Zobacz pełną wersję : Sony 35/1.8, 85/2.8, 24/2
Nowe szkielka Sony:
http://presscentre.sony.eu/content/detail.aspx?ReleaseID=6072&NewsAreaId=2
Przewidywane ceny:
24/2 - 1250E, 85/2.8 - 250E, 35/1.8DT - 200E
Wiem, że to temat o innych systemach, ale powstrzymać się nie mogę..
Canon od dawna już ma 85/1.8 USM, Sony wypuszcza 85/2.8 za jakiś 1000zł, może wreszcie żółci raczą się obudzić i wypuścić budżetowe AF-S 85 nadające się do portretu ??!!
Z optyką u Sony robi się coraz ciekawiej... 24/2, rewelacyjny 24-70, 135/1.8 ... Są jakieś przejściówki na Nikona ? :-)
wojtas0009
27-07-2010, 15:44
"easy choice"... :)
niech Nikon odświeży 50 1.8 i 85 1.8 :D
Pawel Pawlak
27-07-2010, 16:01
ale narzekacie... nie podoba się w nikonie, to odmaszerować do sony i koniec.
Mariusz888
27-07-2010, 16:53
Jakbyście wzięli do ręki ten easy choice to szybko zmienilibyście zdanie stwierdzając że stary 50/1.8 to jest szczyt pancerności - weźcie i porównajcie z nowym easy choice 50/1.8 Sony... jak Nikon miałby tak odświeżyć szkła to ja dziękuję wolę stare... ;) z nowych szkieł S to tylko to 24/2 zapowiada się nieźle :) a 24-70 w Sony też nie jest znowu taki rewelacyjny - też nie raz na forum K-M/S było o brudzących ręce gumach czy o łapaniu paprochów przez to szkło nawet po krótkim okresie użytkowania - ogólnie nigdzie nie jest w 100% różowo - a puszki Sony to w ogóle przemilczę ;)
patrząc na jakość wykonania 16-34/4 dochodzę do wniosku, że nikon poszedł na kompromis - coś w połowie między easy choice a solidnością Zeissa w cenie tego drugiego.
Mariusz888
27-07-2010, 17:29
Chyba lekko przesadzasz... te easy choice są wykonane wg mnie jeszcze gorzej jak kity Nikona... np plastikowy bagnet ;)
A kity Nikona są wykonane tak w 25% drogi między EC a CZ :)
Być może masz rację, ale przyznam ją dopiero, jak komuś ułamie się bagnet a ja przypadkowo o tym przeczytam :)
Jakbyście wzięli do ręki ten easy choice to szybko zmienilibyście zdanie stwierdzając że stary 50/1.8 to jest szczyt pancerności - weźcie i porównajcie z nowym easy choice 50/1.8 Sony... jak Nikon miałby tak odświeżyć szkła to ja dziękuję wolę stare... ;)
Wiesz, już nie o to chodzi, żeby budowa była sonopodobna... ale jakby tak poszli tropem 50/1.4, 35/1.8, za 130-150% ceny odpowiedników S było by fajnie.
Andrzej Olender
27-07-2010, 18:04
Szkoda właśnie kilku szkiełek a raczej ich braku w systemie Nikon. Budżetowe 85/1.8 AF-S, budżetowe szkło w okolicach 30mm kryjące FX ze światłem 1.8 (wiem że istnieje 35/1.8 AF-S lecz dla osób które lubią ostro przymknąć staje się bezużyteczne). Pewnie kiedyś Nikon je wprowadzi tylko pytanie kiedy :)
Pawel Pawlak
27-07-2010, 18:17
wiem ze to OT, ale może ktoś mi wytłumaczy wreszcie na czym polega ta kolosalna korzyść z AFS zamiast AF w szkłach o ogniskowych 35, 50 czy 85mm ?
wiem ze to OT, ale może ktoś mi wytłumaczy wreszcie na czym polega ta kolosalna korzyść z AFS zamiast AF w szkłach o ogniskowych 35, 50 czy 85mm ?
Kup D5000/3000 to zrozumiesz..
Andrzej Olender
27-07-2010, 18:24
wiem ze to OT, ale może ktoś mi wytłumaczy wreszcie na czym polega ta kolosalna korzyść z AFS zamiast AF w szkłach o ogniskowych 35, 50 czy 85mm ?
Po pierwsze, w większości przypadków są to nowe konstrukcje i lepsze optycznie. Po drugie AF-S reaguje na minimalne zmiany w odległości od obiektu. Śrubokręt nie potrafi przeostrzyć minimalnych zmian które są bardzo zgubne np. przy portretach ogniskową 85.
wiem ze to OT, ale może ktoś mi wytłumaczy wreszcie na czym polega ta kolosalna korzyść z AFS zamiast AF w szkłach o ogniskowych 35, 50 czy 85mm ?
1. Hala i sport (szermierka).
2. Portret i precyzyjne doostrzanie.
3. Nowe korpusy amatorskie.
wiem ze to OT, ale może ktoś mi wytłumaczy wreszcie na czym polega ta kolosalna korzyść z AFS zamiast AF w szkłach o ogniskowych 35, 50 czy 85mm ?
Kup D5000/3000 to zrozumiesz..
Ale Cie zalatwil;)
EDIT:
Andrzej, czy ty przypadkiem nie miales Nikona?
EDIT2:
Pofatygowalem sie na Twojego bloga i juz wiem;)
Andrzej Olender
29-07-2010, 10:51
Ale Cie zalatwil;)
EDIT:
Andrzej, czy ty przypadkiem nie miales Nikona?
Jeszcze jakiś miesiąc temu miałem owszem system Nikon :)
Nie przywiązuje jednak zbytniej uwagi do posiadanej marki, toż to tylko sprzęt, ważne by spełniał nasze wymagania :)
a puszki Sony to w ogóle przemilczę ;)
W 100% się zgadzam, mam w rodzinie najtańsze Sony i Nikona D3000.
Nikon to super profesjonalny sprzęt w porównaniu do Sony ;)
Poważnie jeśli chodzi o komfort obsługi to różnica jest kosmiczna.
Pawel Pawlak
29-07-2010, 11:15
Nie wydaje mi się ten AFS tak rewelacyjnie wpływał na pracyzję jak to przedstawiacie. Nie ma też reguły żeby wpływał na szybkość. Jeśłi byłoby tak jak piszecie, to nie byłoby takiego problemu z obiektywami sigmy które mają przecież własnyu silnik a celność AFa jest tak że trzeba selekcjonować biektywy, ani z nowymi konstrukcami nikona afs50, afs35 - też węcej się słyszy o porażkach AFa w tych obiektywach niz o radykalnej poprawie. MZ jest to podniecanie się cechą a nie korzyścią - abstracja trochę.
Co do korpusów amatorskich, to wszystko ma swoje zastosowanie; d3000 i d5000 to są korpusy dla POCZĄTKUJĄCYCH - dla nich są kity a nie superjasne stałki portretowe, gdzie GO jest papierowa.
Andrzej Olender
29-07-2010, 11:18
Nie wydaje mi się ten AFS tak rewelacyjnie wpływał na pracyzję jak to przedstawiacie. Nie ma też reguły żeby wpływał na szybkość. Jeśłi byłoby tak jak piszecie, to nie byłoby takiego problemu z obiektywami sigmy które mają przecież własnyu silnik a celność AFa jest tak że trzeba selekcjonować biektywy, ani z nowymi konstrukcami nikona afs50, afs35 - też węcej się słyszy o porażkach AFa w tych obiektywach niz o radykalnej poprawie. MZ jest to podniecanie się cechą a nie korzyścią - abstracja trochę.
Co do korpusów amatorskich, to wszystko ma swoje zastosowanie; d3000 i d5000 to są korpusy dla POCZĄTKUJĄCYCH - dla nich są kity a nie superjasne stałki portretowe, gdzie GO jest papierowa.
Mylisz napęd autofocusa z jego mózgiem czyli elektroniką. Zapewniam Cię że błędne działania AF w niektórych szkłach sigmy nie mają bezpośredniego związku z ich silnikami. Powtórzę się, AF-S jest znacznie bardziej precyzyjny i nie ma co się nad tym rozpisywać :)
Pawel Pawlak
29-07-2010, 12:06
Rozdzielenie AFSa na silnik i elektronikę sterującą to już jest totalne teoretyzowanie. AFS to zespół mechaniczno elektroniczy odpowiedzialny za ustawianie ostrość po stronie obiektywu. Teoretycznie powinien być bardziej precyzyjne, w praktyce ywa róznie. I nie ma co się nad tym rozpisywać ;)
Andrzej Olender
29-07-2010, 12:15
Rozdzielenie AFSa na silnik i elektronikę sterującą to już jest totalne teoretyzowanie. AFS to zespół mechaniczno elektroniczy odpowiedzialny za ustawianie ostrość po stronie obiektywu. Teoretycznie powinien być bardziej precyzyjne, w praktyce ywa róznie. I nie ma co się nad tym rozpisywać ;)
Jasne że jest to całość ale Sigma jest tutaj słabym przykładem. Szkła sigmy nawet śrubokrętowe mogą mieć problemy z AF. Nie jest więc to żadna reguła. Wracając jeszcze raz do silnika, bo akurat to jest ważne dla precyzji. Silniki w obietywach, AF-S, USM, HSM itp. potrafią zrobić minimalny obrót. Silniki w korpusach ze stanu jałowego nie potrafią wykonać ruchu o bardzo małej wartości. Właśnie o to zachowanie silnika się cała dyskusja rozbija :)
Pawel Pawlak
29-07-2010, 13:07
Jasne że jest to całość ale Sigma jest tutaj słabym przykładem. Szkła sigmy nawet śrubokrętowe mogą mieć problemy z AF. Nie jest więc to żadna reguła. Wracając jeszcze raz do silnika, bo akurat to jest ważne dla precyzji. Silniki w obietywach, AF-S, USM, HSM itp. potrafią zrobić minimalny obrót. Silniki w korpusach ze stanu jałowego nie potrafią wykonać ruchu o bardzo małej wartości. Właśnie o to zachowanie silnika się cała dyskusja rozbija :)
przecież o precyzji dostrajaia ostrości, będzie w taki wypadu decydowała przekładnia która jest zalezna od konkretnego szkła. Teoretycznie jeśli silnik w korpusie ma większy kąt obrotu przy każdm impulsie (bo z pewnością jest to silnik krokowy) - czyli jest mniej precyzyjny, to AF w obiekttywach musi to korygować, co wpływa na spowolnienie AFa (i odczuwamy to wyraźnie w obiektywach długich) ale precyzję możemy uzyskać podobną. Tymczasem w obiektywach o których piszemy różnic w szybkości raczej nie ma.
Andrzej Olender
29-07-2010, 13:11
przecież o precyzji dostrajaia ostrości, będzie w taki wypadu decydowała przekładnia która jest zalezna od konkretnego szkła. Teoretycznie jeśli silnik w korpusie ma większy kąt obrotu przy każdm impulsie (bo z pewnością jest to silnik krokowy) - czyli jest mniej precyzyjny, to AF w obiekttywach musi to korygować, co wpływa na spowolnienie AFa (i odczuwamy to wyraźnie w obiektywach długich) ale precyzję możemy uzyskać podobną. Tymczasem w obiektywach o których piszemy różnic w szybkości raczej nie ma.
Ale co da przekładnia na którą nie zostanie przekazany żadnych ruch silnika? no właśnie nic.
Co do szybkości się zgodzę, znam wiele szkieł śrubokrętowych które mają diabelnie szybki AF, zwłaszcza na korpusach trzycyfrowych czy jednocyfrowych. Łeb urywa jak AF szybko pracuje w np. analogowym F5 :)
Bałbym się o uszkodzenie szkieł :)
Teoretycznie jeśli silnik w korpusie ma większy kąt obrotu przy każdm impulsie (bo z pewnością jest to silnik krokowy) - czyli jest mniej precyzyjny
błąd w rozumowaniu....!
sterowanie silnikiem krokowym, przy użyciu pojedynczych impulsów to najprymitywniejsza i żadko stosowana metoda napędzania takiego silnika
dzięki tzw "mikrokrokom" mozna silnik ustawić w praktycznie dowolnym położeniu, jedyną wadą jest to że zużywa on wtedy prąd także w trakcie postoju...
tyle na temat silnika krokowego....:)
a żeby nie było zupełnie od tematu
to ja osobiście preferuję AF-S w wykonaniu nikona i tylko nikona
Pawel Pawlak
29-07-2010, 13:18
błąd w rozumowaniu....!
sterowanie silnikiem krokowym, przy użyciu pojedynczych impulsów to najprymitywniejsza i żadko stosowana metoda napędzania takiego silnika
dzięki tzw "mikrokrokom" mozna silnik ustawić w praktycznie dowolnym położeniu, jedyną wadą jest to że zużywa on wtedy prąd także w trakcie postoju...
tyle na temat silnika krokowego....:)
a żeby nie było zupełnie od tematu
to ja osobiście preferuję AF-S w wykonaniu nikona i tylko nikona
Ale ja już najbardzoej łopatologicznie starałem się wytłumaczyć że precyzja samego silnika nie ma tu najmniejszego znaczenia :)
Nie ma co gadać... ludziska czekajcie sobie na AFSy jak chcecie, ja nadal będę zwolennikiem efektywnych i tańszych rozwiązań, nawet jeśli będą sterowane silnikiem korpusu.
hostman22
29-07-2010, 15:26
Najfajniej wygląda 24/2 z ceną w okolicach 5tyś :)
Tylko znów, Sony raczej nowych klientów nie zyska, gdy Canon EF 24 f/1.4 L USM to wydatek 6099 pln.
odpowiednik Nikona AF-S 24 f/1.4G ED tradycyjnie drożej 7400 pln - absurdalnie proste ;)
Jeżeli Sony 24/2 pomyślnie przejdzie testy, chyba cześć osób będzie liczyć na Nikona AF-S 24/2.... ;)
35/1.8 już mamy ;) a zamiast 85/2.8 wolałbym jednak odświeżenie 85/1.8 pod względem mechanicznym jak i optycznym. Użytkownicy systemy S chyba także, czekali na 1.8 a nie 2.8 ;)
Andrzej - jest faktycznie znacząca różnica między 85/1.8 C i N ?
Andrzej Olender
29-07-2010, 15:50
Andrzej - jest faktycznie znacząca różnica między 85/1.8 C i N ?
Jak dla mnie Canon 85/1.8 jest lepszy od Nikkor 85/1.8. Po pierwsze, lepiej pracuje pod światło, silnik USM. Mam ostrą sztukę od 1.8 (posiadałem 3 sztuki N 85/1.8, ostry żaden nie był od 1.8 ale nie było tragedii, bardziej narzekałem na problem z celnością z AF, na bliskie odległości przeważnie ok ale na dalsze miałem przeważnie spory front focus, nie dało się tego wyregulować bo z kolei po regulacji na dalsze ustawiało celnie a z bliska mydło).
Co do korpusów amatorskich, to wszystko ma swoje zastosowanie; d3000 i d5000 to są korpusy dla POCZĄTKUJĄCYCH - dla nich są kity a nie superjasne stałki portretowe, gdzie GO jest papierowa.
Może pozwól ludziom samym decydować, co chcą kupić i czym fotografować.
Twój tekst jest typowym przykładem szufladkowania ludzi pod kątem posiadanego modelu aparatu. Stwierdzenie "dla takich są kity i nic więcej" jest wobec wielu ludzi krzywdzące...
Nie wspomnę już, że taki D50 również był korpusem typowo amatorskim, ale z racji wbudowanego silnika nikt tm nie krzyczy, nawet, jeśli ktoś chce fotografowac 50tką z Nikkorem 85/1.4
Nie ma co narzekac, Nikon ostatnio solidnie wzial sie za szklarnie. Ale fakt, ciagle brakuje odswiezonych stalek. I AFS nie jest tu zadnym priorytetem, ale nie ma co sie oszukiwac - szkiel AF juz nie uswiadczymy, a te z AFSem na pewno beda poprawione optycznie. Osobiscie najchetniej zobaczylbym odswiezone 35/2 oraz odpowiednik Canonowskiego 28/1.8 w cenie ~2000.
Pawel Pawlak
29-07-2010, 21:34
Może pozwól ludziom samym decydować, co chcą kupić i czym fotografować.
Twój tekst jest typowym przykładem szufladkowania ludzi pod kątem posiadanego modelu aparatu. Stwierdzenie "dla takich są kity i nic więcej" jest wobec wielu ludzi krzywdzące...
Ale nich sobie ludzie dcydują jak chcą. Mogą ostrzyć manulanie...
Generalnie strasznie dużo wokół nas jest mechanimów szufladkujących ludzi wg róznego klucza i jeśli dla Ciebie probleme jest że ja (a znacznie wcześniej nikon) poszufladkowałem własciceli DSLRów to musisz być w swojej nieświadomosci niezwykle szczeliwym człwowiekie :)
Mariusz888
29-07-2010, 21:36
Nikon ostatnio solidnie wzial sie za szklarnie
Daleki jestem od podpisania się pod tym - nawet powiedziałbym że jest odwrotnie - bo Nikon owszem odświeża ale ostatnio AF-Sy nie wiadomo po co montując tam tylko lepszy VR albo blokadę wysuwu... nie wspomnę o szkłach takich jak 300/2.8VRII, 18-200VRII, 200-400/4VRII, 70-200VRII - ja wiem że fajnie że ulepszyli ale czy to są szkła które były priorytetowe dla całego systemu- na pewno nie bo były i tak dobre - lepszy VR tego nie zmieni (fakt że poprawiono 70-200).
Ale nie ma żadnej normalnej stałki dla FX nie licząc 24/1.4 za 7,5k i 200/2 za 17k ;) a gdzie stare dobre i małe stałeczki o ogniskowych 20/24/35/85 - choćby ze światłem 2.0 albo aż że tak powiem 1.8? ;) o odświeżonej 105/135 i 180 nie wspominam już z zasady ;) jest też szerokie 14/2.8 i jak ktoś nie chce dużego 14-24 to też nie ma co przypiąć ;) itd itd - zresztą wszyscy wiemy jak jest ;)
Cos duzo tych "nie liczac...". Wiadomo, nie od razu Rzym zbudowano i mi tez kilku pozycji brakuje, ale przypominam, ze jakis czas temu nowe obiektywy u Nikona to byly niemal wylacznie kolejne kity. Teraz w koncu zaczely pojawiac brakujace elementy takie jak 24/1.4, 16-35/4 (a za nim cala linia zoomow f4 miejmy nadzieje), 35/1.8, 50/1.4... Wiec sa szanse ze w koncu doczekamy sie 180 z VR, nowej 35, jasniejszej 28, 85/1.4 wyjdzie pewnie lada moment. Tylko na nalesnika stracilem nadzieje.
Inna sprawa jest, ze tak naprawde to dopiero ruch Sony moze zmusic starych wyjadaczy do zrobienia czegos ze starzejaca sie szklarnia - Canon tez niespecjalnie odswieza te obiektywy o ktorych mowa. Mysle, ze w niedlugim czasie FX pojawi sie na polce amatorskiej i ze zrobi to wlasnie Sony. Wtedy dopiero cos ruszy sie w kwestii budzetowych stalek.
Pawel Pawlak
29-07-2010, 22:19
no właśnie plotki głoszczą że FF w sony może się skończyć na a850 i a900. Powód: niska rentowność; lepiej inwestować środki w coś na czym się zarabia
Pawel, ale to rujnuje moja teorie :P
Pawel Pawlak
29-07-2010, 22:26
przepraszam ;) ja też mam nadzieję że to tylko plotki, bo jeśli nie to już uczję jak nikon i canon odsapnie nie czując oddechu sony za plecami a my za ten oddech zapłacimy extra, dostając nieodświerzone obiektwy :/
No wlasnie tez tego sie obawiam, a ostatnio idzie calkiem niezle... Moze tylko cen spodziewalem sie nieco nizszych. A jesli nie Sony, to ja innego gracza raczej nie widze. Pentax raczej nie da rady.
No cóż panowie. A ja mam nadzieję, że Sony przywali jesienią nowościami w taki sposób, że Nikon i Canon przyklękną :)
Pawel Pawlak
29-07-2010, 22:45
oby... :)
Nie chcialibysmy byc zle zrozumiani - my tez mamy taka nadzieje. Cholerna nadzieje ;)
Użytkownicy systemy S chyba także, czekali na 1.8 a nie 2.8 ;)
i to jest coś co absolutnie łączy systemy N i S
coś co burzy wszelkie sztuczne podziały....
łamie bariery....
łagodzi niesnaski.......
w obydwu systemach nie ma najmniejszego znaczenia na co czekają użytkownicy...... :mrgreen:
spiritwood
29-07-2010, 23:20
Panowie,
pewnie się trochę narażę co niektórym, ale...
Miałem przyjemność fotografować Panią Katarzynę Nosowską wraz z USB podczas koncertu w Łazienkach - Teatr Na Wodzie. Polazłem tam wyposażony w Nikkora 20 2.8, Zeissa 35 2.0 oraz Nikkora 85 1.4. Pod koniec sztuki przyszedł mój kolega Pawcio, uzbrojony w Nikkory 24-70 oraz AF-S 80-200 i tak z czystej ciekawości pozamienialiśmy się szkłami. Poza oczywistą wygodą korzystania z zoomów uwierzcie mi: nie ma przepaści, ba, nawet nie ma znaczącej różnicy pomiędzy takim Zeissem a N 24-70. Jakaś tam aptekarska jest, ale nic, co by Pawciowi spędzło sen z oczu (a mnie przy okazji dowartościowywało, że tak górnolotnie powiem). Skoro więc Nikon poszedł*w stronę reporterską i wysokie ISO, po kiego grzyba mu jasne stałki. Po to, żeby mieć? Niech każdy uderzy się w piersi i uczciwie odpowie...
Andrzej Olender
29-07-2010, 23:32
Skoro więc Nikon poszedł*w stronę reporterską i wysokie ISO, po kiego grzyba mu jasne stałki. Po to, żeby mieć? Niech każdy uderzy się w piersi i uczciwie odpowie...
Jakby Nikonowi nie zależało to by nie wypuścił 24/1.4 AF-S :)
Z drugiej strony nie od dziś wiadomo że Nikon skupił się na zoomach, Mariusz888 słusznie zauważył że odświeżane są nawet zoomy które w dalszym ciągu były nowoczesne. Do tego windowane bardzo dobre wysokie ISO w puszkach.
Niektórzy jednak lubią niskie przysłony nie dla wysokich czasów migawki a dla specyficznego obrazka. Wszystkim ciężko jest dogodzić :)
Odpowiadam:
Mam 24-70 i 70-200 VRII. Teoretycznie lepiej nie mozna. Ale czesto potrzebuje jasniejszych szkiel, bo mi ISO 3200 nie starcza, poza tym to sa cholernie duze obiektywy, naprawde wygodniej sie czasem foci malutka stalka a nie armatą. Mam tez 35/2, ale nie zachwyca mnie on ostrością. Szklem dla mnie bylby 28/2 AFS w normalnej cenie, ale analogiczny Canon drogi nie jest. Chetnie zobaczylbym tez nowa 85 f/1.8 lub 2, ktora jest ostra od pelnej dziury i chociaz wzglednie dobrze pracuje pod swiatlo, w przeciwienstwie do aktualnej wersji. Rownie chetnie zaopatrzylbym sie w jakiegos nalesnika - 40 lub 45 z f<2.5 - cos a'la Voigtlander tylko z AF: czesto nosze aparat w cywilnej torbie, i nawet z 35 jest on ciut za duzy, a wole wydac kase na nowy obiektyw, niz pakowac sie w nowy system (np. micro 4/3).
spiritwood
29-07-2010, 23:39
Ja tak naprawdę chciałem powiedzieć coś innego: jeżeli uczciwie popatrzymy na nasze obrazki, wartość przysłony pomiędzy 1.4 a 3.5 ma niewielnie znaczenie. Mam świetne przykłady na to, że portret zrobiony zoomem 28-85 f 3.5-4.5 robi dużo większe wrażenie niż ten zrobiony Nikkorem 85 1.4. Nie po raz pierwszy z resztą piszę o tym, że starsze szkła Nikkora dają de facto przyjemniejszy obrazek w odbiorze, niż super-hiper wycyzelowane nowości. Powiem więcej: stary Leitz 28 2.8 z 1982 roku kładzie na łopatki (oczywista zamierzona hiperbola) nowego 35 2.0 ASPH.
Tylko tyle i aż tyle...
EDIT
@ Jakubas
To z tą 35-ką źle trafiłeś. Moja jest ostra (mówię o Nikkorze, nie o Zeissie) od pełnej dziury. Na pełnej traci jedynie kontrast - od 2.8 jest zwykle OK. Nikkorowskiej 35 2.0 pomaga bardzo hood, czyli osłonka przeciwsłoneczna. Baaardzo polecam - podnosi klasę obiektywu o działkę ;)
Odnośnie Voigtów, chyba skuszę się na 20 2.8. Według wszelkich oznak są lepsze, niż AIS 20 2,8 a nie są zbyt drogie. To samo dotyczy ichnejszej 90- siątki, aczkolwiek ta jest ciut droższa... Jakiż diabeł mnie podkusił, abym odpuścił 125 APO Lanthar na Allegro?!?!?!?
.
Andrzej Olender
29-07-2010, 23:46
Ja tak naprawdę chciałem powiedzieć coś innego: jeżeli uczciwie popatrzymy na nasze obrazki, wartość przysłony pomiędzy 1.4 a 3.5 ma niewielnie znaczenie. Mam świetne przykłady na to, że portret zrobiony zoomem 28-85 f 3.5-4.5 robi dużo większe wrażenie niż ten zrobiony Nikkorem 85 1.4. Nie po raz pierwszy z resztą piszę o tym, że starsze szkła Nikkora dają de facto przyjemniejszy obrazek w odbiorze, niż super-hiper wycyzelowane nowości. Powiem więcej: stary Leitz 28 2.8 z 1982 roku kładzie na łopatki (oczywista zamierzona hiperbola) nowego 35 2.0 ASPH.
Tylko tyle i aż tyle...
Wiele obrazków również robię na dosyć mocno przymkniętych szkłach, lubię jednak czasem użyć niskich przysłon i osobiście widzę wtedy znaczącą różnicę. Po drugie co słusznie zauważył kolega Jakubas, gabaryty i masa stałek jest bezapelacyjnie mniejsza od zoomów co dla wielu osób ma spore znaczenie. Nie wyobrażam sobie paradowania z 70-200/2.8 mimo tego że wiem że to szkło jest zacne.
EDIT:
Posiadałem dwie sztuki 35/2 i podobnie jak spiritwood miałem żyletki od 2.0.
spiritwood
29-07-2010, 23:52
Wiele obrazków również robię na dosyć mocno przymkniętych szkłach, lubię jednak czasem użyć niskich przysłon i osobiście widzę wtedy znaczącą różnicę. Po drugie co słusznie zauważył kolega Jakubas, gabaryty i masa stałek jest bezapelacyjnie mniejsza od zoomów co dla wielu osób ma spore znaczenie. Nie wyobrażam sobie paradowania z 70-200/2.8 mimo tego że wiem że to szkło jest zacne.
Ależ jak być może zauważyłeś, również należę do wyznawców stałek. Chciałem jedynie powiedzieć, że te super hiper stałki dają obraz de facto nie wiele lepszy (a na pewno nie na tyle lepszy, by wyszydzać stałki) niż zoomy. A w typowo reporterskiej robocie - w jaką według mojej oceny chce mierzyć Nikon - zoomy wygrywają.
Ale nie zmieniaj frontu teraz... Ja pisze o tym, ze roznica pomiedzy 3.5 a 1.4 jest roznica pomiedzy zdjeciem poruszonym a nieporuszonym. Inna kwestia, rowniez niebagatelna jest GO. A to ze to nie sprzet robi zdjecia tylko fotograf, wiadomo nie od dzisiaj.
Prywatnie bardzo lubie obrazek 85/1.8 mimo wszystkich jego wad. Rowniez aip 45 jest dla mnie magicznym szklem. Ale sentymenty to jedno, a solidne narzedzia to drugie. Do pracy potrzebuje skuteczny AF, duzy otwor wzgledny i potrzebuje porzadnej pracy pod swiatlo. Wspolczesne stalki Nikona z zakresu 20,24,28,35,50,85 raczej mi tego nie daja. Raczej, bo nie sprawdzalem 50G.
Reportaz to nie tylko prasówka / bulwarówka. Slubni, koncertowi, streetowcy na pewno nie pogardza takimi stalkami, przy czym faktycznie nie wszystkich stac na 24/1.4...
Andrzej Olender
29-07-2010, 23:57
Ależ jak być może zauważyłeś, również należę do wyznawców stałek. Chciałem jedynie powiedzieć, że te super hiper stałki dają obraz de facto nie wiele lepszy (a na pewno nie na tyle lepszy, by wyszydzać stałki) niż zoomy. A w typowo reporterskiej robocie - w jaką według mojej oceny chce mierzyć Nikon - zoomy wygrywają.
Tak, wiem że lubisz stałki :)
Jak pisałem wcześniej, Nikon postawił na zoomy i raczej wszyscy są tego świadomi.
Z kolei wiele osób w konkurencyjnych systemach zazdrości zoomów Nikonowi :)
spiritwood
30-07-2010, 00:05
Ale nie zmieniaj frontu teraz...
Ja nie zmieniam frontu. Całe życie twierdziłem, że szkła typu 28-85 35-4.5 dają świetny obrazek - dużo przyjemniejszy w odbiorze, niż takie 24-70. Jest to bardzo subiektywna teoria, ale z jakichś powodów (pomimo, że mnie stać) nie kupiłem sobie 24-70.
Przy niektórych szkłach pika licznik Geigera. Ja lubię te z Geigerem ;)
Ot co, cała filozofia.
Reportaz to nie tylko prasówka / bulwarówka. Slubni, koncertowi, streetowcy na pewno nie pogardza takimi stalkami, przy czym faktycznie nie wszystkich stac na 24/1.4...
Ja właśnie pisałem o koncertowych... Od bulwarówki uchowaj mnie Boże...
EDIT
Poza tym mam nieodparte wrażenie, że od streetu jest Leica/Bessa/Voigt/Zeiss a nie Nikon. I piszę to bynajmniej bez złośliwości żadnej. POnieważ mam ze dwa, albo i trzy dalmierze - streetowi z D-Nikona mówię stanowcze NIE! :-)
.
Doskonale Cie rozumiem. I wlasnie dlatego glodny jestem jakichs nowych stalek, bo za 24-70 tez nie przepadam... Niestety, 2.8 w moim przypadku to gorna granica, wiec stare, ale jare zoomy odpadają.
spiritwood
30-07-2010, 00:16
Tośmy se daleko odbiegli od Sony ;)
EDIT
Nawet samek już przysnął ;)
.
...Nawet samek już przysnął ;)
No co, no co... lata lecą, organizm nie ten... :razz:
A co do prowadzonej dyskusji, to z uśmiechem ją przeczytałem, bo dosyć podobną na żywca ostatnio przeprowadziłem. Stąd wtrącenie o nadziei, że Sony będzie mieszać. Nie ma to jak zdrowa konkurencja.
Jeszcze jedna kwestia. Nie ma w Nikonie zooma, który zastąpiłby stałki.
Wezmę za przykład posiadane przeze mnie trio 1.8: 35, 50, 85. Mogę mieć te szkła nowe, za 3000zł komplet. Świetnie sprawdzą się na ślubie (próbowałem - tylko dla szerokości trzeba było coś innego założyć),w portrecie (głębia z 85/1.8 nawet domkniętego jest piękna). Nie ma zooma który mi te 3 szkła zastąpi, bo:
- 17-55: szeroki, co się przyda, ale do portretu za krótko. Poza tym, 2.8 to nie 1.8 - bo w razie czego, jeśli szkło jest na full dziurze słabe,to mogę przymknąć
- 24-70: zakres prawie w sam raz dla mnie, ale światłość jak wyżej. poza tym za jego cenę mogę wyposażyć całą torbę foto. Ponadto ciężki jest, więc fotografowanie trzymając aparat jedną ręką jest mocno utrudnione.
- 70-200: zupełnie inny zakres, bo tylko z 85tką się pokrywa. Do portretu niesamowity - zdjęć z niego nawet obrabiać nie trzeba. Jaka jest druga-obecna wersja-nawet nie chcę wiedzieć :) ale armatą jest długą i ciężką, a i 8000 na chodniku nie leży.
- 16-35: to to już jest ciemnota totalna, nawet w Sigmie kupionej za 900zł w tym zakresie mam lepsze światło. No, fakt - milimetr szerszy jest. Ale do portretu w ścisłym tego słowa znaczeniu nie wykorzystam.
Za pewne są ludzie, którzy zrobią z tych zoomów odpowiedni użytek. Ale ja np do nich nie należę... Aha - Powyższa dywagacja pisana jest z punktu widzenia DXowca, więc bardzo proszę mieć to na uwadze ;)
Pawel Pawlak
30-07-2010, 21:24
generalnie wydaje mi sie że DX jest już tak długa (i wydaje się ze jeszcze długo będzie) na rynku, że dziwne jest że nie pojawiły się DXowe zoomy jasniejsze niż 2.8
Tez sie dziwilem dopoki nie zobaczylem cen Zuiko 14-35 i 35-100 f/2. A Olek ma jeszcze mniejsza klatke!
Niestety, ale chyba pozostaje czekac. Takie prognozy sporadycznie sie sprawdzaja. My tu gadu gadu a w miedzy czasie okaze sie, ze Nikon wypusci kolejna stalke pokroju 85/3.5 DX ;)
Wracając do tematu wątku... Dobrze, że Sony poszerza szklarnię. Ale, biorąc na przykład takiego 85/2.8. Bałbym się go w ręce wziąć, żeby w palcach mi się nie rozleciał. żeby szkło o takich parametrach ważyło 175g, to przesada. Dla porównania, nasza 35tka DX, która też ma opinię budżetowej plastikowej wydmuszki, waży 210g. Nie wspomnę tu o Nikkorowskiej 85/1.8, która przy zbliżonych do Sonego parametrach, jest ponad dwukrotnie masywniejsza (380g)
Oj tam, moze jest z wlokna szklanego ;)
Pawel Pawlak
30-07-2010, 22:39
Oj tam, moze jest z wlokna szklanego ;)
gorzej jeśli soczewki także ;)
Mariusz888
30-07-2010, 23:32
Właśnie dlatego od razu napisałem żeby się tak nie podniecać tylko iść i obejrzeć na żywo ;) ten easy choice to jest chyba "łatwym wyborem" tylko dla kogoś kto przesiada się z kompakta za 200zł - każdy kto miał coś innego w rękach od razu będzie miał faktyczny easy choice żeby wybrać coś jednak solidniej zbudowanego ;)
Z ferowaniem wyroków poczekałbym na sample. :)
Andrzej Olender
31-07-2010, 13:00
Z ferowaniem wyroków poczekałbym na sample. :)
Sample nowych sztuk mogą i wyjść dobrze, problem w tym że jak jakość wykonania będzie marna to obiektywy się rozklekoczą w stosunkowo krótkim czasie użytkowania.
Fajnie jak Sony wypusci te szkla w takiej jakisci jak 135/1.8 i 85/1.4 ktore sa fantastyczne. Szkoda tylko ze puszki nie dorownuja tym szklom niestety...z drugiej strony ostatnio slychac plotki o nadchodzacej premierze nie tylko Samyanga 35/1.4 jeszcze w sierpniu ale tez wznowienia Zeissa 35/1.4...;)
Mariusz888
01-08-2010, 13:42
Jak Z wznowi 35/1.4 to się mogę skusić - obecny 35/2 jest super ale za ciemny jak za te pieniądze ;) Jednak z Z +S mimo że to zupełnie inna klasa mogły by dać Nikonowi do myślenia żeby sami też coś podziałali - tylo N pewnie powie tak "aaaaa tam... Samyang i Zeiss już zrobili 35/1.4 pod nasz system to co się będziemy silić na takie szkło jak już ludziska mają - a jak zrobimy to będzie za 8k zł ;)" ;)
Ale, biorąc na przykład takiego 85/2.8. Bałbym się go w ręce wziąć, żeby w palcach mi się nie rozleciał. żeby szkło o takich parametrach ważyło 175g, to przesada.
Co ma waga do wytrzymałości? Otóż MOIM ZDANIEM nic w przypadku szkieł, które mam (miałem) okazję używać. Lekki jak piórko taniutki Tamron 55-200, którego swego czasu "pół" forum kupiło w FJ za 120pln. Kupiłem i ja dla "hecy", używałem swego czasu na żużlu i nie tylko. Szkiełko działa bez zarzutu. To samo 50/1.8 - niby tani badziew, nie często się słyszy, żeby się rozsypał.
Za to trzeba obchodzić się z jajkiem z ciężkim klamotem pod tytułem Nikkor 24-70 za 6k pln, bo nawet zdaniem serwisu nikona w USA choćby lekkie puknięcie w "czułe miejsce" (??) może spowodować uszkodzenie tego obiektywu.
Owszem, to nie reguły, ale daleki byłbym od oceny awaryjności szkła na podstawie jego wagi czy nawet odczuć po wzięciu do ręki.
BTW firmy Sony. Miałem okazję bawić się kilkoma korpusami Sony i moim zdaniem wykonane są one świetnie. W sumie to chyba zaraz za Panasoniciem, którego aparaty jak dla mnie są wzorem wykonania.
BTW2 Zastanawia mnie prześmiewczy ton niektórych osób w stosunku do aparatów tej marki. Sony ma bardzo fajną ofertę już w tej chwili, wiele fajnych rozwiązań, dobre ceny.
Pawel Pawlak
01-08-2010, 17:08
ja miałem styczośćz a jedną z pierwszych alf i nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Natomiast, po jakimś czasie miałem okazję oglądać A900 i ten aparat to inny świat - lepsze wrażenia niż z oględzi canona 5d2.
Obecnie oferta jest naprawdę ciekawa, do tego od czasu A550 w moim odczuciu zdecydowanie poprawili obrazowanie (pomijając A900 i a850 w RAWach na niskich iso200 - mimo że gorzej niż d3x, podobają mi się ;) )
Sample nowych sztuk mogą i wyjść dobrze, problem w tym że jak jakość wykonania będzie marna to obiektywy się rozklekoczą w stosunkowo krótkim czasie użytkowania.
Dobrze zrozumiałem że rozklekotanie ma pogorszyć ich własności optyczne? ;-)
Jak dotychczas jedynym szkłem od Sony w którym miałem "przyjemność" doświadczyć czegoś bliskiego rozklekotaniu był cajs 24-70 w którym po pół roku odklejała się guma. Co do budżetowych 50/1.8 i 30/2.8 to nie sprawiają specjalnie wrażenia wyrobu wydmuszko podobnego, ot po prostu budżetowe szkła.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.