PDA

Zobacz pełną wersję : Jak wycenic?



Tomas24
04-08-2010, 16:43
Witam, potrzebuje pomocy ponieważ nie wiem jak wycenić zdjęcia. Wycena dotyczy zdjęć hali oraz biurowca dla firmy budowlanej. Mam zrobić ogólne zdjęcia z zewnątrz i w środku pokazując z jakich materiałów jest co zrobione.
Mam też podać jaka km mnie satysfakcjonuje za dojazd.
Wycenę mam podać w kwocie netto, bo oczywiście mam wystawić fakturę.
Pomóżcie mi, bo kompletnie nie mam pomysłu...

credka
04-08-2010, 19:57
1zł/km to podstawa, za zdjęcia firmy ok. 30-100zł/szt. zależnie od przeznaczenia zdjęć i ich ilości. Podaję brutto.

cichy_no_war
04-08-2010, 21:12
Pare lat temu brałem ok. 400 zł za nieduże sesje zdjęciowe + dojazd. Ale to było pare lat temu i nie powiedziałbym wtedy o sobie, że byłem zawodowcem. Zresztą jak widzę, że koleżanka wyżej bierze do 100 zł za zdjęcie to myślę sobie, że faktycznie słabo się ceniłem. A jak patrzę ile sobie życzą niektórzy fotografowie ślubni to już w ogóle jestem w szoku... ale to taki lekki oftopic.

W każdym uważam, że podstawowe pytania to: ile zdjęć masz przekazać klientowi i ile masz kilometrów do przejechania?

credka
04-08-2010, 21:18
cichy, a gdzie napisałam, że te kwoty są moje? :D
Podałam te kwoty ponieważ obserwuję podobne wyceny na innym forum w celu "bycia na bieżąco" w razie okoliczności. Obecnie zajmuję się innymi okolicznościami, chociaż zapytania o sesje firmowe także miałam. Po drugim mailu dziękowałam, bo Firma chciała zdjęcia w cenie licencji ze stocka, czyli po 1zł :roll:

Tomas24
05-08-2010, 08:52
Dziękuję za odpowiedz. Ok, przyjmę 1 zł za km i w ofercie zawołam 50 zł za zdjęcie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Sam jeszcze nie wiem ile zdjęć wezmą. Może zaproponuje jeszcze żeby zapłacili 1000 zł za halę + biurowiec, a zdjęć ile "na trzaskam" tyle dostaną, co myślicie?

grudzinsky
05-08-2010, 09:47
MZ jak im zawolasz 50zl/szt to wezma od Ciebie 3 zdjecia i Ci podziekuja, a czas spedzony na terenie dopiszesz sobie do portfolio ;)
zrob im wycene na ilosc zdjec:
- od 1 do 10 - cena za szt 80zl + vat
- od 11 do 20 - 65zl/szt + vat
- od 21 w gore 50zl/szt + vat

firma musi wiedziec, ze rozmawia z profesjonalista, a nie pierwszym lepszym kolesiem spod budki z piwem...
tak troche off top - mialem kilka tygodni temu oferte wystroju hotelu. wlascicielka wzywala mnie co 3 dni na rozmowe w tej sprawie, przegladala moje zdjecia zachwycona. trzy tygodnie temu wyslalem jej kalkulacje - dostala w sumie po 30% rabatu na kazdym zdjeciu i wiecie co mi powiedziala? ze jest to dla niej zbyt drogo! hotel, ktory tygodniowo zarabia 12tys zlotych. napisalem do niej maila, ze oferta konczy sie z dniem 31 lipca 2010, natomiast nowa oferta znajduje sie na stronie internetowej ;) jeszcze sie z fotografii nie utrzymuje, jest to dla mnie dodatkowa kasa na pampersy dla synka, wiec moge sobie odrzucac takie oferty, znaczy sie sprzedawanie zdjec 60x40 za 45zl ;) albo napisze to tak...nie stac mnie na takie zabawy ;)

postaw sprawe twardo!

bukowy dziad
05-08-2010, 11:37
znaczy sie sprzedawanie zdjec 60x40 za 45zl ;) albo napisze to tak...nie stac mnie na takie zabawy ;)


nie mow, ze ktos chcial zdjecie do hotelu 40x60 za 45zl i to za granica? w pale sie nie miesci.

grudzinsky
05-08-2010, 12:08
nie mow, ze ktos chcial zdjecie do hotelu 40x60 za 45zl i to za granica? w pale sie nie miesci.

myslala, ze trafila frajera ;) bardzo bym chcial przytoczyc kilku lokalnych fotografow, ale jakos serca nie mam ;) mozna sobie w googlech poszuakc pod haslem "orkney photography" i zobaczyc co oferuja inni.
nie moja wina, ze ramy w tym kraju sa tak drogie, ze oprawienie zdjecia 60x40 w rame ze szklem to koszt ok £90 (zdjecie + rama) oczywiscie mnie by to kosztowalo ok £50, ale na czyms trzeba zarobic ;) to sie rozumie samo przez siebie ;)

marszull
05-08-2010, 12:13
Dziękuję za odpowiedz. Ok, przyjmę 1 zł za km i w ofercie zawołam 50 zł za zdjęcie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Sam jeszcze nie wiem ile zdjęć wezmą. Może zaproponuje jeszcze żeby zapłacili 1000 zł za halę + biurowiec, a zdjęć ile "na trzaskam" tyle dostaną, co myślicie?

Moim zdaniem 50zl to zdecydowanie za malo.
Inna sprawa ze nie napisales do czego maja byc wykorzystane te zdjecia, a to jest najwazniejszy element wyceny pracy.

Erie
05-08-2010, 12:16
MZ jak im zawolasz 50zl/szt to wezma od Ciebie 3 zdjecia i Ci podziekuja, a czas spedzony na terenie dopiszesz sobie do portfolio ;)
zrob im wycene na ilosc zdjec:
- od 1 do 10 - cena za szt 80zl + vat
- od 11 do 20 - 65zl/szt + vat
- od 21 w gore 50zl/szt + vat

firma musi wiedziec, ze rozmawia z profesjonalista, a nie pierwszym lepszym kolesiem spod budki z piwem...
tak troche off top - mialem kilka tygodni temu oferte wystroju hotelu. wlascicielka wzywala mnie co 3 dni na rozmowe w tej sprawie, przegladala moje zdjecia zachwycona. trzy tygodnie temu wyslalem jej kalkulacje - dostala w sumie po 30% rabatu na kazdym zdjeciu i wiecie co mi powiedziala? ze jest to dla niej zbyt drogo! hotel, ktory tygodniowo zarabia 12tys zlotych. napisalem do niej maila, ze oferta konczy sie z dniem 31 lipca 2010, natomiast nowa oferta znajduje sie na stronie internetowej ;) jeszcze sie z fotografii nie utrzymuje, jest to dla mnie dodatkowa kasa na pampersy dla synka, wiec moge sobie odrzucac takie oferty, znaczy sie sprzedawanie zdjec 60x40 za 45zl ;) albo napisze to tak...nie stac mnie na takie zabawy ;)

postaw sprawe twardo!

12 tysięcy tygodniowo to jakiś raczej biedny lub mały hotel - przecież to jest rocznie ~600 000 zł, a z tego trzeba popłacić remonty, renowacje, nowe wyposażenie (w dodatku ciekawi mnie skąd wziąłeś akurat taką kwotę ich zarobku)


wracając do tematu wątku jednakże cytowana propozycja cenowa jest moim zdaniem sensowna

siona
05-08-2010, 13:15
(w dodatku ciekawi mnie skąd wziąłeś akurat taką kwotę ich zarobku)



no tez mnie to trochę ciekawi :)

z tym, że 12 000 zarobku to sporo - zwłaszcza jeśli to jest netto, natomiast jeśli to kwota przychodu pomniejszona o koszty (czyli pomija amortyzację) to faktycznie krucho bardzo

grudzinsky
05-08-2010, 14:53
12 tysięcy tygodniowo to jakiś raczej biedny lub mały hotel - przecież to jest rocznie ~600 000 zł, a z tego trzeba popłacić remonty, renowacje, nowe wyposażenie (w dodatku ciekawi mnie skąd wziąłeś akurat taką kwotę ich zarobku)


wracając do tematu wątku jednakże cytowana propozycja cenowa jest moim zdaniem sensowna

pracuje w tym hotelu jako kucharz, wiec wiem ilu gosci codzienie maja na stanie ;) srednia z tygodnia wychodzi jakies 45 osob x £75/doba. dziennie maja ok 15.000zl, ale skoro trzeba odliczyc koszta remontow (ktorych i tak nie wykonuja, nie wspomne o kupowaniu nowego sprzetu itp itd) wiec dochodu na czysto maja jakies 10.000zl/dzien czyli wychodzi, ze tygodniowy dochod maja 70.000zl. powiedzmy, ze 10.000 przeznaczaja na pensje dla pracownikow ;) tak czy owak pozostaje kupa kasy.
jesli ktos decyduje sie na udekorowanie pomieszczen przy takich zarobkach nie powinien krecic nosem tylko byc zadowolonym, ze udalo sie tak tanio to zrobic...
aha...zapomnialem dodac, ze bar i restauracja generuja dodatkowy dochod ;)
MZ kwota £90 za obraz 60x40 to jest wielkie nic!!! gdybym byl wlascicielem takiego przybytku z takim dochodem i mial okazje udekorowac hotel calkiem niezlymi pracami to bym to zrobil bez wahania! kwota jaka jej sie nie podoba to £1350...to jest zbyt drogo za 15 obrazow!

freefly
05-08-2010, 16:06
pracuje w tym hotelu jako kucharz, wiec wiem ilu gosci codzienie maja na stanie ;) srednia z tygodnia wychodzi jakies 45 osob x £75/doba. dziennie maja ok 15.000zl, ale skoro trzeba odliczyc koszta remontow (ktorych i tak nie wykonuja, nie wspomne o kupowaniu nowego sprzetu itp itd) wiec dochodu na czysto maja jakies 10.000zl/dzien czyli wychodzi, ze tygodniowy dochod maja 70.000zl. powiedzmy, ze 10.000 przeznaczaja na pensje dla pracownikow ;) tak czy owak pozostaje kupa kasy.
jesli ktos decyduje sie na udekorowanie pomieszczen przy takich zarobkach nie powinien krecic nosem tylko byc zadowolonym, ze udalo sie tak tanio to zrobic...
aha...zapomnialem dodac, ze bar i restauracja generuja dodatkowy dochod ;)
MZ kwota £90 za obraz 60x40 to jest wielkie nic!!! gdybym byl wlascicielem takiego przybytku z takim dochodem i mial okazje udekorowac hotel calkiem niezlymi pracami to bym to zrobil bez wahania! kwota jaka jej sie nie podoba to £1350...to jest zbyt drogo za 15 obrazow!

Żeby obliczyć ile zarabiają musisz wziąć pod uwagę ile w tych kwotach to VAT, ile płacą podatku dochodowego, podatku od nieruchomości, za media (prąd, woda, gaz), ubezpieczenie nieruchomości, czy przypadkiem nie spłacają kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, usługi telekomunikacyjne itp.
Ty zdaje się obliczyłeś na oko przychód.

grudzinsky
05-08-2010, 16:42
Żeby obliczyć ile zarabiają musisz wziąć pod uwagę ile w tych kwotach to VAT, ile płacą podatku dochodowego, podatku od nieruchomości, za media (prąd, woda, gaz), ubezpieczenie nieruchomości, czy przypadkiem nie spłacają kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, usługi telekomunikacyjne itp.
Ty zdaje się obliczyłeś na oko przychód.

to ile oni dochodu maja wisi mi i powiewa ;) fakt jest taki, ze jesli decyduje sie na prowadzenie takiego interesu to musi na tym zarabiac w przeciwnym razie nie bral by sie za to. w zyciu bym nie bral sie za cos co mialo by mi przyniesc £2.000 dochodu miesiecznie. mam tu na mysli prowadzenie hotelu, bo wiecej dostaje menadzer...

policzny w takim razie dochod miesieczny przy 45 osobach w hotelu + dochod z baru + restauracja:
- noclegi dla 45 przez 30 dni po £75 = £101.250
- piwo srednio £2.75 x 20/dzien x 7dni x 30 = £11.550
- restauracja - £16.50 x 45 osob x 30 dni = £22.275

= £135.075 miesiecznego obrotu

od tego odciagnijmy 40% podatku = £54.240 to zostaje na £80.835
pensje pracownikow ok £900 x 15 = £13.500 (licze w zaokragleniu, bo duza czesc obslugi pracuje na pol etatu)
wiec £80.835 - £13.500 = £67335
podateek od nieruchomosci tu nie obowiazuje, wiec tego nie placa.
placa natomiast podatek od wywozy smieci i to miesiecznie moze byc koszt ok £1000. odejmujemy od £67.335 i zostaje nam £66.335
do tego prad ok £2000 maksymalnie
zostaje ciagle £64.335

towar do baru i restauracji ok £10.000, ale to i tak zawyzona kwota, znam mniej wiecej koszty pozyskania ;) przebitka to ok 700% zwlasszcza w restauracji...

pozostaje nam £54.335 zarobku na czysto przez miesiac. dzielimy na 4 tygodnie i mamy £13.583 na tydzien.

jesli maja kredyt to splacaja najnizsza mozliwa rate czyli £500 miesiecznie ;)

jesli chcial bym mogl bym do nich pojsc i powiedziec, ze za zdjecia chce od nich 30% tygodniowego dochodu, a ile to jest to juz sobie sam policz ;)

edit:
czegos takiego jak telefon czy internet to nie licze, bo sa to tak smieszne pieniadze, ze nawet nie warto zawracac gitarry ;)

jabu66
05-08-2010, 17:52
Tylko nie wziąłeś pod uwagę faktu , że jesteś TAM kucharzem.
A etatowy kucharz nie może chcieć tyle (prawie ?) co zewnętrzny fotograf.
Właścicielce (właścicielowi) nie mieści się w głowie , że kucharz chce "tyle" kasy za zdjęcia.
Myśli sobie , że za twoją dzienną stawkę oddeleguje cię do zrobienia zdjęć , na jakieś 3-4 dni (góra - no bo co byś miał dłużej robić) , zapłaci za materiały i dorzuci jakiś bonus za twoje umiejętności i sprzęt. Prawdopodobnie tym bonusem byłaby darmowa "ekspozycja" twoich prac w hotelowych wnętrzach ( jej wnętrzach !) - ZASZCZYT DLA KUCHARZA (bez urazy). Nie odbieraj pracy fotografom.

freefly
05-08-2010, 18:11
Tylko nie wziąłeś pod uwagę faktu , że jesteś TAM kucharzem.
A etatowy kucharz nie może chcieć tyle (prawie ?) co zewnętrzny fotograf.
Właścicielce (właścicielowi) nie mieści się w głowie , że kucharz chce "tyle" kasy za zdjęcia.
Myśli sobie , że za twoją dzienną stawkę oddeleguje cię do zrobienia zdjęć , na jakieś 3-4 dni (góra - no bo co byś miał dłużej robić) , zapłaci za materiały i dorzuci jakiś bonus za twoje umiejętności i sprzęt. Prawdopodobnie tym bonusem byłaby darmowa "ekspozycja" twoich prac w hotelowych wnętrzach ( jej wnętrzach !) - ZASZCZYT DLA KUCHARZA (bez urazy). Nie odbieraj pracy fotografom.


I tu trafiłeś w samo sedno. Żaden pracodawca nie zapłaci swojemu pracownikowi za usługę tyle, co zewnętrznemu zleceniobiorcy.

grudzinsky
05-08-2010, 18:45
Tylko nie wziąłeś pod uwagę faktu , że jesteś TAM kucharzem.
A etatowy kucharz nie może chcieć tyle (prawie ?) co zewnętrzny fotograf.
Właścicielce (właścicielowi) nie mieści się w głowie , że kucharz chce "tyle" kasy za zdjęcia.
Myśli sobie , że za twoją dzienną stawkę oddeleguje cię do zrobienia zdjęć , na jakieś 3-4 dni (góra - no bo co byś miał dłużej robić) , zapłaci za materiały i dorzuci jakiś bonus za twoje umiejętności i sprzęt. Prawdopodobnie tym bonusem byłaby darmowa "ekspozycja" twoich prac w hotelowych wnętrzach ( jej wnętrzach !) - ZASZCZYT DLA KUCHARZA (bez urazy). Nie odbieraj pracy fotografom.

tzn komu jabu66? tobie mam nie odbierac pracy? o to sie nie martw, tobie nie odbiore.
od dwoch lat mam wlasna dzialalnosc gospodarcza. produkuje pocztowki i kalendarze z wlasnymi zdjeciami. tym zarabiam sobie na sprzet foto i podroze male i duze - to jest moj zawod, a ze nie przynosi mi stosunkowo wysokiego dochodu, wiec dorabiam sobie jako kucharz na pol etatu (w ten sposob nie musze placic ubezpieczenia jak jestem na samozatrudnieniu) zarabiam tez sprzedajac wydruki. chcesz kupic jabu66? zapraszam na strone, wybierz sobie zdjecie i format ;) w sklepie z pamiatkami tez maja moje prace, ale o 150% drozsze...

edit:
aha odam, ze sami zaproponowali kupno zdjec ode mnie jak zobaczyli pocztowki i kalendarz...wiedzieli z czym to sie je!

Vinci
05-08-2010, 19:10
Ba, żeby jeszcze czasem chciał zapłacić.
Ja oftopujac podam taki przykład: za symboliczna kasę zgodziłem się poprowadzić stronę internetową firmy w której pracuję (mam z tego inne profity, więc przełknąłem). Kilka razy zrobiłem zdjęcia z wydarzeń własnym sprzętem (dla własnej satysfakcji, doskonalenia warsztatu itp - nikt mnie nie prosił, sam z siebie -oczywiście za darmo). Na kolejnej imprezie zonk: DLACZEGO NIE MAM APARATU Z SOBĄ!! i PRZECIEŻ JEST JASNE, ŻE JAK PROWADZĘ STRONĘ, TO ŁAPIĘ APARAT I ZASUWAM NA KAŻDĄ IMPREZĘ!! TO MOŻE POLECĘ DO DOMU PO APARAT ? (byłem zaproszony jako gość) sory za Capsa ale chciałem podkreślić wzburzenie szefowej.
Normalnie chyba oplułem dyrektorkę, bo wybuch mego śmiechu był gwałtowny i niespodziewany.
A konkluzje są takie:
1. Ludzie łatwo się przyzwyczajają do dobrego (taniego, albo darmowego jeszcze chętniej)
2. Pokaż że coś umiesz - zostanie dopisane do twoich obowiązków
3. Zdjęcia nic nie kosztują - każdy może je zrobić (najlepiej w ramach swoich godzin pracy, własnym sprzętem i bez dodatkowego wynagrodzenia)
4. Ludzie (niektórzy) zupełnie nie orientują się w tak marginalnych kwestiach jak prawa autorskie, zgoda autora na publikację, dziwią się podpisom pod zdjęciami, które prezentowane są publicznie etc
5. Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju i zazwyczaj trudno uzyskać kasę za działania, które spokojnie wykonamy, a za które ktoś inny (z zewnątrz) weźmie podwójna lub potrójną stawkę. Nie mowie o artystach i wspaniałych pracach czy wielkich projektach, ale o solidnej pracy przy prostym zleceniu.
Sory za oftopik, ale czytając wątek nie mogłem się oprzeć podobieństwu.

jabu66
05-08-2010, 20:02
Kolego "grudzińsky" nie oburzaj się.
Mój wywód nie jest jakąkolwiek formą ataku na Ciebie.

Chciałem tylko zobrazować sposób "myślenia" większości "pracodawców" (wyzyskiwaczy).
Niestety , w codziennym życiu spotykany na każdym kroku i niemal w każdej dziedzinie.
"Przygodę" z zawodową (zarobkową) fotografią skończyłem ponad 15 lat temu.
Życzę Ci powodzenia i obyś jak najszybciej mógł "porzucić" kuchnię.

Sam kiedyś miałem podobną sytuację , i niestety , fotografia poszła w odstawkę.
Od tego czasu jak ognia unikam wszelkiego "najemnego" fotografowania.
Wiele osób jeszcze mnie pamięta , i raz na jakiś czas wpadają z propozycją "zaoszczędzenia" (przez nich !). Niestety , poza grupką najbliższych przyjaciół (i sytuacji wyjątkowych - "charytatywnych") zawsze się wykręcam. Mam świadomość , że są ludzie , którzy zdecydowali się "iść na całość" i żyć z tego. Odbierając im potencjalne zlecenia , mógłbym przyczynić się do ich odejścia , i poszukiwania innej pracy. A wtedy kto wie , może okazali by się lepszymi szefami produkcji niż ja (na ten przykład).
Mój obecny pracodawca , gdy się dowiedział , że byłem fotografem , też robił "podejścia".
Chodziło o zdjęcia do katalogów , na stoiska ekspozycyjne itp.(pracuję w firmie produkującej akcesoria samochodowe i agd - większość na eksport).Oczywiście , szefowi się nie odmawia - ale "nawymyślałem" tyle "problemów" sprzętowo-programowych (Corel,Adobe CS,stosowne oświetlenie, tła , pomieszczenie , monitor komp. "graficzny"...) że stwierdził , że póki co studia fotograficznego nie utworzy. A przy okazji sobie myślał , że będę w nim pracował "po godzinach" , za samą przyjemność obcowania z fotografią. Pomimo , że nie jest to firma "krzak" (blisko 90 osób).
Nasze (firmowe) roczne wydatki na fotografię to ok. 10.000 zł. (w zaprzyjaźnionej agencji) i około 15.000 zł. na prace "graficzne".

Jeszcze raz życzę Ci powodzenia.

JB.

cichy_no_war
07-08-2010, 17:06
To niestety smutny fakt odnośnie pracodawców w Polsce (i jak widać po tym wątku: nie tylko u nas), że jak tylko wyczają, że ich pracownik interesuje się fotografią to na pewno zechcą mu to wrzucić do obowiązków i to zupełnie niezależnie od tego, że dane stanowisko z robieniem zdjęć zwykle nie ma nic wspólnego.

Miałem kiedyś taką krótką "przygodę" zawodową. Póki nie pracowałem w jego firmie gościu dawał mi 50-100 zł za godzinę robienia zdjęć. A później zaproponował mi pracę: specjalista ds. marketingu + fotografowanie wszystkich imprez firmowych (a było ich dużo) własnym sprzętem.... za 1100 zł miesięcznie. I to wcale nie był żart tylko jego zdaniem atrakcyjna oferta pracy.

freefly
07-08-2010, 23:59
To niestety smutny fakt odnośnie pracodawców w Polsce (i jak widać po tym wątku: nie tylko u nas), że jak tylko wyczają, że ich pracownik interesuje się fotografią to na pewno zechcą mu to wrzucić do obowiązków i to zupełnie niezależnie od tego, że dane stanowisko z robieniem zdjęć zwykle nie ma nic wspólnego.



Powodem nie jest to, że się interesuje fotografią, a fakt, że wykonuje coś za free, co nie należy do jego obowiązków.
Spróbuj przez miesiąc z własnej nieprzymuszonej woli zostawać w pracy po godzinach bez dodatkowego wynagrodzenia. W następnym miesiącu pracodawca zapyta się, że jak to, godzina 16, a Ty już wybierasz się do domu?
Podstawowym błędem, który popełniają pracownicy to jest chęć wykazania się przed pracodawcą i naiwność, że pracodawca to doceni.
Później jest zdziwienie, że pracodawca wymaga, nie płaci więcej, a jak sfrustrowany pracownik takim obrotem sprawy zaczyna się buntować, to pracodawca po nim jeździ i się czepia, podczas gdy kolega z pracy, który robi wszystko po najmniejszej linii oporu nie dość, że dostaje podwyżkę, to ma święty spokój i pies z kulawą nogą nie interesuje się co robi i jak robi.

Erie
08-08-2010, 00:11
Powodem nie jest to, że się interesuje fotografią, a fakt, że wykonuje coś za free, co nie należy do jego obowiązków.
Spróbuj przez miesiąc z własnej nieprzymuszonej woli zostawać w pracy po godzinach bez dodatkowego wynagrodzenia. W następnym miesiącu pracodawca zapyta się, że jak to, godzina 16, a Ty już wybierasz się do domu?
Podstawowym błędem, który popełniają pracownicy to jest chęć wykazania się przed pracodawcą i naiwność, że pracodawca to doceni.
Później jest zdziwienie, że pracodawca wymaga, nie płaci więcej, a jak sfrustrowany pracownik takim obrotem sprawy zaczyna się buntować, to pracodawca po nim jeździ i się czepia, podczas gdy kolega z pracy, który robi wszystko po najmniejszej linii oporu nie dość, że dostaje podwyżkę, to ma święty spokój i pies z kulawą nogą nie interesuje się co robi i jak robi.

ano niestety tak to wygląda :(, ale jak sądzę duża część z nas to przeszła kiedyś (jak byliśmy młodzi i głupi... potem niektórzy się nauczyli, a niektórzy zostali starzy i głupi)

freefly
08-08-2010, 00:44
ano niestety tak to wygląda :(, ale jak sądzę duża część z nas to przeszła kiedyś (jak byliśmy młodzi i głupi... potem niektórzy się nauczyli, a niektórzy zostali starzy i głupi)

Przypomniał mi się amerykański film, w którym ogrodnik kosił wokół rezydencji trawę w sluchawkach na uszach. Po rezydencję podjechała limuzyna i wysiedli z niej "jaśnie państwo". "Jaśnie pan zapytał się ogrodnika co ma na uszach, a ten, że MP3. Pogłośnił muzykę i kosił dalej. A "jaśnie pan" zwrócił się do "jaśnie pani" i powiedział, że ogrodnikowi trzeba obciąć pensję, bo chyba za dużo zarabia, że stać go na MP3. A skoro za dużo zarabia, to dlatego pracuje tylko 8 godzin, bo gdyby obniżyć mu stawkę godzinową, to żeby wyjść na swoje pracowałby w ogrodzie 10 godzin dziennie.
Wcześniej było pokazane, jak ogrodnik kupił sobie MP3 za 30 dolarów.:D

To tak ku przestrodze tym, którzy lubią pochwalić się pracodawcy, że auto zmienili na lepsze, że mają aparat za kilka tysięcy lub wakacje spędzają w ciepłych krajach.