PDA

Zobacz pełną wersję : Zmiana obiektywu macro...



Jarek78
10-06-2010, 14:27
Denerwuje mnie glosnosc i powolnosc mojego Tamrona 90 2.8 Di... zastanawialem się nad zmianą na ktorys z obiektywow Nikkor. w gre wchodzily by obiektywy 105 2.8 VR albo 60 2.8. Zanjoma prowadzaca sklep foto mowila mi ze te 105 wcale nie sa jakies tam rewelacyjne... niektore egzemplarze lepsze, niektore gorsze.. 60 mm w reku nie mialem ale mysle, czy odleglosc od owada przy 60 mm nie bedzie za mala..

Bardzo proszę o kilka slow od osob ktore byly w podobnej sytuacji, czy zmiana Tamiego na ktoregos nikorra bedzie miala sens.

nickt
10-06-2010, 15:21
Zależy pod które body? Jak pod FXa to na owady 60mm będzie bardzo krótko...w zasadzie nawet na DX będzie za krótko. Ja bym na Twoim miejscu zmienił na Sigmę 150mm (bo rozumiem, że skoro myślisz o 105VR to masz na tyle gotówki) To będzie idealny obiektyw do obu Twoich body

wasilewk
10-06-2010, 15:43
Denerwuje mnie glosnosc i powolnosc mojego Tamrona 90 2.8 Di..


Zależy pod które body? Jak pod FXa to na owady 60mm będzie bardzo krótko...w zasadzie nawet na DX będzie za krótko. Ja bym na Twoim miejscu zmienił na Sigmę 150mm (bo rozumiem, że skoro myślisz o 105VR to masz na tyle gotówki) To będzie idealny obiektyw do obu Twoich body
__________________

Sigma cichutka ? No może...

To już może klasyk:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/06/afd2004-1.jpg
źródło (http://www.photosynthesis.co.nz/nikon/afd2004.jpg)

deep
10-06-2010, 17:06
Oddaję głos również na sigmę 150mm, najlepszy wybór.

Mariusz888
10-06-2010, 22:54
Oddaję głos również na sigmę 150mm, najlepszy wybór.

Popieram w 100% - na prawdę nie do uwierzenia że szkło producenta alternatywnego może być tak dobre - jednak wystarczy podpiąć i wiadomo "o so chosi" :D

wigi
11-06-2010, 11:50
Piszesz o foceniu owadów, a przeszkadza Ci głośny i powolny autofokus? Dziwne.
Próbowałem kiedyś używać AF przy foceniu owadów w Tmronie 90, Sigmie 150 i Nikkorze 105VR. Z żadnym obiektywem nie dawało się focić małych owadów w terenie, może jedynie przy motylach czy ważkach udawało się użyć AF-a. Przy zdjęciach owadów praktycznie zawsze używam MF.
Mam w tej chwili Nikkora 105VR i dwie wersje Nikkorów 60, a miałem Sigmę 150. Wszystkie te obiektywy są bardzo dobre, a główne różnice, to ogniskowa, odległość przedmiotowa i ew. VR.
Jako najbardziej uniwersalny obiektyw polecam 105VR, ale jeśli nie musisz mieć VR (głównie do zastosowań nie makro), to w drugiej kolejności polecam Sigmę 150.

Jarek78
11-06-2010, 15:34
Wigi.. przy mojej wadzie wzroku mimo wszystko AF czesto mi przy makro pomaga. Jesli nie ma innej mozliwosci to uzywam Mf..

Ciekawy bylem Nikkora 105 VR, szklo ma tyle zwolennikow co tych co "sie zawiodlo" , ciekaw tez bylem po co w obiektywie Macro vr jesli przy makro sie nie sprawdza (tak wiem ze mozna do portretu uzywac) , ale z Twojej wypowiedzi rowniez wynika, ze VR do makro sie nie sprawdza. Bylo tez troche narzekan na prace tego szkla, praca pod swiatlo aberacje itd.. sam nie mam mozliwosci sprawdzenia wiec pytam dlatego osoby ktore maja stycznosc z tym szklem. Mozesz mi w 2 slowach napisac jak naprawde jest z tym szklem i VR?

Sigma 150 pozwolilaby mi na zwiekszenie odleglosci miedzy obiektem a aparatem co jest wygodne.. skoro VR jest zbedny - w czym poza odlegloscia roznilby sie Nikkor i Sigma?

markB
11-06-2010, 18:01
Wigi.. przy mojej wadzie wzroku mimo wszystko AF czesto mi przy makro pomaga. Jesli nie ma innej mozliwosci to uzywam Mf..

Ciekawy bylem Nikkora 105 VR, szklo ma tyle zwolennikow co tych co "sie zawiodlo" , ciekaw tez bylem po co w obiektywie Macro vr jesli przy makro sie nie sprawdza (tak wiem ze mozna do portretu uzywac) , ale z Twojej wypowiedzi rowniez wynika, ze VR do makro sie nie sprawdza. Bylo tez troche narzekan na prace tego szkla, praca pod swiatlo aberacje itd.. sam nie mam mozliwosci sprawdzenia wiec pytam dlatego osoby ktore maja stycznosc z tym szklem. Mozesz mi w 2 slowach napisac jak naprawde jest z tym szklem i VR?

Sigma 150 pozwolilaby mi na zwiekszenie odleglosci miedzy obiektem a aparatem co jest wygodne.. skoro VR jest zbedny - w czym poza odlegloscia roznilby sie Nikkor i Sigma?

Ja w quasi-zastępstwie kolegi wigi (ale na pewno będzie miał coś swojego do dopisania). Ponieważ posiadam i używam oba wzmiankowane obiektywy, mogę dodać od siebie:

-vr w 105 czasami się przydaje w makro, przede wszystkim stabilizuje obraz w wizjerze; miałem przypadki, że mocno mi pomógł, np. w ubiegłym roku robiłem zdjęcie ważki upolowanej przez wielką muchę (niestety wyleciała mi z głowy jej polska nazwa, chyba łowik, po angielsku: robber fly), z uwagi na umiejscowienie akcji musiałem trzymać ciężki aparat w wyciągniętej ręce i patrzeć z daleka na wizjer, dzięki vr 6 zdjęć z 8 zrobionych było ostre;

- albo moja 105 odbiega od reguły, albo aparaty skutecznie usuwają aberrację chromatyczną, bo jej nie widzę na zdjęciach z tego obiektywu; nie widzę tez żadnych problemów ze zdjęciami pod światło, pod warunkiem, że ostre źródło światła nie znajduje się w polu widzenia obiektywu;

- Sigma 150 daje dość podobny jakościowo obraz do 105 vr, troche mniej kontrastowy i leciutko inna kolorystyka (może to przez ten kontrast istnieje, w moim odczuciu, lekka różnica w kolorach); ponadto Sigma ma stopkę z pierścieniem, przez co dużo łatwiej zmienia się położenie aparatu na statywie lub monopodzie, skutkuje to też lepszą stabilnością w pozycji portretowej; nieco bardziej rozmyte jest też tło (ale to oczywistość);

wigi
12-06-2010, 10:31
Mozesz mi w 2 slowach napisac jak naprawde jest z tym szklem i VR?
Sigma 150 pozwoliłaby mi na zwiekszenie odleglosci miedzy obiektem a aparatem co jest wygodne.. skoro VR jest zbedny - w czym poza odlegloscia roznilby sie Nikkor i Sigma?
Nikkor 105VR to bardzo dobre szkło, jednak pod warunkiem, że trafisz na dobry egzemplarz. Niestety, ale na początku miałem z tym duży kłopot (pisałem o tym na forum parę lat temu) - nowe szkło ze sklepu miało masakryczne aberracje, albo było mocno mydlane na f/2.8, albo zasyfione w środku, albo... było już wyraźnie używane (!). Myślę, że za taki stan rzeczy odpowiada przede wszystkim polski dystrybutor.
Dla mnie to było pierwsze szkło Nikkora z wyższej półki, które miało tak duży rozrzut jakości, byłem zdumiony i wk...
W końcu kupiłem w ciemno szkło przywiezione z zagranicy i było OK.
Nie zauważyłem, żeby coś złego działo się przy zdjęciach pod światło (a specjalnie tego nie testowałem), obiektyw daje bardzo ładne kolory i dobry kontrast. Rozmycie tła jest również ładne (a porównywałem ze 105DC). VR bardzo się przydaje we wszystkich zastosowaniach makro i jest skuteczne. W makro nie lubię VR z powodu "pływania" obrazu i przez to braku całkowitej kontroli nad kadrem i rozkładem GO - często zdarzało mi się nie trafiać z ostrością mając włączony VR.
Co do Sigmy 150, to poszczególne egzemplarze są bardzo równe i nie ma takiego rozrzutu jak 105VR.
Sigma 150 na pewno ma mniejsze aberracje, ale trzeba tu zaznaczyć, że Nikkor potrafi aberrować tylko mocno otwarty i w szczególnych sytuacjach - przymknięty praktycznie pozbawiony jest aberracji.
Sigma 150 mm ma zaskakującą i bardzo przydatną właściwość, o której wielokrotnie pisałem - do podwojenia skali odwzorowania (czyli 2:1) potrzebuje jedynie kompletu pierścieni (68mm), a więc tyle samo co sporo krótszy 105VR. Jest to zdumiewająca właściwość, trudna do wytłumaczenia.

sonicq
12-06-2010, 14:55
Z 60tką da się podejść jedynie nie płochliwe owady, lub te które mają fotografa w poważaniu;)
Motylki itp raczej odpadają, chyba że trafimy na odważnego modela.

Ostatnio z 60tką w sumie udało mi się podejść nawet jaszczurkę pod samą głowę ale były to baaaardzo żółwie ruchy, dzięki którym jakimś cudem udało mi się jej nie spłoszyć.
Rozmycie w 60tce mnie się bardzo podoba.

Jeśli miałbym odpowiedni fundusz wybrałbym prawdopodobnie Sigme 150, jednocześnie zostawiając N60; bo różnica w długości czyni je zupełnie odmiennymi szkłami.

edit: do kwiatów 60tka spisuje się rewelacyjnie. Choć dla 150 też miałbym swoje zastosowanie.
I dość istotna informacja chyba; 60mm używam na DX.

Jarek78
12-06-2010, 15:55
wigi.. myslac o stabilizacji raczej nie myslalem o skracaniu czasu naswietlana tylko zeby mi obraz tak w wizjerze nie skakal. Przy fotografowaniu z reki glebia ostrosci przeskakuje tak szybko, ze przy moich rękach czasem jest to problemem. Pamietam ze jak robilem foto 200 mm to stabilizacja ladnie pomagala utrzymac obraz. Czy w tej VR tez podobnie to dziala?

Czytalem kilkukrotnie , ze VR to tylko od 3 metrow w gore.. jak w takim razie sprawuje sie przy robieniu ot motyla? Instrukcja czasem pisze takie rzeczy, ktore nijak nie maja potwierdzenia w uzytkowaniu.

Ciagle mam ten dylemat czy postawic na vr czy na wieksze odejscie. Szkoda ze choc to Krakow, nie ma obu szkiel w sklepach zeby sobie porownac. Wszystko "na zamowienie"

shelld
13-06-2010, 00:05
Czy w tej VR tez podobnie to dziala?"

Działa, działa, ja często robię makro z ręki i wtedy się przydaje. 1/40-1/60 mogę robić z ręki i jest OK (105+D90+grip). Jak wyłączę VR to o 1/60 mogę zapomnieć.

Jarek78
13-06-2010, 10:29
shelld a jak jest z utrzymaniem kadru w wizjerze? przy 200 mm jak wlaczalem VR to mialem wrazenie jakby obraz sie wrecz zamrazal w wizjerze.. jak wylaczalem stabilizacje to obraz latal na boki (oczywiscie wina mojej reki)

shelld
13-06-2010, 10:54
Obraz nie lata z włączonym czy też wyłączonym VR.