Zobacz pełną wersję : współwłasność auta osoby prywatnej i firmy - zniżki OC/AC
Chcę (a wręcz muszę ;) ) kupić samochód na swoją firmę (jednoosobowa działalność gospodarcza), ale z racji że nie mam żadnych zniżek AC/OC pojawia się problem wysokości składek (OC do przeżycia, ale AC mnie zabiło).
Słyszałem że dobrym rozwiązaniem jest wzięcie kogoś z pakietem zniżek jako współwłaściciela np na 1% (w tym przypadku byłaby to mama)
Jak powinienem to załatwić? Sprzedać "udział" w samochodzie (np. 1%), wystawić fakturę, czy może podarować ten 1% samochodu - spisać umowę i iść z nią do Urzędu Skarbowego?
Jak wygląda wprowadzenie takiego samochodu do środków trwałych? Załóżmy, że jestem właścicielem pojazdu w 99%, czy wartość początkową ustalam po prostu na te 99%? Co z VAT'em? Co z wliczaniem później w koszty działalności napraw, ubezpieczeń, czy eksploatacji takiego pojazdu?
Jakieś inne możliwości "zdobycia" zniżek na OC i AC? Może jakaś ubezpieczalnia nie wymaga, żeby współwłaściciel figurował w dowodzie rejestracyjnym?
Czy ktoś przeprowadzał z Was takie akrobacje?
Nie znam się na tym ale z ciekawości:
Jaka to fura i ile Ci wyliczyli ac, że aż tak Cię wbiło w ziemię?
To Twój pierwszy samochód?
tgollob_jamessuchar
28-07-2010, 21:07
Nie znam się na tym ale z ciekawości:
Jaka to fura i ile Ci wyliczyli ac, że aż tak Cię wbiło w ziemię?
To Twój pierwszy samochód?
nie musi to być wcale ekstra fura... wystarczy silnik chociażby 1,9TDi... wiem po sobie ;/
jeśli chcesz OC z AC to najmniej 3 tysiączki trzeba położyć na rok za auto między 5-10 letnie ;) kierowca świeży, od półtora roku prawko ;D
nie wiem jak to wygląda "na firmę"
jako osoba fizyczna, to wystarczy wpisać do papierów współwłaściciela samochodu - wtedy przy wykupywaniu ubezpieczenia jest nieco taniej :)
andrstac
28-07-2010, 21:27
Obawiam się że może to być niemożliwe właśnie przez te "akrobacje". A na pewno jest to potencjalny punkt zaczepienia dla kontrolerów skarbowych. Pomyśl: Czy opłaca Ci się to teraz tak bardzo, że pomijasz późniejsze ewentualne problemy?
Czy nie lepiej kupić na dwie osoby prywatne, a potem rozliczać w firmie z kilometrówki? Wiem, Vat...
Chcę (a wręcz muszę ;) ) kupić samochód na swoją firmę (jednoosobowa działalność gospodarcza), ale z racji że nie mam żadnych zniżek AC/OC pojawia się problem wysokości składek (OC do przeżycia, ale AC mnie zabiło).
Słyszałem że dobrym rozwiązaniem jest wzięcie kogoś z pakietem zniżek jako współwłaściciela np na 1% (w tym przypadku byłaby to mama)
Jak powinienem to załatwić? Sprzedać "udział" w samochodzie (np. 1%), wystawić fakturę, czy może podarować ten 1% samochodu - spisać umowę i iść z nią do Urzędu Skarbowego?
Jak wygląda wprowadzenie takiego samochodu do środków trwałych? Załóżmy, że jestem właścicielem pojazdu w 99%, czy wartość początkową ustalam po prostu na te 99%? Co z VAT'em? Co z wliczaniem później w koszty działalności napraw, ubezpieczeń, czy eksploatacji takiego pojazdu?
Jakieś inne możliwości "zdobycia" zniżek na OC i AC? Może jakaś ubezpieczalnia nie wymaga, żeby współwłaściciel figurował w dowodzie rejestracyjnym?
Czy ktoś przeprowadzał z Was takie akrobacje?
Nic nie kombinuj. Najprościej jest jeśli małżonek jest współwłaścicielem i wtedy spisuje się tylko umowę użyczenia.
W innym przypadku sprawy się komplikują i można przedobrzyć.
Ubezpieczenie samochodu wrzucasz sobie w koszty i będzie to dla ciebie koszt uzyskania przychodu. Czyli to zapłacisz do ubezpieczyciela zwróci Ci się w postaci niezapłaconego do US podatku dochodowego.
Naprawdę nie rozumiem po co bawić się w kombinacje.
Co za różnica, czy zapłacisz większe ubezpieczenie i mniejszy podatek, niż mniejsze ubezpieczenie i podatek dochodowy większy.
coś za dużo głosów ku temu żeby raczej odpuścić, a że sam nie lubię takiego kombinowania (a w zasadzie późniejszego smrodu jaki się za tym ciągnie) to chyba lepiej jak 'po bożemu' wszystko załatwię. Ale w pierwszej chwili jak mi to znajomy nakreślił to bardzo ładnie się prezentowało :)
Dzięki za szybkie odpowiedzi
andrstac
28-07-2010, 23:32
Tak jak Ci już pisałem: nie ma problemu gdy jest to między dwoma osobami fizycznymi. Natomiast jak wchodzi w to jeszcze rozliczenie na firmę to się już robią duże kombinacje i potencjalne źródło problemów.
Kupujesz samochód na spółkę z mamą. W umowie kupna sprzedaży powinno być określony udział procentowy. Tzn. Ty kupujesz 99%, a mama 1%. Sporządzasz umowę użyczenie przez mamę auta na użytek prowadzonej przez Ciebie działalności gospodarczej, a także piszesz oświadczenie , że samochód będzie wykorzystywany jedynie do działalności gospodarczej. I w ten sposób auto staje się Twoim środkiem trwałym.
Ustalasz wartość początkową do amortyzacji (kwota z umowy kupna, ale proporcjonalnie do Twoich udziałów w aucie) i amortyzujesz z podstawową stawką 20% rocznie, przez 5 lat. Jeśli jeśli wykażesz, że samochód był używany przez 6 m-cy przed zakupem go przez Ciebie, to możesz przyjąć 40%, przez 2,5 roku.
W przypadku użyczenia pojazdu przez najbliższą rodzinę, nie płaci się podatku.
W przypadku, gdy wykorzystujesz prywatny środek transportu do działalności (bez umowy użyczenia), to rozliczasz pojazd z kilometrówki, czyli prowadzisz ewidencję przebiegu. W przepisach są tabele i stawki do rozliczeń kilometrówki.
I teraz ubezpieczenie. Jeśli w dowodzie rejestracyjnym jest współwłaściciel, to zawsze przypadku szkody, naprawy Ty nic bez zgody współwłaściciela nie załatwisz. Jak będziesz szkodę naprawiał bezgotówkowo, to będziesz musiał ciągać do warsztatu ciągać mamę, że podpisywała oświadczenie, że zgadza się, żeby zakład ubezpieczeń przelał na warsztat pieniądze, lub poświadczać zgodę u notariusza lub np. w urzędzie gminy.
Przy rejestracji auta ważne jest, kto z współwłaścicieli jest pierwszy wpisany do dowodu rejestracyjnego. Bo niezbyt rozgarnięty urzędnik może wpisać Twoją mamę, posiadającą 1% udziału jako właściciela, a Ciebie jako współwłaściciela, i wtedy polisa ubezpieczeniowa będzie na mamę, a Ty nie będziesz mógł jej sobie wrzucić w koszta............................................ .......nie chce mi się tego wszystkiego opisywać, bo jak sam widzisz jest szereg rzeczy na które trzeba uważać.
Kup na siebie auto i amortyzuj, jak napisałem na początku.
Jeśli jesteś VAT-owcem, to nie zdziw się, gdy będziesz np. naprawiał szkodę bezgotówkowo, to zakład ubezpieczeń zapłaci warsztatowi kwotę netto. Ty z własnej kieszeni musisz zapłacić warsztatowi VAT, wziąć za naprawę fakturę i VAT sobie odliczyć.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.