PDA

Zobacz pełną wersję : D700+24-70 i co dalej?



popi
18-08-2010, 14:10
Witam.

Choć były już podobne wątki odważę się założyć nowy :)

Jako, że posiadam już siedemsetkę + N24-70/2.8 (gdzieś w torbie "poniewierają" się jeszcze N50/1.4D, 28-105/3.5-4.5D, D50, SB800) mam dylemat.

Jako, że boleśnie :wink: odczuwam brak czegoś węższego (szerszego mniej) zastanawiam się czy poczekać na nową 85-tkę czy na już nabyć 70-200vrII?

Biorę jeszcze pod uwagę AF-S 16-35/4 + np.180/2.8 (aczkolwiek przewaga optyczna 70-200 nad 180 jest nie do przecenienia; waga zoom-a mi raczej...zwisa :-))

Gdybym kupił new 85 lub 70-200 na pewno w torbie znalazłoby się miejsce dla ciamcianga 14/2.8.

Czas trochę goni ponieważ poproszono mnie o uwiecznienie na zdjęciach 3 ślubów (początek września/połowa października).

Do wydania ok.10tys. (+/- 500pln).

Co sądzicie?

Pzdr, Piotrek

Jurecki
18-08-2010, 14:26
Skoro w Twoich rozważaniach pojawia się 70-200 to świetnie przedłuży 24-70. O jakości 70-200 nawet nie ma co wiele mówić bo sam pewnie poczytałeś/pomacałeś.
Miałem zapięty 70-200 (1 wersja) i zabrało spokojny sen od tego czasu :)

stig
18-08-2010, 14:27
Jak do slubow, to chyba raczej przyda Ci sie cos szerszego, a nie wezszego... 70mm starczy Ci jak nic, a jak bedziesz potrzebowal malenkiej GO gdzies w plenerze, to i 50tka oblecisz. Natomiast moze pojawic Ci sie problem, kiedy bedziesz mial na 24 mm zrobic ujecia w tlumie gosci wreczajacych kwiaty i prezenty, czy pozniej -- w ciasniejszych miejscach sali tanecznej. W pozostalych przypadkach -- typy ujec -- to raczej juz kwestia Twojego widzimisie i oczekiwan mlodych. Ja preferuje duzo dziania sie na zdjeciach i w zwiazku z tym szerokie kadry, bo kiedy polowa lub wiekszosc zdjec to ciasne portrety, to robi sie po prostu nudno.

popi
18-08-2010, 14:47
Jurecki masz rację: vrII macałem, porobiłem fotki i też zachorowałem... na pewien czas. Później odnalazł się rozsądek i zacząłem myśleć czy faktycznie 70-200 stanie się panaceum na wszystko. Wymieniłem go w I poście ze względu na jakość optyczną, przewidywane fotki z dużego Kościoła (gdzieś z boczku kilka ujęć gości, PM, Księdza, na weselu też może się przydać do łapania emocji nie narzucając się za bardzo gościom), no i z pleneru.

Ale nie sposób nie zgodzić się z Toba Stig, że szerokie kadry na których znajduje się "więcej" (zarówno gości jak i otoczenia) są często znacznie ciekawsze.

Nie sposób nie mieć jakiegoś tele w terenie bo na pewno kilka ujęć jest tego wartych (choćby pod względem ciekawszych efektów z perspektywą).

Zapinając 50-tkę zapominam czasem o odejściu no i przerysowania jak znalazł; dlatego też na placu boju pojawiła się 85-tka.

Stig, walczysz 14-24 - czy 2.8 przy tak krótkich ogniskowych jest niezbędne (w porównaniu z ciemnością jaką oferuje 16-35)?

stig
18-08-2010, 14:55
Stig, walczysz 14-24 - czy 2.8 przy tak krótkich ogniskowych jest niezbędne?Najczesciej nie otwieram bardziej niz do 4.0 w typowych warunkach sali "balowej". Raz na ruski rok otwieram na maksa, a kiedy swiatelko pozwala, to najczesciej 5.6 a nawet 8 czy 9 (nawet kosztem podbicia ISO).

Jurecki
18-08-2010, 15:01
70 -200 to nie jest panaceum na wszystko, ale wspomniałeś o tym, że brakuje "szerzej mniej" w kontekście tego szkiełka.
Owszem "dyskretniejsze" jest dłuższa ogniskowa i mniej zwracasz uwagę focąc z dalszej odległości, ale większość ślubu to "akcja w tłumie" :)
Tylko zrobisz krok do tyłu i na 100% masz "intruza" w kadrze :)
Stig w swojej wypowiedzi ma rację. Chyba raczej szerzej, i jak masz w stopce "Życie jest sztuką wyboru........."

popi
18-08-2010, 17:19
Podpinałem też 14-24 (ależ ta przednia soczewka jest "ogromna" - podziwiam Cię Stig, że nie boisz się ew.gościnnych paluchów) i myślę że, w moim przypadku, 16 na dole powinno wystarczyć a 35 u góry też nie pogardzę + np.ciamciang fish 8mm na D50 (niechże stary DX jeszcze się do czegoś przyda).

Tylko trochę ten brak jakiegoś krótkiego tele nie daje mi spokoju...

"Starych" 85-tek nie biorę pod uwagę; przyjdzie więc czekać do piątku co jaskółki z Nikona oznajmią ;)

karolt
18-08-2010, 18:46
Rzeczywiście, ja też prawie nie schodzę poniżej 4, raczej 4-5.6 to "moje" przysłony. 2.8 to już nieco za mała głębia ostrości do reportażu (oczywiście są wyjątki).
Co do szkieł - ja kilka ślubów zrobiłem ostatnio używając wyłącznie 24-70, dodając jedną fotkę z fisha (co prawda prostowaną) i kilka klasycznych ujęć, zwłaszcza portretowych, zrobionych 135/2. 50/1.4 leży w torbie jako bakap bardziej (dawno nie zrobiłem nim jakiegoś zdjęcia).
70-200 VR II to super szkło, ale za ciężkie jak dla mnie, zdecydowanie wolę 135/2. Nie potrzebuję zoomowania w tym szkle, wolę mieć malutki zapas światła, lekkość, małość i tańszość.
Coś szerszego? Polecam prostowanego fisha, żaden zwyczajny szeroki kąt mu nie podskoczy i nie zrobi takiego ujęcia w samochodzie, jak potrafi fish umieszczony między zagłówkami i umiejętnie wyprostowany (kąt widzenia około 170 stopni bez widocznych zniekształceń, podczas gry 14mm daje "marne" 114 chyba stopni i paskudne rozciągnięcia na brzegach i rogach).
Jeśli zoom, to 17-35/2.8. 14-24 to dla mnie ciekawostka inżynieryjno-marketingowa (dowalmy konkurencji i pokażmy, że potrafimy zrobić coś niemożliwego) - udało im się... i tyle. Najbardziej unikalne ze szkieł, których pewnie nigdy bym nie użył do niczego.
Tylko że może nieco bez sensu mieć 24-70 i 17-35... ja bym pewnie się wtedy pozbył 24-70 (i tak większość zdjęć robię w zakresie 24-35 ostatnio) i częściej używał 50/1.4.
Co nie wybierzesz, będzie to fajny sprzęt, pytanie - co z tym zrobisz :-)

Meggido
18-08-2010, 19:11
Szczerze mówiąc, to ja bym nabył używany 70-200VR i do tego 16-35f4 lub 17-35f2.8, też używkę. Może jeszcze na 85f1.8 by starczyło. Pierwsza wersja 70-200 też jest genialna optycznie. Miałem 14-24, ale zakres jakiś taki dziwny i pozbyłem się. Bo którego "końca" by nie wybrać, to ciągle szeroko.

popi
18-08-2010, 19:39
Karlot, a o jakim fish-u mowa? Rozumiem, że piszesz o FX...

Meggido, jeśli już miałbym inwestować w 70-200 wolałbym nowszego (przede wszystkim ze względu na jakość obrazka w rogach). 17-35? Tak jak przedmówcy piszą i tak trzeba przymknąć; chyba woałbym jednak 16-35 ze światłem 4.0 i vr-em :)

Meggido
18-08-2010, 19:45
Szczerze mówiąc, to ja nie mam żadnych zastrzeżeń do obrazka w rogach.

stig
18-08-2010, 20:02
14-24 to dla mnie ciekawostka inżynieryjno-marketingowa (dowalmy konkurencji i pokażmy, że potrafimy zrobić coś niemożliwego) - udało im się... i tyle. Najbardziej unikalne ze szkieł, których pewnie nigdy bym nie użył do niczego.U mnie to wlasciwie podstawowe szklo do prawie kazdego reportazu. Nie wyobrazam sobie isc na robote bez niego... Obojetnie, czy jest to wesele, warsztaty plastyczne dla dzieci, impreza integracyjna, czy koncert. Nawet jesli ograniczam sie do ~24 mm, to wole fotografowac wlasnie nim, niz 24-70, ktory najczesciej mam zapiety przy drugim korpusie... 14-24 jest bardziej kontrastowy i wydaje mi sie, ze zdecydowanie ostrzejszy przy tej ogniskowej.

popi
18-08-2010, 20:38
Szczerze mówiąc, to ja nie mam żadnych zastrzeżeń do obrazka w rogach.

Looknij na to porównanie:

http://the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?Lens=627&Camera=614&Sample=0&FLI=4&API=0&LensComp=621&CameraComp=614&SampleComp=0&FLIComp=4&APIComp=0

I choć dla niektórych nie ma różnicy w realu wolę jednak nowszego AF-S-a.

HYPER
18-08-2010, 23:17
kup sobie (jesli nie masz) porzadny monitor, kalibrator i epsona (powiedzmy r2880) i za reszte tuszu i papieru i ciesz sie doskonałymi wydrukami z posiadanego już sprzętu.

popi
18-08-2010, 23:20
Hyper, mam i Eizo i Epsona i tusz i papier :)

Aha: kalibrator pożyczam!

;)

PS. Fajnie to zabrzmiało w kontekście Twojej stopki sprzętowej :)

popi
19-08-2010, 12:01
Dzięki za rady i opinie; wybór dokonany.

Pzdr, Piotr

karolt
19-08-2010, 17:07
Karlot, a o jakim fish-u mowa? Rozumiem, że piszesz o FX...

FX czy DX - wszystko jedno, efekt ten sam: http://www.terajewicz.pl/fisheye/
(hasło: defish)
Muszę kiedyś zrobić bezpośrednie porównanie z 14mm, ale obstawiam, że 14mm nie da rady (jak ktoś ma, niech zrobi i pokaże, sprawdzimy - chodzi o zdjęcie osób na tylnym siedzeniu spomiędzy zagłówków).
14-24 - jedni mówią, że do reportażu najlepszy, a ja że najgorszy. Nic szerszego od 24mm nie nadaje się (dla mnie!) do fotografowania ludzi (ludzie na brzegach wyglądają koszmarnie i mają słuszne pretensje, że wyszli jakby byli garbaci). Dlatego dla mnie ideałem jest 24-70, ewentualnie 17-35, ale zakres 17-24 bym traktował jako fajny bonus, a nie coś użytecznego.
Ostatnio miałem przyjemność pożyczyć 17-35 na sesję plenerową na jachcie, tam rzeczywiście ten zapasik poniżej 24mm się przydał (pomijam focenie z osobnej łódki), ale starałem się być ostrożnym, no i jeśli poniżej 20-24mm coś się ważnego znalazło na brzegu czy w rogu, to mi się już nie podoba takie coś. Rozciągnięte, wykrzywione, nieładne. 14-24 jak dla mnie to co najwyżej do pejzaży i eksperymentów dziwnych różnych. Reportaż? Henri Cartier-Bresson niemal wszystko robił na 50mm. Sam Abel używa(ł) 28 i 90 mm. Mi taki argument wystarczy :-) (zresztą wystarczy popatrzeć co szersze szkła robią z ludźmi na brzegach i rogach). Chyba że ktoś uważa za swoją misję wtryniać się cały czas pomiędzy ludzi, żeby znaleźć ujęcie. Wg mnie dystans, jaki daje zakres 24-35mm jest idealny do reportażu z ludźmi.

popi
19-08-2010, 22:14
Ok, podoba mi się i to wyginanie i to prostowanie :)

Z tym, że lepsza byłaby 10,5 na D50 czy 16 na D700? Z tym lepsza to w sensie, że nie musiałbym przepinać...

Muszę przemyśleć jeszcze raz :)

dareknik
22-08-2010, 09:24
Lepsza by była 16mm, bo możesz podpiąć do d700 i do body DX z mniejszym kątem widzenia.

popi
09-09-2010, 10:03
Hej, mieliście rację ;)

Wczoraj na weselu niczego tak bardzo mi nie brakowało jak szerszego końca; 24 ledwo dawało radę, przede wszystkim, podczas Błogosławieństwa a i na sali przydałaby się ogniskowa w okolicach... 20-tki?

Stig, czy istnieje sposób żeby "te boczne rozciągnięcia" jakoś zminimalizować/podprostować? Np.tak jak przy fishu wtyczką do shopa?

popi
23-09-2010, 22:37
Rozumiem, że brak odpowiedzi świadczy o nieistnieniu takowego sposobu.

Temat do zamknięcia bo już mnie oświeciło czego chcę :)