Zobacz pełną wersję : Pytanie do fanów motocykli
Valdek_Tychy
12-06-2010, 20:13
Od jakiegoś czasu po mojej łepetynie kołacze się taka myśl żeby sobie na stare lata sprawić motocykl. Prawko na motor mam już od 35lat ale od ponad 20 nie siedziałem na motorze.Kiedyś to ho,ho ;) cały kraj objechałem
Nie chcę inwestować zbyt dużo kasy i wobec czego przeglądając oferty np. allegro wpadły mi w oko poniższe modele
1.Yamaha XJ750
2.Yamaha XV 1100 Virago
3.Yamaha Virago 750
4.Honda VT 1100 Shadow lub VT 500 Shadow
Raczej nie gustuję w przecinakach, moje zainteresowania idą raczej w kierunku spokojnej rekreacyjnej jazdy z żoną na tylnym siedzeniu.
Co ewentualnie możecie powiedzieć o wybranych przeze mnie modelach,ewentualnie jakieś inne propozycje?
Witam,
Virago 1100, 750, VT 1100 - jedynie słuszne sprzęty, silniki V2 . Motocykle klasyfikowane jako chopper / cruiser, dla mnie to jest to o co chodzi. VT500 nie bierz w ogóle pod uwagę, bo jeśli chcesz jeździć z "plecaczkiem" będzie po prostu za słaba. Ja , choć sam jeżdżę Yamahą, wybrałbym VT1100, to baardzo udane motocykle. Ale w zasadzie XV1100 też bedzie ok, z tym że ja osobiście sugerowałbym się głównie stanem ogólnym , zużyciem, stanem silnika, bo każdy z wymienionych powyżej będzie na prawdę ok na pierwszy sprzęt po latach.
XJ750 - To jedyna z wymienionych przez Ciebie, rzędowa czwórka Niestety, dość leciwa. No i to nie chopper / cruiser, a raczej typowy golas. Co może być zarówno wadą jak i zaletą. Ogólnie : inny sprzęt niż wymienione powyżej:
- sam musisz zdecydować, czy chcesz V2 z jego charakterystycznym klangiem i dużym momentem obrotowym "z dołu", ale "armaturę" - z chromem do czyszczenia przy piwku, czy golasa z R4, którego trzeba bardziej kręcić i też jedzie, ale dźwięk ma jak zarzynany kot ;-).
Pozdrawiam, QuadMan
krzysztofz24
12-06-2010, 22:09
I bardzo dobrze ze ci sie kolacze:-). Zobacz jeszcze Suzuki VZ800 Marauder(pozniej Desperado),Suzuki 800/1400 Intruder, Kawasaki Vulcan 800/1500, Yamaha Drag Star1100, Wild Star 1600...to pare na szybko.
grissley
12-06-2010, 22:45
Zobacz jeszcze Suzuki VZ800 Marauder(pozniej Desperado)
Marauder - piękna maszyna, z wyglądu dla mnie ideał. Ale niby bardzo usterkowa. Rozmawiałem z jednym właścicielem, potwierdzał. Desperado podobno poprawiono, ale nic bliżej nie wiem.
Chopper na dłuższe przejażdżki z plecakiem jakoś mi się nie widzi - ubijanie kręgosłupa i rozciąganie ścięgien...
Ja w swoim czasie kupiłem Super Tereskę (xtz750) - jeśli się ma ponad 180cm wzrostu, to ten motocykl jest na polskie drogi idealny.
Ale mój plecaczek zaczął bać się motocykli, samemu mi się jeździć nie chce i tak stoi Tereska już chyba ze 2 lata :(
Mam podobne marzenia i podobną historię motocyklową. Jestem nagminnie namawiany
do zakupu przez zięcia,który porusza się ostatnio jakimś monstrum 1,8 litra i 400kg wagi.
Niestety jak pomyślę o tym,że przez 8m-cy w roku mogę na motor patrzeć i żyć marzeniami
o wyprawach, to mi chęć zakupu przechodzi i zostaję przy aucie ;)
Druga sprawa ,to taka że motocykle są dla rozsądnych ludzi a ja jak znam siebie ,to do takich
na drodze nie należę, czego się bardzo wstydzę ;) jednak popieram Twój zamysł i trzymam
kciuki.Nie jestem zbyt mocny w temacie,ale chwalone są Vulcany od 800 w górę.
Valdek zadałeś konkretne pytanie z prośbą o poradę,przepraszam więc za mały odlot od tematu.
Valdek_Tychy
13-06-2010, 11:12
Valdek zadałeś konkretne pytanie z prośbą o poradę,przepraszam więc za mały odlot od tematu.
Nie ma sprawy, na razie poprostu zastanawiam się i mam ogromnego smaczka znowu posiedzieć na dwóch kołach.Z racji tej,że w dziedzinie motocykli jestem raczej do tyłu o jakieś 25 lat dlatego wszelkie rady się przydają.:D
Przeczytałem i mam takie uwagi. Motocykle tego typu nie nadają się na dłuższe podróże ze względu na pozycję za kierownicą. Moim zdaniem ( piszesz, że przejechałeś kiedyś wiele km i myślisz o spokojnej jeździe) lepiej pomyśleć o motocyklu turystycznym, który lepiej i łatwiej się prowadzi, oraz można nim zrobić na prawdę duże odległości Kawasaki GTR 1400, Yamaha FJR 1300 ). Sam jeżdżę sportowym turystykiem ( Yamaha FZ1 Fazer ) i mogę powiedzieć, że jest to moto b.uniwersalne. Nadaje się zarówno na długą wycieczkę, dojazdy do pracy jak i w góry. Nie podajesz zakresu cenowego, ale ze swej strony polecałbym Ci na początek coś mniejszego i tańszego : Yamaha FZ6 Fazer, Yamaha XJ6 Diversion, Honda CBF 600, BMW F800 ST itp. Oczywiście jeśli upierasz się przy chopperach też rozważyłbym na początek coś lżejszego i po 2-3 latach zmieniłbym na większy silnik ( jeśli zajdzie taka potrzeba ).
Valdek_Tychy
13-06-2010, 19:46
Motocykle tego typu nie nadają się na dłuższe podróże ze względu na pozycję za kierownicą. Moim zdaniem ( piszesz, że przejechałeś kiedyś wiele km i myślisz o spokojnej jeździe) lepiej pomyśleć o motocyklu turystycznym, który lepiej i łatwiej się prowadzi, oraz można nim zrobić na prawdę duże odległości
Raczej na objazd kraju się już nie zdecyduję - nie te lata ;) ale takie wypady po 100-150km bardzo chętnie.Nie miałem nigdy choppera więc nie wiem jak się na tym jeździ (jak wspomniałem wcześniej mam ok.25-cio letnie tyły w tej dziedzinie) Wydawało mi się,że to wlaśnie typ motocykla dla kogoś takiego jak ja (51 L 183cm/100kg) ;) a i wielkość odpowiednia, nie chciałbym wyglądać na nim jak na motorynce. Jednym z głównych kryteriów jest też cena i tu zakładam,że mogę przeznaczyć na niego ok 7-8 kzł. dlatego w rachubę wchodzi używany nawet trochę leciwy ale w dobrym stanie którego będę mógł w razie konieczności sam trochę poprawić.
Valdek,przy odpowiednim przygotowaniu i odrobinie wyobraźni,nawet z 50cm/3
można zrobić smoka ;)
http://grzegorzsabala.blogspot.com/2009/09/nic-mnie-nie-zdziwi.html
Parę lat temu,pojechałem do pracy 32km pożyczonym motorkiem Honda Shadow(chyba 1000cm) po koleinach,
jechałem 70km/godz poboczem,tirowcy mnie wyprzedzali z uśmiechem na ustach.
To była moja pierwsza wycieczka po 25ciu latach motocyklowej przerwy i ostatnia. :)
Życzę Ci więcej samozaparcia :)
Raczej na objazd kraju się już nie zdecyduję - nie te lata ;) ale takie wypady po 100-150km bardzo chętnie.Nie miałem nigdy choppera więc nie wiem jak się na tym jeździ (jak wspomniałem wcześniej mam ok.25-cio letnie tyły w tej dziedzinie) Wydawało mi się,że to wlaśnie typ motocykla dla kogoś takiego jak ja (51 L 183cm/100kg) ;) a i wielkość odpowiednia, nie chciałbym wyglądać na nim jak na motorynce. Jednym z głównych kryteriów jest też cena i tu zakładam,że mogę przeznaczyć na niego ok 7-8 kzł. dlatego w rachubę wchodzi używany nawet trochę leciwy ale w dobrym stanie którego będę mógł w razie konieczności sam trochę poprawić.
Ja mam 48 lat - więc niewiele mniej :) . Jeździmy z kumplami od kilku lat na wyprawy. "Zrobiliśmy" już Alpy austriackie, południowy Tyrol, Pireneje po str. francuskiej i hiszpańskiej, Chorwację ( do Dubrownika ), Rumunię oraz północne Niemcy. Wiek nie jest najważniejszy.
Z chopperami mam mało doświadczenia. Jeden z naszych kolegów zaczynał od małego Midnightstara, ale po pierwszym wyjeździe sprzedał i kupił FJR 1300 ( to z kolei przesada w drugą stronę ).
Myślę, że dobrze byłoby się przejechać kilkoma sprzętami i spokojnie porównać. Możesz pojechać do salonu i spróbować jak jeździ się nowym, aby mieć punkt odniesienia przy dalszych poszukiwaniach. Porównaj kilka typów - nie tylko choppery i zobacz na jakim typie czujesz się najlepiej.
krzysztofz24
13-06-2010, 22:38
Motocykle typu choper/cruiser sa wrecz stworzone do relaksacyjno-kontemplacyjnej jazdy na wprost bez szalenstw po zakretach. Zapinasz ostatni bieg i jedziesz sobie 100-130km/h na totalnym luzie gdzie oczy poniosa:-). Z racji dlugiego rozstawu osi sa stabilne na wprost, bez roznicy czy z pasazerem czy bez( wspominales o zonie), na zakretach to raczej sie nie poszaleje, a na bardzo nierownych drogach z racji krotkiego skoku zawieszenia trzeba po prostu zwolnic;-). Ja osobiscie ujezdzam duzego nakeda Kawasaki ZRX1200R...ale jak by mnie bylo stac to jako drugie moto kupilbym sobie zgrabnego cruiserka sredniej pojemnosci;-). Osobiscie uwazam ze powinienes celowac bardziej w stron cruisera niz chopera - ciut lepsze prowadzenie z racji lepszej sztywnosci podwozia( choper ma wezsze kolo z przodu bardziej wysuniete do przodu, cruiser jest troche bardziej zwarty). Jesli podobaja ci sie motocykle w stylu Harleya to smialo bierz jakiegos cruisera sredniej pojemnosci( w tym przedziale cenowym ktory podales wyrwiesz cos z pierwszej polowy lat90-tych bez problemu...lub mozesz troche nagiac budzet;-). Proponuje Suzuki VZ800 o ktorym pisalem( padly slowa o jego rzekomej awaryjnosci, jesli juz to jakies drobne usterki, to po prostu byl hit cenowy Suzuki- prawie ich oskarzali o dumping cenowy:-), ale silnik to sprawdzona konstrukcja z Intruderow ktora tlucza od polowy lat 80-tych) albo bardzo znany i popularny Kawasaki VN800 Vulcan, ewentualnie Honda Shadow 750, ale to juz troche drozej. A co do odleglosci ktore mozna pokonywac na takich sprzetach, to wszystko kwestia podejscia i tyle. Raczej bez problemu lykniesz trase dajmy na to Warszawa- Gdansk w spacerowym tempie bez zbytniego zmeczenia...
moje doświadczenia - nie ważna moc, ważna masa, z tym jest na początku największa walka, aby się przyzwyczaić, na początek proponował bym coś najlżejszego z tego zestawu, później sam się przekonasz i będziesz szukał czegoś innego (większość osób zaczyna i zmienia na zupełnie inny typ motocykla) ale sam musisz się przekonać co dla ciebie będzie najwygodniejsze i najprzyjemniejsze w jeździe, sam dość długo jeździłem na LS 650, przyjemny w prowadzeniu (jeśli oczywiście ktoś polubi choppery i nauczy się na nich jeździć), stosunkowo lekki i prosta konstrukcja i masa taka która ci jeszcze pozwala cieszyć się jazdą również po mieście, Maruder (teraz inruder) całkiem przyzwoity kawałem motocykla, na dłuższe wyjazdy we dwie osoby z bagażami, co do motoru - to już nie ważny rocznik, ale jego stan i jakiego miał "serwisanta", a to ci sprawdzi tylko dobry mechanik
ps: część moich znajomych poprzesiadała się duże "skutery" (od 400 w górę) ale to byś musiał sam pojeździć i sam siebie przekonać, aby podjąć decyzję
Virago 750.
Najbardziej niezawodne (z wymienionych), duża dostępność części (za rozsądne pieniądze).
Upolować dobrą sztukę i w drogę!
Pozdrawiam.
trucker2005
13-06-2010, 23:30
polecam intrudera bądź shadow jeżeli ma być wygodnie to odpowiednio VL 1500 i VT 1100 ..... mozna naprawde wyhaczyć fajny motór w rozsadnych pieniążkach jak się chwilę poszuka .
aha
pan european st1300 - własnie kolega podjechał i podpowiada
Valdek_Tychy
14-06-2010, 09:18
Ja mam 48 lat - więc niewiele mniej :) . Jeździmy z kumplami od kilku lat na wyprawy. "Zrobiliśmy" już Alpy austriackie, południowy Tyrol, Pireneje po str. francuskiej i hiszpańskiej, Chorwację ( do Dubrownika ), Rumunię oraz północne Niemcy. Wiek nie jest najważniejszy.
Nie czuję się staro,wręcz przeciwnie ;) niestety narazie nie mam kumpli motocyklistów z którymi mógłbym pojeździć w trasę.
Motocykle typu choper/cruiser sa wrecz stworzone do relaksacyjno-kontemplacyjnej jazdy na wprost bez szalenstw po zakretach. Zapinasz ostatni bieg i jedziesz sobie 100-130km/h na totalnym luzie gdzie oczy poniosa:-).
I o to mi chodzi.
Dzięki wszystkim za cenne rady, będę musiał gdzieś poszukać jakiegoś komisu motocyklowego w mojej okolicy i przynajmniej posiedzieć na kilku motorach żeby zorientować się co mi bardziej pasuje.
Valdek_Tychy
14-06-2010, 09:21
aha
pan european st1300 - własnie kolega podjechał i podpowiada
Pasuje mi tyle,że nie ten przedział cenowy
Nie czuję się staro,wręcz przeciwnie ;) niestety narazie nie mam kumpli motocyklistów z którymi mógłbym pojeździć w trasę.
http://picasaweb.google.pl/Bogdi64/2697km#
nie zawsze trzeba grupą ;)
Nie kupuj bez jazdy testowej.
Z motocyklami już tak jest, że im ładniejsze, tym mniej praktyczne.
Rafał_Sz
14-06-2010, 10:39
Nie kupuj bez jazdy testowej.
Z motocyklami już tak jest, że im ładniejsze, tym mniej praktyczne.
Dokładnie. Nie wszystko co ładnie wygląda, równie ładnie jeździ.
A przy okazji. Tak wygląda mój obecny motocyklowy obiekt pożądania (może kiedyś się uda to mieć):
http://www.bmw-motorrad.pl/pdf/Flyer_R1200GS_Adventure_GBE.pdf
Jeśli nie kupisz ERŁANA to bedziesz zwykłym ciu...,zona zaśnie na tylnej kanapie i spadnie z motocykla na zakręcie,o kolegach na motorach tym bardziej zapomnij !!!
Na koniec i tak wpakujesz sie pod tira :D
Powodzenia :mrgreen:
Oczywiscie to jest wersja optymistyczna
Valdek_Tychy
14-06-2010, 14:22
Tak wygląda mój obecny motocyklowy obiekt pożądania (może kiedyś się uda to mieć):
http://www.bmw-motorrad.pl/pdf/Flyer_R1200GS_Adventure_GBE.pdf
Moim marzeniem od zawsze jest coś takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.drive.com.au/drive_images/Editorial/2009/03/20/02goldwing_L_700.jpg)
ale koszt tego cacka sprowadza na ziemię i to bardzo szybko :D
Na koniec i tak wpakujesz sie pod tira :D
Powodzenia :mrgreen:
Oczywiscie to jest wersja optymistyczna
Aż takim optymistą nie jestem ;)
trucker2005
14-06-2010, 22:04
Pasuje mi tyle,że nie ten przedział cenowy
Łoj byś sie zdziwił .... uwierz w U.K mozna wyhaczyc za 1500 - 2000 funciaków, moja V-max znalazłem za pół ceny w stanie ekstra , .... powaznie warto się tam rozejrzeć. Kiedys widziałem na alledrogo kilka motocykli z U.K w konkurencyjnej cenie, a przeciez ktoś musiał to kupic, przywieźć, przerejestrować, i jeszcze cus na tym zarobić...
Dokładnie. Nie wszystko co ładnie wygląda, równie ładnie jeździ.
A przy okazji. Tak wygląda mój obecny motocyklowy obiekt pożądania (może kiedyś się uda to mieć):
http://www.bmw-motorrad.pl/pdf/Flyer_R1200GS_Adventure_GBE.pdf
No właśnie. 2 lata temu zmieniałem moto i po przeczytaniu wielu porad zdecydowałem się na BMW R1200R. Według testów w Motorrad, Motocyklu i w internecie miał to być król gór, król zakrętów itp. Pojechałem do RFN i wziąłem na próbę to cudo i jeszcze Yamahę FZ1 Fazer ( którą brałem pod uwagę ze względu na poprzednie moto - FZ6 Fazer). W zasadzie pojechałem tylko upewnić się, że dobrze wybrałem. R1200R był o ok. 50% droższy od FZ1, ale postanowiłem zacisnąć zęby i kupić to co uważałem za najlepsze. Co się okazało: silnik typu boxer po włączeniu drży okropnie - nie widać nic w lusterkach. Po rozgrzaniu jest lepiej, ale cały czas czuć drgania. Król zakrętów musi zostać w zakręt najpierw złożony, a potem podniesiony ( co jest ciężką pracą na serpentynach ). Potem dosiadłem FZ1 i okazało się, że silnik po włączeniu jest prawie niewyczuwalny, a w zakręty wchodzi jak rower ( bez wysiłku ze strony kierowcy!!! ). Jeszcze było nieprzyjemne zdarzenie z wałem Kardana. Jednym słowem kupiłem Yamahę i zaoszczędziłem sobie przede wszystkim rozczarowania i dużo pieniędzy. Przez ostatni sezon + trochę tegorocznego nakręciłem już 18Tkm i jak na razie nie myślę o zmianie.
Kolega z mojej grupy motocyklowej jeździ właśnie R1200GS, ale on od ok. 30 lat mieszka w RFN i czyta tamtejsze gazety. Niemcy to bardzo zdyscyplinowany naród - jak im mówią, że BMW jest najlepsze, to nie dopytują się tylko kupują :).
Więc radzę najpierw spróbować bo Adventure to jeszcze w dodatku cięższe bydlę od zwykłego GS'a.
Valdek_Tychy
15-06-2010, 08:53
Łoj byś sie zdziwił .... uwierz w U.K mozna wyhaczyc za 1500 - 2000 funciaków, moja V-max znalazłem za pół ceny w stanie ekstra , .... powaznie warto się tam rozejrzeć. Kiedys widziałem na alledrogo kilka motocykli z U.K w konkurencyjnej cenie, a przeciez ktoś musiał to kupic, przywieźć, przerejestrować, i jeszcze cus na tym zarobić...
Ale angliki mają kierownicę po prawej stronie ;)
Jest na alle jeden Virago z GB w dość fajnej cenie
Ale angliki mają kierownicę po prawej stronie ;)
Jest na alle jeden Virago z GB w dość fajnej cenie
W UK na moto jeździ się cały rok. W związku z tym większość egzemplarzy tam eksploatowanych ma problemy z rdzą.
Osobiście nie polecam, ale tutaj (http://www.bikemaster.pl/?m=motor) masz link do importera używek z UK (ponoć największy skład w PL).
importer daje mozliwośc zakupu na raty ! np. wspomnianej wczesniej R1,bez której wiadomo, caly plan do...
Wystarczy posiadać
...rentę lub emeryturę!
Ostatnio zauwazylem, klient około 50 (gixerek 750) wsiadając na moto wydaje specyficzne dzwięki,o kur.. oj,ojjojoj,auć...
(nerki mocno przewiane)
Ale jak już uda mu sie wgramolić na kanape to wszystkie wapniaki dookoła spierd... :mrgreen:
robin102
15-06-2010, 12:02
Waldek, jesteś w tym samym miejscu co ja od dwóch lat :) szukm motocykla dla siebie. Najpierw miała to być armatura czyli jakieś virago 750 ect, ale jednak odpuszczam bo przy podobnym budżecie co Ty niestety motocykl sprawny jest praktycznie nie do kupienia. Można kupić coś do czyszczenia i ciągłego naprawiania. Po dwóch latach poszukiwań sprawnego moto dochodzę do wniosku że to wszystko co sprzedają to złom i ulepy z kilku gratów. Za zdrowy moto trzeba zapłacić 12-15 tys zł. poza tym na prawdę warto się rozejrzeć , za prawdziwym turystykiem typu Yamaha TDM czy Suzuki V strorm czy inny turystyczny naked oby nie zajechany i nie wysilony silnik miał. Może nigdy nie pojedziesz te 200 zł na liczniku, ale świadomość, że tam pod bakiem drzemie uśpione prawie 80-90 kucyków jest bezcenna i może kiedyś się przydać. na dziś na prawdę warto się rozejrzeć nawet za Suzuki Banditem czy Yamahą Fazerem. To 600tki -motory do wszystkiego, popularne na rynku, wybór wielki i z częściami nie bezie problemu. Zadowolenie z jazdy o wiele większe niż na armaturze, objeździłem to i owo :).
Wiecie co, trochę pitolenia tu czytam. Wielkie turystyki na podróże tuż za miasto? Po co? Pomykam Virago 550 czasem z plecaczkiem i jakoś nie odczuwam specjalnych problemów z prowadzeniem. Miasto, bajka. Ten motocykl mieści się wszędzie, ma bardzo przyzwoite odejście, jest w miarę nisko osadzony. Minus to koleiny ale takie wady ma większośc motocykli. Zakręty całkiem przyjemnie, nie wynosi za bardzo, całkiem fajnie wychodzi. Lubię ten motocykl.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://digital.pl/rozne/vira2.jpg)
Myślałem o przesiadce na Drag'a ale sobie odpuściłem. Ja jestem zadowolony z Virażki. Jej ogromnym plusem jest bezawaryjność. Naprawy tanie, często do wykonania samemu, pod domem. Fakt, kanapy mogłyby być wygodniejsze bo na trasie Łódź - Zakopane dupa mi odpadła. Za to przyjemność z jazdy spacerowej super.
robin102
15-06-2010, 13:09
Ajtam :) mała jamaszka to pewnie dobry motorek, ale nie dla każdego. Moto trzeba trochę też pod wzrost, długość nóg i siłę mięśni kupować. Ta Yamaha to coś jak nikon D90 prawie jak D300 ale jednak nie D300 niby dojechać wszędzie można ale... dla mnie np. wypady za miasto to dystanse 150-300 km i wolał bym je przebyć na jamaszce TDM poza tym rodzina motocykli 535 to małe motocykle, nie powiem, że dla kobiet ;) ale trochę małe. Na pewno na początek przygody z motocyklizacją idealne. Aaaaa i nie żebym był za mastodontami które jadą mną, a nie ja nimi klasy1600cm. Ciężkie motocykle są dla ciężkich facetufff. ;)
Rafał_Sz
15-06-2010, 13:16
Piotrze masz absolutną rację. "Klocki" może i ładnie wyglądają, ale przemieszczanie się prawie 400 kilowym potworkiem po tzw. okolicy do przyjemnych nie należy. W którymś wątku motocyklowym pisałem już, że pierwszym moim moto miał być GSX-R 1000. Znajomy dealer skutecznie wybił mi to z głowy i do dzisiaj latam na GS-500F. A w cenie "erłana" udało się kupić dwie 500 i przynajmniej moja żona nie musi się rozkoszować jazdą na motocyklu jako plecak, tylko sama lata na swoim sprzęcie. Przez 3 lata eksploatacji nie spaliła się nawet żarówka, nie mówiąc o jakiejś poważniejszej awarii.
A nikt nie powie, że jest brzydki: :) (zdjęcia zapożyczone z motocykl-online.pl)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img810.imageshack.us/img810/200/suzukigs500f200458501ma.jpg)
Valdek_Tychy
15-06-2010, 15:58
Pomykam Virago 550 czasem z plecaczkiem i jakoś nie odczuwam specjalnych problemów z prowadzeniem. Miasto, bajka.
No i taki właśnie mi się podoba i o czymś takim myślę.Wcześniej miałem motory o pojemności 250 ccm i jak na tamte czasy też dawały radę więc myślę,że i teraz nie koniecznie musi to być 1000 ccm czy więcej.
Możecie mnie nawet zwymyślać,ale uważam że w Polsce, nie ma warunków do
uprawiania turystyki na dwóch kółkach.To nie California,nie ten klimat,nie te drogi itd... ;)
Samo zakładanie odpowiedniego ubioru już jest katorgą a dłuższe przebywanie w nim
to męczarnia.Jak tu się gdzieś zatrzymać ,coś sfotografować jak pot ci leci po d.....
po minucie od zatrzymania się,aparat schowany gdzieś na dnie sakwy ech.... ;)
Jak złapie deszczyk ,to tiry tak zachlapią ,że jesteś do prania,na drodze ciągły stres
aby nie dać się zabić,koleiny to śmierć na torach.Środowisko motocyklowe, nie jest
wcale tak zintegrowane jak to ładnie wygląda z zewnątrz itd...
Zaznaczam,że nie są to moje osobiste doświadczenia,ale dużo się nasłuchałem,
dlatego mogę się mylić i proszę mi to ewentualnie wybaczyć :)
Możecie mnie nawet zwymyślać,ale uważam że w Polsce, nie ma warunków do
uprawiania turystyki na dwóch kółkach. ----no fakt tylko ok 8-9 miesięcy w roku---
To nie California,nie ten klimat,nie te drogi itd... ;) ---też masz rację u nas za to można troszkę szybciej ;) i wszędzie się dogadać po "ludzku"---
Samo zakładanie odpowiedniego ubioru już jest katorgą a dłuższe przebywanie w nim
to męczarnia.---dla mnie to wielka przyjemność ubierać się wiedząc, że za chwilę będę jechał, poza tym za bardzo nie lubię "uczulenia na asfalt"---
Jak tu się gdzieś zatrzymać ,coś sfotografować jak pot ci leci po d.....
po minucie od zatrzymania się,aparat schowany gdzieś na dnie sakwy ech.... ;) ---tu akurat nie widzę problemu, do pracy ze sprzętem jeżdżę w większości na 2 kołach i jakoś nikt nie zwraca mi uwagi, że "capię"---
Jak złapie deszczyk ,to tiry tak zachlapią ,że jesteś do prania,---twardym trzeba być - a tak na serio to nigdy nie zmokłeś, ja w ciuchach motocyklowych jestem suchy ---
na drodze ciągły stres aby nie dać się zabić,koleiny to śmierć na torach.Środowisko motocyklowe, nie jest
wcale tak zintegrowane jak to ładnie wygląda z zewnątrz itd...---widocznie trafiłeś na nieodpowiednie, ale tak jest wszędzie, nie tylko w środowisku motocyklowym---
Zaznaczam,że nie są to moje osobiste doświadczenia,ale dużo się nasłuchałem,
dlatego mogę się mylić i proszę mi to ewentualnie wybaczyć :)---po prostu mniej słuchaj, ja nie zabieram głosu na temat psychologii wczesno-rozwojowej, mimo, że na ten temat się wiele nasłuchałem ---[/CENTER]
w twoim tekście dałem ci odpowiedzi
po pierwsze - nie ma złej pogody, najwyżej może być nieodpowiednie ubranie
po drugie - 95% motocyklistów to również samochodziarze i zawsze wychodząc rano z domu jest wybór
po trzecie - są trzy grupy ludzi, ci którzy nienawidzą i zawsze znajdą ale......., ci którym to wisi, i ci którzy raz złapali tą chorobę i nieważne od wieku, sytuacji nie są w stanie zrezygnować
Napisał bogdi64
-po prostu mniej słuchaj, ja nie zabieram głosu na temat psychologii wczesno-rozwojowej, mimo, że na ten temat się wiele nasłuchałem ---[/center]
Chyba trochę wziąłeś moją wypowiedź zbyt poważnie ?
trucker2005
15-06-2010, 23:02
W UK na moto jeździ się cały rok. W związku z tym większość egzemplarzy tam eksploatowanych ma problemy z rdzą.
Osobiście nie polecam, .
toś pojechał ...
Witam, a ja z przyjemnością czytam sobie ten wątek bo marzy mi się również zakup jakiegoś jednoślada. Podobnie jak Valdek_Tychy myślę o jakimś chopperze/cruiserze typu Virago 750 czy Suzuki Intruder. Ale przeglądają ogłoszenia natknąłem się na coś pod tytułem Honda Deauville http://www.allegro.pl/item1072079530_honda_deauville_w_idealnym_stanie_o gl_prywatne.html
Co o tym myślicie? Jak się podoba autorowi wątku? Macie może jakieś doświadczenia z tym motorkiem?
Ja, prawdę mówiąc, trochę się zakręciłem na jego punkcie.
Niedzwiedz
16-06-2010, 22:46
Valdek latam motocyklami od 12 lat tymi dorosłymi ;) co do wyboru jezeli nie masz 190 i wagi 100 kg to generlnie co bys nie kupil bedzie fajne :) VT czy VS suzuki czy kawasaki czy yamaha ma to male znaczenie ;) jezeli latales junakami polece nakedy cb750 XJ, XJR1300 ;) ale jak juz jestes duzy chlop to bedzie ciezej :) z choperow raczej nic nie znajdziesz intruder VS1400 jest maly ;) VL 1500 daje rady ale to cruizery ;) generlnie cruizery sa okej moze nie ma to hamulcy jak przecinak a i w zakretach nie nadaza ;) ale jezdzic sie tym da :D jak cos pytaj smialo mialem tego barachła sporo :)
bardzo fajny motocykl z silnikiem V - możliwość powiększenia bocznych kufrów (są na stałe), silnik sprawdzony (starszej konstrukcji), nic tylko jeździć, wał kardana, czyli brak obsługi napędu
grissley
16-06-2010, 23:10
możliwość powiększenia bocznych kufrów (są na stałe),
Latanie z gratami do garażu, żeby dopiero tam załadować do kufrów...
Ja dziękuję, ja wolę motocykle z odpinanymi kuframi ;)
Latanie z gratami do garażu, żeby dopiero tam załadować do kufrów...
Ja dziękuję, ja wolę motocykle z odpinanymi kuframi ;)
nigdy się nad taką opcją nie zastanawiałem ? - no fakt ... mam garaż pod domem ;)
Niedzwiedz
16-06-2010, 23:19
Grissley niewiem co ty bierzesz i ile ale tragizujesz ;) choc kiedys moja byla byla narzeczona na wyjazd wziela do kufra suszarke ;) od tamtej pory weryfikuje zawartosc kufrow ;) obecnie mam sakwy 35x35x20cm i jeden wałek na tyl i tak ajde na 3 tyg motorunkiem
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img69.imageshack.us/i/0012ur.jpg/)
ps
; i jechały dwie osoby
Niedzwiedz
16-06-2010, 23:38
na LS tyle gratow uuuu :) brachu dajesz rade :D:D:D
Valdek_Tychy
17-06-2010, 13:55
Witam, a ja z przyjemnością czytam sobie ten wątek bo marzy mi się również zakup jakiegoś jednoślada. Podobnie jak Valdek_Tychy myślę o jakimś chopperze/cruiserze typu Virago 750 czy Suzuki Intruder. Ale przeglądają ogłoszenia natknąłem się na coś pod tytułem Honda Deauville http://www.allegro.pl/item1072079530_honda_deauville_w_idealnym_stanie_o gl_prywatne.html
Co o tym myślicie? Jak się podoba autorowi wątku? Macie może jakieś doświadczenia z tym motorkiem?
Ja, prawdę mówiąc, trochę się zakręciłem na jego punkcie.
Całkiem fajny motorek
jezeli latales junakami
Junakiem nie kulałem się, ale za to miałem Pannonię (Węgry)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/Pannonia20T52068-1.jpg
źródło (http://www.savonkonepyorailijat.net/galleria/museokatsastetut/images/Pannonia%20T5%20-68.jpg)
i AWO z wałem kardana,
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arecki13.republika.pl/historia/simsony.JPG)
taki jak ten po lewej
że o WSK 175 nie wspomnę :D
Niedzwiedz
17-06-2010, 14:58
heheh cool sprzety Vładziu :) to blizej ci bedzie do nakedów poczujesz sie jak w domu :D :D
Valdek_Tychy
17-06-2010, 15:04
heheh cool sprzety Vładziu
Waldek mi na imię ;) Władysław to mój tata :D
krzysztofz24
17-06-2010, 15:49
To moze jak juz o nakedach w watku wyszlo, to proponuje niesmiertelne i baaardzo znane (czyt, tanie w czesciach i eksploatacji) Suzuki Bandit 600, spokojnie wyrwiesz dobra sztuke z budzetem ktory zakladales, i naprawde w ogloszeniach chocby na allegro, pelno ich;-).
Niedzwiedz
17-06-2010, 16:39
Sorry
Junakiem nie kulałem się, ale za to miałem Pannonię (Węgry)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/Pannonia20T52068-1.jpg
źródło (http://www.savonkonepyorailijat.net/galleria/museokatsastetut/images/Pannonia%20T5%20-68.jpg)
W takim razie czas na współczesnego klasyka od Hondy :razz:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://world.honda.com/news/2007/2070920Motorcycle-Exhibition-Tokyo-Motor-Show-2007/photo/images/05.jpg)
Niedzwiedz
17-06-2010, 18:36
przepiękna !!!!! :) z dzisiejszych klasyków polecam Harleya :) jest legenda jest V2 i 80% rozwiązań rodem z WSK ;) codzien mnie zaskakują te rozwiązania :D
skoro każdy się chwali pojazdem marzeń -to ja TYŻ
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img411.imageshack.us/i/triumphbonnevillet100.jpg/)
Valdek_Tychy
17-06-2010, 19:14
W takim razie czas na współczesnego klasyka od Hondy :razz:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://world.honda.com/news/2007/2070920Motorcycle-Exhibition-Tokyo-Motor-Show-2007/photo/images/05.jpg)
Fajniste ale dla mnie jeśli Honda to tylko Gold Wing,
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/2008GoldWingAir-1.jpg
źródło (http://www.honda-motorcycles.org/images/2008GoldWingAir.jpg)
robin102
17-06-2010, 21:08
Szukam Hondy SevenFifty CB 750 z roku powyżej 2000 w pięknym czerwonym kolorze, ewentualnie srebrny. Taki klasyk mi się marzy :)
Jakby ktoś gdzieś miał namiary na porządny zdrowy motor to proszę o cynk.
Yamaha Drag Star 1100 !!! najlepszy wybór, a jak jesteś taka zainteresowany to mogę dać Ci namiary do gości który ma takiego czarnego do sprzedania w dobrych pieniądzach .
A ja ci polecam VFR 800 (http://www.allegro.pl/item1084945851_honda_vfr_800_v4_vtec_2007r_idealna .html).
Co prawda sam śmigam skromną Kawasaki GPZ 500, ale miałem VFR kupić.
Jako turystyczny jest o niebo lepszy od chopperów.
grissley
17-06-2010, 23:21
Jak na mój gust, znakomitym rozwiązaniem na polskie warunki jest coś takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.motogen.pl/gfx/motogen/pl/default_galerie/7/34/1/byamaha_xtz_750_tenere_4.jpg?r=52124)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.supertenereworld.com/Portals/0/93desert.jpg)
ewentualnie od Hondy Africa Twin
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/Honda20XRV2075020Africa20Twin2002-1.jpg
źródło (http://www.motorcyclespecs.co.za/Gallery%20B/Honda%20XRV%20750%20Africa%20Twin%2002.jpg)
albo TransAlp:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/2005pomar1-1.jpg
źródło (http://www.transalpclub.pl/danetcp/technik/kolor//2005pomar1.jpg)
A już zupełnym ideałem wydawał mi się kiedyś ten model:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/tdm850-1.jpg
źródło (http://www.tradebit.com/usr/manuals/pub/9002/tdm850.jpg),
niestety, był dla mnie za drogi w swoim czasie.
Valdek, nie tylko goldas ma dużego turystyka, każda z firm miała coś takiego w ofercie
SUZUKI
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img228.imageshack.us/i/1986gv1400lxgold500.jpg/)
Honda PC
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img697.imageshack.us/i/hondapc800.jpg/)
Yamaha
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img8.imageshack.us/i/24246012royalstarventur.jpg/)
Kawasaki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img64.imageshack.us/i/2002kawasakivoyagerxiia.jpg/)
trucker2005
18-06-2010, 20:08
ewentualnie możesz skusić się na nowego junaka , tak tak ....małe koreańskie raczki go produkują tu kuknąć możesz http://www.motoforum.pl/325/junak.html.
Choc jak dla mnie powinien jednak zostac singlem - bo to JUNAK ,.... pomijajac wszystko , to jednak wstyd rodzimym zakładom , u nas sie nic nie opłaca niestety
Niedzwiedz
19-06-2010, 01:07
dragstar 1100 nowe skory na plecach ;( mamy ubaw po pachy ;) dajcie spokoj z dragami starami ;) owczy ped zostania easy riderem "D
Nowy polski wynalazek: Romet Division 249. Nie wiadomo ile w nim polaka a ile chińczyka, ale w romecie twierdzą że to ich konstrukcja. Cena 7999 pln za nowy motocykl, w sprzedaży ma być w te wakacje. Chętnie bym nim pojeździł :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/Romet_249_Divsion_na_moscie-1.jpg
źródło (http://foto.scigacz.pl/cache/imgs/_w750/gallery/motonews/Romet_249_Division_polski_streetfighter/Romet_249_Divsion_na_moscie.jpg)
Więcej tutaj http://www.scigacz.pl/Romet,249,Division,polski,streetfighter,13012.html
Rafał_Sz
19-06-2010, 12:52
Z bólem i niesmakiem jestem w stanie zaakceptować chińskie gacie, empetrójkę i paczkę spinaczy biurowych. Motocykla nigdy.
Valdek_Tychy
19-06-2010, 18:08
Z bólem i niesmakiem jestem w stanie zaakceptować chińskie gacie, empetrójkę i paczkę spinaczy biurowych. Motocykla nigdy.
Co racja to racja
Valdek_Tychy
19-06-2010, 20:17
Dzisiaj sobie trochę pooglądałem w naturze i coraz bardziej skłaniam się ku Virago 535 wydaje mi się, że to coś w sam raz dla mnie
Coś w tym stylu :D
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/yamahavirago-1.jpg
źródło (http://www.hardwaredrive.com/wp-content/uploads/2008/05/yamaha-virago.jpg)
Nowy polski wynalazek: Romet Division 249. Nie wiadomo ile w nim polaka a ile chińczyka, ale w romecie twierdzą że to ich konstrukcja. Cena 7999 pln za nowy motocykl, w sprzedaży ma być w te wakacje. Chętnie bym nim pojeździł :)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/Romet_249_Divsion_na_moscie-1.jpg
źródło (http://foto.scigacz.pl/cache/imgs/_w750/gallery/motonews/Romet_249_Division_polski_streetfighter/Romet_249_Divsion_na_moscie.jpg)
Więcej tutaj http://www.scigacz.pl/Romet,249,Division,polski,streetfighter,13012.html
Kompletnie nie znam się na motorach, ale podoba mi się. Taki trochę batbike :D
grissley
19-06-2010, 22:13
Dzisiaj sobie trochę pooglądałem w naturze i coraz bardziej skłaniam się ku Virago 535 wydaje mi się, że to coś w sam raz dla mnie
A siedziałeś na tym? Bo małe to trochę...
Valdek_Tychy
20-06-2010, 11:13
A siedziałeś na tym? Bo małe to trochę...
No harley to nie jest.Usiadłem i taki całkiem mały nie jest
robin102
21-06-2010, 10:53
A siedziałeś na tym? Bo małe to trochę...
Kolega ma racje to jest mały motorek. Przy wzroście 180 cm lub deczko więcej będzie raczej za mały.
I jeszcze jedna uwaga, przy zakupie tak leciwy motocykli zupełnie nie można wierzyć w przebiegi na licznikach, tu panuje jeszcze większa partyzantka niż przy "regulowaniu" liczników w samochodach.
Waldek, zdecydowanie nie radzę Ci kupować Virażki 535, to jest mały motorek, najwyżej dla kobiet. Minimum dla faceta to Honda Shadow VT600 itp, a jeśli masz 180 cm wzrostu lub więcej to i na niej będziesz wyglądał jak na psie. Wtedy coś jeszcze wyższego/większego. Choppery mają nisko siedzenia z natury, więc trzeba tu uważać. Jeśli być wybierał turystyka np to już bez problemu, bo one są wysokie.
pozdrawiam
Marcin
BTW
Jak będzie mnie kiedyś stać i będę miał prawko na motocykl to kupię sobie to :-P
http://www.ducati.com/bikes/streetfighter/streetfighter/index.do
http://www.ducati.com/media_gallery/streetfighter/19909/index.do
Widzę że moje preferencje są zupełnie odmienne :-)
http://www.suzuki-moto.pl/index.php?id=salon2&kat=offroad10&moto=10offroad_rmx450z
W każdym razie jestem dziś po 2 jeździe i spieszę się żeby z prawkiem zdążyć max przed końcem lipca. Potem już nie będzie czasu. 7 sierpnia mamy termin :wink: Będzie (chyba) dziewucha.... yy znaczy się modelka 8)
Oto moje marzenie hm.... komentarz zbędny
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img51.imageshack.us/i/vrod000347.jpg/)
Będe sie dalej upierał,jeśli pod tira to tylko w dresie na R1 :lol:
Ewentualnie...
http://img155.imageshack.us/img155/2127/dsc039133.jpg
Podobno bardzo dobrze nadaje się do turystyki :D
Valdek_Tychy
23-06-2010, 14:39
Waldek, zdecydowanie nie radzę Ci kupować Virażki 535, to jest mały motorek, najwyżej dla kobiet. Minimum dla faceta to Honda Shadow VT600 itp, a jeśli masz 180 cm wzrostu lub więcej to i na niej będziesz wyglądał jak na psie. Wtedy coś jeszcze wyższego/większego. Choppery mają nisko siedzenia z natury, więc trzeba tu uważać. Jeśli być wybierał turystyka np to już bez problemu, bo one są wysokie.
pozdrawiam
Marcin
Pewnie masz rację.Na razie jestem na etapie zastanawiania się czy kupić i co kupić. Najważniejsze mam już za sobą bo na moje pytanie żony o tym co sądzi o moim pomyśle odpowiedziała .... "to sobie kup" :D
Na dzień dzisiejszy wszystkie rady doświadczonych motocyklistów są cenne i brane pod uwagę
Rafał_Sz
23-06-2010, 16:51
Pewnie masz rację.Na razie jestem na etapie zastanawiania się czy kupić i co kupić. Najważniejsze mam już za sobą bo na moje pytanie żony o tym co sądzi o moim pomyśle odpowiedziała .... "to sobie kup" :D
Na dzień dzisiejszy wszystkie rady doświadczonych motocyklistów są cenne i brane pod uwagę
To proponuję Ci na poniższą listę samemu sobie szczerze odpowiedzieć:
1. Gdzie będę jeździł zazwyczaj, a gdzie sporadycznie?
2. Ważniejszy jest dla mnie lans czy wygoda?
3. Będę jeździł sam czy z "plecaczkiem"?
4. Lubię godzinami dłubać w garażu czy wolę przetrzeć sprzęt szmatką i w tym czasie jeździć?
5. Wolę uderzeniowe dawki adrenaliny czy preferuję styl jazdy "pomalutku się kartofelki gotują"?
6. Jakiej firmy motocyklowej mam serwis w swoim mieście lub okolicy?
7. Czy chcę mieć motocykl na długie lata? Może jednak pomyśleć o nowym i mieć święty spokój? (raty, leasing)
Moim skromnym zdaniem złotym środkiem dla Ciebie będzie kilkuletni chopperek o pojemności około litra, z przebiegiem max 20 000 km. Taki co już swoje na wartości stracił, ale jeszcze kupa życia przed nim.
zobacz sobie coś takiego
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://motoprofi.com/bikephoto/1224/kawasaki_en_500_1995_2.jpg&imgrefurl=http://motoprofi.com/motospecspictures/kawasaki/en_500-1995.html&h=426&w=640&sz=71&tbnid=z9bSkwkxs0OmNM:&tbnh=91&tbnw=137&prev=/images%3Fq%3Dkawasaki%2Ben%2B500%2Bchopper&hl=pl&usg=__9ETWdl0xkGyoMcOCaPpJMm_iUOQ=&sa=X&ei=GToiTM-2Lp6IOJSNvRU&ved=0CC4Q9QEwBQ
jest to większe niż "virniczek" w podobnej cenie i masie
Mam nadzieję że nikt nie chciał mnie obrazić z moja 535. Mam 173cm wzrostu i jest to dla mnie motocykl idealny, no może prawie, na miasto. Podróże również bez problemu. Da się tym zarówno szybko zebrać jak i pojechać spacerowe 130/h z dużą przyjemnością (krótki rękaw, otwarty kask, spacerówki i sama przyjemność).
Piotrek, nie obrażam Ciebie ani "virniczka", sam się przymierzałem kiedyś do niego, jednak jak siadłem na LS okazał się troszeczkę większy, no i ten jeden garnek z niepowtarzalnym brzmieniem, poznałem teraz wszystkie wady LS (jak i zalety) jak pisałem "virniczek" był mniejszy i lubi wysokie obroty, a przy tak małym zbiorniku paliwa zaczyna być istotne też zużycie paliwa (tu znów LS wygrał) - nie mówię, że LS jest idealny (bo nie jest, zresztą nie znam moto które takowe jest), teraz "katuję" skuter, praktycznie co dzień ze względu na to, że cały sprzęt foto praktycznie mieści się pod fotel (jest bezpieczny pomiędzy ramą i deszczyk na niego nie kapie - w zeszłym roku po mieście i okolicach 10 000 km), sam przymierzam się do kupno moto, ale jako drugi pojazd jednośladowy, mając już troszkę doświadczenia motocyklowego, szukając moto na trasy i przyjemne spacerki ( a lubię mieć nogi do przodu i ciężko mnie przekonać do innej pozycji), też poszukuję czegoś dla siebie, niestety właśnie "virniczek", jak również LS ( a tu powód, że ciężko kupić taki aby od razu nie robić, bo jest to moto wymagające) już dla mnie odpada i szukam alernatywy, dlatego podałem tą "kawę", niestety intrudery, lub marudery (pomieszanie nazwy ze względu na roczniki), są cenowo "przereklamowane", tak samo jak honda (ten sam silnik w ramach turystycznych moto jest ok 40% tańszy), a pojecie, że tylko powyżej litra się liczy - no może dla niektórych tak, ja jednak wolę "lżej" pojeździć i preferuję pojemności około "królewskich"
Valdek_Tychy
24-06-2010, 10:44
To proponuję Ci na poniższą listę samemu sobie szczerze odpowiedzieć:
1. Gdzie będę jeździł zazwyczaj, a gdzie sporadycznie? Wypady za miasto tak 100-150km
2. Ważniejszy jest dla mnie lans czy wygoda? Trochę tego i trochę tego
3. Będę jeździł sam czy z "plecaczkiem"? Więcej sam ale czasami z
4. Lubię godzinami dłubać w garażu czy wolę przetrzeć sprzęt szmatką i w tym czasie jeździć? Lubię mechanikę
5. Wolę uderzeniowe dawki adrenaliny czy preferuję styl jazdy "pomalutku się kartofelki gotują"? Na zbyt duże dawki adrenaliny lekarz mi nie pozwala ;)
6. Jakiej firmy motocyklowej mam serwis w swoim mieście lub okolicy? Nie wiem ale coś w okolicy jest
7. Czy chcę mieć motocykl na długie lata? Może jednak pomyśleć o nowym i mieć święty spokój? (raty, leasing) trudno mi w tej chwili przewidzieć jak długo będę się chciał w to bawić czas pokaże
Moim skromnym zdaniem złotym środkiem dla Ciebie będzie kilkuletni chopperek o pojemności około litra, z przebiegiem max 20 000 km. Taki co już swoje na wartości stracił, ale jeszcze kupa życia przed nim.
Też raczej się nastawiam na jakąś używkę za nieduże pieniądze, poprostu chcę sobie od czasu do czasu wsiąść na motor i pojeździć.Raczej nie będę się wdawał głębiej w tą dziedzinę.
Może Honde cx500
http://www.allegro.pl/item1092887286_honda_cx_500_e_bezwypadku_cx500_vt_ cb_gl_czesci.html
Nie patrz na rocznik :D
I na owiewkę...
Dawniej wszyscy robili w galoty jak jechała :)
Rafał_Sz
24-06-2010, 14:36
Może Honde cx500
http://www.allegro.pl/item1092887286_honda_cx_500_e_bezwypadku_cx500_vt_ cb_gl_czesci.html
Nie patrz na rocznik :D
I na owiewkę...
Dawniej wszyscy robili w galoty jak jechała :)
To nie owiewka, tylko maszynka do mięsa. :mrgreen:
Witaj,
Też byłem w podobnej sytuacji i wybrałem na początek VT 600 Shadow.
Teraz zmieniłem ale był to bardzo dobry motocykl (zero awarii). Na początek
bardzo dobry. Teraz przesiadłem się też na Hondę lecz już na 1100 i powiem
Ci że jak bym kupił ten 1100 na początku to chyba bym się z nim bardzo męczył.
To ciężki motocykl. Polecam VT 600.
Pozdr.
de Fresz
24-06-2010, 15:19
To ja jeszcze dorzucę swoje 0,02 pln.
Po primo – biorąc pod uwagę przerwę, możesz się traktować jako początkującego motocyklistę. W sieci jest od cholery informacji pt. "co na pierwsze moto".
Po secundo – ja rozumiem że wiele osób bez doświadczenia motocyklowego (lub z takim zaprzeszłym) ciągnie do czopków, ale to naprawdę nie są fajne motocykle użytkowo. Ciężkie, mało skrętne, słabohamujące, kiepskie dla kręgosłupa i tyłka.
Po tertio – ja bym radził zacząć od czegoś uniwersalnego, aby sprawdzić czy się podoba, jak bardzo i w jakim kierunku chce się później iść. Ale to trza decydować z pozycji siodła, a nie fotela w salonie.
Propozycje (z uwzględnieniem wagomiaru): Kawa ER5 (mała, ale ujdzie) lub ER6, Honda CB500 (jak ER5) lub CBF600, Trampek, Suzi Bandit 600, Freewind, V-Strom 650, Yamaha XJ600 (najlepiej N) lub skastrowany FZ6, BMW F650 lub bliźniacza Aprilka Pegaso.
Większość to uniwersalne golasy, reszta to szosowe enduro – zwłaszcza to ostatnie bym szczerze polecał, bo można się bezstresowo wtrynić w fajne widokowo miejsca, gdzie dojechanie np. czopkiem będzie trudne i/lub stresujące.
Ważne aby pierwszy sprzęt był odporny na gleby (stąd golas bądź pseudo-enduro), bo na początku 98% osób takowa się przydaży. IMHO nie warto na pierwszego sprzęta wydawać za dużo, wręcz nie kupowac nówki nawet jeśli kogoś stać – jak się nie wie czy ta zabawa wciągnie, jak bardzo i w którą stronę, to lepiej minimalizować ewentualne straty, lepiej kupić od pierwszego właściciela, jakiegoś 2-4 latka, które swoje już stracił, jak się gdzieś poobciera czy przeszlifuje, to wielkiej tragedii nie będzie. Jak się pojeźdzo sezon-dwa, oczekiwania wobec motocykla "docelowego" się wykrystalizują (a zaręczam, że nie ma takiego ;-)).
Co do Goldasa - to już nie jest motocykl, to przedmiot reprezentacyjny określający status finansowy właściciela. Jeździ to to dennie. I stoi się nim w korkach jak samochodem.
Valdek_Tychy
24-06-2010, 15:24
Może Honde cx500
http://www.allegro.pl/item1092887286_honda_cx_500_e_bezwypadku_cx500_vt_ cb_gl_czesci.html
Nie patrz na rocznik :D
I na owiewkę...
Dawniej wszyscy robili w galoty jak jechała :)
Wygląda jak MZ Trophy :D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.muzeum-motoryzacji.com.pl/photo/TROPHY.jpg)
Wygląda jak MZ Trophy :D
Nie tragizuj :D
Wez pod uwage jeszcze to,ze cx 500 dysponuje MOCĄ 50KM !
A poza tym jeszcze,
-Wał kardana
-silnik prawie jak w moto guzzi
-Wielką wygodną kanapke :lol:
-Cena 3600 zł !!
tutaj więcej w temacie
http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_CX_series
Ps.
Mówiłem żeby owiewke zignorować :wink:
de Fresz
24-06-2010, 16:36
Za 3600 to na 95% zajeżdżony trup, przy którym będzie więcej grzebania niż jeżdżenia. Opcja tylko dla osób z zacięciem do mechaniki.
Rafał_Sz
24-06-2010, 18:45
Za 3600 to na 95% zajeżdżony trup, przy którym będzie więcej grzebania niż jeżdżenia. Opcja tylko dla osób z zacięciem do mechaniki.
Tylko po kontakcie z takim trupem często pozostaje tylko zacięcie. Dosłownie i w przenośni...
de Fresz
24-06-2010, 19:32
Nie wspominając o dziurze w kieszeni, często dwa razy większej niż to, co wcześniej poszło na zakup.
Valdek_Tychy
25-06-2010, 18:55
a co myślicie o tym http://www.allegro.pl/item1092225916_yamaha_xj_750_duzo_czesci_naprawde_ warto.html
de Fresz
25-06-2010, 19:35
Jeszcze z 10 lat temu to były fajne sprzęty do kupienia. Dziś, jest to zagadka o nieznanej historii, która w każdej chwili może się rozkraczyć i zażądać włożenia w siebie jeszcze dwukrotności kwoty zakupu. Części do starych dżapsów kosztują tyle, co do nowych i jeszcze są problemy z dostępnością, z używkami bywa różnie (z cenami i jakością). Robota w dobrym serwisie też swoje kosztuje, więc to raczej sprzęt dla dłubacza-hobbysty. I podstawowa zasada przy jakichkolwiek pojazdach: kupuje się stan egzemplarza, nie rocznik. Jednak przy tak starych sprzętach szansa na to, że wszyscy właściciele utrzymywali sprzęta w dobrym stanie technicznym, nie uprawiali druciarstwa i nie mieli żadnych przygód - są nikłe.
Na coś do jeżdżenia trzeba wydać tak z min. 5k zł, ale raczej 7-8k. Plus dolicz z min. 2k+ zł na ubranko i kask.
No i warto sobie zdawać sprawę, że serwis motocykla wychodzi znacznie drożej niż samochodu. Wiem że może brzmi zniechęcająco, ale i tak uważam, że warto ;-)
magicduh
25-06-2010, 23:52
Szukałeś motorów na zagranicznych serwisach? Jeśli lubisz dłubać i upiększać to jak dobrze poszukasz to i o 30-40% taniej kupisz np w UK. W tamtym roku przymierzałem się do kupna virago 535 (mały ale jary) to koszt był 500-700 funtów (oczywiście bez chromów itp) roczniki 93 chyba i wszystko sprawne itp itd - i co najważniejsze Anglicy nie grzebią tak jak Polacy w motorach/samochodach - jeśli jest napisane 2 właściciel i przeglądy w autoryzowanych serwisach to tak jest na pewno. Mam kumpla, który swego czasu handlował czoperami - kupywał w UK podkręcał jakość (picował) i sprzedawał w Polsce o jakieś 30% drożej a to i tak tanio było w porównaniu do polskich sprzedawców - nie wiadomo skąd ale ceny w Polsce są jak zwykle za wysokie. Poszukaj na zagranicznych stronkach, ewentualnie jak już będziesz miał coś konkretnego na myśli to daj znać na priv, zawsze mogę spytać go.
de Fresz
26-06-2010, 00:09
Jeśli lubisz dłubać i upiększać to jak dobrze poszukasz to i o 30-40% taniej kupisz np w UK.
Tylko trza mieć zaprzyjaźnioną galwanizernię ;-)
nie wiadomo skąd ale ceny w Polsce są jak zwykle za wysokie.
To jest mit. Motocykle w naprawdę dobrym stanie, ładnie utrzymane i bez przygód, w Niemcowni czy Szwajcarii są średnio ze 20% droższe niż u nas lub w najlepszym razie porównywalne z cenami od pierwszych właścicieli. A dochodzą koszty transportu i rejestracji. Żaden Niemiec nie oddaje za półdarmo zadbanego pojazdu (może i przegrali ostatnią wojnę, ale czy to znaczy że mieszkają tam sami idioci?). Zresztą wystarczy spojrzeć na np. mobile.de (cena tam są trochę zawyżone i życzeniowe, ale jak wszędzie - idzie utargować).
Tanio to na zachodzie są oddawane zajeżdżone trupy lub sprzęty po dzwonku/szlifie. A po przekroczeniu naszej granicy za sprawą kowalskiej magii nagle cudownie stają się "motocyklem używanym do jeżdżenia po bułki i do kościoła w niedzielę przez 60-letniego emeryta, przebieg 25kkm (w 15-letnim motocyklu)". Tylko kwitków dokumentujących tą magiczną liczbę zazwyczaj brak.
Rafał_Sz
26-06-2010, 08:56
Jeśli jeszcze nie zdecydowałeś, przeczytaj sobie poniższy króciutki artykuł i napisz co o tym sądzisz. (osobiście mam możliwość zmiany, ale za cholerę nie chcę innego sprzętu ;) )
http://www.motocykl-online.pl/testy/Suzuki_GS_500_uzywany
de Fresz
26-06-2010, 12:06
Przy tych gabarytach będzie wyglądał na tym moto jak na psie ;-)
CB500/ER-5 z tej samej ligi są odczuwalnie większe. A "najpoważniejsza" gabarytowo jest XJ600
mam zamiar sprzedać mój skuter pojemności 125 - zapraszam ewentualnie na PW
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.