Zobacz pełną wersję : Nocne fotografowanie w Tatrach.
krzysztofz24
13-07-2010, 16:34
Witam, na wstepie zaznacze iz wiem ze za chodzenie noca po Tatrach jest mozliwosc dostania 500zl mandatu.
Ale do rzeczy, o co mi chodzi (zaznacze ze nigdy nie chodzilem noca po gorach), w zwiazku z moim zaniedlugim wyjazdem w gory chcialbym ow wyjazd jak najlepiej wykorzystac fotograficznie...czyli zlota godzina, wschody i zachody slonca, swit, zmierzch...kiedy swiatlo jest najlepiej modeluje krajobraz i efekty sa o niebo lepsze niz standardowa fota o 14:00 na szlaku.
Szukalem troche w internecie, ale nie bede sie specjalnie rejestrowal na "forum turystyki gorskiej" aby zadac jedno pytanie, a u nas w Cafe to mozna znalezc wszystko;-), wiec dlatego tutaj:-).
I teraz pytanie do bardziej doswiadczonych w temacie, czy jesli przykladowo fotografuje zachod slonca na Nosalu1206.mnp czy z Wielki Kopieniec1328.mnp (wersja light, bo mozna spokojnie w 2h zejsc na dol), to z jakim spadkiem temperatury moge sie liczyc po zmroku, na dole jest dajmy na to 20st.C, a w tych miejscach?
Czy tempo marszu po zmroku z latarka bardzo spada?
Albo wersja mniej lightowa. Wjezdzam sobie kolejka na Kasprowy Wierch 1987.mnp, robie zachod slonca i jesli trafi sie jasna jasna ksiezycowa noc kiedy ksiezyc jest w pelni to zotaje na gorze jakies 1-2h, schodzac po zmroku oczywiscie zakladam ze czas zejscia pewnie nie bedzie tak dobry jak w dzien.(ile dluzszy?)
Ze zrozumialych wzgledow nie pisze o opcji wyjscie w nocy i powrot po wschodzie slonca, bo odpada temat pt;zostalem noca w gorach i co dalej.
Co ogolnie myslicie o takim pomysle chodzenia po zmroku po gorach. Licze na opinie osob zoorientowanych w temacie, ktorzy odpowiedza mi na pytania typu; czy na gorze bedzie znaczny spadek temperatury, jak sie maszeruje noca po szlaku...no i nie chcialbym sie natknac noca na jakiegos misia;-) wracajac zalesiona czescia szlaku.
Jak nie znasz na wyrywki Tatr (a nie znasz, skoro zadajesz takie pytania) to sobie po prostu odpuść. Ryzyko, że zabłądzisz jest zbyt duże. Wszystko wygląda zupełnie inaczej po zmroku i/lub we mgle i można się zgubić na zupełnie prostym szlaku. A jak się nie wie, gdzie się jest to łatwo również wykonać o ten jeden krok za dużo (nawet schodząc z tak cywilizowanej górki jak Kasprowy) i zmienić się w krzyk wśród ciemności.
krzysztofz24
13-07-2010, 16:54
Masz racje ze nie znam Tatr na wyrywki, dlatego pytam bardziej doswiadczonych. I dlatego zauwaz, wlasnie pisze o "cywilizowanych górkach" jak wlasnie Kasprowy i tym podobne miejscowki ze stosunkowo latwymi szlakami.
To nie ma byc wyprawa w stylu extremum, tylko fotografowanie w sprzyjajacych warunkach oswietleniowych...zakonczone powrotem po ciemku.
Wydaje mi sie ze zachowujac rozsadek, ostroznosc i majac odpowiedni ubior da rade.
A jak z temperatura noca w gorach bo nie wspomniales?.
Tutaj możesz sobie spojrzeć na aktualne warunki i prognozę TOPR na dzisiaj: http://www.topr.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=0&Itemid=100. Jak widać, spadek temperatury jest dosyć znaczny. Do tego dochodzi możliwość zmiany pogody. Niemniej jednak bardziej bym się martwił kwestią potencjalnego zabłądzenia. Jest to naprawdę bardzo łatwe po ciemku. Historia zna wiele przypadków ludzi, którzy gubili się w bardzo łatwym i nawet znanym sobie terenie. Poczytaj np. 'Wołanie w górach' Michała Jagiełły. Właśnie Kasprowy potrafi być bardzo zwodniczy, zwłasza przy zejściu zielonym szlakiem. Pewnie się da i pewnie nic się nie stanie, ale jestem przeczulony, bo kiedyś nasłuchałem się opowieści znajomych TOPRowców. ;)
krzysztofz24
13-07-2010, 17:53
Dzieki >Odie<za garsc cennych informacji.
roznica temperatur nie powinna byc jakas drastyczna... ale jakis sweterek sie przyda :) ...jezeli nie znasz gór to na kasprowy lepiej sie nie pchaj... tam zejscie w dzien pieszo to prawie 3h (do kuźnic) ...noca to jeszcze gorzej... ja w tym roku wybrałem sie na świt na babia góre... wyszlismy o 2 w nocy... styczeń... ale szlak znamy jak własną kieszeń..... i bylo fajntastycznie :) ja proponuje jakis świt z głodówki... gubałówki... jadąc do łysej polany po drodze tez sie nam po lewej odsłania piekny widoczek :) ...ewentualnie nocleg w schronisku i zejscie z kasprowego np. do murowanca... ale murowaniec to hotel nie schronisko wiec odpada... generalnie jezeli chcesz fotografowac swit gdzies wysoko to tylko zejscie do schroniska
W Tatrach na wschodzie słońca byłem tylko w Strążyskiej, ale było średnio. Sam na Kasprowy raczej bym się nie wybrał, lepiej mieć kogoś do towarzystwa. Najlepiej kogoś bardzo doświadczonego. Co do latarki to lepsza jest czołówka, przynajmniej ręce są wolne. Bez latarki nie ma mowy o wyjściu. Można sobie zrobić krzywdę. Jeśli chodzi o pogodę, to przed wschodem jest dosyć zimno, po zachodzie, pewnie temp. się jako tako utrzymuje, ale też spada. Jeśli w dodatku wieje wiatr, to można nieźle zmarznąć. 2 lata temu na Babiej (wschód słońca) wiało tak, że żałowałem że nie miałem rękawiczek i czapki (było lato), tydzień temu, na Wysokim Wierchu (Pieniny) też było zimno, ale nie aż tak. Trzeba pamiętać jeszcze o dzikich zwierzętach. Po zmroku może być naprawdę niebezpiecznie. Jeśli jesteś bardzo napalony na takie wyjście to najlepiej z towarzystwem, samemu to raczej tylko okolice Tatr. W zasadzie wszystkie wschody były w dużej grupie ok 30 - 40 os (większość przewodnicy, ale bywały też i dzieci ;) ), oprócz wspomnianej wcześniej Strążyskiej.
EDIT
Aaa jeszcze sobie przypomniałem, że byłem jeszcze sam na Gubałówce. Raczej bezpiecznie, a widoczki naprawdę super.
Jeżeli już polujesz na światło w Tatrach, przydałby się nocleg, właśnie w Tatrach. Po ciemku nie chodź po górach, zwłaszcza po Tatrach, do zmroku znajdziesz nocleg spokojnie, zaopatrz się w karimatę, śpiwór ( w lecie wystarczy do 0-5, kartusz z palnikiem, menażka, coś do jedzenia w proszku:) i oczywiście odpowiednia odzież. Spanie w kosówce, a wyższych partiach w załomach skalnych, pod głazami, etc.. trochę lat w ten sposób zleciało mi w Tatrach i nie tylko. Jeżeli masz mały namiot to jeszcze lepiej. Ale przede wszystkim, nie samemu i nie po ciemku. Zmierzchy i poranki w górach są magiczne, jak światło, jakie w tym czasie występuje. Piękna jest wycieczka pasmem Tatr Zachodnich, wyjście z mieściny Huty (SK) i 52 km graniami aż do Kacpra, 3 noce.
krzysztofz24
13-07-2010, 19:37
Wlasnie biore tez pod uwage zostanie na noc w na gorze i zejscie po swicie. Pracuje i w dzien i w nocy, takze jestem jakby co przyzwyczajony do niespania w nocy;-)...a jeszcze jakby sie trafila gwiazdzista noc z pieknym niebem.(oczywiscie ubior to tutaj absolutna podstawa, plus niewiele zajmujacy miejsca w plecaku termiczny koc ratunkowy na awaryjne przypadki).
Nie nastawiam sie na extremum i sprawdzanie swoich mozliwosci w gorach.
Fajnie ze sporo osob sie zaineresowalo tematem. Pisalem o Kasprowym bo akurat ten szlak dobrze znam, ale to byl tylko przyklad.
Na razie studiuje mapy, sprawdzam godziny wschodow i zachodow, fazy ksiezyca, czasy pokonania szlakow oraz rozne galerie ze zdjeciami usilujac sobie wyobrazic jak dana sceneria bedzie wygladac np o swicie.
No i zakladam ten watek co by rozsadnie to zaplanowac;-).
A moze macie jakies w miare bezpiecznie po ciemku dostepne sprawdzone miejscowki na np wschody?:-).
Zlazłem Tatry wzdłuż i wszerz ale pierwsze słyszę, żeby był zakaz chodzenia nocą a nie raz się spało w pięknej scenerii gwieżdzistego nieba. Czegoś nie wiem?
Ruppel - jeśli dobrze się orientuję to w Tatrach (polskich) jest zakaz rozbijania namiotów - chyba, że coś się w tej materii zmieniło?
Do spania pod chmurką obowiązkowo pokrowiec na śpiwór, żeby nie obudzić się zalanym poranną rosą.
krzystofz24 - z Kasprowego do Murowańca droga jest prosta i szeroka jak krupówki więc żaden to problem. Bardziej obawiałbym się spotkania oko w oko z niedźwiadkiem - 3 lata temu na tym szlaku przeciął mi drogę o 4 rano w odległości max 100m. Spotkałem je też parę dni wcześniej w dolinie Morskiego Oka. Tamtej jesieni jakoś nie zdobyłem się na nocki pod chmurką ;)
Co do latarki to oczywiście wyłącznie dobra i mocna czołówka - polecam Petzla diodowego - trwała i niezniszczalna.
Weź też pod uwagę noclegi w schroniskach - nie musisz wtedy nocować pod chmurką a wokół kilku z nich rozpościerają się niesamowite widoki o wschodzie i zachodzie (5 stawów, Morskie Oko, chata Tery'ego, chata pod Rysami, chata nad zielonym stawem). Są pięknie położone i wystarczy wyruszyć pół godziny przed wschodem słońca żeby ustawić się w naprawdę dobrym punkcie widokowym.
Też schodziłem Tatry wszerz i wzdłuż...
Od kilku lat są takie przepisy,
tu np. fragment artykułu:
http://www.321gory.pl/phpBB2/printview.php?t=7126&start=0&sid=52855075c7c7128c60af12b1f88ea6d0
Nowart, masz rację, namiotów nie wolno rozbijać, ja na to nigdy jednak nie zważałem:) Spanie w kosówach, poza schroniskami też, z tego co pamiętam było zabronione, ba, nawet spotykałem się wielokrotnie z sytuacją, że kierownik schroniska zabraniał mi spać tuż obok schroniska - wiadomo, chodziło o kasę.
Nie wiem jak jest obecnie, ale jeszcze nie tak dawno, zakaz gonił zakaz w Tatrach.
Po zmierzchu jest zakaz poruszania się na terenie TPN, bo... zwierzyna żeruje - tzn zjada odpadki i śmieci pozostawione przez "turystów" na szlakach... . Generalnie chodzi o bezpieczeństwo.
Zakaz palenia ognisk jest zrozumiały, z zakazem biwakowania nigdy się nie zgadzałem.
krzysztofz24
13-07-2010, 22:07
>Rooner< wlasnie mialem zalinkowac ten artykul:-).
>Nowart< takie male pytanko, czytalem ze w schroniskach jest dostepna tzw "gleba" jako forma noclegu z wlasna karimata na podlodze. Czyli jesli dobrze rozumie to jesli o 12:00 w nocy zapukam do Murowanca to znajdzie sie dla mnie kawalek podlogi:-)?
P.S Troche tez sie obawiam niedzwiedzi, wolalbym zeby mi jakis misio nie przecial drogi;-).
o 12tej w nocy nie możesz zapukać, bo to już po zmierzchu, a wiadomo wtedy nie wolno się poruszać;-)
1.najłatwiej chyba będzie na nosalu to tylko 200 m w górę a szlak bardzo prosty
co do wyciągu na Kasprowy to chyba w godzinach wieczornych nie chodzi
2. jeśli nie przeszedłeś jakiejś trasy w dzień, to w nocy się nie wybieraj.
3. fajnie mieć czołówkę masz wolne ręce
4. na rysach po stronie sąsiadów jest wysoko położone schronisko ponad 2000npm
i podejście nie potrwa 4h (morskie oko)
5.Jestem laikiem jeśli chodzi o chodzenie po górkach ale wiem że nie należy ich lekceważyć
pamiętam jak w październiku na "prostym szlaku na Kasprowy" trochę posypało.
jeszcze mam przed oczami zasypane szlaki, metrowe zaspy ,10 cm sople na włosach i przerażonych turystów:lol:
ps co do schronisk jak sama nazwa wskazuje powinni udzielić schronienia jeśli turysta maruder się zgłosi.
1 w przypadku wolnych miejsc noclegowych na podłogę raczej nie wpuszczą
2 w razie marudzenia że nie można spać na podłogach bo zagrożenie pożarowe można postraszyć skarga do pttk nie zawsze odniesiesz skutek zgodny z zamierzonym:p
3 jeśli pytają czy masz latarkę, nie masz
pilnuj aparatu, nie zostawiaj sprzętu w pokoju sprzątaczki mają klucze.
a jeszcze jedno chodząc w okolicach Kasprowego ,Giewontu spotykałem misie,
wolałbym nie spotkać ich w nocy:smile:
>Rooner< wlasnie mialem zalinkowac ten artykul:-).
>Nowart< takie male pytanko, czytalem ze w schroniskach jest dostepna tzw "gleba" jako forma noclegu z wlasna karimata na podlodze. Czyli jesli dobrze rozumie to jesli o 12:00 w nocy zapukam do Murowanca to znajdzie sie dla mnie kawalek podlogi:-)?
P.S Troche tez sie obawiam niedzwiedzi, wolalbym zeby mi jakis misio nie przecial drogi;-).
Nie prześpisz się na podłodze, gdy są wolne miejsca na wyrkach w pokojach. Niestety to nie czasy, gdy po wieczornych pogaduchach w jadalni rozsuwało się ławy, stoły i wszyscy kładli się spać mając w każdej chwili dostępną kuchnię z gratisowym (!!! :)) wrzątkiem na herbatkę...
Co do niedźwiadków to nie żarty - nie na darmo wokół np Morskiego rozciągnięte są metalowe linki pod niewielkim napięciem i dodatkowo mocne szperacze często uruchamiane żeby misie przepłoszyć z dala od schroniska :)
Jeśli ktoś koniecznie chce spotkać się z misiem,
polecam drogę do Moka tak koło 4-5 rano:)
Tam przy kiblach/kubłach na śmieci, parę lat temu regularnie je widywałem o tej porze;).
A tak całkiem serio - miałem wątpliwą przyjemność widzieć gdy wracałem z zawratu koło 20 we wrześniu w zeszłym roku
potężnego, chyba 300 kilowego samca. Nikomu nie życzę - zwłaszcza autorowi wątku - takiego spotkania, tym bardziej, ze byłem sam, było już ciemno.
Dawno nie czułem się taki malutki:). Wszystkie wyuczone reguły zachowań biorą w łeb.
Na moje szczęście, spojrzał na mnie z pogardą (nie wiem, może to widok małpy Canona na mojej szyi;)?)
i poszedł dalej.
tak trochę dla rozluźnienia w wątku - po co się martwić z chodzeniem po Tatrach jak inni z nich zjeżdżają w nocy :)
http://vimeo.com/8381659
grudzinsky
14-07-2010, 08:46
jak juz sie spotka misia na szlaku to trzeba pamietac o jednym ;)
jak zaatakuje, znaczy sie zacznie biec w nasza strone to najlepiej szukac drogi ucieczki w dol! nigdy w gore! pod gorke misie bardzo dobrze sobie radza, w dol sa bardzo niezdarne ;) takiej rady udzielili mi straznicy TPNu kilka lat temu jak wybieralsmy sie po 17 do Moka...szlak zamkneli ze wzgledu na misie grasujace, ale puscili nas, bo my tam nocowalismy. wybralismy sie na Slowacje w celu zakupienia kilku flaszun sliwowicy :D kazali nam spiewac, glosno rozmawiac. to podobno odstrasza miesie. ok 23.00 mama z trzema maluchami przyszla do "pasnika" (czytaj kublow na smieci) strzelali do niej gumowymi kulami zeby odstraszyc...niezapomniane przezycie...3 (slownie trzy) male "pluszowe" miski :mrgreen: 5m ode mnie :mrgreen:
co do lazenia noca po gorach...oczywiscie nie jest wskazane, ale jesli juz by nocka zastala to najlepiej miec w plecaku mape i kompas i pamietac o jednym...cywilizacja znajduje sie na polnoc ;) szlaki sa ladnie poukladane, wiec zeby zgubic szlak to naprawde trzeba byc dobrze rozgarnietym ;) nie mam tu na mysli Orlej czy samego podejscia na Zawrat, Rysy. tam mozna zabladzic. ale na Czerwonych, czy w Zachodnich takiej mozliwosci nie ma. nie raz wybieralo sie na szlak o 3 rano zeby uniknac mas turystow...
Chciałem wspomnieć o noclegu w schronisku, ale wcześniej już koledzy o tym napisali. Po co pchać się na szlak po ciemku i zastanawiać się czy się nie zbłądzi, a Kopieniec i Nosal to nie są najlepsze miejscówki w Tatrach. Przenocowałbym w 5 stawach, wstajesz godzinę przed wschodem, herbatka, wychodzisz ze schroniska i jesteś w górach. Po słowackiej stronie jest kilka schronisk położonych jeszcze wyżej ja byłem w Chacie Teryego na 2005m n.p.m. i zrobiłem podobnie.
Powodzenia i pięknego światła.
david - a jaki jest sens przepisywać jota w jote to samo co napisałem wyżej? :)
david - a jaki jest sens przepisywać jota w jote to samo co napisałem wyżej? :)
Posądzasz mnie o plagiat? :)
Piszę od siebie przynajmniej się kolega utwierdzi w decyzji.
kazali nam spiewac, glosno rozmawiac. to podobno odstrasza miesie.
Nie tyle odstrasza, co ostrzega. Ta rada dotyczy wszystkich dzikich zwierząt. One nie dążą do konfrontacji i spotkań z ludźmi. Takie głośne zachowanie da np. matce z młodymi czas na oddalenie się i schowanie. Spotkanie na szlaku twarzą w pysk, w sytuacji gdy zwierz uzna, że jedynym wyjściem z sytuacji jest atak lub obrona, może mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje dla turystów.
Krzysztofie, spanko w dolinie pieciu stawow i pobudka przed wschodem, nie pchal bym sie na szlaki po nocy!
Wrzesień w ub. roku. Szlak czerwonymi (cały) i dojście do Kasprowego... Spóźnienie na ostatnią kolejkę 11 minut. Zejście w ciemności z telefonem komórkowym zamiast latarki. Koszmar. Odgłosy misiaków napędzały mnie równo. Dałem radę ale wrażenia z tej wycieczki na zawsze wbiły mi się w głowę. Już wiem że latarka to naprawdę ważny element ekwipunku.
Ps. Nie śpiewałem ani nie gadałem do siebie :)
A jeśli nie nocleg w Pięciu Stawach, to przynajmniej w Kondratowej. Widoki też są bardzo zacne.
Z Kondratową w tym roku ostrożnie - kuchnia na pewno jest zamknięta, nie wiem czy można nocować.
Z Kondratową w tym roku ostrożnie - kuchnia na pewno jest zamknięta, nie wiem czy można nocować.
Dzięki za info :((((( Bo miałem ochotę na kilkudniowy wypad.....
Chociaż drzewiej to wystarczała mielonka turystyczna i czerstwy chleb....
Jeżeli nie masz sprecyzowanych planów, to na początek polecam wejście na Gęsią Szyję z Wierchporońca, (parking) przez Rusinową Polanę. W żaden sposób nie można zabłądzić, ... a ze szczytu rozpościera się jedna z najładniejszych panoram tatrzańskich. Można na spokojnie rozpocząć podchodzenie o pierwszej w nocy z parkingu. O ósmej rano będziesz na dole, zanim ruszą wycieczki.
W jakim terminie się wybierasz?
krzysztofz24
17-07-2010, 14:27
Jade na poczatku sierpnia na jakies 8-9 dni, plany sa ambitne:-). Planowalem nawet Rysy i zachod slonca na nich i zejscie jeszcze zanim sie sciemni na dobre,(tak jeszcze jak jest szarowka) 1h w dol do Chaty pod Rysami na Slowacji,no i potem wschodzik, ale niestety w tym sezonie i nastepnym jest w remoncie.
Po polskiej stronie jest 19 niedzwiedzi, po slowackiej...48.
Wiadomo ze zawsze lepiej w schronisku i na pewno nie bede sie wloczyl po nocy w okolicach Kasprowego, Regli, Doliny Chocholowskiej czy Morskiego Oka, bo tam najczesciej wystepuja niedzwiedzie( za Wirtualne Tatry)...i w sumie to mam na mysli bardziej nocleg pod gwiazdami ze spiworem(gdzie misie raczej nie chadzaja;-)) niz pokonywanie jakiegos odcinka szlaku
Ogolnie to dzieki bardzo za odzew:-). Wiele osob napisalo bardzo pomocne informacje.
ps ile razy byłeś w tatrach?
krzysztofz24
17-07-2010, 22:10
ps ile razy byłeś w tatrach?
Cale 2 razy i zdazylem sie w nich zakochac:-)
Jako nastolatek mialem zajawke na survival, to troche sie tam po bagnach i lasach (ale nie gorach) szwendalem;-), z grupka o podobnych zainteresowaniach.
A czemu pytasz?
jeśli nie masz czołówki i nie znasz rysów wejście w nocy może być groźne.
............................. Planowalem nawet Rysy i zachod slonca na nich i zejscie jeszcze zanim sie sciemni na dobre,(tak jeszcze jak jest szarowka) 1h w dol do Chaty pod Rysami na Slowacji,no i potem wschodzik, ale niestety w tym sezonie i nastepnym jest w remoncie..............
.....byłem w Chacie 20 czerwca, nic nie wskazywało na to, że mają zamykać. Ten plan jest jak najbardziej realny.
Ostatni tydzień lipca mam zamiar trochę "połapać świtów" w Tatrach. Może coś napiszę na gorąco po powrocie.:-)
Powiem tak: w Tatrach byłem jakieś 200 razy;)
ale po dziś dzień, nie wiem czy porwałbym się na samotne wyjście w nocy. (nie pisze tego pod kątem przepisów)
Parę razy, za czasów gówniarza, wyrwałem się sam na wycieczki, zdarzyło mi się schodzić późną nocą do schronów, choć nigdy później niż 23-24.00.
Za każdym razem, naprawdę dochodziłem na miejsce z duszą na ramieniu;)
Naprawdę trzeba świetnie znać trasę, kondycyjnie i sprzętowo też być niezgorzej przygotowany,
a i jaja tęgie się przydają:), żeby samotnie pójść na całą noc, że o jakis wymagajacych trasach nie wspomnę.
We wrześniu będzie pora na gody byków - pospolicie mylone są dzwięki jakie wydają z misiami:)
Amatorom mocnych wrażeń polecam;)
krzysztofz24
18-07-2010, 00:15
Co do tego remontu Chaty pod Rysami...to po prostu tak wpisalem w google(Chata pod rysami) i mi wyskoczylo, ze schronisko bedzie nieczynne przez dwa sezony dla turystow(poczynajac od tego sezonu), czynny bedzie tylko bufet.
Poza tym jak pisalem nie zamierzam chodzic po szlaku noca...wyjscie w dzien i zostaje na noc w gorach , a powrot dopiero po swicie. Jestem przyzwyczajony do niespania w nocy z racji pracy(dzienne i nocne zmiany), do tego odp.odziez, latarka, spiwor, bezpieczne miejsce...no i najwazniejsze;zdrowy rozsadek i nieprzecenianie swoich mozliwosci.
Kiedys przeczytalem w madrej ksiazce(cos chyba o survivalu), ze jak ktos sie zgubi w dziczy to najczesciej gubi go strach i lek , zamiast zostac na noc na miejscu za wszelka cene zagubiony usiluje dotrzec do cywilizacji...i jak ktos napisal na poczatku watku, jeden krok za duzo i ostatni krzyk w ciemnosci.
Wiec przykladowo (to juz plan najbardziej ambitny), w dzien wchodze na Rysy, zaliczam zachod slonca, owijam sie sprawdzonym zimowym spiworem i zostaje do wschodu na miejscu. Temperatura spawdzajac strone TOPR pewnie bedzie jakies 6-10stC, majac kurtke i spiwor(a jeszcze trzeba bedzie wtaszczyc statyw;-)) da rade te okolo 7 godzin do switu.
Szkoda ze z ta Chata pod Rysami nie da rady(tak przynajmniej pisza w necie)...ale niedzwiedzie raczej na Rysy sie nie zapuszczaja;-)(smietnikow tam raczej do pogrzebania nie maja a i lasow tez jak na lekarstwo;-))
Wiec w sumie przeczekanie nocy na Rysach zeby zobaczyc wschod jest wg mnie bardziej bezpieczne niz wychodzenie noca na tenze wschod(a wiele osob tak robi).
Kurde plany ambitne, mam nadzieje ze czesc z nich zreaalizuje;-), juz tyle o nich tu napisalem. Ale trzeba podejsc na spokojnie i rozsadnie.
To dobranoc:-), bo jutro od 8-mej trzeci 12-godzinny dzionek w pracy....byle do konca lipca i urlopu:-).
P.S Rooner, no ladna liczba te 200, pozazdroscic wspomnien:-)
Przedwczoraj miałem okazję nocować w Tatrach pod chmurką na wysokości lekko ponad 2000m npm. Wejście po południu, fotografowanie zachodu, nocą i wschodu. No i zaraz później zejście w dół.
Tą wskazówkę:
Do spania pod chmurką obowiązkowo pokrowiec na śpiwór, żeby nie obudzić się zalanym poranną rosą.
radzę wziąć sobie do serca. Obudziliśmy się z kolegą w mokrych śpiworach.
Generalnie, jeśli jest się dobrze przygotowanym, to szczerze polecam. Wrażenia nie do opisania. Może chociaż zdjęcie odda trochę klimat. Tuż przed wschodem:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/9133/dsc6184i.jpg)
FHR, pokaż trochę z tych zdjęć.
Pokaz wiecej i podaj lokalizacje :)
Może pokażę w "krajobrazie", ale to dopiero za jakiś czas. Jeszcze do domu nie wróciłem, to wyżej kolega ze zdjęcia wywołał na szybko na swoim komputerze.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.