Zobacz pełną wersję : Badanie
Witajcie.
Proszę o informacje, czy po numerze seryjnym aparatu mozna zaczerpnąć informacji w serwisie nikona odnosnie jego przeslosci - naprawy, awarie, przebieg?
gdzie ewentualnie moge podjechac zeby mi go zbadali? aparat ponoc ma malo przebiegu okolo 3000 a wygląda na 200 000...
Moze ma 3000 na nowej migawce?
deputamadre
20-07-2010, 23:18
Jak wyglada na 200000 to na pewno nie ma 3000 chyba ze tak jak wyżej napisał :)
Zrób zdjęcie i sprawdź w Exifie, ale tam bedą dane odnośnie aktualnej migawki.
Mój ma 15000 przebiegu a wyglada jak nowka ze sklepu :)
w exifie jest niewiele ponad 3000. aparat ma 2 lata a poodchodziły mu gumy z przodu. ponoć nie był używany.. a migawka nie zmieniana takze chcialybm go gdzies zbadac
deputamadre
21-07-2010, 00:38
Szczerze odpusc sobie ten egzemplarz. Nie wiedziałem ze gumy odchodzą od lezakowania :) może ktoś myślał ze to odginaniem gum się zdjęcia robi :) żart.
Według mnie to pewna jest tylko wymieniona migawka albo co gorsze ta sama stara tylko ze zresetowanym licznikiem co jest możliwe po tym jak moje stare lustro d5000 wróciło z postępu i zamiast prawie 8000 klatek miało pierwsza :)
Najlepiej chyba z tym pytaniem zwrócić się do serwisu(powinni najlepiej wiedzieć co mogą zdziałać). Przy dobrych wiatrach i dozie szczęścia odpiszą ci na następny dzień :)
Szczerze odpusc sobie ten egzemplarz. Nie wiedziałem ze gumy odchodzą od lezakowania :)
To byś się zdziwił. W moim F5 gdy nim pstrykałem gumy były jak nowe (no, trzymały się). Jak przestałem nim robić zdjęcia to gdzieś po pół roku główna guma (prawy grip) do połowy się odkleiła. A przyrzekam: nie robiłem zdjęć odchylaniem gumy ;)
Aparat nawet i 10-cio letni może mieć przebiegu 500 klapnięć. Nie widzę w tym nic dziwnego. Mój szef Kupił jakieś 4 lata temu D50 i ostatnio sprawdzałem przebieg to było nieco ponad 1000 klapnięć ;) Poprostu nie ma czasu na hobby.
A np. mój D300 po pół roku miał ok. 50.000 pstryknięć. Jakbym go sprzedawał i powiedział, że ma tylko 6 m-cy to kupujący by się zastanawiał, czy to nie jakiś przekręt z gwarancją.
Nie ma reguły. Najlepiej w serwisie poprosić, żeby zrobili przegląd i ocenili jego przebieg. Wewnętrzne mechanizmy też się zużywają i można po ich stanie oszacować przybliżony przebieg. Podobnie jest z samochodami.
(..)Wewnętrzne mechanizmy też się zużywają i można po ich stanie oszacować przybliżony przebieg. Podobnie jest z samochodami. Chyba po zużyciu klocków hamulcowych wywróżysz przebieg :D Dawno się tak nie rechotałem :D buhehehe Ciekawe czy w traktorze i kosiarce do trawy wywróżyłby przebieg (motogodziny) po zużyciu mechanizmów wewnętrznych :D
Chyba po zużyciu klocków hamulcowych wywróżysz przebieg :D Dawno się tak nie rechotałem :D buhehehe Ciekawe czy w traktorze i kosiarce do trawy wywróżyłby przebieg (motogodziny) po zużyciu mechanizmów wewnętrznych :D
Nie, nie wywróżę. Dokładnego przebiegu to i nawet licznik Ci nie wyliczy. Można natomiast oszacować czy domniemany przebieg 10.000km w mercedesie 124 jest prawdziwy, czy licznik soatał przekręcony.
Można sprawdzić stan pewnych części w samochodzie, które nie zużywają się po 30.000-50.000km. Specjaliści potrafią ocenić przebieg z dokładnością nawet do 10.000km a to już jest bardzo dokładny wynik przy przebiegu 200.000km.
Akurat w kosiarce to przebieg w km nie jest do niczego potrzebny, więc nie wiem po co robisz z siebie pajaca.
Ja też dawno tak nie rechotałem jak przeczytałem co wypisujesz.
Może zamiast robić OT zajmij się czymś treściwym.
(..)w mercedesie 124 (..)sprawdzić stan pewnych części w samochodzie, które nie zużywają się po 30.000-50.000km. Specjaliści potrafią ocenić przebieg z dokładnością nawet do 10.000km a to już jest bardzo dokładny wynik przy przebiegu 200.000km.
A wpadłbyś na taki pomysł ,że części które poddasz badaniom w celu oszacowania przebiegu mogą być wymienione? A w przypadku mercedesa 124 praktycznie jest pewne ,że dużo części jest wymienionych.
Akurat w kosiarce to przebieg w km nie jest do niczego potrzebny, więc nie wiem po co robisz z siebie pajaca. Tak samo jest potrzebny jak w aparacie fotograficznym. A co do pajaca - to już ta rola jest zajęta przez Ciebie więc bądź spokojny :D
Ja też dawno tak nie rechotałem jak przeczytałem co wypisujesz.
Może zamiast robić OT zajmij się czymś treściwym. Ja nie robię OT - tylko reaguję na głupoty które wypisujesz ,gdyż jeszcze może ktoś w to uwierzy i zrobi z siebie pajaca w warsztacie prosząc o sprawdzenie przebiegu na podstawie zużytych mechanizmów :D
deputamadre to jeszce mało widziałeś. Gumy odchodzą w aparatach lezących na sklepowych polkach.
A wpadłbyś na taki pomysł ,że części które poddasz badaniom w celu oszacowania przebiegu mogą być wymienione? A w przypadku mercedesa 124 praktycznie jest pewne ,że dużo części jest wymienionych.
Tak... Najczęściej wymienianą częścią jest sam Mercedes 124 ;) Myślisz, że bardziej opłacalna jest wymiana części za kilkaset, kilka tysięcy zł niż opuszczenie ceny o te kilka stówek?
Akurat stare mercedesy są kilkukrotnie bardziej trwałe niż współczesne "plastikowe" samochody. Rekordzista (beczka) ma przebieg (uwaga) 4mln km bez remontu silnika!
Tak samo jest potrzebny jak w aparacie fotograficznym. A co do pajaca - to już ta rola jest zajęta przez Ciebie więc bądź spokojny
No mi przebieg w aparacie jest do niczego nie potrzebny, ale jak kupuję aparat używany to chciałbym wiedzieć w jakim okresie ile wypstrykał, wtedy mam pewien pogląd na użytkowanie aparatu.
Im więcej w krótkim czasie - tym mocniej był eksploatowany (logika).
Ja nie robię OT - tylko reaguję na głupoty które wypisujesz ,gdyż jeszcze może ktoś w to uwierzy i zrobi z siebie pajaca w warsztacie prosząc o sprawdzenie przebiegu na podstawie zużytych mechanizmów :D
Ja nie wypisuję głupot. Może poprostu ktoś nie czyta ze zrozumieniem. Ten wątek (ani moje posty) nie powstał po to, żeby ktoś potem jechał mercedesem do serwisu i pytał ich o przebieg. Ja tylko przytoczyłem analogię aparatów , że do samochodów, że pewne części się zużywają w miarę ich używania. Jeżeli specjalista oceni, że mechanizmy sa zbyt wyrobione jak na 3000kl to znaczy, że sprzedawca coś kręci i lepiej sobie odpuścić taki aparat. Jeżeli serwisant powie, że to "młody" aparat i przebieg jest potwierdzony niezużytymi podzespołami to możemy go kupować.
Czy to tak trudno zrozumieć, panie Franz?
Tak... Najczęściej wymienianą częścią jest sam Mercedes 124 ;) Myślisz, że bardziej opłacalna jest wymiana części za kilkaset, kilka tysięcy zł niż opuszczenie ceny o te kilka stówek?
Akurat stare mercedesy są kilkukrotnie bardziej trwałe niż współczesne "plastikowe" samochody. Rekordzista (beczka) ma przebieg (uwaga) 4mln km bez remontu silnika!
A dasz wiarę że nie wszystkie mercedesy są rekordzistami. Ludzie różnie eksploatują samochody, mają wypadki itd... i wymieniają części. Bardzo prawdopodobne jest że np. auto które jeździło po zachodnich autostradach na tempomacie i przy okazji było serwisowane w ASO na oryginalnych częściach może mieć przebieg 300 000km i być w lepszym stanie technicznym niż krajowa salonówka z przebiegiem 80 000km która co dzień tłucze się po naszych wertepach.
No mi przebieg w aparacie jest do niczego nie potrzebny, ale jak kupuję aparat używany to chciałbym wiedzieć w jakim okresie ile wypstrykał, wtedy mam pewien pogląd na użytkowanie aparatu.
Im więcej w krótkim czasie - tym mocniej był eksploatowany (logika).
No to dajmy na to wolałbyś kupić aparat z przebiegiem 500zdj. od morskiego wędkarza ,który robił sobie zdjęcia złowionych ryb, czy z przebiegiem 30 000zdj. od gminnego reportera co wali w weekendy seriami spotkania piłkarskie o puchar wójta.?
Ja nie wypisuję głupot. Może poprostu ktoś nie czyta ze zrozumieniem.
Czy to tak trudno zrozumieć, panie Franz?
Mdli mnie już - idę się przejść :D
A dasz wiarę że nie wszystkie mercedesy są rekordzistami. Ludzie różnie eksploatują samochody, mają wypadki itd... i wymieniają części. Bardzo prawdopodobne jest że np. auto które jeździło po zachodnich autostradach na tempomacie i przy okazji było serwisowane w ASO na oryginalnych częściach może mieć przebieg 300 000km i być w lepszym stanie technicznym niż krajowa salonówka z przebiegiem 80 000km która co dzień tłucze się po naszych wertepach.
No własnie o tym mówię ;) Wszystkiego się dowiesz jak zejdziesz do kanału ;) Bo to co na liczniku to tylko pro-forma jest ;)
Potwierdzasz moją tezę, wywar (sorki, że wcześniej nazwałem Ci per "Franz", ale pomyliłem nick, nie zrobiłem tego specjalnie).
No to dajmy na to wolałbyś kupić aparat z przebiegiem 500zdj. od morskiego wędkarza ,który robił sobie zdjęcia złowionych ryb, czy z przebiegiem 30 000zdj. od gminnego reportera co wali w weekendy seriami spotkania piłkarskie o puchar wójta.?
No rzecz jasna od wędkarza! Tylko, żeby nie był "z wędki", ani zatopiony ;)
To też potwierdza to, co pisałem. 500 ryb złowić to kilka miesięcy pewnie będzie, a reporter na połowie meczu w picipolo robi 500 zdjęć ;)
Mdli mnie już - idę się przejść :D
Nie zapomnij aparatu (bo na burzę się zapowiada).
deputamadre
23-07-2010, 17:23
deputamadre to jeszce mało widziałeś. Gumy odchodzą w aparatach lezących na sklepowych polkach.
Dlatego pewnie ze leżą pod tymi cudownymi halogenami. Jak kiedyś wziąłem obiektyw do ręki to myślałem ze nie wytrzymam z gorąca ale ze to była 70-200 vr2 to nie upuscilem. Przy takiej temperaturze wszystko może odejść.
A Panowie to chyba lubią takie konwersacje miedzy sobą prowadzić :)
Dlatego pewnie ze leżą pod tymi cudownymi halogenami. Jak kiedyś wziąłem obiektyw do ręki to myślałem ze nie wytrzymam z gorąca ale ze to była 70-200 vr2 to nie upuscilem. Przy takiej temperaturze wszystko może odejść.
A Panowie to chyba lubią takie konwersacje miedzy sobą prowadzić :)
czy takie odejscie gum spowodowane temperatura moze miec wplyw na zywotnosc aparatu?
No rzecz jasna od wędkarza! Tylko, żeby nie był "z wędki", ani zatopiony ;)
No warunki panujące na morzu idealnie konserwują elektronikę :D
Nie zapomnij aparatu (bo na burzę się zapowiada).
Dzięki za dobrą radę ,ale jednak wolę parasolkę :D
Heh podczas spaceru się zastanawiałem jak taki diagnosta-oszacowywacz miałby określić przebieg aparatu? Czy prowadzone są jakieś badania/statystyki jak wygląda np. d3 po zrobieniu 175000 klatek, a jak d700, czy d70 - co wskazuję na takie ,a nie inne zużycie? Może poziom wyświechtania spustu czy zasyfienia matrycy? A może lustro prawdę powie :D Lustereczko, lustereczko powiedź przecie :D:D:D:D Jakie jest zapotrzebowanie na takie zaawansowane usługi :D
Heh podczas spaceru się zastanawiałem jak taki diagnosta-oszacowywacz miałby określić przebieg aparatu? Czy prowadzone są jakieś badania/statystyki jak wygląda np. d3 po zrobieniu 175000 klatek, a jak d700, czy d70 - co wskazuję na takie ,a nie inne zużycie? Może poziom wyświechtania spustu czy zasyfienia matrycy? A może lustro prawdę powie :D Lustereczko, lustereczko powiedź przecie :D:D:D:D Jakie jest zapotrzebowanie na takie zaawansowane usługi :D
Może sprawdzają mikro luzy na połączeniach np. mechanizmu lustra. Może niektóre części się wycierają (np. lamelki migawki). Może wybija się miejsce gdzie "ląduje" lustro. Może z tym spustem też być podobnie, ale tu akurat może być mało-miarodajne, bo ludzie z różną siłą naciskają spust (albo przy pomiarze ekspozycji też się naciska skust, a zdjęcia się nie robi).
Oczywiście owe "wytarcia" mogą być różne w np. D3 i D70 z racji użycia innych materiałów do budowy tyh puszek.
Może sprawdzają mikro luzy na połączeniach np. mechanizmu lustra. Może niektóre części się wycierają (np. lamelki migawki).
Zakładamy ,że jest tak jak piszesz. Żeby te mikro luzy miały w jakiś sposób ułatwić rozszyfrowanie przebiegu powinny być prowadzone odpowiednie statystyki do każdego modelu z osobna. Czy te luzy będą większe np. w puszce która jest eksploatowana seriami. Czy np d700 katowane 8 klatkami na sekundę będzie miała większe luzy niż pucha walona pojedynczymi klatkami lub 3/sek sporadycznie? Dzisiaj elektronika jest na tyle zaawansowana ,że chyba są "łatwiejsze" sposoby na sprawdzenie przebiegu niż badanie mikro luzów w bebechach. Mz przy kupnie aparatu warto zwrócić uwagę od kogo się kupuję sprzęt - czy jest to zawodowiec który zamęczył puchę i chce się pozbyć balastu, czy jest to amator któremu się znudziło fotografowanie bądź chce kupić nowszy model i dlatego chcę sprzedać. Mz ogólne oględziny na żywo + dane o stanie licznika z exif są wystarczające do wyrobienia sobie opinii "czy warto". Można kupić używany aparat ze 100 000 klatkami i zrobić 2x tyle bez problemu, a można też kupić nówkę sztukę nieśmiganą ze sklepu która padnie po kilku setkach ujęć - nie ma reguły. Ja mam w d700 129tyś ,a w d300 127tyś i na razie wszystko chodzi jak trzeba (czasami w d300 potrafi lustro nie opaść - wtedy wł i wył trybu LV pomaga).
Wydaje mi się, że nie ma różnicy czy robimy pojedyńcze zdjęcia, czy serie, bo cykle są dokładnie takie same, tak jak i "przeciążenia" na połączeniach ruchomych części. Możlie, że jest inaczej, ale tak podpowiada logika.
Masz rację z tym, że dzisiejsza elektronika pozwala na określenie wielu danych. Niestety znając "nasz" serwis to oni policzą sobie 2000zł za podpięcie puszki pod iPoda z softem, żeby tylko odstraszyć klienta (bo pewnie nie potrafią tego zrobić) ;)
Z tymi przebigami obliczonymi przez producenta to też masz rację. Nie ma reguły. Tym bardziej, że podstawą bezpłatnej wymiany migawki jest karta gwarancyjna, a nie licznik klapnięć. W 3-letnim aparacie z przebiegiem 10.000kl nie wymienią migawki za free...
W 3-letnim aparacie z przebiegiem 10.000kl nie wymienią migawki za free...
Jesli producent gwarantuje np 300.000 klapniec migawka a po 10 tys migawka pada to imo jest do wymiany za free.
Canon wymienia za free bez wzgledu na to czy korpus jest na gwarancji czy nie. NIe mialem doswiadczen z Nikonem w tej materii....
Jesli producent gwarantuje np 300.000 klapniec migawka a po 10 tys migawka pada to imo jest do wymiany za free.
Canon wymienia za free bez wzgledu na to czy korpus jest na gwarancji czy nie. NIe mialem doswiadczen z Nikonem w tej materii....
Canon wymienia, Nikon - nie. Wieeeele razy było wałkowane na forum.
wiec deklaracje 150 300 czy ilestam tysiecy moga brzmiec rownie dobrze np ile natrzepiesz w czasie gwarancji moze uznamy a moze nie bo w sumie migawka ma prawo sie popsuc
a po gwarancji robta co chceta tak tylko zartowalismy z tymi tysiacami
tomek20stencel5
24-07-2010, 20:21
No niestety. W sumie to nigdzie nie jest napisane, że jest to gwarantowany przebieg, jedynie na tyle migawka została przetestowana i taka jest jej jakby docelowa wytrzymałość.
deputamadre
25-07-2010, 02:22
A tak wogole to jaki jest koszt wymiany migawki? Na pewno rośnie wraz z klasa aparatu.
michaelsoncam
27-07-2010, 00:31
Nie wiem czy jest to miarodajne ale za wymiane migawki (po gwarancji) w kumpla D-300 w NY skasowali 320$.
Miala cos ponad 30000 klikow.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.