PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D90 i problem z kartą pamięci SDHC



Krystianissimus
11-07-2010, 17:50
Witajcie. Od czwartku jestem użytkownikiem aparatu firmy Nikon, model D90 z obiektywem 18-105 VR kupionym w zestawie (kit). Czy szczęśliwym i zadowolonym to będę mógł stwierdzić po solidnej dawce testów tego sprzętu. Na aparat Nikona napalony byłem od dawna. Wcześniej, dzięki uprzejmości znajomych miałem w łapach i fotografowałem Nikonami D50, D70(s), D2H, D90, D200. Fotografowałem też Canonami, ale ergonomia Nikona i opcje w aparatach tej firmy bardziej przypadły mi do gustu. No, ale dość tych wstępów. Opiszę, w czym jest problem.

Wczoraj miałem okazję porobić trochę zdjęć tym swoim Nikonem D90, a że nie miałem jeszcze karty pamięci do aparatu, to wcześniej, tego samego dnia, czyli w sobotę, wybrałem się do Media Markt i zakupiłem (jak szaleć, to szaleć) kartę pamięci SDHC class 10 8GB TOSHIBA High Speed Professional (o taką dokładnie (http://www.mediamarkt.pl/produkty/foto/akcesoria-fotograficzne/karty-pamieci/sdhc-8gb-high-speed-professional)). Kartę sformatowałem w aparacie z poziomu menu i mogłem zacząć robić zdjęcia.

Wybrałem się na jedną miejską imprezę (pokaz walk rycerskich) i nacykałem tam 135 fotek. Potem, późnym wieczorem byłem jeszcze na koncercie i tam też ponad 100 zdjęć trzasnąłem. Aparat numerował po kolei zdjęcia na karcie w domyślnym folderze (100NCD90) i wszystkie zrobione zdjęcia, zapisane na karcie, dostępne były do poglądu z menu aparatu.

Wieczorem (w nocy właściwie) skopiowałem te wszystkie zdjęcia na dysk twardy za pośrednictwem czytnika kart pamięci (o taki (http://www.hama.de/portal/articleId*164973/action*2563)), ale zdziwiłem się, kiedy nie mogłem z poziomu Eksploratora Windows skasować tych zdjęć w folderze, usuwając je do systemowego Kosza. Wyskakiwał błąd Windows, że nie można przeprowadzić operacji, albo że zbyt długo system próbuje dostać się do karty (timeout i czy ponowić operację).

Nic to, myślę, spróbuję w dzień, w niedzielę, sprawdzić, czy z poziomu Linuksa uda mi się skasować te zdjęcia. Uruchomiłem sobie bootowalną dystrybucję - Fedora 13 Spin live CD z menadżerem pulpitu Xfce (http://spins.fedoraproject.org/pl/xfce/), włożyłem kartę pamięci do czytnika, na pulpicie pokazała się nowa ikonka z obrazkiem karty pamięci, kliknąłem na nią i wyświetliły mi się miniaturki obrazków a przy każdej miniaturce zdjęcia był dodatkowo obrazek kłódeczki. Myślę sobie, czyżby domyślnie aparat zapisywał zdjęcia z ochroną pliku przed skasowaniem? No, ale nie znalazłem takiej opcji w menu, żeby to włączyć i wyłączyć, mimo, że obecnie nie rozstaję się z wydrukowaną instrukcją do aparatu.

Przełączyłem widok plików na szczegółowy, z nazwami na liście i były tam wszystkie pliki obrazków + kilka plików, typu 12%costam, 1#4blabla. Pliki te pewnie zapisał aparat. Nic to. Klikam na jakiś plik obrazka na liście, żeby wyświetlić go w programie graficznym. Program mi go wyświetlił, klikam w drugi i wyskoczył błąd w dostępie do pliku. Program graficzny się wywalił. No to wyjąłem kartę i włożyłem ją do aparatu, żeby zobaczyć zdjęcia, a aparat pokazuje mi tylko 14 pierwszych zdjęć. Nie ma reszty, czyli 180 dalszych fotek! Sprawdzam, czy są inne foldery na karcie. Nie ma, ustawiam jako domyślny NCD90 i ten sam NCD90 jako folder do przeglądania zdjęć. Innych zdjęć z karty mi nie pokazuje, mimo, że pod Linuksem wyświetliłem fotkę robioną na końcu, czyli wczoraj wieczorem.

Myślę sobie, włączę migawkę i zrobię jakieś zdjęcie. I tak jak w folderze były widoczne zdjęcia od 1 do 14 (czyli ostatnie było DSC_0014.JPG), to po kłapnięciu lustra i zapisaniu nowej fotografii pojawił się nowy plik o numerze DSC_0015, czyli tak, jakby reszty zdjęć nie było. Sformatowałem jeszcze raz kartę w aparacie, zrobiłem nowe zdjęcie (DSC_0001.JPG), włożyłem do czytnika pod Windows i nadal, jedyne co mogę zrobić, to tylko je skopiować na komputer, ale nie usunąć z karty.

Przyznam, że aparatu nie podłączałem jeszcze przewodem USB do komputera, nie instalowałem programów i sterowników pod Windows XP do Nikona. Skoro mam czytnik kart, to na razie kopiuję zdjęcia przez czytnik. Wcześniej miałem kompakt SONY na karty Memory Stick i o ile z folderu zdjęciowego zmienić nazwy plików nie mogłem, to byłem w stanie je kopiować i usuwać, a aparat po skasowaniu zdjęć numerował kolejne fotografie nie od 01, ale od numeru ostatniego pliku, który miał w pamięci.

No i teraz pytanie do bardziej doświadczonych: czy mam walniętą kartę pamięci, skoro takie cuda się dzieją ze znikaniem części zdjęć? I czy faktycznie nie da się z poziomu czytnika kart pamięci pod Windows usunąć plików z karty SDHC? Szczerze mówiąc, trochę mnie to denerwuje, nie wspominając już o tym, że wczoraj aparat mi się zawiesił podczas robienia zdjęć i wesoło migał sobie na wyświetlacz komunikat Err - przełączanie pokrętłem z ON na OFF nic nie zmieniało, dopiero wysunięcie akumulatora i ponowne włączenie lustrzanki pomogło. No i od czasu do czasu po włączeniu aparat nie reaguje, nie potrafi ustawić właściwej przysłony i na wyświetlaczu oraz w wizjerze miga F--. Co dalej robić z tym fantem? Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.

Greg77
11-07-2010, 18:17
Boszeeeee na Polski rynek ida chyba jakies odpady tych Nikosi......nowy sprzet i bledy.....
Err pokazuje sie przy bledzie karty, F-- przy braku polaczenia z obiektywem, czesto wystarczy poruszyc obiektywem, ale to nie jest temat.....
Sformatuj karte, podlacz aparat do kompa kablem USB i wtedy zobacz co bedziesz mogl zrobic.....
Albo masz walnieta karte ale to nie problem bo przeciez Media Frak daje 5 lat gwary na te karte....hehe tak napisali.
Osobiscie polecam karty sandisca i chyba bym nie kupowal takich niesprawdzonych sprzetow.....
Jest jeszcze taka opcja, mam wrazenie ze ten czytnik jest do D. moze tak byc bo Hama to taki no name z nadrukiem;)
Jak pisalem podepnij aparat przez kabez USB i zobacz czy z karta wszystko ok......nie powinno byc tak ze po skopiowaniu zdjec gina pliki z karty!
Dwie opcje, KARTA albo CZYTNIK!

Krystianissimus
11-07-2010, 20:40
Albo masz walnieta karte ale to nie problem bo przeciez Media Frak daje 5 lat gwary na te karte....hehe tak napisali. Osobiscie polecam karty sandisca i chyba bym nie kupowal takich niesprawdzonych sprzetow...
Wiesz, kart to ja nie kupuję na Allegro, a nie podejrzewam, żeby w MM sprzedawali jakieś podrabiane. Zresztą żadnych innych kart jak SanDisk, TOSHIBA, Lexar, Panasonic nie planuję kupować i używać z moją D90-tką. A to są karty rekomendowane, które Nikon poleca do swoich aparatów.


Jest jeszcze taka opcja, mam wrazenie ze ten czytnik jest do D. moze tak byc bo Hama to taki no name z nadrukiem;) Jak pisalem podepnij aparat przez kabez USB i zobacz czy z karta wszystko ok..
Oczywiście, że sprawdzę przez połączenie USB aparatu z komputerem czy da się kasować pliki z karty. Niestety, innego czytnika nie mam, i na razie nie jestem w stanie sprawdzić. A jakie czytniki są dobre? Skoro Hama jest do d... A tak przy okazji czytników, to kiedyś pożyczyłem jeden czytnik (osoba, która mi go pożyczała odpięła go od swojego komputera) i zasiadłem przy laptopie z Windows Vista żeby zrzucić pliki z karty Memory Stick. Podłączyłem ten czytnik (a raczej "czytnik") i zobaczyłem komunikat: "Zainstaluj odpowiednie sterowniki do urządzenia USB". I nie pomogła nawet Vista, która (teoretycznie) ma w systemie sterowniki do różnych urządzeń USB. Do tego nie miała. I plików ze zdjęciami z karty Memory Stick nie udało mi się skopiować. Natomiast czytnik Hama nigdy, w żadnym systemie operacyjnym nie pytał o drivery. Zawsze po podłączeniu działał.

A czy Ty jesteś w stanie - podłączając kartę pamięci do czytnika - bez problemu kasować pod Windows zapisane na niej pliki ze zdjęciami?

Blasius.G
11-07-2010, 20:41
Mam dosyc dlugo Toshibe sdhc (Class 4 o ile dobrze pamietam) czarna. Nigdy zadnych z nia problemow nie mialem. Ponad rok w uzyciu zamiennie z dwoma sandiskami extreme (C. 6 i 10). Dlatego uwazam, ze to sprawdzona firma w kwestii kart pamieci. Niestety nie mam pojecia skad masz taki problem. Niemniej ja zazwyczaj kasuje pliki z poziomu aparatu choc czasem i normalnie w windowsie (xp i 7) bez problemow.

Fiod
11-07-2010, 22:00
Karta skopana albo problem z czytnikiem i kontrolerem na usb.

Krystianissimus
12-07-2010, 01:25
Kolega Fiod jest najbliższy prawdy. Prawdopodobnie mam walnięty zewnętrzny czytnik kart pamięci, bo przez wbudowany czytnik kart SD(HC) w moim netbooku udało mi się operować na plikach - kopiować i kasować je z karty bez problemu. Podobnie przez oprogramowanie Nikon Transfer, gdy podłączyłem aparat kablem USB do komputera. Chociaż jeszcze do końca nie mogę wykluczyć w 100%, czy karta też nie jest uszkodzona. Dopiero jak potwierdzę na 3-cim czytniku podłączonym do mojego stacjonarnego komputera i sprawdzę, czy nic niepokojącego się z nią nie dzieje, to będę upewniony, że te problemy to wina tylko czytnika, a nie też karty pamięci.

lechtom
12-07-2010, 01:41
wszelkich operacji na kartach pamięci (formatowanie, kasowanie zdjęć) najlepiej dokonywać za pośrednictwem aparatu - wiem z własnego doświadczenia i na forum kiedyś też było

Fiod
12-07-2010, 09:00
Ja używam lian li wpięty w zatokę 3,5, można go używać też zewnętrznie, metalowy solidny, żadnych problemów.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.lian-li.com/v2/tw/product/CR-b.jpg)

Mr.Reset
12-07-2010, 11:27
A nikt nie pomyślał, że karta jest zablokowana przed skasowaniem?
Takie małe cuś z boku karty? :)

Takie coś mi chodzi po głowie - wyjaśnia wszystkie problemy z kartą
Oczywiście karta może być i przy okazji walnięta - ale zerknij na blokadę

pozdrawiam,

Mr.Reset

Karbulot
12-07-2010, 12:34
Aby wyelimonować problem karta, czytnik czy aparat, może najpierw zainstaluj sobie program Nikon Transfer z dostarczonej płytki. Następnie sformatuj kartę w aparacie i zrób kilka zdjęć, po czym skopiuj zdjęcia bezpośrednio z aparatu na komputer za pomocą tego programu. Komputer naturalnie podłączasz kablem USB z aparatem. Jeśli wszystko będzie poprawnie, oznacza to że karta powinna być w porządku i problemu musisz szukać w czytniku.

Krystianissimus
12-07-2010, 15:45
A nikt nie pomyślał, że karta jest zablokowana przed skasowaniem?
Takie małe cuś z boku karty? :)
Gdyby karta była zablokowana fizycznie przed zapisem za pomocą tego dzyndzelka to aparat nijak nie byłby w stanie zapisywać zdjęć :p

Fiod
12-07-2010, 16:06
Do jakiego gniazda usb podłączasz czytnik? do huba czy jakieś rozgałęźniki?

Greg77
13-07-2010, 03:28
Kristianissimus nie twierdze ze ten czytnik jest do D. ale moze byc, podlacz jak juz wspominano Aparat bezposrednio do kompa przez USB i sprawdz czy mozesz dokonywac operacji na karcie.
Co do czytnikow to bardzo latwo mozna sie naciac, z allegro mozna kupic czytnik za kilka zlotych ktory moze byc swietnym narzedziem ale mozesz trafic na zlom ktory nie dziala albo dziala nieprawidlowo, co ciekawe widzialem kiedys dwa czytniki z allegro, wygladaly identycznie jeden noname a drugi z nadrukiem hama.......z tym ze hama powinna testowac sprzet zanim sprzeda......tak samo robi Kingston ze swoimi pamieciami, markuja je Kingston a sa to tanie pamieci testowane przed sprzedarza.
A jeszcze wracajac do tanich czytnikow to kiedys spalilem sobie USB na plycie glownej przez taki czytnik.....tzn czytnik nie dzialal prawidlowo, przerywal mi podczas kopiowania z karty no i ktoregos dnia zaczelos ie dziac to samo z kazdym innym uzadzeniem USB. Zdazylem od tego czasu zmienic trzy razy plyte glowna i teraz juz nigdy nie uzywam nie sprawdzonego sprzetu no i nie mam problemow. Sprawdz karte tak jak wspominalismy, aparat do USb (nic sie nie stanie) i zobacz co mozesz zrobic wtedy, jezeli to nie karta to na 99% czytnik.

Robko
13-07-2010, 12:31
A nikt nie pomyślał, że karta jest zablokowana przed skasowaniem?
Takie małe cuś z boku karty? :)

Takie coś mi chodzi po głowie - wyjaśnia wszystkie problemy z kartą
Oczywiście karta może być i przy okazji walnięta - ale zerknij na blokadę

pozdrawiam,

Mr.Reset
Jesli blokada jest na karcie to i aparat nie zechce przyjac tej karty ,pare razy mi sie zdarzylo ze sie samo przesunelo wkladajac do aparatu.


Kolega moze miec czytnik walniety .
Czytalem o roznych problemach wlasnei stwarzanymi przez karty , i co moge polecic jesli chodzi o karty to napewno
Sandisk Extreme III
Nie jest to reklama ,ale jesli poczytacie watki ,to zobaczycie ze z tymi kartami zero problemow i sa w dodatku szybkie.

Karbulot
13-07-2010, 12:57
Też używam Extreme III. Osobiście uważam, że jak sie kupuje drogi aparat, nie powinno się oszczędzać na kartach kupując jakieś gówniane NoName-y. Karty nie są drogie, naprawdę nie ma co oszczędzać. A wkurzyłbym się, jakbym zrobił ciekawe fotki a później okazało się, że sie uwaliły przez dziadowską kartę.

Blasius.G
13-07-2010, 22:31
Też używam Extreme III. Osobiście uważam, że jak sie kupuje drogi aparat, nie powinno się oszczędzać na kartach kupując jakieś gówniane NoName-y. Karty nie są drogie, naprawdę nie ma co oszczędzać. A wkurzyłbym się, jakbym zrobił ciekawe fotki a później okazało się, że sie uwaliły przez dziadowską kartę.

Hmm. Jesli karty Toshiba uwazasz za "gowniane no name'y" to ja juz sam nie wiem;) Nikt tu o innych poza SanDisk i Toshiba nie wspominal wiec wnioskuje, ze mowisz o Toshiba.

Animka
13-07-2010, 23:15
Gdyby karta była zablokowana fizycznie przed zapisem za pomocą tego dzyndzelka to aparat nijak nie byłby w stanie zapisywać zdjęć :p

bossssseee.... Nie prawda.
Sprawdź i przesuń ten mały dzyndzelek na karcie w jedną i drugą strone, poruszaj tym troche nei spocisz sie :P
Już tak miałam, sie cuś przyblokowało.

Karbulot
14-07-2010, 00:37
Hmm. Jesli karty Toshiba uwazasz za "gowniane no name'y" to ja juz sam nie wiem;) Nikt tu o innych poza SanDisk i Toshiba nie wspominal wiec wnioskuje, ze mowisz o Toshiba.
Nie. Nie napisalem o Toshibie. Nie wiem, skad sobie to dopowiedziales. Napisalem ogolnie, ze unikam wszelkich kart typu Noname. Gdybym mial na mysli Toshibe, napisalbym "Toshiba".

Fiod
14-07-2010, 02:57
bossssseee.... Nie prawda.
Sprawdź i przesuń ten mały dzyndzelek na karcie w jedną i drugą strone, poruszaj tym troche nei spocisz sie :P
Już tak miałam, sie cuś przyblokowało.
Prawda, wywala komunikat aby odblokować kartę. Czystym idiotyzmem byłaby możliwość zapisywania czegoś na zablokowanej karcie.
I wracając do wątku: na 100% nie jest to wina blokady karty.

mynikon.pl
14-07-2010, 10:03
Nie stresuj się, TOSHIBY są ok, mam praktycznie same Toshiby SDHC C4 8 i 16GB od dawna - chyba z 5 szt., zresztą Nikon poleca je jako testowane do D90 w instrukcji, Twój problem jest związany prawdopodobnie z czytnikiem , mówiąc krótko zrezygnuj z niego we współpracy z tymi kartami bo ... czasem skończy się to tragicznie dla karty. Ostatnio zrobiłem sobie mały test wydajności kart Sandiska, Toshiby, AData, których używam (na stronie www zamieściłem wyniki) i miałem okazje się przekonać jak wiele zależy od czytnika co do prędkości oraz wogóle współpracy - i tu ciekawa doświadczenie - np. 16GB Toshiba nie na każdym czytniku była w ogóle widziana - wg mnie miało to związek też z pojemnocią karty, z którą czytnik sobie nie radził akurat w tym układzie model/klasa/pojemność, podobny problem miałem z ADATA 16GB C6 (ta padła na czytniku AK37 dodawanym gratis często z kartami ... to urządzenie to porażka totalna, np. oryginalny czytnik Sandisk - starszy model - nie radzi sobie z większymi pojemnościami kart), dlatego proponuję skupić się na urządzeniu i nie kombinować z kartami. Toshiba są wg mnie bardzo trwałymi i powtarzalnymi np. pod względem prędkości kartami, jak dla mnie świadczy to o jakości produktu itd. Drugą sprawą jest Windows (nie pisałeś chyba jakiego używasz ?!), może też dawać takie efekty - spróbuj na innym komputerze np. laptopie z wbudowanym czytnikiem jak się zachowa. Drugą sprawą to formatowanie jak i manipulacje z zawarością karty również zdecydowanie polecam tylko przez aparat, z jakiegoś powodu sposób dostępu i zapisu wydaje się być czasem nieznacznie odmienny dlatego też zgadzam się z twierdzeniem, że najbezpieczniej jest przez aparat.

Krystianissimus
15-07-2010, 22:50
Do jakiego gniazda usb podłączasz czytnik? do huba czy jakieś rozgałęźniki?
Kartę umieszczałem w czytniku podłączonym bezpośrednio do portu USB z tyłu komputera (nie przez żadne huby i rozgałęziacze). Sprawa się wyjaśniła. Sprawdziłem na pożyczonych dwóch innych czytnikach kart SD(HC) - jednym uniwersalnym, a drugim tylko do kart formatu SD. Mogę przez nie bezpośrednio kopiować i kasować pliki z karty w systemie Windows XP (taki mam zainstalowany na komputerze). Również w moim netbooku, także z systemem Windows XP, przez wbudowany czytnik dało się kopiować i kasować pliki z tej karty bez problemu, więc wychodzi na to, że mój zewnętrzny czytnik jest uszkodzony. Oczywiście podłączałem też aparat bezpośrednio przewodem USB do komputera. Działa OK. I nie, nie boję się, że coś się stanie jak się aparat podepnie do komputera, tylko, no właśnie - czasami zapomni się kabla, czasami żongluje się kartami a czasami akumulator jest padnięty, a zdjęcia trzeba zgrać (jak się pracuje w redakcji mediów to się takie sytuacje zdarzają). Po to jest czytnik, żeby z niego korzystać, a nie używać tylko i wyłącznie aparatu do kopiowania zdjęć na komputer. W każdym razie dziękuję za wszystkie sugestie i podpowiedzi. Teraz będę się rozglądał za nowym czytnikiem kart pamięci. Pozdrawiam.

Duder
16-07-2010, 02:03
formatowanie jak i manipulacje z zawarością karty również zdecydowanie polecam tylko przez aparat, z jakiegoś powodu sposób dostępu i zapisu wydaje się być czasem nieznacznie odmienny dlatego też zgadzam się z twierdzeniem, że najbezpieczniej jest przez aparat.

A ja twierdzę coś zupełnie przeciwnego - tylko NIE przez aparat.Tylko przez dobry czytnik.To jedyna bezpieczna metoda,zwłaszcza dla sprzętu.

Greg77
16-07-2010, 05:30
Sprawa się wyjaśniła..

A nie mowilem!


A ja twierdzę coś zupełnie przeciwnego - tylko NIE przez aparat.Tylko przez dobry czytnik.To jedyna bezpieczna metoda,zwłaszcza dla sprzętu.

Eeee tutaj zdania sa podzielone......ale na ten temat watkow jest sporo!;)

wrzaskun
17-07-2010, 01:33
Bez względu na karty, nikon blokuje bit zapisu (nie mylić z przesuwaniem tego dynksa) i starsze czytniki lub te okrojone nie mają takiej możliwości aby ten bit odblokować/zablokować dlatego po wyjęciu karty z nikona mamy problem z dostępem do karty., odblokować ją można po włożeniu do jakiegokolwiek czytnika co ten bit odczyta (np: tel komórkowy przy kartach microSDHC czy w laptopach - zwykle od razu bez żadnej ingerencji jest on kasowany po włożeniu karty)

Duder
18-07-2010, 02:07
Eeee tutaj zdania sa podzielone.

Nie są podzielone ,bo każde podłączenie aparatu do urządzenia pod napięciem grozi śmiercią lub kalectwem(dla aparatu of course).Poza tym o kablu często się zapomina i ...bęc,znowu śmierć lub kalectwo tym razem mechanicznie(ech ta grawitacja).

Kundzior
18-07-2010, 16:03
A nie mowilem!

No a Greg77, Ci nie mówił??!! :lol: