PDA

Zobacz pełną wersję : Pytanie do grubasów :-)



Orkaniusz
20-07-2010, 21:25
Ale jak najbardziej poważne:
Gdzie kupujecie ubrania? No już mnie krew zalewa - chcę kupić spodnie jakieś krótsze i cienkie na upały - no na mój rozmiar nie ma (180 wzrost / gdzieś 120 w pasie).
To samo koszulki itd. Są specjalne sklepy dla grubasów, ale tam z kolei za duże.
Może jakiś sklep w sieci polecacie? WIem, że jest coś tam na alledrogo, ale wolałbym żeby ktoś jakiś konkret polecił, bo boję się dostać ostatni szmelc robiony przez małe dzieci gdzieś na Madagaskarze...

andrzej_laskowski
20-07-2010, 21:30
NA granicy Sopotu I Gdańska jest sklep specjalnie dla osób XXXL.
Moja szwagierka twierdzi że jest tam ogromny wybór.

Psychotrop
20-07-2010, 21:31
mam krótkie nóżki jak na mój wzrost ....
niestety - spodnie zawsze skracam :/

prezio
20-07-2010, 21:35
Nie wiem na ile jestes mobilny ale np. W warszawie masz takie centrum handlowe MAXIMUS (pod Warszawa - w kierunku Nadarzyna). Jest tam 6 poteznych hal i sa rzeczy we wszystkich rozmiarach.
Rowniez w Tyszynie za Lodzia
A pozatym mialem podobny problem (juz mam mniejszy) - poprostu chodzilem po sklepach roznych i powiem szczerze znajduje sie wiele rzeczy.

Pozatym jak jestes zainteresowany mam bardzo dobrego dietetyka - wlasnie w Bydgoszczy - dieta nie polega na niejedzeniu - praktycznie jesz wszystko w odpowiednich ilosciach i odpowiednio mieszjac. Nie jest najtansza (chodzi o jedzenie) ale skuteczna - sam schudlem 20 kg. I nie ma wielkich wyrzeczen - jakby co wal na Priva

matimatrix
20-07-2010, 21:36
JA gruby nie jestem ale mam problem z doborem spodni :) haha
w pasie dobre ale a to za krótkie, albo za długie :D

d_an
20-07-2010, 21:45
Też mam problemy - w pasie jestem szczupły, a z racji uprawianego sportu uda mam dość grube. I spodnie dobre w udach zazwyczaj mają z 15-20 cm za dużo w pasie. Bardzo trudno znaleźć coś co dobrze leży. Ogólnie w erze produkcji masowej najlepiej być standardowym :(

Polsar74
20-07-2010, 21:57
Ale jak najbardziej poważne:
Gdzie kupujecie ubrania? No już mnie krew zalewa - chcę kupić spodnie jakieś krótsze i cienkie na upały - no na mój rozmiar nie ma (180 wzrost / gdzieś 120 w pasie).


Ja pierdziu - 120 cm w pasie to już grubas ? "Lekko otyły" - co najwyżej, ale nie grubas chyba ?

prezio
20-07-2010, 22:00
Ja pierdziu - 120 cm w pasie to już grubas ? "Lekko otyły" - co najwyżej, ale nie grubas chyba ?

Kwestia wzrostu i budowy ciala.
Dla niektorych grubas dla innych otyly a dla innych mocno zbudowany/masywny.
Ogolnie rzecz biorac nie jest zle z waga ale zle jest w przemysle tekstylnym.
Tak jak w USA czy UK mozesz kupic duze rozmiary tak Polska jeszcze odstaje w tym i producenci ubran uwazaja ze rozmiar powyzej 42 dla spodni to juz przesada a dla garniturow to maks 56-58 w polotach 60
Niestety

puchbeary
20-07-2010, 22:07
polecam http://allegro.pl/show_user.php?uid=5155410 dobry sprawdzony sklep, miła obsługa a na minus jedynie ceny
stąd http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=14373396 polecam koszule, szczególnie te z krótszym rękawem - świetny materiał i estetyczny wygląd,
a tu http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4168472 zdarzyło się kupić i też złego słowa nie powiem.
Jeszcze tu http://allegro.pl/show_user.php?uid=2985251 - gość ściąga ciuchy ze Stanów - w większości dobry materiał i jakość - cenowo mało konkurencyjnie :D
Ogólnie problem mi znany i doskwierający - w normalnym sklepie obwód 105 to już nadwymiar - jak wspomnę o swoich 116 w pasie to się na mnie patrzą jak na UFO :/

tomek-GL
20-07-2010, 22:17
@orkaniusz - nie jest z tobą tak źle...

Ja mam 133cm w pasie przy wzroście 175cm - jestem przepotężną świnią co dają mi odczuć wszyscy ludzie jakich mijam na ulic ( autentycznie !! nie raz słyszałem teksty w stylu " o ja ****** jaki knur" etc...

ze spodniami jest masakra i w sumie od 3 lat łażę w jakiś połatanych dżinsach...
Przyznam, że w BigStar mają spodnie na takie rozmiary ale ceny są powalające - za parę dżinsów lekko 120-130zł i nie zawsze to co w pasie ma 120-130cm pasuje na nasze 120-130cm.

Rozmiarówka w Polsce choć zapewne nie tylko u nas jest tragiczna i nielogiczna.
Mam od kilku lat stały "metraż" w pasie a spodnie jakie kupowałem były od 100 do 145 w pasie i do tego o tak parszywym kroju, że latam w nich jedynie na rowerze ewentualnie do uflogania na budowie/w pracy...

Jeszcze gorzej jest z koszulkami - tutaj przezywam taki wnerw, że czasem mam ochotę rozszarpać wszystkich sprzedających dookoła mnie.

Noszę koszulki w rozmiarze XXL - są luźne, mają dobry krój zasłaniają troche ten wielki bebech i pozostaje jeszcze trochę zapasu... Często nie mam czasu przymierzać koszulek - ostatnio kupiłem 4 koszulki w rozmiarze XXL - wyglądały na przeogromne - na drugi dzień w domu przymierzyłem - ciasnota że głowa mała, ledwo z siebie zdjąłem ! o.O

Miesiąc później nauczony doświadczeniem kupiłem XXXL (ciężko o takie cuda ale się trafiają) - w domu przymiarka - załamka - małe, ciasne/obcisłe do bólu mimo, że wyglądały jakbyś uszył je z dwóch spadochronów ;)

Niedawno na hali targowej braciak kupił koszulkę XL - na niego za duża... Na mnie w sam raz... WTF ??

Reasumując - otyli mają przechlapane jeśli chodzi o ubiór i nawet jeśli ci ktoś poleci sklep dla "puszystych" to może być tak jak w moim przypadku - rozmiarówka brana z kosmosu...

Tak więc nie dość, że społeczeństwo nas gnoi i wytyka, to jeszcze producenci ciuchów mają za idiotów ;)

Przyznam, że najlepszy wybór miałem podczas zakupów w SILESIA CITY CENTER w Katowicach.
Jeśli masz gdzieś w okolicy podobne centrum handlowe (typowo odzieżowe ;) ) - to najprędzej tam coś na siebie znajdziesz.
W SILESII można trafić przy okazji na niezłe promocje zwłaszcza na jesieni, dlatego niedługo zapewne wybiorę się w odwiedziny do rodzinki do cz-wy a stamtąd rzut beretem do Katowic ;)

marszull
20-07-2010, 22:23
koszulki to najlepiej z usa przez ebay
tam jest odwrotnie niz u nas, ja normalnie nosze xl bo lubie luzne ciuchy
a w xl z us to sie moge utopic ;)

prezio
20-07-2010, 22:30
Niestety nasze spoleczenstwo jeszcze nie dorosla do roznic wizualnych.
Niestety reklamy/dizaly promocji/marketingu tak rozkrecily symbol "piekna" szczuplych i ladnych ze teraz to co za chude czy za grube juz jest dziwactwem.
Boli - ale coz - nie pamieta wol jak cieleciem byl.
Najsmieszniejsze jest to ze ci co mnie kiedys w dziecinstwie wysmiewali za wage teraz sa duzo wieksi odemnie (chodzi o brzuszek nie o posture) - ze teraz ciezko im sie smiac.
To samo z dziewczynami - te co sie smialy - teraz placza bo albo sa za chude albo maja nadwage.
Facet z nadwaga sobie poradzi - a kobieta?
----
Reasumujac - jest wqiele sklepow ktore od czasu do czasu maja duze rozmiary.
Np. Reserved - niby sklep mlodziezowy - a sam kupilem troche ciuchow na mnie a byly rowniez i wieksze.
Nawet marynarke na siebie dostalem co nie zawsze jest latwe i widzialem marynarki w rozmiarach 60 i 62
Bigstar ma duze spodnie - rowniez znajdziesz we Wranglerze - no niestety ceny juz sa triszku wieksze. - ja korzystam z Outletow - troche taniej.
I tak jak mowia inni - w Bydgoszczy sprobuj znalezc centrum handlowe odziezowe - choc nie slyszalem o takim.
Sadze ze jalblizej ci bedzie do Trojmiasta badz Poznania.

tomek-GL
20-07-2010, 22:36
Panowie a koszulki takie by w rozmiarze miały pod pasem minimum 135 cm ??
i nie były to odrażające proste polówki/tshirty białe jak na wf ;)

Przyznam, że z "markowych" nie widziałem nic w takim rozmiarze ( strzelam, że to jakieś 5xl będzie po naszemu ;) )

prezio
20-07-2010, 22:38
Panowie a koszulki takie by w rozmiarze miały pod pasem minimum 135 cm ??
i nie były to odrażające proste polówki/tshirty białe jak na wf ;)

Przyznam, że z "markowych" nie widziałem nic w takim rozmiarze ( strzelam, że to jakieś 5xl będzie po naszemu ;) )

Ostatnio w Reserved widzialem koszulki ja mam w klacie 120-125 i na mnie wisialy jak worke - byly bardzo duze i ladne - i nie ukrywam ze byly ladne i tanie bo Reserved mial ostatnio wiele promocji chyba za 45 PLN mialem 2 koszulki
Nie ma ich tam wiele ale czasami sie zdarzaju potezne rozmiary.


A i ostatnio w Maximusie w Wawie widzialem duuuuuuze rozmiary bluzek i koszul

marszull
20-07-2010, 22:50
tomek-GL przeciez juz Ci pisalem ;)
http://clothing.shop.ebay.com/Mens-Clothing-/1059/i.html?_nkw=xxxl&_catref=1&_fln=1&_trksid=p3286.c0.m282
3xl to 61 cali x 2,54 cm ;)

Orkaniusz
20-07-2010, 23:04
Bardzo dziękuję za liczne odpowiedzi. Widzę, że nie tylko ja mam problem z zakupami... Szczególnie koledze login za linki do sklepów allegrowych - zawsze to miło jak ktoś poleci...

teh_14m3
20-07-2010, 23:04
najlepsze jest to że teraz ogólnie z rozmiarówką w sklepach jest tragicznie. Ostatnio byłem zmuszony kupić sobie kurtkę na lato w rozmiarze XL i skracać rękawy, bo w klacie wszystkie inne za ciasne (170 wzrostu, 106 cm w klatce). Jeżeli chodzi o spodnie to też masakra bo poniżej 200 zł to nie kupi się nic. A o koszuli do chodzenia na co dzień to można zapomnieć bo cholerny rękaw nawet przez ramię nie chce przejść...
Niestety obecnie jest trend na wychudzonych, zniewieściałych, wyglądających na miłośników przysiadów, facetów. Oczywiście panowie też to nie jest wymówką żeby własnego penisa oglądać tylko przy pomocy lusterka ;) Sam schudłem i wiem że jest to wykonalne.

acidjazz
20-07-2010, 23:13
Wiem, że to nie jest odpowiedź na pytanie ale czy nie lepiej zamiast szukać XXXXL schudnąć?
Jeszcze w marcu ważyłem przy 1.87 120 kg, teraz waga wskazuje 96 kg. Dzięki temu ciśnienie spadło drastycznie, kondycja się poprawiła :)

Pod rozwagę

pozdrawiam

PS. Moim sukcesem był bardzo dobry dietetyk:)

prezio
20-07-2010, 23:14
Wszystko jest wykonalne - sam schudlem 20 kg i jeszcze planuje kolejne 15 - ale nie bez przesady - organizm tez trzeba szanowac i jak ktos za szybko cos zrobi to pozniej wraca jak boomerang -
A fakt faktem - pomoc jest potrzebna na tu i teraz ;)


Wiem, że to nie jest odpowiedź na pytanie ale czy nie lepiej zamiast szukać XXXXL schudnąć?
Jeszcze w marcu ważyłem przy 1.87 120 kg, teraz waga wskazuje 96 kg. Dzięki temu ciśnienie spadło drastycznie, kondycja się poprawiła :)

Pod rozwagę

pozdrawiam

PS. Moim sukcesem był bardzo dobry dietetyk:)

Moim rowniez - i nie bylo wyrzeczen ;)
Bylo 132 - jest 112 i ma byc 96 (wzrost 180)
I fakt faktem - kondycja lepsza - w miedzyczasie tz rzucilem palenie po 20 latach nalogu ;)

badi
20-07-2010, 23:32
skejtszopy - spodnie, koszule - timberland i ecko.

bognik
21-07-2010, 09:54
Oj, kobiety też mają takie problemy. Mimo, że nie jestem gruba to mam bardzo duży problem, aby kupić spodnie. Albo wybrana para jest w rozmiarach dla anorektyczek albo w biodrach jest mi dobra a w pasie dużo za duża i na odwrót.

frostic
21-07-2010, 10:02
Ale jak najbardziej poważne:
Gdzie kupujecie ubrania? No już mnie krew zalewa - chcę kupić spodnie jakieś krótsze i cienkie na upały - no na mój rozmiar nie ma (180 wzrost / gdzieś 120 w pasie).
To samo koszulki itd. Są specjalne sklepy dla grubasów, ale tam z kolei za duże.
Może jakiś sklep w sieci polecacie? Wiem, że jest coś tam na alledrogo, ale wolałbym żeby ktoś jakiś konkret polecił, bo boję się dostać ostatni szmelc robiony przez małe dzieci gdzieś na Madagaskarze...


A ja powiem podobnie jak kilku kolegów wyżej...

Od 14 lat, kiedy to "szczęśliwie" przekroczyłem setkę, borykam sie z tym problemem...
Ostatnie lata z wagą ok 120-128 kg dobijały mnie brakiem odpowiedniej garderoby, bo i rozmiarówka XXXL zaczynała cisnąć tu i tam.
W momencie kiedy bezradni sprzedawcy zaczęli polecać mi sukienki, w dodatku ciążowe, postanowiłem coś z tym zrobić. Egejn...

I jest nieźle. Dieta Dukana. Jak na razie początek ale 7 kilo w 20 dni robi wrażenie. Na samym pasku dało to oszczędność jakiś 5 cm ;)

Wiem, ze to dość przewrotna odpowiedź, zalatująca OT-em z kilometra, ale warto. Naprawdę warto o tym pomyśleć...

A żeby nie było całkiem nie na temat, to w kilku marketach są sklepy pochodzenia niemieckiego. Tam mają solidne wymiary, bo i germańcy do szczupłych się nie zaliczają. Nazw niestety nie pamiętam. Po łbie telepie mi się Vogel, czy jakoś tak...

marekm
21-07-2010, 10:12
Wiem, że to nie jest odpowiedź na pytanie ale czy nie lepiej zamiast szukać XXXXL schudnąć?...

Pewnie, że lepiej i większość "grubasów" robi to regularnie (piszę nie tylko z własnego doświadczenia). Problem w tym, że co innego schudnąć w ramach diety, a co innego schudnąć na zawsze.

Mam za sobą wiele sukcesów (największy to 25 kg), ale z czasem (wcześniej lub później) waga zaczyna powracać (efekt jojo).

Sklep w Sopocie znam i nawet czasem tam coś kupowałem. Ciuchów mają sporo, ale eleganckich (bądź fajnych) już dużo mniej.

W Warszawie jest sklep Big and Tall (http://www.bigandtall.pl/) (ul. Orla 8, 00-143 Warszawa).

W Niemczech jest natomiast sklep Hirmer (http://www.hirmer-big-tall.com/content/view/23/27/lang,en/) - drogo, ale jakość pierwsza klasa.

C&A również ma w swoich sklepach Dział XXL - wybór niestety niewielki (w niemieckich sklepach jest nieco lepiej).

Po ostatnich sukcesach w odchudzaniu pozbyłem się wszystkich dużych ciuchów. Teraz po cichu odkupuję. :oops:

tomek-GL
21-07-2010, 10:32
Pewnie, że lepiej i większość "grubasów" robi to regularnie (piszę nie tylko z własnego doświadczenia). Problem w tym, że co innego schudnąć w ramach diety, a co innego schudnąć na zawsze.

Mam za sobą wiele sukcesów (największy to 25 kg), ale z czasem (wcześniej lub później) waga zaczyna powracać (efekt jojo).

Święta prawda.
Wydałem trochę kasy na dietetyka zrzuciłem 15 kg przez dietę + wspomagacz w postaci Meridii - po pół roku gdy odstawiłem wspomagacz - dietę już nie wystarczyła, powoli wracałem do swojej starej wagi...
Porobiłem później badania i okazało się min, że mam problemy z wątrobą i alergię pokarmową i gdybym miał jeść to co mi faktycznie wolno to musiałbym żyć o samej wodzie a i to nie byle jakiej bo nisko mineralizowanej....o.O

Czasem się zastanawiam nad zmniejszeniem żołądka ale szczerze, boje się iść do szpitala w Polsce...
A poza tym koszty takiej operacji są dosyć spore, a nie zawsze efekt jest taki jakby się można było spodziewać...

Coś jednak trzeba zrobić bo w naszym społeczeństwie wylansowanym na szczupłość w którym z gazet i tv na każdym kroku bije przekaz "chcesz być szczęśliwy, kochany, szanowany i mieć dobrą pracę - musisz być szczupły" - grubas urasta rangą do zjawiska nadprzyrodzonego i to niestety w złym tego słowa znaczeniu...
Grubas na plaży/basenie wzbudza większą sensację niż UFO.

O związkach nawet nie wspomnę...
No może trochę...
Z góry skazane na niepowodzenie bo zaraz "wspaniali" ludzie zaczną gadać, że on/ona jest z nim/nią dla kasy bo jak można być z taką grubą poczwarą, bo może ma niskie poczucie wartości i nie znalazł/znalazła kogoś normalnego a może po prostu lituje się nad nim/nią...
Od 7 lat doskwiera mi przez to makabryczna samotność...

Od lat już nie byłem nad morzem, na plaży czy właśnie na basenie... Nie czuje się za dobrze będąc w centrum uwagi...

Do tego te chore stereotypowe myślenie .:

Dlaczego grubas jest grubasem ? Bo dużo je. A dlaczego dużo je ? Bo jest nieudacznikiem i nie potrafi się kontrolować. Jest leniem, śmierdzi potem, nie uprawia sportu a weekendy spędza na romantycznych kolacjach w KFC/McDonaldzie.
Mało kto potrafi zrozumieć, że otyłość to często wynik chorób a nie wpierniczania czipsów przed tv.

Ehhh nieważne - musiałem się wyżalić a przy tym OT zrobiłem....

MadOnion
21-07-2010, 11:49
holahola.pl
Największe ubrania na osiedlu ;)

Dorian
21-07-2010, 12:09
No właśnie, może sklepy z odzieżą 'dla hiphopowców'? :) Często można trafić rzeczy szerokie, nie koniecznie z krokiem w kolanach. ;) Koszulki też czasem całkiem fajne, tylko z ceną trzeba się zazwyczaj liczyć. Spodnie poniżej 120-130 to chyba rzadkość, często koło 200zł. Koszulki w granicach 70-80zł. Polecam zajrzeć, może akurat coś przypadnie do gustu. ;)

Łopal
21-07-2010, 12:43
Długo ostatnio łaziłem za spodniami na lato (np długimi) i naprawdę byłem już zdesperowany..... Trafiłem jednak do Cammel Active, gdzie mają naprawdę spore rozmiary tych ciuchów, a jakością jednak przewyższają to, co na Tuszynie można spotkać... Ceny też nie jakieś horrendalne, zwłaszcza w okresie promocji.

marekm
21-07-2010, 14:14
Ciuchy sportowe - North Face (http://eu.thenorthface.com/tnf-eu-en/cover/)

Camel Active - OK do pierwszego prania.

MKazik
21-07-2010, 14:41
Apropos rozmiarówki to faktycznie. Ostatnio mierzyłem spodnie w reserved i croppie więc stwierdzam, że albo ja jestem jakiś niewymiarowy (ok. 96 w pasie, 186 cm), albo teraz weszła jakaś dziwaczna moda. Jak spodnie są dobre w pasie, to z kolei nogawka mi pęka. Natomiast gdy nogawka jest ok, to w pasie musiałbym się wiązać sznurkiem do wieszania prania, żeby portek nie zgubić. O tym, że jak są dobre to są zwykle za długie nie wspomnę.

Kiedyś ważyłem 127 kg, teraz udało mi się zejść do 94-95 kg i znam ten problem z kupowaniem ciuchów.

MariuszB
21-07-2010, 15:31
Mam 196 cm wzrostu, i jakieś 130kg, kupuję spodnie firmy Helikon, koszulki zresztą też, niektóre bluzy oferują również w rozmiarach XXXL i jest to uczciwe XXXL, kurtka czy bluza domyka się na bębnie. Na szczęście mam taką pracę że mogę sobie w bojówkach paradować.
Kupowałem też ciuchy w sklepie Nietypowy Pan, ale tam trzeba koniecznie przymierzać...
Za to kupienie butów to jest dla mnie niezłe wyzwanie... rozmiar 47 stopa szeroka i wysoka w podbiciu...
Cała masa producentow kończy rozmiarówkę na 45, bo po co robić większe?? no i tu też mogę schudnąć??;)

marekm
21-07-2010, 16:04
Dawniej Quelle, teraz Halens (http://www.halens.pl/pl/q4r/neu_spezialgroessen/navi5/FH_Zmhfdmlld19zaXplPTE4JiZmaF9yZWZ2aWV3PXN1bW1hcnk mZmhfcmVmZmFjZXQ9Y2F0ZWdvcmllcyZmaF9yZWZwYXRoPWZhY 2V0XzEmZmhfbG9jYXRpb249JTJmJTJmcXVlbGxlX3BsJTJmcGx fUEwlMmZjYXRlZ29yaWVzJTNjJTdicXVlbGxlX3BsX3BsXzE4O DYlN2QlMmZjYXRlZ29yaWVzJTNjJTdicXVlbGxlX3BsX3BsXzE 4ODZfcGxfMjQ4NiU3ZCZmaF9lZHM9JWMzJTlm/index.html)

Rafał_Sz
21-07-2010, 16:38
Święta prawda.
Wydałem trochę kasy na dietetyka zrzuciłem 15 kg przez dietę + wspomagacz w postaci Meridii (...)
To tak, jakbyś się odchudzał metaamfetaminą, tylko taniej wychodzi. Co za debil Ci to polecił?

andrzej_laskowski
21-07-2010, 16:47
Święta prawda.
Wydałem trochę kasy na dietetyka zrzuciłem 15 kg przez dietę + wspomagacz w postaci Meridii - po pół roku gdy odstawiłem wspomagacz - dietę już nie wystarczyła, powoli wracałem do swojej starej wagi...
......
Od lat już nie byłem nad morzem, na plaży czy właśnie na basenie... Nie czuje się za dobrze będąc w centrum uwagi...

Do tego te chore stereotypowe myślenie .:

Dlaczego grubas jest grubasem ? Bo dużo je. A dlaczego dużo je ? Bo jest nieudacznikiem i nie potrafi się kontrolować. Jest leniem, śmierdzi potem, nie uprawia sportu a weekendy spędza na romantycznych kolacjach w KFC/McDonaldzie.
Mało kto potrafi zrozumieć, że otyłość to często wynik chorób a nie wpierniczania czipsów przed tv.

Ehhh nieważne - musiałem się wyżalić a przy tym OT zrobiłem....

To wszystko prawda.
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego że otyłość to choroba cywilizacyjna, a nie genetyczna przypadłość w 99% przypadków.
Tak jak na np raka płuc trzeba sobie na nią "zapracować". Tyle że nie wdychaniem substancji smolistych, a nieodpowiednim stylem życia. Czyli zwyczajnie lenistwem i obżarstwem mówiąc wprost, bez owijania w bawełnę.
Jeśli nie przekroczy się pewnej granicy wagi ciała 20 minut intensywnego wysiłku dziennie gwarantuje nam że nie roztyjemy się do chorobliwych rozmiarów.
Niestety dla wielu jest już za późno na tak prostą receptę, gdyż biegu nie wytrzymają juz ich stawy, kręgosłup, czy serce. Wówczas pozostaje niestety medycyna. A to juz droga dłuższa, droższa i mniej pewna.
Jesli jednak potrafimy na początek przebiec truchtem 300 (trzysta) metrów, to po 3 miesiącach i regularnym progresie (tak do 5000m) mamy 99% gwarancji że wrócimy do wagi z grubsza akceptowalnej przez swoje serce, tętnice, oraz najbliższe otoczenie. Ten jeden procent zostaje dla tych którym genetyka zrobiła psikusa.
Problem w tym że nie tak łatwo wieczorem sie przełamać i wstać od telewizora aby zmęczyć organizm. Zwłaszcza jak pogoda nie dopisuje, a zimne piwo w lodówce kusi niebezpiecznie.

To co piszę to oczywistości, jednak jakoś niektórym zwyczajnie umykają.
Niestety natura tak nas stworzyła że, anatomicznie rzecz biorąc, duża nadwaga to prosta droga do szpitala. I nie jest pytaniem czy, ale tylko kiedy.

Rafał_Sz
21-07-2010, 16:59
Do wszystkich mało zmotywowanych grubasów: zapamiętajcie sobie to słowo - endorfiny. Jeśli je polubicie, będziecie na legalnym haju, a na dodatek schudniecie. Trzeba tylko się trochę pokatować. ;)
Tu więcej na ten temat:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Endorfiny
http://www.medigo.pl/a,i,2694,endorfiny_bez_kalorii
http://jejzdrowie.pl/endorfiny-zrodlem-szczescia-i-dobrego-samopoczucia


Osobiście po 3-4 godzinnym bardzo intensywnym wysiłku (MTB) faktycznie czuję się wprost doskonale (pomimo palących mięśni, obitych nóg itd.) Oczywiście wszystko musi być stopniowo i z umiarem wprowadzane w życie. Ruch to szczęście, polecam.

frostic
21-07-2010, 17:38
no i tu też mogę schudnąć??;)

Możesz! Wystarczy dobry scyzoryk i ciach!
(tylko kciuka zostaw, bo będziesz się przewracał)
;)