Zobacz pełną wersję : Slubniaki - popyt
Widze ze slubniaki maja popyt - sezon ogorkowy.
Dzisiaj robilem kalibracje/testy obiektywow po naprawie i juz sie pytali czy robie zdjecia slubne ;)
to juz 2 albo 3 raz z doskoku pytaja.
hmmmm - moze warto by b ylo sie troche pouczyc - albo i nie ;)
Ale ogolnie ciekawe ze tyle osob fotografujacych - rowniez duzo slubniakow - a popyt nadal jest ;)
To nie bylo pytanie - bardziej spostrzezenie i informacja ze w tej sferze jeszcze sie w miare kreci ;)
Bardzo odkrywcze spostrzeżenie ;)
Czasami mnie tak nachodzi ;)
A spostrzezenie dlatego ze kilku (nie wszyscy) moich znajomych narzeka ze nie ma zlacen albo ze malo placa.
Teraz widze ze to kwestia na ile oni sa zorientowani i na ile szukaja tych zlecen.
Tak, to te same trzy buczki, ino za szybką ;)
Krzysiek B
04-07-2010, 23:58
Prezio bo na tym to polega :)
Ludzie pytają wszystkich którzy mają lustrzankę o zdjęcia ślubne, wszystkich byle nie tych, którzy od dawna się tym zajmują bo szukają fachowców za 600zł, którzy pstrykną im 1000 lub nawet 2000 tysiące zdjęć bez obróbki na DVD i pamiątka gotowa ;)
Oczywiście trochę ironizuję ale taka jest część rynku foto ślubnego.
Nie pozostaje ci nic innego jak brać się za ten biznes i trzaskać 2k zdjęć bez obróbki albo jak inni brać się na poważnie i narzekać, ze klienci są rozpie.... szczeni ;)
Ludzie pytają wszystkich którzy mają lustrzankę o zdjęcia ślubne, wszystkich byle nie tych, którzy od dawna się tym zajmują bo szukają fachowców za 600zł
słuszna uwaga,
jak tłumacze że osobiście nie robię zdjęć slubnych, ale mogę polecić jednego lub nawet pięciu dobrych fotografów którzy robią bardzo dobre zdjęcia to zainiteresowanie jakoś dziwnie wygasa...
no i pamiętaj, ludzie chętniej zapłacą więcej pieniędzy za tort, dekoratorkę wnętrz, limuzynę i wszystko inne [ niż za fotografa ]...bo to widać i jest się czym pochwalić przez znajomymi...
Krzysiek B
05-07-2010, 08:49
Poza tym, który z tych doświadczonych fotografów zrobi 1-2tys zdjęć za 6 stówek?
Żaden.
Ich oferta jest tylko dla snobów i bogaczy ;)
Prezio nie czekaj ani chwili dłużej.
Dołącz do elitarnego grona fotografów ślubnych, a gwarantuje ci, że przestaną cię o zdjęcia ślubne pytać.
Kłopot z nachalnymi klientami będziesz miał z głowy :)
Zapomniałbym.
Bierz się za ten interes tym bardziej, że jak piszesz robią to twoi znajomi.
To idealny sposób by popsuć sobie ze znajomymi relacje towarzyskie :)
Sam to właśnie przerabiam.
Nic tak nie cieszy jak nowa konkurencja wyrosła z grona dobrych znajomych, którym przez lata pomagało się w tej i innej sprawie ( tfu ... )
tymancjo
05-07-2010, 08:59
Tak to bywa, choć to ciekawe zjawisko. Wydaje mi się, że to wynika z takiego naszego polskiego cwaniakowania. Nie pójdę do fotografa ślubnego bo on "dużo bierze", a tak może się uda złapać kogoś z wielkim czarnym aparatem za znacząco mniejsze pieniądze. Jednak jeżeli komuś odpowiada takie podejście do sprawy - to ja nie mam z tym problemów. Wolę aby tacy klienci byli fotografowani przez przysłowiowych "studentów za pińćset", niźli mieli by mi marudzić o wszystko, od pieniędzy po to jak ja mam fotografować.
Najbardziej mnie zainteresowało, gdzie Ty kalibrowałeś obiektyw że Cie tam PM znaleźli ?
Pozdrawiam,
Tomek
Krzysiek B
05-07-2010, 09:02
Może kalibrator źle zmierzył podatność kobiety na zajście w ciążę i żenić się teraz musi :)
no i pamiętaj, ludzie chętniej zapłacą więcej pieniędzy za tort, dekoratorkę wnętrz, limuzynę i wszystko inne [ niż za fotografa ]...bo to widać i jest się czym pochwalić przez znajomymi...
W zeszłym roku fotografowałem na weselu, na którym pan cukiernik, przywiózł tort plus kilka ciast i zażyczył sobie za to prawie cztery tysiące złotych, mimo, iż pierwotnie umawiano się na niecałe dwa tysiące. I działo się to w trakcie wesela, jeszcze przed oczepinami. Nie było wyjścia, jedna z matek ruszyła do miasta po gotówkę, przepychanki trwały ze cztery godziny. A tort wcale nie jakiś fikuśny czy wystrzałowy, w sumie nic wielkiego. :( Pan cukiernik wyjeżdżając podobno był zdziwiony, że mu opluto auto. ;)
znajoma wynajęła dekoratorkę wnętrza sali weselnej która skasowała 1500zł za sam pomysł oczywiście plus wszystkie koszty baloników itp. dekoracji
ta sama znajoma dostawała spazmów mówiąc że nie może wynając fotografa poniżej 1000zł
oczywiście dekoratorka była super profesjonalistką a fotografowie to zdziercy
sali weselnej która skasowała 1500zł
A to sala niedobra. ;)
ta sama znajoma dostawała spazmów mówiąc że nie może wynając fotografa poniżej 1000zł
Poniżej? :)
superkomornik
05-07-2010, 14:41
A to sala niedobra. ;)
Poniżej? :)
A co Ty taki zdziwiony? ;)
Krzysiek B
05-07-2010, 14:47
Żarty sobie stroicie, a chłopak nie wie czy ma wchodzić w ten interes czy nie :)
Żarty sobie stroicie, a chłopak nie wie czy ma wchodzić w ten interes czy nie :)
no przecież argumenty już padły, co tu jeszcze pisac?
A co Ty taki zdziwiony? ;)
A przeczytał dokładnie zacytowane przeze mnie zdanie rycerza? :)
Ja tam poza brakiem przecinka nic złego w tym zdaniu nie widzę, No ale jak się potnie na kawałki to dla zasady do wszystkiego można się przyczepić ;)
znajoma wynajęła dekoratorkę wnętrza sali weselnej która skasowała 1500zł za sam pomysł oczywiście plus wszystkie koszty baloników itp. dekoracji
ta sama znajoma dostawała spazmów mówiąc że nie może wynając fotografa poniżej 1000zł
oczywiście dekoratorka była super profesjonalistką a fotografowie to zdziercy
Ja tam poza brakiem przecinka nic złego w tym zdaniu nie widzę, No ale jak się potnie na kawałki to dla zasady do wszystkiego można się przyczepić ;)
"Przyczepiłem się" do dwóch niuansów:
1. W zdaniu ważny jest szyk wyrazów. Zamiast napisać "wynajęła dekoratorkę wnętrza sali weselnej która skasowała 1500zł" o wiele lepiej było napisać np. "wynajęła dekoratorkę wnętrz, która skasowała 1500 zł za pomysł wystroju sali" i nawet bez przecinka by się to obroniło. :)
2. "znajoma dostawała spazmów mówiąc że nie może wynając fotografa poniżej 1000zł" - z tego wynika niezbicie, iż chciała DROŻSZEGO fotografa. ;) (chociaż teraz kombinuję, że może chodziło o niemożność znalezienia tańszego fotografa :))
Pawel Pawlak
05-07-2010, 15:13
Tak to bywa, choć to ciekawe zjawisko. Wydaje mi się, że to wynika z takiego naszego polskiego cwaniakowania. Nie pójdę do fotografa ślubnego bo on "dużo bierze", a tak może się uda złapać kogoś z wielkim czarnym aparatem za znacząco mniejsze pieniądze. Jednak jeżeli komuś odpowiada takie podejście do sprawy - to ja nie mam z tym problemów. Wolę aby tacy klienci byli fotografowani przez przysłowiowych "studentów za pińćset", niźli mieli by mi marudzić o wszystko, od pieniędzy po to jak ja mam fotografować.
Tomek
To nie tylko przy ślubach tak jest... w "komputerach" jest podobnie; szwagier/sąsiad/student przecież wie wiecej niż ktoś, kto z tego żyje od lat a "na pewno" będzie taniej ;) Tacy już jesteśmy "mądrzy" ;)
To nie niemiecki, że orzeczenie musi być drugie. Piękno naszego języka to w dużej części właśnie dowolność szyku. Skoro dopełnieniem jest 'dekoratorka wnętrza sali weselnej' to nadal brakuje tylko przecinka. Pewnie, że można wszystko upraszczać i pisać 'ptak domowy' zamiast 'kura' tak, żeby nawet osobnik o inteligencji średnio wyrośniętej pelargonii sobie poradził, ale po co? ;)
Cenię Cię za to, że stoisz na straży poprawności gramatycznej i ortograficznej, ale nie przesadzaj ;)
To nie tylko przy ślubach tak jest... w "komputerach" jest podobnie; szwagier/sąsiad/student przecież wie wiecej niż ktoś, kto z tego żyje od lat a "na pewno" będzie taniej ;) Tacy już jesteśmy "mądrzy" ;)
A dziwisz się? Mój brat będąc na praktyce w serwisie komputerowym miał z szefem wizytę domową. Facet (szef) w ciągu godziny spił kawkę, pojadł ciasteczek, sprawdził co ciekawego klient ma na dysku pobajerzył o dupie maryny po czym odwróciwszy uwagę klienta puścił do młodego oko, odhaczył w opcjach jakąś banalna funkcję w kilka sekund, zainkasowal 150 zł i podziękował za wizytę narzekając jak to się musiał natrudzić z oporną techniką. Powiecie - wiedza kosztuje.
Pawel Pawlak
05-07-2010, 15:50
Powiecie - wiedza kosztuje.
Nie będę się odnosił do sytuacji którą opisałeś, bo nie byłem jej uczestnikiem i nie wiem kiedy; kto; co odhaczył; a jak długo jechał do klienta; jak daleko ten klient; a dlaczego klient nie dojechał z tym kompem do serwisu firmy i jeszcze kilkunastu innch aspektów wpływających na kontekst tej konkretnie interwencji nie znam.
Ale odniosę się tylko do tego co zacytowałeś; A nie kosztuje ?? A jak idziesz do lekarza ? to za co płacisz - za leki ?? A u prawnika za co ?
To nie niemiecki, że orzeczenie musi być drugie. Piękno naszego języka to w dużej części właśnie dowolność szyku. Skoro dopełnieniem jest 'dekoratorka wnętrza sali weselnej' to nadal brakuje tylko przecinka. Pewnie, że można wszystko upraszczać i pisać 'ptak domowy' zamiast 'kura' tak, żeby nawet osobnik o inteligencji średnio wyrośniętej pelargonii sobie poradził, ale po co? ;)
I dlatego tu staramy się zbliżać bardziej do polszczyzny starannej, niż do kilkasetsłowowego narzecza. :) A w omawianym przypadku obecność czy brak przecinka nie zmienia zresztą sensu zdania...
A do Rycerza "przyczepiłem się" żartobliwie - chyba, że on myśli inaczej i ja o tym nie wiem. ;)
przysłowiowych "studentów za pińćset"
za to Tomeczek powinien dostac po nosie ;)
tymancjo
05-07-2010, 23:48
A czemuż to? :)
by Tymancjo HTC
Amadeusz
06-07-2010, 00:03
To nie tylko przy ślubach tak jest... w "komputerach" jest podobnie; szwagier/sąsiad/student przecież wie wiecej niż ktoś, kto z tego żyje od lat a "na pewno" będzie taniej ;) Tacy już jesteśmy "mądrzy" ;)
Ale fotografa to sobie prześwietlisz po jego zdjęciach a jakiegoś gościa od komputerów już nie. Sam mam problem komputerowy i właśnie szwagier mi to robi ponieważ mam do niego zaufanie a do innych nie.
A czemusz to? :)
bo sa studenci, ktorzy nie biora pincet, a np. dwa-pincet ;)
nie mowie, ze zaliczam sie do tej drugiej grupy, ale na pewno jestem blisko ;)
a i ciagle jestem studentem :D
bialogardzianin
06-07-2010, 09:07
...no i pamiętaj, ludzie chętniej zapłacą więcej pieniędzy za tort, dekoratorkę wnętrz, limuzynę i wszystko inne [ niż za fotografa ]...bo to widać i jest się czym pochwalić przez znajomymi...
Mogę potwierdzić, na Golden Line, w grupie "Śluby" o ile dobrze pamiętam, konsultantki ślubne wymieniały się informacjami o cenach, fotografowie stali tam najniżej (abstrahując, że fotograf jest sam, a w orkiestrze jest 2 i więcej). Orkiestra gra do rana, pakuje sprzęt, odsypia w niedzielę i ma wolne do następnego weekendu, u nas tak kolorowo nie jest. Ludzie (nie piszę o tych świadomych) nie mogą pojąć, że bardzo dobry produkt musi swoje kosztować. Na orkiestrę można wydać te 3k, na limuzynę też ponad 1k, ale fotograf za 2-3k "to już lekka przesada". ;)
Mogę potwierdzić, na Golden Line, w grupie "Śluby" o ile dobrze pamiętam, konsultantki ślubne wymieniały się informacjami o cenach, fotografowie stali tam najniżej (abstrahując, że fotograf jest sam, a w orkiestrze jest 2 i więcej). Orkiestra gra do rana, pakuje sprzęt, odsypia w niedzielę i ma wolne do następnego weekendu, u nas tak kolorowo nie jest. Ludzie (nie piszę o tych świadomych) nie mogą pojąć, że bardzo dobry produkt musi swoje kosztować. Na orkiestrę można wydać te 3k, na limuzynę też ponad 1k, ale fotograf za 2-3k "to już lekka przesada". ;)
bo limuzyny nie ma dużo osób, grać i spiewać też jednak niewiele osób potrafi ;) a zdjęcia robić umie przecież każdy, przykładasz oko do wizjera i robisz pstryk...
no i przeciez to nic nie kosztuje ;)
przecież zdjęcia robi aparat HALOŁ!!!!!!!!!!!
Więc wystarczy że ma się siłę trzymać sprzęciwo i jest robota zrobiona sama.
tymancjo
06-07-2010, 14:07
bo sa studenci, ktorzy nie biora pincet, a np. dwa-pincet ;)
nie mowie, ze zaliczam sie do tej drugiej grupy, ale na pewno jestem blisko ;)
a i ciagle jestem studentem :D
No sam jeszcze nie tak dawno (tak mówia starzy ludzie) studiowałem :) i nie mam nic przeciw fotografującym studentom. A jak bierzesz za to godziwe pieniądze to tym lepiej. Ba! Nawet jakbyś brał te "pińcset" to ja się nie będę czepiał, bo co mi do tego. Jak ktoś jest dobry to szybko zacznie się cenić, a jak będzie robił badziewie - to ja takich klientów co je akceptują i tak nie będę miał, bo prawdopodobnie do mnie nie trafią.
...ech studia...
pozdrawiam,
Tomek
ja takich klientów co je akceptują i tak nie będę miał, bo prawdopodobnie do mnie nie trafią.
Ostatnio fotografowałem na ślubie znajomej i o ile ona dobrze rozumie, że lepsze zdjęcia kosztują więcej i wymagają większego nakładu pracy (choćby posprodukcja itd.) to już jej mąż zabił mnie tekstem gdy wyjeżdzałem z wesela po oczepinach - "to co? wpadne jutro ok 14 po zdjecia". Żona go później troche uświadomiła, ale ile jest takich osób których nikt nie uświadomi i chcieć będą 1000 zdjęć na następny dzień za 500zł. Ale tak jak napisałeś, wtedy tacy klienci wybierają innych fotografów.
...ech studia...
Nie dobijajcie mnie, miałem tydzień temu absolutorium :P Duchem jestem jeszcze studentem :P
Nie dobijajcie mnie, miałem tydzień temu absolutorium :P Duchem jestem jeszcze studentem :P
a ja specjalnie przenioslem obrone na pazdziernik ;)
za "pincet'' no nie przesadzajcie, u nas robią to za trzy sety.;-) oczywiście tak jak pisaliście 2 tys zdjęć na płytę, niepoprzerabiane, poprzewracane. A ile śmiechu jest jak się je później ogląda. Oczywiście wywołane 10/15 w MM. I interes się kreci. Dlaczego bo tanio. Młodzi fotografa zawsze szukają na koniec nierzadko z myślą a to ciocia, brat ma aparat coś tam porobią.
Panowie, pińcet to drooogo, już słyszałem że trzysta to zdzierstwo...
Nie robię ślubniaków... jeszcze :D
Jak ktoś chce 1000 fot na CDbezObróki...Cóż poślijcie do MEGAkonkurencji :D
WOW- ladne wypowiedzi
Ku wyjasnieniu:
- nie zamierzam robic slubow = nie naleze do ludzi ktorzy robia fuszerke tylko po to zeby skasowac byle grosz. Jestem informatykiem od 20 lat (zawodowo) i te dylematy sa rowniez mi znane w mojej dziedzinie.. Uwazam ze jak juz ktos zaczyna cos robic to niech to robi nalezycie, z klasa i za odpowiednie pieniadze a nie za psie grosze.
- co do kalibracji - to robilem mikrokalibracje w body z tablica testowa - na tarasie - sprawdzalem obiektywy po kalibracji w serwisie (a propos wrocily do serwisu ).
Jak najbardziej popieram ze zdjecia powinny robic osoby ktore sie na tym znaja. Co do ceny to rowniez uwazam ze zdjecie, viedo - to pamiatki na wiecznosc - ja po 20 latach mam jeszcze swoja VHSke i milo sie ja oglada.
I nie ma co tu podpuszczac - rzucilem temat jako mysl a nie jako chec szybkiego zarobku ;)
Zycze powodzenia slubnika i niech zarabiaja taka kase na jaka sie cenia i zeby ich prace byly tego warte
a ja specjalnie przenioslem obrone na pazdziernik ;)
No ja też przed obroną, ale chce się uwinąć z tym jak najszybciej bo przy dotacjach z UP nie mogę być studenciakiem, a mimo iż juz zajęć dawno nie mam to póki obrony nie będzie status studenta wisi na karku :( Ale to koniec OT ;)
to pamiatki na wiecznosc - ja po 20 latach mam jeszcze swoja VHSke i milo sie ja oglada.
Przegraj ją sobie na DVD lub dysk bo z doświadczenai wiem, że odtwarzacze czasami lubią wciągać taśmy ;)
Jeśli nie robimy "sztuki" poniżej 5ciu koła nie schodzimy - i to MY mówimy ile będzie (oki nie mniej niż 36klatek) :)
No ja też przed obroną, ale chce się uwinąć z tym jak najszybciej bo przy dotacjach z UP nie mogę być studenciakiem, a mimo iż juz zajęć dawno nie mam to póki obrony nie będzie status studenta wisi na karku :( Ale to koniec OT ;)
Przegraj ją sobie na DVD lub dysk bo z doświadczenai wiem, że odtwarzacze czasami lubią wciągać taśmy ;)
Juz przegralem ;)
bialogardzianin
06-07-2010, 21:52
Ostatnio fotografowałem na ślubie znajomej i o ile ona dobrze rozumie, że lepsze zdjęcia kosztują więcej i wymagają większego nakładu pracy (choćby posprodukcja itd.) to już jej mąż zabił mnie tekstem gdy wyjeżdzałem z wesela po oczepinach - "to co? wpadne jutro ok 14 po zdjecia". Żona go później troche uświadomiła...
Domyślam się, że skoro to była znajoma, to nie było umowy, no bo gdybyście podpisali dokument, to zakładam, że młody wyczytałby w nim, że termin przekazania zdjęć nastąpi po 20/30/... dniach, tak? A może to był żart, ironia? ;)
Domyślam się, że skoro to była znajoma, to nie było umowy, no bo gdybyście podpisali dokument, to zakładam, że młody wyczytałby w nim, że termin przekazania zdjęć nastąpi po 20/30/... dniach, tak? A może to był żart, ironia? ;)
Odbyło się to bez umowy, bo wszyscy sobie ufamy ;) Nie zmienia to jednak faktu, iż Pan młody ewidentnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że zdjęcie z puszki to dopiero półmetek, mówił to całkiem serio i musiałem mu tłumaczyć, ze tak to nie funkcjonuje ;) Skwitował naszą rozmowę "no tak, wy fotografowie o macie takie zboczenia z tym obrabianiem" ;)
Nie ma co się łudzić i oszukiwać, to co dziś wymyślono na zachodzie, jutro będzie i u nas...
http://www.tvn24.pl/0,1744117,0,1,jestem-szczesliwa-dzieki--panie-prezydencie,wiadomosc.html
Barack Obama: "Właśnie doszedłem do wniosku, że ważne jest bym potwierdził, iż uważam, że pary tej samej płci powinny móc zawrzeć związek małżeński."
Już zacznijcie ulepszać ofertę dla "nowych" i oryginalnych par ;)
Nie ma co się łudzić i oszukiwać, to co dziś wymyślono na zachodzie, jutro będzie i u nas...
http://www.tvn24.pl/0,1744117,0,1,jestem-szczesliwa-dzieki--panie-prezydencie,wiadomosc.html
Barack Obama: "Właśnie doszedłem do wniosku, że ważne jest bym potwierdził, iż uważam, że pary tej samej płci powinny móc zawrzeć związek małżeński."
Już zacznijcie ulepszać ofertę dla "nowych" i oryginalnych par ;)
Co w tym śmiesznego, bo nie łapię?
Jeśli się takie "atrakcyjne" pary trafią, to myśle ze raczej żaden normalny fotograf nie podniesie ceny o 100% :)
Łukasz, zupełnie nic śmiesznego w tym nie ma... zupełnie.
malachowskim
11-05-2012, 11:15
gdzie na jakimś blogu fotografa ślubne widziałem zdjęcia ze ślubu pary tej samej płci (męskiej).
Jak to się mówi klient nasz pan. Takie zlecenie to takie samo jak inne.
jacoslavgth
11-05-2012, 11:37
gdzie na jakimś blogu fotografa ślubne widziałem zdjęcia ze ślubu pary tej samej płci (męskiej).
Jak to się mówi klient nasz pan. Takie zlecenie to takie samo jak inne.
niby tak, ale przy obróbce chyba nie wyrobiłbym przy zdjęciach całujących sie panów...
niby tak, ale przy obróbce chyba nie wyrobiłbym przy zdjęciach całujących sie panów...
ewentualnie przy pierwszym tancu lub ściaganiu hehe podwiązki zebami :)
Nie zapominajcie o jednocześnie coraz większym zainteresowaniu fotografem na noc poślubną! W końcu trzeba się rozwijać, iść za głosem mody, współczesność nadaje kształt naszym usługom...
No to czekam na zlecenie od dwóch pań
Dokładnie :D 2 panie jak najbardziej, 2 facetom zdjęć robić nie będę, ktoś powie że to nieprofesjonalne, ale co poradze.... :P
Kartofelinder
11-05-2012, 13:30
Przykro mi to pisać, ale małe są te Wasze teksty...
Kiedyś widziałem fotki 2 panów chyba u Neila Palmera. Material byl znośny.
Ja tam mogę robić zdjęcia facetom, nawet niech się całują, nie przeszkadza mi to.
jacoslavgth
11-05-2012, 15:34
Przykro mi to pisać, ale małe są te Wasze teksty...
trudno, widać masz mardziej otwarty umysł, ja jestem konserwatywny w tej kwestii co nie oznacza że moje teksty sa małe, raczej mógłbym to powiedzieć w Twoją stronę...
Nie zapominajcie o jednocześnie coraz większym zainteresowaniu fotografem na noc poślubną!
To raczej nadmuchana przez media sprawa, nie mająca pokrycia w rzeczywistości.
Znam wielu fotografów ślubnych, żaden nie fotografował nocy poślubnej, żaden nie miał zapytania o coś takiego. Ja również.
nie prawda, wszystko zależy jakie masz pary, my z powodu chyba naszych charakterów trafiamy w większości na pary nienudne i często zdarza się robić noce poślubne. Sa to jednak w najmocniejszym wydaniu delikatne akty i często w dniu ślubu mini-sesja, młodzi często w hotelu gdzie się bawią mają apartament, a ileż można tańce fotografować...??
Nie wydaje mi się bym trafiał na nudne pary. Poza tym gdy para szuka fotografa to ocenia raczej jego zdjęcia, a nie charakter. Owszem, podczas spotkania czy podpisywania umowy poznaje się w jakimś stopniu młodych, a oni fotografa, ale bez przesady... Ja akurat wcale nie jestem "smutny" z tego powodu, że nie trafiłem na parę, która chciałaby bym uwieczniał ich igraszki łóżkowe.
Matey3000
11-05-2012, 16:50
Przeciez to nie chodzi o fotografowanie stosunku tylko fotografie buduarowa. Dodaj do portfolio kilka delkatnych seksownych zdjec i kienci sie znajda.
Przeciez to nie chodzi o fotografowanie stosunku tylko fotografie buduarowa. Dodaj do portfolio kilka delkatnych seksownych zdjec i kienci sie znajda.
No przecież wiem, że nie chodzi o "fotografowanie stosunku" :lol:
Przemo, zapytania są i to od całkiem poważnych par...
jacoslavgth
11-05-2012, 17:15
Przemo, zapytania są i to od całkiem poważnych par...
że premier niby? :) sorry musiałem...
że premier niby? :) sorry musiałem...
Albo biskup...? :lol:
Co w tym śmiesznego, bo nie łapię?
Tez nie wiem w czym problem... chociaż przy temacie seksualności nietolerancja i niewiedza ujawnia się nader często:(
jacoslavgth
11-05-2012, 19:05
Tez nie wiem w czym problem... chociaż przy temacie seksualności nietolerancja i niewiedza ujawnia się nader często:(
w czym objawia sie niewiedza osób nietolerujących związków homoseksualnych, które są w rozbieżności z nader tradycyjnym współżyciem heteroseksualnym? nietolerancja nie wiąże się z brakiem wiedzy, kulturą, zaściankowością, związana jest z ideologią i filozofią życia, niechaj pierwszy rzuci kamień...
koniec OT
Nie wydaje mi się bym trafiał na nudne pary. Poza tym gdy para szuka fotografa to ocenia raczej jego zdjęcia, a nie charakter.no jak zdjęcia nie mają charakteru to nawet odważna para nie będzie śmiała nawet zapytać ;)
w czym objawia sie niewiedza osób nietolerujących związków homoseksualnych, które są w rozbieżności z nader tradycyjnym współżyciem heteroseksualnym? nietolerancja nie wiąże się z brakiem wiedzy, kulturą, zaściankowością, związana jest z ideologią i filozofią życia, niechaj pierwszy rzuci kamień...
koniec OT
Zapytam prosto: masz przyjaciół o innej orientacji?
nonnatus
12-05-2012, 01:17
... chociaż przy temacie seksualności nietolerancja i niewiedza ujawnia się nader często:(
tolerancja - cierpliwe znoszenie. nie cierpię kogoś, ale godzę się, że ma prawo żyć obok mnie.
bardzo wielu tolerancja miesza się z afirmacją. Tobie również.
ależ to właśnie homoseksualiści są nietolerancyjni. odbierają mi prawo do nielubienia gejów:)
ja już nie mogę nie lubić geja. musi mi się to podobać, bo inaczej mam łatkę homofoba i mówię "mową nienawiści":)
przecież nikt nie nawołuje do ich zabijania, więc skąd te słowa o nietolerancji? - możesz mi to wyjaśnić?
po prostu nie przepadam, nie lubię, nie podoba mi się.
sorry, musiałem. dośc mam tej shitowej lewicowej poprawności politycznej.
nawet tu. ehhh
ps.
cosnek, ma w stopce:
"Każdy myślący człowiek jest ateistą. — Ernest Hemingway"
dopiszę więc:
"Religia jest dla mądrych" - J. Tischner
:)
jacoslavgth
12-05-2012, 10:18
Zapytam prosto: masz przyjaciół o innej orientacji?
pytanie bez sensu, nie, nie mam przyjaciół o innej orientacji ponnieważ tego nie toleruję, ale znam, co nie zmienia faktu mojego do nich stosunku, nonnatus dobrze napisał - cosnek jak ich tak lubisz, to się z nimi ożeń :)
Matey3000
12-05-2012, 11:23
I na tychy homofobicznych kretynstwach ten watek sie powinien zamknac.
jacoslavgth
12-05-2012, 11:28
I na tychy homofobicznych kretynstwach ten watek sie powinien zamknac.
daruj sobie...
mateo912
12-05-2012, 11:30
I na tychy homofobicznych kretynstwach ten watek sie powinien zamknac.
dlaczego?
Jest różnica między tolerowaniem a pochwalaniem. miałem kilka znajomych "homo" (najpierw ukrytych później już nie) ale odkąd się "odkryli" wszędzie wypisują jacy to oni nie są szczęśliwi itp itd. Niestety(dla nich) stracili przez to wielu znajomych bo wszyscy już rzygają tą ich miłością.
Generalnie jestem neutralny pod tym względem, dopóki się mnie nie czepiają ja się nie czepiam ich, ale bez przesady nie muszą wszędzie ogłaszać co robią z kim i jak.
Matey3000
12-05-2012, 13:48
daruj sobie...
Ciekawe co zrobisz jesli Twoje dziecko bedzie zainteresowane ta same plcia? Bedziesz je "leczyl", czy po prostu pozbedziesz sie z domu?
A co do zdjec slubnych, to ja robilem i take, i take, i nie rozni sie to od innych ceremonii cywilnych. Nie fantazjuje o klientach moze dlatego mi wszystko jedno. Oby sie ludzie kochali.
jacoslavgth
12-05-2012, 15:14
Ciekawe co zrobisz jesli Twoje dziecko bedzie zainteresowane ta same plcia? Bedziesz je "leczyl", czy po prostu pozbedziesz sie z domu?
A co do zdjec slubnych, to ja robilem i take, i take, i nie rozni sie to od innych ceremonii cywilnych. Nie fantazjuje o klientach moze dlatego mi wszystko jedno. Oby sie ludzie kochali.
proszę cie o to żebyś nie mieszał do tego mojego dziecka, a to co zrobię to już moja prywatna sprawa... jeszcze może nawróć mnie na chrześcijaństwo... i pisz proszę poprawnie - TAKIE
p.s. twoje wypowiedzi bardziej świadczą o braku tolerancji dla ludzi o innych poglądach... ale wy juz tak macie
ale wy juz tak macie
Alez nie! Przeciez tolerancja jest jedyna sluszna, a reszta to homofoby ktorych trzeba usunac z zycia publicznego. loled. Matey, bez urazy, ale to co mowisz to nie ma nic wspolnego z tolerancja, wiecej z "mowa nienawisci", ktore to stwierdzenie tak upodobala sobie ta "tolerancyjna" strona. Typowa gadka przesiaknieta bezrefleksyjna propaganda.
Fajny OT btw.
jacoslavgth
12-05-2012, 15:51
Alez nie! Przeciez tolerancja jest jedyna sluszna, a reszta to homofoby ktorych trzeba usunac z zycia publicznego. loled. Matey, bez urazy, ale to co mowisz to nie ma nic wspolnego z tolerancja, wiecej z "mowa nienawisci", ktore to stwierdzenie tak upodobala sobie ta "tolerancyjna" strona. Typowa gadka przesiaknieta bezrefleksyjna propaganda.
Fajny OT btw.
brawo - i na tym zakończyłbym tą osobliwą dyskusję...
Jak to było? Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek ;)
Jak to było? Żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek ;)
Tak to mówią bisexi. Pederaści mówią - Żeby życie miało smaczek, raz chłopaczek, dwa chłopaczek, trzy chłopaczek..."
jacoslavgth
14-05-2012, 14:50
Tak to mówią bisexi. Pederaści mówią - Żeby życie miało smaczek, raz chłopaczek, dwa chłopaczek, trzy chłopaczek..."
...raz chłopaczek, raz zwierzaczek :)
Chyba temat się wyczerpał...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.