arnau
21-07-2010, 09:25
Witam Panie i Panów forumowiczów :)
Powracam po paru ładnych latach do fotografii i na nasze nikonowe forum (choć kiedyś chyba miało inny adres a i ja miałem innego nicka, którego już sobie nie przypomnę).
Powracam, ale żeby powrócić to muszę mieć czym robić zdjęcia :) Tu pojawia się moje pytanie do Was, bo trochę zardzewiałem w temacie i chciałbym się Was poradzić czy po lekturze ok. miliona stron obecnego forum doszedłem do prawidłowych konkluzji odnośnie nabycia używanego body.
Tak więc konkret:
Czym kiedyś fotografowałem (kolejność chrono):
Zenit ET, Nikon F70, Nikon F90x, Nikon D70 + Canon a630 (jako backup, na narty i "imieniny cioci")
Co mi zostało z tamtego fotografowania:
obiektywy:
N24mm 2.8D; N28 2.8D; 50mm 1.8 (bez D); N75-300 4.5-5.6 (ten fajny, ciężki, metalowy, ze statywowym mocowaniem); Jupiter 85 f2
worek filtrów
namiot bezcieniowy z lampami
Canon a630 (jako backup, na narty i "imieniny cioci")
Pro czy amator?
Obecnie 100% amator i właśnie z takim podejściem wracam do hobby. Kiedyś zdarzało mi się sprzedać jakieś zdjęcia albo brać udział w wystawach, teraz nie mam takich planów. Czysta radość fotografowania w weekendy z żoną u boku, taki mam plan :)
Tematyka fotografii:
- krajobraz
- zdjęcia do komputerowego tilt-shift'a
- zdjęcia zegarków (namiot bezcieniowy)
- nocne zdjęcia miasta
- IR
- czasem portret
Czego potrzebuje w aparacie:
- porządną ostrość (choć to raczej sprawa obiektywów)
- dobry wizjer (lepszy/większy/jaśniejszy niż w d70, bo wzrok już nie tak sokoli :) )
- dobrej jakości zdjęć nocnych w mieście (niskie ISO, czas - do 30s.)
- bracketing
- obsługę moich szkieł - af i pomiar światła (czyli wiertarka jest niezbędna), planuje pozbyć się 28 i 75-300 (może też jupitera) i kupić zamiast nich jakiś spacer zoom, np. T17-50
- sensownie (przewidywalnie) działającego pomiaru matrycowego
- ISO 100 (w ostateczności mógłbym z tego zrezygnować, ale niechętnie, bo bardzo mi brakowało setki w d70)
- sensownej jakości w jpg, bo może moja żona zechce czasem się pobawić tym aparatem, a ona NEFów i Rawów nie lubi
- możliwość robienia zdjęć w podczerwieni (tutaj CMOS niestety odpada)
Czego absolutnie NIE potrzebuje:
- iso powyżej 400 (przez większość życia używałem velvii 100, więc 400 to i tak 4x więcej)
- czyszczenia matrycy (sam sobie wyczyszczę :) ).
- wstępnego podnoszenia lustra
- zdjęć seryjnych
- stabilizacji (chyba, że chodzi o finansową :) )
budżet: 1500 zł (+/-250)
Nie chce Wam sugerować odpowiedzi ale myślę nad d80. W pierwszej chwili pomyślałem, żeby kupić coś nowego ale z dużym zdziwieniem stwierdziłem, że nowe lustra w moim budżecie nie mają nawet bracketingu (absolutnie niezbędny dla mnie) i nie obsłużą posiadanych szkieł. Później moja żona zaczęła mnie namawiać, że jak już mam wracać do fotografii to żebym może kupił coś nowszego i tak trafiłem na d90 i tu same ochy i achy, aż doczytałem, że IR wychodzą fatalnie z niego, chyba, że się mechanicznie usunie filtr z przed matrycy, a tego bym nie chciał robić. Także d90 niestety też odpadł (chociaż w sumie dobrze, bo znacznie przekroczyłby mój budżet, a tego bym robić nie chciał). Tak więc obecnie wspomniany wyżej budżet jest raczej nie do przekroczenia.
Pomóżcie, co kupić? :)
Pozdrowienia i przepraszam za tak długi pierwszy post po powrocie :)
Powracam po paru ładnych latach do fotografii i na nasze nikonowe forum (choć kiedyś chyba miało inny adres a i ja miałem innego nicka, którego już sobie nie przypomnę).
Powracam, ale żeby powrócić to muszę mieć czym robić zdjęcia :) Tu pojawia się moje pytanie do Was, bo trochę zardzewiałem w temacie i chciałbym się Was poradzić czy po lekturze ok. miliona stron obecnego forum doszedłem do prawidłowych konkluzji odnośnie nabycia używanego body.
Tak więc konkret:
Czym kiedyś fotografowałem (kolejność chrono):
Zenit ET, Nikon F70, Nikon F90x, Nikon D70 + Canon a630 (jako backup, na narty i "imieniny cioci")
Co mi zostało z tamtego fotografowania:
obiektywy:
N24mm 2.8D; N28 2.8D; 50mm 1.8 (bez D); N75-300 4.5-5.6 (ten fajny, ciężki, metalowy, ze statywowym mocowaniem); Jupiter 85 f2
worek filtrów
namiot bezcieniowy z lampami
Canon a630 (jako backup, na narty i "imieniny cioci")
Pro czy amator?
Obecnie 100% amator i właśnie z takim podejściem wracam do hobby. Kiedyś zdarzało mi się sprzedać jakieś zdjęcia albo brać udział w wystawach, teraz nie mam takich planów. Czysta radość fotografowania w weekendy z żoną u boku, taki mam plan :)
Tematyka fotografii:
- krajobraz
- zdjęcia do komputerowego tilt-shift'a
- zdjęcia zegarków (namiot bezcieniowy)
- nocne zdjęcia miasta
- IR
- czasem portret
Czego potrzebuje w aparacie:
- porządną ostrość (choć to raczej sprawa obiektywów)
- dobry wizjer (lepszy/większy/jaśniejszy niż w d70, bo wzrok już nie tak sokoli :) )
- dobrej jakości zdjęć nocnych w mieście (niskie ISO, czas - do 30s.)
- bracketing
- obsługę moich szkieł - af i pomiar światła (czyli wiertarka jest niezbędna), planuje pozbyć się 28 i 75-300 (może też jupitera) i kupić zamiast nich jakiś spacer zoom, np. T17-50
- sensownie (przewidywalnie) działającego pomiaru matrycowego
- ISO 100 (w ostateczności mógłbym z tego zrezygnować, ale niechętnie, bo bardzo mi brakowało setki w d70)
- sensownej jakości w jpg, bo może moja żona zechce czasem się pobawić tym aparatem, a ona NEFów i Rawów nie lubi
- możliwość robienia zdjęć w podczerwieni (tutaj CMOS niestety odpada)
Czego absolutnie NIE potrzebuje:
- iso powyżej 400 (przez większość życia używałem velvii 100, więc 400 to i tak 4x więcej)
- czyszczenia matrycy (sam sobie wyczyszczę :) ).
- wstępnego podnoszenia lustra
- zdjęć seryjnych
- stabilizacji (chyba, że chodzi o finansową :) )
budżet: 1500 zł (+/-250)
Nie chce Wam sugerować odpowiedzi ale myślę nad d80. W pierwszej chwili pomyślałem, żeby kupić coś nowego ale z dużym zdziwieniem stwierdziłem, że nowe lustra w moim budżecie nie mają nawet bracketingu (absolutnie niezbędny dla mnie) i nie obsłużą posiadanych szkieł. Później moja żona zaczęła mnie namawiać, że jak już mam wracać do fotografii to żebym może kupił coś nowszego i tak trafiłem na d90 i tu same ochy i achy, aż doczytałem, że IR wychodzą fatalnie z niego, chyba, że się mechanicznie usunie filtr z przed matrycy, a tego bym nie chciał robić. Także d90 niestety też odpadł (chociaż w sumie dobrze, bo znacznie przekroczyłby mój budżet, a tego bym robić nie chciał). Tak więc obecnie wspomniany wyżej budżet jest raczej nie do przekroczenia.
Pomóżcie, co kupić? :)
Pozdrowienia i przepraszam za tak długi pierwszy post po powrocie :)