PDA

Zobacz pełną wersję : Sposób na fotoradar



d3mane
09-08-2010, 12:58
Witajcie

Ku mojemu zdziwieniu otrzymałem 2 zdjęcia z fotoradaru.

Zdjecia zrobione w terenie zabudowanym (50 km/h).

Przypadek pierwszy - 10.07 - prędkość 76 km/h - przekroczenie o 26 km/h
przypadek drugi - 16.07 - predkość 76 km/h - przekroczenie również o 26 km/h

Ponieważ znam tą okolicę, nigdy nie jeżdżę tam więcej niż 45 km/h! Jestem w 100% pewien, że nie ma możliwości abym przekroczył prędkość a tym bardziej dwa razy i w dodatku o tą samą prędkość!

Podejrzewam jakieś oszustwo, ale dostałem kopię legalizacji fotoradaru. Co mogę zrobić oprócz przyznania się do winy (skoro wiem że wykroczenia nie popełniłem ale nikt w to nie uwierzy)

messer
09-08-2010, 13:02
Widać na zdjęciu twarz? Jeśli nie widać, lub jest nieczytelna/zamazana to możesz powiedzieć, że:
1. Nie wiesz kto jest na zdjęciu
2. NIe pamiętasz kto wtedy prowadził samochód

Są 3 wyroki sądów grodzkich, które w przypadku gdy nie widać twarzy orzekły, że policja nie ma prawa na nikogo nalożyć w takiej sytuacji mandatu.

Walka o to, czy jechałeś za szybko czy nie w obliczu radarów, które mają aktualne homologacje raczej się nie powiedzie.

M_B
09-08-2010, 13:03
Jest jedna możliwość złego pomiaru, ale nie z takim marginesem błędu. Jakbyś miał inny rozmiar kół, prędkościomierz pokazywałby inną prędkość niż jest prawdziwa, którą zmierzył fotoradar. Fabrycznie prędkościomierz zawyża trochę pomiar.
Jednak mój pomysł jest nierealny z takim marginesem błędu.

EDIT: poproś też o homologację źródła zasilania fotoradaru. Nie mają jej! Może tędy droga...

d3mane
09-08-2010, 13:04
na 1 zdjeciu nie widać twarzy ale po powiekszeniu i totalnym jej rozjaśnieniu są jakieś zarysy które mnie przypominają. na drugim zdjęciu jest auto od tyłu (bo zrobili fotke od tyłu) i nie widac wogole ani kto ani ile osob jedzie.
Radar miejskich - przenośny

Ale jestem przekoanny że na penwno nie jechałem wiecej niż 45 maks 50 a co dopiero 76! i to w obu przypadkach w różnych dniach na tym samym odcinku z tą samą prędkością!

KSIĘŻAK
09-08-2010, 13:07
Ja też ostatnio dostałem fotę za 100-ówkę przekroczyłem o 16 km/h. 3:30 rano żywj duszy

Strzaż miejska Kobylnice.
Dzwoniłem do Jaśnie Pana Komendanta z protyestem. Argumentowałem Policyjną tolerancją +/- 20 km na godzi.

Ale co tam Oni muszą nową strażnicę pobudować, więc trzeba Polaków okradać.

messer
09-08-2010, 13:09
Cóż; W takiej sytuacji albo trzeba zapoznać się z taryfikatorem i przygotować portfel, albo na upartego męczyć się w sądzie grodzkim licząc na to, żę uznaja, że twarz jest nieczytelna. Gorzej, jeśli uznają inaczej -- wtedy prócz mandatów dojdą jescze koszty postępowania.
Jeśli nie masz teraz kasy na płacenie -- jest sposób na przeciągnięcie sprawy. Zeznaj, że na zdjęciu jest stryjek wania z ukrainy, którego dokładnego adresu nie znasz. Wpadł do Ciebie na weekend, pożyczył auto bo jechał po flaszkę.
Pamiętaj: Żyjemy w państwie, w którym obowiązuje domniemanie niewinności. Póki nie udowodnią Ci winy jesteś niewinny. Jeśli twarz jest niewyraźna i ze zdjęcia nie wynika wprost, że to Ty jechałeś -- mógł jechać ktokolwiek. A to sprawa Policji, żeby ustalić kto.
Z samego faktu, że samochodem, którego jesteś właścicielem przekroczono prędkość/złamano przepisy nie wynika, że to Ciebie należy karać. Karać należy kierowcę, który prowadził pojazd w chwili popełnienia wykroczenia/przestępstwa.

d3mane
09-08-2010, 13:09
Tym bardziej, że miejscy zdaje się pakują do prywatnej keszeni.

W takm razie zapłacić zapłacę bo nie mam zamiaru się z nimi męczyć i latać po sądach bo do dodatkowe koszty.
jednak jest to dla mnie ogromną zagadką i ogromnym podejrzeniem, bo rzadko sie trafia przekroczenie o taka sama predkość w tym samym miejscu. ech
dzieki za odpowiedzi.

A już prawie uzbierałem na sb-900 :D

KSIĘŻAK
09-08-2010, 13:13
Z każdej fotki opracowanej fotki firma pobiera 48 zeta do kiechy.Rozbój w biały dzień bandyctwo

Gurgul99
09-08-2010, 13:16
Jeśli nie przyznasz się do winy, zostaniesz przesłuchany w charakterze osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia. Zostaniesz uprzedzony o odpowiedzialniości karnej z art. 233kk. Jeśli będziesz twierdzić że nie jechałeś samochodem, to powinienieś wskazać osobę która kierowała.
Nie ma żadnego problemu z "wyciągnięciem" twarzy kierującego z "ciemności", no chyba że jest schowana za zasłonka przeciwsłoneczną albo np. daszek czapki ją zasłania.
Kopanie się z systemem o atest źródła zasilania nic nie da, stracisz tylko czas i nerwy. Fotoradary produkują dosyć dobrej jakości "negatywy", papierowa odbitka to tylko namiastka tego co ta maszyka potrafi.
Jeśli powiesz, że nie pamiętasz kto prowadził wtedy samochód, to przez rok bedzie trwało postepowanie w sprawie o wykroczenie, po tym czasie, jeśli nie ustali się sprawcy, zostanie umorzone. Bądź jednak przygotowany na niespodzianki z tym związane, jak prowadzacy wniosek będzie dociekliwy.

KSIĘŻAK
09-08-2010, 13:18
A tak na marginesie. Z fotki z facjatą się nie wyłgasz.Fotka zrobiona z tylca. Napisz im byle jakie dane osobowe z zagranice. Nie wchdzą w ten temat ponieważ koszty postępowania są duże ,a to im się nie opłaca i odpuszczają.

Ja tak obroniłem 4 stówki i 8 punktaków

d3mane
09-08-2010, 13:21
czyli fotke od tylu - zrzuc na kogos innego i podac falszywe dane za granice? nie wiem czy to da rade..

tym bardziej ze 6 dni wczesniej jest moja twarz.. co prawda niewyraznie ale jest

HYPER
09-08-2010, 13:25
nie znam sie na procedurze karania za przekroczenie zarejestrowane fotoradarem, ale jesli jest tak, ze karze sie tylko kierowce i to jesli mozna poznac twarz na zdjeciu to czy nie mozna po prostu zalzyc na twarz jakiejs maski albo jakiejs charakteryzacji na szybko, typu wypchne poliki i drugi podbrodek :D miec takie cos w aucie i smigac bezstresowo. nie mowie zeby robic to by lamac bezkarnie przepisy, ale wlasnie zeby nie placic jak jestemy pewni naszej niewinnosci :) ja na szczescie nie musze sie martwic o fotoradary bo w irlandii ich nie ma (oprocz suszarek wozonych przez gardziarzy).

Gurgul99
09-08-2010, 13:28
Samochodem kierował mój wujek spod Berlina, Hans Jozef Gonsiorek, Adolf Hitler platz 18. :)

d3mane, jeździsz samochodem codziennie na tej samej trasie albo w tym samym schemacie, np. dom-praca-dom?


Sorry za dubel

d3mane
09-08-2010, 13:32
nie. jeżdzę tą trasą sednio raz, dwa razy w miesiącu. W tym miesiącu dokladnie 10 i 16 tak jak mi cyknął

FHR
09-08-2010, 13:38
W "Dzienniku Gazeta Prawna" z 8 lipca był artykuł "Sześć sposobów na fotoradar". Pozwolę sobie wrzucić tutaj zdjęcia z gazety (chyba nie łamię prawa? ;) ), może ktoś się czegoś z tego dowie.

http://a.imageshack.us/img809/184/dsc3365.jpg
http://a.imageshack.us/img837/8766/dsc3366.jpg

frostic
09-08-2010, 13:43
Kochani, nauczcie się nareszcie, że najtańszym i najpewniejszym sposobem na fotoradary są:

1- papierowa torba na głowę, z opcjonalnie wyciętymi otworami patrzałkowymi - ewentualnie może być to maska pewnego polityka (dotyczy wyłącznie kierowców niskiego wzrostu)
2- samoprzylepne kupy, dostępne w sieci, które kleimy na szybie w miejscu naklejki z numerem, oraz na tablicy rejestracyjnej.
UWAGA: odradzam krowie placki, które mogą wydać się dosyć podejrzane (sprawdzić, czy nie rolnik)!
Liście też są OK - byle nie była to roślinność występująca w innych strefach klimatycznych.

Gurgul99
09-08-2010, 13:47
Zasłonięcie jednej litery lub cyfry na tablicy rejestracyjnej obligatoryjnie kieruje zdjęcie z fotoradaru do koszalina (pisownia celowa).

ekonet
09-08-2010, 13:48
Zasłonięcie jednej litery lub cyfry na tablicy rejestracyjnej obligatoryjnie kieruje zdjęcie z fotoradaru do koszalina (pisownia celowa).
No, skoro Pan Władza tak mówi... ;)

ropusz
09-08-2010, 13:49
Z tego co kojarzę to nie przyznając się można co najwyżej oszczędzić punktów ale kasę chyba i tak trzeba dać?

rogalick
09-08-2010, 13:50
Fotoradary produkują dosyć dobrej jakości "negatywy", papierowa odbitka to tylko namiastka tego co ta maszyka potrafi.

W tych fotoradarach siedzą Nikony hehe

KSIĘŻAK
09-08-2010, 13:53
Rozumiem Policja -radary kontrole mandaty sądy, ale z tymi darmozjadami strażnikami powinno się zrobić porządek. Stawiają puszki gdzie się da, naginają prawo i trzepią obywateli z kasy.

ropusz
09-08-2010, 13:59
Co do tych 30 dni od stwierdzenia popełnienia wykroczenia. Ja dostałem zdjęcia po 3 miesiącach. Istotne jest to, że 30 dni płynie od dnia stwierdzenia popełnienia wykroczenia a nie od dnia wykroczenia. W związku z tym można dostać tak, jak ja czyli po 3 miesiącach. Policja zawsze może twierdzić, że dopiero co robiła odczyty.

KSIĘŻAK
09-08-2010, 14:01
W tych fotoradarach siedzą Nikony hehe

i robią dosć drogie fotki hi hi hi

frostic
09-08-2010, 14:13
Rozumiem Policja -radary kontrole mandaty sądy, ale z tymi darmozjadami strażnikami powinno się zrobić porządek. Stawiają puszki gdzie się da, naginają prawo i trzepią obywateli z kasy.

Z policjantami też różnie bywa.

Osobiście dzielę tą zacną grupę zawodową na 2 kategorie (głównie dotyczy drogówki):

1- policjanci z powołania, którzy swe obowiązki wykonują zawsze należycie. Nawet po zakończeniu służby są OK. Przykład mojego teścia: emerytowany komendant, który podczas kontroli nigdy nie wykorzystuje faktu przynależności do branży. I jak zasłużył to zawsze płaci mandaty... (trochę chore, ale podziwiam! ;) )

2- głupie gnojki (nawet takie 50-letnie), złodzieje, kombinatorzy, działający wg prostej zasady: jak zabraknie mi kasy, to jadę na 40-stkę (odcinki drogi o ograniczeniu do 40 km/h, najlepiej za zakrętem, tam gdzie ktoś zapomniał ściągnąć nieaktualny znak) i po godzinie jest co do garnka włożyć. A 2-letnie BMW też woła jeść. A jak się baluje 40 km od domu, to bez względu na stan, wsiada się do samochodu i fru... Bo kto mu zabroni?? Przykład: kilku moich, na szczęście już byłych, znajomych.

Przykład z dnia wczorajszego. Głośny łikend bez ofiar, który oczywiście okazał się totalną klapą. Przejechałem ok 200 km i spotkałem tylko jeden patrol, łapiący za ograniczeniem do 40 km/h, przy szybkiej drodze Katowice-Bielsko. Znak postawiony z uwagi na szkody w jezdni (po co naprawiać skoro można postawić znak!!!). Jak dla mnie przykład durnego gliny, który zamiast pomagać, szuka miejsca gdzie trafi więcej pacjentów. Normalny policjant stanąłby w miejscy faktycznie niebezpiecznym, nie wykorzystując głupoty drogowców. Ale ten imbecyl wolał, zmuszać kierowców do szybkiego hamowania z 90 km/h (bo znak znak ten stał za zakrętem i był beznadziejnie widoczny)

Sorki, może nie do końca w temacie ale musiałem się wykrzyczeć! ;)

Mam nadzieję, że pierwszych jest więcej!

freefly
09-08-2010, 14:40
Przykład z dnia wczorajszego. Głośny łikend bez ofiar, który oczywiście okazał się totalną klapą.

Z czyjego powodu łikend bez ofiar okazał się totalną klapą? Noooooo chyba nie z powodu policji. Przecież ofiary nie dostały zawału na widok policjantów.:wink: Lub był to wynik stresu, że policji nie było.



Przejechałem ok 200 km i spotkałem tylko jeden patrol, łapiący za ograniczeniem do 40 km/h, przy szybkiej drodze Katowice-Bielsko. Znak postawiony z uwagi na szkody w jezdni (po co naprawiać skoro można postawić znak!!!). Jak dla mnie przykład durnego gliny, który zamiast pomagać, szuka miejsca gdzie trafi więcej pacjentów. Normalny policjant stanąłby w miejscy faktycznie niebezpiecznym, nie wykorzystując głupoty drogowców. Ale ten imbecyl wolał, zmuszać kierowców do szybkiego hamowania z 90 km/h (bo znak znak ten stał za zakrętem i był beznadziejnie widoczny)

Sorki, może nie do końca w temacie ale musiałem się wykrzyczeć! ;)

Mam nadzieję, że pierwszych jest więcej!

Policja jest od tego, żeby tępić głupotę kierowców. W jaki to niby sposób policja ma pomagać?
Zaliczysz w miesiącu 20 punktów, to przez jakiś czas jeździsz spokojnie. W ten oto sposób pomaga co niektórym.:wink:

frostic
09-08-2010, 15:03
Jak na moje oko, skoro policja uważała się za współorganizatora, to również ponosi winę za fatalny wynik akcji. Przykład, który podałem wyżej o tym świadczy. Naprawdę spodziewałem się, że co najmniej 3-4 patrole spotkam, że może trafią na jakąś kontrolę trzeźwości (bo choć prawko posiadam od 1991 roku, jeszcze nie miałem przyjemności dmuchać w balonik). Normalnie bałem się z domu wybiegać! ;) No i nic... Patroli mniej niż zazwyczaj, tylko czasem jakieś głupie bannerki ostrzegawcze pojawiały się przy drodze - a właściwie prawie na jezdni, co też nie było zbyt mądre. Nie mówię, ze to mnie nie ucieszyło ale skoro tak medialnie akcja ta szumiała, to jednak powinna jakoś przenosić się na drogi.

Moim zdaniem kolejna agencja PR zarobiła sporo na świetnym pomyśle, wyłącznie marketingowym!
(to moja branża, więc mam prawo do podobnych wniosków)


Pomagać, czyli również nie przeszkadzać i nie wykorzystywać błędów lub lenistwa drogowców.
Jest pewnie wiele innych fajnych sposobów i narzędzi, które pozwolą na poprawę bezpieczeństwa na drodze.

Skoro uważasz, że jedynym ich zadaniem jest karanie tych co jadą za szybko, to chyba ich obrażasz...




Z czyjego powodu łikend bez ofiar okazał się totalną klapą? Noooooo chyba nie z powodu policji. Przecież ofiary nie dostały zawału na widok policjantów.:wink:



Policja jest od tego, żeby tępić głupotę kierowców. W jaki to niby sposób policja ma pomagać?
Zaliczysz w miesiącu 20 punktów, to przez jakiś czas jeździsz spokojnie. W ten oto sposób pomaga co niektórym.:wink:

freefly
09-08-2010, 15:08
Jak na moje oko, skoro policja uważała się za współorganizatora, to również ponosi winę za fatalny wynik akcji. Przykład, który podałem wyżej o tym świadczy. Naprawdę spodziewałem się, że co najmniej 3-4 patrole spotkam, że może trafią na jakąś kontrolę trzeźwości (bo choć prawko posiadam od 1991 roku, jeszcze nie miałem przyjemności dmuchać w balonik). Normalnie bałem się z domu wybiegać! ;)

Załatwię Ci dmuchanie w balonik drogą korespondencyjną.:wink::D

Gurgul99
09-08-2010, 15:10
No, skoro Pan Władza tak mówi... ;)

Nie miałem wątpliwej przyjemności sprawdzać czy to skutkuje, zasłyszane - powtórzone.

frostic
09-08-2010, 15:20
Załatwię Ci dmuchanie w balonik drogą korespondencyjną.:wink::D

Niestety, teraz nie da rady.
Wynik znam, z uwagi na czasowe embargo na %
A i jabłek czy batoników aktualnie nie spożywam... ;)

d3mane
09-08-2010, 15:44
No nic, postanowiłem zapłacić. Odesłalem oba kwitki wypełnione na mnie. Niestety będę zbierał na sabinę 900tkę trochę dłużej ale przynamniej oszczędzę sobie nerwów i latania.
będę jeździł tą trasą kilka razy w miesiącu jeśli coś takiego się powtórzy nie odpuszczę. Dzięki wszystkim za komentarze i pomoc.

messer
09-08-2010, 16:24
No nic, postanowiłem zapłacić. Odesłalem oba kwitki wypełnione na mnie. Niestety będę zbierał na sabinę 900tkę trochę dłużej ale przynamniej oszczędzę sobie nerwów i latania.
będę jeździł tą trasą kilka razy w miesiącu jeśli coś takiego się powtórzy nie odpuszczę. Dzięki wszystkim za komentarze i pomoc.

Punkty, rozumiem, policzyłeś? ;)
Ile taka przyjemność wg. taryfikatora? (punktowo, nie kwotowo)

drhardware
09-08-2010, 16:29
Gdzieś widziałem , chyba na Youtube filmik, pokazujący jak rada skierowany na stojący samochód z pracującym silnikiem pokazywał prędkośc dochodzącą do 40 km /h. łapał łopatki wentylatora.

Znalazłem:

http://www.joemonster.org/filmy/15225/Nowy_policyjny_radar_ktory_zawyza_predkosc

Nie wiem, na ile ten film jest wiarygodny, ale moze zaszło to samo?

Dalsza część:
Radar zawyża? Kolejny film

Na łamach naszego serwisu poruszyliśmy problem radarów Iskra. Przypomnijmy, że z filmu, który dotarł do naszej redakcji wynika, że urządzenie to podobno zawyża i to znacznie wyniki pomiarów.

Człowiek, który przysłał nam ów film pragnął zostać anonimowy, informując nas jedynie, że jest policjantem. Stwierdził również, że radar fałszuje wyniki na skutek pracy klimatyzacji.

Tamte informacje nie były jednak ścisłe. Skontaktował się z nami autor filmu. Po krótkim śledztwie okazało się, że film został do nas przysłany nie przez policjanta, ale osobę, która... współpracowała z konkurencyjną firmą sprzedającą polskiej policji laserowe mierniki prędkości. A więc nie altruistę, ale człowieka, któremu zależy na biznesie. Ale dlaczego podszywał się pod policjanta kontaktując się z nami i wiedząc, że jest to karalne?


Kilkanaście dni temu policja poinformowała, że niektóre komendy otrzymały nowe radary ręczne. Ale uwaga. Niezbyt uczciwe intencje tej osoby (to Paweł J.) nie wpływają na to, że Iskra rzeczywiście przekłamuje! Powód jest jednak inny niż podaliśmy (a za nami - inne media). Nie chodzi bowiem o klimatyzację!

Jak wyjaśnił nam autor filmu (dzisiaj publikujemy drugą część, nie znajdziecie jej nigdzie indziej), problemem jest zbyt krótki czas pomiaru Iskry. O ile tradycyjne radary weryfikują pierwszy odczyt drugim (co trwa około sekundy), to Iskra opiera się tylko na jednym impulsie, trwającym około 60 milisekund.

Co to oznacza w praktyce? Że jeśli pomiarowi poddany zostanie jeden samotny samochód na drodze, to wynik będzie prawidłowy. Problemy pojawią się dopiero, gdy trzeba zmierzyć auto, poruszające się w jednym kierunku, podczas gdy w przeciwnym jedzie kolumna samochodów.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/08/17eacebd576dba8e-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/)

1) Iskra wysyła wiązkę w zielone auto jadące 50 km/h.

2) Wiązka się odbija i część trafia w niebieskie - też jadące 50 km/h, ale w przeciwną stronę.

3) Odbija się od niebieskiego i wraca do zielonego, a następnie do Iskry.

4) Ponieważ różnica prędkości pomiędzy zielonym a niebieskim wynosi 100 km/h efekt Dopplera powoduje, że częstotliwość wiązki, która wraca do Iskry odpowiada już 100 km/h. W rzeczywistości wskazanie radaru wynosi około 70-80 km/h, gdyż oba samochody są nieco przesunięte względem siebie (nie jadą na zderzenie czołowe).

Jak wyjaśnia nasz informator, "Iskra jest w stanie zmierzyć prędkość w ok. 50-60ms. W tak krótkim czasie samochody niebieski i zielony zmieniają wobec siebie pozycję zaledwie o 1,4 m - to jest tylko 1/3 długości auta! Niewiele się zatem geometrycznie w takiej konfiguracji zmienia. To zbyt krótki czas, żeby radar mógł zweryfikować przypadkowy strzał. Gdyby mierzył w czasie choć 0,5 sek, auta zmieniłyby pozycję wobec siebie aż o 14 m, co spowoduje, że podczas przejazdu tej odległości geometrycznie przestaną w końcu ze sobą w ten szczególny sposób interferować.

Tak krótki czas pomiaru, jaki wymyślono w Iskrze niesie ze sobą zbyt dużo okazji do powstawania błędów - czyli fałszywych pomiarów. Niektórych nawet nie można sobie wyobrazić. Teoria chaosu zbiera tutaj straszne żniwo. To trochę jak zrobienie zdjęcia biegnącemu - dla kogoś taka fotka mogłaby być dowodem na to, że człowiek unosi się w powietrzu, a to przecież tylko część prawdy. Ale po co się przejmować grawitacją, skoro "za unoszenie się w powietrzu" można nałożyć mandat i parę punktów karnych
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://antyradary.phi.pl/forum/images/smiles/icon_wink.gif) "

A skąd błędne wyniki pomiarów stojących samochodów z klimatyzacją? Otóż radar Iskra testowany w ten sposób odczytuje prędkość... wiatraka chłodnicy. To również efekt zbyt krótkiego czasu pomiaru.

Do sprawy wrócimy. Zbieramy bowiem kolejne informacje na ten temat.

freefly
09-08-2010, 16:53
Żeby pomiar z radaru ręcznego był podstawą do ukarania kierowcy, pomiar musi być wykonany przez bodajże 20 lub 30 sekund. Podobnie jak przy wideorejestratorze.

pawulon
09-08-2010, 17:26
Kiedyś oglądałem program o fotoradarach to gadali że mają rozdzielczość 4Mpix. Ciekawe jak z optyką, bo żeby wyłuskać z takiego zdjecia kilkumilimetrową twarz to chyba powinno być bardzo ostre.

Marian K
09-08-2010, 18:42
Ciekawy temat,tylko trzeba było napisać wcześniej,może bardziej uważałbym w podróży.
Przejechałem ponad 2tyś.km,i wolę nie myśleć co będzie jak wszystkie radary działały.:)

Inna sprawa to zasadność ograniczania prędkości.Bardzo chciałbym żeby znaki ograniczające prędkość miały taką moc sprawczą ,że auto nie pojedzie szybciej ,niż znak dopuszcza i działały tylko na szroko rozumianą władzę drogową.
Wszlka władza drogowa udaje że leży jej na sercu bezpieczeństwo obywatela,obywatele udają że są wdzięczni
władzy.Kierowcy zaś codziennie zdają egzamin z odporności psychicznej na troskę jaką ich otacza,szeroko rozumiana władza drogowa.
Ograniczenie prędkości nie pomoże jeżeli debile mogą jeździć po drogach publicznych.

ropusz
09-08-2010, 18:55
Co do jakości zdjęć z fotoradarów. Jak przyszedłem na komisariat z czarno-białą fotką to mówię, że to nie moja twarz bo faktycznie trochę niewyraźna. Pani policjantka zaprowadziła mnie przed komputer z bazą zdjęć i wtedy pokazała mi w kolorze i dużym powiększeniu i nie było już z czym polemizować. Tak, że jakość zdjęć z fotoradaru naprawdę niezła, a to co dostajemy w kopercie to tylko marnej jakości wydruk.

d3mane
09-08-2010, 22:26
Punkty, rozumiem, policzyłeś? ;)
Ile taka przyjemność wg. taryfikatora? (punktowo, nie kwotowo)

punktowo - oba zdjecia - 2x4 punkty 2x200 zł. Pół sabiny.

O dziwo funkcjonariusz z którym rozmwiałem telefonicznie stwierdził, ze radar jest ustawiony zeby lapac od 71 km/h wiec skoro jechalem 76 powinienem dostac 2 pkt i 100 zł... ale ok. Zaplace i juz.

mibartek
09-08-2010, 22:48
punktowo - oba zdjecia - 2x4 punkty 2x200 zł. Pół sabiny.

O dziwo funkcjonariusz z którym rozmwiałem telefonicznie stwierdził, ze radar jest ustawiony zeby lapac od 71 km/h wiec skoro jechalem 76 powinienem dostac 2 pkt i 100 zł... ale ok. Zaplace i juz.

on "łapie" od 71 ale ograniczenie jest dalej 50
to 71 to żeby wyeliminować pewnie jakieś błędy pomiaru, no i bez sensu łapać ludzi co np 54 jadą ;-)

d3mane
09-08-2010, 22:59
no tak, racja troche się zagalapowałem, tak jak w terenie zabudowanym :D

docxxx
10-08-2010, 09:54
O dziwo funkcjonariusz z którym rozmwiałem telefonicznie stwierdził, ze radar jest ustawiony zeby lapac od 71 km/h wiec skoro jechalem 76 powinienem dostac 2 pkt i 100 zł... ale ok. Zaplace i juz.

Nieprawda. Radar ustawiony jest np. na 71, ale placisz za "pelne" przekroczenie. Nie dosc, ze masz duzy margines zapasu, to jeszcze chcesz placic dopiero od tego zakresu?;)
ps. Co do fotoradaru i "Panie, nie wiem, kto jest na zdjeciu", to wlasnie dzisiaj rano czytalem, ze mozesz nie wskazac kierowcy i nie dostaniesz punktow, ale mandat zaplacisz i to ciut wyzszy. Ba, ponoc straznicy miejscy wrecz przysylaja dodatkowy blankiet na ktorym jest napisane "nie wiem, kto jest na zdjeciu, wiec przyjmuje mandat za niewskazanie kierowcy (punkty karne nie sa przyznawane)". Informacja z najnowszego AutoSwiat Poradnik.

ropusz
10-08-2010, 11:05
Co więcej jak nie przyznajesz się do winy i nie wskażesz nikogo innego to trzeba się stawić w danej straży miejskiej celem złożenia wyjaśnień, więc czasem kawałek trzeba się przejechać co może dodatkowo zwiększyć koszty mandatu. Mi nie chciało się jechać z Warszawy do Tarczyna.

dareknik
10-08-2010, 16:53
Rozmawiałem z Kolegą Policjantem z drogówki i mówił że fotoradary są nastawione na 20 km więcej niż ograniczenie prędkości.

Michał Jędrak
10-08-2010, 17:08
Można zawsze w trasę zasłaniać rejestrację. Niby jest za to 100zł, ale zawsze wyjdzie taniej niż zaliczenie paru radarów po drodze :-)

d3mane
10-08-2010, 17:41
Oglądałem te zdjęcia jeszcze raz, jak się okazało można się dopatrzeć że na jednym z nich rozmawiam przez telefon :D rączki mi opadły.

samek
10-08-2010, 18:23
Oglądałem te zdjęcia jeszcze raz, jak się okazało można się dopatrzeć że na jednym z nich rozmawiam przez telefon :D rączki mi opadły.

Jest taki dowcip, jak to burmistrz małego miasteczka postawił fotoradar. Jeden z mieszkańców przjeżdżając przyuważył, że chyba ten radar go pstryknął. Wkurzył się, bo na 100% się wlókł. Zawrócił, odjechał i powtórzył najazd na fotoradar z prędkością 20 km/h. A tu w oczku radaru - pstryyyk. Wkurzył się nie na żarty i pojechał do domu po żonę, żeby mieć świadka. I jeszcze raz powolny przejazd.
Dostał 3 mandaty. Za jazdę bez pasów.

hubik
10-08-2010, 18:27
Ale za to wolniej jechał. Czyli ustawiony radar spełnił swoje zadanie.