PDA

Zobacz pełną wersję : Grip MB-D200 - czy dłużej działa na AA



dejnekas
13-06-2010, 21:04
Cześć,
Z racji tego, ze D200 na nowym akumulatorze działa zatrważająco krótko - np. jeden dzień i 250 zdjęc (RAW) mam pytanie do posiadaczy czy wkładając do MB-D200 6 akku każdy po 2100mAh czas działania aparatu się wydłuża? Sądząc po pojemności oryginalnego akku 1500mAh to powinno się wydłuzyć działanie o około 7 razy.

Czy tak faktycznie jest?

Błażej
13-06-2010, 22:04
Jeżeli wogole, to raczej o 21/15 raza...

Pierre
13-06-2010, 22:09
Cześć,
Z racji tego, ze D200 na nowym akumulatorze działa zatrważająco krótko - np. jeden dzień i 250 zdjęc (RAW) mam pytanie do posiadaczy czy wkładając do MB-D200 6 akku każdy po 2100mAh czas działania aparatu się wydłuża? Sądząc po pojemności oryginalnego akku 1500mAh to powinno się wydłuzyć działanie o około 7 razy.

Czy tak faktycznie jest?

Nie wiem w jaki sposób to policzyłeś że wyszło Ci 7 razy... według mnie pojemność paluszków wyniesie 140% pojemności akumulatora oryginalnego w tym przypadku...
Musisz jeszcze wziąć pod uwagę jedną rzecz - napięcie oryginalnego aku to 7,4V a 6 paluszków aku to 7,2V a to naprawdę spora różnica.
Kolejna sprawa - przy 6 paluszkach przychodzi po jakimś czasie taki moment, kiedy jeden z nich pada, a wtedy pada zasilanie Twojego aparatu.

dejnekas
13-06-2010, 22:20
matematykom serdecznie dziękuję :) Może teraz napisze ktoś z użytkowników. Z góry dziękuję.

Pierre
13-06-2010, 22:25
matematykom serdecznie dziękuję :) Może teraz napisze ktoś z użytkowników. Z góry dziękuję.

Jestem użytkownikiem MB-D80, który jest praktycznie identyczny jak MB-D200 i zdecydowanie polecam Ci dokupić oryginalny drugi akku Nikona. To nieporównywalnie lepsze i wydajniejsze rozwiązanie niż paluszki.

dejnekas
14-06-2010, 19:11
Dzięki Pierre. A czemu akku AA nie polecasz? Prawdopodobieństwo awarii jednego z nich jest moim zdaniem minimalne. Od lat uzytkuję takie w F4 i F5 oraz lampie. Nigdy nie miałem problemu.

Pierre
14-06-2010, 23:36
Nie mam na myśli awarii, tylko fakt, że przy zestawie 4 lub 6 akumulatorów AA zazwyczaj jeden z nich rozładowuje się pierwszy gdy pozostałe są jeszcze pełne, a to sprawia że urządzenie przestaje działać. Jeśli więc zastosujesz aku 2100 mAh to przewaga zestawu paluszków będzie tylko teoretyczna nad jednym aku oryginalnym.
Inną sprawą jest wskaźnik naładowania akumulatorów w aparacie (przy użytkowaniu gripa). Jeśli masz oryginalne aku (1 lub 2) to masz wskaźnik naładowania w procentach. Jeśli zastosujesz 6xAA to są tylko 3 wskazania -pełny, częściowo rozładowany i rozładowany. Mając więć zestaw "częściowo rozładowany" tak naprawdę nie wiesz w którym momencie przestanie działać.
Opisuję tutaj jak działa to w gripie do D80/90. W tym do D200 jest najprawdopodobniej tak samo (sprawdź w instrukcji).

zdyboo
16-06-2010, 09:05
Nie mam na myśli awarii, tylko fakt, że przy zestawie 4 lub 6 akumulatorów AA zazwyczaj jeden z nich rozładowuje się pierwszy gdy pozostałe są jeszcze pełne, a to sprawia że urządzenie przestaje działać.

Za pomocą nowoczesnych ładowarek można pomierzyć pojemności aku i dobrać takie o zbliżonej pojemności.
Jednak starsza technologia była pod tym względem dużo lepsza, motor MD-12 do m.in. do FM2n wchodzi osiem aku/ baterii AA. Kiedyś przy wkładaniu jednego aku zamieniłem biegunowość, motor działał bez zarzutu, pomyłkę zauważyłem dopiero przy wyciąganiu aku. :)

RomanZWrocławia
17-06-2010, 09:21
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=11262

oprócz tego wszystkiego, co napisano w podlinkowanym wątku przychylam się w tej chwili do opinii, że lepiej mieć dwa oryginalne akumulatory N***** niż komplet paluszków akku w koszyku i drugi w zapasie. Ja w gripie trzymałem zawsze tylko jeden En-el, drugi w odwodzie. Po rozładowaniu pierwszego zmiana, a jedynka ląduje w ładowarce. W ten sposób nigdy nie zostaję bez prądu. Takie rozwiązanie zajmuje mniej miejsca w torbie, akku En-el oryginalne, lub dobre zamienniki ładują się o wiele szybciej niż komplet akku-paluszków, Większe bezpieczeństwo danych w buforze - aparat zasilany En-el nie wyłącza się gwałtownie, lub bez przyczyny przy końcu wydajności ogniwa. Jeśli miałem kłopoty z zasilaniem, to zawsze przy paluszkach włożonych do gripa.

hegemnon
17-06-2010, 10:36
Witam wszystkich. Ja również jestem użytkownikiem MB-D80. Mam w nim akumulatorki 2500 mAh i wydajność jest o wiele większa. Na akumulatorach to akurat zęby zjadłem :)

tylko fakt, że przy zestawie 4 lub 6 akumulatorów AA zazwyczaj jeden z nich rozładowuje się pierwszy gdy pozostałe są jeszcze pełne
Nie zgodzę się całkiem. Faktem jest to że zazwyczaj któryś akumulatorów rozładuje się pierwszy ale to nie znaczy że pozostałe są pełne. Naprawdę pozostanie w nich tylko 10-20% energii, góra 30% jeśli są kiepskiej firmy i mają większą rozbieżność.

Skoro aparat działa kilka dni, zrobiłem np. 1000 zdjęć to nie może być żaden pełny.

Wypada wtedy naładować wszystkie i się nie przejmować tą jedną sztuką, efekt pamięci akumulatorów np. Ni-MH jest znikomy wystarczy raz na jakiś czas sformatować. Czasem mnie coś napadnie aby tą jedną sztukę tylko wymienić :)(robię szybki pomiar napięcia która to) i jeszcze trochę popstrykać ale szkoda zachodu, zawsze mam zapasowy komplet bądź baterie oryginalną.

dejnekas
17-06-2010, 23:16
Szczerze to pierwszy raz słyszę o tych narzekaniach na AA akku. Cały świat na tym pracuje a Wy tutaj piszecie, ze to do lipa. No ja się nie upieram - po prostu NIGDY nie miałem z AA problemu. Bardziej przeszkadza mi ten masakrycznie krótki czas pracy. MOże w czasie analogów po prostu się tyle nie strzelało zdjęć - 36-72/dzień - jeśli dzień/temat był dobry. Teraz z cyfrą to te 200-300 leci migiem. Przeliczając ilość strzałów to faktycznie zbliża się to do siebie.

Władca Pixeli
18-06-2010, 04:16
dobre zamienniki ładują się o wiele szybciej niż komplet akku-paluszków
Ja od wieliu lat używam ładowarkę Energizer 15-minutową.:razz:
Tak naprawdę to ona bardziej "gotuje" niż ładuje ale najważniejsze, że nie uszkadza akumulatorów.
Co jakiś czas ładuję w BC-900 w trybie formowania i nie mam żadnych problemów.

hegemnon
18-06-2010, 11:44
Przy bardzo szybkim ładowaniu skraca się jednak żywotność, takie "zagotowane" akumulatory będą miały już mniej cykli, padną szybciej.


dobre zamienniki ładują się o wiele szybciej niż komplet akku-paluszków,

Szybkość ładowania zależy przede wszystkim od pojemności baterii a następnie od wydajności prądowej ładowarki (prądu ładowania) i te które maja tą wydajność większą nazywamy potocznie ładowarkami "szybkimi".
Jak oryginalna bateria ma np. 1500 mAh i paluszki AA 1500 to czas ładowania będzie podobny.Tylko teraz AA maja przeciętnie pojemność 2500 mAh to wiadomo że magazynują więcej energii to więc dłużej mogą się ładować choć to zależy od mocy ładowarki. Można w godzinę albo "zagotować w 15 min. :)

RomanZWrocławia
18-06-2010, 20:20
Trudno ni zgadzać się z kimś o nicku Hegemon czy Władca ;) A tak na serio oczywiście macie absolutną rację. Domyśłnie nie pisałem o grillowaniu akku lub ogniwach o małych pojemnościach - bo po co je stosować w zamian oryginalnych En-el?

Władca Pixeli
19-06-2010, 01:53
Przy bardzo szybkim ładowaniu skraca się jednak żywotność, takie "zagotowane" akumulatory będą miały już mniej cykli, padną szybciej.
Też się tego obawiałem ale używam akumulatory przystosowane do tak szybkiego ładowania czyli Energizer i specjalne Rayovac przystosowane do ładowania 15 min.
Po wielu latach nie ma problemów. Ani jeden nie został uszkodzony. Nie widzę zmniejszenia wydajności.

hegemnon
20-06-2010, 01:34
Władca Pixeli - gratuluje dobrych akumulatorów. Mówisz po wielu latach nie masz problemów... a ile mniej więcej cykli przeszły? Pytam z ciekawości. Bo jeden ładuje dwa razy na miesiąc a inny co dwa dni. Wychodzi 24 lub 182 razy na rok.

Władca Pixeli
20-06-2010, 03:42
Władca Pixeli - gratuluje dobrych akumulatorów. Mówisz po wielu latach nie masz problemów... a ile mniej więcej cykli przeszły? Pytam z ciekawości. Bo jeden ładuje dwa razy na miesiąc a inny co dwa dni. Wychodzi 24 lub 182 razy na rok.
Nigdy nie liczyłem. Mam około 8 kompletów. Nie są one ponumerowane, nie stosuję żadnej rotacji ale komplety zawsze są związane razem gumką. Przypuszczam, że średnia na komplet wyjdzie od kilkanaście do kilkadziesiąt na rok.
Podobno baterie mają wytrzymać do 1000 cykli ładowania. Jeżeli "gotowanie" skraca żywotność 50% to nie ma to i tak znaczenia, bo wystarcza na kilka lat, a po tym czasie pokazuję się nowsze, lepsze wydajniejsze modele.
Jest jednak wygoda, bo jak ktoś zadzwoni, że jest robota następnego dnia to nie ma problemu naładować kilka kompletów.