Agraf
24-08-2010, 09:28
Pytanie głównie do tych co błyskają na salach weselnych głównie. Przeważnie biegałem z lampą na body z założona jakąś fikuśną nasadką głównie Lightsphere (mam nadzieję, że się nie rypnąłem w nazwie). Ostatnio postanowiłem się trochę pobawić strobingiem. Na ostatnie wesele zabrałem 2 lampy (sb800 i sb24) i jakąś chińszczyznę do wyzwalania, pomyślałem będzie czas to pokombinuję. Wymyśliłem sobie, że skoro miejsce do tańczenia to taki kwadrat, to ja 2 lampy ustawię z tyłu (bo tam skąpo ze światłem, a z przodu wykorzystam oświetlenie zespołu. W ten sposób sobie doświetlę, a nie zepsuje klimatu. Jak tylko wszedłem na salę to stwierdziłem, że chyba dupa z moich kalkulacji, bo zespół ma 3 gów..ne lampki. Dopóki wpadało światło z okien obok zespołu było okno, to było ok. Jak się zrobiło ciemniej to od strony zespołu światła były delikatnie rzecz ujmując niewystarczające i musiałem wrócić do starego sposobu bo z przodu była ciemnica. Próbowałem przestawić jedną lampę z przodu ale niespecjalnie byłem zadowolony z efektu. Dodatkowa uwaga sb24 to badziew, bo nie da się zmniejszyć błysku niżej niż do 1/16, a to czasem za mocno (oczywiście światło odbijałem). No i pytanie jak sobie radzicie na beznadziejnie oświetlonych salach? Wątki o strobingu oczywiście czytam.