PDA

Zobacz pełną wersję : N18-55, manualne ostrzenie na nieskończoność



drdln
18-06-2010, 23:42
Witam, mam ochotę zacząć robić zdjęcia nocnego nieba, na których widać ruch gwiazd (a raczej Ziemi). Jak wiadomo, nocą aparat nie radzi sobie z ostrzeniem, dlatego muszę ostrzyć na nieskończoność ręcznie. I tu pojawia się mój problem, ponieważ w Nikkorze 18-55 odkręcenie pierścienia ostrości maksymalnie w prawo nie daje nieskończoności, oo pojawia się ok. 2mm przed końcowym położeniem. Z tego co zaobserwowałem, Nikkorowski 18-105 też tak ma. Czy jest jakiś sposób, żeby już w akcji, nocą ustawić dobrą ostrość? Ostrzenie w dzień na niebo i czekanie z tym do nocy nie jest najwygodniejszym rozwiązaniem, podobnie jak rysowanie kresek na obiektywie. Jeśli ktoś ma na to jakiś sposób to proszę o radę.

mkl
19-06-2010, 08:59
Nie wiem czy do dobry sposób, bo nie próbowałem, ale jeżeli dostępny masz księżyc, to możesz złapać ostrość na nim (chyba można założyć że księżyc i gwiazdy są w nieskończoności), a potem przekadrować. Przydaje się przycisk blokady AE-L/AF-L, tylko, że musi on działać w trybie blokady tylko AF.

jackrabbit
19-06-2010, 10:49
wiele obiektywow tak ma z tego co zauwazylem, rzeczywiscie upierdliwe

dzej
19-06-2010, 12:24
To po to, zeby dalo sie w roznej temperaturze pracowac. Jak by nieskonczonosc byla na koncu, moglo by przy skrajnych temperaturach skali braknac. Upierdliwe, ale przydatne.

MYSZ
20-06-2010, 10:38
"Cyfra" średnio się do tego nadaje. Rozgrzana długą ekspozycją elektronika pewnie da fajny różowy zafarb na zdjęciu. Lepsze efekty uzyskasz kupując np starego zenitha za 50zł + szerokie szkło M42 (kolejne 50zł). Klisza "nie boi się" długich czasów. Wywołaj i zeskanuj - masz cyfrowy obrazek.

mpwt
20-06-2010, 22:29
Mój sposób w takim wypadku (przerabiałem to nie raz), niestety bardzo upierdliwy: "zdjęcie, ocena, korekta, zdjęcie, ocena, korekta"... Niestety w stałkach (i nie we wszystkich) jest tak, że nieskończoność jest na końcu obrotu.


"Cyfra" średnio się do tego nadaje. Rozgrzana długą ekspozycją

Cyfra nadaje się znacznie lepiej. Trzeba wiedzieć tylko jak technicznie robić takie zdjęcia. Pisałem o tym na forum nie raz.
Proszę, 40 minutowa ekspozycja:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/05/triplet_lwa_01-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2010/05/triplet_lwa_01.jpg)


Klisza "nie boi się" długich czasów.

Nie? Efekt Schwarzschilda (http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Schwarzschilda)

drdln
20-06-2010, 23:38
Dzięki za odpowiedzi! Czyli podsumowując, trzeba wszystko robić na czuja..

ad2122
20-06-2010, 23:58
drdln, a nie możesz ostrzyć na manualu korzystając z LV i dobrodziejstwa uchylnego ekraniku ? :) Tu aż się prosi skorzystać z takiej możliwości. I ciemność nie przeszkadza, bo patrzysz na efekt ostrzenia na ekranie, a nie na skalę na obiektywie, czy w sumie w mały wizjer D5k.

mpwt
21-06-2010, 00:02
Tak, tak. LV się przydaje jak najbardziej. Ja ustawiam ostrość mając aparat podłączony do kompa i na jego ekranie analizuję czy jest ostro czy nie.

ad2122
21-06-2010, 00:10
mpwt, tylko że Ty masz quasiobserwatorium astronomiczne :)

drdln
21-06-2010, 15:37
drdln, a nie możesz ostrzyć na manualu korzystając z LV i dobrodziejstwa uchylnego ekraniku ? :) Tu aż się prosi skorzystać z takiej możliwości. I ciemność nie przeszkadza, bo patrzysz na efekt ostrzenia na ekranie, a nie na skalę na obiektywie, czy w sumie w mały wizjer D5k.
To niestety nie zdaje egzaminu z tego co zdążyłem zauważyć, gwiazdy są niewidoczne na LV. No chyba, że otworzyć maksymalnie przysłonę, wyostrzyć i dopiero przymknąć, będę musiał popróbować w ten sposób. Tak czy inaczej dzięki za rady.

mpwt
21-06-2010, 15:49
Ale LV działa przecież na pełnej dziurze (tak samo jak patrzysz przez wizjer). Może skieruj obiektyw na najjaśniejszą gwiazdę (i przybliż widok LV na gwiazdę) i wtedy złap ostrość.

ad2122
21-06-2010, 19:59
drdln, a gdzie zamierzasz ustawić zestaw, tzn. centrum miasta, czy totalne zadu.ie?
Robiąc przez LV możesz przecież "przybliżyć" obiekt "+" i dopiero ostrzyć. Dziś z ciekawości spróbuję złapać jakąś gwiazdkę :)

drdln
21-06-2010, 21:15
Zdjęcia tego typu robiłem póki co 2 razy, u siebie w ogródku, poza granicami miasta (jednak 'light pollution' nadal odczuwalne, chociaż nie na tyle, zeby nie dało sie takich zdjęć wykonać, bo coś tam mi jednak wyszło ;) ), i w takich warunkach LV raczej sobie nie radziło (a wizjer totalnie odpada). Na prawdziwe focenie, na 'totalnym zadu.iu' przyjdzie czas po sesji :)

mpwt
22-06-2010, 22:24
"Cyfra" średnio się do tego nadaje.

Tak jeszcze w tym temacie: http://www.astropolis.pl/out/26-lat-astrofotografii-amatorskiej-czy-cos-sie-zmienilo
:D