Zobacz pełną wersję : Paprochy w nowym 70-300 1:4,5-5,6G VR ED IF.
Witam serdecznie forumowiczów. To mój pierwszy post i pewnie jest lekko przydługi:) Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem powyższego obiektywu i poza dość słyszalnym wyłączaniem się systemu VR nie mam powodów do narzekania na niego bo pięknie uzupełnia on mojego 18-105, a do tego jakość fotek jest całkiem przyzwoita.
Niepokoi mnie jedna sprawa, której nie zauważyłem w sklepie w momencie sprawdzania poprawności działania zapiętego na moim D90 obiektywu. W domu, przy lepszym świetle, na wewnętrznej powierzchni pierwszej soczewki zauważyłem paproszka, który nie jest widoczny na fotkach, ale psuje moje samopoczucie ;) i sprawia, że pozostaje lekki niesmak co do jakości wyprodukowania tego obiektywu. Dodatkowo, mam wrazenie, że jakość powłoki pierwszej soczewki jest taka sobie. Przy świetle słonecznym na powierzchni soczewki widoczne są jakby slady podobne do ziarenek piasku. Nie wiem jak to opisac ale powierznia poprostu nie wydaje sie jednorodnie gładka. Czytałem gdzieś, że Nikon dopuszcza takie wykonanie powłoki bo nie rzutuje ona na jakość fotek i wynika to z technologii ich nanoszenia.
Tylko w jednej sytuacji zauważyłem powyższe niedoskonałości na fotkach kiedy zrobiłęm zdjecie na 300 i z użyciem flasha celując w czarną błyszczącą powierzchnię. Wtedy zobaczyłem i paproszka i kropki na powłoce. Poza tym, na razie przynajmniej, nie zauważyłem śmieci na innych fotkach.
Co z tym począć? Reklamować w Nikonie Polska? Wysyłać do czyszczenia na gwarancji?
Tylko w jednej sytuacji zauważyłem powyższe niedoskonałości na fotkach kiedy zrobiłęm zdjecie na 300 i z użyciem flasha celując w czarną błyszczącą powierzchnię. Wtedy zobaczyłem i paproszka i kropki na powłoce.
No to pięknie prosimy o pokazanie tej fotki. :)
Co do paprocha na przedniej soczewce to bym olał. Pewno nie pierwszy i nie ostatni. Spora część obiektywów potrafi złapać syfa, a ten nie należy do grupy uszczelnionych.
Te na przedniej soczewce nie wpływają na obraz, o ile nie są monstrualnych rozmiarów. Zresztą wystarczy nieraz popatrzeć jak jest usyfiony np filtr nakręcony na obiektyw. :)
Co do tych powłok to ciężko tak na sucho coś powiedzieć.
Albo postaraj się zrobić zdjęcie, albo poproś kogoś kto ma jakieś tam pojęcie o tych rzeczach, o rzucenie okiem.
Natomiast nie wiem co sądzić o tej ich widoczności na zdjęciu. Wstaw przykładowe i zobaczymy.
A może to typowe zjawisko onanizmu sprzętowego, będące tak charakterystyczne na samym początku przygody z fotografią.? :)
Jeżeli to ostatnie to bym się nie przejmował, bo jest to okresowe zjawisko :) Wiem co mówię :)
Nie martw się, jak ja kupiłem 70-300VR to też dostałem z paproszkiem - znikł po 2 miesiącach ;)
Co do fotek to troche kiepsko wodać to o co mi chodzi, ale postaram się wrzucić dzisiaj lub jutro. Czy ja wiem czy to onanizm sprzetowy ;) Raczej zboczenie zawodowe i przywiązanie do jakości - z zawodu inżynier mechanik :)
z zawodu inżynier mechanik :)
Tym bardziej wiem co mówię :)
Dla lepszego zobrazowania problemu fotki. Soczewka przed zdjęciem wyczyszczona, ale mimo to pozostały drobne smużki. Mimo wszystko coś tam widać.
Najpierw paprochy, szt. 2. NA środku soczewki i na godzinie 11:00.
http://picasaweb.google.com/109021280491048913157/70300VR#5485627176194270226
...oraz powłoka w silnym bocznym świetle. Szczególnie powłoka nie wydaje mi się ładna (jakoś za dużo kropek na niej), ale może one tak właśnie wyglądają. Być może to silne światło wydobywa szczegóły, które nie są istotne z punktu widzenia użytkowania.
http://picasaweb.google.com/109021280491048913157/70300VR#5485627177517470354
Zakładam, że po prostu przesadzam, ale chciałbym to usłyszeć od właścicieli powyższego obiektywu ;)
Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale na drugim zdjęciu te białe kropeczki na całej powierzchni to ubytki w powłoce???:shock:
jakie ubytki??? weź ludwika, ścierę i umyj to po prostu ;)
takie cackanie...
Czytać dokładnie: to są kropki po WEWNĘTRZNEJ stronie soczewki, a obiektyw przed foto był czyszczony.
Poza tym jest świeżo odpakowany z pudełka więc nie bardzo miał gdzie się upaprać.
Karbulot
22-06-2010, 19:32
Idz do sklepu i reklamuj. To nie moze byc tak zasyfione, chyba ze pan w sklepie sprzedal Ci obiektyw z wystawy. Ale nawet wtedy paoprochow nie powinno byc od wewnatrz soczewki. Kupujesz nowy drogi produkt wiec wymagasz jakosci.
Czytać dokładnie: to są kropki po WEWNĘTRZNEJ stronie soczewki, a obiektyw przed foto był czyszczony.
Poza tym jest świeżo odpakowany z pudełka więc nie bardzo miał gdzie się upaprać.
Skoro tak, to nie ma co się rozwodzić. Oddaj obiektyw do sklepu.
Swoja drogą to gdzie go kupiłeś jeśli wolno wiedzieć?
Pokaż jeszcze to zdjęcie, gdzie widać te niedoskonałości na fotkach (pisałeś o tym) zrobionych tym obiektywem.
Co do fotki, na których widać śmieci to muszę strzelić jakąś i wtedy zamieszczę. Obiektyw nie jest wystawowy. Kupiłem w FotoJokerze w Plazie. Mogę reklamować tylko czy teraz mi nie powiedzą, że 2 dni latałem po polu i zasyfiłem obiektyw i nagle sie budze że coś nie gra ? :/
Idz do sklepu i reklamuj. To nie moze byc tak zasyfione, chyba ze pan w sklepie sprzedal Ci obiektyw z wystawy. Ale nawet wtedy paoprochow nie powinno byc od wewnatrz soczewki. Kupujesz nowy drogi produkt wiec wymagasz jakosci.
Zgadzam się z powyższym stwierdzeniem, taki stan nówki jest nie do przyjęcia.
W moim szkiełku, a jestem drugim właścicielem i ma już 2 latka ,takich zanieczyszczeń nie ma,pomimo,ze codziennie zabieram go w teren na "polowanie" - zakurzone przednie szkło UV w mojej 70-300 jest bardziej czyste niż soczewki widoczne na Twoich fotkach.
Jest sens np. wysyłać te fotki do serwisu Nikona Polska o opinię? Niestety obiektyw jest potrzebny na wyjazd wakacyjny i nie chciałbym żeby obiektyw krążył po Polsce jeśli moge uzyskać opinie zaocznie.
nie ma sensu wysyłać zdjęć do NP. O ile Ci odpiszą, w co wątpię, to będzie to taka odpowiedź, z której nic nie wynika.
Lub co gorsze poproszą o przysłanie obiektywu, po czym zrobią ekspertyzę, wyczyszczą szkła, stwierdzą że to z niewłaściwego użytkowania szkła i Cię skasują.
Moim zdaniem nie czekaj dłużej tylko idź i wymień. W tym fotojokerze pracują w miarę normalni ludzie, więc nie powinno być problemu. Najgorzej jest w FJ na Batorego w tesco, tam to jest ekipa.... :)
No to słuchajcie tego. Wysłałem jednak zdjęcia do Nikona i po godzinie miałem telefon od serwisanta (zdziwiłem się nieźle), który fotkę z paproszkami uznał za najmniejszy problem tego obiektywu, ale zwrócił uwagę na drugą fotkę. Poprosili o przesłanie obiektywu gdyż technicy mają pewne wątpliwości co do jakości powłoki i chcieliby obejżeć obiektyw z bliska. Co do oczyszczenia obiektywu z paprocha w ramach gwarancji powiedzieli, że podejdą do tego indywidualnie.
No to słuchajcie tego. Wysłałem jednak zdjęcia do Nikona i po godzinie miałem telefon od serwisanta (zdziwiłem się nieźle), który fotkę z paproszkami uznał za najmniejszy problem tego obiektywu, ale zwrócił uwagę na drugą fotkę. Poprosili o przesłanie obiektywu gdyż technicy mają pewne wątpliwości co do jakości powłoki i chcieliby obejżeć obiektyw z bliska. Co do oczyszczenia obiektywu z paprocha w ramach gwarancji powiedzieli, że podejdą do tego indywidualnie.
Dżisas!!!! Koniec świata.:)
Zaczęli czytać maile, oddzwaniają, indywidualne podejście.....ja pierdziu nie może być. :)
Może jednak audyt co dał. :)
Wracając do tematu. Nie wiem czy mi by się chciało bawić w takie rzeczy. Może szybciej będzie załatwienie tego w sklepie.
Lento Violento
24-06-2010, 17:01
W sklepie nic nie załatwi. No chyba, że w standardowym trybie reklamacyjnym czyli FJ --> Postępu. Jak kupowałem w FJ swoją "trzydziestkępiątkę" to od razu mi zapowiedzieli, żebym dobrze sprawdził na miejscu bo później pozostaje tylko tryb reklamacyjny. Mówili, że mają przypadki, w których klienci przychodzą po kilku godzinach od chwili zakupu ze sprzętem, który w środku ma więcej piachu niż plastiku ... :D
Zgadzam się z przedmówcą. Nie chce mi się dyskutować ze sklepem, a niestety wady, o których mówię były nie do wyłapania w oświetleniu jakie miał sklep, w którym kupiłem obiektyw. Jutro wysyłam obiektyw DHL-ką do Wawy.
Panowie, aktualizacja sprawy. Kurier DHL dostarczył obiektyw do Nikona o 12:00, już o 14:00 dzwoniła do mnie pani z Nikona z informacją o przyjęciu obiektywu na serwis i potwierdzeniem adresu wysyłkowego naprawionego obiektywu. Nieźle, co? Mam nadzieję, że to dobrze wróży chociaż nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Bądźmy dobrej myśli.
Fortaigne
28-06-2010, 20:19
kurier dhl dostarczył obiektyw do nikona o 12:00, już o 14:00 dzwoniła do mnie pani z nikona z informacją o przyjęciu obiektywu na serwis i potwierdzeniem adresu wysyłkowego naprawionego obiektywu. Nieźle, co?
wow !
Aktualna sytuacja: po 5 dniach od wejścia na serwis naprawę zakończono. W zleceniu widziałem informację o zleceniu czyszczenia wnętrza i reklamacji soczewek. Szkoda, że nie zdąży dojść do mnie przed urlopem. Ciekawe jak się będzie prezentował po reklamacji. Na razie Nikon ma u mnie "+".
No więc obiektyw wrócił. Niestety z notatką, że przeszedł wszelkie testy pomyślnie i odesłali nie czyszcząc wnętrza i nie wystawiając mi nawet oferty na czyszczenie mimo, że wyraźnie napisałem w opisie reklamacji, że o takową proszę w przypadku odmowy darmowego czyszczenia w ramach reklamacji... Idzie się wkurzyć.
Niepotrzebnie się stresujesz, to tylko kawałek plastiku, szkła z lekkim dodatkiem krzemu i kilku innych pierwiastków..
Może i tak tylko, że lekko ten kawałek plastiku i szkła kosztow i powinen być wykonany jak należy. Dziwne są normy jakości Nikona...
Może i tak tylko, że lekko ten kawałek plastiku i szkła kosztow i powinen być wykonany jak należy. Dziwne są normy jakości Nikona...
Czy nadal podtrzymujesz swój "+" dla serwisu Nikona ?
Twój przypadek to najnormalniejsze w świecie sku........wo!
Bladyrunner*
29-07-2010, 22:56
Dzizas, co za różnica czy paprochy masz od nowości, czy po tygodniu użytkowania, uniknąć ich się i tak nie da, a ich wpływ na zdjęcia jest praktycznie żaden. Ja ma paprochy we wszystkich szkłach, a trzeba im oddać honor, że są w pełni demokratyczne, jest im bowiem wszystko jedno czy włażą do obiektywu za 7 tys, czy za 500 zł :)
Obiektywy podpina się do aparatu i robi zdjęcia, dziwnym trafem stają się one jednak często polem działania rządnych przygód eksploratorów, którzy z uzbrojeni w latarki próbują badać nowe światy i wkraczać "where no one has gone before".
Swearengen
31-07-2010, 18:50
Zobacz drugie zdjęcie, które zamieścił autor (http://picasaweb.google.com/109021280491048913157/70300VR#5485627177517470354). To chyba nie jest normalne żeby tak wyglądał nowy obiektyw. Jak go później sprzedać?
Bladyrunner*
31-07-2010, 23:29
Zobacz drugie zdjęcie, które zamieścił autor (http://picasaweb.google.com/109021280491048913157/70300VR#5485627177517470354). To chyba nie jest normalne żeby tak wyglądał nowy obiektyw. Jak go później sprzedać?
Ale on dopiero go kupił, a ty już o sprzedawaniu. Przy takim wyświeceniu, to wyjdą nawet takie paprochy, co to ich gołym okiem nie widać, część tego syfu jest zresztą na wierchu. Proponuję wykonać paprochom zdjęcia inną metodą:
1. wyczyścić matrycę (tak dokładnie, nie ultradźwiękami)
2. podpiąć obiektyw do body
3. zrobić zdjęcia
4. obejrzeć je na komputerze
Przewidywany wynik, nie ma paprochów.
Bladyrunner, mylisz się że paprochy sa na wierzchu.... Człowieku, o co mam od razu sięgać po fizyczne dotykanie matrycy. Powodzenia. Obiektyw był dobrze umyty przed fotą. Temat poddałem. Uzywam obiektywu normalnie. Przestałem spuszczać się nad sprzętem.
Pozostaje jeszcze rzecznik praw konsumenta, mówię poważnie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.