Zobacz pełną wersję : VR a statyw i jeszcze trochę
Witam
We wszelkich instrukcjach pisze, że używając statywu należy wyłączać VR. Nigdzie nie doczytałem dlaczego:?:. Może ktoś wiedzący podzieli się wiedzą.
Czy VR ma wpływ na jakość zdjęcia ? czyli jeżeli mam tak dużo światła, że nie potrzebuję VR to lepiej wyłączyć czy nie ma to znaczenia
Mam 18-200VR i w tym obiektywie są dwa tryby VR normal i activ ale czym się różnią to już nie za bardzo jest opisane :-(
VR sam z siebie generuje nieco drgań w trakcie pracy. O ile w przypadku, kiedy aparat trzymasz w trzęsących się dłoniach, drgania wywoływane przez VR są pomijalne, o tyle na statywie, gdzie drgań nie ma z natury, nie ma sensu wprowadzać dodatkowych. VR w takim wypadku warto po prostu wyłączyc.
VR należy zresztą w ogóle wyłączać wszędzie tam, gdzie jest zbędny, czyli np. w dobrych warunkach oświetleniowych, gdzie czasy są wystarczająco krótkie, by wyeliminować poruszenie.
I pamiętaj: VR ruchu nie zamrozi.
Polecam: http://www.kenrockwell.com/nikon/18200/18200-vr.htm
Tryb normal - eliminuje poruszenia ogólne, np jak trzymasz aparat w rękach, a tryb activ powoduje, że VR działa tylko pionowo (jeżeli można to tak nazwać) i służy do np. panoramowania jadącego samochodu.
Tryb normal - eliminuje poruszenia ogólne, np jak trzymasz aparat w rękach, a tryb activ powoduje, że VR działa tylko pionowo (jeżeli można to tak nazwać) i służy do np. panoramowania jadącego samochodu.
No trochę nie tak.
Normal stosujesz zawsze ( jedyne wyjątki to fotografowanie z poruszających się obiektów, takich jak samochód, pociąg itp. - wtedy właśnie używasz activ ).
Ze statywu wyłączasz całkowicie VR.
No trochę nie tak.
Normal stosujesz zawsze ( jedyne wyjątki to fotografowanie z poruszających się obiektów, takich jak samochód, pociąg itp. - wtedy właśnie używasz activ ).
Ze statywu wyłączasz całkowicie VR.
No fajnie ale zacytowałeś instrukcję a mnie ciekawi dlaczego należy wyłączać VR przy statywie.
No trochę nie tak.
Normal stosujesz zawsze ( jedyne wyjątki to fotografowanie z poruszających się obiektów, takich jak samochód, pociąg itp. - wtedy właśnie używasz activ ).
Ze statywu wyłączasz całkowicie VR.
chyba napisałem to samo:)
chyba napisałem to samo:)
trochę inaczej:
Ty:"służy do np. panoramowania jadącego samochodu"
Ja: służy do panoramowania z jadącego samochodu.
Takie małe "z" zmienia całkowicie sens.
No fajnie ale zacytowałeś instrukcję a mnie ciekawi dlaczego należy wyłączać VR przy statywie.
to masz wyjaśnione w poście nr 2
blackside
28-06-2010, 18:21
Nie wiem czemu ale nikt nie wspomina o jednym "upierdliwym"aspekcie używania VR + staty.
VR działa tak , "trzyma soczewkę" i po chwili ją puszcza.... jeżeli masz statyw to wiadomo że czas naświetlania ustawiasz raczej dłuższy... co powoduje że w trakcie wykonywania zdjęcia soczewka"spada" co ma wpływ na zdjęcie- jakie chyba jasne :-)
Niezależnie czy robisz na samowyzwalaczu czy od zaraz. Jedynie dłuższy czas samowyzwalacza ratuje, co nie zmienia faktu, jak napisali przedmówcy, VR lepiej wyłączyć na statywie.
quietstorm
29-06-2010, 10:50
Jest dokładnie tak jak napisał messer - VR sam siebie emituje minimalne drgania, które przy użyciu statywu i dłuższych czasach naświetlania mogą zostać zarejestrowane na zdjęciu.
Ale mnie nurtuje coś innego. Nikon zaleca do panoramowania / panningu włączanie VR, podczas gdy producenci montujący redukcję drgań w korpusach aparatów (np. Pentax) zalecają jej wyłączanie w takich sytuacjach. Gdzie jest haczyk? :)
uklad VR w szkielkach wykrywa ruch aparatu w danej plaszczyznie (czyli jak panoramujesz w poziomie) i wylacza tlumienie drgan w tej plaszczyzniej i tlumi tylko ruchy pionowe
widocznie uklady VR w aparatach tego nie potrafia po prostu
quietstorm
29-06-2010, 12:17
Rozsądna teoria...
Swoją drogą te układy montowane w puszkach nie są pierwszej świeżości, na pewno technologicznie z takim VR II-giej generacji nie mają szans, dając może jakieś 2 EV zysku. Bywa jednak że i to czasem się przydaje...
to nawet nie teoria, raz ze pisze o tym instrukcja, dwa ze to widac w praktyce w wizjerze jak sie zachowuje obraz gdy zapnie sie VR i wprowadza minimalne drgania (we wszystkie strony), a jak sie zachowuje gdy sie wlasnie przesunie szklem wzdluz jednej plaszczyzny - szczegolnie przy dluzszych ogniskowych
A jak to się ma przy krótkich czasach - czy jest sens używania VR'a czy nie i czy to ma wpływ na jakość obrazka, czy po prostu jest to jeden piernik?
madre glowy pisza, ze przy czasach 1/500 lepiej nie uzywac, bo minimalnie wplywa negatywnie na ostrosc
z drugiej strony w w foto lotniczej z ktora mam doswiadczenie sytuacja zmienia sie tak dynamicznie (bo np. nagle foce na krotkich czasa, a chwile pozniej moge chciec robic panoramke na dlugim czasie, albo focic smiglaka) , ze nie ma czasu na bawienie sie z vr on/off, wiec ja po prostu mam wlaczony
jak ktos jest spik english tu garsc przydatnych praktycznych informacji w kwestii VR
http://www.bythom.com/nikon-vr.htm
kichu - no właśnie ja też mam cały czas włączony przy długich i krótkich czasach - ale jeżeli faktycznie by to miało wpłynąć na jakość to może faktycznie dawać na off.
quietstorm
29-06-2010, 14:00
http://www.bythom.com/nikon-vr.htm
Wow! Dzięki za ten link. Myślę że to wyczerpuje temat... 8-)
żółto-czarny
29-06-2010, 14:14
Nawet przy krótkim czasie ten układ może wygenerować drgania, które spowodują lekkie poruszenie na zdjęciu. Jeden pan z jednego sklepu stwierdził nawet, że im krótszy czas migawki, tym prawdopodobieństwo takiego dziwnego zachowania stabilizacji się zwiększa, chociaż może przesadził, jak przypuszczam...
A na stale włączony VR szkoda zwyczajnie baterii 8-)
przem426
29-06-2010, 14:16
robiąc po kilkaset kadrów do filmów typy timelapse zauważyłem że przy włączonym VR z puszkąna statywie, każdy kadr jest delikatnie przesunięty względem poprzedniego. dlatego zgadzam sie z poprzednikami - masz statyw, wyłącz VR.
Nawet przy krótkim czasie ten układ może wygenerować drgania, które spowodują lekkie poruszenie na zdjęciu. Jeden pan z jednego sklepu stwierdził nawet, że im krótszy czas migawki, tym prawdopodobieństwo takiego dziwnego zachowania stabilizacji się zwiększa, chociaż może przesadził, jak przypuszczam...
A na stale włączony VR szkoda zwyczajnie baterii 8-)
Jeżeli by to chodziło tylko o baterię to jak dla mnie to nie przeszkoda gdyż nie focę po kilka dni w terenie gdzie nie ma dostępu do prądu.
Wow! Dzięki za ten link. Myślę że to wyczerpuje temat... 8-)
To ja z góry dziękuję za coś podobnego "po polskiemu"... :-) Streści ktoś?
google translate, moze nie idealnie, ale zrozumiec sie da
w kwestii podawanych tam krotkich czasow i tego czy wlaczac czy wylaczac VRwarto pamietac o jednym, czyli tym jakim szklem focimy, bo co innego bedzie krotki czas gdy focimy 300-tka z VR, a co innego gdy np. 500-tka zapieta na cropa (efektywne 750mm), wowczas nawet czas typu 1/640 to moze byc dlugi czas i VR jak najbardziej pomoze
Te wyjaśnienia co do wyłączania VR przy pracy ze statywem, które padły, są mocno niekompletne i troszkę mylące. W związku z tym uzupełniam:
VR faktycznie sam generuje minimalne drgania, ale wcale nie chodzi o to, że te drgania zostaną zarejestrowane (w końcu VR ma redukować efekty drgań, więc byłby bezużyteczny, gdyby sam generował większe drgania, niż potrafi skompensować). Chodzi o to, że statyw jest sprężysty i dlatego potrafi wzmacniać akurat ten rodzaj drgań, który generuje VR (zjawisko rezonansu mechanicznego). W konsekwencji całość drga jeszcze bardziej, co zostaje wykryte przez VR, który zwiększa ruchy soczewką w celu skompensowania większych odchyleń, zwiększając jednocześnie drgania generowane przez siebie. Większe drgania od VR powodują zwiększoną reakcję statywu i w efekcie dostajemy perpetuum mobile albo rozmazane zdjęcie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.