Zobacz pełną wersję : Pomoc w wycenie zlecenia (wnętrza, produkty)
Witam. Mam zlecenie od firmy zajmującej się wyposażaniem hoteli.Polega to na : pojechać do hotelu, zrobić zdjęcie wnętrza i parę zdjęć produktu który się tam znajduje. Takich hoteli jest kilka a w każdym parę pokoi do zrobienia. Jako ze komercyjnie robię głownie śluby i przy tym nie mam najmniejszego problemu z wyceną, tak z wnętrzami/produktami już jest problem. Mozę któryś z forumowiczów podpowie jak to liczyć?? Za całe zlecenie po uprzednim dowiedzeniu się dokładnej ilości pokoi? Za zdjęcie czy może za hotel ?? Ktoś z Was się takim czymś zajmuje?? Nie chcę za mało policzyć ale znów za dużo tez nie zeby klienta nie wystraszyć. Dodam ze Radom jest takie dziwne miasto ze jeżeli chodzi o wnętrza to firmy(tak firmy) robią zlecenia już od 400 zł za lokal...Ktoś pomoże?? Pozdrawiam!!!
grudzinsky
20-08-2010, 08:37
ja bym policzyl czas spedzony wlacznie z dojazdem, zrobieniem zdjec i siedzeniem przy kompie ;)
400zl za lokal, ok ale pokoj holtelowy tez mozna uznac za lokal ;)
wszystko jest uzaleznione od tego ile tych hoteli masz i ile zdjec do zrobienia, czy maja to byc pojedyncze klatki czy moze chca panramke sferyczna?
panoramy nie...fota wnętrza i parę produktu. Myślę ze nie więcej niż 5 zdjęć w jednym pokoju...
Nikt nie podpowie jakiejś kwoty?? Wiem ze sam powinienem wiedzieć ile wziąć ale stawki są tak różne ze mam zagadkę...
Michał Jędrak
20-08-2010, 10:24
Nie zapominaj jeszcze o kwestii wykorzystania zdjęć, a te na pewno idą pod reklamy ulotki czy coś w tym stylu. Wszystko zależy od tego czy chcesz to zlecenie... Jeśli bardzo chcesz, to negocjuj, ale jeśli nie to walnij ze 3000zł netto. W końcu zejdzie się cały dzień (jak na ślubie) więc niby dlaczego ma być taniej skoro idzie to do użytku komercyjnego. Ale mną się nie sugeruj tak do końca, bo ja tak jestem wnerwiony cwaniactwem klienta, że nie negocjuję, tylko rzucam cenę i jak nie to nie (najczęściej nie :-( )
Nikt nie podpowie jakiejś kwoty?? Wiem ze sam powinienem wiedzieć ile wziąć ale stawki są tak różne ze mam zagadkę...
Najprościej, policz wszystkie koszty jakie poniesiesz przy realizacji tego zlecenia dodaj do tego swoje wynagrodzenie najlepiej by było godziwe i masz kalkulację gotową. A reszta jak kol. Jędrak bo nie chcesz chyba pracować poniżej godnosci zawodowej.
Policz czas, każda godzina x 200 zł + cena za przekazanie praw do użytku tych zdjęć +-1000 zł. I moim zdaniem to będzie odpowiednia stawka za taką robotę.
Policz czas, każda godzina x 200 zł + cena za przekazanie praw do użytku tych zdjęć +-1000 zł. I moim zdaniem to będzie odpowiednia stawka za taką robotę.
----------------------------------
... zakładając, że przy sumie takiego równania, klient nie dostanie zawału ;)
Za zdjęcia produktów od 50/100 zł (zwykły packshot) do 200 jeżeli trzeba aranżować prostą scenkę.
Zdjęcie pokoi w granicach 200 za pokój. Oczywiście doliczyć do tego dojazd.
To są moim zdaniem minimalne stawki jakie trzeba policzyć. Sporo zależy od warunków na miejscu, ile sprzętu musisz przytargać do oświetlenia pomieszczeń itd
krzysztof jot
22-08-2010, 16:38
Zdjęcie pokoi w granicach 200 za pokój. Oczywiście doliczyć do tego dojazd.
To są moim zdaniem minimalne stawki jakie trzeba policzyć. Sporo zależy od warunków na miejscu, ile sprzętu musisz przytargać do oświetlenia pomieszczeń itd
własnie - w zalezności od zleceniodawcy i jego standardów - jak solidny hotel to generalnie takie zdjecia to podstawa i oświetlenie wnetrza jakieś jest niezbędne. Ja zawsze przegladam galerie pokoi zanim wezmę hotel, chyba ze wiem iz to godna sieć i wiem czego się spodziewac.
Pełne koszty - dojazd, samochód, jedzonko itp plus 200-500-800 za pokój w zaleznosci od... ilości gwiazdek hotelu :)
i zamożności zleceniodawcy. No i taniej jak do galerii na www a drożej jak do drukowanego folderu. Sadze ze 500 to optymalne aby zrobic, zarobic i nie wystraszyć klienta, choc mozna i po 2tys za komnate - aranżacje, światło, modelka... ale sadze że to nie korporacja i taki standard nie jest wymagany...
marszull
22-08-2010, 17:21
500 za pomieszczenie plus 100 za packshot to moim zdaniem minimum (netto) (bo zdjecia jak zauwazyl Michal na pewno beda wykorzystywane do roznych materialow)
jesli tylko net to mozesz zostac przy takich stawkach, jesli druk to moim zdaniem jeszcze trzeba dorzucic. Te kwoty to juz sa dostosowane do tego ze to Radom i przyjalem za hotele klasa srednia nizsza. Jesli jest inaczej to ceny tez powinny byc wyzsze.
I w kosztorysie mozesz rozliczac tak: dojazd, wykonanie zdjec, postprodukcja, prawa do zdjec (druk- co? jaki naklad? internet- czy informacyjnie czy reklama?)
I wez pod uwage ze kwoty ktore wymienilem na poczatku to minimum. Jesli sie nie bedziesz cenil - Ciebie tez nikt nie bedzie cenil.
PS jesli cos napisalem nieskladnie, prosze o wybaczenie - jestem po dwoch dobach podrozy ;)
Dzięki bardzo za pomoc. Mam teraz rozeznanie co i jak . W środę jestem umówiony z właścicielka firmy która zaopatruje hotele bo to właśnie dla niej będę robił zdjęcia, nie bezpośrednio dla hoteli. Odezwę się po rozmowie i napisze co wywalczyłem. Pozdrawiam!!
a mnie najbardziej ciekawi, na jaką kwotę ostatecznie się umówicie. Jak to możliwe, to napisz, na jaką kwotę się zgodzili ...
Osobiście uważam, że nie ma znaczenia, ile sztuk fotografii, ile pomieszczeń itp. Poza tym to jest fotografowanie bardziej na luzie, niż stresujące wesele, więc nie musi to być kwota "weselna".
Co najwyżej ważne jest, jaki materiał dostaje klient - na ekran, czy na papier, jak dużo czasu spędzisz nad obróbką i jak dobre umiejętności w tym zakresie posiadasz (tutaj uwaga: jako "umiejętności w obróbce" uważam te umiejętności, które mają wpływ na JAKOŚĆ EFEKTU KOŃCOWEGO, a nie na szybkość i wygodę obróbki).
(tutaj uwaga: jako "umiejętności w obróbce" uważam te umiejętności, które mają wpływ na JAKOŚĆ EFEKTU KOŃCOWEGO, a nie na szybkość i wygodę obróbki).
W takim wypadku trzeba stosować tylko i wyłącznie stawki godzinowe. Umiejętna obróbka jednego zdjęcia przez tydzień, przy setce do obrobienia, da przecież większy zarobek, niż szybka i wygodna obróbka 100 fotek w ciągu dnia.:):wink:
Myśle ze klienta nie obchodzi ile siedzisz przy zdjęciach...Poza tym jak udowodnisz ze robiłeś jedno zdjęcie 3 godziny?? Stawka godzinowa oczywiście ale za czas spędzony z aparatem a nie przy kompie. Chyba ze jesteś grafikiem a nie fotografem to rozumiem.
wszelkie "stawki" mają znaczenie wyłącznie pomocnicze. Tak naprawdę ważne jest:
- ile wy chcecie wziąć za swoją pracę
- ile klient jest gotów zapłacić
Jeżeli wasze zakresy akceptacji w jakimś zakresie się pokrywają, to dojdziecie do porozumienia. Ale teraz uwaga:
- jeżeli twój zakres wynosi <1000;nieskończoność>, a zakres klienta <zero;1500>, to nadal ważne jest, czy to będzie 1000, czy 1500. I cała sprawa polega na tym, żeby po wyglądzie, samochodzie, zegarku, stronie www, wyglądzie hotelu, sposobie mówienia itp. móc ocenić, na ile go stać. Bo należy wołać zawsze NAJWYŻSZĄ MOŻLIWĄ CENĘ. W tym celu trzeba też umieć przedstawić klientowi wszystkie, nawet ukryte korzyści, i pokazać ryzyka na jakie się narazi wybierając tańszą ofertę.
Myśle ze klienta nie obchodzi ile siedzisz przy zdjęciach...Poza tym jak udowodnisz ze robiłeś jedno zdjęcie 3 godziny?? Stawka godzinowa oczywiście ale za czas spędzony z aparatem a nie przy kompie. Chyba ze jesteś grafikiem a nie fotografem to rozumiem.
Musisz na wstępie określić. Jeśli sprzedajesz kompleksową usługę, to powinieneś klient poinformować, że zdjęcia poddawane są obróbce komputerowej i cena wynosi tyle i tyle. Określi ryczałtowo ile średnio przypada na obróbkę jednego zdjęcia i ustalić cenę. Jeśli klient nie chce obróbki, to otrzymuje zdjęcia prosto z aparatu i niech sobie dalej z nimi bawi, a Ty w cenie nie uwzględniasz obróbki.
Czym innym jest produkt wykonany na zamówienie, a czym innym sprzedaż produktu, który wyprodukowałeś z myślą o odsprzedaży i który umieściłeś w katalogu swoich produktów.
Zlecenie, zleceniu nie równe. Na jedno poświęcasz 10 godzin, a inne 10 dni. W obu przypadkach wykonujesz dla tego samego klient taką samą ilość zdjęć. A klient za zlecenie 10 dniowe chce zapłacić tyle samo co 10 godzin Twojej pracy, bo w końcu zdjęć jest tyle samo i co go obchodzi, że na realizację potrzebowałeś 10 dni.
Jeśli takie jest podejście klienta, to niech spada.
a mnie najbardziej ciekawi, na jaką kwotę ostatecznie się umówicie. Jak to możliwe, to napisz, na jaką kwotę się zgodzili ...
UBoot nie uważasz, że to nie powinno Cię interesować, bądź elegancki. W komunie udostępniało się listę wypłat do wglądu wszystkim którzy podpisywali odbiór pensji, teraz żyjemy w zcywilizowanym systemie politycznym i to się nazywa tajemnica handlowa. Lucid poprosił o radę, otrzymał ją a teraz w zaciszu gabinetu podpisze swój kontrakt- oby życiowy.
mylisz się. Już nie raz tutaj na forum ludzie mówili o kwotach jakie biorą za różne zlecenia. Wszyscy dzielą się (jak chcą) informacjami o cenach za różne towary lub usługi i nie ma w tym NIC ZŁEGO. Niektórzy ujawniają swoje zarobki etatowe i też nie ma w tym nic złego.
Zwłaszcza, że nie mówimy o milionach, nie mówimy o transakcji ze skarbem państwa (gdzie byłyby podejrzenia o korupcję) itp.
Tak więc moja dobra rada: nie przesadzaj ...
Przyzwyczajenie ( te z komuny wyniesione również ) jest drugą naturą człowieka.
Ja nie dzielę się tą wiedzą, moje zarobki to moja sprawa, no może jeszcze urzędników skarbowych.
A tak przy okazji pochwal się swoimi dochodami tu na forum ( podaj też swój Nip ) :mrgreen:
co innego zdradzać wszystkie swoje przychody, a co innego powiedzieć o kwocie z pojedynczej, niewielkiej transakcji. Czy to tak trudno pojąć ?
I nie wiem, dlaczego łączysz podawanie informacji o zarobkach z komuną ? Przecież to właśnie za komuny (zwłaszcza "prywaciarze") musieli się bardzo ukrywać z dochodami i nie pokazywać swego bogactwa (domiary).
A jeżeli "na zachodzie" jest jakiś zwyczaj, to po pierwsze wcale nie musi być on mądry, a po drugie ja nie ZMUSZAM nikogo do ujawniania tych danych, lecz jedynie zadałem pytanie. A zadać pytanie można i nie jest to żadnym nietaktem.
Jak dojdzie do skutku zlecenie to podam kwotę czemu nie...
Jak dojdzie do skutku zlecenie to podam kwotę czemu nie...
Żeby było wiarygodnie to poproszę jeszcze umowę.
marszull
23-08-2010, 17:04
Żeby było wiarygodnie to poproszę jeszcze umowę.
Ale nik nie kaze wierzyc w informacje podawane na forum ;)
Ale nik nie kaze wierzyc w informacje podawane na forum ;)
Ale ja tylko chciałem, żeby kol. UBoot miał wiarygodną informację, ja nie utrzymuję się z fotografii jak UBoot ( tym upatruję jego ciekawość ), dlatego ciekawy nie jestem :mrgreen:.
krzysztof jot
23-08-2010, 18:47
Żeby było wiarygodnie to poproszę jeszcze umowę.
nie wydaje Ci sie, że to zupełnie nie twoj interes co tu kolega poda i napisze ? obserwuje Twój głos w tym watku i generalnie nabijasz tylko posty - nic w temacie, nic co pomogłoby koledze. A on nie jest taki tajemniczy jak Ty - wolno mu ? wolno a ty nie "wtrancaj sie" w nie swój interes. Uważasz, że to "tajemnica" i słusznie, i nie opowiadaj nikomu co ile i za ile i nikt tego od Ciebie nie wymaga. Zwróc tez uwage, że mimo wielostronicowych umów i ścisłych tajemnic bez trudu dowiesz się ile bierze za koncert Beata, ile Kombi a ile The Rolling Stones, i za ile zagrał Bruce Willice, wiec mysle iz kolega dorosły jest i jak chce to powie jak nie to nie ale to zupełnie jego sprawa, Ty po prostu przejdxo bok tego obojetnie jesli nie masz nic do powiedzenia w temacie.
nie wydaje Ci sie, że to zupełnie nie twoj interes co tu kolega poda i napisze ? obserwuje Twój głos w tym watku i generalnie nabijasz tylko posty - nic w temacie, nic co pomogłoby koledze. A on nie jest taki tajemniczy jak Ty - wolno mu ? wolno a ty nie "wtrancaj sie" w nie swój interes. Uważasz, że to "tajemnica" i słusznie, i nie opowiadaj nikomu co ile i za ile i nikt tego od Ciebie nie wymaga. Zwróc tez uwage, że mimo wielostronicowych umów i ścisłych tajemnic bez trudu dowiesz się ile bierze za koncert Beata, ile Kombi a ile The Rolling Stones, i za ile zagrał Bruce Willice, wiec mysle iz kolega dorosły jest i jak chce to powie jak nie to nie ale to zupełnie jego sprawa, Ty po prostu przejdxo bok tego obojetnie jesli nie masz nic do powiedzenia w temacie.
I pewnie się dowiesz, mnie wogóle nie interesuje ile kasy bierze Kozidrak czy Kombi. Tak samo jaki zegarek dzisiaj nosisz. Nie byłem i nie jestem bywalcem magla.
Kolega zapytał jak ma wycenić swoją pracę, spójrz jaką filozofię mu wyłożyłeś -porada tyle kwiecista co guzik warta. Jezeli nie będzie tak kuty jak Ty to mogą z tego zlecenia nici wyjdź.
Nadal twierdzę, że kolega dla siebie powinien zachować informację o wynagrodzeniu, czyli zachować się dokłanie jak to robisz Ty przy zleceniach niemieszczących się w Twoim OFICJALNYM CENNIKU.
I jeszcze dobra rada dla Ciebie poza bacznym obserwowaniem moich postów proponuję jeszcze byś je czytał ze zrozumieniem i nie wyrywał z kontekstu, emocje Panie Jot najlepiej zostawić na boku.
Michał Jędrak
23-08-2010, 20:56
Sprawa jest prosta: jak nie będziemy gadali o kasie to ludzie wchodzący w ten biznes (czyli większość) nie będzie miała pojęcia jak się wycenić, a to jest złe dla nas wszystkich. Takie tematy jak ten, właśnie poparte konkretnymi cyframi, dają jakiś obraz rynku i być może będzie coraz mniej pajaców, którzy pomyślą, że za zdjęcia bierze się np. 30zł za godzinę.
Sprawa jest prosta: jak nie będziemy gadali o kasie to ludzie wchodzący w ten biznes (czyli większość) nie będzie miała pojęcia jak się wycenić, a to jest złe dla nas wszystkich. Takie tematy jak ten, właśnie poparte konkretnymi cyframi, dają jakiś obraz rynku i być może będzie coraz mniej pajaców, którzy pomyślą, że za zdjęcia bierze się np. 30zł za godzinę.
Michał, te forum tej sprawy nie załatwi. W każdej branży jest spora grupa ludzi która będzie pracowała poniżej godności zawodowej. Utrzymywanie tylko wysokiej pozycji w branży umożliwa wycięcie większego kawałka tortu, a na to trzeba trochę się napracować by mieć renomę. Branżę fotograficzną pożegnałem 1989r. Teraz to tylko pasja.
a ja nigdy nawet nie planowałem zarabiać na tej branży, bo w pewnym sensie uważam ją za schyłkową (w sensie tradycyjnych zleceń, bo zlecenia na wysoką jakość z doskonałą obróbką artystyczno-designerską dopiero zaczynają się rozwijać). Artystyczna fotografia do tej pory była dostępna dla modelek, w wykonaniu profesjonalnych fotografów, w studiach, z wizażystami, z późniejszą kosztowną obróbką. Do tego dochodził bardzo kosztowny druk w formacie plakatu. Ale dzisiaj nawet małe dziewczynki chciałyby poczuć się modelkami, a ich rodzice chcieliby mieć w rodzinnych zbiorach takie dzieła. A dlaczego nie ?
Pomimo to widzę przed fotografią konsumpcyjną przyszłość, bo jest to najłatwiej przyswajalna ze wszystkich sztuk, oto dlaczego:
- w przeciwieństwie do filmu ogarnięcie fotografii trwa dowolnie krótko
- w przeciwieństwie do muzyki, kontemplowanie fotografii nie wprowadza do otoczenia zakłóceń, ani nie wymaga nakładania słuchawek
- w stosunku do innych form (rzeźba, malarstwo) daje o wiele szerszą paletę doznań (jest jak orgazm w stosunku do łaskotania)
- konsumpcja fotografii nie wymaga wcześniejszego przygotowania
krzysztof jot
24-08-2010, 00:55
I jeszcze dobra rada dla Ciebie (...) emocje Panie Jot najlepiej zostawić na boku.
emocje ? pisząc na forum ? Panie Kalmar, jeśli już takowe się pojawiają, to w zdecydowanie ciekawszych okolicznościach i sprawiając o wiele więcej frajdy.
emocje ? pisząc na forum ? Panie Kalmar, jeśli już takowe się pojawiają, to w zdecydowanie ciekawszych okolicznościach i sprawiając o wiele więcej frajdy.
Tym bardziej, że przistaczasz ten wątek w pyskówkę. EOT
No wiec jestem po wstępnej rozmowie. Mam zrobić zdjęcia w :hotel nr. 1( pokój+ 2 sale restauracyjne), hotel nr. 2(sam pokój), 3 sale weselne a w nich zdjęcia stołów. Kwoty nie ustaliłem, nawet wstępnie. Umówiłem się na wysyłkę kosztorysu. Teraz możecie strzelać kwoty za to:)- zdjęcia na stronę www tylko .
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.