PDA

Zobacz pełną wersję : Potrzebna pomoc prawnika...



Dorian
04-08-2010, 22:05
Witam.
Czy wśród licznego grona naszych userów znajdzie się jakiś prawnik, który mógłby mi coś poradzić? Albo może ktoś zna jakiegoś prawnika z Wrocławia? Oddałem ostatnio auto do naprawy (padła automatyczna skrzynia biegów), zapłaciłem 2500zł, dostałem gwarancje na 3 miesiące. Po 3 dniach (i przejechaniu 200km, ponad 160km od domu) znów ta sama awaria. Najpierw zaczęło coś zgrzytać w skrzyni przy jeździe, później zagotował się płyn chłodniczy. Auto zatrzymałem, dolałem płynu i dojechałem do najbliższego warsztatu. Skrzynia padła. Mimo gwarancji warsztat odmawia naprawy tłumacząc się tym, że w skrzyni była za wysoka temperatura z mojej winy. Nie wiem jakim cudem, na warsztacie sprawdzili mi od razu układ chłodzenia, zapobiegawczo wymieniliśmy korek bo stary wyglądał nieciekawie. W oleju od skrzyni było pełno metalowych opiłków. Uparłem się, że mają ściągnąć auto do Wrocławia i naprawić je w ramach gwarancji. Po dwóch dniach telefonów i kłótni w końcu przysłali lawetę. W międzyczasie zdążył mi ktoś okraść auto bo musiałem je zostawić w jakiejś małej miejscowości, tam gdzie padła skrzynia. Przez 3 dni czekałem aż ktoś się łaskawie zajmie autem. W poniedziałek wyjęli skrzynię biegów, jeden z mechaników pokazywał mi spalony olej z opiłkami. Przy okazji sam przyznał, że robiąc kapitalny remont skrzyni nie sprawdzili chłodnicy oleju i drożności tego układu. Jak podejrzewam mogło to spowodować właśnie przegrzanie i gotowanie płynu chłodniczego. Dzisiaj się dowiedziałem, że we wtorek był u nich rzeczoznawca i napisał oświadczenie (mam kserokopię), że był we wtorek przy demontażu skrzyni biegów, części wewnątrz skrzyni były popalone i spowodowane było to zbyt wysoką temperaturą i niesprawnym układem chłodzenia. Na szczęście mam potwierdzenie z innego warsztatu, że już po awarii awarii skrzyni, a przed zabraniem auta lawetą układ chłodzenia był w pełni sprawny, żadnych wycieków, termostat w porządku... Zastanawiam się też co w sytuacji, gdy rzeczoznawca podpisuje się pod dokumentem, że był przy demontażu skrzyni we wtorek, kiedy skrzynia była zdemontowana już w poniedziałek co sam widziałem bo pokazywano mi auto (stało na podnośniku) i olej ze skrzyni. Czy za poświadczenie nieprawdy też może odpowiedzieć? Nie wiem jak to teraz ugryźć, na sam początek chcę wziąć innego rzeczoznawcę by ocenił stan auta i układu chłodzącego bo stanu skrzyni chyba nie będzie mógł skoro leży rozebrana w częściach. Tak na prawdę nawet nie wiadomo czy to moje części... Warsztat jeszcze przed wyjęciem skrzyni odgrażał się, że to na pewno moja wina i w ramach gwarancji nie naprawią. Jeden z mechaników, na moje słowa, że widocznie źle coś zrobili odpowiedział: "Niemożliwe, na pewno wszystko dobrze było złożone bo sam to robiłem". :lol:

Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc. Wybaczcie jeśli chaotycznie napisane, ale emocje jeszcze nie opadły... :?
Pozdrawiam
Darek

d3mane
04-08-2010, 23:01
ech.. wspolczuje.

lortek
04-08-2010, 23:14
Nie pomoge Ci kolego ale powiem Ci ze wiekszosc mechaników to jest banda naciągaczy... mialem kiedys podobna przygode z hamulcami, lecz mnie to duzo duzo mniej kosztowało...

mateo912
04-08-2010, 23:15
Darek napisz do freefly (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=1962)on zdaje sie jest prawnikiem.
Akcja z tą Twoja furą co miałeś czy jakaś nowa?

Dorian
05-08-2010, 06:36
Z Passatem, tym co mialem. Poprzednio dalem sie namowic na wymiane na uzywke, ale tez padla. Wiec teraz myslalem, ze lepiej naprawic. Spieszylo mi sie bo mialem wyjezdzac, dlatego akurat ten warsztat (naprawa do 2 dni). No i blisko ode mnie. ;)

ThomasVoland
05-08-2010, 06:42
Tutaj zapytaj:
http://www.goldenline.pl/grupa/bezplatne-porady-prawne
http://www.goldenline.pl/grupa/bezplatne-porady-prawne-forum-prawne

Rafał_Sz
05-08-2010, 08:39
1. Wszystko wskazuje na to, że durnie nie odpowietrzyli właściwie skrzyni a na dodatek coś nie tak złożyli. Piszesz, że zagotował Ci się płyn chłodniczy - to ze skrzynią ma tylko tyle wspólnego, że stwarzała straszny opór dla silnika - nic nie czułeś? Automat ma własny układ chłodzenia (jeśli ma).
2. Co z tego, że był u nich rzeczoznawca? Mógł być nawet Św. Mikołaj i czterdziestu rozbójników. Podczas jakichkolwiek oględzin auta czy pobierania próbek (np. oleju, paliwa) musi być przy tym obecny właściciel auta lub osoba przez niego upoważniona.
3. Na twoim miejscu poszedł bym do PZMotu i pogadał z kimś biegłym w takich sprawach.
4. Podaj nazwę warsztatu, zobaczymy co to za geniusze.

Dorian
05-08-2010, 19:13
Skinny - dzięki. :)

RSZ:
ad. 1 Nie wyczuwałem oporu. Przy przyspieszaniu pojawił się dźwięk przypominający tarcie dwóch metalowych przedmiotów. W Passacie niby układ chłodzenia oleju skrzyni połączony jest z układem chłodzenia silnika. Dzisiaj byłem na oględzinach z innym rzeczoznawcą, którego zaprosiłem na mój koszt bez informowania o tym warsztatu. Według niego bardzo prawdopodobne, że w skrzyni, wskutek tarcia, olej osiągnął bardzo wysoką temperaturę, którą oddał do układu chłodniczego co spowodowało dalej wyrzucenie płynu.

ad.2 No właśnie zastanawiałem się nad tym, że jak to jest, że nie informuje się o niczym właściciela auta.

ad.3 O PZMocie nie pomyślałem, chyba tak zrobię.

ad.4 Auto-mechanika Łukasz Mielnik, warsztat mieści się na Rakowej 58, ich strona to http://skrzyniebiegow.com.pl/