klabton
21-07-2010, 16:08
Witam.
Ponieważ rzadko zdarzają się takie historie, chciałem się podzielić swoją. Nie dotyczy ona problemu technicznego, a raczej specyfikacji systemu ostrzenia i problemu z tego płynącego.
Odebrałem ostatnio ww obiektyw z Postępu. Chcąc wykluczyć FF i BF, wyszedłem na zewnątrz serwisu.
Kilka strzałów - trafia w punkt. I teraz najciekawsze. Złapałem ostrość na studzienkę oddaloną*ode mnie jakieś 3 metry po czym przekierowałem obiektyw na wlot wentylacji. Jakieś 4x5 metrów, w szare, poziome pasy, oddalony o kilkanaście metrów. Generalnie, wypełnił cały kadr.
Wciskam spust aparatu, jest sygnał złapania ostrości, ale ostrość w obiektywie ani drgnęła względem studzienki!!
Sprawdziłem kilka razy i nic. Ręce już mi opadły. Wróciłem do serwisu, tłumacze panu. Pan sprawdza w środku - wszystko gra. Wychodzimy na zewnątrz, pokazuję co robiłem. Pan sprawdza - faktycznie nie działa.
Ale kierując obiektyw w każde inne miejsce, AF łapie w ułamku sekundy.
Okazuje się, że dopasowałem idealnie warunki swoich pomiarów do interferencji czujnika AF z poziomymi pasami.
Jedyna taka sytuacja w moim życiu i to akurat przed serwisem Nikona. :)
Był ze mną kumpel z identyczną konfiguracją sprzętową i miał to samo...
Reasumując. Pomijając super gładkie, jedno kolorowe powierzchnie, trzeba wystrzegać się poziomych pasów w punkcie ostrości :))
Ponieważ rzadko zdarzają się takie historie, chciałem się podzielić swoją. Nie dotyczy ona problemu technicznego, a raczej specyfikacji systemu ostrzenia i problemu z tego płynącego.
Odebrałem ostatnio ww obiektyw z Postępu. Chcąc wykluczyć FF i BF, wyszedłem na zewnątrz serwisu.
Kilka strzałów - trafia w punkt. I teraz najciekawsze. Złapałem ostrość na studzienkę oddaloną*ode mnie jakieś 3 metry po czym przekierowałem obiektyw na wlot wentylacji. Jakieś 4x5 metrów, w szare, poziome pasy, oddalony o kilkanaście metrów. Generalnie, wypełnił cały kadr.
Wciskam spust aparatu, jest sygnał złapania ostrości, ale ostrość w obiektywie ani drgnęła względem studzienki!!
Sprawdziłem kilka razy i nic. Ręce już mi opadły. Wróciłem do serwisu, tłumacze panu. Pan sprawdza w środku - wszystko gra. Wychodzimy na zewnątrz, pokazuję co robiłem. Pan sprawdza - faktycznie nie działa.
Ale kierując obiektyw w każde inne miejsce, AF łapie w ułamku sekundy.
Okazuje się, że dopasowałem idealnie warunki swoich pomiarów do interferencji czujnika AF z poziomymi pasami.
Jedyna taka sytuacja w moim życiu i to akurat przed serwisem Nikona. :)
Był ze mną kumpel z identyczną konfiguracją sprzętową i miał to samo...
Reasumując. Pomijając super gładkie, jedno kolorowe powierzchnie, trzeba wystrzegać się poziomych pasów w punkcie ostrości :))