Zobacz pełną wersję : Ślubniak poszukiwany (nawet początkujący).
Michał Jędrak
05-08-2010, 15:01
Będę w najbliższą sobotę (7 sierpnia, ul.Nowogrodzka) robił ślub i chciałbym go zrobić z jakimś supportem. Może ktoś chce sobie wrzucić jakieś zdjęcia do portfolio, może ktoś chce mieć jakiś materiał na start kariery ślubnej itd. Jedyne wymagania, jakie mam, to brak flesza. Ewentualnie przyda się umiejętność stabilnego trzymania aparatu, gdyż wręczę ciemną Sigmę 150-500 do długich planów (ISO 1600, f6,7, 1/60). Chodzi o samą ceremonię.
Z góry dzięki :-)
mac.serafin
05-08-2010, 23:46
Ja mogę pojechać jeśli zafundujesz mi ropę z Bielska do Warszawy. I oczywiście z powrotem. Nic więcej nie potrzebuje :).
Mam nikona d300s i chętnie bym coś zdobył do PF.
ehh podjechał bym właśnie ze względu na sama ceremonie bo każdy kościół jest inny a by się zdało doświadczenie zdobywać :) ale mam ślub w ten weekend to tez zajęty będę...szkoda ;)
pmsphotography
06-08-2010, 00:31
Za zwrot kosztów to i ja z chęcią pojadę, przy okazji trochę Wawę zwiedzę :)
Ja mam do wawy 200 km, Mam d2xa , nikkora 14-24 i 50tkę. do tego plenerowe studio. Dlaczego brak flesza?
Ja mogę pojechać jeśli zafundujesz mi ropę z Bielska do Warszawy. I oczywiście z powrotem (..) chętnie bym coś zdobył do PF.
...może jeszcze żarcie, chlanie, panienki i nocleg?
Gość wyraźnie dał znać ,że jak ktoś chce sobie porobić foty do portfolio, liznąć ślubniakowego chleba, a wy wyjeżdżacie z propozycją zwrotu kosztów heh.
Ludzie jeżdżą na warsztaty po prawie dwa tysiaki od łba + swoje paliwo by posłuchać teorii i popstrykać w kit podstawioną parę młodą.
Jak ktoś zaczyna stawiać pierwsze kroki w fotografii ślubnej to chyba praca u boku doświadczonego fotografa jest warta zainwestowania w parę litrów paliwa.
...może jeszcze żarcie, chlanie, panienki i nocleg?
Może być :)
Gość wyraźnie dał znać ,że jak ktoś chce sobie porobić foty do portfolio, liznąć ślubniakowego chleba, a wy wyjeżdżacie z propozycją zwrotu kosztów heh.
Jak się mu trafi spryciarz, który wie co robi, to nie widziałbym problemu, żeby odpalić parę złociszy, choćby na paliwko. Pracę, zwłaszcza dobrą, trzeba wynagradzać.
Ludzie jeżdżą na warsztaty po prawie dwa tysiaki od łba + swoje paliwo by posłuchać teorii i popstrykać w kit podstawioną parę młodą.
Taaak, jeszcze przyrównaj dwudniowe warsztaty z masą materiałów szkoleniowych, możliwością zadawania pytań, konsultacji z szybką akcją ślubną, która polega na strzelaniu fotek z chóru czy drugiego końca kościoła. Już lepiej iść do jakiegokolwiek kościoła w mieście i popatrzeć jak sobie pstrykają pro... I to też za darmo :)
Jak ktoś zaczyna stawiać pierwsze kroki w fotografii ślubnej to chyba praca u boku doświadczonego fotografa jest warta zainwestowania w parę litrów paliwa.
Z tematu wątku wynika, że nie musi być początkujący.
Taaak, jeszcze przyrównaj dwudniowe warsztaty z masą materiałów szkoleniowych, możliwością zadawania pytań, konsultacji z szybką akcją ślubną.
No, nie ma tutaj czego porównywać. Teoria a prawdziwy ślub to dwie różne sprawy.
Już lepiej iść do jakiegokolwiek kościoła w mieście i popatrzeć jak sobie pstrykają pro... I to też za darmo :)
Ale czy jak pójdzie sobie pooglądać, to będzie mógł sobie robić foty do portfolio? Wątpię. A chyba każdy początkujący musi zebrać materiał, który następnie przedstawi przyszłym klientom. Jeśli chce pooglądać pro, to niech odpali sobie mastersów i się inspiruje - nie musi iść do kościoła :D Jeśli będzie drugim foto na ślubie, nikt mu łba nie urwie, jeśli coś pójdzie nie tak, a praktyka się przyda. Ja to odebrałem tak: kolega chce dać nowicjuszowi możliwość pofocenia na prawdziwym ślubie za drobną pomoc - jakby szukał fachury za konkretne pieniądze, to nie było by w nawiasie "nawet początkujący". Zresztą nie moja sprawa - róbta, co chceta :D
stachu321
06-08-2010, 13:22
wywar ma rację, jednak Michał wyraźnie zaznaczył, że szuka supportu pod konkretne zlecenie, za które otrzyma wynagrodzenie. Nie widzę w tym nic dziwnego, że trzeźwo myślący ludzie oczekują zwrotu kosztów. Zauważę, że Michał nie szuka amatora, bo nie idzie robić zdjęć w krzaki zwierzakom w lesie, ale idzie robić ślub za pieniądze które wylądują w jego kieszeni. Odpowiednia gra słów dotycząca "wzbogacenia portfolio" i poznania tajników pracy fotografa ślubnego odwraca uwagę od głównego zamierzenia - nastawienia na zysk. Tyle moim zdaniem.
...może jeszcze żarcie, chlanie, panienki i nocleg?
żarcie, chlanie i nocleg w sumie można odpuścić ;)
SADPUNK44
06-08-2010, 22:36
żarcie, chlanie i nocleg w sumie można odpuścić ;)
W sumie żarcie byłbym gotów odpuścić...:mrgreen:
Michał Jędrak
06-08-2010, 22:44
Późno wróciłem do domu, ale napiszę, aby nie było, że Was olałem. Wybrałem, zgodnie z zamysłem pierwszą osobę, która się do mnie zgłosiła. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze :-). A w kwestii wynagrodzenia... Tak, jest wynagrodzenie. Niezbyt duże, ale jest, bo w końcu w życiu nie ma nic za darmo.
Dzięki za odzew.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.