Zobacz pełną wersję : Brać to D3s?
Mam problem...
Mam D300 ale czy mnie ogranicza to raczej nie. Gdzie jest mało światła to używam lampy więc bez dużego iso mogę żyć.
-Bycie bardziej profi jest fajne ale wiąże się to z ewentualnymi stratami, pazernych na dobry sprzęt jest wielu.
-Niezawodność bardzo wskazana -ślubu się nie powtórzy.
-Po przygodzie z 5D sentyment do full frame mam duży, plastyka zdjęć z Nikona raczej bez porównania do tej z Canona.
-Pieniądze średni problem, wezmę w EuroRtvAgd 30x0%. Rzuciłem palenie, pozbędę się D300, więc będzie mniej bolało.
-Ciężar... -będzie co dźwigać z 70-200/2.8 trochę waży.
-Pozbyć się lampy i dołożyć do nowej "zabawki" nie głupi pomysł z cieni dużo idzie wyciągnąć.
No kurde, co tu robić?
Jak chcesz robić śluby to pozbycie się lampy jest głupim pomysłem tak samo jak zamiana D300 na D3s jeżeli miał bym zmieniać to na D700
nie wiem czy masz świadomość ile kosztuje D3s :) Jeśli coś to najlepszym wyborem jest D700 i zestaw szkieł. W obecnej chwili D700 jest pewnikiem 3 razy tańsze od D3s a nie jest mowa tu o kwotach 50 czy 100zł. Zdecydowanie zostaw lampę, kup D700 2 sztuki i jak starczy to szkło :)
Jakie szkło? Mam 14/2.8, 35/1.8, 50/1.8 i 70-200/2.8
D700 jest 2 razy tańsze od D3s.
35 to DX więc w sumie odpada 14 i 50 na ślub to troszkę za mało (moim zdaniem) 70-200 do kościoła też raczej średnio
Ja zamiast D3s kupił bym D700+14-24f2.8+24-70f2.8 zostawił bym sobie 70-200 i D300 z 35 jako zapas
DX35 bardzo fajnie sprawdza się pod FX :)
Jatin nie wiem czy miałeś 35 i korpus FX, ale tym szkłem się świetnie pstryka, nie wiem na jakiej podstawie mówisz że odpada.
No nie miałem ale jakoś do mnie winieta nie przemawia :) rzecz gustu
Niby żaden, ale ja widzę że masz wątpliwości czy wydawać kasę na D3s i czy na pewno jest Ci on potrzebny. Myślisz że ktoś powie Ci tak kupuj go?
Jeśli bardzo chcesz mieć tą puszkę i stać Cię na nią to kupuj w końcu po to człowiek ciężko zapie..... żeby spełniać swoje zachcianki.
Mi osobiście szkoda by było kasy na taką puszkę, uważam że to aparat dla reporterów i za takie aparaty powinny płacić agencje prasowe, gazety itp.
Kupić D3s do ślubniaków to tak jak by kupić autobus żeby jeździć do pracy.
dejnekas
16-06-2010, 20:45
Jeśli masz kasę to nawet się nie zastanawiaj. Jakie D700 w porównaniu do D3s? Trzeba wziąć oba w łapy i od razu uświadamiasz sobie różnicę.
Wielkością się nie przejmuj. Z doświadczenia wiem, że ludzie i tak się gapią na to jaki masz sprzęt więc luzik. Złodziej ten nie wyczuje róznicy między D300, d700 czy D3s - weźmie wszystko.
Hmm ok no to jakież to różnice między D700 a D3s powodują że ten drugi jest taki super? Zakres ISO? Ciekaw jestem kto używa więcej niż 6400. Filmowanie? za różnicę w cenie kupisz dobrą kamerę. Pomiar światła ten sam, AF ten sam, jedyna różnica in + to 2 sloty. Wielkość? do D700 kupujesz grip i masz to samo.
Mariusz888
16-06-2010, 22:07
Główna różnica odczuwalna nawet bez włączania obu aparatów to wykonanie - kto miał/ma oba równolegle wie o czy mowa ;) wg mnie D3 jest lepiej zrobione niż D700 i nawet pokusiłbym się o ryzykowne stwierdzenie że stop z którego jest wykonany jest inny - D700 jest ciepłe w dotyku, D3 zimne - zdecydowanie bardziej metalowe odczucia powoduje :mrgreen: ogólnie różnic jest więcej - jedyna przewaga na D3(s) to cena i lampa błyskowa dla ludzi używających CLS'a - cała reszta jest wg mnie po stronie D3 lub jest remis przy innych rzeczach ;)
Hmm ok no to jakież to różnice między D700 a D3s powodują że ten drugi jest taki super? Zakres ISO? Ciekaw jestem kto używa więcej niż 6400. Filmowanie? za różnicę w cenie kupisz dobrą kamerę. Pomiar światła ten sam, AF ten sam, jedyna różnica in + to 2 sloty. Wielkość? do D700 kupujesz grip i masz to samo.
tak sie zlozylo, ze ostatnio zrobilem jedno wesele uzywajac tandemu d700 i d3s. I wcale nie uwazam, ze d3s nie nadaje sie do slubow (wczesniej o tym pisales). To swietne narzedzie do takich zastosowan.
W kilku miejscach ma przewage nad d700, w innych to d700 jest gora. Tak czy inaczej zadne nie przeszkadza w fotografowaniu
jesli cena nie stanowi problemu, bralbym d3s lub d700 + fajne szkielka. W innym wypadku bierz d700 i ciesz sie fotografia, bo to naprawde swietny aparat
ogólnie różnic jest więcej - jedyna przewaga na D3(s) to cena i lampa błyskowa dla ludzi używających CLS'a - cała reszta jest wg mnie po stronie D3 lub jest remis przy innych rzeczach ;)
Mariusz wszystko zalezy od zastosowania i indywidualnych potrzeb/przyzwyczajen. Dla innego lepsza bedzie wielkosc d700, bo mniejszy do reporterki na ulicy. Ale juz reporter sportowy bedzie wolal duze body (i np zwiazane z tym dwa sloty kart), a przeciez obaj to reportezy :)
Pstrykałem D700 i D3x, D2x i D300s i uważam że jeśli chodzi o wykonanie to nie ma takich różnic które dla przeciętnego fotografa (czyt. nie zawodowego reportera) warte były by różnicy w cenie.
Slon może źle się wyraziłem, nie chodziło mi o to że się nie nadaje tylko o to że w porównaniu z D700 nie warto wydawać tyle kasy bo ergonomia z gripem jest taka sam podobnie jak efekt końcowy czyli foty.
Pstrykałem D700 i D3x, D2x i D300s i uważam że jeśli chodzi o wykonanie to nie ma takich różnic które dla przeciętnego fotografa (czyt. nie zawodowego reportera) warte były by różnicy w cenie.
pstrykanie to nie praca ;)
wez sprzet 'na robote' - zrob to samo dwoma roznymi sprzetami, a zobaczysz roznice. Bardzo czesto to drobne *******y, ktore w szczegolnych okolicznosciach sa zbawieniem, albo gwozdziem do trumny :)
Zgadza się ale to argument jak byś porównywał D90 i D700 a nie D700 i D3. Ja używam D300s i naprawdę mi wystarcza jakoś mi się nie pali do D3 :)
Zgadza się ale to argument jak byś porównywał D90 i D700 a nie D700 i D3.
uwierz mi, wiem co mowie ;)
moze slaby ze mnie fotoreporter, ale cos tam probuje.
Ja używam D300s i naprawdę mi wystarcza jakoś mi się nie pali do D3 :)
z wymiana d70s tez mi sie nie palilo ;) ale wszystko do czasu. A zwlaszcza po dluzszym uzytkowaniu czegos z wyzszej polki - czlowiek szybko przyzwyczaja sie do dobrego i nagle d700 jest be :D
(..)plastyka zdjęć z Nikona raczej bez porównania do tej z Canona.
Plastyka to raczej zasługa szkła ,a nie puszki. Tylko nie mów ,że matryca z 5tki jest plastyczna bo rzygnę :D
dareknik
16-06-2010, 23:04
Różnica w cenie d700 i d3s to też pewnie kwestia żywotności migawki: d700 - 150 tyś, d3s - 300 tyś.
Ja używam D300s i naprawdę mi wystarcza jakoś mi się nie pali do D3 :)
to, że Tobie wystarcza D300s nie oznacza, że D3s nie jest dobrym/lepszym sprzętem do Twojej puszki.
Plastyka to raczej zasługa szkła ,a nie puszki.
nie widzisz różnicy w obrazowaniu między sensorem DX a FX?
Pawel Pawlak
16-06-2010, 23:41
zastanów się kiedy zamortyzujesz D700 a kiedy D3s i ilu zleceń ewentualnie nie wykonałbyś nie mając d3s a "tylko d700". Jeśłi piszesz o ślubach/zeleceniach - to jest biznesowe podejście do zakupu aparatu.
Kurcze ostatnio coraz bardziej zastanawiam się czy takie wątki mają sens....jak ktoś ma 16.000 i chce je wydać a przynajmniej zastanawia się to chyba kompletnie nie wie czego chce.... Skoro piszesz, że D300s Ci wystarcza, z drugiej strony piszesz, że lubisz plastykę 5d to czemu nie myślisz nad D700.... szkła które masz to mało moim zdaniem. 50 f1.8 jest dobra myślę dopiero od 2.8, brakuje Tobie jasnej portretówki...pytanie jakie zdjęcia robisz, bo jeżeli potrzebujesz ISO 128000 to bierz D3s, jeżeli nie to zastanów się czy nie będzie Ci brakowało tego co teraz nazywasz 200mm f2.8 bo zrobi Ci się z tego obecne...jakieś 135mm. Pytanie czy używasz skrajnych punktów AF, jeżeli tak to nie będzie ich w FX....Zastanów się i sam podejmij decyzję. nikt nie powie Ci ....albo nie, ja powiem kup D700 i dokup za zaoszczędzone pieniądze 85mm f1.4, zamień 50 f1.8 na f1.4G i będziesz mega zadowolony...naprawdę!!...ale takich zdań jak moje tudzież kompletnie innych możesz dostać tu dużo...a czy to Tobie pomoże w wyborze...
Bardziej sensownym zakupem jest na pewno d700 + super szkło/szkła + ew. grip, ale jeżeli weźmiesz pod uwagę, że jak kupisz d3s pewnie przez 3 lata będziesz miał spokój, natomiast po kupnie d700 po kilku miesiącach pewnie pojawi się jego następca, a po 1.5 roku następna puszka jednocyfrowa i znowu myślenica o zmianie (:
Oczywiście zmiana nie będzie konieczna, bo d700 dalej będzie super, ale jak wszyscy zaczną zmieniać i pisać jaki z d700 jest rzęch...:lol:
Chyba po prostu trzeba sobie zadać pytanie: czy zajmuję się fotografią przede wszystkim zawodowo i staram się zarobić możliwie jak najwięcej, a przy okazji cieszyć się swoją pracą,
czy
bardzo chciałbym mieć fajną zabawkę, mieć super komfort podczas fotografowania, a żeby nie wyjść na piotrusia pana i żeby nie zagłodzić ew. rodzinki przy okazji zarabiać.
ps. czy na prawdę tych kilka ujęć, które wyjdą dzięki niezawodności d3(s), a przy d700 nie, jest warte tyle pieniędzy?
(piszę o ślubach, np. w sporcie różnice są już większe),
będą następne kadry...
ps. nie mówię, że nie należę do grupy 2.:)
a, i jeszcze takie porównanie mi się nasunęło: czy taksówkarz kupi samochód za pół miliona, bo mu będzie się wygodniej pracowało?
Pewnie niejeden kupi, chociażby ze względu na docelowego klienta z grubszym portfelem, ale chyba większość wybierze coś tańszego...
Więc jeśli jesteś fotografem z wyższej półki / chcesz nim być i masze realne szanse i Twoje stawki pozwalają Ci na takie inwestycje - nad czym się zastanawiać?
(..)nie widzisz różnicy w obrazowaniu między sensorem DX a FX?
no np na niskim iso między d700/d3 w trybie dx a np. d300/d300s nie widzę. Kolega pisał o plastyce 5d i do tego się odnosiłem - nie czytaj wyrywkowo. Wszyscy piszą o magii 5tki, a np. 50D już nie jest magiczna bo to crop i nie załapuje się na to co plastyczne w jasnych stałkach na pełnej dziurze - normalne chyba nie. Wiem, wiem zaraz poleci na mnie lawina ,że w 5d to kolory, półtony i sratytaty, a nikon w żółtym świetle daje żółty zafarb itd... , tak bez końca.
Banding na wysokim ISO. W D3s nigdy nie zauważyłem. W D700 - owszem
wez d3s, nie sluchaj innych, sami nie maja to i tobie poskapia.
masz najwyzszy model pod DX to wiesz jaka roznica jest miedzy d90 i reszta stawki.
to samo bedzie z d3s i innymi.
tak samo przed zakupem d330s pewnie ci doradzali kup d90 i szkla, po co ci... a kupiles d300s i wiesz ze jest git, wiesz czego chcesz.
ja mam d90 i jestem zadowolony bo wiecej mi szkoda wydac a w tej cenie to najlepszy wybor, choc 550d teraz wydaje mi sie ciut lepszy.
-Pieniądze średni problem, wezmę w EuroRtvAgd 30x0%. Rzuciłem palenie, pozbędę się D300, więc będzie mniej bolało.
Radzę to dobrze sprawdzić przed zakupem. Ostatnio znajomy kupował sobie lustrzankę z kitem i jakąś torbę. W każdym razie wyszło mu ponad 3 tys. W EuroRtvAgd nie było problemu z ratami 30x0% - wyszło mu trochę ponad 110 zł za każdą ratę. Ale uwaga! Do każdej raty należało wykupić ubezpieczenie, które wynosiło 0,3 wysokości raty!, czyli dodatkowe trzydzieści kilka złotych. W sumie więc wydałby na aparat o jakieś 30% więcej czy mówiąc innym językiem - wziąłby kredyt oprocentowany na ok. 30% na ten sprzęt. Więc warto się na pewno dowiedzieć o tym wcześniej.
Dowiedział się o tym dopiero w punkcie kredytowy w EuroRtvAgd. Oczywiście od razu zrezygnował i poszedł do innego sklepu :)
Pawel Pawlak
17-06-2010, 10:15
Kurcze ostatnio coraz bardziej zastanawiam się czy takie wątki mają sens....
Oczywiście że nie mają... to jest odmiana wątku terapeutycznego a nie merytorycznego. Jeśli ktoś się zastanawia czy jest mu potrzebny D700 czy jednak D3s to znaczy że oba są mu potrzebne jek świni siodło
Oczywiście że nie mają... to jest odmiana wątku terapeutycznego a nie merytorycznego. Jeśli ktoś się zastanawia czy jest mo potrzebny D700 czy jednak D3s to znaczy że oba są mu potrzebne jek świni siodło
Pieknie napisane
ThomasVoland
17-06-2010, 11:35
Do każdej raty należało wykupić ubezpieczenie, które wynosiło 0,3 wysokości raty!, czyli dodatkowe trzydzieści kilka złotych. W sumie więc wydałby na aparat o jakieś 30% więcej czy mówiąc innym językiem - wziąłby kredyt oprocentowany na ok. 30% na ten sprzęt. Więc warto się na pewno dowiedzieć o tym wcześniej.
Dowiedział się o tym dopiero w punkcie kredytowy w EuroRtvAgd. Oczywiście od razu zrezygnował i poszedł do innego sklepu :)
Ubezpieczenie nigdy nie jest obowiązkowe. Jakby wspomniał cokolwiek o rzeczniku praw konsumenta to na pewno sprzedawcy też by się od razu przypomniało, że nie musi go mieć wykupionego.
(..)Do każdej raty należało wykupić ubezpieczenie, które wynosiło 0,3 wysokości raty![/B], czyli dodatkowe trzydzieści kilka złotych. W sumie więc wydałby na aparat o jakieś 30% więcej czy mówiąc innym językiem - wziąłby kredyt oprocentowany na ok. 30% na ten sprzęt. Więc warto się na pewno dowiedzieć o tym wcześniej.
Dowiedział się o tym dopiero w punkcie kredytowy w EuroRtvAgd. Oczywiście od razu zrezygnował i poszedł do innego sklepu :)
U nas w Płocku w EUROagd informacja ,że ubezpieczenie jest dobrowolne jest sprytnie zasłonięta kwiatkiem w doniczce :D Idziesz i mówisz ,że chcesz 30x0 i tak ma być kropka, koniec.
Chyba co niektórzy czytają wątek wyrywkowo, nikt tu nie porównywał FX/DX tylko 2 puszki FX. O tym że mi D300s wystarcza napisałem poza tematem a nie w kontekście porównania z D3 czy D700
Pawel Pawlak
17-06-2010, 11:51
Ubezpieczenie nigdy nie jest obowiązkowe. Jakby wspomniał cokolwiek o rzeczniku praw konsumenta to na pewno sprzedawcy też by się od razu przypomniało, że nie musi go mieć wykupionego.
Albo by się okazało że klient jednak nie dostanie tego kredytu bo nie spełnia wymagąń, zwłaszcza jeśli bierzemy pod uwagę 16000 kredytu na łatwozbywalny sprzęt elektroniczny.
Niedzwiedz
17-06-2010, 11:57
na slub z jedna puszka ? wspolczuje ;)
na slub z jedna puszka ? wspolczuje ;)
Zdziwiłbyś się ilu fotografów idzie na ślub z jedną puszką.
Niedzwiedz
17-06-2010, 12:15
faktycznie 200 k na jednej i 120k na drugiej puszce a z zadna nie bylo problemu ale nie zaryzykowalbym
Pawel Pawlak
17-06-2010, 12:32
faktycznie 200 k na jednej i 120k na drugiej puszce a z zadna nie bylo problemu ale nie zaryzykowałbym
przy żenującej stawce 1zł a zdjęcie, zarobiłeś już 320.000 tymi puszkami. W sumie te aparaty to tanizna przy takim komercyjnym wykorzystaniu. W sumie nie ma się co zastanawiać: d3s czy d700 - żaden kłopot iść na całość: d3s + d3x ;)
faktycznie 200 k na jednej i 120k na drugiej puszce a z zadna nie bylo problemu ale nie zaryzykowal bym
Oj, ja też. Można łatwo zmoczyć dupę i stracić renomę.
Niedzwiedz
17-06-2010, 13:07
ee Paweł ja seriami robie :) zresta d3 mam od 2007 :)
Pawel Pawlak
17-06-2010, 13:11
wiem, wiem... ale te liczniki mnie przerażają, naprawdę :)
Niedzwiedz
17-06-2010, 13:16
era cyfry :) mnie tez jeszcze dwa sezony i trz bedzie je wymienic ;)
a co powiecie o tym??
http://www.swiatkomputerow.pl/item.php?nr=8069
Pawel Pawlak
17-06-2010, 14:22
"Ilość sztuk:0 "
tez wlasnie mnie to zastanawia, sa tylko na zamowienie.
dowiedzialem sie wlasnie ze to zestaw jest 24-120 a nie 24-70. Tak ludzi w konia robic:/
Szybkostrzelności i wysokiego iso nie potrzebuję a 6400 będzie w sam raz.
Zadecydowałem, że kupię jednak D700 i 5DmkII z 135/2.0.
Jako portretówka doskonale mi się też sprawdza 70-200/2.8.
Dziękuje wszystkim za sugestie i swoje 5gr. w tym temacie.
no np na niskim iso między d700/d3 w trybie dx a np. d300/d300s nie widzę. Kolega pisał o plastyce 5d i do tego się odnosiłem - nie czytaj wyrywkowo. Wszyscy piszą o magii 5tki, a np. 50D już nie jest magiczna bo to crop i nie załapuje się na to co plastyczne w jasnych stałkach na pełnej dziurze - normalne chyba nie. Wiem, wiem zaraz poleci na mnie lawina ,że w 5d to kolory, półtony i sratytaty, a nikon w żółtym świetle daje żółty zafarb itd... , tak bez końca.
wspomniana była plastyka osiągana przy pomocy 5D i jej braku w D300s.
dla wielu plastyka to mniejsza GO, którą łatwiej uzyskać na FX niż DX. i to mi właśnie chodziło, a nie o szukanie mistycznej plastyki canonwskiej piątki.
czyli jednym słowem kolega kupił 'coś' co nie było wcale doradzane.
kupił sobie zabawkę - niech sprawuje się dobrze ;)
have fun :)
bo gdzie 2 sie bije tam 3 korzysta :)
a na C juz dawno chorowalem tylko trzymala mnie ta szklarnia :)
jak widac marzenia sie spelniaja :)
ee Paweł ja seriami robie :) zresta d3 mam od 2007 :)
....z małą przerwą na alfę :-P. A poważniej, mógłbyś podzielić się wrażeniami z przelotnego romansu i napisać, czemu z Zeissa zrezygnowałeś. Chyba, że gdzieś jest tylko przeoczyłem?
Sebastian
18-06-2010, 13:18
Coz, fotograf z jednym aparatem na slubie , to troche jak gosc weselny, wyjdzie nie wyjdzie, cos sie pstryknie, pamiatka bedzie. Osobiscie nie wyobrazam pracy z jednym korpusem, ale to nie ten watek .... D3s, to aparat z ktorym zadne warunki Ci nie straszne, jestes przygotowany na najgorszy koszmar oswietleniowy. Tam gdzie kiedys wchodząc mówiłeś - "o cholera" teraz mowisz " luzik, damy rade" . Jesli stac Cie na ten aparat bez zbytniego spinania, to kupuj, ale jesli wystarcza Ci d300 a klienci nie widza roznicy pomiedzy swiatlem zastanym a blyskaniem, i maksymalniy pulap cenowy to 1500 zl - to szkoda kasy na taki sprzet.
Sebastian straszne bzdury wypisujesz, po co Ci drugi korpus (pomijam sytuację w której pierwszy się zepsuje w trakcie) jeden nosisz na plecach? Ten fragment jest chyba najlepszy "fotograf z jednym aparatem na slubie , to troche jak gosc weselny, wyjdzie nie wyjdzie, cos sie pstryknie, pamiatka bedzie." i nie bardzo go rozumiem mając jeden korpus sprawny nie zrobisz dobrych zdjęć z wesela? ale jak będziesz miał drugi na plecach to już tak? Może niektórzy potrzebują przeciwwagi. Co do dalszej części wypowiedzi jeszcze bardziej brniesz w kretyńskie bzdury,
podaj mi takie warunki oświetleniowe w których D3 sobie poradzi a D700 czy nawet D300 nie. To powinno być przeklejone jako kretyński tekst roku. To wszystko jest kwestią właściwych ustawień puszki i obróbki RAWów i gwarantuje Ci że dobry fotograf osiągnie te same efekty z D700 i z D3, zaryzykuję nawet stwierdzenie ze niewiele gorzej lub podobnie będzie z D300.
Sebastian straszne bzdury wypisujesz, po co Ci drugi korpus (pomijam sytuację w której pierwszy się zepsuje w trakcie) jeden nosisz na plecach? Ten fragment jest chyba najlepszy "fotograf z jednym aparatem na slubie , to troche jak gosc weselny, wyjdzie nie wyjdzie, cos sie pstryknie, pamiatka bedzie." i nie bardzo go rozumiem mając jeden korpus sprawny nie zrobisz dobrych zdjęć z wesela? ale jak będziesz miał drugi na plecach to już tak? Może niektórzy potrzebują przeciwwagi. Co do dalszej części wypowiedzi jeszcze bardziej brniesz w kretyńskie bzdury,
podaj mi takie warunki oświetleniowe w których D3 sobie poradzi a D700 czy nawet D300 nie. To powinno być przeklejone jako kretyński tekst roku. To wszystko jest kwestią właściwych ustawień puszki i obróbki RAWów i gwarantuje Ci że dobry fotograf osiągnie te same efekty z D700 i z D3, zaryzykuję nawet stwierdzenie ze niewiele gorzej lub podobnie będzie z D300.
Eh..
Kolego przeczytaj na spokojnie co widać bardziej doświadczony kolega ma do przekazania.
Nie widzę w tym żadnych bzdur, co niestety nie można napisać o twoich wypocinach.
Tips - Sebastian wspomina o D3s a to naprawdę robi różnice.
Ehhh ok w takim razie myślę że wszyscy posiadacze D300 i D700 powinni je wyrzucić i kupić D3s. Skoro uważasz że to aż taka różnica to kup sobie nawet D3x to twoje pieniądze tylko głupio Ci będzie jak ktoś z D700 zrobi takie same foty.
Nadal czekam na przykład warunków w których D3s zrobi dobre zdjęcia a D700 nie.
Sebastian straszne bzdury wypisujesz, po co Ci drugi korpus (pomijam sytuację w której pierwszy się zepsuje w trakcie) jeden nosisz na plecach?
No przede wszystkim jest to zabezpieczenie na takie właśnie sytuacje,
drugi korpus nosisz albo na ramieniu albo np. na r-strapie czy innym wynalazku,
jak będziesz miał do dyspozycji 2 body to porównaj sobie czas zmiany body przy oku do zmiany szkła na jednej puszce, nie wspominam już o zamieszaniu, które powodujesz, no i na pewno nie będziesz przepinał co parę sekund szkieł, a przy dwóch body żaden problem.
Prawie te same efekty z d3 i d300, hm, nie wiem czy jest sens pisać,
albo..
zrób sobie zdjęcie tego samego motywu na tej samej ogniskowej (albo jej odpowiedniku) i sprawdź czy nie widzisz różnicy, potem idź do kościoła zrób zdjęcia na iso 3200 i porównaj ich GO i jakość obrazka (wiesz co to GO?), potem pozostaje Ci podejść do konfesjonału i wyznać kapłanowi swoje grzechy...
O różnicach można by jeszcze długo (są odpowiednie wątki), ale to tak na szybko
Ale Ty nas chyba wkręcasz?
Fotograf papieża też ma dwa aparaty pomimo tego, że mógłby nosić całą torbę obiektywów :)
Pawel Pawlak
18-06-2010, 15:23
Z tym porównywalnością obrazka z D300 to trochę przesada, ale z tym że mało będzie sytuacji gdzie D3s da radę, ale D3/d700 już nie to prawda. Zwłaszcza w tematach ślubnych, gdzie wielkość odbitki jest jednak obraniczona, nawet prezentacja w rozdzielczości fullHD wiele wybacza, w większości przypadków skrajnie wysokie iso można w PP wystylizować, albo przekonwertować na ziarniste B/W.
edit:
D3s jest świetnym aparatem, ale przyrost swobody jaką nam daje w stos. do d3,w zakresie operowania światłem zastanym jest znacznie mniejszy, niż ten jaki oferuje D3 względem d300. No chyba że ktoś robi większość zdjęć w kopalni
Faktycznie z tym D300 odrobinkę się zapędziłem ale nadal twierdzę że przy konfrontacji D3/D700 obrazek wynikowy będzie taki sam. Jeśli chodzi o zmianę szkieł a noszenie 2 korpusów na ramieniu ja osobiście wolę zmienić szkło. Owszem 2 body na ślubie jest niezbędne ale w torbie jako zapas w razie awarii pierwszego. Takie jest moje zdanie. Co nie znaczy że musicie się z nim zgadzać.
Uważam również że do ślubniaków nie warto inwestować w D3 tylko raczej w 2x D700 lub D700 i D300 jak ktoś np. ma zestaw cropowych szkieł. Ale to tez tylko moje zdanie.
Faktycznie z tym D300 odrobinkę się zapędziłem ale nadal twierdzę że przy konfrontacji D3/D700 obrazek wynikowy będzie taki sam. Jeśli chodzi o zmianę szkieł a noszenie 2 korpusów na ramieniu ja osobiście wolę zmienić szkło. Owszem 2 body na ślubie jest niezbędne ale w torbie jako zapas w razie awarii pierwszego. Takie jest moje zdanie. Co nie znaczy że musicie się z nim zgadzać.
Uważam również że do ślubniaków nie warto inwestować w D3 tylko raczej w 2x D700 lub D700 i D300 jak ktoś np. ma zestaw cropowych szkieł. Ale to tez tylko moje zdanie.
D3 i D700 dadzą taki sam obrazek, odnośnie posiadania dwóch puszek to dla mnie jest to niesamowicie wygodna sprawa i zdecydowanie wolę zrobić fotkę puszką wiszącą na drugim ramieniu niż niż przepinać szkło, natomiast odnośnie tego czy lepiej mieć D3 czy D700 na ślubach, mimo posiadania D700 wolałbym D3, bo chociaż cięższy i nie miałem problemu z kartami w D700, to jednak slot na 2 karty do mnie mocno przemawia, bo czasem miewam koszmary, że pada mi karta po ceremonii i nie mam z niej żadnych zdjęć ;-)
Sebastian straszne bzdury wypisujesz, po co Ci drugi korpus (pomijam sytuację w której pierwszy się zepsuje w trakcie) jeden nosisz na plecach? Ten fragment jest chyba najlepszy "fotograf z jednym aparatem na slubie , to troche jak gosc weselny, wyjdzie nie wyjdzie, cos sie pstryknie, pamiatka bedzie." i nie bardzo go rozumiem mając jeden korpus sprawny nie zrobisz dobrych zdjęć z wesela? ale jak będziesz miał drugi na plecach to już tak? Może niektórzy potrzebują przeciwwagi. Co do dalszej części wypowiedzi jeszcze bardziej brniesz w kretyńskie bzdury,
podaj mi takie warunki oświetleniowe w których D3 sobie poradzi a D700 czy nawet D300 nie. To powinno być przeklejone jako kretyński tekst roku. To wszystko jest kwestią właściwych ustawień puszki i obróbki RAWów i gwarantuje Ci że dobry fotograf osiągnie te same efekty z D700 i z D3, zaryzykuję nawet stwierdzenie ze niewiele gorzej lub podobnie będzie z D300.
Zarzucasz Sebie bzdury? I to w takim tonie? Oj kolego - trochę pokory. Rozmawiasz z praktykiem, który odkąd pamiętam pracuje dwiema puszkami naraz. Ma też tytułowe puszki - obie. Trudno zatem o kogoś kto ma więcej do powiedzenia niż Seba. Ale ty pewnie też masz podobny bagaż doświadczeń, prawda? Czasem mi ręce na forach opadają. Seba ma 100 procent racji - D3s to mega komfort w pracy fotografa ślubnego - oczywiście świadomego, a nie napie..tora lampionami. Sam wciąż się szczypię w sprawie jego zakupu, ale mając 2xd700 bliższe mi jest jednak szkło - 24/1,4 niż d3s. Proszę raz jeszcze o jedno - nie negowanie z góry tego co piszą inni dla zasady.
Sebastian
18-06-2010, 18:54
Jatin, masz prawo wypowiedziec swoja opinie, aczkolwiek obawiam sie, ze jeszcze troche zdjec w roznych sytuacjach musisz zrobic, zeby moc kategorycznie stwierdzic ze mowie bzdury. Napisałeś "...pomijam sytuację w której pierwszy się zepsuje w trakcie..." Dlaczego pomijasz ? Jest to bardzo wazny powod posiadania dwoch korpusow. Drugi powod, chyba ze uzywasz ob 18-200, to Cie to nie dotyczy, na jednym body masz szeroko na drugim wasko, ulatwia to bardzo prace, trzeci powod, pada Ci jedna karta na amen, masz zdjecia na drugim body. Mozesz sobie tupac nogami, ale ja uparcie bede twierdzil, ze bycie fotografem na slubie tylko z jednym body to brak profesjonalizmu. Para mloda, ktora zatrudnia profesjonaliste, chce miec nie tylko dobre zdjecia, ale chce miec rowniez pewnosc ze te zdjecia wogole beda zrobione. Gosc weselny, jak mu sie aparat zepsuje, chowa aparat to torby i tyle z jego zdjec, "profesjonalista" z jednym body, zachowa sie tak samo.... bo niby co ma zrobic.
2 karty to jest jakiś argument, ale powiedz szczerze gdyby D700 miał 2 sloty to skoro obrazek jest taki sam warto płacić 2x tyle za D3?
2 karty to jest jakiś argument, ale powiedz szczerze gdyby D700 miał 2 sloty to skoro obrazek jest taki sam warto płacić 2x tyle za D3?
Ja osobiście nie, ale wiele osób pewnie tak, chociażby z powodu 100% wizjera (wqrvia mnie trochę ten w D700).
Wracając jednak do posiadania dwóch korpusów - ja używam głównie stałek i właśnie z tego powodu warto mieć dwie puchy, żeby się nie miotać np. podczas przysięgi i do tego mieć piękne zdjęcia :)
Tak więc piszę po raz kolejny 2 korpusy jak najbardziej ale nie koniecznie oba naraz na szyi. Co do szkieł ja osobiście wolę założyć 17-55 i ewentualnie zmienić na 70-200 lub od biedy 70-300 czy 24-70 mi to wystarcza, drugie szkło w zależności od tego jak duży jest kościół. Drugą puszkę mam w torbie z Fishem. Może trochę zbyt dosadnie się wyraziłem z tymi bzdurami po prostu mam inne metody. Natomiast Dylemat D700/D3 nadal uważam za bezsensowny bo nie warto przepłacać no chyba że dla 2 kart.
Sebastian
18-06-2010, 19:56
2 karty to jest jakiś argument, ale powiedz szczerze gdyby D700 miał 2 sloty to skoro obrazek jest taki sam warto płacić 2x tyle za D3?
Wybor pomiedzy d700 a d3 nie jest tak oczywisty. Mysle ze gdybym mial wybierac pomiedzy tymi dwoma, bralbym d700 + ORYGINALNY grip. Inaczej sprawa sie ma d700 - d3s, roznica jest wieksza, ale komfort pracy warty jest tej ceny, a po to czlowiek ma inteligencje zeby sobie w zyciu ulatwiac.
Ok a możesz mi wyłożyć te różnice między D3/D3s oprócz iso
karol1302
18-06-2010, 21:03
Ok a możesz mi wyłożyć te różnice między D3/D3s oprócz iso
przeszukaj forum a znajdziesz.
przeczytałem dokładnie wątek od początku i nie wyglądasz mi na człowieka, który w dyskusji da się przekonać.
W fotografii ślubnej nie jest ważne to co jest dla Ciebie wygodne, najważniejsi są młodzi i wszystko co się wokół nich dzieje. Korzystając z jednego body, pomijając kwestię awaryjności, tracisz sporo czasu na zmianę obiektywu a zatem i potencjalnych kadrów. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której fotograf prosi o replay bo akurat był zajęty grzebaniem w torbie ;-). Pomijam już fakt wprowadzania dodatkowego zamętu podczas ceremonii zmienianiem szkła, grzebaniem w torbie czy zbędnym lataniem po kościele.
W mojej ocenie jesteś chyba mało kreatywnym fotografem zakładając, że w danej sytuacji wystarczy Ci jedynie np. 17-55.
Niby żaden, ale ja widzę że masz wątpliwości czy wydawać kasę na D3s i czy na pewno jest Ci on potrzebny. Myślisz że ktoś powie Ci tak kupuj go?
Jeśli bardzo chcesz mieć tą puszkę i stać Cię na nią to kupuj w końcu po to człowiek ciężko zapie..... żeby spełniać swoje zachcianki.
Mi osobiście szkoda by było kasy na taką puszkę, uważam że to aparat dla reporterów i za takie aparaty powinny płacić agencje prasowe, gazety itp.
Kupić D3s do ślubniaków to tak jak by kupić autobus żeby jeździć do pracy.
Popieram ! Ci co kupują D3s nie zastanawiają się tylko go kupują wiedza za na niego zarobią, to sprzęt stricte zarobkowy. D700 jest w pełni wystarczające do ślubów no i pełna klatka :)
Zrobiły nam się 2 wątki, jeden o różnicy między D700 i D3 oraz czy warto. Drugi o zasadności użycia 2 puszek naraz.
Jeżeli komuś wygodnie jest nosić 2 puszki i używać ich na przemian, jeżeli lubi taki styl pracy nie widzę przeszkód żeby tak pracować, każdy pracuje tak jak lubi.
karol1302
18-06-2010, 21:27
Popieram ! Ci co kupują D3s nie zastanawiają się tylko go kupują wiedza za na niego zarobią, to sprzęt stricte zarobkowy. D700 jest w pełni wystarczające do ślubów no i pełna klatka :)
Wykluczasz istnienie tych co kupują D3s czy inne droższe korpusy jedynie z chęci posiadania takowych i dla niekłamanej przyjemności i frajdy??
Nigdy nie zarobiłem na fotografii a wydałem już na sprzęt pewnie równowartość przyzwoitego samochodu. Wiem, że mi się nie zwróci a i tak jestem szczęśliwy jak dziecko za każdym razem jak wybieram się na zdjęcia.
Dam sobie uciąć obie łapy jeśli przynajmniej połowa z Nas na forum nie odczuwa frajdy z posiadania i korzystania sprzętu o jakim marzy. Jesteśmy przede wszystkim pasjonatami fotografii i miłośnikami nikona więc jeśli kogoś stać to czemu nie - frajda i odreagowanie lepsze niż w najlepszym SPA ;-)
To się nazywa przerost formy nad treścią.
Mnie np. stać na D3s pewnie na x też bym nazbierał a jednak szkoda mi kasy na sprzęt którego nie wykorzystam pewnie nawet w połowie.
karol1302
18-06-2010, 21:48
To się nazywa przerost formy nad treścią.
To teraz ja tobie powinienem napisać, że bzdury piszesz.
Coś więcej niż m3 to też kaprys, auto lepsze niż dacia logan jest bez wątpienia zachcianką a młoda ładna żona to już tylko temat dla ekscentryka i dziwaka.
Stary z takim podejściem powinieneś mieć niesłychanie nudne życie ;-)
Wręcz przeciwnie, to że nie kupuje rzeczy mi nie potrzebnych nie znaczy że mam nudne życie, a przykład które podałeś też są średnio trafione. Co do aut dacią pewnie bym nie jeździł ale maybach też nie kupuję. Z kolei żona to jeszcze musi ciebie wybrać inaczej jest na to paragraf.
Troszkę odbiegamy od tematu Panowie.
A swoją drogą przerobiłem w życiu sporo wesel jako gość i nie widziałem jeszcze fotografa z D3. Widziałem D700, 300, 200, 80 nawet 60 widziałem u "fotografa ślubnego", jakieś Canony 5D, 40D, 50D ale ani D3 ani D2 nawet ani marka żadnego nie widziałem.
Sebastian
18-06-2010, 22:09
Osobiscie staram sie miec zawsze taki sprzet, ktory uniemozliwia mi zrzucenie na niego winy z powodu skopanego zdjecia.
Pawel Pawlak
18-06-2010, 22:15
no ja będę pewnie jeździł dacią (choć nie loganem) wię najwyraźniej mam nudne życie... a nigdy bym nie przypuszczał, hehehe...
Wątek o różnicy d700 i d3 to twoja sprawka wyłącznie. Nie doczytałeś lub celowo pominąłeś fakt, że dyskusja dotyczy d700 a d3s.
A to: A swoją drogą przerobiłem w życiu sporo wesel jako gość i nie widziałem jeszcze fotografa z D3. Widziałem D700, 300, 200, 80 nawet 60 widziałem u "fotografa ślubnego", jakieś Canony 5D, 40D, 50D ale ani D3 ani D2 nawet ani marka żadnego nie widziałem''
zostawię bez komentarza, no może z małym - czyli faktycznie d3s (bo nim mówimy!!!!!) nie nada do ślubów - dlaczego? Bo TY nie widziałeś....
himi a tak poza tym to masz coś mądrego lub wnoszącego do tematu do napisania czy chciałeś klawiaturę rozruszać?
Przeraża mnie u sporej części społeczeństwa chroniczna dysmózgia i brak myślenia oraz czytania ze zrozumieniem.
Czy ja napisałem że się nie nadaje? Noż kur.... ludzie napisałem że nie widziałem i nie rozumiem czemu stawiasz znak równości między nie widziałem a nie nadaje się?
Jak nie rozumiesz tekstu po jednokrotnym przeczytaniu czytaj do skutku.
Sebastian wiesz skoro stać Cię na D3 czy D3s i skoro puszka zarabia na siebie i na Ciebie i uważasz że warto było wydać kasę to ok w końcu to twoje ciężko zarobione pieniądze.
Mnie tylko drażnią co niektórzy (nie mam na myśli Ciebie) piszący że D3 jest super a D700 to już się do ślubu nie nadaje i koniecznie fotograf ślubny musi mieć D3 a ponad to w swoim mniemaniu są najlepszymi ekspertami w tej dziedzinie.
Co do mojej wypowiedzi w temacie tego że nie widziałem D3 na ślubach to kolego himi idąc twoim tokiem myślenia powiedz mi jak myślisz czemu ci wszyscy ludzie nie sprzedali swoich puszek i nie kupili jeszcze D3/3s w końcu ich puszki do ślubu się nie nadają.
To jest bardzo ciekawe bo jakiś czas temu były podobne wątki że D300 się nie nadaje i jedyny słuszny sprzęt to D700 więc widać społeczeństwo coraz bogatsze i fotografowie ślubni się dorabiają skoro D700 już jest be.
nie czytam regularnie forum, ale jakoś wątpię żeby ktoś powiedział, że d700 się nie nadaje do ślubów i trzeba kupić d3.
Możesz przytoczyć gdzie ktoś tak napisał?
Motorniczy
19-06-2010, 00:45
Zapytaj się pary młodej czy zapłacą Ci za różnicę w jakości , którą tylko Ty zauważysz . Pozdrawiam
karol1302
19-06-2010, 08:37
nie czytam regularnie forum, ale jakoś wątpię żeby ktoś powiedział, że d700 się nie nadaje do ślubów i trzeba kupić d3.
Możesz przytoczyć gdzie ktoś tak napisał?
dokładnie o to samo chciałem zapytać
Sebastian
19-06-2010, 09:31
Zapytaj się pary młodej czy zapłacą Ci za różnicę w jakości , którą tylko Ty zauważysz . Pozdrawiam
Moje pary placa za roznice.
Eee,kiedyś robiło się z D70 śluby i ludziska piali z zachwytu.
Eee,kiedyś robiło się z D70 śluby i ludziska piali z zachwytu.
Dokładnie ;)
A teraz to wszyscy tylko pieją na lewo i prawo, że FF do ślubów to absolutne minimum :P
Tak czy siak różnica w wykonaniu między d700 a d3/d3s jest kolosalna. Wesela są takim miejscem gdzie niestety aparat może oberwać nie raz i nie dwa. Sam niestety się o tym przekonałem kilka razy.
Wykonanie to na weselu sprawa wtórna moim zdaniem. d700 nie jest plastikową zabawką i też wytrzyma spokojnie. Mnie bardziej chodzi o jego zakres czułości. Wesele robione na świetle zastanym jest miejscem, gdzie każdą wyższą wartość iso możliwą do użycia nie sposób przecenić. Pewnie, że da się pracować d700, da się i d70, a nawet zenitem jak się ktoś uprze. Ktoś z poprzedników bardzo jasno i trafnie to podsumował - czy D3s nam się zamortyzuje w logicznym tempie - to jest odpowiedź na pytanie czy warto.
Tak czy siak różnica w wykonaniu między d700 a d3/d3s jest kolosalna. Wesela są takim miejscem gdzie niestety aparat może oberwać nie raz i nie dwa. Sam niestety się o tym przekonałem kilka razy.
Gdzie ty śluby robisz? W Afganistanie?
Tak czy siak różnica w wykonaniu między d700 a d3/d3s jest kolosalna. Wesela są takim miejscem gdzie niestety aparat może oberwać nie raz i nie dwa.
Szczególnie po otwarciu gwinta D3/D3s ze względu na gabaryty jest łatwiejszym celem. ;)
Ja robiąc ślub czy wesele jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką ciemnicą, abym nie dał rady mając do dyspozycji jasną szklarnie i lampę. ISO - rzadko kiedy wychodzę poza 1600 - serio. Ostatnio byłem na komunii jak koleś D3Sem obskakiwał imprezę - miał D3S+24-70/2.8 i SB-800 - non stop spawał lampą gdzie warunki były idealne ,a potem był zdziwiony ,że twarze dzieci są poprzepalane bo paterka posłużyła tutaj za ekran odbijający - niestety panowie z N jeszcze nie wmontowali w korpus funkcji myślenia za człowieka. A następny hit tej komunii był taki ,że ludki narzekali potem na "żółtaczkę" wylewającą się ze zdjęć. Wszystko było do uniknięcia ,ale niestety pewne fakty trzeba przewidywać, a sprzęt umieć obsługiwać - niestety jak się okazuje wywalenie ponad 20 kafli na sprzęt (d3s+24-70) nie jest jeszcze gwarantem udanych zdjęć.
ThomasVoland
19-06-2010, 22:45
Ja robiąc ślub czy wesele jeszcze nigdy nie spotkałem się z taką ciemnicą, abym nie dał rady mając do dyspozycji jasną szklarnie i lampę. ISO - rzadko kiedy wychodzę poza 1600 - serio.
Mnie się wydaje, że chodziło o zdjęcia bez lampy.
Mnie się wydaje, że chodziło o zdjęcia bez lampy.
No ale chyba żaden o zdrowych zmysłach pstrykacz weselny nie zostawi lampy w domu - sytuacja może być taka ,że nie trzeba będzie jej użyć, ale może być taka sytuacja ,że będzie niezbędna a nawet iso 4miliony jej nie zastąpi i nie chodzi mu tu o egipskie ciemności. Światło to światło - mając lampę możesz zamrozić fotografowane osoby i pociągnąć trochę światła z tła. Zresztą przy lekkim błyśnięciu nawet ISO 4000 będzie wyglądało bardzo przyzwoicie. A przy lekkim błyśnięciu, iso 4000, f 1.4-2.0 i czasie np. 1/30 naprawdę musi być ciemno jak w d...pie u murzyna żeby nic nie wyszło.
ThomasVoland
19-06-2010, 23:20
No i w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że w D700 ta lampa jest konieczna, a w D3s jeszcze nie.
No i w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że w D700 ta lampa jest konieczna, a w D3s jeszcze nie.
Chyba masz na myśli noc poślubną :D :D :D :D
Sebastian
20-06-2010, 00:27
Kupujac D3s, nalezy zakladac, ze ten sprzet kupuje fotograf wiedzacy czego od sprzetu oczekuje. Co bysmy nie pisali, faktem bezdyskusyjnym jest rekordowe wysokie ISO d3s, a co za tym idzie, nie ma w tej chwili lepszego body, umozliwiajacego prace bez lampy w trudnych warunkach oswietleniowych. Wlasnie wrocilem z wesela, aby oddac klimat sali ustawilem 10 000 iso, zdjecia przyzwoite, niestety, jasna stalka to nie magiczna paleczka, zdjecie sie zrobi, ale glebia malutka..
No ale zwiększając przysłonę zwiększa się też głębia a wysokie iso w D3s i tak się przydaje.
Mariusz888
20-06-2010, 09:52
Mnie tylko ciekawi jedna rzecz - ileś tam lat temu ludzie lecieli na kliszy z ISO 400 czy 1600 i dawali radę - dziś mamy D700 i już jest za mało szumiące w stosunku do D3s - za 2 lata D3s to będzie szumiące monstrum nadające się tylko do kosza - coś w tym jest nie? ;) a na poważnie to i tak wszystko zależy od tego kto jak naświetli zdjęcia - najlepiej to widać chyba na przykładzie D300 który tak "szumi a nie szumi" - jak ktoś słabo ponaświetla i później ciągnie o życie to na ISO 1200 szum morduje i przygniata ;) jak ktoś dobrze ponaświetla to ISO2000 i nawet trochę więcej jest bardzo ok ;)
Sebastian
20-06-2010, 10:15
Mnie tylko ciekawi jedna rzecz - ileś tam lat temu ludzie lecieli na kliszy z ISO 400 czy 1600 i dawali radę - dziś mamy D700 i już jest za mało szumiące w stosunku do D3s - za 2 lata D3s to będzie szumiące monstrum nadające się tylko do kosza - coś w tym jest nie? ;) a na poważnie to i tak wszystko zależy od tego kto jak naświetli zdjęcia - najlepiej to widać chyba na przykładzie D300 który tak "szumi a nie szumi" - jak ktoś słabo ponaświetla i później ciągnie o życie to na ISO 1200 szum morduje i przygniata ;) jak ktoś dobrze ponaświetla to ISO2000 i nawet trochę więcej jest bardzo ok ;)
Kilka lat temu ludzie jeździli do Bułgarii maluchami ..... i tez dojeżdżali
ISO nie zastąpi lampy. I nie chodzi tutaj o brak światła, a na przykład o:
1. Mieszające się barwy światła.
2. Wypełnianie cieni. (Co z tego, że zdjęcie będzie dobrze naświetlone, jeżeli nie widzę twarzy fotografowanej osoby, bo ma czapkę z daszkiem?)
3. Zdjęcie z wysokiego iso nie umywa się do zdjęcia dobrze błyśniętego zdalną lampką.
W takich sytuacjach lampa jest nie do zastąpienia.
Osobiście używam lampy tylko w połączeniu z wysokim iso (iso 400 i lampie w ciemnicy mówimy nie :)), lub przy przedstawionych wyżej sytuacjach. Wyciągam sobie tło i doświetlam lampą 1 plan, odbijając ją od ściany (np. iso 3200, 1/20, f/2.8). Mimo że lampa nie wpływa tu na ogólną ekspozycję, to takie zdjęcie wygląda lepiej niż bez jej użycia.
Jeżeli można użyć lampy, to po co sobie utrudniać?
Piszę to w oparciu o 2 letnie doświadczenie reporterskie. ;]
Pozdrawiam.
Mnie tylko ciekawi jedna rzecz - ileś tam lat temu ludzie lecieli na kliszy z ISO 400 czy 1600 i dawali radę
Dawali rade? Na pewno? Swiatlo raczej sie nie zmienilo. Zaleznosc poprawnej ekspozycji (ISO/czas/przyslona) tez. Jedynie co, to mogli forsowac film. A pozniej co? Czary? Nie, nie dawali rady. Dlaczego niektorzy uwazaja, ze w "starych czasach" (i nie pisze tu tylko o fotografii!) mozna bylo wiecej?
Mariusz888
20-06-2010, 10:23
Dlaczego niektorzy uwazaja, ze w "starych czasach" (i nie pisze tu tylko o fotografii!) mozna bylo wiecej?
Nie można było więcej - tylko że niektórzy mogli więcej (w sensie nie sprzętowym oczywiście) ;)
Gdzie ty śluby robisz? W Afganistanie?
Nie no, głównie w Zachodniopomorskim, ale już kilka razy dostało się mojemu d700 szampanem na ten przykład ;)
Albo ktoś mnie potrącił i puszka przywaliła w ścianę.
Moja siedemsetka spędziła 10 tygodni (dziesięć) na Po(d)stępu, bo ponoć zalany był.
Dlatego grubo zaczynam się zastanawiać czy nie wziąć d3/d3s lub nawet kupić 1dIII. Wiem, że C to nie FF i gorsze ma iso, ale wykonanie o niebo lepsze jest.
Bez przesady trochę z tą szczelnością :)
D700 mojego kolegi, używane w różnych warunkach pogodowych jakoś nie może przesiąknąć wodą. Nie miał co prawda jeszcze kąpieli w wannie ale z tą szczelnością to bez przesady.
Rewelacyjna też nie jest. Odkąd do mojego D700 podpiąłem 14-24 z ruchomą tylną soczewką, to mam odkurzacz zamiast aparatu. Matryca cała w kurzu. Ani 24-70, ani 70-200 tylnej soczewki ruchomej nie mają i matryca była czysta.
Bez przesady trochę z tą szczelnością :)
D700 mojego kolegi,
Ale to jest glupie gadanie. Wiadomo, ze ilu uzytkownikow, tyle opinii. Jeden bedzie gadal, ze D700 nie jeset taki super, drugi bedzie mowil, ze jego D5000 wiele przezyl i jest super. Wlasnie po to jest forum, aby dzielic sie opiniami, a nie licytowac sie.
wiec je wyrazilem:)
powolywanie sie na uszczelnienia w aparacie to dla mnie glupota!
Pawel Pawlak
20-06-2010, 21:06
taaa... d300 i d700 to zabawki. Fakt, że moim od tego roku systematcznie zdarza się być podtapianymi i przebywać w takich warunkach przez 2-4h, bo pływają razem z 500tką beż żadnych zabezpieczeń 3-4cm nad lustrem wody na kawałku styropianu, że oczywiście nie wycieram ich w międzyczasie ani nie suszę, a zamiast tego systematycznie chlapię je i obsługuję mokrymi rękoma, że często na nie jeszcze deszcz pada... To nadal niczego nie dowodzi - są to zabawki, które na ślubie mogą nie wytrzymać, nie dają wystaczającej jakości wykonania, solidności, uszczelnień... LITOŚCI!
taaa... d300 i d700 to zabawki. Fakt że od moim od tego roku systematcznie zdaża się być podtapianymi i przebywać w takich warunkach przez 2-4h, bo pływają razem z 500tką beż żadnych zabezpieczeń 3-4cm nad lustrem wody na kawałku steropianu, że oczywiście nie wycieram ich w międzyczsie ani nie suszę, a zamiast tego systematycznie chlapię je i obsługuję mokrymi rękoma, że często na nie jeszcze deszcz pada... To nadal niczego nie dowodzie - są to zbawki które na ślubie mogą nie wytrzymać, nie dają wystaczającej jakości wykonania, solidności, uszczelnień... LITOŚCI !!
niektórym to się już mocno w d.... poprzestawiało ;-)
niektórym to się już mocno w d.... poprzestawiało ;-)
I na tym jakże mądrym zdaniu powinniśmy zakończyć. :)
Bez przesady trochę z tą szczelnością :)
D700 mojego kolegi...
hihi - a coolpix mojego kolegi to...
"A byłeś w stanach? A ja znam kogoś kto był..."
Sebastian
21-06-2010, 08:57
"A byłeś w stanach? A ja znam kogoś kto był..."
ja bylem, ja bylem :-) http://sebastianfrost.com/BLOG/?p=201
ja bylem, ja bylem :-) http://sebastianfrost.com/BLOG/?p=201
:mrgreen:
też byłem, ale nie mam bloga :sad:
Eee,kiedyś robiło się z D70 śluby i ludziska piali z zachwytu.
Robi się dalej. Mam D70 jako trzecią puchę i zauważyłem, ze sporo zdjęć nią robię jeszcze. Niektóre z nich podobają się nawet klientom.
No ale chyba żaden o zdrowych zmysłach pstrykacz weselny nie zostawi lampy w domu - sytuacja może być taka ,że nie trzeba będzie jej użyć, ale może być taka sytuacja ,że będzie niezbędna a nawet iso 4miliony jej nie zastąpi i nie chodzi mu tu o egipskie ciemności. Światło to światło - mając lampę możesz zamrozić fotografowane osoby i pociągnąć trochę światła z tła. Zresztą przy lekkim błyśnięciu nawet ISO 4000 będzie wyglądało bardzo przyzwoicie. A przy lekkim błyśnięciu, iso 4000, f 1.4-2.0 i czasie np. 1/30 naprawdę musi być ciemno jak w d...pie u murzyna żeby nic nie wyszło.
Lampa być musi. Są jacyś pstrykacze, którzy nie robią z lampą, ale najwidoczniej wesela są flegmatyczne. W sobotę nad Kryspinowem w Krakowie fociłem tańce części zespołu Krakowiaki na weselichu. Nie ma takiego aparatu i szkła co by bez lampy dało radę. W każdym razie ISO 6400 i f/1.4 było o kilka EV za cienko, żeby cokolwiek zobaczyć. Nie mówiąc już o AF co w ciemnościach nie wyrabiał, a nie znam takiego szpeca co by dynamiczne tańce mu na f/1.4 wychodziły :)
No i w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że w D700 ta lampa jest konieczna, a w D3s jeszcze nie.
Teoretycznie jest taki moment, ale technika poszła mocno do przodu, więc D700 też się da, zwłaszcza jak się ma jasne stałki - natomiast jak wyżej napisałem w przypadku dynamicznych tańców lampa być musi i tak, niezależnie od puchy.
Albo ktoś mnie potrącił i puszka przywaliła w ścianę.
No, wesele to czasem walka o przetrwanie. Uważać trza. Ja akurat mam tę właściwość, że dzięki specjalnej diecie sporo ważę i problem potrąceń mam z głowy :)
taaa... d300 i d700 to zabawki. Fakt, że moim od tego roku systematcznie zdarza się być podtapianymi i przebywać w takich warunkach przez 2-4h, bo pływają razem z 500tką beż żadnych zabezpieczeń 3-4cm nad lustrem wody na kawałku styropianu, że oczywiście nie wycieram ich w międzyczasie ani nie suszę, a zamiast tego systematycznie chlapię je i obsługuję mokrymi rękoma, że często na nie jeszcze deszcz pada... To nadal niczego nie dowodzi - są to zabawki, które na ślubie mogą nie wytrzymać, nie dają wystaczającej jakości wykonania, solidności, uszczelnień... LITOŚCI!
Co Ty, k.., wiesz o fotografowaniu, to złe aparaty są...
Pawel Pawlak
22-06-2010, 11:29
Co Ty, k.., wiesz o fotografowaniu, to złe aparaty są...
no przepraszam... :oops::oops:
wolnyslimak
22-06-2010, 23:07
Powiem Wam, że ostatnie 9 stron miło sie czytało na zmianę z boską Argentyną w szkielku:) Jak zwykle dowiedziałem się, że jeszcze niewiele wiem...hehe.
wątek nad wyraz ciekawy ;) choć osobiste wycieczki nie są fajne :(
kupić 1diii. Wiem, że c to nie ff
? ? ? ?
No 1D mark III to crop 1.3
ale bądź co bądź w targecie jedynki nie ma lubujących się w plastyce onanistów, bardziej reporterzy praktycy.
dla onanistów jest piątka ;)
gmoszkow
25-06-2010, 01:53
To się nazywa przerost formy nad treścią.
Mnie np. stać na D3s pewnie na x też bym nazbierał a jednak szkoda mi kasy na sprzęt którego nie wykorzystam pewnie nawet w połowie.
No, tylko co z tego. Jestem pewien, że gdybyś był tylko i wyłącznie fotografem amatorem zajmującym się czymkolwiek innym niż fotografią i zarabiał powiedzmy 50 000 pln miesięcznie (a jestem pewien, że są tacy na forum) to nadal by Ci było szkoda kasy czy jednak byś się skusił na D3s/x czy cokolwiek byś tam sobie wymyślił.
Dziwne są niektóre Twoje wpisy, serio - czytam z lekkim niedowierzaniem. Ja jestem prosty amator - robię zdjęcia tylko po rodzinie i tylko jak mnie do tego przymuszą (rodzina czasem jest bezwzględna). Jeden jedyny raz w życiu robiłem ślub 2 puszkami. D3 (14-24) + D300 (24-70 oraz 70-200). Wcześniejsze śluby robiłem na 1 puszce. Komfort pracy na 2 puszkach jest absolutnie niesamowity. Żadnego szaprania obiektywami wracania w to samo miejsce, torba odłożona, mała 50/1,4 w kieszeni. Kadry szerokie i wąskie w ciągu pół sekundy - może rzeczywiście nie jestem profi - zmiana obiektywu w moim wydaniu to conajmniej 10 sekund (dokładnie nie wiem bo nie mierzyłem).
Na szczęście nie robię ślubów, generalnie w ogóle nie zarabiam na fotografii (też na szczęćie) ale zostawię sobię D300 po zakupie D3(s) bo jak mnie znów przymuszą do zrobienia ślubu to nie będę się pier...ił ze zmienianiem szklarni.
Grzegorz
PS. Patent z synchronizacją zegarów w obu puszkach pewnie dla wielu ślubniaków jest oczywisty - ja o nim nie wiedziałem, ale na 10 minut przed rozpoczęciem ślubu sam na to wpadłem i nadal jestem z siebie dumny.
Do autora!
Mam co prawda D3 i po długim czasie obcowania z nim śmiało napiszę: Kup D700 a za pozostałe 8 tys. zrób sobie fajny urlop.
krzysztofz24
25-06-2010, 23:13
Co Ty, k.., wiesz o fotografowaniu, to złe aparaty są...
Tak sobie czytam ten watek i >Pawel Pawlak< po prostu dla mnie wyrazil swoja opinie, moze troche dobitnie...ale piszac w twoim jezyku. Co Ty k...a miales na mysli, to ni h...a nie rozumiem. Moze k...a (nadal piszac na twoim poziomie) jasniej i kulturalniej (to slowo jest ci chyba obce) na przyszlosc.
Tak sobie czytam ten watek i >Pawel Pawlak< po prostu dla mnie wyrazil swoja opinie, moze troche dobitnie...ale piszac w twoim jezyku. Co Ty k...a miales na mysli, to ni h...a nie rozumiem. Moze k...a (nadal piszac na twoim poziomie) jasniej i kulturalniej (to slowo jest ci chyba obce) na przyszlosc.
Dobre..dawaj dalej:)
Dawno się tak nie usmiałem...:)
Pawel Pawlak
25-06-2010, 23:34
spoko, spoko, bez nerw ;) Wydaje mi się że !AgresT napisał to z przymrużeniem oka, tylko może gdzieś mu się zapodział na końcu ";)"
Do autora!
Mam co prawda D3 i po długim czasie obcowania z nim śmiało napiszę: Kup D700 a za pozostałe 8 tys. zrób sobie fajny urlop.
Autora z nami już nie ma!
a wątek się stacza...kłódeczka
Autora z nami już nie ma!
Tak, tak - Kosmala popłynął z prądem... :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.