PDA

Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] Nawet nie wiem co to za żyjątko



barbi
13-08-2010, 03:36
Owad na pewno, ale czy z żukowatych, czy z innego gatunku? Miał piękny złoty pancerz i jakieś 4 cm. Sami zobaczcie, może ktoś go rozpozna. :smile:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img227.imageshack.us/i/owadzik.jpg/)

goralikus
13-08-2010, 06:15
tez nie wiem ale uwazaj bo ci napisza ze przesaturowane :) A mi sie bardzo podoba ladnie pokazane ;)

Karbulot
13-08-2010, 10:19
Jeśli to coś miało aż 4 cm, to szkoda że taka mała perspektywa. Wolałbym zobaczyć wiekszego owada.
No i szkoda, że nie w naturze, tylko na jakimś stole.

gawar
13-08-2010, 11:35
to jest pluskwiak

barbi
14-08-2010, 01:11
Jeśli to coś miało aż 4 cm, to szkoda że taka mała perspektywa. Wolałbym zobaczyć wiekszego owada.
No i szkoda, że nie w naturze, tylko na jakimś stole.

Jeśli chodzi o wymiar owadzika, to scyganiłam - miał jakieś 1,5 cm ( dzisiaj po Twojej uwadze „aż” wzięłam linijkę do ręki i spojrzałam na podziałkę – jedynym usprawiedliwieniem dla mnie jest to, że dawno nie miałam linijki w ręku, ale fakt, zanim napisałam rozmiary powinnam to sprawdzić – mea culpa :oops:), Niestety bliżej się nie dało- mam obiektyw 18-55 mm- ustawiłam na 55mm i najbliżej owadzia, jak tylko obiektyw łapał ostrość jakieś 15-17 cm (tym razem bez cyganienia).
A jeżeli chodzi o brak natury: Wczoraj prawie 21:30, jestem na urlopie bezwyjazdowym, właśnie skończyłam malować drzwi w mieszkaniu, idę do pokoju na zasłużony odpoczynek (czyt. zapalić papieroska) i widzę coś błyszczącego na biurku. Podchodzę i widzę bardzo interesujący okaz przyrody. I myślę sobie: kurcze, ja nie mogłam do natury, a sama przyszła do mnie. Wyciągnęłam szybko sprzęt, zapaliłam lampkę przy biurku, owad jest dalej, nie rusza się – można powiedzieć, że warunki studyjne, ładny okaz, dobre światło i czyste podłoże i można złapać ciekawy kadr. Oparłam aparat na końcu blatu, trochę było niewygodnie, bo aby było ciekawie kadrowo musiałam aparat przechylić, trudno było utrzymać go bez poruszenia, a robiłam zdjęcia na długim czasie. Sesja trwała jakieś 3 minuty zanim spylił, i tak jaki to ogrom czasu nieruchomo dla owada – miałam szczęście. :D
I jak tu nie cieszyć się z takiego zdjęcia mimo braku naturalnego środowiska. Dla mnie to była świetna, nawet z adrenalinką zabawa. :D

A Tobie gawar bardzo dziękuję za zaspokojenie ciekawości. Sprawdziłam na Wikipedii, nawet jest zdjęcie tego okaza. Na marginesie, ludzie potrafią mieć niesamowitą wiedzę przyrodniczą. :o