Zobacz pełną wersję : Opel vectra C
Jako że wątki motoryzacyjne są na porządku dziennym to i ja się podepnę.
Planuję kupić vectre. Dlaczego? Bo mi się podoba:p Ale do rzeczy.
Wiem że będzie to diesel. I teraz nie wiem jaki. Zastanawiam się pomiędzy 1,9 CDTI 150KM albo 2,2 DTI 125KM
Przeglądałem różne strony w necie i jest jeden wielki bełkot. Tak, że proszę Was o poradę. Czy ktoś ma bądź miał takie auto z takim silnikiem? Czekam na opinie :)
Ja jeżdże Vectrą C z 1.9 CDTI 150KM
To bardzo udana konstrukcja. Fajna dynamika, bez kłopotów kręci się do 5tyś obrotów, niewielka turbodziura (od 1.5tyś obrotów do samej góry równo się rozkłada moment), dość sensowne spalanie (w praktyce jazda mieszana 8l/100), sensowna kultura pracy. W zimie przy tych drastycznych mrozach ani raz nie miał problemów z odpaleniem, gdzie TDI w nowiutkim passacie umarło :) (potwierdzone praktycznym doświadczeniem)
Warto też wspomnieć o 6-ścio biegowej skrzyni. Na trasie nie do przecenienia!
Generalnie te CDTI monotowane są również we Fiatach i Saab'ach. Jeśli masz ciężką nogę i trochę sportowego zacięcia - może warto rozejrzeć się za 3.0 V6?
Jak kupisz Vectrę C zwróć uwagę na przednie lampy -- niestety zwykłe żarówki i kontrukcja reflektora nie są zbyt udanym połączeniem - słabo świecą :( Polecam Xenony. Może nieco droższa sprawa, ale odwdzięcza się fantastycznym oświetleniem drogi! Ekonomicznym rozwiązaniem są zestawy HID, sam takowy zamontowałem i jestem bardzo zadowolony. Jedne z najlepiej wydanych 300zł ever ;)
Dzięki serdeczne:)
6 stopniowa skrzynia to super sprawa. Miałem okazję się przejechać:)
Zdziwiłem się z tymi lampami. Wersja po lifcie też tak ma? Akurat jestem rozpieszczony dobrymi światłami bo miałem wcześniej scenica ;)
Co do zimy to przekonałem się że CDTI są świetne. Mam Opla Movano 2,5CDTI. Wszystkie auta w domu zamarzły i tylko bus jeździł :mrgreen:
Wiem że będzie to diesel. I teraz nie wiem jaki. Zastanawiam się pomiędzy 1,9 CDTI 150KM albo 2,2 DTI 125KM
Na Twoim miejscu o 2.2 bym zapomniał:( miałem 4 w firmie, wszystkie stały więcej w serwisie niż jeździły i to właśnie z powodu silnika i oprogramowania. Moja w automacie potrafiła na trasie 1.300km wejść w tryb serwisowy 15 razy, a nie jest to przyjemne szczególnie w czasie wyprzedzania.
Nie wspomnę o turbinach ( pomimo dbałości o nie ).
Kuzyn natomiast miał 2 z 1.9 i zero problemów.
coach_lodz
04-08-2010, 11:42
Ja też pomału robię przymiarkę do Vectry C kombiaka tyle, że z benzynowcem 1,8 140km... niestety wybór wśród benzyniaków jest dramatycznie mały...
Też myślałem o kombi ale jest tak brzydki że go nie kupię :p
Psychotrop
04-08-2010, 12:09
glisek trzasnął 300tys. km vectrą C z 1.9TDI (nie wiem tylko która wersja jeśli chodzi o moc).
żadnych poważnych problemów z nią nie miał z tego co pamiętam.
pmsphotography
04-08-2010, 12:10
Ja jeżdże Vectrą C z 1.9 CDTI 150KM
To bardzo udana konstrukcja. Fajna dynamika, bez kłopotów kręci się do 5tyś obrotów, niewielka turbodziura (od 1.5tyś obrotów do samej góry równo się rozkłada moment),
Jak Ty kręcisz tego diesla do 5 tysi, to gratuluję. Raz, że nie chce mi się wierzyć, żeby osiągnął to 5 tysi bez błagalnych jęków o litość, a dwa, że powyżej 4 tysi moment leci na łeb na szyję więc nie ma sensu go kręcić, bo zwyczajnie brak mu wtedy dynamiki.
Vectra to dobre auto, sam w przyszłym roku będę się przymierzał do zmiany Astry na Viki. Wybór silnika - dokładnie taki sam problem jak u Ciebie, tylko że ja raczej nie wyrobię finansowo na 1.9 :)
1.9 mają DPFa w VC? Bo wiem że w Astrze H mają, i trochę się tego dziadostwa obawiam... dużo jeździsz w trasie? Jak tak, to git, jak nie, to niedobrze...
Jak Ty kręcisz tego diesla do 5 tysi, to gratuluję. Raz, że nie chce mi się wierzyć, żeby osiągnął to 5 tysi bez błagalnych jęków o litość, a dwa, że powyżej 4 tysi moment leci na łeb na szyję więc nie ma sensu go kręcić, bo zwyczajnie brak mu wtedy dynamiki.
Podczas codziennej jazdy - nie kręcę, bo i po co. Jednak taki "test" wykonywałem, dla sprawdzenia możliwości tego motura. Oczywiście, że 5tyś obrotów nie jest dla tego silnika komfortowe. Ale łba nie urywa. Co do momentu powyżej 4tyś - CDTI w oplu zaskakująco dobrze sobie poczynia. Ale to oczywiście są wartości ekstremalne i w ogóle nie ma sensu o nich dywagować. Dla przykładu - HDI w Peugeocie 406 powyżej 3.5tyś jest aużywalny. Tutaj różnica w porównaniu do CDTI jest spektakularna.
Co do sensu czy bezsensu -- fotografowanie dekielka prz 10minutowym naświetlaniu też jest bez sensu. A niech pierwszy rzuci kamieniem, kto tego nie czynił.... ;)
1.9 mają DPFa w VC? Bo wiem że w Astrze H mają, i trochę się tego dziadostwa obawiam... dużo jeździsz w trasie? Jak tak, to git, jak nie, to niedobrze...
A jakie nowoczesne diesle nie mają... Niestety.
Też myślałem o kombi ale jest tak brzydki że go nie kupię :p
No to mi się teraz przykro zrobiło, normalnie.
;)
Dzięki serdeczne:)
Zdziwiłem się z tymi lampami. Wersja po lifcie też tak ma?
Tak, mój jest po liftingu. Te światła początkowo doprowadzały mnie do rozpaczy -- reflektory starego Mercedesa C200 świeciły nieporównywalnie lepiej (a to nie były soczewkowe cudaki).
Nie wiem czego to jest tak naprawdę wina. Fakt, że pokrywy reflektorów są z jakiejś pleksi czy innego plastiku, a nie ze szkła? Słabo skontruowane soczewki? A może wszystko razem. Tak czy siak - xenonowe światło rozwiązało problem i kwestia oświetlenia to czysta przyjemność.
VC z silnikiem 2,2 ON to tak do 2004r., później do końca produkcji już 1,9 - czyli silnik jest mocno związany z rocznikiem.
DPF dłuższy czas nie występował w silniku 1,9 125 kM, oraz w początkowych partiach 1,9 150 kM. A więc jest szansa znaleźć 1,9 150kM bez tego cudactwa.
Na szczęście DPF w VC jest trochę lepiej pomyślane niż we francuzach, tutaj wypala się samoczynnie pod warunkiem użytkowania diesla zgodnie z jego przeznaczeniem (nie tylko jazda po mieście stylem kapelusznika i nie wychodząc poza 2 k obrotów).
Od 2005r jest polift (te skośne światła z przodu), w których już nie było 2,2 DTI a tylko 1,9 CDTi.
.
Od 2005r jest polift (te skośne światła z przodu), w których już nie było 2,2 DTI a tylko 1,9 CDTi.
No to problem rozwiązał się sam :)
Dlatego specjalnie opisałem co i kiedy w jakiej budzie wychodziło... ;-)
Ale 1,9 kupisz jeszcze w takim "międzylifcie" (środek polift, zewnątrz przedlift) z 2004r. Tylko nie jestem pewien czy od samego początku szło toto z silnikiem 150kM czy aby najsamprzód tylko 125kM (no i rodzynki 101kM). Na 99% międzylift był też 150kM.
Planuję kupić coś z rocznika 2005/06 tylko najpierw muszę się pozbyć obecnego wozidełka. Jak już to w grę wchodzi 150KM. Lepiej mieć zapas mocy niż miałoby jej zabraknąć ;)
Mam VC 1.8 122KM przedlift, 2005, i jestem bardzo zadowolony - polecam silnik benzynowy :)
tgollob_jamessuchar
04-08-2010, 13:45
sea21 bierz tylko CDTi :)
wujas ma CDTi 150 koni jeden z ostatnich modeli przed Insignią - rewelacja autko..
natomiast sąsiad zakupił sobie Vectrę kombi... 3.0 V6 CDTi po chiptuningu Steinmetza w Niemczech (jest na to gwarancja!) :) jak tym się gaznąłem, to po prostu szok - też chcę taki :D
Ps. tez mi się podoba Vectra C z tych lat! :)
3,0 CDTi - unikać jak ognia piekielnego. Kto ma wątpliwości niech przewertuje fora (Opel, Saab, Renault) i zapuści hasło "opadające tuleje".
Co prawda podobno od któregoś rocznika (2004 lub 2005) coś tam poprawili, ale jednak baaaardzo duży niesmak pozostał (jak na gwarancji się toto przydarzyło to wymieniali cały silnik - to o czymś świadczy). Fakt jest taki że np. Saab po przejściach z tym silnikiem już wersji "poprawionej" nie zdecydował się montować w swoich autkach.
---
edit.
1,9 CDTi 120kM - 8 zaworów
1,9 CDTi 150kM - 16 zaworów
Te silniki nie różnią się tylko i wyłącznie mocą.
120 kM więcej zniesie i jest bardziej toporno-odporny. Ale na 150kM też jakoś jest mało uwag, więc piszę to tylko tak gwoli pełniejszego obrazu.
tgollob_jamessuchar
04-08-2010, 14:05
nie wiem jak się psuje, ale jeździ ekstra ; )
Boryszuk
04-08-2010, 18:18
3,0 CDTi - unikać jak ognia piekielnego. Kto ma wątpliwości niech przewertuje fora (Opel, Saab, Renault) i zapuści hasło "opadające tuleje".
Co prawda podobno od któregoś rocznika (2004 lub 2005) coś tam poprawili, ale jednak baaaardzo duży niesmak pozostał (jak na gwarancji się toto przydarzyło to wymieniali cały silnik - to o czymś świadczy). Fakt jest taki że np. Saab po przejściach z tym silnikiem już wersji "poprawionej" nie zdecydował się montować w swoich autkach.
---
W skrócie- w czasie jazdy, zupełnie niespodziewanie opada tuleja cylindra. Uszczelka pod głowica puszcza i w 5 minut wciąga całą wodę do cylindrów i silnik zaciera się zanim wskazówka od temperatury dojdzie do czerwonego pola.
W pewnym stopniu pomaga wymiana uszczelki pod głowicą na grubszą. Robi się to albo profilaktycznie albo jeśli ktoś zdąży zauważyć, że coś się dzieje z silnikiem- jest podobno na świecie garstka ludzi, którym się udało ;)
Jeżdżę Saabem, następny tez prawdopodobnie będzie saab. Niestety, model w który będę celował to już dzieło GM. Rocznikowo (i cenowo) z diesli wyboru nie mam- tylko oplowski 2.2
coach_lodz
04-08-2010, 19:40
Też myślałem o kombi ale jest tak brzydki że go nie kupię :p
eee tam boski jest... żonie się podoba, czyli laski na niego lecą :P
hepihipi
04-08-2010, 20:06
Ja jeżdżę VC 2005 przedliftową. Niestety benzyniakiem więc co do silnika się nie wypowiadam. Jeśli chodzi o światła to moje świecą najnormalniej w świecie (a na początku to nawet mi za mocno biły że odbicią od znaków aż mnie raziły). Co do kloszów reflektorów, to słyszałem, że od któregoś tam roku przepisy UE wymagają aby były z pleksi więc w nowych autach raczej nie doświadczysz szkła. Kwestia tylko jaka to pleksi. Moja jest w porządku :D
No a teraz konkret. Ja jeżdżę od 3 lat i chyba już nigdy nie kupię Opla. A teraz konkrety, które także u Ciebie mogą się pojawić (i ani słowa o silniku, choć poemat mógłbym napisać) :
1. Gumy stabilizatora - Trzeszczy toto jak stara kanapa.
2. Stukot w zawieszeniu. Wymieniłem połowę zawieszenia, nie ma żadnych luzów a stuka cały czas. Jedyne czego jeszcze nie robiłem, to nie nakładałem węża gumowego na sprężyny (podobno czasem pomaga, bo sprężyny lubią się same przestawiać).
3. Tzw. Banany w tylnym zawieszeniu. Są ludzie na forum co je co 30k wymieniają, a koszt jednego to około 400 zeta plus robota. Oczywiscie Opel mądry bardzo zrobił banany na sztywno z tulejami, więc nie można wymienić samych tulejek a trzeba całe wahacze. Podobno niedawno poszli po rozum do głowy i można już wymieniać same tuleje.
4. Generalnie zawieszenie mało trwałe. Mam na liczniku 150k i wymieniłem :
- wahacz przedni (podobnie jak w bananach niewymienialny sworzeń),
- piastę przednią przez wyjące łożysko (jw, nie da się samego łożyska wymienić),
- dwa banany z tyłu,
- dwa krótkie wahacze z tyłu,
- śruby mocujące duże wahacze z tyłu,
- dwa drążki kierownicze
5. Oszukujący komputer, ale w drugą stronę :) Pali mi około 8 l beznyny na 100 km a pokazuje średnie spalanie na poziomie 11 litrów. Nikt nie wie o co chodzi :D
6. Bardzo delikatny lakier (mam metalic a byle otarcie powoduje rysy)
A poza tym to auto duże za w miarę rozsądne pieniądze. Wygodne, ale niestety dość awaryjne. Większość problemów które opisałem znajdziesz na forum Vectry (forum.vectraklub.pl) Ja osobiście spoglądam ostatnio na Fordy Mondeo (tańsze a nie sądzę aby były gorsze), niestety a4 na razie poza zasięgiem cenowym :)
Boryszuk
04-08-2010, 20:15
No a teraz konkret. Ja jeżdżę od 3 lat i chyba już nigdy nie kupię Opla. A teraz konkrety, które także u Ciebie mogą się pojawić (i ani słowa o silniku, choć poemat mógłbym napisać) :
(...)
6. Bardzo delikatny lakier (mam metalic a byle otarcie powoduje rysy)
Co śmieszniejsze, te usterki które opisałeś występują też w moim... Saabie. Jeżdżę 9-3'ką więc autem zaprojektowanym przez Saaba ale wykonanym już pod panowaniem GM (i na GMowskich materiałach). W starszych modelach takie rzeczy nie występowały. Psipadek? ;)
Ale dość OT z mojej strony, to miał być wątek o konkretnym modelu Vaux... tfu, Opla a nie narzekanie na moją Saabinę ;)
To można powiedzieć że zawieszenie ma z francuza :mrgreen: 8 lat jeżdżę reniami i np gumy na stabilizatorach wymieniam razem z olejem:p Wiadomo nie ma bezawaryjnych aut:) Fakt myślałem nad mondeo ale jak patrzę się na mojego sąsiada to mi się odechciewa:p
Ja wam tylko powiem jedno - kolega z pracy miał Vectre C benzyne - jakąś mocniejszą, nie pamiętam jaką.
Tylko jak mu ją pękł wałek rozrządu to sie przesiadł z opla do prawdziwego samochodu :)
natomiast poza tym nie narzekał
albo korbowy... kurde już nie pamietam, w każdym bądź razie średnio jeden kij czy ten czy ten
@hepihipi (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=16786)
1/. gumy stabilizatora - trzeszczą, ale kosztują dosłownie kilkanaście zł./szt więc nie wiem w czym problem. W innych autach też trzeszczą.
2/. Stuki w zawieszeniu - przyczyna może być prozaiczna i tania w naprawie (w VC wbrew pozorom zawieszenie jest dosyć proste i tanie w naprawie w przeciwieństwie np. do VW lub Audi), jak widzę to problem tylko z odpowiednią diagnozą, czyli z twoimi mechanikami.
3/. "banany" są poniżej 200 zł. za sztukę/stronę i średnio zdolny manualnie facet wymieni jest w ponad godzinę. Można wymienić same tuleje i to już od dłuższego czasu. Nie ma ludzi na forum którzy wymienili na dobre/porządnej firmy banany i po 30k km powtórnie wymieniali. Jak "zaoszczędzili" na wymianie i kupili tanie zamienniki to kiepski przykład, każda taniocha tak ma, a tanie "banany" można kupić poniżej 100 zł./szt.
Masz przedlifta, więc podejrzewam że nie od nowości u Ciebie (może się mylę). Więc stara prawda... jak dbasz, tak masz - jak dbał poprzedni właściciel, tak teraz masz Ty. Powymieniałeś można powiedzieć części eksploatacyjne które poprzednik może poprostu już "zajeździł".
Pisząc że VC ma marne i słabe zawieszenie chyba nie miałeś doczynienia z zawieszeniem w VW lub Audi... wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Ja mam VC i jestem z niej bardzo zadowolony.
Piszesz o wymarzonym A4... jak wyżej już napisałem... wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Taka kasa za takie auto? ... to ja już wolę "psującą" się VC niż "bezawaryjne" A4.
Moja VC o ktorej pisalem ma przejechane 185k, z czego ja zrobilem tym autem 58. U mechanika nie bylem ani raz, procz wymiany oleju, klockow i wymiany opon na zimowe/letnie ;)
No ale ja sie widocznie nie znam.
hepihipi
05-08-2010, 09:19
@zuto
1. Problem trzeszczących gum miałem jedynie w Oplu. Fakt, że gumy są tanie, ale to niczego nie tłumaczy, że nie można by zrobić ich tak żeby nie trzeszczały.
2. Stuki. przyczyna musi być prozaiczna, być może jest to problem mechaników, którzy nie umieją tego znaleźć. Ale serwis to chyba powinien potrafić to zlokalizować, prawda ?
3. Banany, oczywiście masz rację :) Każdy może sobie wymienić, tak jak i resztę zawieszenia :)
4. Poprzedni właściciel. Przejechał nią śmieszną ilość 19k km i wiem że go nie zajeżdżał w tym czasie :)
Piszesz, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma i tu się podpisuję obiema rękami. Fakt, nie miałem jeszcze Audi, ale miałem VW Polo i powiem Ci, że było dużo lepiej choćby o jakość wykonania i bezawaryjność. Natomiast w Oplu jest duuuuuuuuuuuuużo wygodniej :)
@messer
Ja tylko podałem swoje doświadczenie i nie staram się generalizować. Akurat mi się to nie podoba, ale być może jestem sam w tłumie zadowolonych (i bardzo prawdopodobne, że tak jest).
Na koniec podsumowanie :
Napisałem tylko problemy, które nie były związane z silnikiem, bo nie dotyczą dyskusji. Generalnie najbardziej zawiodłem się chyba właśnie na silniku, bo z nim mam najwięcej problemów :/. Zawieszenie, można powiedzieć, że problemy z nim to tak naprawdę problemy z naszymi drogami :)
glisek trzasnął 300tys. km vectrą C
Z tymi 300 tyś to chyba nie tak do końca;)
1.9TDI (nie wiem tylko która wersja jeśli chodzi o moc).
Oznaczenie silnika było chyba CDTI i moc koło 120KM.
żadnych poważnych problemów z nią nie miał z tego co pamiętam.
Poza tym, że próbował ją przerobić a amfibię (niezbyt udanie z resztą;))
Wątek trochę stary ale potrzebuję odgrzebać, dobrze że pamiętam że taki był :D
Mianowicie mam ofertę na przedliftową Vectrę C z pewnej ręki na full wypasie (bez navi) z silnikiem 2,2DTI
Warto siętym zainteresować?
Niestety forum vectraclub coś nie śmiga dziś, przeczytałem cały ten wątek i generalnie jakoś tak nie nastraja mnie to optymistycznie do tego auta,
ale jak ktoś coś wie o tym konkretnym silniku w tej budzie to mówcie.
Przebiegu na tą chwilę nie znam, dowiem się jutro dopiero, ale generalnie czytałem że ten silnik bywa dość problemowy :/
Jako ze watek odswiezany. Ja jezdze od 2 lat 2.2 benzyna ~150KM. Zrobilem ponad 40.000 km i jak na razie jedyne co wymienilem to tylne amortyzatory (przebieg 150.000). Wedlug mnie 4 cylindry w tym samochodzie to troche za malo. V6 benzyna, w ta strone bardziej bym sie kierowal jakbym mial kupowac jeszcze raz.
sokrates
20-03-2011, 15:47
widziałem w życiu tyle zgnitych do cna Opli Vectra i Astra że kijem bym tego nie tykał. Jedynie co widzę to Omegi się w miarę trzymają. Nie wiem jak wsółczesne Ople, no ale to czas pokaże jak one będą wyglądać za 8 - 10 lat.
Jeżdżę Saabem, następny tez prawdopodobnie będzie saab. Niestety, model w który będę celował to już dzieło GM. Rocznikowo (i cenowo) z diesli wyboru nie mam- tylko oplowski 2.2
Z czystej ciekawości: co Ci się tak podoba w Saabolotach, że chcesz przy nich zostać?
Mam Vectrę z 2003 roku. Od nowości u mnie. I powiem tylko tyle - nigdy więcej.
Jakość wykończenia fatalna, kiepskie materiały i ogólne wrażenia z jazdy niezbyt miłe. Tak sie porobilo, że auto przetrwało 8 lat u mnie, ale nareszcie przyszedł czas na zmianę i Opla omijam szerokim łukiem.... Jedynym plusem jest to, że auto jest bezwypadkowe i nic nie było robione ani kombinowane przy nim....
Boryszuk
20-03-2011, 22:25
Z czystej ciekawości: co Ci się tak podoba w Saabolotach, że chcesz przy nich zostać?
To samo co w brunetkach. Podobają mi się i tyle ;)
Saab był moim marzeniem od czasu kiedy zobaczyłem prospekt reklamowy. W pamięci najbardziej zapadło mi zdjęcie z żółtym kroko cabrio ujeżdżanym przez dwie blondynki o skandynawskiej urodzie. I tak mi zostało. Niecałe 2 lata temu nadarzyła się okazja kupna samochodu ze znaczkiem gryfa i tak oto jeżdżę teraz Saabem. Następne nie wiem co będzie. Myślałem o 9-5 kombi ale rozważam też inne opcje.
OT - skoro sedan , to Wybieraj taką w kolorach srebrnym bądź beżowym. Zaklej tylne szyby ciemną folią i siej postrach na DK 12 i 17. ;)
OT - skoro sedan , to Wybieraj taką w kolorach srebrnym bądź beżowym. Zaklej tylne szyby ciemną folią i siej postrach na DK 12 i 17. ;)
Ha ha
Ja mam DTI 2.2 z odpadniętymi napisami z tyłu. Uwierzcie nawet jak jedziecie 40 na trasie szybkiego ruchu to nikt nie trąbi. Rzadko kto niebezpiecznie wyprzedza, często ludzie z tyłu jadący wahają się czy brać czy czekać. Niestety jak kogoś doganiasz to tez zwalnia do przepisowej 70h.
Ogólnie mam samochód od jesieni. Niestety spalanie na mieście dobija. Ale na trasie moja żona (ja trochę cisnę) ostatnio wykręciła średnią 5 l/100
Jeśli chodzi o trzeszczenie gum to fakt, trzeba polubić jak odpadające w nikonach. Jeśli chodzi o silnik to nie polecam.
ok czyli przekonaliście mnie że jednak nie warto się tym oplem interesować z wielu przyczyn, dzięki za info :)
a czyli jednak lepiej jak Vectra to szukac 1.9 albo benzyny
robin102
21-03-2011, 18:06
Miałem 3 opel 2 astry 1600 astra ll oraz I , corsę B teraz czwarty opel Corsa C kupiony dla matki.
Dziwne rzeczy piszecie o oplach, albo trafiam na jakieś dziwne egzemplarze. Coś tam zawsze drobnego się psuje, ale auta bezawaryjne, tanie i proste w obsłudze. Fakt bez polotu, bez zachwytu, ot zwyczajne samochody do jazdy. O korozji nawet nie słyszałem a co dopiero zobaczyć bo nadwozia mają cynkowane. Jedno co mogę potwierdzić, że gumy w elementach podwoziowych trzeszczały, ale psik psik silikonem i na sezon spokój jest. W każdym trzeszczały w zimie gumy. No i że to samochody o które trzeba dbać i nie zaniedbywać oczywistych czynności obsługowych. Odporne mają głowice na zasilanie gazem, oczywiście te starsze konstrukcje bo współczesne tzw TWINPORT nie mają już hydrauliki na zaworach i niestety głowica źle znosi zasilanie gazowe. Niestety silniki opla olej trochę żrą :(
...
Przebiegu na tą chwilę nie znam, dowiem się jutro dopiero, ale generalnie czytałem że ten silnik bywa dość problemowy :/
Silnik jak jak najbardziej bezproblemowy, nie odbiega średnią od innych "uznanych" marek, jeżeli coś może "zdechnąć" to osprzęt. Kultura pracy lepsza niż VW TDI.
"Sławetne" problemy to najczęściej pompa VP44 - taka sama konstrukcja (BOSCH) co w Audi 2,5 TDI i w starszych BMW, więc nie wiem po co te herezje. Poprostu nie lubi zapowietrzania i heblowania na sucho. Jest dosyć wrażliwa na chszczone paliwo (tam samo jak w Audi i BMW, ale oczywiście tylko w Oplach pada).
Uważać trzeba również na turbinę (zmienna geometria - PSJ jej nie służy - ale to żadnej nie służy).
Samochód jest duży i dosyć ciężki, więc te ok 120 kM może coniektórym być za mało.
widziałem w życiu tyle zgnitych do cna Opli Vectra i Astra że kijem bym tego nie tykał. Jedynie co widzę to Omegi się w miarę trzymają. Nie wiem jak wsółczesne Ople, no ale to czas pokaże jak one będą wyglądać za 8 - 10 lat.
Aha... a w Ameryce biją murzynów. Pozatym podobno UFO nas niedługo odwiedzi.
Nie wiesz, nie pisz.
Najlepiej kup szmelcwagena... będziesz zadowolony... ;)
Ja bym przemyślał. Czy cena zrekompensuje skrzypienie. Jeśli chodzi o ogół to duży rodzinny samochód warty przemyślenia. Silnik 2.2 125 koni jest łasy na ropę ale dość silny.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.