PDA

Zobacz pełną wersję : Legalność softu - prośba o radę!



Maciej G
20-12-2006, 15:20
Witam, chciałbym prosić o wasze opinie.
Chciałbym kupić legalny pakiet Adobiego na firmę. Oczywiście najprościej
kupić u dystrybutora, ale - tutaj pojawia się kwestia wysokiej ceny...
Taniej jest np w allegro, ale istnieje pewna kwestia sporna.

Kupuję od osoby fizycznej, prawdopodobnie osoba ta kupiła program w Stanach.
Program w zafoliowanym pudełku, wydaje się wszystko ok... Będzie spisana umowa kupna,
zapłacę podatek od wzbogacenia itd...
Niestety nie ma żadnego dowodu zakupu - gosciu nie ma na to faktury, paragonu itd.

Pytanie brzmi. Czy program taki jest legalny dla potencjalnej urzędnika w razie kontroli?
Załużmy także, że rejestracja produktu na stronie Adobiego odbyła się pomyślnie...

Co o tym sądzicie? Ryzykować i oszczędzić "trochę" kasy? Zapłacic więcej i mieć swięty spokój?

Pozdrawiam
Maciej

KJO
20-12-2006, 18:09
afik zmienia się dystrybutor adoba w polsce, i nowy zapowiada że ma być jakaś obniżka cen. Ale nie znam szczegółów niestety.


http://www.idg.pl/news/99589.html

KozaK
20-12-2006, 19:11
A jak jest z legalnością używania wersji beta oprogramowania? Można taki soft tylko testować czy można przy jego pomocy coś więcej (np. coś komercyjnego wykonać)?

Plessis
20-12-2006, 19:40
Proszę uważać, nie wiem jak jest z Adobe ale np z ACADEM jest tak że kupuje się licencję i nie można jej odsprzedać, chyba że z firmą. Tu może być podobnie. Radzę zapytać się o umowę dystrybutora w Polsce, poprosić o jej przesłanie w celu zapoznania i doookładnie przestudiować.
Pozdrawiam
Grzegorz

motyl
21-12-2006, 15:36
Pytanie brzmi. Czy program taki jest legalny dla potencjalnej urzędnika w razie kontroli?
Załużmy także, że rejestracja produktu na stronie Adobiego odbyła się pomyślnie...


Jeżeli chcesz mieć 100% pewność i spać spokojnie to tylko dowód zakupu świadczy o legalności oprogramowania. Każda inna sytuacja daje możliwość interpretacji przez urzędnika. Kiedyś czepiali się nawet programów typu "open" i nie rozumieli, że jest to wolne porogramowanie na które nie ma papiera. Pozdrawiam

Jacek_Z
21-12-2006, 17:16
niestety skomplikowano mocno sprawę legalności, a wszystko przez pazernośc koncernów i fiskusa też.

Przykład: jak legalnie kupi student - wersje "akademicką" i sprzeda ci na umowę kupna sprzedaży, odprowadzicie podatek od umowy cywilno prawnej - niby gra. A tu okazuje się, że niezgodnie z licencjami - nie masz legalnego programu. Prawie wszystko dopełnione. Ale prawie - czyni dużą różnicę.

bombel
21-12-2006, 17:57
A jak student skończy studia (obojętne, czy wyrzucony, czy po dyplomie) - to co dalej z jego wersją? Traci legalność? Ma kupić sobie pełną wersję, upgrade, czy jak?

JK
21-12-2006, 18:43
Najważniejsze jest chyba to, że w momencie zakupu taki uczeń, student, nauczyciel, czy pracownik naukowy ma uprawnienia do nabycia wersji edukacyjnej oprogramowania. Zazwyczaj te licencje mówią tylko o chwili zakupu. W każdej takiej licencji, przeważnie jest jeszcze warunek zakupu wersji edukacyjnej wyłącznie w celach niekomercyjnych. Czyli po studiach możesz to sobie używać w domu, do celów niekomercyjnych. Ale jak założysz firmę i będziesz chciał obrabiać zdjęcia w tej firmie, to niestety musisz kupić normalną wersję komercyjną. Ale jeśli tylko do pamiątkowych fotek z wakacji i przyjęcia u cioci, to wszystko jest OK.

Te licencje są czasem dość dziwne i nadspodziewanie szerokie. Mam przed soba jedną taką, znacznie rozszerzoną licencje, w której napisano:

"....... Do zakupu tego oprogramowania, wyłacznie w celach niekomercyjnych, uprawnieni są tylko: studenci i uczniowie uczący się w placówkach edukacyjnych, ..........., pracownicy naukowi lub personel szkół, .......... i organizacje nadzoru szkolnictwa wyższego, a także wszyscy członkowie gospodarstw domowych, w których zamieszkuje osoba spełniająca powyższe kryteria. ........"

Wykropkowałem część wyliczanki, żeby nie przedłużać, bo jest tego sporo. Z tej konkretnej licencji wynika, że każdy kto w momencie zakupu oprogramowania ma w najbliższej rodzinie: ucznia, studenta, nauczyciela, pracownika naukowego, sprzątaczkę pracującą w szkole, ciecia w ministerstwie szkolnictwa wyższego, itp. (czyli praktycznie każdy), może takie oprogramowanie kupić, zainstalować na domowym komputerze i używać do celów niekomercyjnych. Ta konkretna licencja jest jeszcze ciekawsza, bo umożliwia instalację i użytkowanie oprogramowania na 3 różnych komputerach w gospodarstwie domowym. Moim zdaniem fajna licencja edukacyjna - nieźle napisana. Być może to niezamierzony błąd, być może to pomyłka w tłumaczeniu, ale fakt jest faktem, że jak ktoś ma dziecko w szkole, to na podstawie tej licencji ma prawo do nabycia oprogramowania w wersji edukacyjnej, za przysłowiowe grosze. I tylko musi dokładnie pilnować dwóch dokumentów: faktury lub paragonu i licencji, jeśli nie będzie tego oprogramowania używał dla celów komercyjnych, to może spać spokojnie.

Władca Pixeli
21-12-2006, 20:39
Co konia obchodzi gdzie woźnica chce jechać. :mrgreen:
Może jestem poza krajem za długo ale czegoś nie rozumiem.
O legalności programu świadczy posiadanie nośnika (CD) i numer seryjny programu.
W przypadku zagubienia CD lub jeżeli są problemy z uszkodzonym CD wtedy trzeba mieć dowód zakupu w celu otrzymania nowego CD od firmy, choć czasami wystarczyło, że podałem numer seryjny i bez problemu dostawałem lub kupowałem za kilka dolarów nowe CD.
US ma g.... do tego na czym ja robię i jak ja robię. Jeżeli nie odliczam od podatku zakupionego oprogramowia to nie jest ich problem.
Można w US powiedzieć, że zdjęcia obrabiam w najlepszym programie wbudowanym w Windows czyli Paint :)

Od tego czy mamy program legalny czy nie, jest jego producent lub organizacje typu BSA.

Jacek_Z
21-12-2006, 20:59
no to u nas jak to u nas - inaczej czyli postawione wszystko na głowie.
do niedawna był problem z uzywaniem darmowego softu do komercyjnego zarabiania na efektach pracy na takim programie.
Tak sobie wymyslił fiskus. Było o tym w innym wątku. Teraz przynajmniej to poprawiono.

krzysztof jot
22-12-2006, 15:11
Adobe mozesz kupic gdziekolwiek - nie ma "rejonizacji" więc wersja z USa jest legalna. Mozesz upgreadowac
absolutnie legalnie od wersji 6.x do CS2, aczkolwiek tu mozesz miec problem z jezykiem PL, jesli to nie jest
istotne - nie ma sprawy, za 6x zapłacisz około 500-600 zł za oficjalny upgrejt do CS2 chyba cos koło 900 zł.
I nie mylcie legalizacji softu operacyjnego i to OEM, z kupionym softem specjalistycznym i to w wersji BOX.
Mozecie go wozic i przemieszczac po całym swiecie... notabene coraz wiecej firm rozumie ze jeden uzytkownik
ma teraz PC w domu pracy a i czesto tez laptopa, i wiele softu jest teraz z licencjami na 2-3 komputery.

matka997
30-01-2007, 22:40
Witam i o dalsza drogę pytam.
Jak to jest z kupnem nowego kompa z windowsem OEM.
Mogę takiego kompa z czasem rozbudować? Do jakiego stopnia?
Co świadczy o tym, że używam windowsa na tym samym kompie na jakim go kupiłem, jeśli coś rozbuduję?
Dokupię pamięć - oki?
zmienię procek - oki?
płyta sie liczy?
Spotkał sie ktos z tym problemem? Nie jest to dla mnie problem teoretyczny, tylko wazny do podjęcia decyzji co dalej.
Dzięki

pebees
30-01-2007, 22:48
Witam i o dalsza drogę pytam.
Jak to jest z kupnem nowego kompa z windowsem OEM.
Mogę takiego kompa z czasem rozbudować? Do jakiego stopnia?
Co świadczy o tym, że używam windowsa na tym samym kompie na jakim go kupiłem, jeśli coś rozbuduję?
Dokupię pamięć - oki?
zmienię procek - oki?
płyta sie liczy?
Spotkał sie ktos z tym problemem? Nie jest to dla mnie problem teoretyczny, tylko wazny do podjęcia decyzji co dalej.
Dzięki
matka997 dopóki w kompie jest to, do czego był OEM, to możesz robić z kompem co chcesz.

A co do legalności - umowę zawierasz na terenie naszego kraju, więc w zgodzie z polskim prawem. Nigdzie nie jest napisane, że masz mieć fakturę, że nie wolno Ci tego programu odsprzedawać. Amerykańską licencję przetłumaczoną na polski można sobie w .. buty wsadzić.

Antonina
30-01-2007, 22:58
matka997 dopóki w kompie jest to, do czego był OEM, to możesz robić z kompem co chcesz.
Nie do końca miałam płytę Iwill DH800 wylał jeden Kondensator po zmianie płyty nie było można zarejestrować Windowsa dzwoniłam kilka razy do Microsoft pl. I dowiedziałam się że po rejestracji systemu on automatycznie jest przypisany do tej płyty więc po wymianie w przypadku OEM trzeba zmienić system najlepiej kupic BOX nie ma takich ograniczeń
Wszystko inne możesz wymieniać

Wini
30-01-2007, 23:08
Witam i o dalsza drogę pytam.
Jak to jest z kupnem nowego kompa z windowsem OEM.
Mogę takiego kompa z czasem rozbudować? Do jakiego stopnia?
Co świadczy o tym, że używam windowsa na tym samym kompie na jakim go kupiłem, jeśli coś rozbuduję?
Dokupię pamięć - oki?
zmienię procek - oki?
płyta sie liczy?
Spotkał sie ktos z tym problemem? Nie jest to dla mnie problem teoretyczny, tylko wazny do podjęcia decyzji co dalej.
Dzięki
WXP HOME, office dla nauczycieli i...
Po wymianie karty graficznej w kompie musiałem dzwonić do MS PL
Po dodaniiu HD musiałem ...
Po zmianie monitora !!! musiałem...
Po rozbudowie RAM nie musiałem...:)
Tym nie mniej nie było żadnych problemów. Miła Pani, kilka pytań i odpowiedzi...

pebees
30-01-2007, 23:09
Antonina jeśli kupiłaś komputer z Windows XP OEM, i wymieniłaś płytę (tylko, i tylko raz) to Cię oszukano. Gdzieśtam doczytałem swego czasu, że MS 'zezwala' na trzykrotne wymiany elementów (w sumie), potem nie pozwolą 'aktywować' systemu. Wtedy, jeśli komputer jest na gwarancji, należy iść do sprzedawcy, niech zrobi tak, by system działał, bo przecież nie uprzedził Cię, że nie będziesz miała kupionego wcześniej Windowsa po naprawie gwarancyjnej? :D

Antonina
30-01-2007, 23:15
Ja składałam nie był kupiony w całości pierwsze procesory to były Xeony 533MHz następnie zmieniałam na 800MHz i dwa razy wymieniałam pamięci i jeden dysk może dlatego po odesłaniu płyty do serwisu chciałam ten system zainstalować na moim starym komputerze ale już nie dało się :(

Erie
30-01-2007, 23:23
Licencja na Windows w wersji OEM zmienia się nawet szybciej niz politycy poglądy. Teraz bodajże obowiązuje licencja na mocy której musisz posiadac naklejkę z kodem naklejoną w widocznym miejscu na kompie i nośnik z programem. A w kompie mozesz podobno co chwilę zmieniać zawartość - jak jest w rzeczywiśtosci nie wie nawet Microsoft. Co innego mówi polski oddział, co innego centrala w Europie, a jeszcze co innego mówią w USA w odpowiedzi na to samo pytanie. Problem o jakim piszę (i którego dotyczyły te pytania) wynikł swego czasu w zaprzyjaźnionej firmie, gdzie musieli zakupić ponad 100 licencji do nowo stawianych kompów.

Pozdrawiam
Erie

pebees
30-01-2007, 23:32
Antonina - z ciekawości, do czego miałaś OEM więc? Do płyty?

Paweł M
30-01-2007, 23:32
Nie do końca miałam płytę Iwill DH800 wylał jeden Kondensator po zmianie płyty nie było można zarejestrować Windowsa dzwoniłam kilka razy do Microsoft pl. I dowiedziałam się że po rejestracji systemu on automatycznie jest przypisany do tej płyty więc po wymianie w przypadku OEM trzeba zmienić system najlepiej kupic BOX nie ma takich ograniczeń
Wszystko inne możesz wymieniać

w takiej sytuacji dzwoniąd do MS-a informujemy, że płyta główna którą mielismy wcześniej została wymieniona na gwarancji na inny model i nie powinniśmy mieć problemu z aktywacją - wersja nieoficjalna

krzysztof jot
30-01-2007, 23:53
po co dzwonic - wystarczy rejestracja przez net - i bedziesz wiedział :) OEM to niestety wersja przypisana do sprzetu. I nie ma znaczenia z czym kupiłes. Generalnie jesli nie zarejesrtuje ci automat mozesz debatowac telefonicznie - akceptowane sa prawie wszystkie "podmiany" podzespołów nawet z procesorem. Niestety nie płyta główna. To jest traktowane jak "kregosłup" :) zestawu - i na tym elemencie szaleństwa OEM sie koncza - jesli zmienisz płyte, musisz kupic nowego Win. Dlatego jest tanszy bo własnie nie jest "na zawsze" I nawet pad płyty na gwarancji nic nie pomoze - Twoje ryzyko zakupu systemu OEM - mozesz dochodzic sie z gwarantem płyty.

Antonina
30-01-2007, 23:53
PEBES Do niczego była kupiona w sklepie jako wersja OEM (sam system) była nalepka ze znakiem i numerem oraz taka cieniutka zielona książeczka jak złożyłam komputer to go zainstalowałam to był XP Home zarejestrowałam i nie było problemów nawet jak zmieniałam komponenty te o których wyżej wspomniałam dopiero jak chciałam zainstalować na innej płycie to się okazało że zarejestrować nie mogę dzwonienie do nich nic nie dało stwierdzili że system jest przypisany do tej płyty na której był pierwszy raz rejestrowany dzwoniłam trzy razy i zawsze to samo
SWOPO
Jeszcze mi jej nie odesłali z serwisu chciałam go zainstalować na starej płycie gdzie wcześniej był Windows 2000

pebees
31-01-2007, 00:08
krzysztof jot no to nie wiem, co Ci kto naopowiadał, ja piszę z własnego doświadczenia. A rzeczy na gwarancji się naprawia, jak się nie da, to się wymienia i wtedy ma problem gwarant/sprzedawca.
Antonina piszesz 'Do niczego była kupiona w sklepie jako wersja OEM (sam system) była nalepka ze znakiem i numerem oraz taka cieniutka zielona książeczka(..)' czyli kupiłaś nielegalnie :D

Erie
31-01-2007, 00:20
Peebes - przeczytaj moj post powyzej - zasady sprzedazy OEMowego Windowsa zmieniają się co chwilę, wcale nie jest powiedziane (a raczej wręcz jets przeciwnie niz piszesz), że Antonina kupiła system nielegalnie - mogła już wówczas obowiązywać zsada jaka jest obecnie - czyli nie musisz OEMa wiązać z niczym przy zakupie (nawet z myszką jak swego czasu sprzedawany był Windows)

Pozdrawiam
Erie

Antonina
31-01-2007, 00:24
Antonina piszesz 'Do niczego była kupiona w sklepie jako wersja OEM (sam system) była nalepka ze znakiem i numerem oraz taka cieniutka zielona książeczka(..)' czyli kupiłaś nielegalnie :D

Czyli co mam ich zaskarżyć że sprzedali pirata http://sklep.vobis.pl/oferta/oprogramowanie/systemy_operacyjne/888310_microsoft_windows_xp_home.aspx
;)

Liso
01-02-2007, 22:01
Czyli co mam ich zaskarżyć że sprzedali pirata http://sklep.vobis.pl/oferta/oprogramowanie/systemy_operacyjne/888310_microsoft_windows_xp_home.aspx
;)

Raczej nie kupiłaś pirata. Kiedyś windowsa można było kupić legalnie jedynie z nowym komputerem. Potem można było kupić z integralną częścią komputera lub inaczej z taką bez której komputer by sam nie działał (myszka-dziwne ale prawdziwe, dysk, pamięć, grafika......). Teraz możesz kupić windowsa legalnie bez jakiegokolwiek elementu komputera z ta różnicą, że Ty jako kupujący masz jakby obowiązek "serwisowania go" - jesteś producentem komputera i w razie problemów technicznych sama je rozwiązujesz.

Nie wiem dlaczego nie chcą Ci zarejestrować systemu. Swojego czasu pracowałem w serwisie komputerowym i takich przypadków było mnóstwo i nigdy nie było problemu. Jak się uparli w MS to pisaliśmy pisemko, wymiana płyty głównej z powodu awarii i tyle. Czasem trzeba idiotom w MS wytłumaczyć, że nie będziesz kupować systemu za każdym razem kiedy padnie Ci płyta główna. Aby licencja była "legalna" musisz posiadać: fakturę, nośnik, nalepkę (którą producent komputera ma obowiązek nakleić na obudowę).

Kaleid
02-02-2007, 00:42
Ja w ciagu roku dzwonilem chyba z osiem razy..i zawsze podawali mi klucz aktywacyjny:) Zawsze mowie ze robilem upgrade biosu plyty, karty graficznej badz zmienilem np ową kartę. Nie ma zadnego klopotu z ponowną aktywacją OEMa. Pozostale jeszcze kwestia zgodnosci z warunkami licencji...

matka997
02-02-2007, 12:36
Pozostale jeszcze kwestia zgodnosci z warunkami licencji...

To jest kwestia zasadnicza. Miec pirata za 350pln? po co?