Zobacz pełną wersję : Pomocy, uraz kręgosłupa.
Kilka osób z forum zna te dziewczynę, niektórzy ją fotografowali. Jej zdjęć tu chyba nie było, ale jej o rok starszej siostry - tak. Natalia. 19 lat, zrobiła właśnie maturę. Śliczna. Przez XX lat działalności poznałem naprawdę dużo dziewczyn (modelek, hostess). Z nią współpracowałem jakiś rok. Ona jest jedną z najweselszych. Dziewczyna - dynamit, pełna inwencji. Ciągle ją gdzieś nosiło. Właśnie się dowiedziałem, że niecałą dobę temu wypadła z okna na 3 piętrze. Jest po 2 operacjach. Usunięto śledzionę. Złamany kręgosłup w odcinku piersiowym (nie wiem które kręgi), raczej (w 90%) przerwany rdzeń kręgowy.
Leży w Bydgoszczy, w Bizielu, na razie w śpiączce farmakologicznej.
Ktoś coś słyszał o najlepszych fachowcach od rdzenia kręgowego?
Podobno za granicą próbuje sie odtwarzać nerwy przeszczepiając komórki macierzyste?
Wiem, to jak chwytanie sie brzytwy przez tonącego.
Szukam w goglach. Na razie trafiam na same niemiłe rzeczy.
forum www.tetraplegik.com (http://www.tetraplegik.com)
pewna nadzieja: http://tv2.o2.pl/temat.php?id_p=5256761#13221305
Będę wdzięczny za każde wasze info
Normalnie płakać mi się che. Fotografowałem Natalię (z Phoenixem) w piątek, 5 dni temu. To jest taka wesoła dziewczyna !!! Celowo piszę "jest wesoła" bo jakoś nie mogę przyjąć do wiadomości tego co z nią może być później. Jak się zmieni. A to chyba nieuniknione.
Trudno będzie trafić na optymistyczne informacje. Moim zdaniem trzeba poczekać na rozwój wypadków. 10 procent szans to czasem dużo, a czasem mało. Zdrowia i szczęścia, tyle na razie można zrobić.
nie znam dziewczyny... ale dla mnie masakra:(... oby wszystko dobrze się zakończyło..
Jacku, w Polsce pomocy raczej nie znajdziecie. Jedyne pocieszenie, to macie na miejscu najlepszy ośrodek dla ludzi w śpiączce. Szukaj zagranicą. Szwajcaria, Niemcy - zwłaszcza w tym pierwszym kraju jest sporo lekarzy Polaków. Z komórkami macierzystymi to niestety jeszcze wielka niewiadoma. Niby pobierają, ale nikt nic z tego póki co nie wyhodował. Fachowców od neurochirurgii w Polsce to chyba najlepszych mają w Trzebnicy - niby specjalizują się w przeszczepach, ale np. mojemu kumplowi przeszczepili nerw z nogi do ręki przyczepiając go do rdzenia kręgowego. Jedyne, co mi w tej chwili przychodzi do głowy. Możesz jeszcze poszukać osób dobrze znających angielski i niemiecki - niech poszperają po sieci. Jeśli gdziekolwiek próbują leczyć takie urazy, to z pewnością w internecie o tym napisano. Tak czy inaczej będzie potrzebna góra kasy :(
.Jedyne pocieszenie, to macie na miejscu najlepszy ośrodek dla ludzi w śpiączce. .Ona po upadku była przytomna. Uśpili ją do operacji. Dadzą rade ją wybudzić (tak sądzę).
Rehabilitację podobno mamy u nas bardzo dobrą, starają się tu dostać ludzie z całej polski.
tgollob_jamessuchar
25-08-2010, 01:06
może by spróbować uderzyć do specjalistów, którzy "składają" chociażby żużlowców i stawiają ich na nogi? Londyn mianowicie lub Szwecja... ale to bardzo duże kwoty wchodzą w gre... mają dostęp do wszelkich nowinek
w Polsce raczej te 10% "szans" to mało, ale za granicą może się okazać bardzo wiele
Ona po upadku była przytomna. Uśpili ją do operacji. Dadzą rade ją wybudzić (tak sądzę).
Rehabilitację podobno mamy u nas bardzo dobrą, starają się tu dostać ludzie z całej polski.
no tak, w skali kraju Bydzia stoi wysoko (czy to przypadkiem nie do nas przywieźli Ziętarskiego?)
może nie będzie wcale tak źle... trzeba być dobrej myśli
z tego co na szybko przeczytałem minęło mało czasu, więc to pewnie też ciężko precyzyjnie określić jak jest naprawdę.. ? tak mi się wydaje...
siedemczwartych
25-08-2010, 07:30
Wiem, że to nie do końco to samo... ale tak jak napisałeś: tonący...
http://www.krojanty.com.pl/
Może oni mogą jakoś pomóc? Może doradzić, pokierować....
Ps. Swego czasu mojemu tacie skutecznie wyleczyli rwę kulszową.
Kiedyś był w Wyborczej artykuł - chodzi o klinikę w Izraelu! Tylko trzeba działać szybko. Zacznę szukać.
Krojanty to już rehabilitacja. Choć dr. Winieckiego można popytać. Jak by co to daj znać, moja mama jest ich stałą kuracjuszką więc mogę się tym zająć.
http://www.oczyotwarte.org/podstrona.php?dzial=archiwum&temat=wlodarski&navi=navi_arch&height=7500
tu piszą coś, szukam dalej
Artykuł "Na własnych nogach", wydrukowany 25 lipca 2001 roku, mówił o pierwszej na świecie terapii makrofagowej. Pod tekstem Katarzyna znalazła adres internetowy Instytutu Weizmanna w Rehevot w Izraelu (2500 pracowników, jedyny na świecie dokonuje naprawy szpiku kostnego za pomocą makrofagów).
http://www.oczyotwarte.org/podstrona.php?dzial=archiwum&temat=wlodarski&navi=navi_arch&height=7500
tu piszą coś, szukam dalejDziękuję. Czytam.
http://szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0,1488543,20010725GW,PROF_MICHAL_SCHWARTZ,.html
niestety, trza płacić
pmsphotography
25-08-2010, 12:35
http://szukaj.wyborcza.pl/archiwum/1,0,1488543,20010725GW,PROF_MICHAL_SCHWARTZ,.html
niestety, trza płacić
W tym naprawdę jest nadzieja. Ale nie może minąć 14 dni od wypadku. Trzeba się śpieszyć, jeśli chcesz działać w tym kierunku.
Wielka tragedia :(
Znalazłam jeszcze dwa linki:
http://info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/leczeniu+makrofagami (tu jest kilka artykułów - dostępu niestety nie mam bo płatny)
http://www.niezwykla-kraina.pl/forum/viewtopic.php?f=39&t=1034
Trzymam kciuki, żeby dziewczyna stanęła na nogi :)
---
A tu jeszcze jeden link http://www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?&start=3000&nr=3
I jest tam kontakt do Proneuronu
Dzięki. Już wcześniej dotarłem do preneuronu.
Ciekawe, że te artykuły mówią generalnie o latach 2001-2004. Potem cisza.
Zdaje się, że to jest kontynuowane, ale juz nie jako eksperymenty, ale jako leczenie za ciężką kasę.
Właśnie dostałem SMS, że się obudziła ze śpiączki, rusza głową.
:-( trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się skończyło. Cała nadzieja w 10 %. Czekam na wieści...
A ZTCW najlepszy jest szpital uniwersytecki (Jurasz), to właśnie tam pion złapał młody Zientarski.
Kijas
Edit: Siostra Jurka nie poleca, najlepsi podobno poszli do Torunia. Ekipa w Bizielu jest dobra, a z neurochirurgów w Bdg najlepszy jest profesor Marek Harat ze Szpitala Wojskowego.
K
jak potrzeba krwi, szpiku czy innych organizmowych spraw to służę pomocą. I nie kpię sobie z nikogo. Mam rzadką grupę krwi A(minus) i różnie bywa ze zgodnościami. Także jakby co to walić jak w dym!!!
robin102
25-08-2010, 22:17
Trudno orzec cokolwiek, ale warto tu poszukać pomocy. Może pokierują, doradza gdzie dalej uderzać o pomoc.
http://www.klinika.net.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=50&Itemid=20
Personalnie warto do profesora Zarzyckiego (Daniel Zarzycki)
Cuda tam robią normalnie z kręgosłupami.
kronos28
25-08-2010, 22:25
pogrzebałem zgrubsza w necie, z naciskiem na US, bo tam mi się najwygodniej poruszać i oto co wykopałem:
stronka o urazach rdzenia kręgowego - zawiera różne info, o technologiach, leczeniu, urazach itp. itd. jak również listę szpitali i placówek rehabilitacyjnych oraz badawczych leczących/bajaących wszelakie urazy: http://www.sci-info-pages.com/rehabs.html
I z tej listy to mi się wydało obiecujące http://www.med.umich.edu/pmr/modelsci/ zapewniają usługi nie tylko rehabilitacyjne ale również pełną opiekę medyczną poczynając od tzw. initial hospitalization" czyli krotko mówiąc odrazu po urazie do opieki rehabilitacyjnej i po rehabilitacyjnej. Ale jak to bywa - płatne :(
Dzięki.
Mam z dziś info od siostry, że rozmawia, sama oddycha, nic ją nie boli.
Nie wiem czy powinienem tu informować o tym co się z nia dzieje, bo gazeta która opisywała (na swojej stronie internetowej) wypadek i stan zdrowia przeedytowała kilka godzin później swój artykuł, pisząc, że rodzina nie chce by pisano o stanie zdrowia. Jesli więc cos napiszę to to będzie bardzo lakoniczne, wybaczcie.
PS - ta gazeta ma swoje forum, gdzie sie dyskutuje nad artykułami. Dyskusja była strasznie niesmaczna. Niektórzy się śmiali z wypadku. Ja nie wiem skąd u ludzi taki brak współczucia. Dlaczego wypisują takie rzeczy. W efekcie gazeta usunęła w ogóle ten wątek. Poziom poniżej onetu.
Kasandra
26-08-2010, 16:52
I w tym właśnie problem, że nic ją nie boli-straciła przecież czucie.
Straszne...
;-(((
A jak z tymi 10% szans?Kiedy będzie coś więcej wiadomo, że się dziewczynie udało?
PS - ta gazeta ma swoje forum, gdzie sie dyskutuje nad artykułami. Dyskusja była strasznie niesmaczna. Niektórzy się śmiali z wypadku. Ja nie wiem skąd u ludzi taki brak współczucia. Dlaczego wypisują takie rzeczy. W efekcie gazeta usunęła w ogóle ten wątek. Poziom poniżej onetu.
Jacku, to niestety w Polsce jest normalne. Jakbym Ci przesłał kilka tekstów, które musiałem usunąć ze strony Róży, a opublikowanych jeszcze za jej życia, to dopiero byś wymiękł. Pierwsze, co człowiek ma ochotę zrobić, to odszukać delikwenta i odwiedzić go z kilkoma osiłkami. Powiedz rodzinie, żeby nie czytali tego, co wypisuje się w mediach i internecie, nie słuchali plotek. Oni są potrzebni tej dziewczynie, nikomu więcej. Jeśli będzie potrzebna akcja zbierania funduszy, to poprowadzenie strony internetowej trzeba powierzyć osobie z zewnątrz, która wytrzyma masę napływających bzdur i debilnych zachowań, będzie w stanie odfiltrować bredzenie i zawracanie głowy od wartościowych ofert pomocy.
rychu_cmg
27-08-2010, 00:58
PS - ta gazeta ma swoje forum, gdzie sie dyskutuje nad artykułami. Dyskusja była strasznie niesmaczna. Niektórzy się śmiali z wypadku. Ja nie wiem skąd u ludzi taki brak współczucia. Dlaczego wypisują takie rzeczy. W efekcie gazeta usunęła w ogóle ten wątek. Poziom poniżej onetu.
czyżby Gazeta Pomorska ?
Władca Pixeli
27-08-2010, 03:12
Jacek, skontaktuj się emailem z tą organizacją.
http://www.darserca.org
Zmarła. Nie przyjmuję tego do wiadomości.
Kasandra
01-09-2010, 19:27
I tam znowu biega i się śmieje.
A tu by była przytomną i myślącą roślinką nie oszukujmy się.
:( nic niestety nie poradzimy na to.
Kordian d70
01-09-2010, 22:46
Zmarła. Nie przyjmuję tego do wiadomości.
Akurat trafiłem na ten wątek i czytałem z nadzieją, że wszystko dobrze się skończy a tu taka wiadomość ;-(
Z drugiej strony może tam jej będzie lepiej.
Powiem szczerze Jacku, że jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego zaangażowania w cała sprawę.
Mogę spytać czy to ktoś bliski, czy tylko spontaniczna reakcja na całą sytuację?
Jeśli to drugie to szacun i czapki z głów w dzisiejszych czasach ...
KaleidoStar
01-09-2010, 23:48
Strasznie mi smutno :(
Po prostu q ręce opadają... Kondolencje dla rodziców.
Chyba najgorsze co człowieka może spotkać, to śmierć własnego dziecka:(
Najgłębsze wyrazy współczucia dla rodziców dziewczyny.
...Mogę spytać czy to ktoś bliski..Znałem ją mniej więcej rok, jej siostrę nieco dłużej.
Znam naprawdę wiele nastolatek, bawiących sie w modeling. One są pod kątem charakteru nazwijmy to oględnie różne. A Natalia się wyróżniała. Wszędzie jej było pełno, zawsze wesoła, optymistka. Że to właśnie taką osobę spotkało.
Ciągle nie zgrałem z karty CF zdjęć zrobionych na jej sesji na 4 dni przed wypadkiem.
Trzymam też kciuki za jej siostrę. Ona się musi teraz czuć strasznie samotna.
pmsphotography
02-09-2010, 00:27
To okropne, życie bywa tak bardzo niesprawiedliwe... :-(
Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich, tam będzie jej lepiej :-(
Kojarzę Natalię z mm - bardzo ładna dziewczyna.
Od początku śledziłem jej losy, a dzisiejsza wiadomość mocno mnie przybiła.
Kilka lat temu sam przeżywałem podobną sytuację, jak po niefortunnym skoku, mój kolega uległ ciężkiemu urazowi kręgosłupa, co przyczyniło się, po kilku dniach, do jego śmierci.
Ogromny ból dla rodziców oraz bliskich. Moje kondolencje.
:(
Nie znałam jej ale zawsze mi smutno kiedy młoda, pełna życia osoba umiera.
Współczuję jej siostrze i rodzicom.
piekna dziewczyna...
masakra co to czlowiekowi jest pisane
liczylem ze to sie uda jakos przejsc
dzis Sandra mnie rano sciela mailem
nie znam jej otoczenia
wiec Jacku Ty przyjmij wyrazy dla siebie i przekaz rodzinie... wiem ze Cie to boli bardzo
sam bym zwariowal chyba
szok
:(
co ma początek , musi mieć i koniec
niestety
Miałem nadzieję, że to się dobrze zakończy.. Wyrazy współczucia dla rodziny i dla Ciebie Jacku..
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.