Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Pomoc w wycenie



kobe
20-08-2010, 12:39
Witam.

Mam przyjemność wykonania katalogu dla Producenta Mebli. Wykonałem około 500 zdjęć (bogaty asortyment). Zdjęcia trwały około 2 tygodni. Obecnie jestem w trakcie prac nad obróbką mebelków oraz projektowaniem stron katalogu. Jeśli ktoś miał podobną prace bardzo bym prosił o wycene takiego katalogu, bo przyznam ze nie wiem na ile taka praca się ceni. Planuje około 50 stron.

Bardzo proszę o jakieś rady jeśli ktoś już na czymś się przejechał. Rozumiem, że konwersja zdjęć na CMYK jest obowiązkowa?

2pompony
20-08-2010, 12:52
Rozumiem, że konwersja zdjęć na CMYK jest obowiązkowa?

Nie, możesz oddać półprodukt, na którym ktoś jeszcze zarobi. Daj pożyć innym - zrób tylko połowę.

:)

Oczywiście wiesz, że czarne literki są nie z CMYKa i z overprintem?

freefly
20-08-2010, 13:26
Trochę dziwne podejście. Wykonujesz pracę, za którą nie wiesz ile dostaniesz pieniędzy. Wyjdziesz jak Zabłocki na mydle ma tej robocie. Jeśli kwota nie była ustalono, to oni będą się targować. I zejdą do kwoty, jaką będą chcieli dać, a jak to bywa w większości takich przypadków, Ty zgodzisz się, bo wyjdziesz z założenia, że skoro włożyłeś tyle pracy to lepiej, dostać to co dają, niż nic nie dostać, gdyby zrezygnowali.
A nawet jak się zgodzą, to będą marudzić i czepiać się szczegołów, a Ty kolejne dwa tygodnie będziesz robił poprawki. Gdy Tobie się wyda, że spełniłeś ich wymagania, oni znowu będą marudzić, a Ty mając dosyć siedzenia nad tym katalogiem sam zejdziesz z ceny, żeby tylko dali Ci spokój tym katalogiem.

Ustalaj ceny przed robotą, chociaż orientacyjne +/-.

kobe
20-08-2010, 13:38
Może dziwne, szanuje Twoje zdanie jednak w tym wypadku to moja sprawa.

Założyłem ten temat i skierowałem się do was o poradę związaną ile te rzeczy kosztują. Chciałbym wiedzieć do lub od jakiej ceny się targować, bo nawet nie mam rozeznania. A nie czy dobrze zrobiłem, czy tez nie. Zasady postępowania z klientami znam, bo to nie pierwsze dla mnie komercyjne zlecenie. Zwykle zaliczkuje jakieś prace, jednak w tym wypadku relacje z zleceniodawcą nie wymagają takiego zabezpieczania się.

Na ten czas pracy oscyluje między kwotą 40-45zł za stronę...

2pompony
20-08-2010, 13:43
Ze zdjęciami??? Za całość zlecenia, 40 zł za stronę? :shock:

Chłopie, jak ktoś tak psuje rynek, to się nie dziwię, że potem klienci chcą mieć wszystko za darmo...

Rycerz
20-08-2010, 13:44
przyznam że nie wiem na ile taka praca się ceni.

przyznam, że nie rozumiem takiego podejścia...dziwne to :(

kobe
20-08-2010, 13:57
Moja propozycja 40zł za pojedynczą stronę (nie kartkę), na której jest max 10 zdjęć pojedyńczych mebli. Oddzielenie kategorii zwykle jest akcentowane zdjęciem kompletnego zestawu mebli.




przyznam, że nie rozumiem takiego podejścia...dziwne to
Może inaczej.. Poszperałem w google na temat takich katalogów i wycen i ceny zaczynają się od 25 do 50zł za stronę.

Ludzie, tylko się pytam, w czym rzecz? Odnoszę wrażenie jakbym komuś ubliżył... :|

Zacznijmy od początku... czy kwota 100zł nie jest za duża jak na pojedynczą stronę do katalogu? ;-)

freefly
20-08-2010, 14:11
Moja propozycja 40zł za pojedynczą stronę (nie kartkę), na której jest max 10 zdjęć pojedyńczych mebli. Oddzielenie kategorii zwykle jest akcentowane zdjęciem kompletnego zestawu mebli.




Może inaczej.. Poszperałem w google na temat takich katalogów i wycen i ceny zaczynają się od 25 do 50zł za stronę.

Ludzie, tylko się pytam, w czym rzecz? Odnoszę wrażenie jakbym komuś ubliżył... :|

Zacznijmy od początku... czy kwota 100zł nie jest za duża jak na pojedynczą stronę do katalogu? ;-)

Podane przez Ciebie ceny, to ceny, gdy klient dostarcza zdjęcia, teksty itp. A Ty przecież poświęciłeś dwa tygodnie na zrobienie zdjęć.

2pompony
20-08-2010, 14:12
Chłopie, mówisz, że masz pojęcie jak rozmawiać z klientami, a zadajesz pytanie podstawowe.

Uwaga, zdradzę najtajniejszy sekret branży (o którym i tak wszyscy wiedzą): nie ma czegoś takiego jak cena strony. Cena strony folderka dla fryzjera na winklu jest krańcowo różna od strony katalogu dla Orlenu. Fryzjer zapłaci nam za całość 500 zł i dwa razy ostrzyże za frajer, przy czym ten drugi raz koszmarnie (żeby nie było trzeciego razu).

Za projekt katalogu dla Orlenu kupimy se auto, którym z fasonem zajedziemy do salonu, gdzie stylista (dawniej fryzjer) zrobi nam fryzurę. I wtedy nie ma najmniejszej sprawy z tym, ile stron m,a katalog, bo przy tych pieniądzach nie ma znaczenia, czy stron jest 50, 60 czy 80.

Ale to jest cena za projekt folderu. Za zdjęcia, które projektant dostaje do dyspozycji Orlen płaci komu innemu i też grubą kasę, bo to widać po jakości: kadrów, ujęć, obróbki. Dtpowiec do projektu takiego dorocznego sprawozdania dostaje zdjęcia, które kosztowały majątek. Na koniec robi się z tego jeszcze wydanie CD (przy czym nie robi się tego za darmo, a dtpowiec jak ma szczęście robi to sam, bo jak nie ma, kto kto inny zgarnie kupę kasy za umiejętny export do pdfa i otagowanie).

I powiedz mi teraz, jak się to ma do jakiejś mitycznej ceny za stronę katalogu?

kisio
20-08-2010, 14:13
Ale mówisz o samym składzie i zdjęciach liczonych osobno?

sokrates
20-08-2010, 14:20
oj tam będziesz liczył po stronie - powiedz 10 tys. zł + VAT za robotę, a co utargujesz z tego to twoje. (Bo nie wierzę że nie będą się targować, a ty stać w zaparte z początkową propozycją)
BTW takie rzeczy ustala się przed robotą, spisuje umowę, a nie w trakcie czy po, bo to jak wróżenie z fusów.

kobe
20-08-2010, 14:26
I powiedz mi teraz, jak się to ma do jakiejś mitycznej ceny za stronę katalogu?
Trochę mi otworzyłeś oczy. Trzeba było tak od razu :D Zmyliły mnie informacje, które wygooglowałem oraz pewne biuro związane z takimi usługami.


Dzięki za konkretną odpowiedź sokrates

credka
20-08-2010, 14:31
Jeden z popularniejszych sklepów meblowych prawie zlecił mi zdjęcia lamp do katalogu. Praca miała się odbywać w sklepie, podczas dnia pracy - sklep otwarty, klienci obijający się o moje oświetlenie... Strzeż panie!
Po podaniu im wstępnej ceny 20 zł/szt., ostatnią rzeczą jaką usłyszałam była prośba o kontakt mailowy, jeśli zmienię zdanie... Zmieniłam, ale nie w tą stronę, która ich interesowała ;)

2pompony
20-08-2010, 14:39
Niestety, nie wątpię, że znaleźli kogoś, kto im to zrobił - i nie potrzebował oświetlenia. Co to zresztą za dziwactwa - wszak w sklepie jest jasno, bo są lampy!

Tylko potem nie mogę się powstrzymać od sardonicznego uśmiechu, jak przy rozmowie o nowym katalogu wszyscy pokazują ten wydany we Włoszech albo Francji, a nigdy ten ubiegłoroczny, ze zdjęciami po 5 zł.

credka
20-08-2010, 14:53
Dla uzupełnienia - kiedyś lampy były z materiałowym kloszem, współczesne lampy i lampeczki to wyścig o to, która bardziej błyszczy, ma więcej przezroczystego szkła, i daje mniej światełka, coby tworzyć klimat ;) Życzę miłej pracy fotografowi(?) robiącemu zdjęcia lampom odbijającym się wzajemnie we własnych kloszach, ustawionym niemal jedna na drugiej. A wszystko najlepiej w godzinę i obróbką na jutro :D

kobe
20-08-2010, 14:56
Ile tych lamp miałeś to zrobienia? To co piszesz graniczy z cudem :-)

BTW stosowałeś jakieś inne źródła światła lub blendy?

credka
20-08-2010, 15:07
jedyne co zastosowałam to uśmiech (powstrzymując się od śmiechu) na do widzenia ;)
Właściwie nie zdążyłam zapytać o jakieś ustalenia, facet powiedział tylko, że tu to trzeba zrobić, przy klientach, najlepiej na jutro, bla bla... Mówił to w taki sposób, że z każdym jego wymaganiem banan rósł mi coraz większy na twarzy :D Nie było słowa o umowie, czyli myślał, że zadowolę się 5 zł/ szt. w rękę i po sprawie. Wiemy - szukanie jelenia ;)

fjerzy
25-08-2010, 11:46
Temat "ile za zdjęcia" chyba będzie trwać wiecznie. czy można tu jeszcze coś nowego napisać? Chyba tylko powtarzać. Nie jestem zawodowcem, ale wykonywałem/wykonuję zdjęcia na zlecenie (żeby była jasność, prowadzę działalność, mam to wpisane w zakres i płacę podatki) i siłą rzeczy mam swoje zdanie na ten temat. Całe to gadanie o "psuciu rynku" to zakamuflowana tęsknota za reglamentacją i ustalaniem czegoś z góry. Coś takiego nie istnieje, przynajmniej dla mnie. Są powody:
1. Fotograf naprawdę dobry jest wymagany tylko tam, gdzie go oczekują i pożądają. Tam żaden "amator" czy inny "pstrykacz" ze swoimi super cenami nie znajdzie pracy.
2. Super ceny są dla klientów, którzy nie potrafią odróżniać zdjęć. Chcą płacić 5 pln za zdjęcie mebla czy lampy bo sądzą, że tylko dlatego nie zrobią tego sami swoją Alfą Sony, bo mają co innego do roboty. Tu z kolei, przyzwoity rzemieślnik fotograf nic nie wskóra. Dlaczego? Bo przysłowiowe 90% ludzi widzi na zdjęciu sfotografowany przedmiot a nie zdjęcie przedmiotu, które może myć albo lepsze albo gorsze.

Przechodząc do pytania autora. każdy z nas, jak sądzę coś w życiu robi zawodowo. Wie zatem, że godzina czy dzień pracy to ileś tam złotych. Pracujesz tydzień/dwa i coś sobie wyobrażasz. Albo że będzie za tyle pracy np. 1 tysiąc pln; albo, że kupisz sobie torbę fotograficzną, albo musisz mieć na kolejną ratę za samochód. wszystko jedno. Tyle za taką pracę. czy nie ma obawy, że się ośmieszysz? Według mnie niema. U Ciebie kosztuje to właśnie tyle, au innych, to niech sobie sprawdza klient sam. Tak uważam.

Jeszcze jedna rada techniczna, pozwalająca różnicować cenę klientowi. Nie sprzedawaj wszystkiego za jedną kwotę. Ja ustalam kwotę minimum za minimum fot, które oddam. Kolejne wybrane przez klienta foty, są po x pln każda. Wreszcie tak naprawdę nie sprzedaję zdjęć, a licencję na ich wykorzystanie. W umowie jest wyraźnie zapisane na jakich "polach eksploatacji" zdjęcia można wykorzystywać. I jeśli kwota wydaje się wygórowana, można ją zmniejszyć zawężając ten obszar. Podobnie można postępować z czasem w jakim klient ma prawo korzystać ze zdjęć. Takie rozbicie, pozwala stronom wychodzić z twarzą z negocjacji cenowych, jeśli rozbieżności w cenie są zbyt duże by szukać kompromisu tylko na tym polu.

Wujot
27-08-2010, 22:53
Do bardzo sensownej wypowiedzi przedmówcy dodałbym tylko parę zdań.
1. Wycena pracy fotografa. W praktyce w tym zawodzie można liczyć na maksimum 10 dni roboczych w miesiącu (to naprawdę dobrze). Jeśli założymy miesiąc wakacji, jeden kiepski miesiąc w roku, ZUS, PIT, amortyzację sprzętu i wynajem studia (jeśli to konieczne) to przy stawce 500 zł/dzień zostanie może 2000 zł/miesiąc. Przy wolnym zawodzie, ryzyku działalności i paru latach terminowania to chyba troszkę mało, co??? Pamietajmy jeszcze o tym, że na dzień roboty przypada dzień na gadanie, obróbkę, oddawanie pracy, papiery. Dlatego większość fotografów kalkuluje swój dzień na sporo więcej. Chyba 1000 zł/dzień to minimum przy którym można mówić o zawodowym podejściu. Choć nie znam nikogo z tak niską stawką. Oczywiście praca fotografa musi być tyle warta dla klienta. Czyli być dobra technicznie, artystycznie. A fotograf musi być dyspozycyjny i gwarantować zawsze sukces.
2. Praca DTP-owa jest zupełnie inaczej wyceniana. Ponieważ operatorzy mają znacznie więcej pracy i ich praca ma mniej twórczy charakter stawki są inne. Choć 25 zł/godz nie wydaje się oszałamiające to jest to całkiem przyzwoita w praktyce stawka.
3. Ile jest warte projektowanie? To trzeci zasygnalizowany składnik. Hmmm, może "0" (u autora wątku) a może 5000 zł!

W praktyce z moich doświadczeń wynika, że jeśli ktoś robi coś za ułamek podanych liczb to jego praca jest dokładnie tyle warta. I prawdę powiedziawszy w ogóle mnie to nie rusza. Może nawet dopłacać klientowi za to żeby łaskawie pozwolił mu pracować. Wymagający (sensowni) klienci nauczyli się już, że za lepszą pracę się płaci (choć delikatnie mówiąc to nie jest różowo).

A wycena wspomnianej roboty mogłaby wyglądać tak:
- fotografie - 14 000 zł
- projekkt - 1000 zł
- dtp (200 godzin) - 4000 zł

Nie jest to wygórowana wycena....

marszull
28-08-2010, 10:53
bardzo rozsadny glos w tej dyskusji

papkorn
30-08-2010, 18:32
Wujot (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=28629) - na prawdę miło się czyta takie posty jak twój. Bez sarkazmu, bez uszczypliwości i co najważniejsze z sensem i na temat. Brawo.