PDA

Zobacz pełną wersję : Kwestie techniczno-mechaniczne



hryhory
22-08-2010, 12:07
Witam

Tak mnie naszło wczoraj, że dobrze byłoby wiedzieć rzecz następującą:
Dlaczego większość obiektywów (np. mój 18-105) na najdłuższej ogniskowej musi zejść z przesłoną np na 5,6, kiedy na krótkim końcu dostępne są jaśniejsze warianty. Chodzi mi o stronę techniczną/mechaniczną tego procesu oraz wyjaśnienie, jak zatem zbudowane są obiektywy o stałym świetle i skąd ta różnica w cenie;)

Oprócz tego wątek może służyć do podobnych kwestii.

Pozdrawiam i czekam na wyjaśnienia;p

tadeusz60
22-08-2010, 13:34
Nie wiem do czego Ci to potrzebne, ale poczytaj sobie : http://www.optyczne.pl//index.php?slownik=85

hryhory
22-08-2010, 18:05
A tak jakoś w niedzielny poranek zapragnąłem się dowiedzieć więcej;p

TOP67
22-08-2010, 20:11
To najbardziej naturalne zachowanie obiektywu. Wszak jasność to stosunek średnicy przysłony do ogniskowej. Przy niezmiennym otworze w miarę wydłużania ogniskowej jasność maleje.
W obiektywach ze stałym światłem otwór jest zmniejszany przy małych ogniskowych. Można powiedzieć, że marnuje mu się potencjał na krótkim końcu.

mateo912
22-08-2010, 20:34
właśnie to mnie dziwi dlaczego by nie zrobić zamiast 70-200 2.8 np 70-200 2.0-2.8(strzelam nie wiem czy taka jest różnica między 70 a 200 w jasności)

TOP67
22-08-2010, 21:25
Oj, też bym taki chciał. Wystarczyłby mi nawet 70-200/2.8-4 w rozsądnej cenie. A jeszcze bardziej 16-85/2.8-4. Sporo takich obiektywów robi Sigma.

A robi się obiektywy o stałym świetle, bo podobno to profesjonalne. Jak ktoś robi w pełnym manualu, to wtedy ze zmianą ogniskowej zmieniała by mu się ekspozycja.

mateo912
22-08-2010, 21:27
no ok wtedy jak ktoś chce stale światło to ustawia f 2.8 i ma cały czas a czasami ta działkę jaśniej by sie przydało.

messer
22-08-2010, 23:31
A robi się obiektywy o stałym świetle, bo podobno to profesjonalne. Jak ktoś robi w pełnym manualu, to wtedy ze zmianą ogniskowej zmieniała by mu się ekspozycja.

Gdybym miał wybierać pomiędzy dwoma obiektywami z takim samym zakresem ogniskowych, ale:
Pierwszy byłby ze światłem 3.5-4.5
A drugi ze stałym światłem 4
zdecydowanie wybrałbym ten drugi.

Wcale nie ze względu na "lepsze światło" -- bo to w tej sytuacji mocno względne (trochę lepsze, trochę gorsze). Ale właśnie ze względu na to, że stałe.
Zmienne światło to szatański wynalazek. To chyba bardziej niewygodne niż pozasystemowe obiektywy, które nie mają automatyki przysłony :)

W praktyce jest tak: Planuję ujęcie. Wiem, że chcę go zrobić z takimi a takimi parametrami. Np. f3.5 i 1/125 przy obiektywie ustawionym na ogniskową 50. Mam ustawione, zoomuję trochę, żeby przybliżyć obiekt, korzystam z ogniskowej 105 -- "cykam" fotkę i... pozamiatane. Dostaję poruszone zdjęcie, z zupełnie nie taką GO jaką chciałem.

To uproszenie, ale mniej więcej opisuje mechanizm praktycznego korzystania ze zmiennoogniskowego szkła. Trzeba przy nim po prostu sporo więcej myśleć i kontrolować.

mateo912
23-08-2010, 00:31
Messer ale nie o to chodzi:)
jasność szkła to stosunek średnicy przysłony do ogniskowej tak?
skoro tak to z logiki wynika żeby szkło miało stałe światło np 2.8 to musi je mieć na dłuższym końcu a na szerszym powinno mieć "zapas" jasności, w takim razie co sie dzieje z tą jasnością na szerokim końcu?

stworzyliśmy tu hipotetyczne szkło 70-200 2-2.8 i czekamy na kogoś mądrzejszego żeby nam wytłumaczył czy tak sie da a jak nie to dlaczego:)

messer
23-08-2010, 13:49
Messer ale nie o to chodzi:)
jasność szkła to stosunek średnicy przysłony do ogniskowej tak?
skoro tak to z logiki wynika żeby szkło miało stałe światło np 2.8 to musi je mieć na dłuższym końcu a na szerszym powinno mieć "zapas" jasności, w takim razie co sie dzieje z tą jasnością na szerokim końcu?

stworzyliśmy tu hipotetyczne szkło 70-200 2-2.8 i czekamy na kogoś mądrzejszego żeby nam wytłumaczył czy tak sie da a jak nie to dlaczego:)

Ja wiem, wiem, że nie o to ;-)
Ja tylko skorzystałem z okazji żeby wyrazić swoją opinię nt. zmiennoświetlnych szkiełek ;-)

... owym mądrzejszym zaiste nie jestem, więc sam chętnie poczytam, jeśli ktoś coś napisze. A wiem, że są tu takowi forumowicze, co tą zagwozdkę rozwiążą w mgnieniu oka!

JacekCz
24-08-2010, 08:06
A robi się obiektywy o stałym świetle, bo podobno to profesjonalne. Jak ktoś robi w pełnym manualu, to wtedy ze zmianą ogniskowej zmieniała by mu się ekspozycja.

Mysle, ze ten argument upadł, odkąd temat jest załatwiany elektronicznie. Za manualnych ustawianych pierścieniem, tak było jak piszesz.

W obiektywie elektronicznym jak ustawię 5.6 to jej mam na każdej ogniskowej. Oczywiście dla niższych liczb, niedostępnych na długim końcu, nie musi to być prawdą.

Co do "marnowania" szerokości na krótkim końcu. na pewno trudno wykorzystać szerokość fizycznych soczewek, gdzieś są zamocowane, jedna jest szersza, druga węższa itd Zaczęło by się odbijać światło na brzegach itd. Trudniej na szerokim końcu, niż na długim.

wigi
24-08-2010, 21:29
Ja wiem, wiem, że nie o to ;-)
Ja tylko skorzystałem z okazji żeby wyrazić swoją opinię nt. zmiennoświetlnych szkiełek ;-)
No to ja jestem odmieniec i wolałbym zdecydowanie 70-200 ze świałem 2-2.8 od stałego 2.8... w tej samej cenie oczywiście. :)

mateo912
25-08-2010, 00:50
Wigi nie Ty jeden ;)

messer
25-08-2010, 12:28
No to ja jestem odmieniec i wolałbym zdecydowanie 70-200 ze świałem 2-2.8 od stałego 2.8... w tej samej cenie oczywiście. :)

A mając wybrać 70-200/2-4 a 70-200/2.8, to którego? :-) ... bo to takiego "wyboru" tyczyło się moje wynuerzenie w poście wcześniej.

mateo912
25-08-2010, 12:31
Messer ale dlaczego f4 na długim końcu? Jeśli mówimy o "przerobionej" wersji 70-200 2.8 to światło na długim końcu powinno być to samo tylko na szerokim powinno być jaśniej.