Zobacz pełną wersję : 50/1.8D - przypadłość?
Posiadam to szkiełko od początku mojej przygody z fotografią i nie powiem, jestem z niego bardzo zadowolony.
Jednak ostatnio mam z nim taki problem...
Jak robię zdjęcie z odległości około 1m-2m, wszystko jest cacy, AF trafia 9/10
Z kolei jak odchodzę nieco od obiektu na okolo 5-6m, to skutecznosc AF-u gwałtownie spada, około 5/10, fifty-fifty.
Zgodnie z zasadami panujacymi w fotografii, GO wzrasta wraz z oddaleniem sie od obiektu, wiec teoretycznie powinno mi byc łatwiej trafiac z AF w to co trafic bym chciał :D
Dlaczego tak nie jest?
Może się coś rozkalibrowało?
no, ale jakby sie cos rozkalibrowało, to by było 5/10 chyba w całym obszarze ogniskowania, niezależnie od odległości, a nie tylko dla odległości 5-6m ;)
kumpel (który, wiedzę foto posiada nie małą, a bynajmniej tak mi sie wydaje) powiedział, że to normalne i przytoczył mi cos takiego:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=375&p=3
przy czym, albo ja nie umiem czytać ze zrozumieniem, albo nie kumam idei GO, bo jakoś dalej nie rozumiem ;)
Napisałeś "....ostatnio mam z nim taki problem..." więc wywnioskowałem że wcześniej tak nie było. Poza tym co ma głębia ostrości do trafiania AF albo trafia w punkt i tam jest ostro, reszta może być rozmyta mniej lub więcej zależnie od GO. Albo trafia i jest BF lub FF wtedy też jest ostro tyle że nie tam gdzie trzeba lub w ogóle nie trafia i wtedy głębia nie ma nic do tego bo wszystko jest nie ostre. Jeśli AF trafia w 5/10 zdjęć to albo GO jest tak mała że od momentu zafixowania ostrości do otwarcia migawki ręka Ci drga i ostrość ucieka albo coś się rozjechał w układzie AF.
Ja mam dokladnie to samo z 35mm 1.8
Jezeli obiekt znajduje sie w odleglosci 1 do 2m to jest wrecz idealnie.
Wedlug kalkulatora ostrosci przy odleglosci 5m i przeslony 1.8 calkowita glebia ostrosci to 1,48metra!
Zupelnie nie rozumiem czemu moja 35 ma problemy z trafieniem... Body i obiektyw po kalibracji i dalej to samo...
Tez zastanawiam się co z tym robic...
dobra dobra, ostatnio czy nie, wniosek jest taki, ze jak sobie ustawiam AF na obiekt znajdujący sie około 5-6 metrów przede mną, a przysłona to założmy 2.8, to ostro nie jest, a jak podejde ma 2-3 metry, to jest żyleta, myslisz ze to kwestia "rozjechania się" czegos w systemie AF?
Tak mi się wydaje, dlatego że tak jak napisałem wcześniej jeśli ostrzysz w punkt to ten punk powinien być ostry. Wrzuć jakąś przykładową fotkę.
jeśli wieczorem będę miał chwilkę to pokaże zdjęcia
gorbizone
30-07-2010, 09:45
Widzę, że nie jestem w tym odosobniony :) Mam dokładnie ten sam problem i co raz bardziej myślę o wysłaniu obiektywu do serwisu (gwaracja).
gorbizone
30-07-2010, 15:57
Niestety nie miałem za bardzo warunków oraz chętnych osób na przeprowadzenie testów, ale zrobiłem kilka zdjęć.
Poniższe zostały wykonane w odległości kolejno ok. 1, 3, 5 metrów od obiektu. Owszem nie ze statywu, ale czas myślę wystarczający.
1. ok. 1 metr (http://gorbizone.interq.pl/50ka/1m.jpg)
2. ok. 3 metry (http://gorbizone.interq.pl/50ka/3m.jpg)
3. ok. 5 metrów (http://gorbizone.interq.pl/50ka/5m.jpg) - w takiej odległości jest bardzo omylny. Raczej rzadko zdarza mu się dobrze wyostrzyć, podobnie jak mówił pavel_9.
W przypadku zdjęć osoby, gdzie jest więcej detali niż na powyższych przykładach widać, że ostrząc na oczy i np. przekadrowaniu lub też nie, ostrości brak, jest podobne rozmycie jak na przykładzie nr 3.
Poniżej pokażę też zachowanie tego obiektywu po ustawieniu ostrości w pkt. centralny i przekdrowaniu, ale to już chyba może być taki jego urok.
1. Góra (http://gorbizone.interq.pl/50ka/bok1.jpg)
2. Lewa (http://gorbizone.interq.pl/50ka/bok2.jpg)
3. Prawa (http://gorbizone.interq.pl/50ka/bok3.jpg)
Nie wiem nawet czy poprawnie wykonałem ten test, więc proszę o wskazówki jakby co.
Z góry dzięki za pomoc w podjęciu decyzji czy warto udać się z taką "przypadłością" do serwisu, bo ukrywam, że jest to bardzo uciążliwe. Staram się w miarę możliwości robić serie i zawsze coś da się wybrać, tylko zgodnie z prawem Murphy'ego zawsze to nieostre jest najlepsze :)
Pozdrawiam
Coś się ewidentnie rozjechało w obiektywie.
gorbizone
31-07-2010, 19:28
Dzięki wielkie Jatin. Właśnie się zorientowałem, że obiektyw miał 12 m-cy gwarancji :) Jakoś mi się wydawało, że to 2 lata. Szkoda, bo pewnie kalibracja w serwisie, to połowa ceny nowego.
Z tego co się orientuję to kosztuje 100 z hakiem tylko nie wiem jaki jest ten hak :p ale chyba bliżej 200
Fraglesso
04-08-2010, 11:59
No własnie mam to samo z moim tamronem 17-50... ehhh, jutro ślę na serwis gwarancyjny, ale podobno z taką przypadłością jest ciężko wywalczyć naprawę :9
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.