Zobacz pełną wersję : reporterzy czy frajerzy?
Od samego rana, TVN24 trąbi o tym, jaką to rewelację przygotowali dla ludzi:
Możesz mieć swój profil.
Możesz publikować w internecie swoje filmy.
Możesz być kimś.
Możesz zostać Reporterem24
Dzięki temu, że Ty zostajesz "Reporterem 24", to TVN ma za darmo materiały do swoich programów
Kolejne szukanie jelenia :???:
aaaa, zapomniałem o linku http://www.tvn24.pl/-1,1669581,0,1,badz-w-kontakcie-zostan-reporterem-24,wiadomosc.html
Ależ oczywiście :))) i jestem pewny że dziesiątki jak nie setki żądnych zaistenienia w jakikolwiek sposób złapie się na ten dość prosty ale skuteczny lep.
Kasa, kasa, kasa i pokazać się. Jak cie nie zna pół Polski to Cię nie ma!
A są jeszcze w ogóle w tym kraju dziennikarze? Fotoreporterzy też na wymarciu. TVNowi w wydaniu internetowym może to tylko na dobre wyjść - może mniej będzie błędów ortograficznych, stylistycznych, interpunkcji, zjedzonych wyrazów i zupełnie bezsensownych zdań.
Poza tym nie mówi się frajer tylko dziennikarz obywatelski ;)
A są jeszcze w ogóle w tym kraju dziennikarze? Fotoreporterzy też na wymarciu. TVNowi w wydaniu internetowym może to tylko na dobre wyjść - może mniej będzie błędów ortograficznych, stylistycznych, interpunkcji, zjedzonych wyrazów i zupełnie bezsensownych zdań.
Poza tym nie mówi się frajer tylko dziennikarz obywatelski ;)
Nie ma innej rady trza założyć własną TV tym bardziej, że niusy są już za friko.
To mnie właśnie dziwi najbardziej, bo z jednej strony tvn chce mieć materiały za frajer, a z drugiej utworzył niedawno agencję, która ma materiały sprzedawać ;)
Oglądając ostatnie relacje o powodziach, pożarach itd. widziałam, że poniekąd reportaż był przedstawiony w postaci zdjęć, oczywiście amatorskich. Ciekawe, czy ludzie wysyłający zastanawiają się, ile roboty za nich (tv) odwalają podając gotowy materiał, wymagający jedynie ubrania w komentarz. No ale czego się nie robi dla kraju, dla wspólnego dobra... ;)
Jak powiedział Jan Nowicki w ostatnim wywiadzie:
"Odbiorca sparszywiał"
to tyle...
Czepiacie się!
--------------------------------
Z regulaminu:
Użytkownik przesyłając za pomocą formularza Kontakt tvn24 na stronie www.tvn24.pl lub za
pomocą maila, telefonu lub w jakikolwiek inny sposób wiadomość, zdjęcie lub film, wyraża zgodę
na nieodpłatną, nieograniczoną czasowo i terytorialnie publikację wiadomości, zdjęcia lub filmu w
portalach internetowych Grupy ITI, w tym w szczególności w portalu www.tvn24.pl oraz w
programach nadawanych przez TVN oraz na korzystanie z wiadomości, zdjęcia lub filmu na
następujących polach eksploatacji:
... tutaj następuje spis ok. 30 punktów co może TVN.
Użytkownik też może - za bardzo nie podskakiwać ;)
Moja konkluzja jest następująca.
To trend ogólnopolski /inne TV też maja taką ofertę?/, a chyba również światowy. Szuka się informacji za free. Czyli żeruje na ludzkiej głupocie, parciu na szkło, fałszywej "ambicji", mając w głębokim poważaniu prawa autorskie i majątkowe. Daje to ogromne, przeogromne oszczędności. Przy dzisiejszej technice ostatni dyletant może przygotować dobry jakościowo materiał, który można bez obawy wyemitować na antenie. A ów dyletant staje się chwilowo lokalną "gwiazdą".
"Biznes to je biznes panie!"
TVN ma po prostu dobry biznes plan, ot co.
A ci co wyślą im materiał sami się "zfrajerzą" .
TVN ma po prostu dobry biznes plan od co.
A ci co wyślą im materiał sami się "zfrajerzą" .
A potem jęczą na różnych forach, że nie mają na porządny sprzęt.
A potem jęczą na różnych forach, że nie mają na porządny sprzęt.
... i właśnie wczoraj ktoś im ukradł zdjęcie i zamieścił w swoim serwisie www ;)
Cena postepu. W tym przypadku ludzie straca prace. Po co utrzymywac fotoreportera, jak na jego miejsce bedzie 50 "z PCK". Z drugiej strony, niestety, taki jest biznes. Maja cos za darmo nie kupimy podobnej. Sprzet jest na tyle dobry techniczne, ze lepiej miec zdjecia z 10 miejsc, niz wyslac jednego zawodowca w jedno miejsce. Widze to po swojej pracy i kolegow:/
To nie jest postęp
To jest sprowadzanie zawodu dziennikarza do poziomu przypadkowych ludzików.
To stało się już z operatorami i dźwiękowcami - operator w TVN to jednoosobowa orkiestra operator oświetlacz i dźwiękowiec oraz kierowca
Michał Jędrak
17-08-2010, 10:21
Taki trend jest wszędzie. A telewizji się to odbije na jakości. Widz już nie będzie widział materiału HD z jakiegoś wydarzenia, tylko trzęsącą się masakrę z telefonu komórkowego. Na dłuższą metę jest to tak samo korzystne jak obecnie częste wynajmowanie fotografów za 100zł do zdjęć komercyjnych, bo być może się uda (a potem profesjonalista i tak musi poprawić po partaczu). TVN będzie miał kupę roboty, bo jak się ludzie rzucą to będą wysyłać duperele, które uznają za ważne a ktoś to będzie musiał filtrować i czytać np 30 newsów o tym, że gdzieś na wsi samochód potrącił świniaka :-) Zrobi się z tego takie wp.pl, gdzie są powtarzane te same wiadomości po cztery razy, ale pod innym tytułem, albo całe mnóstwo artykułów typu zapchjajdupa o tym, że jakiś aktor poszedł na miasto zjadł obiad i odjechał.
Taki trend jest wszędzie. A telewizji się to odbije na jakości. Widz już nie będzie widział materiału HD z jakiegoś wydarzenia, tylko trzęsącą się masakrę z telefonu komórkowego. Na dłuższą metę jest to tak samo korzystne jak obecnie częste wynajmowanie fotografów za 100zł do zdjęć komercyjnych, bo być może się uda (a potem profesjonalista i tak musi poprawić po partaczu). TVN będzie miał kupę roboty, bo jak się ludzie rzucą to będą wysyłać duperele, które uznają za ważne a ktoś to będzie musiał filtrować i czytać np 30 newsów o tym, że gdzieś na wsi samochód potrącił świniaka :-) Zrobi się z tego takie wp.pl, gdzie są powtarzane te same wiadomości po cztery razy, ale pod innym tytułem, albo całe mnóstwo artykułów typu zapchjajdupa o tym, że jakiś aktor poszedł na miasto zjadł obiad i odjechał.
Niestety, ale generalizujesz i przesadzasz. Lepiej miec material z wydarzenia (z roznych ujec, stron itd.) niz nie miec w ogole. Taka prawda. Dzisiaj informacja zyje na tyle krotko, ze nie warto sie przejmowac materialem, jego jakoscia. I znowu napisze: taka prawda. Ile zdjec i informacji pamietasz z porannego wydania TVN? A ile z wczoraj? To nie fotoreportaz do albumu, ze trzeba sie "starac". Jest wypadek, jest wydarzenie, jest zdjecie. Ba, kto szybciej tam dojedzie? Kto szybciej wysle zdjecie? Fotoreporter, czy naoczny swiadek z telefonem z bylejakimaparatem i funkcja MMS? Do kogo ludzie wejda pierwsi i wygeneruja ruch (kasa!)? Do tego, kto ma zdjecie, czy tam gdzie bedzie napis: juz za 1h bedziemy mieli super material? Za godzine to w drugim miejscu Polski bedzie 10 innych wydarzen nie mniej waznych. I znowu. Kto zrobi szybciej zdjecie? 95% informacji na portalach zyje raptem chwile. Dlatego tez szuka sie frajerow i dziennikarzy spolecznych, ktory zrobia to za friko. To nawet nie ma nic wspolnego z powolaniem i "cwiczeniem piora". Tnie sie koszty (tu nie chce wspominac o Panstwie, ktore nas doi na kazdym kroku).
Dobra, koncze, bo widze, ze zaraz sie rozpisze ze zdenerwowania;)
Materiały będą przeglądać/wstępną selekcję "nowi dziennikarze" lub wręcz praktykanci którzy płacą za możliwość popracowania w TVN. Fajnie jest MIEĆ informację - gorzej jeżeli sprowadzi się to tylko do poziomu właśnie amatorskich relacji
I potem oglądamy w serwisach informacyjnych materiał wątpliwej jakości. Oglądając go bez odpowiedniego podpisu czy komentarza, za groma nie idzie się domyśleć o co chodzi.
Od czasu do czasu włączę sobie meteo, żeby zobaczyć jaka pogoda "może będzie" i zawsze trafiam na pokaz slajdów zdjęć na poziomie naszej klasy albo i gorzej.
Tak jak ktoś wcześniej zacytował Nowickiego.... "odbiorca sparszywiał" i tyle.
I potem oglądamy w serwisach informacyjnych materiał wątpliwej jakości. Oglądając go bez odpowiedniego podpisu czy komentarza, za groma nie idzie się domyśleć o co chodzi.
Od czasu do czasu włączę sobie meteo, żeby zobaczyć jaka pogoda "może będzie" i zawsze trafiam na pokaz slajdów zdjęć na poziomie naszej klasy albo i gorzej.
No i co z tego? To, ze my tu na forum znamy sie, nie oznacza ze 99% reszty tez. Pokaz czlowiekowi, ktory nie wie co to migawka zdjecie z telefonu. Nie zobaczy roznicy. My tez nie widzimy roznicy w innych dziedzinach zycia. Moj kolega jak zaczyna gadac o samochodzie, wymiekam.
Tak jak ktoś wcześniej zacytował Nowickiego.... "odbiorca sparszywiał" i tyle.
Zgadzam sie.
miron19j
17-08-2010, 10:49
to ja napiszę, jak wygląda sprawa z drugiej strony.
Jestem takim "frajerem" :-). Zarejestrowałem się w "portalu dziennikarzy obywatelskich", od czasu do czasu wysyłam jakieś swoje materiały. Spełniłem warunki, żeby uzyskać status dziennikarza. I dostałem legitymację prasową. Pozwala mi to wchodzić na imprezy, które mnie interesują. Bez niej nie miałbym szans. Przy wypełnianiu wniosku o akredytację podaję, że stoi za mną duży, międzynarodowy koncern prasowy.
to ja napiszę, jak wygląda sprawa z drugiej strony.
Jestem takim "frajerem" :-). Zarejestrowałem się w "portalu dziennikarzy obywatelskich", od czasu do czasu wysyłam jakieś swoje materiały. Spełniłem warunki, żeby uzyskać status dziennikarza. I dostałem legitymację prasową. Pozwala mi to wchodzić na imprezy, które mnie interesują. Bez niej, nie miałbym szans. Przy wypełnianiu wniosku o akredytację podaję, że stoi za mną duży, międzynarodowy koncern prasowy.
Ciekawe co zrobi organizator, jak takich "dziennikarzy, za którymi stoi duży międzynarodowy koncern prasowy", będzie kilkadziesiąt albo i więcej? Np 20 z tego samego portalu?
2pompony
17-08-2010, 11:31
To nie jest pomysł TVNu. W Japonii funkcjonuje to od kilku lat co najmniej i po początkowych perturbacjach ustaliła się krucha równowaga: nei można przesadzać z podawaniem dużej ilości materiałów od ludzi, bo wiadomo: słabo widać, kadru nie ma, wszystko się kiwa, ciemno, nieostro... Jednak nigdy na miejscu zdarzenia ekipa nie zjawi się tak szybko, jak okoliczni gapie, a ponieważ dzisiaj każdy ma minimum 5 megapixeli przy sobie, więc wszyscy pstrykają/kręcą. Wiadomo było, że wcześniej czy później (a raczej wcześniej) ktoś wpadnie na pomysł, żeby to połączyć: wy macie informacje, my mamy platformę rozpowszechniania. Kariery w tamtejszej TV robią już ludzie wyrośli z domorosłej produkcji - powoli się wyrabiali i zostawali zauważeni.
Obawiam się, że to jest nie do zatrzymania i choć sam się zżymam, nie wiem, czy ci wszyscy, którzy się burzą nie są trochę jak proletariat niszczący maszyny parowe, bo zabierała robotę...
Z drugiej strony, patrząc jako konsument - zastanawiam się, czy mając do wyboru: newsa złożonego z amatorskiej produkcji i redakcyjnego komentarza czy brak informacji w ogóle - na czym lepiej wychodzę i co bym wolał... Zdecydowanie żyję w czasach tak niebywałego rozrostu infotainment, że czasem mam ochotę powyłączać to wszystko w cholerę i pogapić się na chmury.
To nie jest pomysł TVNu. W Japonii funkcjonuje to od kilku lat co najmniej
W Polsce też funkcjonuje od dawna. www.alert24.pl -> Agora, www.wiadomosci24.pl -> Polska Presse. A regulaminy mają bardzo ciekawe.
Ja właśnie jako konsument i głównie z powodu natłoku informacji wolę poczytać i popatrzeć na materiał profesjonalny na temat 5 najważniejszych wydarzeń niż na amatorszczyznę o tym, że wujek zenek po pijaku zarysował swoje audi.
to ja napiszę, jak wygląda sprawa z drugiej strony.
Jestem takim "frajerem" :-). Zarejestrowałem się w "portalu dziennikarzy obywatelskich", od czasu do czasu wysyłam jakieś swoje materiały. Spełniłem warunki, żeby uzyskać status dziennikarza. I dostałem legitymację prasową. Pozwala mi to wchodzić na imprezy, które mnie interesują. Bez niej, nie miałbym szans. Przy wypełnianiu wniosku o akredytację podaję, że stoi za mną duży, międzynarodowy koncern prasowy.
... co nie zmienia faktu, że nadal oddajesz swoja pracę za free. Niestety.
... co nie zmienia faktu, że nadal oddajesz swoja pracę za free. Niestety.
Umieszczając pracę na własnej, ogólnodostępnej stronie internetowej, również oddajesz za free do oglądania publice.
2pompony
17-08-2010, 14:41
Ja właśnie jako konsument i głównie z powodu natłoku informacji wolę poczytać i popatrzeć na materiał profesjonalny na temat 5 najważniejszych wydarzeń niż na amatorszczyznę o tym, że wujek zenek po pijaku zarysował swoje audi.
Myślę, że jesteś trochę demagogiczny.
Nikt nie puszcza materiałów o wujku, a przynajmniej nie pamiętam takich. Jeśli są puszczane jakieś materiały, to albo ilustrujące jakiś temat (motocyklista jedzie 250 na jednym kółku, policja nie na sygnale popyla 180) i jest to traktowane jako ilustracja wątku o bezpieczeństwie powiedzmy, albo puszcza się amatorski filmik, na przykłąd jak zalewa Bogatynię, dopóki ekipy się tam jeszcze nei zjawią.
Matriałów o wujku i innych pierdów nikt nie puszcza, bo w redakcjach obowiązuje ścisły spigiel i za takiego bąka się wylatuje na zbity pysk. Można się z takimi Faktami nie zgadzać, ale trzeba im oddać, że warsztatowo są prowadzeni według najlepszych wzorców.
A jak lubisz jeździć bez specjalnego celu po mieście samochodem to powinieneś zostać taksówkarzem oferującym kursy gratis? ;)
Własna strona to co innego niż oddawanie komuś owoców własnej pracy żeby mógł na nich zarobić.
rychu_cmg
17-08-2010, 14:53
Umieszczając pracę na własnej, ogólnodostępnej stronie internetowej, również oddajesz za free do oglądania publice.
Chyba nie rozumiesz o co chodzi. Jeśli umieścisz swoją prace na własnej stronie to wtedy jest ona źródłem informacji i ludzie się do niej odwołują. A jeśli dasz materiał do TVN24 lub podobnych to wtedy materiał staje się niejako ich własnością. Większość ludzi wchodzących na tvn24.pl jest przekonana, że to ich materiały, w rozmowach ze znajomymi mówili "widziałem/czytałem na stronie TVN-u".
taaa, bądź ambitny, rób za darmo, będziesz słynny, a może nawet coś zarobisz ...
A propo tematu TVN i poziomu jakości materiałów, co może mieć związek z tematem.
Jakieś dwa tygodnie temu oglądałem sobie w tvn24 jakiś reportaż, spora część kadru wypełniona przez główkę jakiegoś człowieka, z którym przeprowadzano wywiad... Co ciekawe ostrość poleciała daleko za mówcę. Ot, taka ciekawostka, nie zawsze wszystko musi być idealne, pomyślałem...
Jednak kilka dni temu, także w tvn24 zauważyłem znów, że ostrość podczas wywiadu leci ZA rozmówcę :) Aż dziwne, że ktoś tego nie weryfikuje, było to bardzo mocno widoczne... Rouzumiem takie coś w lokalnej, biednej stacji, ale tvn24? :)
Skoro 'reporterzey' z TVN Warszawa są z łapanki (a przepraszam... castingu) zorganizowanej na ulicy to myślisz, że kamerę obsługuje operator? Potem mamy takiego Odrobinę żującego gumę i wysławiającego się tak, że gdybym go do pana Zenka z pod budki z piwem porównał, ów pan Zenek miałby pełne prawo czuć się urażonym.
Przemo, pewnie oglądałeś materiał w którym celowo nie pokazano twarzy (ochrona wizerunku itd) ;)
Przemo, pewnie oglądałeś materiał w którym celowo nie pokazano twarzy (ochrona wizerunku itd) ;)
hehhee... :)
Już raz kiedyś pisałem, ale napiszę raz jeszcze:
Tym, którzy w XXI wieku zajmują się reporterką zawodowo i z tego utrzymują rodzinę... składam ogromne wyrazy współczucia.
A na pytanie postawione w temacie, moja odpowiedź brzmi: frajerzy:D
BlackRoger
17-08-2010, 17:34
Już raz kiedyś pisałem, ale napiszę raz jeszcze:
Tym, którzy w XXI wieku zajmują się reporterką zawodowo i z tego utrzymują rodzinę... składam ogromne wyrazy współczucia.
A na pytanie postawione w temacie, moja odpowiedź brzmi: frajerzy:D
Miałeś na myśli chyba pseudoreporterkę o której mowa w tym wątku. Ze znanych mi osobiście fotoreporterów zajmujących się tym zawodowo większość na kasę nie narzeka.
właśnie gorąco zachęcają w tvn 24 do rejestrowania się - zostań reporterem... :D Podobno rejestruje się 200 nowych użytkowników na godzinę.
miron19j
17-08-2010, 20:03
Ciekawe co zrobi organizator, jak takich "dziennikarzy, za którymi stoi duży międzynarodowy koncern prasowy", będzie kilkadziesiąt albo i więcej? Np 20 z tego samego portalu?
ale to nie mój problem, tylko organizatora :-)
Może zaczną dawać wg. liter nazwiska, co drugą? A może będą robić losowanie? :-D
... co nie zmienia faktu, że nadal oddajesz swoja pracę za free. Niestety.
to przecież napisałem, że jestem takim frajerem ;-)
Uważam, że jednak w moim przypadku jest coś za coś.
To mnie właśnie dziwi najbardziej, bo z jednej strony tvn chce mieć materiały za frajer, a z drugiej utworzył niedawno agencję, która ma materiały sprzedawać ;)
no przecież to idealny biznesplan - wziąć za darmo, sprzedać drogo ...
ale to nie tylko oni, oni są wręcz odtwórczy - wszystkie portale społecznościowe już dawno na to wpadły
właśnie gorąco zachęcają w tvn 24 do rejestrowania się - zostań reporterem... :D Podobno rejestruje się 200 nowych użytkowników na godzinę.
No proszę ilu fotoreporterów będzie :)
BTW
Niech jeszcze ktoś wpadnie na pomysł ze stroną, gdzie pary młode będą się ogłaszały, że szukają początkujących fotografów do "obstrykania" za darmo :)
No proszę ilu fotoreporterów będzie :)
BTW
Niech jeszcze ktoś wpadnie na pomysł ze stroną, gdzie pary młode będą się ogłaszały, że szukają początkujących fotografów do "obstrykania" za darmo :)
Właśnie odkryłeś jak zrobić kasiorę na ślubniakach , 5 zł od ogłoszenia i 10 zł od "fotografa" za miesięczny abonament korzystania z anonsów.
ZAKLEPUJE :mrgreen:
Marian K
17-08-2010, 21:34
Jak powiedział Jan Nowicki w ostatnim wywiadzie:
"Odbiorca sparszywiał"
to tyle...
Elanek,bardzo dobry komentarz do tematu wątku.
Niestety,ale jak mawiał pewien mędrzec,"we własne portki,chłop musi sam sobie nasrać",oczywiście z tego cytatu
"sparszywiały odbiorca" uśmieje się z chłopa (w sumie z samego siebie) co to nas... w gacie.
Inna sprawa to elita powinna bla,bla,bla.
Przeciez zdecydowana wiekszosc 'reporterow24' to zwykli amatorzy ktorzy nigdy nie beda nawet probowali zajmowac sie profesjonalnie fotografia. Jesli ktos taki znajdzie sie akurat w odpowiednim miejscu to przynajmniej bedzie sie mogl pozniej pochwalic znajomym ze zaistnial w mediach;) kasy na swoich zdjeciach i tak by nie zarobil a przynajmniej bedzie mial satysfakcje. Zawodowy reporter ma prawo sie wsciekac na swojego pracodawce ze woli marne ale darmowe zdjecia, ale bluzganie na amatorow jest delikatnie mowiac niemadre.
TVP, TVN czy Polsat wszystkie te stacje ostatnio dziwaczeją ;)
jak się popatrzy na niektóre kadry, fatalny balans bieli, zdjęcia z reki.. to trudno uwierzyć że mówimy o zawodowstwie.
szkoda gadać.
TVP, TVN czy Polsat wszystkie te stacje ostatnio dziwaczeją ;)
jak się popatrzy na niektóre kadry, fatalny balans bieli, zdjęcia z reki.. to trudno uwierzyć że mówimy o zawodowstwie.
szkoda gadać.
Przetańcie zrzędzić, że odbiorca sparszywiał. Przypomnijcie sobie ile razy zwracaliście się by za friko uzyskać poradę prawną, lekarską itp. albo co jak zrobić samemu by innemu nie dać zarobić, albo jak uniknąć płacenia za coś co należało zapłacić. A teraz gdy chcą coś za darmochę z branży foto to się larum podnosi.
Przetańcie zrzędzić, że odbiorca sparszywiał. Przypomnijcie sobie ile razy zwracaliście się by za friko uzyskać poradę prawną, lekarską itp. albo co jak zrobić samemu by innemu nie dać zarobić, albo jak uniknąć płacenia za coś co należało zapłacić. A teraz gdy chcą coś za darmochę z branży foto to się larum podnosi.
I tu zgadzam się całkowicie.
to taka nasza polska domena jest :P
Ze stacji ITI Staram się oglądać tylko TVN Warszawa bo TVN24 mnie zwyczajowo denerwuje .
- reporterzy mają problemy ze skleceniem paru prostych zdań
- wielu ma problemy z wymową i dykcją
- serwisy przygotowane są tylko takie które będą wzbudzały emocje i chyba tylko te złe
- od 4 miesięcy jest to samo tematy : polityka, politycy,samolot, wina, winni, Smoleńsk, krzyż, projekt krzyża, wojna, rozłam, pogoda i powodzie zaraz za nim osuwiska odrobina nowego prezydenta , krzyżyk o VAT na chwilę... no i na koniec rynek i to co nas interesuje informacje pozytywne choć w ostatnim czasie ja ich w TVN24 nie widzę .
Ogólnie powiem że pierwsze 2 lata TVN24 był ciekawy teraz już nie jest .
Czy nie mają innych tematów POZYTYWNYCH ? Ja myśląc o TVN24 myślę o tej stacji jak o kanale złych wiadomości .
Przetańcie zrzędzić, że odbiorca sparszywiał. Przypomnijcie sobie ile razy zwracaliście się by za friko uzyskać poradę prawną, lekarską itp. albo co jak zrobić samemu by innemu nie dać zarobić, albo jak uniknąć płacenia za coś co należało zapłacić. A teraz gdy chcą coś za darmochę z branży foto to się larum podnosi.
Nie widzę zbyt dużego związku.
1. To, że odbiorca parszywieje (statystycznie) to nie ulega chyba wątpliwości.
2. Zwracanie się prośbą o poradę jest dosyć naturalnym odruchem. Nie żądam od lekarza, aby w ramach porady wyleczył mnie z choroby. Wystarczy, że mi powie: "Musisz iść do specjalisty" lub "To nic groźnego, poczekaj czy objawy się będą powtarzać, jeśli nie, to zapomnij". Oszczędzi mi to czasu i pieniędzy. Nie oczekuję od prawnika, żeby w ramach porady na forum poprowadził mi sprawę. Często pytania na forum dotyczą podstawowych rzeczy, np. praw konsumenta. Wystarczy, że ktoś życzliwy poda mi kilka formułek do korespondencji czy pokaże kilka paragrafów z ustaw. Przecież nie będę płacił prawnikowi 100 zł za poradę w sprawie np. zakupu na allegro drobiazgu za 60 zł. Porady są po to, żeby nie popadać w bezsensowne koszty.
3. Larum nie podniosło się jakieś straszne, większość zdaje sobie sprawę, że zawód fotoreportera zdycha. Ale jeśli medium zadowala się darmowym gównem, źle skadrowanym, itp., mimo, że ma czas wysłać tam speca i serwuje to odbiorcom, którym to nie przeszkadza - to co właśnie co można powiedzieć o tychże odbiorcach?
Forum, nasze forum, spełnia wiele pożytecznych funkcji. Nie bez powodu zadałem ostatnio pytanie: "Jaka zmywarka?". Sporo ludzi z tego forum "znam" już parę lat, czytam ich wypowiedzi i spodziewam się większej rzetelności i szczerości, może życzliwości niż mógłbym otrzymać na ogólnodostępnym forum, gdzie porady piszą idioci wszelakiej maści bądź najemnicy określonych firm, wychwalający bądź opluwający daną markę.
Sam staram się pomagać na ile mi czas pozwala, czasem pamięć i oczywiście kompetencje.
http://kontakt24.tvn.pl/autorzy,najaktywniejsi.html/page/1 prawie jak NaszaKlasa :)
Moim zdaniem to nie odbiorca parszywieje, tylko nadawca. Odbiorca jest cały czas ten sam. To nadawca (szeroko pojęty) ma możliwość kreowania trendów, wybierania materiału i na nim powinien spoczywać obowiązek i odpowiedzialność za trzymanie poziomu. Nadawca ma możliwość edukowania odbiorcy i albo to robi porządnie, albo karmi chłamem.
to taka nasza polska domena jest :P
Pisz za siebie, ja wszystkie rachunki płacę i mam zasadę sam żyj i innym daj żyć.
Pisz za siebie, ja wszystkie rachunki płacę i mam zasadę sam żyj i innym daj żyć.
a czy ja napisałem, że nie płacisz? chodzi raczej o trend ogólnonarodowy a nie rozliczanie jednostki.
Moim zdaniem to nie odbiorca parszywieje, tylko nadawca. Odbiorca jest cały czas ten sam. To nadawca (szeroko pojęty) ma możliwość kreowania trendów, wybierania materiału i na nim powinien spoczywać obowiązek i odpowiedzialność za trzymanie poziomu. Nadawca ma możliwość edukowania odbiorcy i albo to robi porządnie, albo karmi chłamem.
Nadawca głupi nie jest. Skoro odbiorcy zaczyna smakować gówno to mu się je serwuje. Jest kilka chlewów - odbiorca żre tam, gdzie mu najbardziej smakuje. Kończy się na tym, że we wszystkich chlewach dają to samo.
Obowiązku nadawca nie ma żadnego.
Obowiązku nadawca nie ma żadnego.
a tutaj jednak bym polemizował. o ile nadawca komercyjny nie ma o tyle nadawca misyjny ma, choć oczywiście w tym kraju tego nie robi.
Ze stacji ITI Staram się oglądać tylko TVN Warszawa bo TVN24 mnie zwyczajowo denerwuje .
- reporterzy mają problemy ze skleceniem paru prostych zdań
- wielu ma problemy z wymową i dykcją
- serwisy przygotowane są tylko takie które będą wzbudzały emocje i chyba tylko te złe
- od 4 miesięcy jest to samo tematy : polityka, politycy,samolot, wina, winni, Smoleńsk, krzyż, projekt krzyża, wojna, rozłam, pogoda i powodzie zaraz za nim osuwiska odrobina nowego prezydenta , krzyżyk o VAT na chwilę... no i na koniec rynek i to co nas interesuje informacje pozytywne choć w ostatnim czasie ja ich w TVN24 nie widzę .
Ogólnie powiem że pierwsze 2 lata TVN24 był ciekawy teraz już nie jest .
Czy nie mają innych tematów POZYTYWNYCH ? Ja myśląc o TVN24 myślę o tej stacji jak o kanale złych wiadomości .
Mam to samo. Ilekroć oglądam 24 to się zastanawiam dlaczego wszystkie materiały przygotowywane są w klimacie relacji z pierwszej linii frontu. Podkład muzyczny potęgujący napięcie, nawet wtedy kiedy go najzwyczajniej nie ma. Ich relacje potęgują niepokój, zagrożenie itp. Takie szukanie sensacji na siłę.
Ale to nic. Jakiś czas temu widziałem materiał, który był mi dość dobrze znany. Niestety to co zostało pokazane nawet nie zawierało grama prawdy. Normalnie stek bzdur. :) no ale jakoś widza trzeba przyciągnąć przed tv.
Nadawca głupi nie jest. Skoro odbiorcy zaczyna smakować gówno to mu się je serwuje. Jest kilka chlewów - odbiorca żre tam, gdzie mu najbardziej smakuje. Kończy się na tym, że we wszystkich chlewach dają to samo.
Czyli odbiorca niezależnie od swojego smaku musi żreć gówno, bo niezależnie od pseudowyboru chlewa tylko to dostanie. I teraz pytanie, czyja to jest wina?
Nie widzę zbyt dużego związku.
1. To, że odbiorca parszywieje (statystycznie) to nie ulega chyba wątpliwości.
To tak jakbyś powiedział, że za komuny konsumenci byli parszywi, bo stali w kolejkach po towar, który w wielu przypadkach był takiego gatunku, którego dzisiaj nie chcieliby za darmo.
Dzisiaj chcą za darmo to, co wg nich nie jest warte ceny, którą oferuje sprzedający, lub jest ulotne, ewentualnie nie jest to im niezbędne do życia, co sam poniżej napisałeś.
2. Zwracanie się prośbą o poradę jest dosyć naturalnym odruchem. Nie żądam od lekarza, aby w ramach porady wyleczył mnie z choroby. Wystarczy, że mi powie: "Musisz iść do specjalisty" lub "To nic groźnego, poczekaj czy objawy się będą powtarzać, jeśli nie, to zapomnij". Oszczędzi mi to czasu i pieniędzy. Nie oczekuję od prawnika, żeby w ramach porady na forum poprowadził mi sprawę. Często pytania na forum dotyczą podstawowych rzeczy, np. praw konsumenta. Wystarczy, że ktoś życzliwy poda mi kilka formułek do korespondencji czy pokaże kilka paragrafów z ustaw. Przecież nie będę płacił prawnikowi 100 zł za poradę w sprawie np. zakupu na allegro drobiazgu za 60 zł. Porady są po to, żeby nie popadać w bezsensowne koszty.
Czyli jednak chodzi o oszczędność pieniędzy i czasu ( w końcu czas to też pieniądz). Czyli jak najtańszym kosztem.
3. Larum nie podniosło się jakieś straszne, większość zdaje sobie sprawę, że zawód fotoreportera zdycha. Ale jeśli medium zadowala się darmowym gównem, źle skadrowanym, itp., mimo, że ma czas wysłać tam speca i serwuje to odbiorcom, którym to nie przeszkadza - to co właśnie co można powiedzieć o tychże odbiorcach?
Sąsiad remontował łazienkę. Ekipa spieprzyła mu robotę ewidentnie. Wykłócał się z nimi o poprawki, bo w innym przypadku im nie zapłaci. Kolesie od remontu mieli dosyć upierdliwego gościa i powiedzieli, że nie chcą zapłaty i nie chcą go widzieć na oczy i zmyli się.
Sąsiad następnego dnia stwierdził, że jak na remont za darmo, to łazienka całkiem dobrze zrobiona.
Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.
I nie martw się, gdyby odbiorca miał płacić abonament stacji TV, to domagałby się dobrej jakości publikowanych materiałów. Jeśli ma za darmo, to jest dokładnie jak owym moim sąsiadem.
Forum, nasze forum, spełnia wiele pożytecznych funkcji. Nie bez powodu zadałem ostatnio pytanie: "Jaka zmywarka?". Sporo ludzi z tego forum "znam" już parę lat, czytam ich wypowiedzi i spodziewam się większej rzetelności i szczerości, może życzliwości niż mógłbym otrzymać na ogólnodostępnym forum, gdzie porady piszą idioci wszelakiej maści bądź najemnicy określonych firm, wychwalający bądź opluwający daną markę.
No i dostałeś precyzyjną i konkretną odpowiedź:
Siemens,AEG,Whirpool,Electrolux,MIELE,Bosch:wink:
[..]
No i dostałeś precyzyjną i konkretną odpowiedź:
Siemens,AEG,Whirpool,Electrolux,MIELE,Bosch:wink:
No dobrze doradzili :)
miron19j
18-08-2010, 14:13
2. Zwracanie się prośbą o poradę jest dosyć naturalnym odruchem. ... Porady są po to, żeby nie popadać w bezsensowne koszty.
czyli, po co płacić, skoro można mieć za darmo. Nie zauważasz podobieństwa?
3. Larum nie podniosło się jakieś straszne, większość zdaje sobie sprawę, że zawód fotoreportera zdycha. Ale jeśli medium zadowala się darmowym gównem, źle skadrowanym, itp., mimo, że ma czas wysłać tam speca i serwuje to odbiorcom, którym to nie przeszkadza - to co właśnie co można powiedzieć o tychże odbiorcach? a jaki tenże odbiorca ma wybór? Przełączyć się na inny kanał, kupić inną gazetę? Wszystkie telewizje/gazety prezentują podobny poziom. Czy to wina odbiorcy, że "dziennikarze" nie potrafią się wysłowić się po polsku?
Sam staram się pomagać na ile mi czas pozwala, czasem pamięć i oczywiście kompetencje.i bardzo dobrze to o Tobie świadczy. Że nie wszystko jest za kasę, że można jeszcze liczyć na bezinteresowną pomoc.
Oto MOJA opinia:
1. Dziennikarstwo obywatelskie powinno być niezależne od wielkich mediów, polityków, koncernów itp. A w przypadku wyżej wymienionych portali WSZYSTKIE nie spełniają tego warunku. Tak więc używanie przez nich słowa "obywatelskie" jest OSZUSTWEM ... (dlatego "oszustwem", a nie "pomyłką", gdyż użycie tego słowa jest CELOWE)
2. Zauważyłem, że doszło tutaj do sporego NIEPOROZUMIENIA. Otóż uważacie, ze jakoś reporterki ulega POGORSZENIU. Tmczasem jest trochę inaczej: do tej pory albo reportaż był wykonywany profesjonalnie (ale wtedy musiał być przygotowany, ktoś musiał świadomie wysłać ekipę, wyposażyć ją itp. Jeżeli jakieś zdarzenie rozgrywało się zbyt szybko, było zbyt daleko itp. to go po prostu NIE BYŁO w reportażach !!!
A więc te zjawiska, które uważacie za "pogorszone reportaże" to tak naprawdę są te reportaże, których dawniej by w ogóle nie było !!!
A więc nie ma pogorszenia, tylko została POSZERZONA baza reportażowa. A to,m że kiepskiej jakości ? lepiej kiepsko, niż wcale, zwłaszcza, że obecne "kiepsko" jest lepsze, niż dawne "profesjonalnie".
Miałem okazję ostatnio przeglądać swoje stare książki podróżnicze (w formie reporterskiej), w których były fotografie, czasem nawet kolorowe. Było to takie "okno na świat". Jak teraz widzę te "fotografie", to chce mi się płakać, że przez coś takiego oglądałem świat ... Bezkształtne, czarno-szare plamy, które można zatytułować "dziewczynka", "lokomotywa", "góra", a i tak będzie to wszystko jedno ...
Tak więc nie porównujcie obecnych "szybkich reportaży do tych profesjonalnych. Być może trzeba im nawet nadać inną nazwę ? Np. "quick repo", "fast repo", "witness repo" ?
Natomiast reportaże profesjonalne mogą teraz odejść na trochę inny obszar. Tam, gdzie jakość MA znaczenie, tam gdzie jest czas na refleksję itp. reportaże "high end" mogą wręcz przypominać najlepsze produkcje filmowe z efektami specjalnymi, a nawet z obsadą aktorską (coś takiego próbował w latach 80-tych robić TW Wołoszański albo autorzy Sondy).
No i pamiętajcie, że niedługo jakość "fast repo" znacznie się poprawi ...
Marian K
18-08-2010, 14:23
Czyli odbiorca niezależnie od swojego smaku musi żreć gówno, bo niezależnie od pseudowyboru chlewa tylko to dostanie. I teraz pytanie, czyja to jest wina?
Winni są zawsze "ONI". Ewantualnie:Żydzi i cykliści.
Z prostej sprawy robi się zadyma polityczna,ja mam to szczęście że mam pilota do TV i wyłącznik w odbiorniku.
Gdyby konsument był bardziej wymagający,to nadawcy,producenci i nie mogliby serwować gówna w dodatku na zimno.
Zawsze tak było - "chleba i igrzysk" i pewnie długo będzie.Ale że świat idzie z postępem odbiorca masowy zadawala się coraz bardziej gównianym chlebem i igrzyskami.
siona,nie pisz " to polska domena,w tym kraju" bo to temat nie o aptekach,za który zyskałeś moje uznanie.
siona,nie pisz " to polska domena,w tym kraju" bo to temat nie o aptekach,za który zyskałeś moje uznanie.
negowanie rzeczywistości wcale jej nie zmienia. ja nie wnikam dlaczego tak się dzieje bo powodów jest cała masa od ekonomicznych do historycznych a oprócz tego wszystkie one się pięknie przeplatają.
Czyli jednak chodzi o oszczędność pieniędzy i czasu ( w końcu czas to też pieniądz). Czyli jak najtańszym kosztem.
Nie, chodzi o to, żeby z głupotami nie nabijać kabzy beneficjentom skomplikowanego systemu prawnego. Trudno to zrozumieć? Przeczytaj jeszcze raz - nie chcę żeby mnie ktoś leczył przez forum ani mi w ten sposób sprawy prowadził. Ale odrobina ludzkiej życzliwości nie zaszkodzi.
No i dostałeś precyzyjną i konkretną odpowiedź:
Siemens,AEG,Whirpool,Electrolux,MIELE,Bosch:wink:
No właśnie nie przeczytałeś. Dostałem m.in. odpowiedzi:
Ja mam 4 lata Bosch, sypę sól, wkładam tabuletki i chodzi. Przestawiłem tylko twardość wody.
Sam mam Boscha, od ok 2 lat, nie ma z nia problemow, poza tym, ze w 2 miejscach pekla pokrywa od panelu z przyciskami, pewnie od wibracji. Nie przeszkadza to w uzytkowaniu, ale jest jeszcze na gwarancji, to pewnie poleci na serwis.
Ja tez mam Whirpoola i od pieciu lat uzywam tylko tablet......stan jak nowa
Jest do zabudowy, polecam.
Moja ( a raczej żonki ) AEG hula już cztery lata i nie mogę złego słowa na nią powiedzieć.
Od roku używamy Siemensa SN64M001EU. Panel dostępny po otwarciu drzwiczek, regulowana wysokość górnego kosza, składane grzebienie ale to chyba standard. Zmywarka pracuje codziennie, dla czteroosobowej rodziny. Nie wiem czy model jest jeszcze dostępny, bo w tej branży sprzęt szybko rotuje. Maszyna jest cicha, i co najważniejsze dla mnie: naczynia po programie są suche.
I o takie mi chodziło. A nie o wypowiedzi opłaconych pisaczy recenzji.
Siona jesteś przecież inteligentny chodzi o te Twoje stwierdzenie "to polska domena, w tym kraju" no chyba, że ....., nie będę się rozpisywał, bo burza gotowa !
Cena postepu. W tym przypadku ludzie straca prace. Po co utrzymywac fotoreportera, jak na jego miejsce bedzie 50 "z PCK". Tak niestety jest
To nie jest postęp
To jest sprowadzanie zawodu dziennikarza do poziomu przypadkowych ludzików..Zgadza się. Najlepiej przyjąć osoby na praktyki. Płaci sie tyle co nic, wymaga max dyspozycyjności. A po praktyce sie nie przyjmuje do pracy, tylko bierze następnego (taniego) praktykanta. To jest profesjonalizm pełna gębą
Tym, którzy w XXI wieku zajmują się reporterką zawodowo i z tego utrzymują rodzinę... składam ogromne wyrazy współczucia.Ja też.
Miałeś na myśli chyba pseudoreporterkę o której mowa w tym wątku. Ze znanych mi osobiście fotoreporterów zajmujących się tym zawodowo większość na kasę nie narzeka.No niestety, fotoreporter uznawany u nas w województwie za nr 1 !!! stracił pracę. Redukcja etatów. A kasy nigdy nie miał wielkiej.
Nadawca głupi nie jest. Skoro odbiorcy zaczyna smakować gówno to mu się je serwuje. Jest kilka chlewów - odbiorca żre tam, gdzie mu najbardziej smakuje. Kończy się na tym, że we wszystkich chlewach dają to samo.
Obowiązku nadawca nie ma żadnego.
I pewnie dlatego, że strasznie to wszyscy kochamy, pragniemy i z utęskieniem wyczekujemy, od lat wielu serwowane są w kółko te same hity typu kevin i spółka ... :D
Napisał Marian K
Z prostej sprawy robi się zadyma polityczna,ja mam to szczęście że mam pilota do TV i wyłącznik w odbiorniku.
Święte słowa ;)
.....a ja jeszcze przeczytałem instrukcję od TV ;)
moze i racja ale...
chodzi o swiadka wydarzenia - do tej pory jedyne co to mozna bylo miec material filmowy "po" i metne wynurzenia "panie jak dlugo zyje to nie widzialem"
wstrzasajacego reportazu - taki ktory widzowi zapadnie w pamiec tez sie komorka nie nakreci (ani bez przygotoweania operatorskiego)
zauwacie ze dzieki aparatom w komorkach - mozna ujrzec rzeczy ktore kiedys mogly byc co najwyzej opisane przez naocznego swiadka w gazecie albo w TV glos reportera bo dzwoni do studia przez telefon
np slynne tornado ktore porwalo autobus zespolu chyba SLask ? - komorka sie trzesie ale za to uwieczniono trabe i atmosfere w autobusie - a to jest realistyczne !
i tego nie ma zadna ekipa bo nie byla w tym autobusie - wiec takie krecenie komorka powieksza szanse nakrecenia sensacyjnego materialu
i to jest zaleta postepu - tego nie da sie ukryc - bo postep postepem ale dobry material to wciaz trzeba umiec nakrecic - wywiadu z gwiazda raczej zadna stacja nie pusci jesli to material z komorki - no chyba ze to tasmy prawdy nagrane w hotelowym lozku razem z jakims poslem :)
i nie czarujmy sie - jesli ktos dysponuje ujeciem dobrym z jakiegos wydarzenia - a nie bylo tam zadnej ekipy, a i ludzi malo - to majac wylacznosc na dany material mozna pomimo regulaminu negocjowac cene za material :P
osobna kwestia pozostaje czy potrzeba reporterow skoro mozna miec bloggerow ?
na razie trwa ewolucja - kazdy moze pisac, fotografowac krecic - ale tak naprawde wciaz licza sie sie ciekawe pomysly i dobra realizacja
tak samo gdzie indziej - informatykow nie potrzeba - komputery sa coraz prostsze, komputer ekspert w kazdym kiosku albo google sa
mechanika nie trzeba bo auta sie nie psuja heheh
a lekarz tez niepotrzebny lapownik jeden bo jest pani godzikowa i paracetamol
osobna kwestia pozostaje czy potrzeba reporterow skoro mozna miec bloggerow ?
na razie trwa ewolucja - kazdy moze pisac, fotografowac krecic
to się podobno fachowo nazywa WEB 2.0
hm no tego sie nie uniknie ale ciekawi mnie czy to wogole legalne
wklejam kawalek z strony ZAPF-u o prawach autorskich
Tabele Wynagrodzeń - stawek minimalnych honorariów autorskich za wykorzystanie fotografii
zostały zatwierdzone 26 lipca 2001 przez Komisję Prawa Autorskiego powołaną przez Ministra Kultury i Sztuki
w myśl Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 108 ust. 3). Zgodnie z art. 109 tej Ustawy
postanowienia umowne mniej korzystne dla twórców niż wynikałoby to z Tabel, o których mowa w art.108 ust.3,
są nieważne, a ich miejsce zajmują odpowiednie postanowienia tych Tabel. Oznacza to, że strony nie mogą skutecznie
określić w umowie wynagrodzenia niższego niż wynikające z Tabel.
Mogą natomiast uzgodnić wynagrodzenie wyższe, gdyż Tabele określają wynagrodzenie minimalne.
Tabele dotyczą wszystkich utworów fotograficznych. Utwór fotograficzny został wyszczególniony w ust. 2 art. 1 Ustawy
o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Tabele stawek minimalnych stosuje się do utworów fotograficznych
będących przedmiotem prawa autorskiego, czyli zarówno do utworów zawodowych fotografów jak i amatorów,
niezależnie od tego czy są członkami Związku Polskich Artystów Fotografików (lub innych związków twórczych)
czy nie są.
Laczac to z nie dawno co wprowadzonym prawem do skarzen zbiorowych ktore to juz ladnie ludziska wykorzystuja przeciwko panstwu ...
jeżeli faktycznie istnieją takie tabele i takie prawo, to uważam, że jest to ZBRODNIA porównywalna ze zbrodnią LUDOBÓJSTWA, gdyż ubezwłasnowalnia LUDZI. Jeżeli człowiek nie może sprzedać swojej pracy (np. fotografii) ZA DARMO, to jest NIEWOLNIKIEM.
Uważam, że osoby odpowiedzialne za wprowadzenie takiego prawa powinny być ścigane z całą surowością prawa jak ludobójcy (czyli bez przedawnienia) i ukarani stosownie do skali przewinienia, czyli karą główną ...
p.s. dotarłem do strony ZPAF, znalazłem tą tabelę i powiem tak: na razie ją czytam, ale jestem w coraz większym szoku ...
p.s.2: czy w waszej praktyce foto te tabele mają zastosowanie ? Czy dostarczaliście komuś fotografie za kwoty niższe, niż te w tabelach ?
Co z foto stockami ?
Jeżeli człowiek nie może sprzedać swojej pracy (np. fotografii) ZA DARMO,
no sprzedawanie za darmo jest ciekawym terminem ...
no sprzedawanie za darmo jest ciekawym terminem ...
Zwłaszcza dla urzędu podatkowego :mrgreen:
właściwie należałoby donieśc na TVN do urzędu skarbowego bo w myśl przepisów to coś co firma uzyskuje "za darmo" a jednocześnie jest na to jakaś ogólna cena - jest jej przychodem
:D
właściwie należałoby donieśc na TVN do urzędu skarbowego bo w myśl przepisów to coś co firma uzyskuje "za darmo" a jednocześnie jest na to jakaś ogólna cena - jest jej przychodem
:D
takie problemy dotyczą tylko maluczkich, o wielkich mówi się, że odkrywają nowe horyzonty biznesu :D
może ktoś jednak odpowie mi poważnie ?
p.s. jak ktoś ma problemy z myśleniem, to niech zmieni mój tekst "ZA DARMO" na "za dowolnie niską kwotę" ...
oj raczej nijak sie maja do praktyki a praw zabraniajacych Ci zawierania umow jest wiecej chocby przy sprzedarzy mieszkania dokladnie nie pamietam ale pamietam ze cena nie moze odbiegac znacznie od "rynkowej :) [podobnie jest z darowizna powyzej jakiejs kwoty trza kase panstwu nabic :) itd itp
takie problemy dotyczą tylko maluczkich, o wielkich mówi się, że odkrywają nowe horyzonty biznesu :D
Piękne:)
HNC - mylisz kwestie PODSTAWY NALICZANIA PODATKU, od tego, że mam prawo sprzedać swoją własność za dowolną kwotę ...
Podstawowa zasada prawa własności ...
miron19j
18-08-2010, 21:57
HNC - mylisz kwestie PODSTAWY NALICZANIA PODATKU, od tego, że mam prawo sprzedać swoją własność za dowolną kwotę ...
Podstawowa zasada prawa własności ...
ale jak sprzedaż samochód za złotówkę to i tak podatek policzą od ceny rynkowej
miron - tu nie o to chodzi, ale o podstawy obrotu gospodarczego !!! Jeżeli kupię od kogoś 100 fotografii po 10 zł/szt., a on po roku przychodzi z prawnikiem, macha mi jakimś świstkiem i domaga się 50 razy większej kwoty.
Czy to według was jest normalne ?
Nie masz obowiązku sprzedawania zdjęć powyżej ceny minimalnej, nikt Ci nie zabroni sprzedawać je po 1 pln. Jak będziesz miał umowę kupna-sprzedaży to za rok klient może Ci nadmuchać w zacieniony przedziałek . Nie wiem z czego robisz sensację . Ceny minimalne masz podane bardziej orientacyjnie i jak pokazało wiele wątków tutaj, żebyś wiedział na ile się wycenić (całkiem sporo ludzi nie zna wartości swojego czasu i pracy) albo ile wrzeszczeć jak ktoś podprowadzi Ci twoje wypociny. Na tej samej zasadzie masz płacę minimalną, teoretycznie jest ustalona stawka a praktycznie ludzie robią na 1,5 etatu a wiszą i zarabiają za pół .
miron19j
18-08-2010, 22:32
miron - tu nie o to chodzi, ale o podstawy obrotu gospodarczego !!! Jeżeli kupię od kogoś 100 fotografii po 10 zł/szt., a on po roku przychodzi z prawnikiem, macha mi jakimś świstkiem i domaga się 50 razy większej kwoty.
Czy to według was jest normalne ?
ale przecież była mowa o podstawie opodatkowania, nie o cenie kupna/sprzedaży. Jeżeli spiszesz umowę, to możesz kupić nawet po 1 groszu. Nie czytałem zapisów ZPAFu i tabel, ale to są chyba ceny przyjmowane podczas sporów? I, jeżeli nie jesteś członkiem ZPAFu, to Ciebie one nie obowiązują w żaden sposób?
eskimos ... przeczytaj UWAŻNIE:
"postanowienia umowne mniej korzystne dla twórców niż wynikałoby to z Tabel, o których mowa w art.108 ust.3, są nieważne, a ich miejsce zajmują odpowiednie postanowienia tych Tabel. Oznacza to, że strony nie mogą skutecznie określić w umowie wynagrodzenia niższego niż wynikające z Tabel."
Przeczytaj to jeszcze raz ... i jeszcze raz .... i jeszcze raz ...
Czy teraz ROZUMIESZ ?
miron:
"Tabele stawek minimalnych stosuje się do utworów fotograficznych będących przedmiotem prawa autorskiego, czyli zarówno do utworów zawodowych fotografów jak i amatorów,
niezależnie od tego czy są członkami Związku Polskich Artystów Fotografików (lub innych związków twórczych) czy nie są."
szymonvader
18-08-2010, 22:38
Piszecie o przepisach, tabelach cenach itp ale ja patrzę na to wszystko z innej strony. Coraz więcej jest takich ogłoszeń i coraz więcej chętnych, którzy chcąc zabłysnąć, pokazać się nie wiem co jeszcze a najzwyczajniej przeszkadzają w wielu sytuacjach. Ratownicy zamiast zająć się swoją robotą muszą się "opędzać" od "fotoreporterów" z telefonami komórkowymi, którzy są dosłownie wszędzie. A kierujący działaniem ratowniczym tłumaczą się dlaczego oni znaleźli się tam gdzie nie powinni. Obecnie jest to prawdziwa z zmora i najgorsze jest w tym to, że nie ma na to rady bo prawo jest martwe w tym względzie (można jedynie wyznaczac strefy i nakazywać ich przestrzegania).*
Chyba każdy nie lubi kiedy patrzy mu się na ręce obojętnie jaką pracę wykonuje to wywołuje to dodatkowy stres, nasza praca zdecydowanie różni się od innych bo od niej o wiele więcej zależy.
Ja mam nadzieję, że coś się zmieni w tym względzie w najiższym czasie, bo chyba nikt z nas nie chciałby być "bohaterem" takiej akcji i nikomu tego nie życzę.
Wracąc do tematu...nie popieram żadnego takiego przedsięwzięcia nawet zatobkowego. Ludzie powinni się opamiętać, to jest ludzka tragedia i powinni zachować odpowiednią powagę.***
miron19j
18-08-2010, 22:38
miron:
"Tabele stawek minimalnych stosuje się do utworów fotograficznych będących przedmiotem prawa autorskiego, czyli zarówno do utworów zawodowych fotografów jak i amatorów,
niezależnie od tego czy są członkami Związku Polskich Artystów Fotografików (lub innych związków twórczych) czy nie są."
to niech mnie ZPAF pozwie. Nie mają do mnie żadnych praw, tylko takie sobie uzurpują. Podobnie jak SPATiF.
miron ... widzę, że ty KOMPLETNIE nie rozumiesz, o co chodzi ...
To nie ZPAF ciebie pozwie, tylko jakikolwiek "tfurca", który sprzeda przedsiębiorcy "fotografie" za UMÓWIONĄ kwotę, będzie go mógł potem pozwać !!! To rozwala sens obrotu gospodarczego, umów itp.
Oczywiście fotografowie mogą się z tego cieszyć, ale tylko pozornie ... bo jak się okaże, że to zacznie być wykorzystywane, to przedsiębiorcy oleją polski rynek i pójdą po fotografie za granicę ...
Tak się kończy każda pazerność ...
eskimos ... przeczytaj UWAŻNIE:
"postanowienia umowne mniej korzystne dla twórców niż wynikałoby to z Tabel, o których mowa w art.108 ust.3, są nieważne, a ich miejsce zajmują odpowiednie postanowienia tych Tabel. Oznacza to, że strony nie mogą skutecznie określić w umowie wynagrodzenia niższego niż wynikające z Tabel."
Przeczytaj to jeszcze raz ... i jeszcze raz .... i jeszcze raz ...
Czy teraz ROZUMIESZ ?
miron:
"Tabele stawek minimalnych stosuje się do utworów fotograficznych będących przedmiotem prawa autorskiego, czyli zarówno do utworów zawodowych fotografów jak i amatorów,
niezależnie od tego czy są członkami Związku Polskich Artystów Fotografików (lub innych związków twórczych) czy nie są."
Mogą przyjść do mnie i zapytać czemu chrześnica moja dostała kilkadziesiąt zdjęć i jeszcze musiałem za to zapłacić. Niech sobie ścigają czterolatkę teraz :mrgreen:
Przepis używany jak komu wygodnie, tak samo przestrzegane jak prawo wprowadzone przez Niemców w 39 i obowiązujące do dzisiaj, mianowicie obowiązek posiadania przy sobie dokumentu tożsamości.
miron19j
18-08-2010, 23:06
to jest taki obowiązek?
coś mi się zdaje, że go znieśli jakiś czas temu.
miron ... widzę, że ty KOMPLETNIE nie rozumiesz, o co chodzi ...
nie, to Ty nie rozumiesz. Poczytaj sobie tabele ZPAFu. Nigdzie nie ma stawek na zdjęcia sprzedane, nawet przedsiębiorcy, do powieszenia na ścianie. Wszędzie jest mowa o powielaniu i rozpowszechnianiu. Jednorazowo możesz sprzedać zdjęcie nawet za 1 zł i nikt do tego nic nie ma. A jeżeli ktoś sprzedaje swoje prace do wykorzystania publicznego i powszechnego, to na pewno nie weźmie za nie stawek z tabeli. Przykład: zdjęcie na plakat A0, nakład 10 000 egz. cena 2410.- Myślisz, że ktoś płacący podatki sprzeda je taniej?
ale jak sprzedaż samochód za złotówkę to i tak podatek policzą od ceny rynkowej
Ale nie podatek dochodowy, a podatek od czynności cywilno prawnych który wynosi 2%. To jest zupełnie coś innego.
miron19j
18-08-2010, 23:47
Ale nie podatek dochodowy, a podatek od czynności cywilno prawnych który wynosi 2%. To jest zupełnie coś innego.
a jeżeli samochód użytkujesz ponad pół roku przed sprzedażą, to w ogóle nie zapłacisz dochodowego
a jeżeli samochód użytkujesz ponad pół roku przed sprzedażą, to w ogóle nie zapłacisz dochodowego
Przy sprzedaży prywatnego samochodu nie płacisz podatku dochodowego.
Tobie pomyliło się z autem firmowym, gdzie z punktu widzenia podatku VAT za samochód „używany” będzie uznany samochód, który był używany przez podatnika co najmniej pół roku.
jeżeli sprzedasz go w ciągu 1/2 roku od zakupu to jak mnie nie myli jednak płacisz
.. Jeżeli kupię od kogoś 100 fotografii po 10 zł/szt., a on po roku przychodzi z prawnikiem, macha mi jakimś świstkiem i domaga się 50 razy większej kwoty.
Czy to według was jest normalne ?Tak. To ma chronić przed następującą sytuacją (występującą zresztą nagminnie): Jesli kupujesz 100 zdjęć wartych 500 zł/szt od osoby nie wiedzącej jaka jest faktyczna wartość zdjęć, to znaczy, że robisz ją w bambuko, a tego ci nie wolno. Prawo autorskie ma chronić autorów przed nieuczciwymi lub wykorzytującymi swoją przewagę w negocjacjach przędsiębiorcami.
Nie wiem czy wiesz, ale jeśli kupisz od babci obraz Picassa, który znalazła na strychu (ona nie wie, kto to Picasso i ile to warte) za 100 zł, (a wiesz ile on warty) to ona może później podważyć te transakcję. Niby mogłeś wykorzystac okazję (wolność umów), ale okazuje się, że nie. Prawo usłuje (w praktyce nieudolnie) chronić słabszych.
jeżeli sprzedasz go w ciągu 1/2 roku od zakupu to jak mnie nie myli jednak płacisz
Tylko nowy samochód z salonu. Używany nie. Chyba, że auto sprowadzisz z zagranicy i sprzedasz w Polsce, bez rejestrowania na siebie.
Tak. To ma chronić przed następującą sytuacją (występującą zresztą nagminnie): Jesli kupujesz 100 zdjęć wartych 500 zł/szt od osoby nie wiedzącej jaka jest faktyczna wartość zdjęć, to znaczy, że robisz ją w bambuko, a tego ci nie wolno. Prawo autorskie ma chronić autorów przed nieuczciwymi lub wykorzytującymi swoją przewagę w negocjacjach przędsiębiorcami.
Nie wiem czy wiesz, ale jeśli kupisz od babci obraz Picassa, który znalazła na strychu (ona nie wie, kto to Picasso i ile to warte) za 100 zł, (a wiesz ile on warty) to ona może później podważyć te transakcję. Niby mogłeś wykorzystac okazję (wolność umów), ale okazuje się, że nie. Prawo usłuje (nieudolnie) chronić słabszych.
Dla żadnego sądu nie będzie to argument, że będąc w pełni władz umysłowych, sprzedałeś coś za tanio, za co można było uzyskać o wiele wiekszą kwotę.
Chyba, że biegli wykażą, że w chwili transakcji byłeś naćpany, pijany w 4 litery, miałeś amnezję, byłeś w trakcie leczenia psychiatrycznego, lub byłeś szantażowany itp.itd.
Dla żadnego sądu nie będzie to argument, że będąc w pełni władz umysłowych, sprzedałeś coś za tanio, za co można było uzyskać o wiele wiekszą kwotę.
Chyba, że biegli wykażą, że w chwili transakcji ... byłeś szantażowany itp.itd.:wink: To jest właściwy trop :) Szantażowali mnie, mówiąc, że jesli nie sprzedam za 10 zł to pójdą do kogo innego :)
:wink: To jest właściwy trop :) Szantażowali mnie, mówiąc, że jesli nie sprzedam za 10 zł to pójdą do kogo innego :)
Albo, że sami zrobią zdjęcia.:-D:-D:-D
Tak. To ma chronić przed następującą sytuacją (występującą zresztą nagminnie): Jeśli kupujesz 100 zdjęć wartych 500 zł/szt od osoby nie wiedzącej jaka jest faktyczna wartość zdjęć, to znaczy, że robisz ją w bambuko, a tego ci nie wolno. Prawo autorskie ma chronić autorów przed nieuczciwymi lub wykorzystującymi swoją przewagę w negocjacjach przedsiębiorcami.
Nie wiem czy wiesz, ale jeśli kupisz od babci obraz Picassa, który znalazła na strychu (ona nie wie, kto to Picasso i ile to warte) za 100 zł, (a wiesz ile on warty) to ona może później podważyć te transakcję. Niby mogłeś wykorzystać okazję (wolność umów), ale okazuje się, że nie. Prawo usiłuje (w praktyce nieudolnie) chronić słabszych.
BŁĄD !!!!!!!
Jeżeli sprzedaję WŁASNĄ fotografię, to jedynym miernikiem jej wartości jestem wyłącznie JA.
W przypadku obrazu Picasa sytuacja jest inna, bo babcia jest w posiadaniu rzeczy wykonanej przez kogoś innego, i to może uprawdopodobniać niewiedzę. Poza tym obraz Picasa sprzedać można tylko raz, a fotograf po sprzedaży swoich fotografii nie traci zdolności do wykonywania następnych.
No i najważniejsze: Kodeks Cywilny sam w sobie zawiera zapisy o nieuczciwych transakcjach (jak w przypadku tej babci) i nie potrzeba dodatkowo dodawać "prawa fotograficznego". Jeżeli ktoś stworzył takie specjalne, kazuistyczne "prawo", to zrobił to z niskich, kryminalnych pobudek.
Jednym słowem ten zapis "prawny" jest SKANDALICZNY i PRZESTĘPCZY
Dla mnie wartość produktu/produkt wart jest tyle za ile kupujący będzie chciał go kupić .
gadas: dla mnie TEŻ ...
ale są tacy, którzy uważają, że wiedzą lepiej od nas, co dla nas jest dobre ...
nie ma przymusu
nie widzę problemu
prawdziwa klasa zawsze ( no może prawie zawsze) się obroni
zawodowy reporter to ten któremu płacą, jak wam nie płacą to znaczy że wasza praca nie jest warta pieniędzy i tyle...
Dla mnie wartość produktu/produkt wart jest tyle za ile kupujący będzie chciał go kupić .
Sorry. Kupujący chce dać 1 zł. Sprzedawać ? Znasz kupującego, który chce dużo zapłacić?
W pewnych krajach zauważono, że sztuka, kultura, artyści w czasach gospodarki rynkowej są w bardzo słabej pozycji. To socjalizm, no ale cóż, taka jest UE. Jeśli państwo (prawo) nie weźmie pod opiekę artystów to po prostu kultura upadnie. Co się zresztą dzieje.
Photoartbox
19-08-2010, 14:39
Dla mnie wartość produktu/produkt wart jest tyle za ile kupujący będzie chciał go kupić .
Dla mnie troche inaczej: nie za ile bedzie chcial kupic, tylko za ile kupi. Drobna roznica. ;)
Sorry. Kupujący chce dać 1 zł. Sprzedawać ? Znasz kupującego, który chce dużo zapłacić?
W pewnych krajach zauważono, że sztuka, kultura, artyści w czasach gospodarki rynkowej są w bardzo słabej pozycji. To socjalizm, no ale cóż, taka jest UE. Jeśli państwo (prawo) nie weźmie pod opiekę artystów to po prostu kultura upadnie. Co się zresztą dzieje.
Dziwny trafem kultura kule w krajach, które wspierają artystów z państwowych dotacji.
Wszędzie kuleje :)
Kultura wysoka jakoś sie broni, bo ona znajduje sponsorów, protektorów, mecenasów czy jak chcesz ich zwać, ale przeciętna nie wygląda dobrze nigdzie. Najlepiej z tą masową było o zgrozo jednak w socjaliźmie czy państwach totalitarnych.
Dziwny trafem kultura kule w krajach, które wspierają artystów z państwowych dotacji.
Generalnie jest w tym coś, ale proszę przykłady: kraje i rodzaj działalności kulturalnej. Tylko bez przykładów typu La Scala.
Sorry. Kupujący chce dać 1 zł. Sprzedawać ? Znasz kupującego, który chce dużo zapłacić?
W pewnych krajach zauważono, że sztuka, kultura, artyści w czasach gospodarki rynkowej są w bardzo słabej pozycji. To socjalizm, no ale cóż, taka jest UE. Jeśli państwo (prawo) nie weźmie pod opiekę artystów to po prostu kultura upadnie. Co się zresztą dzieje.
hmmm
"Tusk na Dożynkach"
"Otwarcie 5 km autostrady"
" 5-letni Kim Ir Sen rozmyśla nad ciężkim losem chłopów siedząc na głazie"
itp itd
niech się państwo trzyma z daleka od wszelkiej działalności jednostek - nigdy nic dobrego z takiego romansu nie wyszło
zawsze wtedy są "lepsi " i "lepsiejsi"
to oczywiście wielki skrót myślowy - ale "nie tędy droga"
Państwo nie musi zajmować sie jednostkami, bo to korupcjogenne. Ma stworzyć system.
Przykład - popieranie krajowych piosenkarzy i muzyków. Stacje nadawcze muszą nadawać pewien % muzyki krajowych wykonawców. Teraz nawet zmienia sie przepis by ten % nie był realizowany w godzinach nocnych. Dzięki temu piosenkarze/muzycy mają jakieś tantiemy z nadawanych piosenek, bo im sprzedaż CD spadła do zera. Podobnie (choć w inny sposób) wspierana jest krajowa kinematografia, a więc aktorzy, reżyserzy, operatorzy itd.
Fotografii nikt nie wspiera :sad:
akurat z tym systemem % to jest najglupszy pomysl
po jego wprowadzeniu od razu pojawiaja sie "zaprzyjaznieni" producenci i artysci wypelniajacy ustawową lukę chłamem
wystarczy właczyć tvp zeby zobaczyc ze 90% oferty muzycznej to zepsoły których nikt poza występami w tvp nie zna ( jakieś anie leszcz, jakieś video i inne [...])
zdaje sobie sprawę, że sytuacja ambitnego artysty ( ktorym się "bywa" a nie jest) nie jest łatwa...ale coż - najpierw trzeba odrobić 8 h w agencji reklamowej , żeby potem zrobić cos na swój wernisaż
zawsze tak było ( kiedyś nie było agencji ;-)), stety badź niestety - a sztuka z "S" jakoś istnieje...
państwu nic do tego - poza ochroną prawa autorskiego
Fotografii nikt nie wspiera :sad:
a co do tego państwu?
niech się biją o wybitnych fotografów producenci sprzętu
ja o żadnych stypendiach Nikona Polska nie słyszałem ( podkreślam , "nie słyszałem" , nie "nie ma")
żeby była jasność
ja bym wolał żeby moje podatki szły na stypendia dla artystów niż na bomby w Afganistanie
ale tak nigdy nie było - i nie będzie więc wolę mniej państwa - ja cześć moich dochodów na sztukę przeznaczę - nikt nie musi robić tego za mnie ...
Niedługo fotografia reporterska w ogóle straci racje bytu.
Jak widać można wszystko załatwić bez wychodzenia z domu.
To "zdjęcie" z dzisiaj, z pewnego poczytnego dziennika ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img808.imageshack.us/img808/3636/olejniczakrowerwypadek2.jpg)
Państwo nie musi zajmować sie jednostkami, bo to korupcjogenne. Ma stworzyć system.
Przykład - popieranie krajowych piosenkarzy i muzyków. Stacje nadawcze muszą nadawać pewien % muzyki krajowych wykonawców. Teraz nawet zmienia sie przepis by ten % nie był realizowany w godzinach nocnych. Dzięki temu piosenkarze/muzycy mają jakieś tantiemy z nadawanych piosenek, bo im sprzedaż CD spadła do zera. Podobnie (choć w inny sposób) wspierana jest krajowa kinematografia, a więc aktorzy, reżyserzy, operatorzy itd.
Fotografii nikt nie wspiera :sad:
Kinematografia - % ze sprzedaży biletów do kina i chyba prywatni nadawcy TV się zrzucają. Jeszcze jest opłata reprograficzna i opłaty ZAiKS od dyskotek, klubów, knajp itp.
W USA piosenkarze country sprzedają więcej płyt niż cały przemysł muzyczny pod przykrywką MTV. A u nas ludzie nie chcą słuchać i kupować swojskiej muzyki.
Teatry na Broadway'u w sezonie 2009-2010 sprzedały bilety za ponad 1 miliard dolarów. W sumie to tylko 40 teatrów.
Kinematografia - % ze sprzedaży biletów do kina i chyba prywatni nadawcy TV się zrzucają. Jeszcze jest opłata reprograficzna i opłaty ZAiKS od dyskotek, klubów, knajp itp.
W USA piosenkarze country sprzedają więcej płyt niż cały przemysł muzyczny pod przykrywką MTV. A u nas ludzie nie chcą słuchać i kupować swojskiej muzyki.
Teatry na Broadway'u w sezonie 2009-2010 sprzedały bilety za ponad 1 miliard dolarów. W sumie to tylko 40 teatrów.
problem nie w zbieraniu, a w wydawaniu :)
a co do tego państwu?
niech się biją o wybitnych fotografów producenci sprzętu..
wybitni (bez względu na dziedzinę) daja sobie dobrze radę. Chodzi o te resztę.
No chyba, że ktoś sądzi, że kultura wymaga tylko wybitnych, a "środka" ma nie być, o niego nie trzeba dbac itd.
Jak w każdej z dziedzin to jest pewna piramida. Trzeba dbać o jej podstawy, czubek da sobie radę sam :)
Wracając do reporterów - mają byc tylko wybitni? Zatrudnieni przez National Geographic itd? A co z tymi w normalnych, regionalnych gazetach? Dla normalnego Kowalskiego: jeśli tych ludzi nie będzie, a będą tylko pstrykający komórkami to jaki oni sobie wyrobią gust fotograficzny?
To zresztą dotyczy każdej z branż foto. Chodząc po galeriach handlowych też sie patrzy na zdjęcia. Często słabe. Poziom leci w dół cały czas. A jak się jeszcze zna kulisy niektórych zleceń to tylko zapłakać.
Ja się zastanawiałem nad założeniem bloga. Tam bym opisywał to co wiem o kulisach zleceń, wyborze fotografów itd. Ale sobie zdałem sprawę, że wtedy by nikt ze mną nie rozmawiał, straciłbym i klientów i kolegów.
widzisz Jacek - ty uważasz, ze trzeba coś "twierdzić". Że "ktoś" musi twierdzić, że "środek ma być", a ktoś inny, że ma "nie być".
A ja NIC nie twierdzę. Uważam, że dyskusja "czy coś ma być, czy raczej nie być" w ogóle nie powinna mieć miejsca ! Nikogo nie powinno obchodzić, czy ktoś jest artystą, czy nim nie jest. Nie powinno być nawet takiego słowa w oficjalnych definicjach ! A już na pewno państwo nie powinno nawet tego analizować, ani nad tym się zastanawiać.
I nie wiem (ani mnie to nie interesuje), czy "kultura" przez to "zyska" czy "straci". Jak ktoś chce, to zapraszam - ZA WŁASNE PIENIĄDZE ! Wtedy może sobie finansować kogo i co chce ...
Dlatego wasza powyższa dyskusja jest błędna: wy się zastanawiacie, jak należy pomagać artystom, a ja twierdzę, że nawet rozmawiać o tym się nie powinno !
Z jakiej racji PRYWATNE stacje radiowe są zmuszane do puszczania określonej muzyki !? żeby "dzięki temu" lepiej się powodziło paru osobom !? A dlaczego nie MNIE !? Albo KOMUKOLWIEK INNEMU z ponad 38 milionów ludzi w Polsce !?
rozumiem twoją "pozycję" ;-)
ale myślę że w tym przypadku to jedynie pobudzenie popytu na "dobrą sztukę" ( tu rozwinięcie na XXXIV tomy co to) może być rozwiązaniem
i tu państwo leży, bo jeśli się nie ma szansy w domu ( chciałbym wieżyc że ja akurat miałem) to ze szkoły niewiele się wynosi
ja juz oczywiście jestem "dziadem" '72 - ale ze zgrozą wspominam tzw edukację artystyczną w mojej podst. i liceum
nie zauważyłem zeby teraz było duzo lepiej ...choć pewnie są chlubne wyjątki, pewnie liczne...
smutna prawda -ale my nawet śpiewać nie potrafimy
co tam śpiewać, większość narodu (vide elyty) wysławiać poprawnie się nie umie
ot tyle w tej kwestii
UBoot - cóż, skoro zagadnienia związane z kulturą są ci obce to się nie dziwię. Kończę temat.
zagadnienia związane z kulturą nie są mi obce ...
obce jest mi okradanie jednych ludzi przez drugich pod pozorem "tworzenia kultury" ...
widzisz Jacek - ty uważasz, ze trzeba coś "twierdzić". Że "ktoś" musi twierdzić, że "środek ma być", a ktoś inny, że ma "nie być".
A ja NIC nie twierdzę. Uważam, że dyskusja "czy coś ma być, czy raczej nie być" w ogóle nie powinna mieć miejsca ! Nikogo nie powinno obchodzić, czy ktoś jest artystą, czy nim nie jest. Nie powinno być nawet takiego słowa w oficjalnych definicjach ! A już na pewno państwo nie powinno nawet tego analizować, ani nad tym się zastanawiać.
I nie wiem (ani mnie to nie interesuje), czy "kultura" przez to "zyska" czy "straci". Jak ktoś chce, to zapraszam - ZA WŁASNE PIENIĄDZE ! Wtedy może sobie finansować kogo i co chce ...
Dlatego wasza powyższa dyskusja jest błędna: wy się zastanawiacie, jak należy pomagać artystom, a ja twierdzę, że nawet rozmawiać o tym się nie powinno !
Z jakiej racji PRYWATNE stacje radiowe są zmuszane do puszczania określonej muzyki !? żeby "dzięki temu" lepiej się powodziło paru osobom !? A dlaczego nie MNIE !? Albo KOMUKOLWIEK INNEMU z ponad 38 milionów ludzi w Polsce !?
A to ciekawe co, możesz rozwinąć
miron19j
19-08-2010, 20:19
A to ciekawe co, możesz rozwinąć
chyba chodzi o to, co napisał Jacek_Z:
...Przykład - popieranie krajowych piosenkarzy i muzyków. Stacje nadawcze muszą nadawać pewien % muzyki krajowych wykonawców. Teraz nawet zmienia sie przepis by ten % nie był realizowany w godzinach nocnych. Dzięki temu piosenkarze/muzycy mają jakieś tantiemy z nadawanych piosenek, bo im sprzedaż CD spadła do zera
co moim zdaniem jest najgorszym rozwiązaniem. Jeżeli ktoś nie może sprzedać swojej twórczości, to powinien jej zaniechać. Prawo podaży i popytu.
kalmar - to nie wiedziałes o tym, że prawo w Polsce tak stanowi ? Założysz sobie prywatną stację radiową i będziesz MUSIAŁ puszczać polską muzykę (jest tam jakaś definicja tego czegoś) w około 30% czasu antenowego (i oczywiście odprowadzać odpowiednie kwoty do firm zarządzających zbiorowymi prawami autorskimi) ...
widzę, że wielu ludzi nie ma zielonego pojęcia, jak bardzo socjalizm, interwencjonizm i korporacjonizm przegnił struktury państw ...
Naiwność, wiara w działanie rynku zawsze i wszędzie, jest zadziwiająca.
Żeby nie było - jestem liberałem i przyznam, że głosowałem na Korwina.
miron19j
19-08-2010, 23:30
Naiwność, wiara w działanie rynku zawsze i wszędzie, jest zadziwiająca.
Żeby nie było - jestem liberałem i przyznam, że głosowałem na Korwina.
jeżeli wyprodukujesz jakiś przedmiot i nie możesz tego sprzedać to:
1. jest za drogi
2. jest kiepski jakościowo
3. nikt tego nie potrzebuje.
Jeżeli jakaś "gwiazda" nagra płytę i nikt jej nie chce kupić to:
1. jest za droga
2. gwiazda nie umie śpiewać
3. nikomu się to nie podoba
Wiec czemu na siłę uszczęśliwiać słuchaczy wypocinami kolejnej "gwiazdy jednego sezonu"? Mało ich było w minionych latach? Często, po wysłuchaniu nawet całej piosenki, nie jestem w stanie stwierdzić, kto to śpiewa.
Tu nie chodzi o "wiarę w działanie rynku", tylko o SPRAWIEDLIWOŚĆ !
Jakim prawem jedni ludzie okradają innych ?! Bo nazywają się "artystami" ?
Argumenty to macie, ale tendencyjne i nierzeczywiste.
1. Kto mówi, że wszyscy artyści sa puszczani w takich samych proporcjach?
2. Niestety częściej leci Doda niż coś ambitnego. Podoba wam się, że to pieniądz (Doda) rządzi? Komercyjnie patrząc (a takie sa wasze argumenty za kulturą) to tak być powinno. Dla mnie to nie jest fajnie. Ale jeśli lubicie Dodę? Są różne gusta. Ja mam inne.
OK, może ktoś inny podejmie dyskusję, bo i tak bronię przegranej sprawy.
miron19j
19-08-2010, 23:54
2. Niestety częściej leci Doda niż coś ambitnego. Podoba wam się, że to pieniądz (Doda) rządzi? Komercyjnie patrząc (a takie sa wasze argumenty za kulturą) to tak być powinno.
jeżeli tego chcą słuchacze, to dobrze. Jeżeli sprzedaje dużo płyt, to znaczy, że na jej piosenki jest zapotrzebowanie. Ale nie dlatego, że 30%. A ja najwyżej zmienię falę lub wyłączę radio. ;-)
Inny przykład. Pracowałem kiedyś na przeciwko galerii. Całymi tygodniami pies z kulawą nogą do niej nie zajrzał. Ale właściciel żył całkiem przyzwoicie. Z każdym rokiem coraz bardziej. Czy to też jest normalna sytuacja?
kalmar - to nie wiedziałes o tym, że prawo w Polsce tak stanowi ? Założysz sobie prywatną stację radiową i będziesz MUSIAŁ puszczać polską muzykę (jest tam jakaś definicja tego czegoś) w około 30% czasu antenowego (i oczywiście odprowadzać odpowiednie kwoty do firm zarządzających zbiorowymi prawami autorskimi) ...
widzę, że wielu ludzi nie ma zielonego pojęcia, jak bardzo socjalizm, interwencjonizm i korporacjonizm przegnił struktury państw ...
Jescze raz wkleję Twoje zdanie + Z jakiej racji PRYWATNE stacje radiowe są zmuszane do puszczania określonej muzyki !? żeby "dzięki temu" lepiej się powodziło paru osobom !+ I podkreślę, tą cześć która mnie najbardziej zaintrygowała. Socjalistą nie jestem, jak znasz moje wypowiedzi, za wszystko każę i doradzam też innym by brali słone wynagrodzenia za to co robią. Ze wszech miar popieram politykę popierania twórców polskich gdyby ode mnie zależało to próg bym wyznaczył na 50% procent.
Jescze raz wkleję Twoje zdanie + Z jakiej racji PRYWATNE stacje radiowe są zmuszane do puszczania określonej muzyki !? żeby "dzięki temu" lepiej się powodziło paru osobom !+ I podkreślę, tą cześć która mnie najbardziej zaintrygowała. Socjalistą nie jestem, jak znasz moje wypowiedzi, za wszystko każę i doradzam też innym by brali słone wynagrodzenia za to co robią. Ze wszech miar popieram politykę popierania twórców polskich gdyby ode mnie zależało to próg bym wyznaczył na 50% procent.
Kalmar naprawdę nie widzę problemu, żebyś np. 50% swoich dochodów przeznaczał na wybranego przez siebie artystę. Chcesz zostać zostać mecenasem sztuki? To nie jest trudne.
Idź i wykup cały nakład płyt swojego ulubionego wykonawcy, jak bardzo chcesz go wspierać.
Kalmar naprawdę nie widzę problemu, żebyś 50% swoich dochodów przeznaczał na wybranego przez siebie artystę. Chcesz zostać zostać mecenasem sztuki? To nie jest trudne.
To chyba narazie przekracza moje mozliwości w takim zakresie, gdybym jednak miał mozliwość prowadzenia biznesu TV to pewnie bym tak robił bo trudno mi uwierzyć, że promowanie twóców polskich kosztem badziewa z zachodu i USA spowodowałoby plajte biznesu ( słuchacze porąbanych piosenkarek i piosenkarzy nie są potencjalnymi kupcami np. reklamodawców mercedesa, porsche, willi, apartamentów drogich kosmetyków itd a na reklamach ponoć ten biznes stoi). Wtrącając się do dyskusji wzywając Uboota do wytłumaczenia się z tezy, że ustawa ma doprowadzić tylko do tego, żeby tylko paru wybranym twórcom żyło się lepiej jest jak dla mnie zbyt daleko idącym uogólnieniem.
Założysz sobie prywatną stację radiową i będziesz MUSIAŁ puszczać polską muzykę (jest tam jakaś definicja tego czegoś) w około 30% czasu antenowego
Ostatnio się zastanawiałem dlaczego w nocy w Trójce bombardują polską muzyką - zagadka rozwiązana:)
Odpowiada to jednocześnie na pytanie: po co bóg stworzył noc:)
To chyba narazie przekracza moje mozliwości w takim zakresie, gdybym jednak miał mozliwość prowadzenia biznesu TV to pewnie bym tak robił bo trudno mi uwierzyć, że promowanie twóców polskich kosztem badziewa z zachodu i USA spowodowałoby plajte biznesu ( słuchacze porąbanych piosenkarek i piosenkarzy nie są potencjalnymi kupcami np. reklamodawców mercedesa, porsche, willi, apartamentów drogich kosmetyków itd a na reklamach ponoć ten biznes stoi). Wtrącając się do dyskusji wzywając Uboota do wytłumaczenia się z tezy, że ustawa ma doprowadzić tylko do tego, żeby tylko paru wybranym twórcom żyło się lepiej jest jak dla mnie zbyt daleko idącym uogólnieniem.
Jak na razie to w mediach królują reklamy telefonii komórkowej, kredytów bankowych, zupek w proszku i leków na ból głowy, a nie towarów luksusowych. Czyli oferta adresowana do przeciętnego zjadacza chleba.
Kalmar - problem w ty6m, że ty chcesz to robić za KRADZIONE PIENIĄDZE ...
Kalmar - problem w ty6m, że ty chcesz to robić za KRADZIONE PIENIĄDZE ...
Dobra, niech to robią urzędnicy z Ministerstwa Kultury z moich i Twoich podatków, juz był temat stypedium dla fotografa na forum. A tak wogóle to nie odpowiedziałeś mi, dlaczego twierdzisz ustawa zabezpiecza interes tylko cyt. żeby "dzięki temu" lepiej się powodziło paru osobom. Bo wydaje mi się, że ustawy wprost nie wynika, że to ma być tylko pare osób. To stacje wybierają tylko niektórych.
nie bardzo rozumiem twój wywód i twoją wątpliwość. Miałem na myśli to, że system ten powoduje przepływ pieniędzy od podatników (bo radio ponosi wyższe koszty, a więc musi to w jakiś sposób rekompensować, więc przerzuca je na reklamodawców, a ci z kolei na konsumentów). Środki te następnie są wpłacane nie demokratycznie wszystkim artystom w Polsce, tylko wybranym beneficjentom (szczegóły klucza wyboru też mnie interesują, ale obecnie ich nie znam).l Można się jednak domyślić, że najwięcej dostają ci "artyści", którzy wiedzą, co powiedzieć w wywiadach tuż przed wyborami ... (i to nie są, broń cię Panie Boże, jakieś bezpośrednie wskazówki, jak głosować ! Język polski jest tak aluzyjny, ma tak szeroką gamę odcieni znaczeniowych i głęboką warstwę znaczeniową, że spokojnie można wszystko powiedzieć, oficjalnie nie mówiąc jak gdyby nic ...)
Jednym słowem wszyscy płacimy, niewielu bierze (żeby było jasne: słowo "kilku" nie oznacza tu liczby od 2-9)
Ja osobiście wolałbym, żeby nie tylko urzędnicy ministerstwa kultury NIC NIE ROBILI, ale wręcz, żeby takiego ministerstwa NIE BYŁO ...
miron19j
20-08-2010, 13:42
Bo wydaje mi się, że ustawy wprost nie wynika, że to ma być tylko pare osób. To stacje wybierają tylko niektórych.
czyli, jak sam napisałeś, efekty ustawy mijają się z założeniem. Bo promować, to znaczy wspierać początkujących , mało znanych a dobrze rokujących. W obecnym stanie służy nabijaniu kabzy znajomym królika. Z tego, co zauważyłem, to tylko Trójka miała czas antenowy, w którym puszczano muzykę alternatywną.
Koledzy chyba się już pogubiłem, wątek zaczął się od tego, że KOMERCYJNA stacja szuka frajerów, i moje wypowiedzi były nakierowane na stacje komercyjne, gdzie ustawodawca nałożył obowiązek na tych co otrzymują licencję i słusznie można nie starać się o licencję i nie przyjmować warunku 30%. Moja wypowiedź nie tyczyła się stacji państwowych (abonament) ale widzę, że wątek idzie w innym kierunku niż chciał tego autor.
kalmar - wątek nigdzie nie idzie ... to ty odszedłeś za bardzo na lewo ...
kalmar - wątek nigdzie nie idzie ... to ty odszedłeś za bardzo na lewo ...
:smile:
… a Ja tam chcę pogratulować koledze z forum już kolejnego newsa na antenie TVN24 .
Niech każdy robi to co uważa za słuszne a nie tylko krytykanctwo uprawia :)
… a Ja tam chcę pogratulować koledze z forum już kolejnego newsa na antenie TVN24 .
Niech każdy robi to co uważa za słuszne a nie tylko krytykanctwo uprawia :)
Powracają czasy wszelkiego donosicielstwa.
Gdybym ja stracił robotę przez kolesia , który zwietrzył sensację, to bym go odnalazł i aparacik, którym nakręcił filmik wetknął mu głęboko........
Photoartbox
27-08-2010, 21:09
Niech każdy robi to co uważa za słuszne a nie tylko krytykanctwo uprawia :)
Uwazam za sluszne uprawianie krytykanctwa ;)
marszull
01-09-2010, 11:07
2. Niestety częściej leci Doda niż coś ambitnego. Podoba wam się, że to pieniądz (Doda) rządzi? Komercyjnie patrząc (a takie sa wasze argumenty za kulturą) to tak być powinno. Dla mnie to nie jest fajnie. Ale jeśli lubicie Dodę? Są różne gusta. Ja mam inne.
Jak w radiu ktorego slucham zaczyna leciec kupa to po prostu zmieniam stacje. I w mojej karierze sluchacza juz dwa razy zdarzylo sie, ze moje ulubione stacje przestaly byc ulubionymi.
Inny przykład. Pracowałem kiedyś na przeciwko galerii. Całymi tygodniami pies z kulawą nogą do niej nie zajrzał. Ale właściciel żył całkiem przyzwoicie. Z każdym rokiem coraz bardziej. Czy to też jest normalna sytuacja?
Prywatne galerie w 99% utrzymuja sie ze sprzedazy prac i w 90% kupujacy te prace wcale do galerii nie musza zagladac ;)
Co do telewizji to jak kogos w...a to niech sie pozbedzie telewizora. Ja tak zrobilem i naprawde nie mam wiekszosci zmartwien ze slabe filmy, nedzne wiadomosci i programy kulturalne ponizej poziomu...
A przy okazji Tabele ZPAF nie sa zadna OBOWIAZUJACA wykladnia prawa i jest nawet obowiazujacy wyrok Trybunalu.
Tabele te mogą służyć wyłącznie jako podpowiedź do ewentualnych negocjacji stron.
miron19j
01-09-2010, 14:22
Prywatne galerie w 99% utrzymuja sie ze sprzedazy prac i w 90% kupujacy te prace wcale do galerii nie musza zagladac ;)
to zmienia postać rzeczy. :-)
Co do telewizji to jak kogos w...a to niech sie pozbedzie telewizora. Ja tak zrobilem i naprawde nie mam wiekszosci zmartwien ze slabe filmy, nedzne wiadomosci i programy kulturalne ponizej poziomu...eee, to Ty poszedłeś na łatwiznę
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif). Ja mam, ale nie oglądam. Telewizor służy mi do oglądania filmów z płyt. A na ich wybór mam decydujący wpływ :-D
marszull
01-09-2010, 15:31
eee, to Ty poszedłeś na łatwiznę
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif). Ja mam, ale nie oglądam. Telewizor służy mi do oglądania filmów z płyt. A na ich wybór mam decydujący wpływ :-D
moze i na latwizne, ale za to mam dwa monitory na biurku ;)
Powracają czasy wszelkiego donosicielstwa.
Gdybym ja stracił robotę, przez kolesia , który zwietrzył sensację, to bym go odnalazł i aparacik, którym nakręcił filmik wetknął mu głęboko........
Kolego bardzo emocjonalnie zachwiana wypowiedź ...
Ja bym szukał lekarza a nie "kolesia" by mu wtykać coś w otwory .
Kolego bardzo emocjonalnie zachwiana wypowiedź ...
Ja bym szukał lekarza a nie "kolesia" by mu wtykać coś w otwory .
To daj mi namiary na swojego lekarza.;)
To daj mi namiary na swojego lekarza.;)
Ja u lekarzy nie bywam bo zdrowy jestem jak ta przysłowiowa rybka :)
Jednak bez pomocy kolego cię nie zostawię …
…mam znajomego dobrego weterynarza (zwierzaki nie narzekają ) więc wstawię się za tobą i kontakt udostępnię .
Leki są podobne składem a przy okazji i gratis przy odpchleniu pomóc może ;)
Marian K
23-09-2010, 07:34
Kalmar naprawdę nie widzę problemu, żebyś np. 50% swoich dochodów przeznaczał na wybranego przez siebie artystę. Chcesz zostać zostać mecenasem sztuki? To nie jest trudne.
Idź i wykup cały nakład płyt swojego ulubionego wykonawcy, jak bardzo chcesz go wspierać.
To jest najlepsza forma wspierania.Jednak ze zdaniem: "to nie jest trudne",trudno:) się zgodzić.Dużo łatwiej wydawaje się cudze.
Piotrek 77
24-09-2010, 20:37
wydaje mi sie że niektórzy trochę przesadzają.
Co do tvn-u czasem są takie wydarzenia lokalne które niektórych nie interesują, bądź przyćmiewają je wydarzenia krajowe. Właśnie w takich miejscach są potrzebni amatorzy. A np.taki etatowy fotoreporter ile czasu potrzebuje zanim dotrze do jakiegoś zdarzenia? Zawodowiec nie może być w 10 miejscach na raz. Możeza dużo tych wiadomosci, ale czasem jest coś takiego co chcesz wiedziec i tych wiadomości jest za mało - bo dla zawodowca wystarczyło dać jedno zdjęcie i tyle. A dla Ciebie to zdarzenie jest bardzo ważne
Marian K
25-09-2010, 09:20
wydaje mi sie że niektórzy trochę przesadzają.
Co do tvn-u czasem są takie wydarzenia lokalne które niektórych nie interesują, bądź przyćmiewają je wydarzenia krajowe. Właśnie w takich miejscach są potrzebni amatorzy. A np.taki etatowy fotoreporter ile czasu potrzebuje zanim dotrze do jakiegoś zdarzenia? Zawodowiec nie może być w 10 miejscach na raz. Możeza dużo tych wiadomosci, ale czasem jest coś takiego co chcesz wiedziec i tych wiadomości jest za mało - bo dla zawodowca wystarczyło dać jedno zdjęcie i tyle. A dla Ciebie to zdarzenie jest bardzo ważne
Właśnie,"normalny" odbiorca,znaczy taki który żąda chleba i igrzysk,zdecydował które wiadomości są "ważne".
Swoją drogą,które wiadomości są tak ważne,a nawet bardzo ważne.
Może odbiorca zacznie sobie sam szukać wiadomości? :D
Bo decydowanie co idzie a co nie to już ingerencja w wiadomości..
Ogólnie to media kłamią :-)
I przedstawiają obraz sztucznej rzeczywistości. Pogoń za sensacją sprzedaż, oglądalność, wymusza. ( wiem żed niezbyt stylistycznie to ostatnie zdanie ale why by normal?)
GrendelPL
16-11-2010, 19:29
Zawodowy fotoreporter jest potrzebny, choćby po to by przedstawić dogłębny ogląd sytuacji. Przykład z Gliwic - zawalił się ze 2 lata temu(?) fragment budynku -amator telefonem zarejestrował moment walenia się budynku - wszyscy profesjonaliści zamieścili jedynie gruz na ulicy...Ale amator na tym sie zatrzymał - na zamieszczeniu na youtube filmika z "kur... ja pier... ja je...kur..." w tle... To profesjonalista pofatygował się by zbadać przyczyny katastrofy budowlanej, sprawdzić historię budynku i jego przeglądów, przeprowadził wywiady z mieszkańcami, policją itd... Dając odbiorcy bardziej przemyślany i pełniejszy obraz tego co się stało. Oczywiście, duża część odbiorców zatrzymała się na "ja pier..." na youtube i ich wola poznania na tym się zakończyła. Ci, którzy oczekiwali czegoś więcej, kupili parę dni później lokalną gazetę.
Nie zmienia to jednak faktu, że pewne tendencje się zarysowują i pracy dla fotografów będzie coraz mniej - podobnie jak z fotografią rodzinną...
Wiem że to trochę nieetyczna metoda, ale moim zdaniem jak kuba bogu....
Wszyscy zgłaszamy się jako reporter TVN24 oczywiście na lewym koncie. W exifach zostawiamy dane kontaktowe na siebie- czyli osobę która nie pracuje jako frajer.
I czekamy aż zdjęcie zostanie wykorzystane i wtedy wystawiamy fakturkę dla TVN. Niech sobie TVN tropi fikcyjną osobę która ukradła mi zdjęcie, ale mi zapłacić będą musieli a od tej osoby która nie istnieje niech dochodzą swoich praw :P. Exify przed publikacją mogli sprawdzić i się ze mną skontaktować :P
RobertMiernik
28-01-2015, 12:12
Złoty szpadel najlepszego archeologa 2015 właśnie otrzymujesz.
Piękny wykop, rocznikowo to już 5 lat!
A jaki treściwy! ;)
Wiem że to trochę nieetyczna metoda, ale moim zdaniem jak kuba bogu....
Wszyscy zgłaszamy się jako reporter TVN24 oczywiście na lewym koncie. W exifach zostawiamy dane kontaktowe na siebie- czyli osobę która nie pracuje jako frajer.
I czekamy aż zdjęcie zostanie wykorzystane i wtedy wystawiamy fakturkę dla TVN. Niech sobie TVN tropi fikcyjną osobę która ukradła mi zdjęcie, ale mi zapłacić będą musieli a od tej osoby która nie istnieje niech dochodzą swoich praw :P. Exify przed publikacją mogli sprawdzić i się ze mną skontaktować :P
gorzej jak wyłapia że osoba z fikcyjnego konta i wystawca fakturki to jedna i ta sama osoba :)
velaskez
28-01-2015, 14:08
Wiem że to trochę nieetyczna metoda, ale moim zdaniem jak kuba bogu....
Wszyscy zgłaszamy się jako reporter TVN24 oczywiście na lewym koncie. W exifach zostawiamy dane kontaktowe na siebie- czyli osobę która nie pracuje jako frajer.
I czekamy aż zdjęcie zostanie wykorzystane i wtedy wystawiamy fakturkę dla TVN. Niech sobie TVN tropi fikcyjną osobę która ukradła mi zdjęcie, ale mi zapłacić będą musieli a od tej osoby która nie istnieje niech dochodzą swoich praw :P. Exify przed publikacją mogli sprawdzić i się ze mną skontaktować :P
Polecę portal WYKOP. Wróżę świetlaną przyszłość :mrgreen:
rychu_cmg
28-01-2015, 15:56
gorzej jak wyłapia że osoba z fikcyjnego konta i wystawca fakturki to jedna i ta sama osoba :)
To w tych żebrackich portalach nie ma przy publikacji oświadczenia, że posiada się pełne prawa do wysłanych materiałów ?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.