Zobacz pełną wersję : Tour De France 2010
MadOnion
21-07-2010, 13:36
Ogląda ktoś tegoroczny TDF?
Taki bajer - ciekawe czy to pod 3D, czy jakaś inna historia
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/07/486090_1024x768-1.jpg
źródło (http://www.foto.no/linkeddata/diskusjon/images/486090_1024x768.jpg)
Ogląda, ale jakoś tego wynalazku nie przyuważyłem. ;)
Co do samego wyścigu, oby jutro Schleck skopał tyłek Contadorowi podczas podjazdu pod Col du Tourmalet. :)
W zasadzie jutro już wszystko będzie jasne za wyjątkiem klasyfikacji punktowej :)
tak pod 3d, do Playboya tez tak robili :)
Rainer też jestem za Schleckiem ;D
ranbir kapoor
21-07-2010, 21:57
oby jutro Schleck skopał tyłek Contadorowi podczas podjazdu pod Col du Tourmalet.
zdecydowanie podpisuje sie pod tym
zwlaszcza po tym jak contador gadal glupoty ze akurat wtedy atakowal i nie widzial co sie dzieje
tak wiec jutro najpierw na pashleya na 2h a potem przed TV z pivkiem w reku
a może gdzie dwóch sie bije... tam Menchow korzysta ??? :-P
Co do samego wyścigu, oby jutro Schleck skopał tyłek Contadorowi podczas podjazdu pod Col du Tourmalet. :)
TAAK! popieram.
Kibicuję Schleckowi
mam nadzieje,ze Schleck w Paryzu zakladajac zolta koszulka zrobi slynny gest pistoletu i wymierzy w Contadora:)
contador gadal glupoty ze akurat wtedy atakowal i nie widzial co sie dzieje
Bezczelne kłamstwo, ale co innego miał powiedzieć? "Zaatakowałem, bo nadarzyła się okazja..."? Schleck był kilkadziesiąt metrów przed nim, Contador musiał na niego patrzeć (i bezsilnie widzieć jak mu odjeżdża) i na 100% zauważył problemy rywala, a kto wie czy i Vinokurow jadący Schleckowi na kole, nie szepnął tam słówka do mikrofonu...
Jak dla mnie, Albercik po 1-sze udowodnił, że boi się Schlecka w górach, po 2-gie pokazał że jest zwykłym cwaniaczkiem. A mógł pokazać, że wie co to fair-play i zdobyć szacunek na długie lata, tak jak zrobił to Ullrich w 2003 lub 2004 (chyba nawet na Tourmalet), gdy odpuścił szansę zdobycia żółtej koszulki i poczekał na Armstronga, gdy ten się przewrócił. Ludzie pamiętają to do dziś.
mam nadzieje,ze Schleck w Paryzu zakladajac zolta koszulka zrobi slynny gest pistoletu i wymierzy w Contadora:)
A ja mam nadzieję, że daruje sobie śmieszne, tanie gesty i pokaże klasę (tak jak zrobił to przedwczoraj - apelując do kibiców, by zaprzestali wygwizdywania Contadora). Choć szczerze powiedziawszy, osobiście nie za bardzo wierzę w jego wygraną... musiałby dziś zdobyć przynajmniej z półtorej minuty przewagi... ale kto wie...
wolnyslimak
22-07-2010, 12:50
zdecydowanie podpisuje sie pod tym
zwlaszcza po tym jak contador gadal glupoty ze akurat wtedy atakowal i nie widzial co sie dzieje
tak wiec jutro najpierw na pashleya na 2h a potem przed TV z pivkiem w reku
Chłopaki kolarstwo jest dla facetów a nie dziewczyn...mówię o zawodostwie. Moim zdaniem wszystkie te dywagacje czy czekać czy nie czekać to głupota jakaś. Jak CANCELLARA Fabian dał prikaz do zatrzymania na bodajże 3 etapie aby Schleck sie nie zagubił to smiać mi się chciało. To jest sport gdzie takie przypadki są częścia rywalizacji. To już zakrawa na ŚMIESZNOŚĆ. Ma być walka prawie na pięści a nie ochy, achy i fair pod publiczkę! Kolarstwo jest dla twardzieli i są wywrotki, kraksy, defekty, tzw. indianie czyli kibice, którzy sa nieraz za blisko...może stać się milion różnych rzeczy. Trudno aby za każdym razem czekać. Zresztą jak ocenić kiedy i na kogo warto poczekać a kiedy nie? JA CHCĘ TWARDEJ WALKI a nie zniewieścienia w tym ciężkim sporcie. A dzisiaj i tak nikt nie ma szans z CONTADOREM, który skopie wszystkim tyłki na Col du Tourmalet. Pozdrawiam.
I co a teraz jak na Sancheza nie zaczekali to tez wszyscy oszuści!! A jednak Contador czeka...ech to już jest zabawa a nie zawodowy sport.
dla mnie Contador jest zalosny,najpierw klamie,ze nic nie wiedzial o awarii Schlecka,a teraz juz po 5 sek mial wiadomosc ,ze jego przyjaciel mial upadek i wstrzymuje peleton,by zaczekal na Sancheza(pewnie przy okazji tez chcial sie troche wybielic i pokazac ,ze wie co to fair play:)jedno jest pewne,nie stac go na zwyciestwo twarza w twarz,wykorzystal tylko awarie
Chłopaki kolarstwo jest dla facetów a nie dziewczyn...mówię o zawodostwie. Moim zdaniem wszystkie te dywagacje czy czekać czy nie czekać to głupota jakaś.
Odnoszę wrażenie że nie oglądałeś tego incydentu. Tu nie chodzi o to że Contador nie zaczekał, tylko o to że on zaczął uciekać w momencie gdy Schleckowi spadł łańcuch. Dlaczego nie uciekał wcześniej? Dlaczego nie usiadł Schleckowi na kole gdy ten zaatakował (bo warto dodać że łańcuch Schleckowi spadł właśnie gdy sam zaczął uciekać, za nim ruszył tylko Winokurov, a Albercik dopiero po tym jak zobaczył że Schelck ma defekt)?
I co a teraz jak na Sancheza nie zaczekali to tez wszyscy oszuści!! A jednak Contador czeka...ech to już jest zabawa a nie zawodowy sport.
Kto nie zaczekał? Masz na myśli ucieczkę jadącą z przodu, niemal od samego początku etapu? Oj mało wiesz o kolarstwie i zasadach w nim panujących...
MadOnion
22-07-2010, 14:43
8sekund to nie przewaga jeżeli Andy chce wygrać to dzis musi postawić wszystko na jedną kartę.
Myśle że Contador w pewnym momencie zobaczył że Schleck jest znakomicie dysponowany na tegoroczny wyścig.
Niech wygra lepszy wkońcu obaj są świetni.
wolnyslimak
22-07-2010, 15:00
Kto nie zaczekał? Masz na myśli ucieczkę jadącą z przodu, niemal od samego początku etapu? Oj mało wiesz o kolarstwie i zasadach w nim panujących...
Miałem na myśli nie ucieczkę z Carlosem Sastre tylko peleton...nikt nie czekał przez 10sec. później dostał Contador na słuchawkę info o Sanchezie i wtedy nakazał zwolnić. Kolarstwem interesuje się od jakiś 20 lat, sam jeżdżę choc już nie zawodowo, także Twoje wywody są nie na miejscu. Chodzi mi tylko o to, że NIE MOŻNA PRZECIEŻ CZEKAĆ Z KAŻDYM DEFEKTEM na każdego z czołówki! Zresztą kto o tym ma decydować? Sytuację oczywiście, że widziałem i dobrze wiem co tam się stało. Jestem przeciwny stanowczo takim zasadom panującym w peletonie. Może niech każdy z nich wsiadzie na rower na rolkach i pedałują te 2500km pod zadanym obciążeniem. Wtedy nie będzie wszystkich tych przypadkowych zdarzeń, z których notabene składa się kolarstwo. Nikt nie bedzie na nikogo czekał, nikt się nie przewróci a kibice będą sobie siedzieć na stadionie i na telebinach oglądać swoich faworytów prężących się na trenażerach... Jeszcze raz powtórzę, że wszystkie upadki, defekty to część kolarstwa i robienie z twardych kolarzy mamisynków trąci tandetą. Jak Alonso w swoim Ferrari spali silnik, lub odpadnie mu koło bo właśnie podczas ataku przeszarżował to tez wszyscy mają zwolnić aby ten dostał sie do padoku i zdąrzył wyjechac "nowym" samochodem? Śmieszy mnie ta gra fair pod publiczkę.
MadOnion
22-07-2010, 17:15
6km do mety
Andy sam na sam z Alberto ;p
wolnyslimak
22-07-2010, 17:34
...ale nudy. Schleck powinien zaatakować a takie mocne tępo nic mu nie dało. Czyli juz wszystko jasne do samego Paryża.
nic nie jest jasne,wystarczy ,ze bedzie padalo w sobote i wszystko moze sie wydarzyc:)
wolnyslimak
22-07-2010, 18:30
nic nie jest jasne,wystarczy ,ze bedzie padalo w sobote i wszystko moze sie wydarzyc:)
Jasne, że może wszystko się wydarzyć. Ale jak mniewam wspaniałomyślny Andy Schleck zwolni jeśli Contador zbierze kolejne szlify. Oczywiście również Contador w duchu fair play zwolni przed Schleckiem bo będzie mu niezręcznie wyprzedzić towarzysza podróży pod górkę Tourmalet:) Kolarstwo jest przecież sportem górnolotnych idei.
Jeżeli nic nadzwyczajnego się nie stanie, to mamy już zwycięzce.
Schleck nie ma szans z Contadorem na czasówce... szkoda.
Pozostała jeszcze walka pomiędzy sprinterami, jedynie ta klasyfikacja nie jest rozstrzygnięta.
nikt nie czekał przez 10sec. później dostał Contador na słuchawkę info o Sanchezie i wtedy nakazał zwolnić. .
Nakazał? Dla mnie to był tylko gest. Sztuczny niczym broda św. Mikołaja. Zwłaszcza że absolutnie nikt nie próbował uciekać z peletonu, za Contadorem jechał inny zawodnik Astany, a z przodu była kamera i świat patrzył...
Kolarstwem interesuje się od jakiś 20 lat, sam jeżdżę choc już nie zawodowo, .
Gratuluję :) równe 3 lata dłużej niż ja.
jeżdżę choc już nie zawodowo,.
Tym większe gratulacje :) bo ja zawodowstwa nawet nie liznąłem (poza kilkoma treningami z Darkiem Baranowskim).
Twoje wywody są nie na miejscu. Chodzi mi tylko o to, że NIE MOŻNA PRZECIEŻ CZEKAĆ Z KAŻDYM DEFEKTEM na każdego z czołówki! .
Żadne tam wywody, po prostu odróżniam CZEKANIE od UCIEKANIA. Skoro otarłeś się o kolarstwo powinieneś wiedzieć o czym mówię. Nie wymagam/wymagałem od Contadora by czekał, ale swoim cwaniactwem i UCIECZKĄ podczas defektu najgroźniejszego rywala, wymazał odrobinę sympatii, którą do niego maiłem.
wolnyslimak
23-07-2010, 01:02
Tym większe gratulacje :) bo ja zawodowstwa nawet nie liznąłem (poza kilkoma treningami z Darkiem Baranowskim).
Żadne tam wywody, po prostu odróżniam CZEKANIE od UCIEKANIA. Skoro otarłeś się o kolarstwo powinieneś wiedzieć o czym mówię. Nie wymagam/wymagałem od Contadora by czekał, ale swoim cwaniactwem i UCIECZKĄ podczas defektu najgroźniejszego rywala, wymazał odrobinę sympatii, którą do niego maiłem.
Dla sprecyzowania "zawodostwa" to moje było w innym kolarstwie, tym do dołu w pancerzu, choc i tak bardzo krótko. Ale 1-wsze kroki stawiałem w daaaawno nieistniejącym Radomiaku przy którym się wychowałem. Wywodzę sie z szosy bo kiedyś w zasadzie tylko takie kolarstwo istniało obok kolarstwa torowego. Nie jestem fanem Contadora, w zasadzie jako człowiek to Schleck bardziej mi podchodzi ale znam realia peletonu i niestety dzisiejszy etap coraz bardziej mnie w tym utwierdza. Taktyka zabija ten piękny sport. Jak zwykle liczą się pieniądze, media i opinia publiczna...gdzie ci wspaniali i szaleni koksiarze jak Pantani czu Urlich...choć moim zdaniem nie powinno sie w tym porównaniu zapominac o Armstrongu. Miguela Induraina pamietam ale jak przez mgłę. Jakoś tamto kolarstwo nie było takie wyrachowane, była walka, krew, pot i łzy. Zobacz jak słuchawki w uszach kolarzy zabiły nonszalancje i ułańska fantazję. Ja nie mówię, że trzeba iść po trupach ale takie zachowania jak wstrzymywanie peletonu bo ktoś zaliczył glebę lub spadł mu łańcuch uważam za zbyt wyrachowane. Choć kiedy zrobił to Ulrich czekając na Armstronga to podobało mi się. To wszystko przez kamery o których wspomniałeś i przez sponsorów, którzy to pokazują sie poprzez media. To zaczyna byc sport dla "panienek". Nie chce tego. Gratuluje Contadorowi 3-ego zwycięstwa bo nie wierzę aby było inaczej, szczególnie po tym co zobaczyłem dzisiaj. Schleck jak mu ekipe wzmocnią to może coś w przyszłym roku zawalczy. Bo dzisiaj dał ciała na całej lini. Nie postawił wszystkiego na jedna kartę, a powinien. Pozdrawiam.
No i niewiele brakowało by Schleck wyszedł na 1 miejsce :) nie zgodzę sie z wolnyslimak, że Andy dał ciała nie atakując Contadora...przecież cisnał w bardzo mocnym tempie jeden i drugi i bardzo ciężko jest zerwać kogos takiego jak Contador! To nie jest sport dla panienek poprostu Oni ( Andy i Alberto ) są w takiej podobnej formie że nie byli w stanie sie urwać nawzajem. A stawianie w jednej linii Pantaniego i Urlicha jako szalonych kolarzy świadczy tylko o średniej wiedzy na temat tych dwóch zawodników...Pantani był szalony pięknie podjeżdżał jego ataki były niezrównane, soczyste poprawki a Urlich? raczej typ kolarza mocnego równego tempa który strzelał w większości tych szalonych ataków Pantaniego czy Armstronga. Urlich nie miał by dziś szans ani ze Schleckiem ani tym bardziej z Contadorem ich sposób jazdy i ataku - szczególnie Contador - jest zupełnie inny bardziej dynamiczny, polegający na zrywach.
PS
Fakt Tour był w miare interesujący ale nie umywał się do tegorocznego Giro
wolnyslimak
25-07-2010, 05:23
Nie mogę się wypowiedzieć na temat dzisiejszej czasówki bo jej niestety nawet nie widziałem. Urywając temat znajomości bądź nie tego sportu. Kiedyś nie tak dawno temu kolarstwo nie było tak wyrachowane jak teraz. Taktyka zabija piękno. Jakos wierzyć mi się nie chce, że Contador mimo, iż wygrał więcej niż choćby śp. M. Pantani będzie zapamiętany tak samo jak "Słoniątko". Ludzie kochają szaleńców. Pozdrawiam.
Choć Pantani wygrał tylko raz - Tour - ale jest kolarskim Bogiem - ja osobiście go uwielbiam, natomiast Contador jest dla mnie taką troszeczkę maszyną zaprogramowaną na kontrolowanie wyścigu i wygrywanie go, dobrze że go Schleck trochę naciska będzie ciekawiej w następnym roku. Contadora cenię za to że wygrał wszystkie wielkie toury jako 5 kolarz w historii i że jest bardzo symatycznym chłopakiem. Osobiście nie bardzo podoba mi się kolarstwo skoncenrowane tylko na jeden cel jak w przypadku Armstronga, pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.