PDA

Zobacz pełną wersję : Prawo do publikacji zdjęć



Bett
10-06-2010, 20:47
Mam do Was pytanie dotyczące moich praw jako fotografa do zdjęć, które robię.
Podejrzewam, że osoby zajmujące się "ślubami" mają pewne rzeczy ustalone w umowach, które zawierają z klientami, ale ja - jako, że zajmuję się fotografią - powiedzmy - mniejszego kalibru, bo dziećmi i ciążami - umów z klientami nie podpisuje, zaliczek nie biorę. Tylko teraz pojawia mi się problem, bo za każdym razem klientów pytam czy mogę wykorzystać ich zdjęcia do publikacji na swoim blogu - do tej pory nikt nie miał nic przeciwko. Ale pojawiła się rodzinka, która strasznie chciała negocjować koszt wywołania odbitek, jeśli zgodzą się na publikację.
Nie wiem jak to traktować - powinnam przy okazji każdej sesji podpisywać jakiś papierek z klientami? Jeśli tak, to o jakiej treści? Chciałabym mieć możliwość wykorzystywania zrobionych zdjęć w materiałach promocyjnych oraz właśnie na stronie. Nie bardzo wiem, jak to ugryźć.

kisio
10-06-2010, 20:51
Powiedz, że to nie tak, że jak się zgodzą to cena spada tylko jak się nie zgodzą to cena x3 ;)

jacoslavgth
10-06-2010, 20:52
najlepiej za każdym razem spisać umowę żeby wszystko było jasne, kilka razy sobie to podarowałem i sie naciąłem.
Jeżeli rodzinka w taki sposób podchodzi do sprawy to znaczy że cwaniaki-kozaki, odpuść sobie takie układy, jeżeli ludzie nnie rozumieją że płacą za czyjąś kreatywność, włożony wysiłek, wiedzę i umiejętności to niech się bujają, to nie sa milionowe stawki.

sea21
10-06-2010, 21:15
Zawsze podpisuję umowę. Nawet taką "za pozowanie"

marszull
10-06-2010, 21:15
Umowa to podstawa. A jak by sie zdazylo (oczywiscie hipotetycznie bo pewnie tak nie bedzie) ze wszysccy ktorzy do tej pory pozowali i masz znimi umowe na gebe, poprosza o usuniecie ich z galerii? i co wtedy pokazesz na blogu? Papier to podstawa.

kazzi
11-06-2010, 14:33
Umowa bardzo ważna sprawa,zwłaszcza gdy później upubliczniasz takie zdjęcia chociażby na swoim blogu.Klient płacąc za Twoją wiedzę ,umiejętność i kreatywność jak wyżej wspomniał kolega,
ma prawo do zachowania swojej prywatności.Nie dziwię się,że w zamian za upublicznienie swojego wizerunku,mającego reklamować Twoją pracę i talent chciałby jakiegoś upustu cenowego.
Autorką zdjęć pozostaniesz na zawsze ale to nie oznacza,że zawsze będziesz miała prawo do dysponowanie tymi zdjęciami.Zagadnienia prawa autorskiego już nie raz były wałkowane na tym forum ale zazwyczaj chodzi o relacje fotograf-modelka,kiedy to fotograf płaci modelce za pozowanie.W umowach o odpłatne wykonanie zdjęć zazwyczaj jest punkt w którym zleceniodawca zgadza się lub nie na późniejsze publikowanie wykonanych zdjęć.Ty sama musisz zdecydować czy Ci się to opłaci czy nie.

laki19851
11-06-2010, 15:07
Ja bym dał sobie spokój z ich zdjęciami. Przyszli, żeby zrobić sobie fotki czy fotografie?, jeśli to drugie niech płacą, a jeśli oczekują korzyści od ciebie to niech do banku twarzy idą, może tam się ktoś nimi zainteresuje. Ja takich cwaniaków widzę codziennie i zawsze oddaje, im zdjęcia za tyle, ile mieli je dostać, a jeśli nie chcą być częścią twojej twórczości to, na bazar ceny targować. Niektórzy, żeby mniej zapłacić to nawet, kiedy proszę o drobne to rabatów chcą!
A umowa to podstawa, skąd wiesz, że jak się zgodzisz na rabat za publikację nie zadzwoni tata, mama, prawnik, że masz zdjęcia usunąć lub zapłacić, im za pozowanie?

freefly
11-06-2010, 16:36
najlepiej za każdym razem spisać umowę żeby wszystko było jasne, kilka razy sobie to podarowałem i sie naciąłem.
Jeżeli rodzinka w taki sposób podchodzi do sprawy to znaczy że cwaniaki-kozaki, odpuść sobie takie układy, jeżeli ludzie nnie rozumieją że płacą za czyjąś kreatywność, włożony wysiłek, wiedzę i umiejętności to niech się bujają, to nie sa milionowe stawki.


Oferując odpłatną usługę należy już na samym początku ustalić warunki wykonania tej usługi.
Wtedy klient decyduje się, albo nie.
Z ich punktu widzenia jest to usługa taka sama jak naprawa obuwia u szewca lub naprawa auta w warsztacie i zdecydowana większość ma w nosie ile pracy osoba przyjmująca zlecenie włożyła w realizację i uzyskanie końcowego efektu. Płacą tyle ile sobie ktoś zażądał i nie jest ich problemem, że wg. zleceniobiorcy jest to zbyt mała stawka.

Równie dobrze można by stwierdzić, że wielu fotografów to cwaniaki-kozaki. Robią sesje, gdzie swoją kreatywnością wykazują się: wizażysta, fryzjer, stylista, modelka. Nikt z nich nie pobiera wynagrodzenia za swój wkład włożony w proces powstania zdjęcia, a fotograf chce być jedynym, posiadającym prawa wyłączne do dowolnego rozporządzaniem zdjęcia i lansować się najtańszym kosztem.
Nie pisz więc o kimś, że jest cwaniakiem-kozakiem jeśli wymaga, żeby ktoś respektował przysługujące mu prawa, nawet jeśli będzie to jego kaprysem z Twojego punktu widzenia.

Bett
11-06-2010, 21:12
Wiecie - ja nie traktuję klientów jako cwaniaków-kozaków, zawsze byłam taka pro, aczkolwiek ostatnio mam coraz więcej zleceń i chciałabym być fair także co do swojej osoby - naciągnąć mnie można łatwo, a potem sobie pluję w brodę.

Czyli radzicie przygotowywać umowę? Ale jak taka przykładowa umowa na wykonanie zdjęć okolicznościowych ma wyglądać? To są o wiele mniejsze pieniądze niż ślub i nie wiem jakie zapisy powinny się tam znaleźć - jeśli ktoś mógłby (ew. mejlem albo na priva) mi podesłać jakiś wzór, to będę szalenie wdzięczna.

Noszę się z pomysłem na zarejestrowanie działalności, więc wtedy ta umowa faktycznie byłaby na miejscu.

krzysztof jot
12-06-2010, 20:46
nigdy i nigdzie nie masz prawa publikowania zdjęć pokazujących osoby trzecie bez ich pisemnej zgody. Jedyne co zwalnia od takiego dokumentu to jeśli są to "osoby znane, publiczne", a zdjecia pokazują je podczas wykonywania funkcji z których są znane - czyli sportowiec na zawodach - to tak, mozesz zrobić i pokazać na blogu, ale osoba prywatna ? Nawet z twojej własnej zaaranzowanej sesji nie masz najmniejszego prawa o ile nie wyrazili na to zgody - a w Twoim interesie leży aby było to na piśmie, bo pierwszy lepszy mądrala zrobi Ci sprawę w sądzie i będzie miał 100% wygraną, bo bedzie miał rację.

miron19j
12-06-2010, 21:06
nigdy i nigdzie nie masz prawa publikowania zdjęć pokazujących osoby trzecie bez ich pisemnej zgody.
nieprawda. Może być zgoda udzielona ustnie, może być zgoda domniemana.
Oczywiście, dla własnego spokoju, należy taką zgodę mieć na piśmie. Bo inna może być w każdej chwili cofnięta. A cofnięcie pisemnej można negocjować. Bo wycować taką też można.

Radek Radziszewski
12-06-2010, 21:36
Spisuj umowy będziesz miał na papierze podpisane i będzie ok po co się martwić ?

Szprychu
13-06-2010, 02:06
Spisuj umowy będziesz miał na papierze podpisane i będzie ok po co się martwić ?

Miała. Bett jest kobietą :).
Jak wyżej, spisuj umowę i koniec. Mniej problemów potem i człowiek śpi spokojniej.
Poszukaj, widziałem kilka prostych i fajnie skonstruowanych umów.

Rycerz
13-06-2010, 08:10
każdy ma prawo do prywatności i naprawdę nie każdy chce by go oglądali inni w sieci...szczególnie ludzie w sprawie małych dzieci są bardziej uwrażliwieni i nie ma co sie na to obrażać!

Krzysiek C
16-06-2010, 12:03
No dobrze, a macie jakiś (przynajmniej) ogólny wzór takiej umowy jak powinna wyglądać, co zawierać?

Zgodę na publikację wizerunku na blogu/stronie zawieracie rozumiem od razu w umowie podpisywanej wraz z przyjęciem zlecenia.

amirez
16-06-2010, 15:07
nieprawda. Może być zgoda udzielona ustnie, może być zgoda domniemana...
Takie zgody można o kant d... rozbić.
Nigdy nie udowodnisz, że taka zgoda miała miejsce. Chyba, że z ukrycia nagrywasz rozmowy z klientami. Ale wtedy też ryzykujesz oskarżenie o utrwalanie wizerunku bez zgody ;)
-------------------
Formę umowy możesz przygotować samodzielnie. Winna ona zawierać strony /fotograf - klient, imiona nazwiska, adres/, formę i zakres usługi, datę, podpisy.
Winna - to znaczy, że możesz napisać co chcesz, tylko tak, aby samemu się nie zakopać ;)