PDA

Zobacz pełną wersję : Foty na imprezach masowych



bogmar_72
28-06-2010, 11:36
Witam!
Ostatnio wchodząc na koncert ochroniarz zadał mi pytanie widząc torbę; czy mam lustrzankę prof. czy "kompakt".
Stwierdził, że TYLKO kompaktem można robić foty. Orientujecie się jak to jest prawnie uregulowane.
Jeżeli impreza ma charakter otwarty "bez wejściówek" można strzelać foty do występujących na scenie czy nie można.
A jeżeli tak, to czy również można publikować "wypociny" na własnym portfolio ?

Pozdrawiam
Bogdan

freefly
28-06-2010, 12:06
Zależy jaką umowę podpisał organizator z występującymi.
Znajomi jako organizator targów branżowych w Poznaniu, organizowali koncert Maryli Rodowicz dla wystawców. Menadżer Rodowicz zastrzegł w kontrakcie, że zdjęcia może robić wyłącznie fotograf organizatora.

marciing
28-06-2010, 12:14
Byłem kiedyś na 10-leciu jednej z firm. Występował Kryszak. Agencja, która to zorganizowała zastrzegła sobie że zdjęcia podczas występu może robić tylko ich fotograf.

bogmar_72
28-06-2010, 12:46
Dzięki dzisiaj lecę do organizatora imprez na wywiad,
a będzie się działo ... z okazji 700 lecia mojej wioski
:-)

Pozdrawiam
Bogdan

miron19j
28-06-2010, 13:20
wszystko fajnie, ale podaliście przykłady imprez, w zasadzie, zamkniętych. Targi Poznańskie, impreza firmowa. Żeby wejść, trzeba mieć jakąś wejściówkę. A to może znaczyć, że przyjmujecie warunki organizatora. Ale jak jest w przypadku, gdy koncert jest np. w muszli w parku. Nie ma biletów, każdy może przyjść. Gdyby mi w parku ochroniarz chciał zabronić fotografowania, skończyłoby się prawdopodobnie przyjazdem policji. A jak stanowi prawo w takim przypadku?

Agraf
28-06-2010, 19:59
Dobre pytanie też jestem zainteresowany.

mkl
28-06-2010, 20:28
W Ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych jest tylko mowa o uprawnieniach (a nawet obowiązku) Organizatora do utrwalania imprezy urządzeniami rejestrującymi dźwięk i obraz. Nie ma tu nic na temat rejestracji imprez przez osoby trzecie. Gdzieś o tym czytałem dawno temu. Zdaje mi się, że zakaz rejestrowania imprezy przez uczestników powinien być literalnie wymieniony w regulaminie imprezy, jeżeli w regulaminie zakazu brak - rejestrować można.

timi
28-06-2010, 22:29
No dobrze . Prosty przykład dni miasta x. Jest scena stoimy za barierek w tlumnie ludzi i robimy zdjecia powiedzmy Maryli Rodowicz. Czy ja mam prawo umiescic jej zdjecie na portalu internetowym, badz w wlasnej galeri?

miron19j
28-06-2010, 22:35
No dobrze . Prosty przykład dni miasta x. Jest scena stoimy za barierek w tlumnie ludzi i robimy zdjecia powiedzmy Maryli Rodowicz. Czy ja mam prawo umiescic jej zdjecie na portalu internetowym, badz w wlasnej galeri?
oczywiście. Zgody na publikację nie wymaga zdjęcie osoby powszechnie znanej podczas wykonywania czynności służbowych. A MR jest powszechnie znana i śpiewanie to jej czynności służbowe. Jeżeli można tak powiedzieć :-)
edit: dosłownie brzmi tak:
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem
przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych,
zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz,
publiczna impreza.

teh_14m3
29-06-2010, 01:43
pamiętajcie tylko że każda impreza masowa, czy to płatna czy też nie, ma swój regulamin ze względu na pozwolenie jakie organizatorzy muszą otrzymać. To właśnie w nim zwykle są zasady odnośnie robienia zdjęć, wnoszenia napojów itp.

stachu321
29-06-2010, 11:02
Warto jednak wspomnieć, że regulamin powinien być ogólnie dostępny, a przynajmniej podana informacja gdzie taki regulamin można przeczytać. W praktyce regulamin jak już ktoś ma, to organizator - a ten nie będzie się fatygował do każdego kto chce go przejrzeć, bo rzecz jasna ma lepsze rzeczy do roboty. Ochrona więc cytuje jakieś punkty z regulaminu nie mając przy tym pokrycia. Takie moje zdanie w tym temacie.

freefly
29-06-2010, 12:50
Warto jednak wspomnieć, że regulamin powinien być ogólnie dostępny, a przynajmniej podana informacja gdzie taki regulamin można przeczytać. W praktyce regulamin jak już ktoś ma, to organizator - a ten nie będzie się fatygował do każdego kto chce go przejrzeć, bo rzecz jasna ma lepsze rzeczy do roboty. Ochrona więc cytuje jakieś punkty z regulaminu nie mając przy tym pokrycia. Takie moje zdanie w tym temacie.

Regulamin najczęściej można znaleźć na stronie www organizatora.

miron19j
29-06-2010, 13:14
Regulamin najczęściej można znaleźć na stronie www organizatora.
regulamin ma być ogólnodostępny. Nie, gdzieś tam na stronie internetowej, czy na stoisku organizatora. Jeżeli nie można go upowszechnić, ochrona powinna go mieć przy sobie i udostępniać na żądanie. Jeżeli jest to impreza otwarta, ogólnodostępna, to problem organizatora, żeby uczynić regulamin imprezy dostępny dla wszystkich widzów.
Przynajmniej takie wyjaśnienie dostałem z KS Policji.

freefly
29-06-2010, 14:03
regulamin ma być ogólnodostępny. Nie, gdzieś tam na stronie internetowej, czy na stoisku organizatora. Jeżeli nie można go upowszechnić, ochrona powinna go mieć przy sobie i udostępniać na żądanie. Jeżeli jest to impreza otwarta, ogólnodostępna, to problem organizatora, żeby uczynić regulamin imprezy dostępny dla wszystkich widzów.
Przynajmniej takie wyjaśnienie dostałem z KS Policji.



KS Policji niech nie pitoli za przeproszeniem.


USTAWA

z dnia 20 marca 2009 r.

o bezpieczeństwie imprez masowych1)
Rozdział 4

Służby porządkowe i służby informacyjne


Art. 19. 1. Członkowie służby porządkowej działają na rzecz bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie i w miejscu trwania imprezy masowej.

2. Członkowie służby informacyjnej działają na rzecz bezpieczeństwa uczestników imprezy masowej, w szczególności poprzez informowanie ich o przyjętych rozwiązaniach organizacyjnych.


Art. 22. 1. Służby porządkowe są obowiązane:

7) pilnowania przestrzegania postanowień regulaminu obiektu (terenu) i regulaminu imprezy masowej;


Rozdział 5

Zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej

2) program i regulamin imprezy masowej, wraz z informacją o sposobie udostępnienia go uczestnikom imprezy masowej;

Ustawa nie reguluje w jaki sposób regulamin imprezy masowej ma być dostępny dla uczestników.

Trzeba było zapytać, czy policjanci z tej jednostki noszą przy sobie kodeks wykroczeń, kodeks karny, ustawę o policji itp., gdy mówią Ci, że popełniłeś wykroczenie, lub jeśli patrol policji powie ci, że czegoś nie Ci nie wolno?
Wlepiają Ci mandat, a Ty możesz odwołać się do sądu od ich decyzji.

Jak ochroniarz zabroni Ci robić zdjęcia, a Ty stwierdzisz, że Twoim zdaniem przekroczył swoje uprawnienia to podajesz organizatora do sądu. I tyle i tylko tyle możesz zrobić.
Prawo w Polsce tak działa.

miron19j
29-06-2010, 14:25
Trzeba było zapytać, czy policjanci z tej jednostki noszą przy sobie kodeks wykroczeń, kodeks karny, ustawę o policji itp., gdy mówią Ci, że popełniłeś wykroczenie, lub jeśli patrol policji powie ci, że czegoś nie Ci nie wolno?
masz rację, ale... :-)
KK, KC, KW są jedne i dla wszystkich. I są ogólnie dostępne. A regulamin imprezy za każdym razem może być diametralnie inny.


Jak ochroniarz zabroni Ci robić zdjęcia, a Ty stwierdzisz, że Twoim zdaniem przekroczył swoje uprawnienia to podajesz organizatora do sądu. I tyle i tylko tyle możesz zrobić.
Prawo w Polsce tak działa.dzięki. Tyle chciałem wiedzieć.

freefly
29-06-2010, 14:36
masz rację, ale... :-)
KK, KC, KW są jedne i dla wszystkich. I są ogólnie dostępne. A regulamin imprezy za każdym razem może być diametralnie inny.

dzięki. Tyle chciałem wiedzieć.

A gdzie KK, KC, KW są ogólnodostępne? chyba tylko..........w internecie, tak jak wspomniane regulaminy imprez na stronach urzędów. W innych przypadkach KK, KC, KW musisz kupić w księgarni.:-)
Regulamin imprezy masowej w 99% oparty jest o ustawę.
Wprawdzie nie istnieje przepis prawa, który dawałby komukolwiek uprawnienie do wprowadzania zakazu fotografowania, jednak mogą one wynikać bądź z zobowiązań poczynionych np. przez organizatora w stosunku do wykonawców. To tyle.

miron19j
29-06-2010, 15:25
Wprawdzie nie istnieje przepis prawa, który dawałby komukolwiek uprawnienie do wprowadzania zakazu fotografowania, jednak mogą one wynikać bądź z zobowiązań poczynionych np. przez organizatora w stosunku do wykonawców. To tyle.
gdy policjant mi powie, że czegoś nie wolno, to mu uwierzę. Gdy powie to ochroniarz, to już niekoniecznie.
Znam kilku policjantów i kilku ochroniarzy. Wiem, z grubsza, jakim warunkom muszą odpowiadać i jedni, i drudzy, zanim zostaną przyjęci do pracy. O ile policjant musi posiadać, minimalny chociażby, poziom intelektu, o tyle ochroniarz niekoniecznie. Zwłaszcza taki, który, powiedzmy, nie będzie miał dylematów moralnych przed spacyfikowaniem widowni. Często taki musi się dowartościować.:-)
Ale odbiegliśmy od tematu.

freefly
29-06-2010, 15:41
gdy policjant mi powie, że czegoś nie wolno, to mu uwierzę. Gdy powie to ochroniarz, to już niekoniecznie.
Znam kilku policjantów i kilku ochroniarzy. Wiem, z grubsza, jakim warunkom muszą odpowiadać i jedni, i drudzy, zanim zostaną przyjęci do pracy. O ile policjant musi posiadać, minimalny chociażby, poziom intelektu, o tyle ochroniarz niekoniecznie. Zwłaszcza taki, który, powiedzmy, nie będzie miał dylematów moralnych przed spacyfikowaniem widowni. Często taki musi się dowartościować.:-)
Ale odbiegliśmy od tematu.


Zawsze możesz na znak protestu urządzić pikietę pod urzędem lub przykuć się w budynku do kaloryfera i ogłosić protest głodowy:D

miron19j
29-06-2010, 16:16
Zawsze możesz na znak protestu urządzić pikietę pod urzędem lub przykuć się w budynku do kaloryfera i ogłosić protest głodowy:D
wolę strajk okupacyjny w stołówce.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

kapslok
13-05-2014, 23:59
dosłownie brzmi tak:
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem
przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych,
zawodowych,
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz,
publiczna impreza.

Osoba stanowiąca jedynie szczegół, czyli zgodne z prawem są tylko zdjęcia tłumu, gdzie pojedynczy człowiek jest wielkości łebka szpilki, a wykadrować sobie np. pięciu osób siedzących przy stoliku nie można?

miron19j
14-05-2014, 00:21
ale wykopalisko :-)
Wg wykładni bodajże sądu w Poznaniu, jeżeli usunięcie osoby ze zdjęcia nie zmieni jego wymowy (znaczy zdjęcia), zgoda nie jest wymagana. I wydaje mi się to dosyć rozsądnym podejściem do problemu.

kapslok
14-05-2014, 00:50
Hmm... jak zrobię zdjęcie trzech pijanych gości leżących pod stołem, to usunięcie jednego nie zmieni chyba wymowy... Ale mam pewne obawy, czy nie będę mieć kłopotów prawnych, jeśli upowszechnię takie zdjęcie - czy prokuratura będzie się tym kierowała, że pijaków było na zdjęciu trzech i usunięcie powoda nie zmienia wymowy, więc z miejsca umorzy sprawę?

No a druga rzecz, która z tego wynika, to jak rozumiem absolutny zakaz zbliżeń pojedynczej osoby? Bo jej usunięcie zmienia wymowę całkowicie. A to już dla mnie tragiczna wiadomość. Większość zdjęć, których mi gratulowano, to np. jakaś ładna dziewczyna w tańcu. I przeważnie ona też się cieszyła z tego zdjęcia. Ale jak się trafi wredna, to rozumiem, że przed sądem jestem bez szans?

GonzoG
14-05-2014, 00:55
W obu przypadkach to nie są zdjęcia dużych grup osób. Więc w obu przypadkach nie można ich upubliczniać bez zgody osób na zdjęciu.

kapslok
14-05-2014, 00:58
Czyli tylko duże grupy... Też tak zrozumiałem ten zapis, ale to się zupełnie nie zgadza z praktyką. W fotach reporterskich 90% zdjęć to zbliżenia małych grup, a 10% pojedynczych ładnych panienek w tłumie. I co - za każdym razem reporter biegnie do tych ludzi w tłumie i podpisuje umowę, że zezwalają na publikację? Mnie dotąd tłumaczono: "Ależ skąd, nie trzeba prosić o zgodę, bo jak ktoś idzie na imprezę masową, to już jego ryzyko, że będą tam fotoreporterzy".

miron19j
14-05-2014, 09:01
Panowie,bez przesadyzmu :-)
Przecież zgoda nie musi być na piśmie, może być ustna. Ba, nawet może być domniemana. Jeżeli robisz zdjęcie dziewczynie w tańcu i ona nie protestuje, to można przyjąć, że wyraża zgodę.
A poza tym od razu sąd. Najpierw trzeba zgodę na publikację wycofać. I dopiero, jeżeli publikujący nie usunie zdjęcia, można pomyśleć o skierowaniu sprawy do sądu. I ńie znaczy to też, że skarga nie zostanie odrzucona.

A co do mojego poprzedniego wpisu, to chciałem doprecyzować. "jeżeli osoba na zdjęciu stanowi szczegół całości i jej usunięcie nie zmieni wymowy zdjęcia"

Franek_
14-05-2014, 09:17
A poza tym od razu sąd. Najpierw trzeba zgodę na publikację wycofać. I dopiero, jeżeli publikujący nie usunie zdjęcia, można pomyśleć o skierowaniu sprawy do sądu. I ńie znaczy to też, że skarga nie zostanie odrzucona.

Nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzic się z Mirkiem.

JAP
14-05-2014, 09:21
No właśnie;
ktoś kiedyś pisał, że osoba sfotografowana musiała wykazać, że z tytułu publikacji jej wizerunku odniosła jakąś szkodę - ciekawe czy w praktyce tak to działa..

miron19j
14-05-2014, 09:31
pozostaje jescze jedna kwestia. Ja osobiście nie wyobrażam sobie zrobienia zdjęcia, jeżeli osoba fotografowana wyraźnie daje znak, że sobie tego ńie życzy. Pomijając wszelkie aspekty prawne. Ale ja nie nie jestem fotorporterem, nie sprzedaję zdjęć żadnej gazecie ani agencji. I jak ńie zrobię zdjęcia, to nic się stanie.

Franek_
14-05-2014, 10:44
W przypadku publikacji fotografii sam fakt naruszenia prawa do wizerunku niw jest wystarczajaca przeslanka do skierowania sprawy do Sadu, trzeba jeszcze wykazac szkode. Pozytywne lub neutralne pokazanie postaci moim zdaniem szkody nie stanowi. Problemem mogly by byc zdjecia w stylu serii 'Cardiff by night' Dakowicza. Poza tym, w pierwszej kolejnosci nalezaloby wezwac do zaprzestania naruszen praw do wizerunku poprzez wycofanie publikacji. W przypadku zamieszczania zdjec w internecie jest to proste.

Garry23
15-05-2014, 10:23
W przypadku publikacji fotografii sam fakt naruszenia prawa do wizerunku niw jest wystarczajaca przeslanka do skierowania sprawy do Sadu, trzeba jeszcze wykazac szkode. Pozytywne lub neutralne pokazanie postaci moim zdaniem szkody nie stanowi. Problemem mogly by byc zdjecia w stylu serii 'Cardiff by night' Dakowicza. Poza tym, w pierwszej kolejnosci nalezaloby wezwac do zaprzestania naruszen praw do wizerunku poprzez wycofanie publikacji. W przypadku zamieszczania zdjec w internecie jest to proste.


Znam taki przypadek gdzie fotograf znalazł się tam gdzie nie powinien po czym został zasypanym mnóstwem skarg przez,które jego praca była przełożona o rok.Dlaczego?Porobił na imprezie PRYWATNEJ(dość dużej) zdjęcia,których nie miał prawa zrobić.Przez cały rok musiał się tułać po sądach i wyjaśniać wszystko po to by tylko nie trafić do wiezienia.Nie poszedł,ale stracił na tym kasy jak lodu.NAwet chyba się zapożyczył z tego co słyszałem,wiec fotografem trzeba umieć być i po za tym trzeba myśleć.