Zobacz pełną wersję : Jak kładziecie aparaty :)
To mój pierwszy post na forum a od ok miesiąca jestem użyszkodnikiem D90. Od ok 2 miesięcy forum czytuję regularnie i postanowiłem w końcu zrobić ten krok... zarejestrować się. Poprzednio przez 10lat pstrykałem Canonami :lol:, aczkolwiek D90 jest moim pierwszym lustrem w cyfrze. To tak słowem wstępu i przywitania.
Jak widzicie mam taki standardzik początkującego nikoniarza - d90 z kitem i body + sb900... Jak tam wszystko złoży się do kupy to ciężko utrzymać w ręce niewprawionemu amatorowi - trzeba mieć odrobinę wprawy i zaufania do ręki (w końcu sprzęt za 5 koła piechotą nie chodzi). Pytanie kieruję jednak w innym kierunku - jak kładziecie swój sprzęt w podobnym składzie do wymienionego. Już grip nie pozwala położyć go normalnie, bo obiektyw przeważa... lampa dopełnia całości :) Ja kładę na lewym boku aby było łatwiej aparat złapać, ale i tak opiera się filtrem + lampą... zastanawiam się, czy to jakoś nie zaszkodzi częściom mechaniczny.
Nie wiem jak inni, ale ja mam specjalny zestaw poduszeczek. Pod całość płaska ale wielka. Do tego dwa komplety poduszeczek pod obiektyw - w zależności od tego czy mam założony grip czy nie. Całości dopełnia bawełniana szmatka zakładana na całość, aby wpływ promieni UV nie spowodował przedwczesnego blaknięcia delikatnych powłok aparatu;)
Nie wiem jak inni, ale ja mam specjalny zestaw poduszeczek. Pod całość płaska ale wielka. Do tego dwa komplety poduszeczek pod obiektyw - w zależności od tego czy mam założony grip czy nie. Całości dopełnia bawełniana szmatka zakładana na całość, aby wpływ promieni UV nie spowodował przedwczesnego blaknięcia delikatnych powłok aparatu;)
Szmatka musi mieć wyhaftowane inicjały, najlepiej złotą nitką.;-)
Poduszeczki z gęsiego puchu. :smile:
Nie wiem jak inni, ale ja mam specjalny zestaw poduszeczek. Pod całość płaska ale wielka. Do tego dwa komplety poduszeczek pod obiektyw - w zależności od tego czy mam założony grip czy nie. Całości dopełnia bawełniana szmatka zakładana na całość, aby wpływ promieni UV nie spowodował przedwczesnego blaknięcia delikatnych powłok aparatu;)
O w mordę !!! :lol:
Z gesiego puchu za drogie, ale w sumie to sprzet za kilka tys, wiec na tym sie nie powinno oszczedzac.Ja używa folii bąbelkowej, dodatkowo chroni sprzęt przed deszczem.
Tylko, żeby jakiejś alergii nie złapały :P
To ja po przeczytaniu dwóch pierwszych postów,dochodzę do wniosku,że jestem brutalem:)).
Ja wożę 500/4 w wózku dziecięcym wyłożonym kołderką z jedwabiu :D
no chłopie - jak Ty masz takie problemy z cyklu "jak kłądziecie aparat" to ja wymiękam. Z takim podejściem to najlepiej połóz go w pełnym rynsztunku i z założonym tulipanem na telewizorze niech cieszy oczy potencjalnych ogladaczy. No kurde - kładziemy przede wszystkim tak, by nie spadł niżej. Ja kłade normalnie - na gripie oparty na szkle z zaczepiona lampa - jesli rzecz jasna w danym momencie z tego korzystam. Rób zdjęcia a nie przejmuj się kto jak kładzie aparat. Możesz go sobie nawet postawić na obiektywie - co to za róznica ? Ja tam kłade tak by nie spadł - a czy to wyświetlacz, bok, na płasko czy na szkle - mało mnie to obchodzi. ja tym zdjęcia robię :)
Ja wieszam na wieszaczku :D
czuję ze watek bedzie fantazyjno rozwojowy :)
Antonioo
27-08-2010, 13:46
ja to starą lodówkę przerobiłem w generator próżni i aparat sobie lata spokojnie, bez przeciążania obiektywu czy gripa....
dosypałem ostatnio do niej calgona, i widzę, że to ma pozytywny skutek na odklejające się gumy....proces wręcz się cofa...
Tylko, żeby jakiejś alergii nie złapały :P
Wcześniej robisz testy. Najczęściej jest to uczulenie na kurz.:smile:
Ja zawsze stawiam go w pionie,obojętnie co miałoby to oznaczać:)).
stock--wątek już jest fantazyjno rozwojowo-humorystyczny:)/
Boisz się, że uszkodzisz aparat źle go kładąc? Zobacz to: http://www.youtube.com/watch?v=D1tTBncIsm8
Nie wiem jak inni, ale ja mam specjalny zestaw poduszeczek. Pod całość płaska ale wielka. Do tego dwa komplety poduszeczek pod obiektyw - w zależności od tego czy mam założony grip czy nie. Całości dopełnia bawełniana szmatka zakładana na całość, aby wpływ promieni UV nie spowodował przedwczesnego blaknięcia delikatnych powłok aparatu;)
Jarek, piszesz poważnie? :shock:
no chłopie - jak Ty masz takie problemy z cyklu "jak kłądziecie aparat" to ja wymiękam. Z takim podejściem to najlepiej połóz go w pełnym rynsztunku i z założonym tulipanem na telewizorze niech cieszy oczy potencjalnych ogladaczy.
Jak widzicie dodałem ten wątek do cafe... (Pogawędki na każdy niemal temat. Różności...) nie jest to coś z czym mam problem - po prostu jestem ciekaw jak sobie z tym radzicie. W canonie miałem podobnie i od takiego podpierania o obiektyw pokrzywiła się obudowa filtra UV, przez co nie wchodziły już inne oczka.
Swoją drogą... skoro można debatować 10 stron na temat tego którym okiem patrzeć w wizjer, dlaczego nie jak się kładzie aparat? :)
... nie jest to coś z czym mam problem
W canonie miałem podobny problem...
Zdecyduj - masz z tym problem czy nie? ;)
Poduszeczki wygrywają. :)
Edytowanie postu nic Ci nie pomoże. :p
Sebastianito
27-08-2010, 13:57
Powiedzcie mi ze to sie nie dzieje naprawde... Kurde poduszeczki pod aparat, zlota nitka, jedwabna kolderka. No faktycznie przeciez aparat musi odpoczywac po wyczerpujacym dniu ciezkiej pracy, wsrod morskich fal. Niejednokrotnie pozdrowiony przez Neptuna w postaci pióropuszy wody. Po ciezkim dniu w objeciach Artemidy raz po raz smaganych zielonymi galeziami drzew.
Wiecie co cos w tym jest... macie jakies linki gdzie mozna kupic ową jedwabna kolderke?
Jarek, piszesz poważnie? :shock:
Bognik, no wiesz, najzupełniej;)
velaskez
27-08-2010, 14:00
Kładę i już. A jak się zaczyna toczyć np. w dół zbocza, to go obserwuję nie interweniując, bo wiem że się dobrze bawi :twisted: :-P
Bognik, no wiesz, najzupełniej;)
No to pocisnąłeś :mrgreen:
Nie wiem jak inni, ale ja mam specjalny zestaw poduszeczek. Pod całość płaska ale wielka. Do tego dwa komplety poduszeczek pod obiektyw - w zależności od tego czy mam założony grip czy nie. Całości dopełnia bawełniana szmatka zakładana na całość, aby wpływ promieni UV nie spowodował przedwczesnego blaknięcia delikatnych powłok aparatu;)
podlinkować gdzieś, szmatka ma być z jedwabiu bo ma większy wspólczynnik refrakcji
Kasandra
27-08-2010, 14:02
A ja moim zapuszczam relaksacyjną muzykę.
Edytowanie postu nic Ci nie pomoże. :p
Zrobiłem to przed pojawieniem sie Twojego postu.
Ok ustalamy kiedyś miałem problem - teraz nie mam problemu. Nie chce mieć choć miałem... Ciesze się, że trafiłem na tak zabawne towarzycho :)
mateo912
27-08-2010, 14:08
Kładę i już. A jak się zaczyna toczyć np. w dół zbocza, to go obserwuję nie interweniując, bo wiem że się dobrze bawi :twisted: :-P
Maciek ale żeś pojechał:D a co jak zakręci mu sie w głowie(?) i zacznie zwracać "bebechy"?:D
Ja niestety zakupiłem w sklepie z antykami mebel z mahoniu. Stolarz zrobił mi specjalny stojak, ręcznie dopasowując przegrody na każdy możliwy wariant pucha + obiektyw + lampa. Całość obłożył specjalną gąbką oczywiście naturalną i obił skórą kozią, garbowaną ręcznie przez Tybetańskich mnichów:) Niestety jak zobaczyłem to arcydzieło sztuki to szkoda mi na nim kłaść aparaty, niech sobie dalej leżą jak do tek pory;) gdzie i jak popadnie.
Chcę je mieć zawsze pod ręką, wolę robić zdjęcia niż na nie patrzeć:)
Pytasz się jak kładziemy aparaty, a z Twojego opisu wynika, że chcesz go postawić, a nie położyć, co komplikuje nieco sytuację. W moim wypadku wystarczy oprzeć aparat o tulipan i stoi stabilnie, ale Ty masz większą lampę, więc istnieje ryzyko przewrócenia się aparatu do przodu, lub na bok. Ja bym na Twoim miejscu zdjął lampę, ale jeśli ma stać z lampą to proponuję zrobić odciągi od lampy do powierzchni na której stawiasz aparat. Postaram się to przedstawić na zdjęciu, aby nie było nieporozumień, bo niewłaściwie zamontowane odciągi mogą uszkodzić aparat bardziej niż jego złe położenie/postawienie, za to prawidłowy ich montaż zapewnia stabilność nawet przy silnym wietrze. Na czas burzy proponuję założyć instalację odgromową, ale ze względu na to, że D90 nie jest uszczelniony, trzeba zapewnić mu także ochronę przed deszczem.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img191.imageshack.us/img191/2861/img6497a.jpg)
Mam nadzieję, że pomogłem. ;)
Psychotrop
27-08-2010, 14:15
....kładziemy przede wszystkim tak, by nie spadł niżej.
tak
ale to się tyczy tylko półkuli północnej i zapewne taką informacje producent powinien umieścić w manualu.
w Australii jak wszyscy wiemy chodzą do góry nogami i niżej to oni mają niebo, a tam jak poleci to tylko frrrrrrruuuuuu usłyszysz. :)
Ja do tego celu używam jędrnych pośladków kobiecych. Zawsze na nich sprzęt kładę, a umieszczając obiektyw pomiędzy pośladkami wiem, że się nie zsunie:)
Tomeqp za to właśnie lubię to forum - jasne i udokumentowane propozycje.
Możesz powiedzieć jakiej taśmy użyłeś? Próbowałem właśnie zrobić to z podobną, czarną izolacyjną, ale chyba jest węższa od Twojej i z racji tego, że mam większą lampę, nie była w stanie go utrzymać.
Może zrobię jakiś mix z waszej propozycji i dodatkowo użyję jeszcze tej poduszeczki.
Krzysiek B
27-08-2010, 14:21
tak
ale to się tyczy tylko półkuli północnej i zapewne taką informacje producent powinien umieścić w manualu.
w Australii jak wszyscy wiemy chodzą do góry nogami i niżej to oni mają niebo, a tam jak poleci to tylko frrrrrrruuuuuu usłyszysz. :)
To by tłumaczyło zniknięcie aparatu znajomego podczas spędzania urlopu w Australii ;)
Eh... nie ma to jak porządnie kogoś wyszydzić ...
Mój obecny D90 to jesty chyba średnio zadowolony z mojego traktowania. Natomiast pamiętam zupełnie dobrze jak wydałem blisko 5k na D70 ładnych parę lat temu to do śmiechu mi nie było wcale. Dmuchałem i chuchałem a potem ..... wymieniłem na D90. Nie ma co się stresować aparat jest dla Ciebie nie odwrotnie :)
A ja jeszcze folii od nowosci nie zdjąłem, jak z foteli w samochodzie :D
Slyszalem, ze wowczas gumy sie nie odklejaja :p
A ja jeszcze folii od nowosci nie zdjąłem, jak z foteli w samochodzie :D
a czym jeździsz :?: fiatem 125 :?:
:D :D :D :D
Syrenka Bosto, bym wszystko zmiescil i nie porysowal ;)
Wazna jest przestrzeń !
:D
Ja wożę 500/4 w wózku dziecięcym wyłożonym kołderką z jedwabiu :D
Dam Ci dobrą radę, jedź na wyważenie kół, bo wibracje mogą spowodować przesunięcie soczewek ;)
marszull
27-08-2010, 14:37
ja klade jakkolwiek
Możesz powiedzieć jakiej taśmy użyłeś? Próbowałem właśnie zrobić to z podobną, czarną izolacyjną, ale chyba jest węższa od Twojej i z racji tego, że mam większą lampę, nie była w stanie go utrzymać.
Jest to taśma izolacyjna PVC, ma 19mm szerokości i 0.13mm grubości. Produkuje je firma Emos. Możesz kupić rolkę 10 lub 20m, zależy jak często będziesz odkładał aparat.
PS: Możesz także zainwestować bardziej przyszłościowo i kupić taśmę z rzepem, będzie wielorazowego użytku. ;)
O rany przez ten wątek mnie brzuch boli ... :D
Psychotrop
27-08-2010, 15:03
O rany przez ten wątek mnie brzuch boli ... :D
bo źle odłożyłeś aparat ;>
To Wy w ogóle kładziecie aparaty?!
Ja nie kładę. Jest cały czas gotowy do strzału i uwiecznienia "zdjęcia życia"! Nawet z nim śpię. Wtedy również nie kładę. Jak śpie, to.... no dobra, daruję sobie opis co robię z aparatem jak śpię. :-)
Sebastianito
27-08-2010, 15:13
Zaintrygowalo mnie... jak U-bot kladzie aparat po tak wymyslnych kadrowaniach... Jesli mnie rozumiecie o co mi chodzi.
Nawet z nim śpię. Wtedy również nie kładę. Jak śpie, to.... no dobra, daruję sobie opis co robię z aparatem jak śpię. :-)
Dziwne. Bo ja jak śpię, to nie pamiętam, co robiłem w trakcie snu. Chyba, że z opowieści żony dowiaduje się, coś tam wyjadłem z lodówki, albo wyszedłem na stację benzynowa po fajki.:lol::lol::lol:
a moze taki fajowy materac kupic z tej pianki co "pamieta" ksztalty?
Jak aparacik by mial wygodnie na czyms takim....
Coraz ciekawsze watki sie pojawiaja ;)
Nad wiekszoscia tych spraw nawet sie nie zastanawiam... ktorym okiem, ktorym palcem, jak klade, jak wieszam...
ale dobrze ze jest sie z czego posmiac :mrgreen:
Psychotrop
27-08-2010, 15:25
a moze taki fajowy materac kupic z tej pianki co "pamieta" ksztalty?
ja pamiętam kształty, jak raz kobietę zobaczę ... :)
ale na piankę się nie dam przerobić ;)
Ja układam mój aparat do małej wyściełanej atłasem trumny, tuż obok mojej...
A ja się zastanawiam, czy nie wsadzić jakiegoś wypełnienia do komory lustra. Jak kupuje się buty to do środka zawsze jest napchane jakiegoś papieru albo styropianu. Przecież producenci obuwia nie mogą się mylić!
Mój Nikon odpoczywa wyłącznie na dużym biuście zaprzyjaźnionej koleżanki ;)
Coraz ciekawsze watki sie pojawiaja ;)
Nad wiekszoscia tych spraw nawet sie nie zastanawiam... ktorym okiem, ktorym palcem, jak klade, jak wieszam...
ale dobrze ze jest sie z czego posmiac :mrgreen:
Parę lat temu ktoś odkrył, że przycisk spustu migawki się obraca i przez ileś stron debatowano i wpisywano się w stylu "w moim też się obraca". ;)
Tu aż tak źle nie jest, człowiek chciał porady. ;)
Sebastianito
27-08-2010, 15:52
Mój Nikon odpoczywa wyłącznie na dużym biuście zaprzyjaźnionej koleżanki ;)
Szczesciarz... i to jeszcze tak przy piatku... A piwko jakies mu podrzucisz od czasu do czasu?
Parę lat temu ktoś odkrył, że przycisk spustu migawki się obraca i przez ileś stron debatowano i wpisywano się w stylu "w moim też się obraca". ;)
Tu aż tak źle nie jest, człowiek chciał porady. ;)
tak, tak, pamietam ten watek :mrgreen:
p.s. u mnie sie tez przycisk kreci z tego co pamietam ::-P
Photoartbox
27-08-2010, 16:12
Proponuje cos takiego - http://www.enjoyyourcamera.com/Stative-Zubehoer/RICEQ-Bohnensaecke:::25_410.html?XTCsid=3ee59c114e1cd86e bdb5981b98431a77
Psychotrop
27-08-2010, 16:13
Proponuje cos takiego - http://www.enjoyyourcamera.com/Stative-Zubehoer/RICEQ-Bohnensaecke:::25_410.html?XTCsid=3ee59c114e1cd86e bdb5981b98431a77
i w końcu jakiś konkret ;)
p.s.
a nie lepiej aparat na szyi, a jak się nie używa, to do torby ? ;)
a nie lepiej aparat na szyi, a jak się nie używa, to do torby ? ;)
Ale trzeba najpierw omówić kwestię materiału z jakiego jest wykonana torba. Jak będzie zbyt szorstki to się aparat obrazi, a tego chyba nikt nie chce. ;)
Psychotrop
27-08-2010, 16:16
to się go postraszy, że mu się guzika pokręci - od razu zaczyna słuchać ponownie ;)
Sebastianito
27-08-2010, 16:59
http://www.enjoyyourcamera.com/Stative-Zubehoer/RICEQ-Bohnensaecke:::25_410.html?XTCsid=3ee59c114e1cd86e bdb5981b98431a77
Oczy przecieram ze zdumienia... Ze jeszcze takiego czegos nie mam... Przeciez to kamien milowy w doskonaleniu swojego warsztatu fotograficznego! Dziekuje... zamowilem 4 (na dwa aparaty i na dwie lampy) czy moze wziąć 8 na kolderke? Pomozcie!
to się go postraszy, że mu się guzika pokręci - od razu zaczyna słuchać ponownie
Eee, lepiej bajke mu przeczytac na dobranoc i pokrecic guziczkiem ;)
marszull
27-08-2010, 17:13
to się go postraszy, że mu się guzika pokręci - od razu zaczyna słuchać ponownie ;)
Raczej, ze mu sie guzika nie pokreci ;)
Marian K
27-08-2010, 18:55
- kładziemy przede wszystkim tak, by nie spadł niżej. :)
To jest najlepsza rada - prosta a skuteczna.:)
Photoartbox
27-08-2010, 19:03
Tak, tym bardziej, ze wyzej raczej tez nie spadnie;)
Brazilianpitbull
27-08-2010, 19:11
Jezu!!! To Wy w ogóle kładziecie gdzieś aparat? Ja swój trzymam nadal w pudełku, producent zapakował go tak dobrze, że w innych warunkach nie może być mu lepiej + czasem lubię do niego pomówić :D
Jezu!!! To Wy wgl. kładziecie gdzieś aparat? Ja swój trzymam nadal w pudełku, producent zapakował go tak dobrze, że w innych warunkach nie może być mu lepiej + czasem lubię do niego pomówić :D
Mój kolega niedawno kupił sobie aparat i za każdym razem odkłada go do tej wytłaczanki i zamyka w oryginalnym pudełku. :D Jak znam życie to minie może pół roku i będzie nim rzucał. ;)
hihi ;)
no to autor watku by dostal zawalu... eee tam zawalu :)
jak ostatnio w Kecskemet moj aparat spadl z wysokosci pol metra na asfalt
bo lezal na...
obiektywie? :P
niebieska
27-08-2010, 22:19
Piszcie, piszcie.
Zajrzę do tego wątku, za każdym razem kiedy zainteresuje mnie coś na forumowej giełdzie.:)
Dbanie o sprzęt, to nic złego przecież.
tgollob_jamessuchar
27-08-2010, 22:29
wbrew pozorom poważny temat - w przypadku chociażby teleobiektywu, działa duża dźwignia na bagnet, jeśli obiektyw albo mocowanie statywowe nie "dosięga" do powierzchni, na której stoi body...
ja do zestawu D700 + MB-D10 z Sigma 70-200+TCx2,0 dorobiłem wkręcany w uchwyt statywowy "bolec" ? jakkolwiek to nazwać - skutecznie podtrzymuje cały zestaw na całej powierzchni gripa ;D
cały "myk" polega w dorobieniu odpowiedniego gwintu amerykańskiego...
Dbanie o sprzęt, to nic złego przecież.
Ale nie obchodzenie się z nim jak z jajkiem:)).
Mam na niego patrzeć,czy patrzeć na fajne zdjęcia które z niego wykonam??
Brazilianpitbull
27-08-2010, 22:44
Mój kolega niedawno kupił sobie aparat i za każdym razem odkłada go do tej wytłaczanki i zamyka w oryginalnym pudełku. :D Jak znam życie to minie może pół roku i będzie nim rzucał. ;)
Ciekaw jestem co zrobi gdy trafi się coś ciekawego do ustrzelenia. Wątpię że jest szybki niczym Speedy Gonzales ;D
Ciekaw jestem co zrobi gdy trafi się coś ciekawego do ustrzelenia. Wątpię że jest szybki niczym Speedy Gonzales ;D
Jak to co zrobi, zaklnie szpetnie: "Cholera, gdybym miał aparat pod ręką, to bym zrobił temu zdjęcie."
... dlatego, nie wiem czy już wspominałem, ale gdy śpie, a mój aparat nie jest odłożony, to....
Michał Jędrak
27-08-2010, 23:02
Nie wiem czy autor zrobił to świadomie czy nie, ale dotknął poważnego problemu. Spróbujcie sobie tak przez kilkanaście sesji kłaść korpus i opierać go obiektywem o stół. Po jakimś czasie przednia połowa obiektywu będzie latała we wszystkie strony, bo się wyrobią prowadnice.Wiem z własnego doświadczenia, że obiektyw (np. mój były Tamron) po prostu rozlatuje się od takiego kładzenia . Niestety większość obiektywów ma przedni element ruchomy. Dlatego ja na każdym obiektywie mam osłonę przeciwsłoneczną, która mocuje się do korpusu obiektywu (24-70, 85/1.8, 50/1.4G). Dzięki temu część ruchoma nie jest narażona na mikroudary i naprężenia. Niestety mam też Sigmę 150-500, która cała się wysuwa i ten obiektyw kładę tylko po uprzednim złożeniu i robię to ostrożnie. Często też kładę aparat na plecach, obiektywem do góry. Piszę ten post całkiem na poważnie, bo sposób kładzenia aparatu ma zdecydowanie wpływ na optykę, jeśli dotykamy do podłoża którymkolwiek z ruchomych elementów.
tgollob_jamessuchar
27-08-2010, 23:05
Nie wiem czy autor zrobił to świadomie czy nie, ale dotknął poważnego problemu. Spróbujcie sobie tak przez kilkanaście sesji kłaść korpus i opierać go obiektywem o stół. Po jakimś czasie przednia połowa obiektywu będzie latała we wszystkie strony, bo się wyrobią prowadnice.Wiem z własnego doświadczenia, że obiektyw (np. mój były Tamron) po prostu rozlatuje się od takiego kładzenia . Niestety większość obiektywów ma przedni element ruchomy. Dlatego ja na każdym obiektywie mam osłonę przeciwsłoneczną, która mocuje się do korpusu obiektywu (24-70, 85/1.8, 50/1.4G). Dzięki temu część ruchoma nie jest narażona na mikroudary i naprężenia. Niestety mam też Sigmę 150-500, która cała się wysuwa i ten obiektyw kładę tylko po uprzednim złożeniu i robię to ostrożnie. Często też kładę aparat na plecach, obiektywem do góry. Piszę ten post całkiem na poważnie, bo sposób kładzenia aparatu ma zdecydowanie wpływ na optykę, jeśli dotykamy do podłoża którymkolwiek z ruchomych elementów.
swój post napisałem również zupełnie poważnie - nie ma jaj z tym.... ;/
ja to starą lodówkę przerobiłem w generator próżni i aparat sobie lata spokojnie, bez przeciążania obiektywu czy gripa....
Aparat aparatem, najważeniejsze, że zrewolucjonizowales fizyke!
No, szczegolnie, ze poprzez usuniecie powietrza wylaczyc lokalnie grawitacje :D
lodzermensch
28-08-2010, 00:24
(...) jak kładziecie swój sprzęt w podobnym składzie do wymienionego. Już grip nie pozwala położyć go normalnie, bo obiektyw przeważa... lampa dopełnia całości :) Ja kładę na lewym boku aby było łatwiej aparat złapać, ale i tak opiera się filtrem + lampą... zastanawiam się, czy to jakoś nie zaszkodzi częściom mechaniczny.
O matko!...
No, szczegolnie, ze poprzez usuniecie powietrza wylaczyc lokalnie grawitacje :D
Dlatego fachowa nazwa termosu brzmi Antygrawitacyjny Transporter Płynów Termowrażliwych ;)
Marian K
28-08-2010, 10:27
Po żartobliwie brzmiących wypowiedziach kolegów,naszła mnie taka refleksja:
Aparat fotografa to zbyt cenne urządzenie żeby je wkładać do kiepskiej torby.
Przypomnę,do przypadkowych toreb,na aparat należy założyć dodatkowo pokrowiec,też dobrej jakości.:)
A czym jest dla ciebie kiepska torba? Bo wg moich kryteriów to każda torba fotograficzna, bo rzuca się w oczy na ulicy...
a w reklamówce nosić się wam nie przytrafia ? ;)
Karl Johansson
28-08-2010, 12:10
W reklamówce nie, ale w takiej zwykłej torbie na ramię - jak najbardziej.
Korpus+obiektyw, jak potrzebuję drugi, to w tym takim futeraliku, co go Nikon dodaje do szkieł.
A co do kładzenia - to, szczerze, mi się nie chce paćkać, wiadomo, że sprzętem nie rzucam, i nie majtam na wszystkie strony, ale nie wytwarzam miejscowej próżni :P
Marian K
28-08-2010, 12:51
A czym jest dla ciebie kiepska torba? Bo wg moich kryteriów to każda torba fotograficzna, bo rzuca się w oczy na ulicy...
Taka, z której po skorzystaniu, rodzą się obawy że aparat mógł ulec uszkodzeniu a objawy pojawiają się później.:)
Czyli nie kupować foto akcesoriów u przydrożnych sprzedawczyń.:)
krzysztof jot
28-08-2010, 13:08
a w reklamówce nosić się wam nie przytrafia ? ;)
kiedy w chyba 89 roku skradziono mi z samochodu pełny zestaw Minolty (800) - body, lampa, dwa obiektywy - i odbierałem go po jakimś czasie na posterunku milicji (długa, pasjonująca wręcz niewiarygodna historia którą kilka razy już opisywałem) zestaw Pan milicjant wydobył z metalowej szafy, w granatowej reklamówce Aldi jak trzy kilo ziemniaków i tak trzymając za "czuprynkę" postawił na stole z pytaniem - to Pańskie ? - I działało wszystko i nawet porysowane nie było :) Ale wszystko było made in Japan, solidne, metalowe, itp itd. To była fortuna wtedy, kila tys dolców w 89 roku to majątek.
Taka,z której po skorzystaniu,rodzą się obawy że aparat mógł ulec uszkodzeniu a objawy pojawiają się póżniej.:)
Czyli nie kupować foto akcesori u przydrożnych sprzedawczyń.:)
Ja nosze w odpowiednio przygotowanej raportówce ;)
problem leżenia jest niczym w porównaniu z noszeniem aparatu z zapiętym obiektywem. Od kiedy przyśniło mi się wyłamanie mocowania (koszmar normalnie :D )w moim aparacie zaprzestałem noszenia w ten sposób ;)
problem leżenia jest niczym w porównaniu z noszeniem aparatu z zapiętym obiektywem. Od kiedy przyśniło mi się wyłamanie mocowania (koszmar normalnie :D )w moim aparacie zaprzestałem noszenia w ten sposób ;)
Czyli nosisz aparat bez zapiętego obiektywu? Extra :mrgreen:
Czyli nosisz aparat bez zapiętego obiektywu? Extra :mrgreen:
Nie zasuwam z samym body na szyi ;) Miałem na myśli transportowanie sprzętu w torbie "niefoto" lub jak śmigam rowerem, żeby nie ryzykować w razie upadku. Przykład 18-55 upadł z d50 w torbie na asfalt i gdyby nie był zapiety nic by sie nie stało. A tak walnął mordką o twarde podłoże i kaput ;)
Wydawać by się mogło, że nie wiem jak dbam o aparat - kupiłem go po to aby leżał na półce i niósł pociechę odwiedzającym sąsiadom. Okazało się, że jednak są forumowicze, którzy podzielają moje obawy. Nie każdy po prostu może co roku zmieniać sprzęt więc prócz tego, że go używa próbuje robić to z głową. Już wątpiłem w społeczeństwo nikonowców, ale powiedziałem sobie - niech znajdzie się jeden taki co podzieli moje zdanie... a nie będzie tak źle.
Całej loży szyderców życzę pogiętych filtrów i luzu na uchwycie obiektywu :) zaś forumowiczom z dobrym humorem, znajomością netykiety i odrobiną szacunku ostrych ujęć i samych życiowych klatek. Sami oceńcie do której kategorii się zaliczycie.
KaleidoStar
29-08-2010, 01:43
Nie wiem czy autor zrobił to świadomie czy nie, ale dotknął poważnego problemu. Spróbujcie sobie tak przez kilkanaście sesji kłaść korpus i opierać go obiektywem o stół. Po jakimś czasie przednia połowa obiektywu będzie latała we wszystkie strony, bo się wyrobią prowadnice.
Nie mówiąc o tym, jak porysowany będzie stół....
Marian K
29-08-2010, 07:42
I tu może okazać się,że nie ma to jak - dobra asystentka.
Uwaga:
Nie kłaść asystentki z aparatem na stole.:)
misiobudrysio
29-08-2010, 08:01
niby smieszny temat a jednak
aparat d80 obiektyw 80-200 ciezki jak wiadomo lezal na tylnym siedzeniu ot tak a ja jezdzilem wyboista droga rozgladajac sie za fajnym miejscem na losia [w sesie fotograficznym]
a oto efekt podskakiwania zestawu
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a.imageshack.us/img291/3314/dsc6719p.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://a.imageshack.us/img843/618/dsc6721.jpg)
Marian K
29-08-2010, 09:38
No i wyszedłeś na "łosia"(w pewnym sensie).:)
mac.serafin
29-08-2010, 09:47
To teraz sprzedaj jako obiektyw z zintegrowanym bagnetem. Hit gwarantowany :)
Gurgul99
29-08-2010, 09:49
No ale teraz masz ekstra bagnet do obiektywu, przy odrobinie wprawy dopasujesz go do każdego body, nawet do canona :-P
Coś mi się zdaje, że ten zestaw "zaliczył" glebę z tylnego fotela na podłogę...
A w kwestii odkładania aparatu, ja swojego nie odkładam, trzymam cały czas, do kąpieli zakładam na rękę worek foliowy albo daję potrzymać żonie - jeśli kapiemy się razem to aparat trzyma sąsiad, oczywiście musi wpłacić kaucję.
Valdek_Tychy
29-08-2010, 09:54
a oto efekt podskakiwania zestawu
No to teraz wiesz jak wygląda pucha pod bagnetem ;)
misiobudrysio
29-08-2010, 09:59
No i wyszedłeś na "łosia"(w pewnym sensie).:)
:-P
misiobudrysio
29-08-2010, 10:02
Coś mi się zdaje, że ten zestaw "zaliczył" glebę z tylnego fotela na podłogę...
A w kwestii odkładania aparatu, ja swojego nie odkładam, trzymam cały czas,
nie spadl lezal
co do trzymania to mialem na koalnach inny wiekszy zestaw
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.