywać za nią, żeby patrzała.. tylko sama ma robić. Chociaż moja może zrobic wysyłanie załącznika sto razy przy mnie, to jak jest sama, nie potrafi... Są pewne rzeczy których nie przeskoczysz.. pewne elementy których się nie nauczy..

Anja_G
27-08-2010, 15:35
http://www.elementarz-internetu.pl/

Wydanie papierowe zawiera szczegółowe informacje dla początkujących, oczywiście z obrazkami. Można było dostać w oddziale ING. Spróbuj szczęścia, mama byłaby zadowolona. :)

amirez
27-08-2010, 15:39
Niestety - to jest jak z jazda na rowerze - trzeba samemu.
Można pokazać i podpowiedzieć, ale jak Mama nie załapie komputerowego bakcyla, to nauka nic nie da.

mrpawcio
27-08-2010, 18:53
http://www.elementarz-internetu.pl/

Wydanie papierowe zawiera szczegółowe informacje dla początkujących, oczywiście z obrazkami. Można było dostać w oddziale ING. Spróbuj szczęścia, mama byłaby zadowolona. :)

Tego właśnie szukałem! Wielkie dzięki!

Nauczyłem już dziadka i babcię komórkę obsługiwać, ale komputer i Internet jest bardziej skomplikowany i ciężko jest pomyśleć o wszystkim. Z tą stronką na pewno będzie łatwiej. Jeszcze raz dzięki!

marekm
27-08-2010, 19:34
Moja mama, w wieku 85 lat dostała od nas (synów) komputer. Ponieważ, w tym czasie uczęszczała na Uniwersytet 3-go Wieku, zapisała się na zajęcia z informatyki.

Dzisiaj ma lat 89 i sama obsługuje internetowe konto bankowe, płaci rachunki przez internet, zgrywa zdjęcia ze swojego aparatu, pisze maile do znajomych (na ogół dużo młodszych), używa Skype'a i czyta prasę. :D

Anja_G
27-08-2010, 19:39
Tego właśnie szukałem! Wielkie dzięki!

Nie ma za co. :)


Moja mama, w wieku 85 lat dostała od nas (synów) komputer. Ponieważ, w tym czasie uczęszczała na Uniwersytet 3-go Wieku, zapisała się na zajęcia z informatyki.

Dzisiaj ma lat 89 i sama obsługuje internetowe konto bankowe, płaci rachunki przez internet, zgrywa zdjęcia ze swojego aparatu, pisze maile do znajomych (na ogół dużo młodszych), używa Skype'a i czyta prasę. :D

Pogratulować. I wieku, i zaradności. :)

Michał Jędrak
27-08-2010, 20:16
Najważniejsze jest znalezienie motywacji lub konieczności. Bez tego niewiele z tego wyjdzie. Mam znajomych, którzy mają po trzydzieścikilka lat i nie radzą sobie, a mój ojciec poczuł motywację i od dawna śmiga na ebayach z całego świata. Kupuje, sprzedaje, płaci paypalem i korzysta ze sklepów internetowych. Ma po prostu motywację, odkrył jakiś kawałek internetu dla siebie. Bez tego będzie cienko, bo taka obsługa komputera z doskoku się nie sprawdza. Musi być coś co zmusi do codziennego odpalenia komputera...

krolewicz
27-08-2010, 20:22
Moja mama, w wieku 85 lat dostała od nas (synów) komputer. Ponieważ, w tym czasie uczęszczała na Uniwersytet 3-go Wieku, zapisała się na zajęcia z informatyki.

Dzisiaj ma lat 89 i sama obsługuje internetowe konto bankowe, płaci rachunki przez internet, zgrywa zdjęcia ze swojego aparatu, pisze maile do znajomych (na ogół dużo młodszych), używa Skype'a i czyta prasę. :D


rewelacja :)

amirez
27-08-2010, 20:50
Moja mama, w wieku 85 lat dostała od nas (synów) komputer. Ponieważ, w tym czasie uczęszczała na Uniwersytet 3-go Wieku, zapisała się na zajęcia z informatyki.

Dzisiaj ma lat 89 i sama obsługuje internetowe konto bankowe, płaci rachunki przez internet, zgrywa zdjęcia ze swojego aparatu, pisze maile do znajomych (na ogół dużo młodszych), używa Skype'a i czyta prasę. :D
-------------------------------
Wielki "szacun" dla Starszej Pani!

Jacek_Z
27-08-2010, 23:10
I do tego, duzoo cierpliwosci ;)
Oj duzo. Niestety te osoby nauczą się co robić, ale w razie gdy cos idzie niestandardowo to klops. Ja mam 2 cioteczki na krańcach świata i "naprawiam" im zdalnie komputery, nie wiedząc co jest nawalone, mając system operacyjny w innym języku (hebrajski !!!) i słysząc tak niefachowe okreslenia, że naprawdę trzeba się sporo nagłowic o co tu może chodzić. Generalnie to rozmawiamy przez skype, a ja każę im uruchamiac zdalny pulpit i widzę w czym rzecz. Ale nie zawsze jest tak dobrze. Kiedyś o godz 0.30 miałem telefon od jednej z nich, bo nie mogła uruchomić skype. Nie potrafiła też sama odzyskać hasła. Okazuje się, że skype przysyła token do hasła, a nie nowe hasło. Ta międzynarodowa rozmowa na komórke trwała dwie godziny, do 2.30 w nocy. Trza mieć cierpliwość :mrgreen:

credka
27-08-2010, 23:55
Jacku, pomyśl o nowej branży - masz cierpliwość godną pozazdroszczenia. Mojej mamie przeglądanie zdjęć przynosi stres, ruszanie kółkiem w myszce to rzecz skomplikowana i w ogóle dlaczego mysz współdziała z tym co na obrazie... :D Po kilkunastu minutach zaczyna coś ogarniać, a przy następnej wizycie zaczynamy wszystko od nowa :D

zdyboo
28-08-2010, 15:33
Witam!

Ja rodzicom trzy lata temu dałem laptopa. Rodzice mieli wtedy po 65 lat. Na początku tato bardziej się interesował, czytał sobie głównie newsy, coś tam sobie surfowal po necie. Potem bakcyla połknęła mama i teraz głównie ona korzysta. Szuka przez Google, ma konto mejlowe i konto na Naszej Klasie, rozmawia też przez Skype.
Takich rzeczy jednak jak bardziej zaawansowana obsługa konta bankowego się jednak nie daje nauczyć. W ogóle wszystko co wiąże się z pieniędzmi, a dotyczy Internetu, to jednak przerasta ją psychicznie. Za bardzo boi się, że coś źle poklika i kasa pójdzie nie tam gdzie trzeba lub nie tyle co trzeba. Ja to rozumiem i już się przyzwyczaiłem, że jak coś trzeba kupić przez Internet czy zapłacić rachunki, to muszę ja.

ekonet
28-08-2010, 16:06
Po kilkunastu minutach zaczyna coś ogarniać, a przy następnej wizycie zaczynamy wszystko od nowa :D
Ja od kilkunastu lat mam klientów, których uczę posługiwania się komputerem, weterynarze, obecnie każde około siedemdziesiątki. Z początku załamywało mnie, że każdą lekcję trzeba zaczynać od podstaw, ale po pewnym czasie uświadomiłem sobie, że mam dożywotnich klientów i jest dobrze. ;)