PDA

Zobacz pełną wersję : Legitymacja z kurii biskupiej na rejestrownie zdjęć w kościele



bogmar_72
28-06-2010, 11:42
Witam!
Mam pytanie czy jest coś takiego jak OBOWIĄZEK posiadania legitymacji wydanej przez Kurię Biskupią upoważniającą do rejestrowania ceremonii w kościele. Czy posiadanie w/w legitymacji daję większe uprawnienia w bieganiu z puszką po kościele w trakcie ceremonii. A może jest to kolejny certyfikat-dokument w kolekcji własnej.

Pozdrawiam
Bogdan

himi
28-06-2010, 11:50
Możesz nie mieć. Jak trafisz na formalistę księdza to masz problem nie do ogarnięcia. Ja ani razu nie musiałem pokazywać, ale mówię im, że jestem po kursie. Czy warto go kończyć? Mi się opłaciło, bo jako nieczęsto goszczący w kościołach nie o wszystkim miałem dużą wiedzę. Po kursie wiem więcej - zatem było warto. Dowiesz się, że ,,bieganie z puszką'' ma swoje jasno określone granice. Ja bym wysyłał wszystkich na kurs, trochę to temperuje niektóre temperamenty. Kamerunom niektórym zaleciłbym repetowanie tych kursów - wielokrotnie. Latanie po ołtarzach to dla wielu z nich norma.

credka
28-06-2010, 12:00
nie można tego raczej nazwać obowiązkiem, ale warto taki kurs zaliczyć. Jak już himi napisał, dobrze jest poinformować o ukończeniu takiego kursu, a i sama obecność na nim może się przydać ;) Legitymacja nie daje gwarancji, że ksiądz zgodzi się na robienie zdjęć w kościele, bo ma prawo odmówić (podobno), jednak zwiększa to możliwość na bezstresowe załatwienie wejścia :)

bogmar_72
28-06-2010, 12:12
Wobec tego, jeżeli chciałbym uzyskać taką legitymację jaka jest droga jej uzyskania.
Zgłosić taką potrzebę do lokalnego proboszcza czy bezpośrednio do kurii biskupiej.
Gdzie można pobrać potrzebne druki itp. Zależy mi na czasie, bo już w sierpniu mam
do zrobienia w rodzinie zdjęć ślubnych. Jak, gdzie i na jakich zasadach mógłbym ukończyć kurs ?

Pozdrawiam
Bogdan

ZgReDoL
28-06-2010, 12:21
Zadzwon do kurii, pod ktora podlega Twoja miejscowosc, i dowiedz sie gdzie najblizej, i w najblizszym czasie bedzie organizowany taki kurs. W kazdym rejonie Polski, sa inne wymagania, dla kursantów, inne ceny, czas trwania, wiec najlepiej dowiedz sie u zródła.
Ja byłem np na kursie ktory trwal 3 godz, a w miejscowosci obok, juz 3 dni, i cena tez sie rozniły.

bialogardzianin
29-06-2010, 09:25
Nigdy nie wiadomo na jakiego celebransa się trafi, z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby jegomość nie zezwolił fotografowi bez plakietki na fotografowanie w kościele, to skończyłoby się rozróbą. Ostatnio, wyjechałem na zlecenie i w trakcie jazdy przypomniałem sobie, że przekładałem legitkę ze stałego miejsca w inne. Zatrzymałem samochód, sprawdzam- nie ma, myślę: "ryzykować i jechać dalej czy wrócić do domu i szukać?". Wróciłem, w domu nie było jej- była w plecaku, w innej kieszonce. Lepiej mieć, niż nie mieć. ;)
Mam pytanie uzupełniające do wątku: czy spotkaliście się z tezą, jakoby legitymacja wydana przez jedną kurię nie była honorowana na terenie innej, w innym krańcu Polski? Te legitymacje nie są ustandaryzowane, jednakowego wzoru obowiązującego na terenie Polski. Ponadto, na Podlasiu legitki ważne są ROK, w Zachodniopomorskiem- bezterminowo. Jak to jest?

freefly
29-06-2010, 09:46
Licencja na fotografowanie w obiektach sakralnych upoważnia do fotografowania we wszelkich ogólnodostępnych katolickich obiektach sakralnych, nie tylko w czasie uroczystości. W razie braku licencji, administrator obiektu sakralnego ma prawo zakazać fotografowania w obiekcie, gdy wpadniemy na pomysł obfotografowania wnętrza jakiegoś kościoła.

himi
29-06-2010, 10:15
Trochę to mało profesjonalne ze strony Episkopatu. Powinna być standaryzacja zarówno dokumentu jak i form jego przyznawania. Skoro KK decyduje się zarabiać na nas mógłby się nieco wysilić. BTW w minioną sobotę fociłem w parafii Polsko - Katolickiej. Ciekawe, czy glejt tam też obowiązuje. Oczywiście nikt go nie chciał. Uciąłem super miłą pogawędkę z proboszczem (byłem sporo przed czasem i mieliśmy sposobność). Oświadczyłem proforma, że jestem po kursie, co go wyraźnie uspokoiło:)

sea21
29-06-2010, 12:18
Mam pytanie uzupełniające do wątku: czy spotkaliście się z tezą, jakoby legitymacja wydana przez jedną kurię nie była honorowana na terenie innej, w innym krańcu Polski? Te legitymacje nie są ustandaryzowane, jednakowego wzoru obowiązującego na terenie Polski. Ponadto, na Podlasiu legitki ważne są ROK, w Zachodniopomorskiem- bezterminowo. Jak to jest?

Teoretycznie tak właśnie jest. Ja mam wydany papier przez Kurię lubelską i tylko na jej terenie jest ważny. Ksiądz w innej diecezji ma prawo nie uznać tego dokumentu. Takie mają prawo i nic z tym nie możemy zrobić. Co do ważności legitek. Chyba każda kuria ustala to sama. W Lublinie wydają bezterminowo. Koszty też są różne. W mojej diecezji płaciłem 150zł o ile dobrze pamiętam i trzeba było odsiedzieć 2 dni na "wykładach". Słyszałem że niektórzy płacili 30-50zł i kurs trwał kilka godzin.

bialogardzianin
29-06-2010, 12:31
... W Lublinie wydają bezterminowo... Słyszałem że niektórzy płacili 30-50zł i kurs trwał kilka godzin.
w 2008 r. zapłaciłem o ile dobrze pamiętam 70 zł. Ksiądz zebrał pod koniec czterogodzinnego kursu:
1) dane osobowe
2) zdjęcie
3) REKOMENDACJĘ PROBOSZCZA (napisałem maila do kurii w spr. najbliższego kursu i miła Pani podała termin i co zabrać ze sobą)
i po 2 tyg. legitka (zalaminowany pomarańczowy papierek trochę większy od dowodu osobistego) była do odbioru u właściwego ze względu na zamieszkanie proboszcza.

sea21
29-06-2010, 13:41
U mnie było trochę inaczej. Rekomendację (w zasadzie podanie z pieczątką proboszcza) trzeba było złożyć w kancelarii kurii. Później czekałem 2 czy 3 tygodnie na pismo z kurii o zakwalifikowaniu mnie na szkolenie. Zapłaciłem 150zł (chyba) i 2 dni po 8 czy 10 godzin słuchania analizy Pisma Świętego. Konkretów może było z pół godziny przez 2 dni. Jedyne co pamiętam to to że kimałem w konfesjonale :mrgreen:
Co do legitki to moja wygląda jak szkolna. Nawet zdjęcia sami wklejaliśmy :p

ps.
Dostaliśmy nawet obiad :p

himi
29-06-2010, 16:01
Pismo święte? Ależ bzdura. W Legnicy sam konkret. Wykład - max 3h przerywany kawą. Cena - nie pamiętam, około 100, 150 pln. Ale nikt nas nie indoktrynował bzdurami. Księża świadomi, że duży procent z nas to nie członkowie klubu, ale profesjonaliści. Nie musimy być wyznaniowcami. Polecam zatem Legnicę.

Zgłoszenia każdy samodzielnie via kuria. Żadnych zdjęć nie oddawaliśmy. To nie biuro paszportowe ani ewidencja ludności. Numer dowodu, adres. Wpłata, po 3 tygodniach na adres domowy przyszła legitymacja. To uważam za profesjonalne podejście do tematu. Księża jak wszyscy - bywają ortodoksami lub zawodowcami. W Legnicy trafiłem na grupę fachowców.

slawson38
29-06-2010, 20:22
Ja dostałem 4 lata temu kartkę z pieczęcią kurii w Katowicach. Zaświadczenie o odbyciu kursu dla fotografów i operatorów kamer.Żadnej legitki wtedy nie dawali.
Jak do tej pory wystarczało, ale teraz się zastanawiam czy należy to powtórzyć.

credka
29-06-2010, 20:36
Niesamowite, jakie są różnice w prowadzeniu kursów i wydawaniu zaświadczeń/ legitek. W Warszawie otrzymuje się właśnie zaświadczenie (nie legitymację), ważne bezterminowo, bezterytorialnie, jednak nie jest to równoważne z zezwoleniem na fotografowanie, bo to i tak ustala się podczas rozmowy z księdzem prowadzącym mszę. Służy to jedynie informacji, że znasz zasady kościoła i wiesz gdzie i co będziesz robił. Czas trwania kursu - 2x 2,5 godziny, dwa dni pod rząd, czyli w sumie 5 godzin słuchania o piśmie, Izraelu, i przez krótką chwilę, może pół godzinki o częściach mszy - ślub, chrzest, komunia, itd.
Po wszystkim każdy odebrał kartkę z podpisem księdza prowadzącego i do domu. Żadnych zdjęć nie było trzeba dostarczać, a laminowanie kartki we własnym zakresie. W cenę 110zł (na Dom Samotnej Matki) wliczono materiały do kursu, czyli książeczkę o kościele ;)

Animka
15-07-2010, 23:55
W Diecezji Łódzkiej, bardzo profesjonalnie podeszli do tych kursów.
Fajnie prowadzone, dużo praktycznych porad, omówienie po kolei wszystkich uroczystości koscielnych z rozlozeniem ich na czynniki pierwsze wraz z miejscami gdzie można a gdzie nie wchodzić, chyba ze wczesniej przed uroczystością ksiądz wyrazil na to zgodę. Przypominali o strojach i schludnym wyglądzie (co nie dla wszystkich jest oczywistością póki co). Jedną z częsci kursów prowadził fotograf wieloletni praktyk współpracujący od lat z KK.

Zgłoszenie na kurs przez internet lub tel.
Legitymacja ze zdjeciem-bezterminowa.
Koszt 100zł.
Czas przewidywany od 9 do 15 z przerwami. Czas realny: skończyło się wczęsniej ok. godz 14.
Żadnych rekomendacji od proboszcza nie trzeba było przedstawiać.
Żadnej indoktrynacji nie było.

Jechałam tam jak do twierdzy "wroga" a było na luzie i sympatycznie (z jednym malym wyjątkiem;) ).
Polecam.

Aczkolwiek wiadomo i tak wszystko zalezy od księdza a przede wszystkim proboszcza danej parafii, jakby nie bylo to on jest gospodarzem i warto choć formalnie spytac go o zgodę. Gdy pójdziemy przed uroczystościa porozmawiamy, przedstawimy się to wątpię by jakikolwiek ksiądz nie udzielil pozwolenia na fotografowanie, nawet jeśli nei mamy kursu lit. No chyba, ze mial już niemiłe doswiadczenie z danym fotografem.

andrstac
16-07-2010, 08:57
W Diecezji Łódzkiej, bardzo profesjonalnie podeszli do tych kursów.
Fajnie prowadzone, dużo praktycznych porad, omówienie po kolei wszystkich uroczystości koscielnych z rozlozeniem ich na czynniki pierwsze wraz z miejscami gdzie można a gdzie nie wchodzić, chyba ze wczesniej przed uroczystością ksiądz wyrazil na to zgodę. Przypominali o strojach i schludnym wyglądzie (co nie dla wszystkich jest oczywistością póki co). Jedną z częsci kursów prowadził fotograf wieloletni praktyk współpracujący od lat z KK.

Zgłoszenie na kurs przez internet lub tel.
Legitymacja ze zdjeciem-bezterminowa.
Koszt 100zł.
Czas przewidywany od 9 do 15 z przerwami. Czas realny: skończyło się wczęsniej ok. godz 14.
Żadnych rekomendacji od proboszcza nie trzeba było przedstawiać.
Żadnej indoktrynacji nie było.


W Kielcach podobnie - prawie same konkrety - już nie pamiętam, ale czasowo to około 4 godzin (+/-1).
Cena: 50zł/rok lub 100zł/3 lata - do wyboru. Zapewniali że ważne w całej Polsce.
Co ciekawe, połowę wykładu także prowadził fotograf (znany w lokalnym środowisku).
Trzeba było przynieść zdjęcie formatu legitymacyjnego. Zalaminowana legitymacja do odbioru w Kurii za tydzień, lub pocztą do domu.

MichałZK
16-07-2010, 23:23
A czy ktoś z okolic Koszalina ma jakies doswiadczenia odnosnie takiej wlasnie legitymacji?

UBoot
17-07-2010, 20:51
ciekawe rozważania prowadzicie. Ja sobie przypominam, że u zarania mojej fotograficznej przygody fotografowałem ślub i żadnej letygimacji nie miałem, ani nikt jej ode mnie nie wymagał.
Teraz nie wiem, czy bym się podjął tego zadania mając obecną wiedzę.

Krzysiek C
18-07-2010, 16:28
Ale co, tak często pytają o ten kurs, czy co? I rozumiem też, że jak już to w bardziej "prowincjonalnych" kościołach, czy nie?

tomitom
23-07-2010, 22:26
Kikół pod Toruniem: pierwszy raz proboszcz pytał o coś takiego, mało tego chciał zobaczyć ;)

Greg77
03-08-2010, 06:34
Wiem o istnieniu tych legitymacji (pozwolen za kase)......zapytam tylko kto dal im prawo do dojenia dodatkowych pieniedzy?
Ksieza ktorzy tak szczegolowo sprawdzaja czy legitymacja jest, pewnie by odpuscili za stowke w lape.....
Ksiadz jest dla ludzi a nie ludzie dla ksiedza! Mloda para bierze slub i to jest ich dzien a klecha (czyt. ksiadz) nie powinien sie czepiac.....oczywiscie jestem za kursem zeby podszkolic towarzystwo ale takowy powinien byc darmowy dla chetnych!
Panstwo w panstwie, wiem ze nic moje slowa nie zmienia ale denerwuje mnie to strasznie!
Doic, doic, doic i doic! Nie dosc ze bierze kase od mlodych to jeszcze najchetniej brali by od fotografa! Jezeli tak sie podpieraja pismem swietym to niech pokaza gdzie jest mowa o pieniadzach za odprawienie sakramentow??
Uwazam ze powinni sobie odpuscic ze sprawdzaniem tych legitymacji, para mloda ma wystarczajaco stresu zeby jeszcze sie denerwowac tym czy ksiadz zezwoli na zdjecia!

Dodam ze znam osobiscie normalnych ksiezy i nie jestem jakims zwariowanym wrogiem kosciola....ma prawo istniec, niech jednak wykonuja swoja prace a nie robia z tego biznes!

Mariusz888
03-08-2010, 10:35
Kto chce robić śluby to jest to wg mnie obowiązek żeby taki kurs zrobić - nie dla siebie tylko dla spokoju i komfortu młodych, którzy jak płacą to wymagają = czyt. nie muszą liczyć się z ryzykiem że trafią na hiper formalistę który powie nam NIE na robienie zdjęć w kościele, a oni (młodzi) mimo opłacenia fotografa zostaną bez zdjęć w kościele. Czy kurs jest sensowny czy nie - można by dywagować bo to zależy od konkretnego człowieka - z kulturalnego nie ma co "ociosywać" za wiele bo i tak zachowa się z taktem a z chama grzeczniucha też nie zrobi ;) Mimo wszystko jednak "bardziej warto niż nie warto" - a jak wiadomo tak samo papier lepiej mieć niż nie mieć ;) Co do robienia biznesu przez kościół to akurat te pozwolenia to jest tzw "mały pryszcz" w ich wykonaniu ;)

botang
03-08-2010, 23:55
Krótko i na temat ode mnie co do kursu i tego świstka: w oczach młodych zyskasz gdy na spotkaniu z nimi i autoprezentacji,
wspomnisz iż Kościół nakłada taki wymóg a Ty oczywiście go spełniasz (zaplusujesz, za rzetelne podejście do swojej roboty),
i przywołasz taką anegdotkę że było dużo przypadków, gdzie fotograf opłacony a ksiądz nie udzielił zgody bo nie miał legitki.
To już uświadomi ich, że szukanie fotografa który na 100% zrobi zdjęcia w kościele będzie trudne, bo musi mieć owy świstek,
a oni przecież chcą zdjęcia, więc duża szansa że wybór padnie na Ciebie.
Co do samego kursu i wymiernych korzyści: dowiesz się o fundamentalnych podstawach fotografowania w kościele,
m.in. że każdy w kościele, a zwłaszcza ksiądz i fotograf, ma swoje jasno określone miejsce, a za złamanie tych wytycznych
można wylecieć podczas nabożeństwa. Wszystkie przydatne informacje obrane są usypiającymi gadkami o historii kościoła (chyba że ktoś historyk to może ciekawe nawet),
o stylach w budownictwie kościołów itp pierdoły, które mogliby pominąć.
Dostaniesz legitkę i książeczkę w skrócie z tym co było na kursie.
MZ każdy fotograf ślubniakowy winien dla samego siebie i oczywiście młodych przejść to "pranie mózgu" ;)