Zobacz pełną wersję : Skoro Skandynawią powiało na forum, to...
... zapytam gdzie warto się udać zakładając że bazę wypadową ma się w Lysekil ? Może ktoś się orientuje w tych okolicach. Cel - fotograficzno-zwiedzaniowo-odpoczynkowy
Nikonozaur
02-08-2010, 23:14
Lepiej trafić nie mogłeś, na północy i południu masz dwa duże miasta, a w okolicach wszystko czego dusza zapragnie: pola, lasy, jeziora z Wener i Wetter na czele, rzeki no i oczywiście skaliste wybrzeże morza. Całego fotograficznego życia nie starczy by to przerobić. ;)
Andrzej, a mozesz wspomoc jakimis konkretnymi lokalizacjami ? Bo jak zerkam na satelite goooglowego to ja bym w zasadzie wszedzie mog stanac na fotke :) Nie chcialbym przegapic czegos ponadprzecietnego :)
Nikonozaur
03-08-2010, 09:21
Konkretnego miejsca nie potrafię Ci polecić, byłem tam wielokrotnie, ale zawsze przejazdem w drodze do północnej Norwegii. Już samo Lysekil wygląda bardzo zachęcająco (http://www.strandflickorna.se/svensk/html/storbild.html), Google, Google Earth i wyobraźnia będą dobrym przewodnikiem. ;)
Rafał_Sz
03-08-2010, 10:28
Andrzej, a warto w tamte rejony pchać się własnym autem z Polski?
Nikonozaur
03-08-2010, 12:02
Andrzej, a warto w tamte rejony pchać się własnym autem z Polski?
Nie wiem co dla Ciebie znaczy "warto". Dla mnie warto, bo zachowuję niezależność. Nie muszę czekać na jakieś autobusy czy inne pociągi, co przy ograniczonym czasie urlopu jest bardzo ważne. W dodatku do 99% ciekawych miejsc nie dotrzesz taką komunikacją. Auto służy mi za dom i ciągnie przyczepę z łódką, bo lubię popływać i połowić. Stoi tam na dole:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/)
***
Rafał_Sz
03-08-2010, 12:05
Chodzi mi głównie o względy praktyczne. Ale widzę, że warto.
Robert_P
03-08-2010, 12:09
Skandynawią jestem zauroczony a północne rejony to już bajka, ośnieżone góry wychodzące z wody sam miód ...
Minusem jest tylko odległość :(
grudzinsky
03-08-2010, 12:29
no wlasnie ;) a jak jest z lowieniem w Skandynawii? mozna sobie ot tak wlezc w jezioro po pas i machac wedka? :D
Na pewno mozna w jeziorze machac aparatem :D
grudzinsky
03-08-2010, 12:36
wole muchowka ;)
Nikonozaur
03-08-2010, 12:52
no wlasnie ;) a jak jest z lowieniem w Skandynawii? mozna sobie ot tak wlezc w jezioro po pas i machac wedka? :D
Można, ale trzeba najpierw zapłacić. Wolne od opłat jest jedynie morze z fiordami, na rzekach i jeziorach obowiązuje opłata Tu jest coś nie coś. (http://www.visitnorway.com/pl/tematy/co-robic/aktywny-wypoczynek-sport/wedkowanie-w-Norwegii/)
grudzinsky
03-08-2010, 12:56
ale beznadzieja :razz: u mnie mozna lapac gdzie sie chce :mrgreen: na dniach ide kupic muchowke :D nad morze jezdzilem z kumplem lapac makrele. fajna zabawa jak sie wyciaga po 4-8szt za jednym razem :D
lapac makrele. fajna zabawa jak sie wyciaga po 4-8szt za jednym razem :D
Dla ryby jest to znacznie mniej zabawne...
grudzinsky
03-08-2010, 13:49
Dla ryby jest to znacznie mniej zabawne...
tak samo jak mniej zabawne jaet dla krowy gdy ja cwiartuja ;) a ja sie ciesze smakiem dobrze zrobionego steka :razz: a taka makrelka z grila lub wedzona...mmmiod w gebie :D zebym nie musial isc dzisiaj do pracy wieczorem zapewne stal bym po pas w jeziorze i polowal na pstraga...mniam :razz:
Nie wiem co dla Ciebie znaczy "warto". Dla mnie warto, bo zachowuję niezależność. Nie muszę czekać na jakieś autobusy czy inne pociągi, co przy ograniczonym czasie urlopu jest bardzo ważne. W dodatku do 99% ciekawych miejsc nie dotrzesz taką komunikacją. Auto służy mi za dom i ciągnie przyczepę z łódką, bo lubię popływać i połowić. Stoi tam na dole:
A jak w takim wypadku wyglądają noclegi? Gdzie, jak i koszt.
W ogóle to ile mniej więcej trzeba liczyć $ na dwutygodniową wyprawę własnym autem?
Nikonozaur
03-08-2010, 14:31
A jak w takim wypadku wyglądają noclegi? Gdzie, jak i koszt.
W ogóle to ile mniej więcej trzeba liczyć $ na dwutygodniową wyprawę własnym autem?
Auto służy mi za dom [...]
Przecież napisałem.
Rozumiem, że nocki na parkingach, za free?
grudzinsky
03-08-2010, 16:56
z tego co pamietam to w Skandynawii mozna nocowac gdzie sie chce byle by 100m od prywatnych zabudowan. jesli masz ochote kimac w kszaczorach to to uskuteczniasz ;) nie wiem jak z parkingami. w UK na parkingach tylko kamperami mozna nocowac...
Nikonozaur
03-08-2010, 17:17
z tego co pamietam to w Skandynawii mozna nocowac gdzie sie chce byle by 100m od prywatnych zabudowan. jesli masz ochote kimac w kszaczorach to to uskuteczniasz ;) nie wiem jak z parkingami. w UK na parkingach tylko kamperami mozna nocowac...
A tu jest normalny kraj, komarujesz gdzie chcesz byle w zgodzie z otoczeniem. ;)
No dobra, Wy tu o ribce pipce gadu gadu a ja kupiłem bilety i nadal nie wiem gdzie by się tu udać w celach fotograficzno-relaxacyjnych. W sumie południe Norwegii tez wchodzi w gre, jako że google podpowiadają że z mojej bazy wypadowej (Lysekil) jest tylko 250 km do Oslo :D
Jakies miejscówki w promieniu powiedzmy 4ech - 5ciu godzin jazdy ? Andrzej, coś o jakiś jeziorach wspominał..... Pomocy potrzebuje bo przy googlach to oczoplasu idzie dostać. Nie wiadomo co wybrać
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.