PDA

Zobacz pełną wersję : Navara vs Hilux



Slawek Wojtczak
27-06-2010, 12:25
Witam

Ostatnio rozglądam się z ojcem z pickup'em. Mam na oku własnie navarę z 2002 roku z przebiegiem +/- 200k km (ale z tym to nigdy nie wiadomo) za cenę 32kzł.
No i teraz mam takie pytanie, najlepiej do posiadaczy navary... czy warto? Jak jest z spalaniem, serwisem, częściami...?
O właściwości terenowe się nie pytam bo to wiadoma sprawa, a poza tym i tak auto nie będzie wykorzystywane w ekstremalnym terenie:)

No i jak navara czy hilux?:)

pzdr

de Fresz
27-06-2010, 12:28
L200 ;-)

jackrabbit
27-06-2010, 12:29
zalezy jaki hilux jeszcze..

Slawek Wojtczak
27-06-2010, 12:38
zalezy jaki hilux jeszcze..

roczniki 2000 - 2004 na młodszy niestety kieszeń nie pozwala:)

TMB
27-06-2010, 12:41
L200 - to chyba dla mieszczuchów co wyjadą raz na jakiś czas w pole...:roll:
MSZ - lepszym wyborem będzie Hilux! Może i części są droższe, ale jednak to Japończyk:) Poczekajmy na Jurgena....

grudzinsky
27-06-2010, 12:50
a Nissan to co? z Afryki?
zapytam dlaczego "pikap"? dlaczego nie normalna terenowa?

Navara - widzialem ostatnio dwie w warsztacie. ta sama usterka. samochody rocznik 2003-2005. pekl rozrzad i szlag trafil silnik. pogiete tloki, rozerwane cylindry. wygladalo to tak jakby granat wybuchl. pekniete kolo zamachowe...kumpel mechanik okreslil to jednym slowem - smietnik. fura wyglada naprawde ladnie, ale w 5cio letnim aucie wymiana silnika, ktory ma przebiegu zaledwie 100 tys. km?

Kalmar
27-06-2010, 12:55
No też się zastanawiam dlaczego nie terenówka, ale jak ma być dla szpanu w Wałczu to oba się nadają.

jackrabbit
27-06-2010, 12:57
No też się zastanawiam dlaczego nie terenówka, ale jak ma być dla szpanu w Wałczu to oba się nadają.

moze chodzi o jakis VAT czy inne cuda :)

TMB
27-06-2010, 12:58
Może dlatego, że łatwiej coś załadować na pickupa? Chyba do lasu dla leśniczego czy na pole dla rolnika jest bardziej użyteczny;)
Ps. A terenówką to nie można "szpanować" :lol: ? Wyszła z mody? Ostatnio lekarz w Kętrzynie kupił sobie ogromnego Dodge do jeżdżenia po mieście...

Slawek Wojtczak
27-06-2010, 12:59
a Nissan to co? z Afryki?
zapytam dlaczego "pikap"? dlaczego nie normalna terenowa?


Właśnie dlatego, że pikap;)

A z tą usterką to mnie zatrwożyłeś...
A gdzieś coś o tym było oficjalnie powiedziane?

grudzinsky
27-06-2010, 13:01
he he jak pickup i w dodatku terenowy to polecam Land Rover Defender :D rocznik najlepiej 1990 bo tani :D a czesci tansze niz zatankowanie tego do pelna :D

napisane nigdzie nie bylo. widzialem na wlasne oczy dwie Navary staojace obok siebie z wyprutymi bebechami. wlasciciele tych terenowek zaplacili po ok 20.000zl za reanimacje silnika. w tej chwili beda zapewne jezdzic przez nastepne 100.000km zanim padnie kolejny rozrzad ;)

andrstac
27-06-2010, 13:02
a Nissan to co? z Afryki?


Navara - widzialem ostatnio dwie w warsztacie. ta sama usterka. samochody rocznik 2003-2005. pekl rozrzad i szlag trafil silnik. pogiete tloki, rozerwane cylindry. wygladalo to tak jakby granat wybuchl. pekniete kolo zamachowe...kumpel mechanik okreslil to jednym slowem - smietnik. fura wyglada naprawde ladnie, ale w 5cio letnim aucie wymiana silnika, ktory ma przebiegu zaledwie 100 tys. km?

A co to znaczy że pękł rozrząd? Pasek? Jeśli tak to pokaż mi silnik (poza bezkolizyjnymi :) ) który to przeżyje...



he he jak pickup i w dodatku terenowy to polecam Land Rover Defender :D rocznik najlepiej 1990 bo tani :D a czesci tansze niz zatankowanie tego do pelna :D

Aaa, i mnie się Defender baardzo podoba. Ale o tych częściach to tanio w Polsce zapomnij...

jackrabbit
27-06-2010, 13:02
ja z tych dwoch to tez bym bral hiluxa

w pracy koles ma, kupiony nowka w latach 90, nie wiem dokladnie ktory to rocznik, wersja bez sztywnego mostu z przodu, typ mowi ze tylko leje paliwo, zmienia olej i jezdzi, opony nawet te same podobno ma od nowosci :mrgreen: lakier od slonca zmatowial ale fura smiga :)

nie wiem czy te nowsze sa rownie dobre :)

a o tych nissanach tez duzo niedobrego slyszalem

Slawek Wojtczak
27-06-2010, 13:03
A co pikap jes be? To jest bardzo użyteczny samochód. Nie trzeba zawsze przyczepki zapinać żeby przewieźć byle gó...o.
O vat nie chodzi:)

fIlek
27-06-2010, 13:04
Za to Hiluxy z tych roczników to bardzo udane konstrukcje. No i wtedy zaczęła się moda na pickupy, więc jest szansa nabycia auta, które nigdy nic na pace nie miało :D

sea21
27-06-2010, 13:06
Miałem okazję przejechać się navarą do Francji. Autko super wygodne z przodu. Z tyłu natomiast porażka. Dla wyższej osoby to masakra. Siedzi się pod kątem prostym. Jeżeli chodzi o spalanie to producent podaje 8 czy 9 L/100km. Chyba trzeba by jeździć 70km/h. Na trasie 3400km z czego 1000 po Polsce średnia wyszła nam 14L/100km. Generalnie nie przekraczaliśmy na autostradach 130km/h. W obydwie strony mieliśmy ładunek ok 600kg. Moich trzech kumpli ma navary. Mówią to samo. Poniżej 10L/100km nie ma bata żeby zejść.

TMB
27-06-2010, 13:12
Panowie - nie ma co tu ukrywać, ze większość aut z okolic 2000r. jest po prostu wytrzymalsza od obecnych nówek! - Znajomi kupili sobie (ornitolog i weterynarz - więc ciężki teren) Toyote Rav'4 z 2002 i 2004 i sobie chwalą :) Teraz wszędzie na maxa wpakowana jest elektronika i byle gó@wo i do serwisu trzeba jechac...

grudzinsky
27-06-2010, 13:12
A co to znaczy że pękł rozrząd? Pasek? Jeśli tak to pokaż mi silnik (poza bezkolizyjnymi :) ) który to przeżyje...


pasek pekl. ja wszystko rozumiem, ale w takich autach nie powinny sie takie historie dziac. najlepiej by bylo na lancuchu, ktory owszem mozna zalozyc, ale taki "tepy" szkocki farmer ma to gdzies ;)

w przeciagu kilku tygodni mam nadzieje, zze stane sie szczesliwym posiadaczem Land Rover'a Discovery 300 TDi. pasek bede wymienial po kazdych 16.000km jesli bede smigal po lakach podmoklych i w twardszym terenie (4000-5000 obr/min) wymiana paska to koszt 150zl ;) wymiana silnika to jakies 5000zl :D

Slawek Wojtczak
27-06-2010, 13:23
pasek pekl. ja wszystko rozumiem, ale w takich autach nie powinny sie takie historie dziac. najlepiej by bylo na lancuchu, ktory owszem mozna zalozyc, ale taki "tepy" szkocki farmer ma to gdzies ;)

w przeciagu kilku tygodni mam nadzieje, zze stane sie szczesliwym posiadaczem Land Rover'a Discovery 300 TDi. pasek bede wymienial po kazdych 16.000km jesli bede smigal po lakach podmoklych i w twardszym terenie (4000-5000 obr/min) wymiana paska to koszt 150zl ;) wymiana silnika to jakies 5000zl :D

e no to nic dziwnego, że takie uszkodzenia:) ojcu w fabii pasek o ząb przeskoczył i jedna rolka się roztrzaskała, ale na szczęscie nic poważniejszego się nie stało:) duże szczęście miał:D

pil74
27-06-2010, 13:32
znajomy fanatyk 4x4 twierdzi że dobre auto terenowe to takie z lat 90-tych. Dlatego, że tam elektroniki jak na lekarstwo. Sam pomyka jakimś starym patrolem,

de Fresz
27-06-2010, 13:41
L200 - to chyba dla mieszczuchów co wyjadą raz na jakiś czas w pole...:roll:

Pitu pitu. Konstrukcja ramowa, w lepszych wersjach pernamentne 4x4 - który Hilux czy Navara mają to ostatnie?
Całkiem odporne i trwałe prawie-terenówki (jak wszystko obecnie produkowane). Kumpel, który ma Disco przygotowane pod teren był w totalnym szoku jak sprawnie jego kupiony na miasto L200 popierdziela po wertepach (a raczej umie się tam poruszać). Tylko wnętrze koszmarnie tandetne, ale to w wielu nowych dżapsach.



Aaa, i mnie się Defender baardzo podoba. Ale o tych częściach to tanio w Polsce zapomnij...

No właśnie części do Landów są piesko tanie w porównaniu z japońcami.

Slawek Wojtczak
27-06-2010, 13:47
jak wygląda spalanie (nie katalogowe;) ) hiluxa w porównaniu do navary?

jackrabbit
27-06-2010, 13:58
staro goralsko prawdo mowi - tyle spali ile wlejesz :mrgreen:

grudzinsky
27-06-2010, 14:00
jak wygląda spalanie (nie katalogowe;) ) hiluxa w porównaniu do navary?

hilux 8.8 do 9.8l/100km (http://www.autocentrum.pl/spalanie/toyota/hilux/vi.html) - navara 10.2l/100km

eskimos
27-06-2010, 16:02
hilux 8.8 do 9.8l/100km (http://www.autocentrum.pl/spalanie/toyota/hilux/vi.html) - navara 10.2l/100km

To też zależy od tego jak kto jeździ , L200 rocznik 2008 , po mieście ja za kółkiem 7-8 litrów a jak szef siądzie za kierownicą to nie schodzi poniżej 13 :mrgreen:

Pitolenie że L200 jest mieszczuchem w porównaniu do Navarry czy Hiluxa można stwierdzić jednym słowem "brednie" , L200 jest mocniejsze , fabryczny hak ma większy udźwig a napędy spisują się o wiele lepiej niż w tamtych dwóch modelach , mieliśmy wszystkie trzy modele w firmie , zarzynaliśmy je po polnych i górskich dróżkach w Norwegii , po roku użytkowania jednogłośnie padło na L200 , jedyny minus tego samochodu to to że jest brzydszy , ale my potrzebujemy muła pociągowego a nie ślicznego araba .

grudzinsky
27-06-2010, 17:00
haki w tych wszystkich terenowkach ni jak sie maja do haka w Discovery'm :razz: jedyny samochod mogacy ciagnac przyczepe 4.5t :D w sumie nie wiem jak tam Disco 4, ale pierwsza generacja Disco tak potrafi...przetestowane :D

statler
27-06-2010, 17:01
No właśnie części do Landów są piesko tanie w porównaniu z japońcami.

Przy duzym obrocie mozna sie zadowolic mniejsza marza;)

Boryszuk
27-06-2010, 18:15
ja nie chciałbym się wtrącać ale widziałem kiedyś na motorłeju L200 ciągnące po poboczu tira z naczepą ;) Powoli bo powoli, ale konsekwentnie do przodu.

jackrabbit
27-06-2010, 18:19
ja nie chciałbym się wtrącać ale widziałem kiedyś na motorłeju L200 ciągnące po poboczu tira z naczepą ;) Powoli bo powoli, ale konsekwentnie do przodu.

pfff, pewnie z pusta ;)

Boryszuk
27-06-2010, 18:42
pewnie tak, ale autor wątku wątpię żeby ciągał tiry załadowane po dach ;)

TMB
27-06-2010, 18:45
Mimo wszystko to Hilux został okrzyknięty przez Top Gear "niezniszczalnym" ;)

mrpawcio
27-06-2010, 19:09
Mimo wszystko to Hilux został okrzyknięty przez Top Gear "niezniszczalnym" ;)

To był stary Hilux :-) A tutaj chodzi o jego nowszą wersję.

Mamrot
27-06-2010, 19:53
a Nissan to co? z Afryki?

Nie z Afryki, ale z Hiszpanii.
w Navarze tak jak w Pathfinderze silnik to Renault.
Z Japonii to tylko logo.

bil78
27-06-2010, 20:37
Oczywiście ze Hilux albo L200 , Navara w tym towarzystwie to padaka , znajomy który jeździ navara to musi co zimę dociążać tył bo ma duży problem z podjazdami ,