Zobacz pełną wersję : Reserved "pożyczył" sobie zdjęcie...
fikromajo
15-06-2010, 18:48
Ciekawy artykuł o tym jak to zdjęcie amarykanki trafiło na koszulki sieci Reserved,
i kwota jaką prawnicy firmy zaproponowali jako zadośćuczynienie ;)
link do artykułu w wyborczej ->http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8016144,Amerykanka_oskarza_Reserved_o_kra dziez_zdjecia.html
oraz wersja anglojęzyczna -> http://youthoughtwewouldntnotice.com/blog3/?p=6480
Jak dla mnie żenada to co proponują.
wasilewk
15-06-2010, 19:00
O ile się nie mylę, to właściciel tej firmy jeździ nową BMW-icą 850.
O ile się nie mylę, to właściciel tej firmy jeździ nową BMW-icą 850.
Co to ma do rzeczy bo nie rozumiem za bardzo..?
jackrabbit
15-06-2010, 19:30
Co to ma do rzeczy bo nie rozumiem za bardzo..?
znaczy ze tez ukradl :mrgreen:
wasilewk
15-06-2010, 19:31
Co to ma do rzeczy bo nie rozumiem za bardzo..?
To ma, że mu sie nie przelewa i dlatego daje tylko 150 dolców za zdjęcie.
Aż strach robic foty kiedy wszędzie czają się sępy komercjii......
O ile się nie mylę, to właściciel tej firmy jeździ nową BMW-icą 850.
eeee... to biedak, 850 to staary, dawno nie produkowany model :)
Aż strach robic foty kiedy wszędzie czają się sępy komercjii......
Strach? Niektórzy się modlą po nocach by ktoś chciał ich zdjęcia ukraść :)
Nic, tylko publikowac je gdziekolwiek oblepione watermarkami...
a z drugiej mańki - nie miałbym nic przeciko gdzyby ktoś mnie wykorzystał(w sensie zdjęcia) ale chociaż godnie zapłacił mogłaby to byc też niezła autoreklama co nie?
wasilewk
15-06-2010, 19:36
eeee... to biedak, 850 to staary, dawno nie produkowany model :)
...:)
Może, ale mój syn przez godzinę nie mógł od niej oczu oderwać...
Może, ale mój syn przez godzinę nie mógł od niej oczu oderwać...
dobrze ,że syn a nie małżonka
Bądź co bądź kradzież zdjęcia to chyba koszmar każdego dobrego fotografa, bo kto doceni kilkugodzinne leżenie w bezruchu w trawie lub jeszcze gorzej w kałuży, żeby ustrzelić godną podziwu fotkę... no i lata praktyki i poirytowania z własnych rezultatów?
Może, ale mój syn przez godzinę nie mógł od niej oczu oderwać...
Bo to fajne, klasyczne, sportowe auto :)
Dużo obecnie nie kosztuje, możesz synowi sprezentować ;)
wasilewk
15-06-2010, 19:53
Bo to fajne, klasyczne, sportowe auto :)
Dużo obecnie nie kosztuje, możesz synowi sprezentować ;)
Ale pali na trasie ponad 18l/100
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon8.gif)
To ma, że mu sie nie przelewa i dlatego daje tylko 150 dolców za zdjęcie.
aa w sensie, że sknera? :)
Domyślam się, że nie znasz innych krezusów bo padłbyś ze śmiechu jakie to skończone dusigrosze :D
wasilewk
15-06-2010, 19:57
aa w sensie, że sknera? :)
Domyślam się, że nie znasz innych krezusów bo padłbyś ze śmiechu jakie to skończone dusigrosze :D
Akurat tego faceta znam osobiście. Ogólnie masz rację.
Rafał_Sz
15-06-2010, 20:06
Ale pali na trasie ponad 18l/100
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon8.gif)
Jak tak patrzę na twoją stopkę to...
;)
wasilewk
15-06-2010, 20:19
Jak tak patrzę na twoją stopkę to...
;)
Stopka ma przybliżać charakter zdjęć, jakie mi się podobają... ...to nie jest kram z zabawkami.
kronos28
15-06-2010, 20:25
Ale pali na trasie ponad 18l/100
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon8.gif)
18 to przy oszczędnej spokojnej jeździe :D bo jak depczesz to:
Domyślam się, że nie znasz innych krezusów bo padłbyś ze śmiechu jakie to skończone dusigrosze :D
ja tam się nie dziwię... :D a jak jeszcze to CSi robiono też chyba jakąś masakryczną Alpine też z V12 i bodajże M8 też było ale nie jestem pewien... ehhh
A jakie części co poniektóre drogie :D
Co nie zmienia faktu... swego czasu śniło mi się to auto po nocach... teraz czasami też się zdarza ehhhh
Wracając do tematu - no cóż - polska właśnie. Zapitolić czyjąś własność w nadziei, że może sie nie wyda, a jak się wyda to grać "zbitego pieska". Siara i tyle.
asterixII
15-06-2010, 20:42
A może to świadoma taktyka speców LPP od PR-u: Nieważne jak piszą, byle po nazwisku i także za oceanem
i bodajże M8 też było ale nie jestem pewien... ehhh
Wyprodukowano jedną sztukę M8 :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/BMW_M8
kronos28
15-06-2010, 20:55
Wyprodukowano jedną sztukę M8 :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/BMW_M8
no własnie nie byłem pewien czy to aby nie był prototyp czy produkowali juz seryjnie... Szkoda kucze - 6L V12 :twisted: w tak poetyckiej budzie - kiryje elejson :D
Marek Urbanowski
15-06-2010, 20:59
Interesująca zmiana tematu..:)
marszull
15-06-2010, 21:04
Proponowalbym zeby nie offtopowac, a juz szczegolnie moderatorzy ktorzy powonni dbac o porzadek.
Co do tematu, to mysle ze firme LPP moze to sporo kosztowac, szczegolnie jesli ma jakis oddzial w USA
adolfik9501
15-06-2010, 21:20
Mają tupet: "Dodatkowo chcą wykorzystać sześć kolejnych (za każde chcą również zapłacić 150 dolarów). "
aa w sensie, że sknera? :)
Domyślam się, że nie znasz innych krezusów bo padłbyś ze śmiechu jakie to skończone dusigrosze :D
I m.in. dzieki temu sa tak bogaci ;)
Mają tupet: "Dodatkowo chcą wykorzystać sześć kolejnych (za każde chcą również zapłacić 150 dolarów). "
Coz, w tym momencie to na drzewo dowcipnisiow, a najlepiej jeszcze pozew o naruszenie praw autorskich, wykorzystanie bez zgody autora itp.
teh_14m3
15-06-2010, 22:18
zastanawia mnie tylko czy w tym przypadku są jakieś międzynarodowe przepisy czy też trzeba korzystać z polskiego sądownictwa? Jeśli to drugie to dziewczyna ma przesrane...
Z torbami ich puscic. Kradziejow jednych, cholera , noooo. 150 zielonych hehe. To im sie wybitnie udalo. Chyba dotad wszystkie fotki kradli bo zdaje sie realiow nie znaja..
Po prostu Amerykanka doznałą szoku, bo dowiedziała się, jakie są zwyczaje w naszym kraju.
Gdyby to było zdjęcie Polaka, to firma Reserved napisałaby do niego:
Szanowny Panie!
Proponujemy współpracę polegającą na tym, że bedziemy umieszczali Pana zdjecia na koszulkach. W zamian podpiszemy je Pańskim nazwiskiem. Dzięki temu będzie Pan miał interesującą pozycję w portfolio.
Dostaję takie propozycje regularnie :-)
Niektore firmy posuwają się dalej i żądają, żebym wykonał zdjęcia wg ich wskazówek :-)
Dostaję takie propozycje regularnie :-)
Niektore firmy posuwają się dalej i żądają, żebym wykonał zdjęcia wg ich wskazówek :-)
Fotograf w takich zleceniach ma być narzędziem do realizacji wizji opracowanej przez PR i prawników kreatywnych w dziale reklamy.;-)
Nawet rysunki dostarczają co i jak ma wyglądać.
UBoot? Śpisz? ;)
Udokumentowana kradzież zdjęcia z wykorzystaniem komercyjnym to chyba jednak wcale nie koszmar fotografa ;)
marszull
15-06-2010, 22:51
tak sobie doczytalem i sie zastanawiam (bo nie korzystam) jak jest z prawami po umieszczeniu zdjecia na DeviantART ?
czy ktos sie orientuje?
velaskez
15-06-2010, 22:51
W USA to nie przejdzie płazem i jeszcze zapłacą jej odszkodowanie idące w tysiące USD. Zobaczycie.
Amerykanie mają taką mentalność, i ze wszystkim chodzą do sądu;)
W USA to nie przejdzie płazem i jeszcze zapłacą jej odszkodowanie idące w tysiące USD. Zobaczycie.
Amerykanie mają taką mentalność, i ze wszystkim chodzą do sądu;)
Tylko że marka Reserved nie funkcjonuje na amerykańskim rynku. Laska może wytoczyć sprawę przed polskim sądem. A polskie sądy nie są specjalnie skłonne zasądzać wysokich odszkodowań w takich sprawach.
tak sobie doczytalem i sie zastanawiam (bo nie korzystam) jak jest z prawami po umieszczeniu zdjecia na DeviantART ?
czy ktos sie orientuje?
http://about.deviantart.com/policy/copyright/
marszull
15-06-2010, 23:08
moze tez przed innym europejskim
inna sprawa ze jak czytam odpowiedzi LPP do autorki zdjecia to nie wiem czy sie smiac czy plakac
i generalnie po poweszeniu w necie ;-) to mam mieszane uczucia co do calej akcji, mam tylko nadzieje ze firma LPP nie jest tak glupia ze sama taka akcje nakrecila
velaskez
15-06-2010, 23:10
Tylko że marka Reserved nie funkcjonuje na amerykańskim rynku. Laska może wytoczyć sprawę przed polskim sądem. A polskie sądy nie są specjalnie skłonne zasądzać wysokich odszkodowań w takich sprawach.
Prawda, tylko ona wynajmie amerykańskiego prawnika, a oni muszą być dobrzy w tym co robią ;)
marszull
15-06-2010, 23:11
http://about.deviantart.com/policy/copyright/
dzieki czyli z tego co przeczytalem to nie ma to znaczenia ze praca byla na DA
Prawda, tylko ona wynajmie amerykańskiego prawnika, a oni muszą być dobrzy w tym co robią ;)
Zagraniczni adwokaci nie mogą występować bezpośrednio przed polskim sądem (reprezentować klienta jako adwokat)
No chyba, że są członkami samorządu zawodowego adwokatów przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.
Kokosów w polskim sądzie na tej sprawie nie zarobi. Ale może zrobić niezłą anty reklamę marce, niech trochę pomyśli a firma zapłaci jej krocie za to żeby odpuściła.
Kokosów w polskim sądzie na tej sprawie nie zarobi. Ale może zrobić niezłą anty reklamę marce, niech trochę pomyśli a firma zapłaci jej krocie za to żeby odpuściła.
Jaką tam antyreklamę. Zwiększy się sprzedaż koszulki ze zdjęciem Amerykanki.
Miałem na myśli działania szkodzące marce....
Miałem na myśli działania szkodzące marce....
A w jaki sposób bidna Amerykanka może zaszkodzić wizerunkowi marki z Europy środkowo-wschodniej. W końcu nie chodzi o toksyczne barwniki do tkanin, czy promieniotwórczy nadruk na koszulce.
Tu chodzi jedynie o ukradzione zdjęcie. Którego przeciętnego konsumenta to obchodzi?
Rafał_Sz
16-06-2010, 06:25
Stopka ma przybliżać charakter zdjęć, jakie mi się podobają... ...to nie jest kram z zabawkami.
Chodziło mi o to, że na parę tankowań BMW dla syna by starczyło. :):):)
Ten "błąd" tą firmę może kosztować nie 150 $,a 150000 $.
Marek Urbanowski
16-06-2010, 07:59
Jaką tam antyreklamę. Zwiększy się sprzedaż koszulki ze zdjęciem Amerykanki.
Też tak myślę...lepszej reklamy w necie nie mogli sobie zrobić. Informacja ta pojawiła się już na wielu forach. Wcale bym się nie zdziwił gdyby to była z góry zaplanowana akcja marketingowa:)
andrstac
16-06-2010, 08:57
Za serwisem prawo.vagla.pl (http://prawo.vagla.pl/node/9119#comment-23730): W serwisie Facebook opublikowano Oświadczenie LPP S.A. w sprawie wykorzystania pracy Rockie Nolan (http://www.facebook.com/topic.php?topic=13636&uid=109683628097), w którym czytamy:
Spółka LPP S.A., mając świadomość wartości swoich praw własności intelektualnej i przemysłowej, nigdy nie zamierzała oraz nie zamierza naruszać praw podmiotów trzecich. Spółka stosuje ścisłą politykę poszanowania praw własności intelektualnej osób trzecich, oraz niedokonywania czynności, które przez te podmioty mogłyby zostać zakwestionowane.
Spółka współpracuje z wieloma grafikami, tworzącymi utwory wykorzystywane jako nadruki na koszulkach i działa w zaufaniu do ich rzetelności oraz przestrzegania powszechnie akceptowanych norm postępowania. Powstała sytuacja, nie jest więc wynikiem świadomie podejmowanych działań Spółki, lecz incydentem wywołanym przez nierzetelnego współpracownika. Renoma i reputacja marki RESERVED budowana była od początku istnienia marki wyłącznie w oparciu o twórczą pracę grafików, designerów i projektantów, a wszelkie materiały przez nich używane, pozyskiwane były przez spółkę legalnymi środkami. Użycie przedmiotowej fotografii bez zgody uprawnionego, miało więc miejsce poza wiedzą i akceptacją spółki LPP S.A. Spółka nigdy nie popierała ani nie tolerowała takich działań, rozwijając popularność i renomę swojej marki wyłącznie w oparciu o uczciwe działania i praktyki.
Mając na uwadze powyższe, w chwili obecnej podjęte zostały rozmowy z Panią Rockie Nolan, mające na celu rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Spółka wprowadziła również szereg dodatkowych procedur kontrolnych mających na celu zapobieżenie powstaniu podobnych przypadków w przyszłości. Wyrażamy nadzieję, że podjęte działania, pozwolą utrzymać wysoką reputację i renomę jaką cieszy się marka RESERVED wśród swoich odbiorców, a zaistniałe zdarzenie będzie przypadkiem jednostkowym, pozbawionym trwałego wpływu na postrzeganie marki.
Jeśli to nie jest akcja marketingowa, to autorkę będzie reprezentował amerykański prawnik (wiadomo jaki) myślę że nie skończy się na 1 paragrafie o wykorzystanie bez zezwolenia, wydaje się że na zdjęciu jest autorka? zdjęcie jest przerobione? moim zdaniem "prawnik z chameryki" urwie im .... a do sprawy nie dojdzie - stawiam na ugodę.
Ale jeśli jest tak jak piszą w oświadczeniu, że współpracują z zewnętrznymi grafikami, którzy przygotowują dla nich wzorce na koszulki, to może się okazać, że stroną wcale nie będzie LPP S.A, tylko ten grafik, bo jak znam tego typu korporacje, to zastrzegli sobie w umowie, że jeśli ktokolwiek wystąpi przeciwko nim z prawami własności, to sprawę przejmuje wspomniany grafik i on jest za nią odpowiedzialny.
marszull
16-06-2010, 10:00
tylko to oni moga sobie dochodzic od prawnika
a poszkodowana autorka zdjecia od nich, bo oni rozprowadzali koszulki z jej zdjeciem
Możliwe, że to CELOWA kampania reklamowa na facebooku, a ta amerykanka po prostu odgrywa swoją rolę.
Możliwe też, że cwana amerykanka z jakimś prawnikiem zrobili prowokację wobec firmy
(tak się często robi w przypadku spraw o molestowanie itp., nawet niektóre znane afery w Polsce z ostatnich lat mogły mieć takie przyczyny).
Najmniej prawdopodobne (a właściwie nieprawdopodobne), jest to, że Reserved "ukradło" fotografię. Musieli by być chorzy na umyśle, skoro do dyspozycji w internecie jest miliony darmowych lub bardzo tanich super fotografii ...
A ile młodych, ślicznych dziewczyn zgodziło by się oddać wizerunek ZA DARMO !?
Dlatego ta sprawa jest dla mnie grubymi nićmi szyta ...
p.s. a pięknością to ona nie jest ...
Ta sprawa ma też inny aspekt, korzystny dla poszkodowanej Amerykanki. Ludzie zainteresują się jej zdjęciami.
to prawda ... ja tyko powiem tak:
ani ta kobieta, ani to, co ona wyprawia, nie budzi we mnie sympatii ...
krzysztof jot
16-06-2010, 11:47
Może, ale mój syn przez godzinę nie mógł od niej oczu oderwać...
od 850-tki ? dziś ? coś krecisz :) rozumiem DB9, Rapid, Bentley... ale 850 ? może podniecić tylko fanatyka modelu....
To tak na marginesie, bo właściciel(e) LLP spokojnie może latać własnym samolotem, to duża firma, aczkolwiek majaca w roku ubiegłym pewne problemy finansowe.
ZARA miała podobna sprawę:
http://www.leblogdebetty.com/2010/05/22/zara-we-have-a-problem/
wasilewk
16-06-2010, 12:12
od 850-tki ? dziś ? coś krecisz :) rozumiem DB9, Rapid, Bentley... ale 850 ? może podniecić tylko fanatyka modelu....
To tak na marginesie, bo właściciel(e) LLP spokojnie może latać własnym samolotem, to duża firma, aczkolwiek majaca w roku ubiegłym pewne problemy finansowe.
Chodziło o 850i - parę lat temu (firma wtedy nazywała się inaczej) - a w kraju nie obserwowało się wtedy Porsche i Ferrari.
pomijajac czy to prawda czy nie - dlaczego nie wzbudza sympatii bo chce zadoscuczynienia ?
ze nie chce 150$ ? gdyby do fotografia przyszedl klient i powiedzial ze chce za fote 150$ to ok
ale jak fotografowi rabna fote i wykorzystaja do reklamy to nawet tu na forum jest wielkie halo
mierz wszystich wedle wlasnej miarki :P
zalozmy ze to prawda - jesli chciala by sprzedawac swoje fotki to moze by sie zgodzila na 150$ za foto
ale jesli nie ma zamiaru istniec na koszulkach 100tys ludzi to co ? 150$ ma jej zapewnic komfort psychiczny ?
taaa
a teraz jedziemy metoda amerykanska jak RIAA :)
otoz firma powielila utowor 100tys razy jak mp3 na torrencie - koszulka kosztuje 15$ - wiec autor poniosl strate w wysokosci 1,5mln$ i tyle sie mu nalezy hehe
teraz mozna sie klocic czy foto jest warte 150$ czy 1,5mln
tylko ze jak widac osobie fizycznej nalezy sie ochlap a korporacje wyszarpia dla siebie od osoby fizycznej miliony (wedlug stawek RIAA odszkodowania ktore zadaja za filmy i piosenki to nawet gdyby taka kupa szmalu istniala w papierowych banknotach (a nie istnieje)to poukladana banknot na banknocie siegnela by do ksiezyca.... 2x
aha a iPod z 320GB dyskiem zaplenionym mp3 po podliczeniu przez RIAA jest najdrozsza rzecza na swiecie ktora mozna kupic na uzytek osobisty
madbum - ja po prostu nie zgadzam się z obecnym stanem prawnym w zakresie praw własności. Prawa te są nadinterpretowane i wykorzystywane do zwykłego WYŁUDZANIA ....
Poza tym wydaje mi się dziwne, aby firma zrobiła taki głupi krok. Dlatego na zasadzie prawdopodobieństwa oceniam, że to raczej jakiś szwindel ze strony tej dziewczynki, niż "kradziejstwo" ze strony tej firmy ...
Ale może być oczywiście tak, że w firmie jakiś idiota dokonał kradzieży. Ale PO CO ?!
Brak mi po prostu logiki w tym wariancie.
Natomiast logika pojawia się, gdy założymy, że to jest próba wyłudzenia ze strony "poszkodowanej" i stojących za nią prawników ...
madbum - ja po prostu nie zgadzam się z obecnym stanem prawnym w zakresie praw własności. Prawa te są nadinterpretowane i wykorzystywane do zwykłego WYŁUDZANIA ....
Rozumiem, że nie zgadzasz się, bo Ci nie pasuje. Dlaczego? To już można się tylko domyślać.
O tym, czy dane prawo w Twoim mniemaniu jest nadinterpretowane i czy jest zwykłe wyłudzenie decyduje sąd.
Także obu stronom przysługuje prawo udowadniania swoich racji.
jesli to akcja reserveda to zenujacy chwyt - zreszta chyba nie ich "target"
ale jesli to prawda to rozwiazanie 150$ bierz i spier... jest bardzo nie halo
jasne ze nie miliony
ale sadze ze 150$ + bon na zakupy rzedu kilku stowek rozwiazalby sprawe
bylo by to rozsadnym kompromisem - bo producent nie przewiduje % od sprzedanych sztuk - precedensu nie ma
nie chodzi tez chyba o wylacznosc - wiec autorka moze sprzedac fotke ponownie :P
a jesli pojdzie na udry i kazde zlikwidowac serie - coz pojdzie koszulka na szmaty i tyle
dla mnie standardowa stawka + jakies rozwiazanie rekompensujace bylo by ok w koncu fotka nie przedstawia autorki w neglizu czy niekorzystnej sytuacji - nie naraza reputacji
pominmy kwestie czy autorce moze sie nie podobac zestawienie swojego wizerunku z napisem - bo to sie juz stalo - producent moze jedynie zaplacic stawke zwyczajowa za foto i modelkowe
marszull
16-06-2010, 14:08
Moim zdaniem przed rozpetaniem sie calej tej burzy w necie powinni zaproponowac autorce 1500$ i podpisanie ugody, kasa jak na taka firme nieduza, a sprawy by nie bylo
chyba ze nikomu nie zalezalo na wyciszniu sprawy, a wrecz przeciwnie ;)
ale sadze ze 150$ + bon na zakupy rzedu kilku stowek rozwiazalby sprawe
bylo by to rozsadnym kompromisem - bo producent nie przewiduje % od sprzedanych sztuk - precedensu nie ma
nie chodzi tez chyba o wylacznosc - wiec autorka moze sprzedac fotke ponownie :P
a jesli pojdzie na udry i kazde zlikwidowac serie - coz pojdzie koszulka na szmaty i tyle
dla mnie standardowa stawka + jakies rozwiazanie rekompensujace bylo by ok w koncu fotka nie przedstawia autorki w neglizu czy niekorzystnej sytuacji - nie naraza reputacji
pominmy kwestie czy autorce moze sie nie podobac zestawienie swojego wizerunku z napisem - bo to sie juz stalo - producent moze jedynie zaplacic stawke zwyczajowa za foto i modelkowe
Bez względu na kwotę, za jaką sprzedasz zdjęcie, może być to nawet 1 zł, bez prawa na wyłączność to przysługuje Ci:
Art. 19. 1. Twórcy i jego spadkobiercom, w przypadku dokonanych zawodowo odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy utworu plastycznego lub fotograficznego, przysługuje prawo do wynagrodzenia stanowiącego sumę poniższych stawek:
1) 5 % części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale do równowartości 50.000 euro, oraz
2) 3 % części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 50.000,01 euro do równowartości 200.000 euro, oraz
3) 1 % części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 200.000,01 euro do równowartości 350.000 euro, oraz
4) 0,5 % części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 350.000,01 euro do równowartości 500.000 euro, oraz
5) 0,25 % części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale przekraczającym równowartość 500.000 euro
- jednak nie wyższego niż równowartość 12.500 euro.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się w przypadku ceny sprzedaży niższej niż równowartość 100 euro.
3. Oryginalnymi egzemplarzami utworu w rozumieniu ust. 1 są:
1) egzemplarze wykonane osobiście przez twórcę;
2) kopie uznane za oryginalne egzemplarze utworu, jeżeli zostały wykonane osobiście, w ograniczonej ilości, przez twórcę lub pod jego nadzorem, ponumerowane, podpisane lub w inny sposób przez niego oznaczone.
Na tej podstawie można ustalać wysokość odszkodowania.
marszull
16-06-2010, 14:36
tylko zdjecie na koszulce nie sa orginalnymi egzemplarzami utworu, ani jego kopiami
tylko zdjecie na koszulce nie sa orginalnymi egzemplarzami utworu, ani jego kopiami
Nie jest to dokładne powielenie, ale jednak jest i można ustalając wysokość odszkodowania posłużyć skalą procentową od ilości powstałych egzemplarzy.
Inaczej wycenia się naruszenie w postaci użycie jednorazowego, a inaczej powielanie na skalę przemysłowa.
Dlaczego Waszym zdaniem za kradzież mają teraz zapłacić stawkę jak za zakup zdjęcia? To jak ukraść samochód a po złapaniu przez policję zaproponować, że się zapłaci $150 bo taka jest stawka w wypożyczalni przecież..
miron19j
16-06-2010, 18:15
Ale jeśli jest tak jak piszą w oświadczeniu, że współpracują z zewnętrznymi grafikami, którzy przygotowują dla nich wzorce na koszulki, to może się okazać, że stroną wcale nie będzie LPP S.A, tylko ten grafik, bo jak znam tego typu korporacje, to zastrzegli sobie w umowie, że jeśli ktokolwiek wystąpi przeciwko nim z prawami własności, to sprawę przejmuje wspomniany grafik i on jest za nią odpowiedzialny.
i wierzysz w to, że grafik/agencja tak sobie wzięli zdjęcie z internetu, na jego podstawie zrobili projekt i sprzedali firmie?
Chyba by musieli być niespełna rozumu. No chyba, że to był siostrzeniec prezesa i chciał sobie dorobić do kieszonkowego. :-)
marszull
16-06-2010, 19:01
z tymi grafikami to roznie bywa...
tak jak ktos napisal w komentarzach ze po prostu mysleli ze nikt nigdy nie dojdzie skad sie wzielo zdjecie
tym bardziej ze LPP nie sprzedaje w USA (ale moze teraz zacznie ;) )
a na rtynku polskiej odziezy nieraz juz bylo tak ze nagle okazywalo sie jeden z wzorow na koszulkach czy bluzach jest "bardzo podobny"
do wzorow jakiejs bardzo malo znanej firmy w usa i pewnie gdyby nie internet to nikt nigdy by na to nie wpadl (podobnie jak w tym wypadku)
- ja po prostu nie zgadzam się z obecnym stanem prawnym w zakresie praw własności. Prawa te są nadinterpretowane i wykorzystywane do zwykłego WYŁUDZANIA ....W Polsce ??? :shock:
Poza tym wydaje mi się dziwne, aby firma zrobiła taki głupi krok. Dlatego na zasadzie prawdopodobieństwa oceniam, że to raczej jakiś szwindel ze strony tej dziewczynki, niż "kradziejstwo" ze strony tej firmy ...
Ale może być oczywiście tak, że w firmie jakiś idiota dokonał kradzieży. Ale PO CO ?!
Jest oświadczenie firmy, wiadomo jak to było.
Natomiast logika pojawia się, gdy założymy, że to jest próba wyłudzenia ze strony "poszkodowanej" i stojących za nią prawników ...Ja tu nie widzę absolutnie żadnej logiki. No bo jak amerykanka zmusiła do uzycia swojego zdjęcia polskiego grafika?
i wierzysz w to, że grafik/agencja tak sobie wzięli zdjęcie z internetu, na jego podstawie zrobili projekt i sprzedali firmie?
Chyba by musieli być niespełna rozumu. ...Wierzę w to absolutnie. Tak wygląda polski rynek. Sądzili, że skoro autorka jest z drugiego końca świata to się nie wyda. Dziś prawie nikt nie chce płacić za zdjęcia, nawet kilkuset zł. Zawsze to parę stów w kieszeni.
marszull
16-06-2010, 19:07
Jacek daruj sobie odpowiadanie...
i nie pisze tu o mironie19j
miron19j
16-06-2010, 19:20
Wierzę w to absolutnie. Tak wygląda polski rynek. Sądzili, że skoro autorka jest z drugiego końca świata to się nie wyda. Dziś prawie nikt nie chce płacić za zdjęcia, nawet kilkuset zł. Zawsze to parę stów w kieszeni.
nie znam rynku reklamy, grafiki itp. Ale jeżeli jest tak jak piszesz (a nie mam powodu, by Ci nie wierzyć), to po prostu jesteśmy dzikim krajem. Trzydzieści lat za murzynami. Bo nawet tam, jakby plemię podprowadziło drugiemu wzór malowania, to ci drudzy zaraz zrobiliby tym pierwszym kęsim-kęsim. ;-)
Bywamy dzikim krajem. Bardzo niedawno nawet gazety kopiowały cudze zdjęcia z prasy zagranicznej. Skanowano Vogua. Przedrukowywano z morą ! :shock:
Wiele wydawnictw skanuje (skanowało) zachodnie materiały reklamowe by umieszczać je w folderach polskich firm. Wydawnictwo/drukarnia przyjmuje takie cudze materiały reklamowe do skanowania na odpowiedzialność klienta i robi dalsze materiały reklamowe - katalogi, teczki, ulotki, wizytówki itd. Wiem, że ci klienci olewają kwestie własności zdjęć i po prostu nie mają pojęcia co to są prawa autorskie. To znane mi fakty, a nie wymysły. Wydawnictwa i drukarnie wiedzą, że to naruszanie prawa, ale nie chcą zniechęcić klienta do zrobienia folderu. Więc w umowie jest klauzula, że klient ma prawa do zdjęć, a wydawnictwo ten "szczegół" nie obchodzi. Nie sprawdzają tego. Wydawnictwa są wyedukowane. Małe firmy (a czasami jak widac duże) nie są. Albo udają, że nie wiedzą, bo wolą w razie gdyby je przyłapano, zapłacić potrójną stawkę w stosunku do normalnie zakupionego zdjęcia. Jeśli często kradniesz to to się bardzo opłaca. Bo sprawy i tak kończa się ugoda i to często pewnie na 2-krotności stawki. Jedyny problem jakie maja takie firmy to by ukradzione zdjęcia były dobrej jakości. Mają problem gdy chcą drukować coś dużego a ukradziony oryginał jest mały. To jest problem, a prawo własności - to żart.
Wg mnie zamieszczanie dużych zdjęć w necie to błąd i m.in dlatego byłem za ograniczeniem max rozmiaru zdjęcia tu na forum.
Moja przyjaciółka, stylista, ma gabinet kosmetyczny. Przyszła do mnie bym polecił jej drukarnie - chciała wydac wizytówkę firmową. Zdjęcie - ładny portret .... znalazła w internecie. Do głowy jej nie przyszło by wziąć "swoje" zdjęcie z jakiejś sesji. Jej było wszystko jedno. Zapytałem kumpla z drukarni co robi w takich syuacjach. Nic. Drukuje taką wizytówkę. On nic nie wie o pochodzeniu zdjęc i go to nie obchodzi.
Ja miałem przykrą sprawę, bo zdjęcie mojej modelki pokazało się na billboardzie. Mama modelki przyleciała do mnie z krzykiem jak ja nieprecyzyjnie sporządziłem umowę z klientem. A tymczasem nie uwierzycie. Zdjęcie wykorzystała inna firma niż ta która kupiła zdjęcie! :) Były sobie współzależne trzy sp z o o (jedna to producent mebli, druga to sieć sklepów sprzedających te meble). Zdjęcie kupiła jedna. A wydrukowała po 2 latach druga z tych spółek. Po prostu grafik znalazł w kompie zdjęcie i je użył. Nie interesowało go której firmy to zdjęcie, a pracował na rzecz wszystkich trzech. Modelka dostała za to komplet mebli skórzanych wartości kilku tys. :)
Wystarczy? Mogę tak jeszcze dużo wypisywać.
marszull
16-06-2010, 20:12
ehh ile razy juz bylo podobne sprawy walkowane na forum...
Polska to bardzo dziki kraj. Z podobnych akcji - mój tata (architekt) się obecnie procesuje o projekt domu... Inwestor przyszedł, tata mu zaprojektował indywidualnie, dom został wybudowany. Kopia projektu trafiła (standardowo) do inwestora. Co wymyślił inwestor? Przecież projekt można zacząć sprzedawać jako "typowy".... o_0
Już nic mnie nie zdziwi.
Uboot az trudno sie ustosunkowac do tego co wypisujesz.
Znająć życie LPP wspolpracuje z mnostwem grafikow ludzac ich nadzieja wspolpracy slawy itd, a na razie tylko zrob projekcik za stówke no moze dwie. I jakis grafik zwinal fotke i myslal ze to sie nie wyda.
P.S. osoba ktora wyrazala sie na temat urody dziewczyny na łeb sie pozamieniała ze swoja tylna czescia ciała.
Niestety jeśli chodzi o poszanowanie praw autorskich jesteśmy dzikim krajem :|
Sama kilka lat temu padłam ofiarą takiej kradzieży. Pewien polski producent autobusów u którego w tamtych czasach zaopatrywała się duża część polskich przewoźników znalazł genialny sposób na stworzenie galerii na swojej stronie www, Pobrali kilkanaście zdjęć z największej polskiej galerii transportowej, te które miały naniesiony podpis ładnie powycinali i zamieścili jakby nigdy nic w swojej galerii.
Sprawa wypłynęła przypadkowo po paru miesiącach, władze firmy do okradzionych wystosowały maile z informacją że to wina grafika, że biedaczek nie wiedział, że tak nie wolno, a zdjęcia natychmiast zostaną usunięte...
Jako biedna uczennica nie posiadająca żadnych funduszy na adwokata odpuściłam sprawę szczęśliwa, że moje zdjęcie już nie reklamuje firmy której nigdy nie darzyłam sympatią...
Niestety w Polsce panuje ciche przyzwolenie na tego typu zachowania, a może ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości że to też kradzież? :???: Mnie wtedy nawet rodzina utwierdzała w przekonaniu, że "to przecież tylko głupie zdjęcia autobusów" i nikt nie rozumiał czemu nie cieszę się z tego, że producent tak mnie "wyróżnił" :shock:
Dlaczego Waszym zdaniem za kradzież mają teraz zapłacić stawkę jak za zakup zdjęcia? To jak ukraść samochód a po złapaniu przez policję zaproponować, że się zapłaci $150 bo taka jest stawka w wypożyczalni przecież..
Tyle, że jak złodziej ukradnie samochód to właściciel już go nie ma. W przypadku, nieautoryzowanego wykorzystania zdjęcia, właścicielowi zdjęcia pozostaje oryginał(i dlatego to też nie jest kradzież i panują inne zasady).
O ile się nie mylę, to właściciel tej firmy jeździ nową BMW-icą 850.
Jak może jeździć nowa 850 skoro tego auta nie produkują już 12 lat :)
mateo912
17-06-2010, 10:05
Pawelp dla mnie jednak jest to kradzież.
Skoro normalnie za coś trzeba zapłacić a Ty bierzesz sobie to "za darmo" to nie da sie tego nazwać inaczej niż kradzież.
marszull
17-06-2010, 10:09
suomi, chociaz to nie tylko do Ciebie, ale tez do innych na przyszlosc
takich spraw nigdy nie mozna odpuszczac, bo firmy wiedzac ze zadna kara ich nie spotkala beda robic tak dalej
a nawet namawiac innych do takiego dzialania
co do kosztow adwokata, jak mi kiedys ukradli zdjecie i korzystali na www, to znalazlem adwokata ktory za 25% sumy
zgodzil sie zajac sprawa, skonczylo sie oczywiscie ugoda, ja dostalem niezla sume, a adwokat 25% tej sumy ;)
Gazeta.pl sama nie lepsza i chyba też narusza prawa autorskie (chyba, że się dogadała) http://wyborcza.biz/biznes/51,100896,8016144.html?i=2 :D
suomi, chociaz to nie tylko do Ciebie, ale tez do innych na przyszlosc
takich spraw nigdy nie mozna odpuszczac, bo firmy wiedzac ze zadna kara ich nie spotkala beda robic tak dalej
a nawet namawiac innych do takiego dzialania
co do kosztow adwokata, jak mi kiedys ukradli zdjecie i korzystali na www, to znalazlem adwokata ktory za 25% sumy
zgodzil sie zajac sprawa, skonczylo sie oczywiscie ugoda, ja dostalem niezla sume, a adwokat 25% tej sumy ;)
Dzisiaj, będąc o 5 lat starsza i mądrzejsza na pewno nie odpuściłabym tak łatwo 8)
Skradzione dzieciakom zdjęcia usunęli i sprawa rozeszła się po kościach, ale już firma na której licencji produkowali autobusy nie była taka pobłażliwa... Po wygaśnięciu licencji "cwana" firma przez kilka miesięcy dalej produkowała te autobusy czym poważnie podpadła właścicielowi licencji. A później pojawiły się nowe modele ich projektu, które pod względem budowy jak i wyglądu do złudzenia przypominały swoich poprzedników. Później był długi proces, a obecnie firma-złodziej ma ponoć ogłosić upadłość. Oby tak kończyli wszyscy tego typu cwaniacy ;)
marszull
17-06-2010, 14:28
Oby tak kończyli wszyscy tego typu cwaniacy ;)
amen ;)
Marszull pogratulowac wygranej sprawy, mi prawnik powiedzil ze nie sadzi by sprawa zakonczyla sie wczesniej niz za 6 lat. W ogole jest niskie poszanowanie dla praw autorskich, czasami wystarczy zamienic fote np. na cz-b i juz masz wlasne dzielo.
Oby tak kończyli wszyscy tego typu cwaniacy ;)
Cwaniacy z góry świecznika zawsze wychodzą z tego obronna ręką. Po d...e dostaje ten najniżej w łańcuchu pokarmowym ;)
marszull
17-06-2010, 14:33
dawno to bylo, teraz by sie przydala taka ugoda ;)
a co do zamiany na cz/b to jestes pewien? bo mi sie wydaje ze to jesczze gorzej dla kradnacego zdjecie, bo jest ingerencja w dzielo
dawno to bylo, teraz by sie przydala taka ugoda ;)
a co do zamiany na cz/b to jestes pewien? bo mi sie wydaje ze to jesczze gorzej dla kradnacego zdjecie, bo jest ingerencja w dzielo
Niestety, o tym czy dane zdjęcie można uznać za dzieło w świetle Ustawy Prawo autorskie i prawa pokrewne często decyduje sąd. My sobie, a sąd sobie.
marszull
17-06-2010, 15:08
no tak ale chodzilo mi o to ze jest to mozliwe (znaczy ze jeszcze gorzej niz sama kradziez)
to rzeczywiscie z sadami roznie bywa ;)
no tak ale chodzilo mi o to ze jest to mozliwe (znaczy ze jeszcze gorzej niz sama kradziez)
to rzeczywiscie z sadami roznie bywa ;)
Znam trzy sprawy, które skończyły się w sądzie. Zakładali je ludzie amatorsko zajmujący się fotografią,a chodziło oczywiście o kradzież zdjęć przez firmy. Sprawy oczywiście wygrali, ale......... z odszkodowaniami nie było wesoło.
Sąd we wszystkich przypadkach chciał rzetelnej wyceny zdjęć, żeby ustalić wysokość odszkodowania. Ukradzione fotki to były krajobrazy. Dwa gór i jeden miejski.
Powodowie przedstawili swoje wyceny, a strony pozwane swoje. Jakie było zdziwienie powodów, gdy sąd ustalając ceny zdjęć przychylił się do oceny strony pozwanej. W uzasadnieniu wyroków było czarno na białym, że żądania powodów sa zbyt wygórowane, ponieważ podobne zdjęcia można kupić na specjalistycznych portalach zajmujących się sprzedażą zdjęć. Chodziło oczywiście o stocki.
I co Ty na takie podejście sądu?
Sąd w Warszawie na Ogrodowej.
marszull
17-06-2010, 15:28
akurat z tym sie nie bede sprzeczal, zreszta sam kiedys juz o tym pisalem ze sprawa w sadzie dla niektorych moze sie skonczyc wygrana/przegrana (tylko wtedy odezwaly sie oburzone glosy ze sieje zamet)
i dlatego namawiam na dzialanie nie w szarej strefie tylko na legalu, wystawianie rachunkow /faktur zeby w razie podobnej sprawy przedstawic na papierze swoje szkody ;)
suomi ! nie znasz się, niestety, na biznesie ... upadłość firmy to zwykle problem dla wierzycieli ... właściciele mogli już dawno wytransferować wszystko, co miało jakąś wartość, a upadłość to mógł być wręcz ich plan ...
Oczywiście, nie popieram kradzieży fotografii i ktoś tutaj chyba mnie źle zrozumiał ... Radzę czytać ze zrozumieniem, zwłaszcza niejakiemu marszulowi ...
Zwracam jedynie uwagę, że tego typu sprawy mogą być bardziej skomplikowane, niż wam się na pozór wydaje ... Ta pani "artystka" wcale nie musiała nikogo "zmuszać" do "kradzieży jej fotografii" ! W firmach pracują zwykli ludzie, którzy niekoniecznie muszą się z nią utożsamiać. Często to wręcz zdrajcy lub konie trojańskie (takich przypadków znam niestety wiele) i mogą oni działaś świadomie na szkodę firmy (z zemsty, z głupoty, z chęci zarobienia 500 zł itp.).
Dziwi mnie natomiast to, że wszyscy tak jednoznacznie potępiają "firmy", i z góry zakładają ich winę. Tymczasem "firmy" to zwykli ludzie, którzy są ich właścicielami. Dlaczego akurat właściciele mieliby być statystycznie częściej złodziejami, niż zwykli pracownicy ?
Zwróćcie też uwagę, że ktoś napisał, że musiał prawnikom odpalić 25% wysądzonej kwoty. To ja się pytam: dlaczego 25% ? Przecież, gdyby system sądowniczy funkcjonował prawidłowo, to rola prawnika nie powinna być warta 25% !!! Ale jeżeli wyroki sądu zależą od kasy przekazanej prawnikom, to znaczy, że są to de facto wyroki KUPIONE ! Tak zresztą ten chory system działa w USA, gdzie prawnicy biorą często znacznie więcej, niż 25% za "odszkodowania" (które ja nazywam "wyłudzeniami"). Bo czymże jest np. "odszkodowanie" dla idiotki, która poparzyła się gorącą kawą ?
Im większy finansowy udział prawnika w sprawie o odszkodowanie, tym bardziej podejrzana jest dla mnie cała sprawa ...
Ta zamiana na cz-b + wyciecie postaci powodowalo ze to niby bylo nowe dzielo. Niestety sady podobnie jak wiekszosc ludzi prawa autorskie ma w du..e. Sąd np. kieruje sie w sprawie praw autorskich szkołą krakowska lub warszawska i zalezy na kogo trafisz to moze okazac sie np. ze po przekazaniu zdjec bez przekazania praw autorskich klient staje sie automatycznie ich wlascicielem z prawem eksploatacji na wszystkich polach, a inny sedzia wymaga wyszczegolnienia tych pol, itd.
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8024210,All_Rights__Reserved___czyli_przy goda_pewnej_Amerykanki.html
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8024210,All_Rights__Reserved___czyli_przy goda_pewnej_Amerykanki.html
Mnie tam żywo Ola zainteresowała. Ciekawe ma PF
marszull
17-06-2010, 19:53
Pinczer - kurcze to naprawde przedziwna sprawa z tym wycinaniem i zamiana na cz/b
ale z jednym sie zgodze ze z sadami i poszanowaniem prawa nie jest dobrze, moze ktos powinien wystosowac skarge do Strasburga ? ;) tylko czy to cos zmieni w globalnym podejsciu w Polsce do tego tematu
Co do linka to o zarze ktos juz tu wspominal, reszta sprawa ciekawa ;), pewnie sie niedlugo dowiemy co i jak (albo w przypadku niektorych ugodowych zakonczen, byc moze nie)
psd zdjecie bloku wspomniane w artykule gazety z tego co pamietam z innych wpisow to bylo zamieszczone na sxc (wiec moglo byc kupione anie ukradzione)
Ciekawa tez jest wypowiedz na sam koniec artykulu, duzo mowi o podejsciu firm...
krzysztof jot
17-06-2010, 20:26
Ten "błąd" tą firmę może kosztować nie 150 $,a 150000 $.
Dziewczyna to no-name wiec nie udowodniże sprzedaje zdjecia po 300tys $, ba prawdopodobnie nie sprzedała żadnego w życiu wiec nie udowodni iz oferta 150$ jest nieadekwatna do "dzieła" i cen jakie jej prace osiagaja i strat jakie poniosła. Reserved mogł wyprodukowac serie 500-1000 ? takich koszulek. Tak naprawde przed - spokojnie mogli zdjecie kupic za te 150-200 $, teraz to wyglada troche inaczej ale nie przesadzajmy, cała seria tych koszulek w detalu nie jest warta 150tys $ więc nie przesadzajmy, za tyle to lepiej przeprosic i wycofać ze sprzedaży
Pawelp dla mnie jednak jest to kradzież.
A może morderstwo?
Skoro normalnie za coś trzeba zapłacić a Ty bierzesz sobie to "za darmo" to nie da sie tego nazwać inaczej niż kradzież.
No bo przecież może umrzeć z głodu, to nie da się tego nazwać inaczej niż morderstwo.
miron19j
17-06-2010, 22:11
Dziewczyna to no-name wiec nie udowodniże sprzedaje zdjecia po 300tys $, ba prawdopodobnie nie sprzedała żadnego w życiu wiec nie udowodni iz oferta 150$ jest nieadekwatna do "dzieła" i cen jakie jej prace osiagaja i strat jakie poniosła.
jakby chciała przyłożyć firmie, to powinna zażądać ogłoszenia w prasie o kradzieży zdjęć i bardzo wysokiego odszkodowania np. na dom samotnej matki. Sądy raczej przychylnie ustosunkowują się do takich pozwów. Bo powód nie chce się dorobić, tylko ukarać sprawcę.
mateo912
18-06-2010, 08:14
Pawelp co palisz? Może odstaw ;)
Jakie znowu morderstwo?
nie mówimy o przypadku gdy ktoś sobie coś kupił z zamiarem konsumpcji tego itp tylko gdy ktoś sprzedaje "coś" dla zysku.
Więc o jakim morderstwie mówisz?:)
Pawelp co palisz? Może odstaw ;)
Ja nic, ale ty na pewno.
Jakie znowu morderstwo?
Straszne morderstwo. Gość umarł z głodu, bo ktoś zarobił na jego fotografii.
nie mówimy o przypadku gdy ktoś sobie coś kupił z zamiarem konsumpcji tego itp tylko gdy ktoś sprzedaje "coś" dla zysku.
Więc o jakim morderstwie mówisz?:)
A Ty o jakiej kradzieży. Kradzież to jest pozbawienie kogoś własności(i już jej nie posiada, za to ma ten, który ukradł). Także tak samo to słowo jest tutaj adekwatne, jak morderstwo.
Jest to przywłaszczenie praw majątkowych zgodnie z art.284 kodeksu karnego.
jakby chciała przyłożyć firmie, to powinna zażądać ogłoszenia w prasie o kradzieży zdjęć i bardzo wysokiego odszkodowania np. na dom samotnej matki. Sądy raczej przychylnie ustosunkowują się do takich pozwów. Bo powód nie chce się dorobić, tylko ukarać sprawcę.
Jeszcze mala uwaga - jest to autoportet wiec jeszcze wchodzi kwestia sprzedaży wizerunku.
mateo912
18-06-2010, 14:57
Pawelp to zróbmy tak, jak mi sie zechce to poszukam Twojego PF wybiorę sobie kilka zdjęć i będę wszędzie ogłaszał że są moje ok?:)
no przecież nie zbiedniejesz, z głodu nie umrzesz itp ;)
Przedmiotem kradzieży może być również, obok rzeczy ruchomej, karta bankomatowa, program komputerowy, a także energia poprzez nielegalne podłączenie do sieci ciepłowniczej lub elektrycznej. W przypadku programu komputerowego kradzież polega na bezprawnym uzyskaniu go w jakikolwiek sposób, niekoniecznie połączony z zaborem nośnika.
Program komputerowy czy zdjęcie w tym wypadku chodzi o to samo
edit2
żebyś mi zaraz nie powiedziałze wiki kiepskim źródłem to masz cytat z ustawy z dnia 6.VI.1997
Rozdział XXXV
Przestępstwa przeciwko mieniu
Art. 278.
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy
program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Pawelp to zróbmy tak, jak mi sie zechce to poszukam Twojego PF wybiorę sobie kilka zdjęć i będę wszędzie ogłaszał że są moje ok?:)
To nie kradzież, a przywłaszczenie. Kradzież byłaby w przypadku, gdybyś zakosił odbitki z jego zdjęciami i dysponował jak swoimi. W przypadku gdy przypisujesz sobie autorstwo jest to przywłaszczenie praw autorskich, w tym majątkowych, gdy będziesz próbował zbyć zdjęcia jako własne.
Pawelp to zróbmy tak, jak mi sie zechce to poszukam Twojego PF wybiorę sobie kilka zdjęć i będę wszędzie ogłaszał że są moje ok?:)
no przecież nie zbiedniejesz, z głodu nie umrzesz itp ;)
To, że nie jest to kradzież, nie oznacza, że to jest legalne.
Program komputerowy czy zdjęcie w tym wypadku chodzi o to samo
Muszę Cię zmartwić, według polskiego prawa nie to samo, dlatego masz w KK wyszczególnioną pozycję program komputerowy, a nie naruszenie praw autorskich.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.