PDA

Zobacz pełną wersję : Tamron SP AF 17-50 mm f/2.8 XR Di II VC czy Nikon Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6



samson09
29-06-2010, 14:47
Jak w temacie Tamron SP AF 17-50 mm f/2.8 XR Di II VC czy Nikon Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6. Mam ten drugi, ale zastanawiam się nad zmianą na tamrona, światło 2,8 na pewno się przyda. Chociaż nikkor jak na obiektyw kitowy też sprawdza się nieżle. Chcę jednak pocykać trochę ślubów i zainwestować w lepsze szkło. Czy może ktoś testował oba obiektywy, bo wiadomo że komercyjne testy testami, ale najlepiej sprawdzić oba w akcji. Proszę o poradę.

lewAp7
29-06-2010, 15:04
Teoretyzując:
nie używałem żadnego z nich (jedynie macałem) jednak wybrałbym Tamrona. Chociaż budowa porównywalna, to jednak wolałbym lepsze światło (T) niz bardziej uniwersalne ogniskowe (N). (Serwis porównywalnie kiepski). Tyle ja. :smile:

de Fresz
29-06-2010, 16:27
Czy może ktoś testował oba obiektywy, bo wiadomo że komercyjne testy testami, ale najlepiej sprawdzić oba w akcji. Proszę o poradę.

No więc właśnie z koemrcyjnych testów dowiesz się więcej, z wyjątkiem kwesti dotyczących np. trwałości mechaniki, łapania luzów czy zasysania pyłków. Co Ci po opinii kogoś, kogo nie znasz i nie wiesz jakie dokładnie ma wymagania i doświadczenie? Przejrzyj inne wątki o szkłach – ten sam obiektyw zbiera nieraz zupełnie sprzeczne opinie użytkowników. Oczywiście testy to też nie jest coś niepodważalnego – są podatne na kompetencje przeprowadzających, ich preferencje, w końcu szczęście do egzemplarza (nie słyszałem jeszcze o żadnych testerach badających X sztuk i wyciągających z tego wnioski), ale dają jakiś ogląd i skalę porównawczą do innych szkieł testowanych przez te same osoby tą samą metodologią. I w nich trzeba bardziej patrzeć na wykresy i używać mózgownicy, niż ufać słowu pisanemu.

Też mam 18-105 i też rozważam Tamiego, tylko że raczej nie zamiast, a obok. Ten kit to bardzo fajny obiektyw spacerowy, gdy idąc na jakiś plener chce się wziąć na lekko powiedzmy góra 2 szkła, a nie całą torbę.

FajaR
29-06-2010, 16:42
Śluby na samym N18-105? Łomatko... Właśnie się do niego przymierzałem i zastanawiam nad jego zakupem jako spacerzoom'a bo w T17-50 brakuje mi dłuższych ogniskowych ale jakoś się nie mogę przemóc. Nawet do użytku niekomercyjnego. T17-50 to optycznie inna bajka.

LordYoghurt
29-06-2010, 17:11
Mam 18-105 i miałem okazję pobawić się kilka dni naMam 18-105 i miałem okazję pobawić się kilka dni najnowszym Tamronem 17-50 VC. Tyle dobrego o nim czytałem, że dokładnie tak jak ty, zacząłem rozważać zakup. Na szczęście wcześniej pożyczyłem Tamrona od kolegi, żeby się finalnie upewnić. I upewniłem się – nie warto!

Jakość wykonania. Na podobnym poziomie, jednak moim zdaniem Nikon ciut lepiej – zwłaszcza pierścienie pracują znacznie płynniej. No i w Tamronie pierścień ostrości obraca się podczas pracy AF, a zoom kręci w drugą stronę jak w innych znanych mi obiektywach. Może drobiazgi, ale irytujące.

Stabilizacja. W Nikonie jest bezgłośna, zaś ta w Tamronie cały czas piszczy, szumi, zgrzyta – coś ja zdezelowany napęd CD wczytujący płytę – potworność! Działa równie sprawnie, ale kultura pracy jest żenująca.

Autofocus. AF pracuje w obu z podobną szybkością – w Nikonie bezgłośnie, w Tamronie szumi delikatnie, ale generalnie nie jest źle. Jednak w Nikonie AF trafia w zasadzie zawsze, podczas gdy w Tamronie to loteria – dodatkowo celność AF jak i szybkość pracy znacznie się pogarszają gdy jest trochę ciemniej. Obiektyw nie miał BF/FF – po prostu ustawiał raz dobrze, a raz za celem, innym razem znów przed celem. Nawet w słoneczny dzień w mieszkaniu praca AF była dużo gorsza niż na zewnątrz – poddałem się gdy żadne z blisko 10 zdjęć zrobione mojej 4 letniej córeczce nie było ostre, bo albo AF pudłował, albo nie nadążał za ruchliwym maluchem. A przecież miał to być, przynajmniej dla mnie, obiektyw do robienia zdjęć, gdy mało światła!

Jakość zdjęć. Ostrość porównywalna – Tamron jak dobrze złapie, to zazwyczaj (ale nie zawsze!) jest ostry. Jednak kolorystyka zdjęć moim zdaniem ustępuje nikonowskiej – zdjęcia, nawet te bardzo ostre, są szare, ponure i pozbawione kontrastu.

Porównywałem też tego Tamrona ze swoją Tokiną 50-135 2.8 i zmiotła go na wszystkich polach – celności i szybkości AF (choć Tokina jest na śrubokręcie i jest tylko przyzwoita pod tym względem!), szczegółowości, kontrastowości i kolorystyce zdjęć. Zrobiłem np. kilka zdjęć tych samych kadrów za pomocą Tokiny i Tamrona (głównie porównując oba na ogniskowej 50mm) i zapytałem kilkorga znajomych które zdjęcia bardziej im się podobają – Tamron zawsze odpadał, a generowane przez niego obrazki zostały opisane jako smutne, płaskie i pozbawione życia.

Generalnie szkło wybitnie mi nie podeszło i tak jak byłem właściwie zdecydowany na zakup, tak teraz jednoznacznie mówię mu NIE. światło 2.8 i ostrość zdjęć to nie wszystko i moim zdaniem nie rekompensują braków w jakości wykonania, kulturze pracy i ciągłego stresu, czy AF złapie czy nie.. Może egzemplarz od kolegi nie jest jakiś wybitny (choć w sklepie wybrał go z kilku jakie były na stanie), ale też pewnie nie jest najgorszy. Obecnie poluję na Nikkora 17-55 z drugiej ręki, a jak nic w ludzkich pieniądzach nie znajdę, to uzupełnię 18-105 o stałkę 35mm f/1.8 i też będzie dobrze.

jnowszym Tamronem 17-50 VC. Pożyczyłem od kolegi

mOSAd
29-06-2010, 20:23
Jeżeli macie zakres 18-35mm (w jakimś kicie na przykład), to w wersji ekonomicznej zdecydowanie polecam Nikkora 35-70/2.8 D. Ja używałem tandemu T17-50/2.8 jako awaryjny szeroki kąt plus 35-70/2.8 jako podstawowa reporterska portretówka. Daje wam gwarancję satysfakcji ze zdjęć wykonanych takim zestawem. Natomiast nie jest to zestaw do szybkiej zmiany planu z szerokiego na wąski. 35mm będzie czasem za wąskie, stąd potrzeba uzupełnienia od dołu. Natomiast w dużej ilości przypadków 35 i 70 mm to są bardzo dobre i bardzo użyteczne ogniskowe. Plastyka zdjęć wykonanych tym obiektywem bije wszystkie kity na głowę, o Tamronie 17-50 nie wspominając. Natomiast konstrukcja ta ma jedną wpadkę - nie nadaje się do zdjęć pod światło w słoneczne dni, gdyż spadek kontrastu jest wtedy ogromny. Mimo tego i tak polecam ten obiektyw - pod względem ostrości dorównują mu jedynie najdroższe profesjonalne zoomy (oraz stałki oczywiście).
Mnie T17-50/2.8 (z silnikiem) jakoś nie przekonał do siebie - obraz ostry, ale jakiś taki techniczny strasznie, "bez duszy". Nie wiem skąd u mnie taka opinia, ale takie mi po nim wrażenie pozostało.
Oczywiście jednym z lepszych rozwiązań reporterskich na DX jest 17-55/2.8, ale to już inny koszt troszeczkę i nadal brak dobrego szkła stricte portretowego. Praktycznie musi on współpracować z 85mm - na przykład z wersją 1.8, a jak kogoś stać to 1.4. W tym momencie cena obu zestawów jest nieporównywalna.

samson09
30-06-2010, 09:26
Dzięki koledzy za rady, chyba jednak sprzedam mojego zasłużonego 18-105 i zainwestuję w coś ze stałym światłem . Kusi mnie gdzieś ten tamron.

LordYoghurt
30-06-2010, 09:46
Samson,
Podobnie jak ty, byłem wielkim entuzjastą, ale dwa dni zabawy tym szkłem wystarczyły aby mi przeszło. Dlatego szczerze polecam najpierw pożyczyć od kogoś obiektyw i trochę się pobawić - trochę osób ma te szkła, więc nie powinno być problemów. Poza tym wyszła właśnie Sigma 17-50 f/2.8 EX DC OS HSM - może warto poczekać na testy ...i obniżkę ceny, bo za 2800 w jakiej obecnie jest w Polsce oferowana można mieć Nikona 17-55 z drugiej ręki.

samson09
30-06-2010, 14:01
ale dlaczego ci przeszlo wiecej konkretow prosze

LordYoghurt
30-06-2010, 15:15
a zobacz kilka postów wyżej, wszytko tam opisałem ;)

mOSAd
30-06-2010, 16:19
Ja właśnie przejrzałem około 2 tysięcy zdjęć wykonanych przeze mnie tym obiektywem i generalnie mam bardzo podobne odczucia jak LordYoghurt. Coś nie tak z kolorami jest chyba oraz z kontrastem. Mam również wrażenie, że tak jakby różna jest transmisja światła dla ciemnych i jasnych obszarów - jakby cienie były zbyt głębokie. Nie wiem czy to tylko przypadek lub moje odczucie i czy jest to fizycznie możliwe, ale tak to odbieram. Część zdjęć nie miała ostrości tam gdzie bym jej się spodziewał. Część ostrość ma taką sobie, choć generalnie obiektyw jest pod tym względem całkiem niezły. Z tych dwóch tysięcy zdjęć, wybranych do pokazania mam dosłownie kilka i to też tak właściwie z musu. Przykładowo w trakcie reportażu z Zombie Walk w 2008 roku używałem Tamrona oraz Nikkora 85/1.4. Po selekcji zostało może jedno zdjęcie z Tamrona, chociaż nie byłem wtedy tego świadomy. A jak sobie patrzę teraz na kolory, to różnica jest rzeczywiście spora. Pamiętam też, że łapanie ostrości poruszających się postaci przy pomocy T17-50 było niezłą udręką. Mam porównanie z obrazkiem z N18-70 oraz N35-70/2.8 i wszystkie Nikkory dają obraz przyjemniejszy dla oka oraz są o wiele szybsze i pewniejsze pod względem działania AFa. Nie bez znaczenia jest też wnerwiający trochę i szarpiący dłonią pierścień ostrości kręcący się podczas ustawiania ostrości. Ma on do tego dość nieprzyjemne sztywne ząbki, które potęgują efekt.

samson09
30-06-2010, 19:46
ale miałeś tego tamrona z vc czy pierwszego, bo może ten nowszy jest optycznie poprawiony?

mOSAd
30-06-2010, 22:53
Ja miałem pierwszą wersję, ale nie podejrzewam by była jakoś kosmiczna różnica. Cena, powłoki, gatunek szkła lub plastiku - to nagle nie uległo ogromnym przemianom, więc i jakość obrazka pewnie też. Ale mogę się mylić oczywiście.
Z tego co pamiętam ta pierwsza wersja bez silnika właśnie jest nawet bardziej poszukiwana.

LordYoghurt
01-07-2010, 00:44
ja miałem tą najnowszą, z VC. Cieszę się mOSAd że masz podobne odczucia, znaczy to że może jednak nie zwariowałem ;) Jeszcze w czasach analogowych miałem kitowego Nikona którego wymieniłem na teoretycznie lepszego Tamrona. Szybko pożałowałem, z tych samych powodów z jakich dziś odrzucam T17-50, tj. ponurego nastroju zdjęć, niezależnie od światła, tematu czy okoliczności. Jak wspomniałem, pewnie winą jest niedoskonała transmisja pewnych fal światła widzialnego, jak np. przy kiepskich filtrach.

LordYoghurt
01-07-2010, 09:27
Jeszcze jedno. Tamron ma naprawdę obleśny bokeh. Rozmycie kształtu, a zwłaszcza kontrastu jest bardzo słabe, przez co tło walczy o lepsze z pierwszym planem i niestety, często wygrywa. Czytałem rady dawane przez niektórych, że wystarczy unikać robienia zdjęć ze zbyt „zajętym” tłem, co budzi moje politowanie – to o temacie zdjęcia ma zadecydować obiektyw a nie fotograf?
Podsumowując. Szkło moim zdaniem nie realizuje należycie żadnej z dwóch podstawowych funkcji jasnego obiektywu. Raz – przez słaby AF nie daje sobie rady w słabym świetle. Dwa – brzydki bokeh bardzo poważnie ogranicza zastosowanie małej GO.

samson09
01-07-2010, 19:49
Problem w tym, że n 18-105 miejscami jest za ciemny a w cenie tamrona ciężko znaleźć jakiś dobry jasny zmiennoogniskowy obiektyw. Chyba, że macie jakieś inne propozycje?

pioter m
01-07-2010, 21:25
Mozna polowac na sigme 18-50/2.8, ale ona tez ma swoje wady (roznie z ostroscia na f2.8 i slabsze brzegi). Obrazek, jesli masz dobra sztuke, jest przyjemniejszy niz tamrona.
Ja postawilem na nikony 18-70 oraz 35/1.8g (mam tez 50/1.8, ale on nie byl na bagnecie juz od dawna). Jestem bardzo zadowolony. Zooma kupilem niedawno, a wczesniej uzywalem praktycznie tylko 35-ki.
Nikona 18-105 sprzedalem zaraz po zakupie (plastik-fantastik). Bez zalu.
Wczesniej mialem sigme 24-70/2.8 dg macro. Bardzo dobra sztuke trafilem. Troche zaluje, ze sprzedalem, ale na dx-ie to nie byl wygodny obiektyw. Obrazek kolorystycznie podobny, jak z nikonow.
Do tamronow sie przymierzalem, ale nie zachwycily. Ta plastikowosc i tandeta... Odkrecajacy sie front.

de Fresz
01-07-2010, 21:43
Jakość zdjęć. Ostrość porównywalna – Tamron jak dobrze złapie, to zazwyczaj (ale nie zawsze!) jest ostry. Jednak kolorystyka zdjęć moim zdaniem ustępuje nikonowskiej – zdjęcia, nawet te bardzo ostre, są szare, ponure i pozbawione kontrastu.

Porównywałem też tego Tamrona ze swoją Tokiną 50-135 2.8 i zmiotła go na wszystkich polach – celności i szybkości AF (choć Tokina jest na śrubokręcie i jest tylko przyzwoita pod tym względem!), szczegółowości, kontrastowości i kolorystyce zdjęć. Zrobiłem np. kilka zdjęć tych samych kadrów za pomocą Tokiny i Tamrona (głównie porównując oba na ogniskowej 50mm) i zapytałem kilkorga znajomych które zdjęcia bardziej im się podobają – Tamron zawsze odpadał, a generowane przez niego obrazki zostały opisane jako smutne, płaskie i pozbawione życia.

A mógłbyś pokazać te zdjęcia porównujące tego Tamrona z Nikkorem i Tokiną?

LordYoghurt
02-07-2010, 11:26
Wywaliłem już chyba wszystko, bo zdjęcia zajmowały w sumie z 1,5 GB, a same w sobie nie były tematycznie ciekawe – jakieś kwiaty, drzewa i elementy martwej natury w ogrodzie plus trochę kadrów wewnątrz domu. Jest szansa, że przechowała się końcówka sesji jaką robiłem drugiego dnia, bo była w innym katalogu. Sprawdzę jak będę w domu, pewnie dopiero po weekendzie.

Greg77
03-07-2010, 18:09
A to ciekawe co piszecie.....
Posiadam N18-105 i sluzy sporadycznie podpiety pod stara puszke jako spacer zoom, posiadam z=tez Tamiego 17-50 i poza typowa dla Tamrona kolorystyka nie zauwazylem wad (zalet?!)......Tamron jest ostry i ma wysoka rozdzielczosc i wlasnie rozdzielczosc tego szkla powoduje dziwne odczucie nieostrosci podczas ogladania takowego zdjecia na kompie....
Pierwsze dwa tygodnie bylem wsciekly ze kupilem ten obiektyw wlasnie z powodu nieostrosci, kiedy jednak zobaczylem jakie potrafi obrazki wypluc to geba mi sei usmiechnela......nie porownywal bym go do 18-105 bo to inna bajka jezeli chodzi o optyke...
Poza tym co to znaczy trafiac?? Ustawiamy punkt w ktory ma ostrzyc i ostrzymy....tak jest z moim, AF bardzo szybki jak na srubokret. Mam wersje bez stabilizacji......uzywalem go do landszaftow ale tez robilem z nim jeden slub.....WB do poprawki na kazdej fotce ale to normalne.....jest to tanie szklo z dobra optyka.
18-105 jest KITem i to dobrym KITem.....jednak do Tamrona bym nie porownywal....
Moim glownym szklem jest i tak inne, jednak nadal wpinam Tamiego do niektorych zdjec i jestem zadowolony.....
Jedyne szklo na ktore chetnie bym go zmienil to N 17-55.....

samson09
03-07-2010, 20:55
A jakie jest twoje główne szkło?

Greg77
03-07-2010, 23:44
A jakie jest twoje główne szkło?

Ja landszafty glownie robie to Sigma 10-20 nie schodzi z puszki:D np: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=150239

czarekk
04-07-2010, 08:22
Greg77 nie rozumie twojego stwierdzenie że był tak ostry ze na kompie wygladał na mało ostry :)
b

Greg77
04-07-2010, 16:45
Greg77 nie rozumie twojego stwierdzenie że był tak ostry ze na kompie wygladał na mało ostry :)
b

Chodzi o to, ze zdjecia wydawaly sie mydlane a przy lekkim przyblizeniu wychodzila taka ilosc szczegolow jakiej wczesniej z KITa nie dalo sie uzyskac........nieostrosc byla spowodowana wyswietlaniem pomniejszonego obrazu.....gdzie z KITa taki obraz wydaje sie ostrzejszy na monitorze, jednak po przyblizeniu szczegoly sa rozmyte.
Najlepiej widac to na druku.....