PDA

Zobacz pełną wersję : wypadek mpk.....odszkodowanie?



Antonioo
12-06-2010, 23:21
Witam,
miałem dziś drobny wypadek jadąc autobusem mpk-kraków....
kierowca jadąc za samochodem nie zachował wg mnie należytej ostrożności-trzymał się za blisko samochodu jadącego przed nim. Myślał, że kierowca przed nim "jeszcze przeskoczy na światłach" i on za nim, ale jednak samochód się zatrzymał, no i autobus bardzo gwałtownie zatrzymał się. w efekcie ludźmi konkretnie walnęło.

mam rozcięty policzek koło oka jakieś 3 cm, otarcie na ręce od nadgarstka po łokieć i najkosztowniejsza impreza, czyli okulary, które się lekko "rozłożyły"....nie chcę doginać, bo mogę zerwać "spaw" łączący i okulary na śmietnik.

Policja spisała moje dane...."musiałem dmuchać w alkomat" ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu, gość z MPK również wziął moje dane i nr. tel....

w sumie nic takiego m się nie stało....natomiast mam pytanie, czy przysługuje mi jakieś odszkodowanie....?
ubezpieczenie, czy coś podobnego? głównie chodzi mi o uszkodzone okulary no i nie wiem, czy coś w związku z lekkimi obrażeniami też mam możliwość ubiegania się o jakieś odszkodowanie,....prosiłbym o jakieś informacje, jeśli ktoś coś wie....podobno w poniedziałek będzie jakieś orzeczenie i wtedy dowiem się co i jak....

dobrze, że laptop cały i aparat też....jakbym miał plecak na plecach, to mogłoby być nieciekawie....;/

talpini
13-06-2010, 00:01
wpisane w google "wypadek w autobusie a ubezpieczenie"

Pierwszy post
http://www.poradaprawna.pl/porady/zadoscuczynienie-za-wypadek-w-autobusie,230156.html

Władca Pixeli
13-06-2010, 01:01
mam rozcięty policzek koło oka jakieś 3 cm, otarcie na ręce od nadgarstka po łokieć
Czy byłeś z tym na pogotowiu lub u Twojego lekarza i czy masz zaświadczenie z opisem obrażeń.
Jeżeli nie to jedz na jakiś dyżur i załatw taki papier.

sinner
13-06-2010, 11:56
są od tego odpowiednie firmy poszukaj np. Mediator

Antonioo
15-09-2010, 10:48
odgrzebie, bo sprawa zakończona sukcesem---- dostałem 5000 zł.. SŁOWNIE

PIĘĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH:D:D:D

Rafał_Sz
15-09-2010, 10:51
odgrzebie, bo sprawa zakończona sukcesem---- dostałem 5000 zł.. SŁOWNIE

PIĘĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH:D:D:D
No to będą ładne okularki. :);)

rkaniews
15-09-2010, 10:53
odgrzebie, bo sprawa zakończona sukcesem---- dostałem 5000 zł.. SŁOWNIE

PIĘĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH:D:D:D

Gratuluję (chyba mogę, bo bez większych strat własnych). Napisz jednak proszę coś więcej - jak to się odbyło, czy zbierałeś jakieś papiery (obdukcje, opinie lekarskie), czy zgłaszałeś się do jakiś firm, wystąpiłeś na drogę cywilna....

Michał Jędrak
15-09-2010, 13:09
Ja pierdziele, od dzisiaj będę chyba autobusami jeździł i zawodowo spadał ze schodów przy wysiadaniu :-) No to chłopie ciesz się z życia. Kup sobie jakieś szkiełko do aparatu a okulary daj do przylutowania :-)

Antonioo
15-09-2010, 15:44
Gratuluję (chyba mogę, bo bez większych strat własnych). Napisz jednak proszę coś więcej - jak to się odbyło, czy zbierałeś jakieś papiery (obdukcje, opinie lekarskie), czy zgłaszałeś się do jakiś firm, wystąpiłeś na drogę cywilna....


otóż
1) była policja, pogotowie, gość z mpk podczas wypadku...
2) policja i pogotowie spisało mnie jako poszkodowanego...
3) gość z mpk też, zrobił od razu zdjęcia moim okularom. (sam zaproponowałem)

w domu zaraz po powrocie zrobiłem sobie zdjęcia twarzy...rozcięcia i otarcia dloni... i w ps dodałem datę
byłem u lekarza rodzinnego 2 dni po wypadku ze zdjęciami "na wszelki wypadek" i poprosiłem o zaświadczenie.... lekarz napisał że mam rozcięcie policzka i otarcie dłoni. (bez problemów i bez $)

z pogotowia musiałem wziąć zaświadczenie o udzieleniu pomocy...jest tam imie, nazwisko i co mi było i co zrobiono/udzielona pomoc.

z policji musiałem wziąć notatkę z miejsca zdarzenia....czyli wszystkie dane, co się stało, kto poszkodowany (moje dane), kto sprawcą itp itd...

sporządziłem odręczne pismo miesiąc po zdarzeniu, z roszczeniem odszkodowania, załączając kserokopie ww dokumentów plus cd ze zdjęciami twarzy po wypadku,i miesiąc po, plus zdjęcia ręki i okularów.Nie spieszyłem się zbytnio. takie sprawy powiedziano mi, że szybko się nie przedawniają, i nie trzeba załatwiać wszystkiego momentalnie.

Dodam, że za zaświadczeniem z pogotowia, to jeździłem po całym krakowie, bo nikt nie był w stanie mi udzielić odpowiedzi z jakiego szpitala była karetka. Jak już się dowiedziałem, to czekałem tydzień, bo pani która się tym zajmuje była na urlopie-kosztowało mnie to 5 zł:D

na notatkę z policji też czekałem, bo najpierw musieli przydzielić prowadzącego, później przeprowadzić dochodzenie i ustalić sprawcę, czy jakoś tak....i po jakichś 2 tygodniach dopiero było do odbioru.

Całość wysłałem na adres MPK kraków...tu musiałem poczekać, bo sprawa musiała zostać najpierw zbadana przez nich, -zasadność....a następnie przekazana do ubezpieczyciela.

po jakichś 2-3 tygodniach przyszło mi pismo z Mpk, że moje roszczenie wraz z ładnie wyszczególnionymi dokumentami, które do nich wysłałem, zostało przekazane do ich ubezpieczyciela i będzie poddane weryfikacji.

Jeśli bym do mpk wysłał samo pismo bez tych wszystkich materiałów, to później miałbym niezły zawrót głowy z załatwianiem tego, więc wolałem najpierw załatwić potrzebna dokumentację, a później wszystko do nich przesłać, bo i tak ubezpieczyciel tego wymaga.

Po jakimś czasie przyszła odpowiedź od ubezpieczyciela, że przyjęli moje roszczenie i że poddane zostanie weryfikacji, jednocześnie wyznaczając termin komisji lekarskiej na którą mam się stawić celem przebadania.
Poprosili również o oryginały dokumentów, których wcześniej wysłałem kopie, i ksero dowodu.Ważne, miałem też skasowany bilet, oczywiście mój..ksero też im wysłałem. (na wszelki wypadek zrobiłem im zdjęcia przed wysyłką pocztą).
Poprosili również o numer konta, i wyjaśnienie w jaki sposób doszło do urazu i gdzie się znajdowałem i czy miałem miejsce siedzące.
No i poproszono mnie o podanie żądanego zadośćuczynienia.

W odpowiedzi napisałem jak doszło do urazu, itp. plus prośbę o telefoniczne uzgodnienie terminu komisji lekarskiej, bo na wyznaczony przez nich termin się nie stawiłem bo MUSIAŁEM SPRZEDAWAĆ APARATY:D
kwoty zadośćuczynienia nie podałem, napisałem, że liczę iż podadzą rozsądną propozycję. (napisałem o oszpeceniu, o tym jakbym był aktorem i zarabiał twarzą, lub modelem, to zażądałbym wielotysięcznego odszkodowania i takie tam....;)

W między czasie miałem urlop, po przyjeździe do domu patrzę a w skrzynce list...otwieram, a tam napisane, iż w związku z tym iż nie dostali mojej odpowiedzi ponawiają prośbę o dostarczenie dokumentów, wraz z potrzebnymi informacjami....hmmmmm no to się wkur...zyłem , zarazem ciesząc się , że porobiłem zdjęcia dokumentom....dzwonię do nich....ale po chwili spokój, i gość mówi, że nasze pisma się rozminęły....dostaję też info, że będzie przyznane odszkodowanie, ale kwoty mi nie może powiedzieć-takie zasady....

na komisję lekarską też nie musiałem sie stawić...powiedział mi, że zostało to przyjęte jakoś zaocznie, czy jakoś tak....na ekspertyzę ws. okularów nadal czekam....ale załatwiam to juz dla świętego spokoju, żeby im odesłać....,choć nic o tym nie wspominali.

No i wczoraj patrzę na konto, a tam piąteczka z trzema zerami w przychodach...:D

i to by było chyba na tyle:)

bulinko
15-09-2010, 17:55
To co 2 urlop:D
Gratulacje z $ i oczywiście stanowisz dobry przykład, że należy walczyć o swoje:)

erde
15-09-2010, 19:57
może nie tyle walczyć, co mądrze korzystać ze swoich uprawnień. gratulacje.

ASAHI
16-09-2010, 16:21
Kupując bilet jesteśmy objęci ubezpieczeniem. W cenie biletu mamy to zagwarantowane.
Fajnie że tak się skończyło, kup coś dla siebie :-)

pd
16-09-2010, 16:27
są firmy które specjalizują się w odszkodowaniach...