PDA

Zobacz pełną wersję : PKP pozwolenie na fotografowanie - do kogo się zwrócić?



korsarz
13-08-2010, 14:26
Pisałem do osób podanych jako kontakt dla prasy w PKP i do działu prasowego SOK z zapytaniem, do kogo się zwrócić o udzielenie pisemnej zgody na fotografowanie infrastruktury kolejowej - dworców, budek, torowisk, etc. Ale maile pozostały bez odpowiedzi, może pani sekretarka miała okres czy coś...
Wiem, że skądś można taką zgodę dostać. Nie wiecie czasem do kogo można się zwrócić z prośbą o taką zgodę?

Rycerz
13-08-2010, 14:52
poczytaj powinno cię zainteresować ;)
http://greenshadow.wordpress.com/2007/11/07/zakaz-fotografowania/

stecarlos
13-08-2010, 14:56
Wygląda dosyć wiarygodnie:
http://www.pod-semaforkiem.aplus.pl/zakaz.php

Edit:
Jak to przeczytałem, to powiało czasami, których na szczęście nie pamiętam.

freefly
13-08-2010, 15:08
Wolno Ci fotografować na kolei, ale w miejscach ogólnodostępnych. Jak będziesz łaził po torowiskach i innych miejscach, gdzie legalnie mogą wejść pracownicy PKP lub podmioty współpracujące z koleją, to Cię zwiną i najlepszym wypadku ukarzą Cię mandatem karnym.

tomek67
13-08-2010, 16:28
Kojarzę, ze niedawno coś było o tym w TV.
Mówili, ze dopiero niedawno cofnęli zakaz fotografowania,
obowiązywał od lat pięćdziesiątych bodajże.

Bielik
13-08-2010, 16:42
<tryb wspomnień kombatanckich ON>

Ach, pamiętam akcję na Dworcu Centralnym, ostatecznie się wkurzyliśmy, poszliśmy do centrali PKP i po... miesiącu mieliśmy oficjalny papier na robienie zdjęć, jednodniowy z zastrzeżeniem, że przed publikacją muszą zdjęcia zatwierdzić ! Nie był to jedyny raz, kiedy robiłem na Centralnym zdjęcia oczywiście :mrgreen:

<tryb wspomnień kombatanckich OFF>

artVinci
14-09-2010, 17:11
Tutaj jest jeszcze jeden problem ze zgodą, polega on na tym, że PKP jako koleje, jest podzielone na kilka firm, zajmujących się poszczególnymi częściami. Jedni zajmują się torami inni peronami a jeszcze inni budynkiem dworca. Teoretycznie wypadało by uzyskać jakieś zezwolenie od każdego albo chociaż od np głównego zawiadowcy stacji, pracuje do 16 :)
Zakaz fotografowania jako taki ( budynki strategiczne) został zniesiony wraz ze zdjęciem tych tabliczek "zakaz fotografowania" z przekreślonym aparatem.
Co do prawa, w internecie można znaleźć (jeśli się nie mylę) ustawę z poprawkami dotyczącą właśnie budynków kolejnictwa, która reguluje możliwość fotografowania ( mi ona pomogła tzn jej xero razy 10 :) zrobić zdjęcia w budynku dworca w chwili gdy 3 minuty po wyjęciu aparatu obsiadło mnie stado "świetlików" z napisem ochrona. Ale że "świetlik" też człowiek, chwilkę pogadaliśmy, podałem cen zdjęć i później miałem swój czas na robienie zdjęć z mniej drżącą ręką :)
Tak czy inaczej mimo wszystko proponuję mieć zgodę kogoś z kolejnictwa bo z tego co pamiętam w tej ustawie było chyba napisane że zezwala się, chyba że wewnętrzne przepisy obiektu stanowią inaczej ....

kazwita
14-11-2010, 02:25
Witam.

Problemy, na jakie może trafić fotografujący na terenie ogólnodostępnych obiektów PKP doskonale ilustruje filmik znaleziony w sieci:
http://www.youtube.com/watch?v=82zcn1YM4r4.
Swoją drogą, może czas zacząć produkować aparaty fotograficzne zbliżone kształtem do butelki taniego wina, koniecznie umieszczone w wymiętej papierowej torebce. Pewnie ochroniarze będą bardziej wyrozumiali, a razie czego można się zaklinać, że ja tylko "zaglądam do butelki" :)

Pozdrawiam.

sea21
14-11-2010, 04:24
Ja poszedłem na posterunek Policji i zapytałem się co i jak. Oni odesłali mnie do biura administratora dworca. Miły Pan powiedział że nie ma problemu byle nie chodzić po torach na których jeżdżą pociągi. Tak było u mnie a jak jest u Ciebie to.... zależy od urzędników:) Najlepiej pójść i zapytać się bezpośrednio. Też najpierw pisałem maile ale nie doczekałem się odpowiedzi ;)

Mellan
14-11-2010, 04:53
Dać sobie na luz z pytaniem, bo będą cię ganiać od jednego do drugiego, żaden nie będzie chciał tyłka nadstawiać przed szefem.
Focić z partyzanta, a jak się przyczepią, żądać odmowy na focenie na piśmie, z podaniem nr leg. służbowej.
I szlus.
Być miłym i grzecznym, nie wdawać się w dyskusję.

Jacenty Z.
14-11-2010, 09:28
W październiku ub.r. Radosław Sikorski, szef MON, osobiście odkręcił z obiektu wojskowego tabliczkę z zakazem fotografowania. Stwierdził wtedy, że przy obecnej technologii i możliwości fotografowania choćby telefonem komórkowym takie zakazy nie mają sensu.

Nie jestem fanem żadnej opcji politycznej, ale to zdanie chyba najlepiej trafia w sedno...

Co do PKP natomiast, w większości przypadków to niestety beton. Nie dziwię się, że nie odpisali na maile. Mi też się zdarzył scenariusz "odsyłają i zbywają", co ostatecznie sprawiło, że dałem sobie siana z całym tym kolej foto.

Z jednej strony ich rozumiem - że nie chcą mieć na torach tabunu ludzi z aparatami (a że kolej focistów czasem fantazja ponosi, to fakt). Z drugiej - oni, zawieszając te swoje kretyńskie tabliczki, nie rozumieją najwyraźniej, że fotografowanie przyczynia się do wyrabiania wizerunku ich branży, obwieszczania ich klientom, że wbrew gazetowym opiniom transport kolejowy jednak istnieje. Z trzeciej - uważam to za totalne nieporozumienie, że każdy pijany lump z podbitym okiem może przedreptać przez lokomotywownię prawie wzdłuż i wszerz, a człowiek z aparatem traktowany jest jak wróg publiczny.

P.S. Przepraszam - tak trochę zbyt "rozpolaczyłem" swą wypowiedź, więc tu parę konkretów:
- o zgodę pytać możesz, w zależności od obiektu, dyżurnego ruchu, dysponenta czy dyrektora,
- nawet jeśli dostaniesz zgodę na piśmie, to będzie ona dotyczyła tylko jednej ze spółek PKP,
- zgoda taka nie będzie dotyczyła obiektów "strategicznych", więc może je sobie lepiej odpuścić (co w nich ciekawego?...),
- w sytuacji, gdy nie jest to jedna ze spółek PKP, tylko inny przewoźnik (np. Orlen), może być tylko gorzej - to już teren prywatny.

Semati
14-11-2010, 09:30
z jednej jest to jak najbardziej absurdalne , z drugiej znam środowisko i problemy wynikające na linii zleceniodawca- wykonawca ( w tym przypadku firma ochrony ) i nie jest za różowo.....


A tak po za tym sam takiego mądrale bym udupił...bo każdy ma swoją pracę i nadstawiać dupy za jakiegoś fajansiarza to mi osobiście by się nie uśmiechało....



Nie jestem wrogiem takich ludzi ,żeby mnie źle nie zrozumiano.


No i w tym kraju można zamknąć ludzia na 48 bez podania przyczyny ot taki stary zapis w prawie...

Jacenty Z.
14-11-2010, 09:58
No właśnie w tym jest problem, że człowieka z aparatem od razu traktuje się jak "fajansiarza".

Żyjemy w ponoć pobożnym i ponoć cywilizowanym kraju z wielowiekową tradycją, a czasem można odnieść wrażenie, że nikt nikogo nie szanuje. Wszyscy chcieliby być ministrami, a mają tak niskie zdanie o pracy, którą sami wykonują i o tym, co robią inni. SOK, SOL, czy ochrona łatwego życia nie ma. Ale taki ktoś z aparatem też może ciężko zasuwać (fizycznie, żeby nie było niejasności) przez cały tydzień, i dla niego też jest to jakaś forma normalnego wypoczynku, inna niż picie czternastego piwa czy oglądanie XXV edycji "tańca z gadami". Jako fotografujący sam chyba to rozumiesz...

Semati
14-11-2010, 10:04
Nie tylko z aparatem ,ale każdego innego tyż....A to narzucają firmą zleceniodawcy..... między innymi...W każdej pracy trzeba używać mózgu...

A mieszkając w tym kraju ,powinniśmy wiedzieć "jak sie poruszać"

W krajach muzułmańskich już by czlek w pierdlu siedział....

Jacenty Z.
14-11-2010, 10:30
Oj, trochę Orwellowskim klimatem zapachniało ;) Tylko, niestety, działania służb ochrony w tym względzie wydają się bardzo niekonsekwentne - bo jeśli trzeba pogonić grupkę dzieciaków z aparatami lub dziadka z rowerem to owszem, natomiast graficiarze czy złodzieje węgla, szyn lub trakcji są zupełnie bezkarni.

Niektóre składy, nawet te świeżo odnowione, wyjeżdżają co tydzień to w innym malowaniu - pomazane jak nieboskie stworzenia. Dla zleceniodawców oznacza to rzeczywiste ogromne koszty... więc może niekoniecznie wszyscy tego mózgu aż tak używają.

Mellan
14-11-2010, 12:31
Ja tam niedawno wybrałem się na dworzec Szczecin Główny, żeby porobić foty porównawcze C50D+28/1.8 vs NX10+30/2.0 do artykułu na potrzeby klubowego biuletynu (http://canon-foto-klub.pl/index.php?option=com_phocadownload&view=category&id=2&Itemid=29).
Rozstawiłem się na środku kładki ponad peronami ze statywem i zrobiłem swoje. Nikogo się nie pytałem, nikt mnie nie zaczepił, chociaż widziałem przyglądający mi się patrol.

Semati
14-11-2010, 12:34
Ja tam niedawno wybrałem się na dworzec Szczecin Główny, żeby porobić foty porównawcze C50D+28/1.8 vs NX10+30/2.0 do artykułu na potrzeby klubowego biuletynu (http://canon-foto-klub.pl/index.php?option=com_phocadownload&view=category&id=2&Itemid=29).
Rozstawiłem się na środku kładki ponad peronami ze statywem i zrobiłem swoje. Nikogo się nie pytałem, nikt mnie nie zaczepił, chociaż widziałem przyglądający mi się patrol.

Bo to Szczecin był ;)

W Wawie po zadymie dot,. KEBAB są przewrażliwienii w ogóle są przewrażliweni.

Co do niekonsekwencji służb mundurowych( dotyczy wszystkich) to bym skwitował to tak " Nie ruszaj gówna bo będzie śmierdziało"

elanek
14-11-2010, 18:31
Pisałem do osób podanych jako kontakt dla prasy w PKP i do działu prasowego SOK z zapytaniem, do kogo się zwrócić o udzielenie pisemnej zgody na fotografowanie infrastruktury kolejowej - dworców, budek, torowisk, etc. Ale maile pozostały bez odpowiedzi, może pani sekretarka miała okres czy coś...
Wiem, że skądś można taką zgodę dostać. Nie wiecie czasem do kogo można się zwrócić z prośbą o taką zgodę?

Zapytaj mojego znajomego, wallson z onephoto.net /admin/ realizował na zlecenie PKP materiał fotograficzny z dworców w Polsce.