Zobacz pełną wersję : PKP pozwolenie na fotografowanie - do kogo się zwrócić?
Pisałem do osób podanych jako kontakt dla prasy w PKP i do działu prasowego SOK z zapytaniem, do kogo się zwrócić o udzielenie pisemnej zgody na fotografowanie infrastruktury kolejowej - dworców, budek, torowisk, etc. Ale maile pozostały bez odpowiedzi, może pani sekretarka miała okres czy coś...
Wiem, że skądś można taką zgodę dostać. Nie wiecie czasem do kogo można się zwrócić z prośbą o taką zgodę?
poczytaj powinno cię zainteresować ;)
http://greenshadow.wordpress.com/2007/11/07/zakaz-fotografowania/
stecarlos
13-08-2010, 14:56
Wygląda dosyć wiarygodnie:
http://www.pod-semaforkiem.aplus.pl/zakaz.php
Edit:
Jak to przeczytałem, to powiało czasami, których na szczęście nie pamiętam.
Wolno Ci fotografować na kolei, ale w miejscach ogólnodostępnych. Jak będziesz łaził po torowiskach i innych miejscach, gdzie legalnie mogą wejść pracownicy PKP lub podmioty współpracujące z koleją, to Cię zwiną i najlepszym wypadku ukarzą Cię mandatem karnym.
Kojarzę, ze niedawno coś było o tym w TV.
Mówili, ze dopiero niedawno cofnęli zakaz fotografowania,
obowiązywał od lat pięćdziesiątych bodajże.
<tryb wspomnień kombatanckich ON>
Ach, pamiętam akcję na Dworcu Centralnym, ostatecznie się wkurzyliśmy, poszliśmy do centrali PKP i po... miesiącu mieliśmy oficjalny papier na robienie zdjęć, jednodniowy z zastrzeżeniem, że przed publikacją muszą zdjęcia zatwierdzić ! Nie był to jedyny raz, kiedy robiłem na Centralnym zdjęcia oczywiście :mrgreen:
<tryb wspomnień kombatanckich OFF>
artVinci
14-09-2010, 17:11
Tutaj jest jeszcze jeden problem ze zgodą, polega on na tym, że PKP jako koleje, jest podzielone na kilka firm, zajmujących się poszczególnymi częściami. Jedni zajmują się torami inni peronami a jeszcze inni budynkiem dworca. Teoretycznie wypadało by uzyskać jakieś zezwolenie od każdego albo chociaż od np głównego zawiadowcy stacji, pracuje do 16 :)
Zakaz fotografowania jako taki ( budynki strategiczne) został zniesiony wraz ze zdjęciem tych tabliczek "zakaz fotografowania" z przekreślonym aparatem.
Co do prawa, w internecie można znaleźć (jeśli się nie mylę) ustawę z poprawkami dotyczącą właśnie budynków kolejnictwa, która reguluje możliwość fotografowania ( mi ona pomogła tzn jej xero razy 10 :) zrobić zdjęcia w budynku dworca w chwili gdy 3 minuty po wyjęciu aparatu obsiadło mnie stado "świetlików" z napisem ochrona. Ale że "świetlik" też człowiek, chwilkę pogadaliśmy, podałem cen zdjęć i później miałem swój czas na robienie zdjęć z mniej drżącą ręką :)
Tak czy inaczej mimo wszystko proponuję mieć zgodę kogoś z kolejnictwa bo z tego co pamiętam w tej ustawie było chyba napisane że zezwala się, chyba że wewnętrzne przepisy obiektu stanowią inaczej ....
Witam.
Problemy, na jakie może trafić fotografujący na terenie ogólnodostępnych obiektów PKP doskonale ilustruje filmik znaleziony w sieci:
http://www.youtube.com/watch?v=82zcn1YM4r4.
Swoją drogą, może czas zacząć produkować aparaty fotograficzne zbliżone kształtem do butelki taniego wina, koniecznie umieszczone w wymiętej papierowej torebce. Pewnie ochroniarze będą bardziej wyrozumiali, a razie czego można się zaklinać, że ja tylko "zaglądam do butelki" :)
Pozdrawiam.
Ja poszedłem na posterunek Policji i zapytałem się co i jak. Oni odesłali mnie do biura administratora dworca. Miły Pan powiedział że nie ma problemu byle nie chodzić po torach na których jeżdżą pociągi. Tak było u mnie a jak jest u Ciebie to.... zależy od urzędników:) Najlepiej pójść i zapytać się bezpośrednio. Też najpierw pisałem maile ale nie doczekałem się odpowiedzi ;)
Dać sobie na luz z pytaniem, bo będą cię ganiać od jednego do drugiego, żaden nie będzie chciał tyłka nadstawiać przed szefem.
Focić z partyzanta, a jak się przyczepią, żądać odmowy na focenie na piśmie, z podaniem nr leg. służbowej.
I szlus.
Być miłym i grzecznym, nie wdawać się w dyskusję.
Jacenty Z.
14-11-2010, 09:28
W październiku ub.r. Radosław Sikorski, szef MON, osobiście odkręcił z obiektu wojskowego tabliczkę z zakazem fotografowania. Stwierdził wtedy, że przy obecnej technologii i możliwości fotografowania choćby telefonem komórkowym takie zakazy nie mają sensu.
Nie jestem fanem żadnej opcji politycznej, ale to zdanie chyba najlepiej trafia w sedno...
Co do PKP natomiast, w większości przypadków to niestety beton. Nie dziwię się, że nie odpisali na maile. Mi też się zdarzył scenariusz "odsyłają i zbywają", co ostatecznie sprawiło, że dałem sobie siana z całym tym kolej foto.
Z jednej strony ich rozumiem - że nie chcą mieć na torach tabunu ludzi z aparatami (a że kolej focistów czasem fantazja ponosi, to fakt). Z drugiej - oni, zawieszając te swoje kretyńskie tabliczki, nie rozumieją najwyraźniej, że fotografowanie przyczynia się do wyrabiania wizerunku ich branży, obwieszczania ich klientom, że wbrew gazetowym opiniom transport kolejowy jednak istnieje. Z trzeciej - uważam to za totalne nieporozumienie, że każdy pijany lump z podbitym okiem może przedreptać przez lokomotywownię prawie wzdłuż i wszerz, a człowiek z aparatem traktowany jest jak wróg publiczny.
P.S. Przepraszam - tak trochę zbyt "rozpolaczyłem" swą wypowiedź, więc tu parę konkretów:
- o zgodę pytać możesz, w zależności od obiektu, dyżurnego ruchu, dysponenta czy dyrektora,
- nawet jeśli dostaniesz zgodę na piśmie, to będzie ona dotyczyła tylko jednej ze spółek PKP,
- zgoda taka nie będzie dotyczyła obiektów "strategicznych", więc może je sobie lepiej odpuścić (co w nich ciekawego?...),
- w sytuacji, gdy nie jest to jedna ze spółek PKP, tylko inny przewoźnik (np. Orlen), może być tylko gorzej - to już teren prywatny.
z jednej jest to jak najbardziej absurdalne , z drugiej znam środowisko i problemy wynikające na linii zleceniodawca- wykonawca ( w tym przypadku firma ochrony ) i nie jest za różowo.....
A tak po za tym sam takiego mądrale bym udupił...bo każdy ma swoją pracę i nadstawiać dupy za jakiegoś fajansiarza to mi osobiście by się nie uśmiechało....
Nie jestem wrogiem takich ludzi ,żeby mnie źle nie zrozumiano.
No i w tym kraju można zamknąć ludzia na 48 bez podania przyczyny ot taki stary zapis w prawie...
Jacenty Z.
14-11-2010, 09:58
No właśnie w tym jest problem, że człowieka z aparatem od razu traktuje się jak "fajansiarza".
Żyjemy w ponoć pobożnym i ponoć cywilizowanym kraju z wielowiekową tradycją, a czasem można odnieść wrażenie, że nikt nikogo nie szanuje. Wszyscy chcieliby być ministrami, a mają tak niskie zdanie o pracy, którą sami wykonują i o tym, co robią inni. SOK, SOL, czy ochrona łatwego życia nie ma. Ale taki ktoś z aparatem też może ciężko zasuwać (fizycznie, żeby nie było niejasności) przez cały tydzień, i dla niego też jest to jakaś forma normalnego wypoczynku, inna niż picie czternastego piwa czy oglądanie XXV edycji "tańca z gadami". Jako fotografujący sam chyba to rozumiesz...
Nie tylko z aparatem ,ale każdego innego tyż....A to narzucają firmą zleceniodawcy..... między innymi...W każdej pracy trzeba używać mózgu...
A mieszkając w tym kraju ,powinniśmy wiedzieć "jak sie poruszać"
W krajach muzułmańskich już by czlek w pierdlu siedział....
Jacenty Z.
14-11-2010, 10:30
Oj, trochę Orwellowskim klimatem zapachniało ;) Tylko, niestety, działania służb ochrony w tym względzie wydają się bardzo niekonsekwentne - bo jeśli trzeba pogonić grupkę dzieciaków z aparatami lub dziadka z rowerem to owszem, natomiast graficiarze czy złodzieje węgla, szyn lub trakcji są zupełnie bezkarni.
Niektóre składy, nawet te świeżo odnowione, wyjeżdżają co tydzień to w innym malowaniu - pomazane jak nieboskie stworzenia. Dla zleceniodawców oznacza to rzeczywiste ogromne koszty... więc może niekoniecznie wszyscy tego mózgu aż tak używają.
Ja tam niedawno wybrałem się na dworzec Szczecin Główny, żeby porobić foty porównawcze C50D+28/1.8 vs NX10+30/2.0 do artykułu na potrzeby klubowego biuletynu (http://canon-foto-klub.pl/index.php?option=com_phocadownload&view=category&id=2&Itemid=29).
Rozstawiłem się na środku kładki ponad peronami ze statywem i zrobiłem swoje. Nikogo się nie pytałem, nikt mnie nie zaczepił, chociaż widziałem przyglądający mi się patrol.
Ja tam niedawno wybrałem się na dworzec Szczecin Główny, żeby porobić foty porównawcze C50D+28/1.8 vs NX10+30/2.0 do artykułu na potrzeby klubowego biuletynu (http://canon-foto-klub.pl/index.php?option=com_phocadownload&view=category&id=2&Itemid=29).
Rozstawiłem się na środku kładki ponad peronami ze statywem i zrobiłem swoje. Nikogo się nie pytałem, nikt mnie nie zaczepił, chociaż widziałem przyglądający mi się patrol.
Bo to Szczecin był ;)
W Wawie po zadymie dot,. KEBAB są przewrażliwienii w ogóle są przewrażliweni.
Co do niekonsekwencji służb mundurowych( dotyczy wszystkich) to bym skwitował to tak " Nie ruszaj gówna bo będzie śmierdziało"
Pisałem do osób podanych jako kontakt dla prasy w PKP i do działu prasowego SOK z zapytaniem, do kogo się zwrócić o udzielenie pisemnej zgody na fotografowanie infrastruktury kolejowej - dworców, budek, torowisk, etc. Ale maile pozostały bez odpowiedzi, może pani sekretarka miała okres czy coś...
Wiem, że skądś można taką zgodę dostać. Nie wiecie czasem do kogo można się zwrócić z prośbą o taką zgodę?
Zapytaj mojego znajomego, wallson z onephoto.net /admin/ realizował na zlecenie PKP materiał fotograficzny z dworców w Polsce.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.