Zobacz pełną wersję : Piękna nasza piłka cała...
Własnie uruchomiłem telewizornię, przełączyłem na reżimową 1 i zawyłem jak kastrowany łoś. Zobaczyłem zbiorowe dawanie d*py. Hiszpania - Polska 4-0.
Brawo, chłopcy, nic się nie stało, chłopakiiiii nic się nie staaaaałłłłoooo.....
p.s. I ja się pytam, gdzie jest trener! Dziękuję, dobranoc.
coz,zamiast marnowac pieniadze i czas podatnikow lepiej by poszli umacniac waly
BlackRoger
08-06-2010, 23:38
Trener przecież doznał kontuzji - ot i całe wyjaśnienie :mrgreen:
6-0
Na miejscu naszego narodowego przewoźnika powietrznego, nie wpuściłbym ich na pokład. Niech dymają na pace w tirze.
Pokazują hiszpańskiego bramkarza, usneło się chłopowi...
mnie na sama mysl co bedzie u nas za 2 lata brzuch juz boli ze smiechu:)
Komentator :
"... oni nie są przyzwyczajeni, że akcja może toczyć się tak prędko..."
padłem :lol:
a Pawlak mowil dawno temu...,,byl czas przywyknac'' :)
rychu_cmg
08-06-2010, 23:46
Jak rzekł nasz wieszcz narodowy po pamiętnym spotkaniu ze Słowenią:
Pożegnanie z Afryką jest żenujące w wykonaniu Polaków, bo można się żegnać z finałami Mistrzostw Świata, ale po walce, której w polskiej drużynie nie widzieliśmy. Chęci to zbyt mało, kiedy umiejętności nie staje. To jest tyko fragment większej całości – rozpocznie się narodowa dyskusja, bo przecież jeśli mamy rozpoczynające się rozgrywki; Champions League czy Ligi Europejskiej, dawnego Pucharu UEFA. I nie mamy po raz pierwszy w historii żadnego przedstawiciela polskiego klubu. No to ten marazm pogłębia się.
Własnie uruchomiłem telewizornię, przełączyłem na reżimową 1 i zawyłem jak kastrowany łoś. Zobaczyłem zbiorowe dawanie d*py. Hiszpania - Polska 4-0.
Brawo, chłopcy, nic się nie stało, chłopakiiiii nic się nie staaaaałłłłoooo.....
p.s. I ja się pytam, gdzie jest trener! Dziękuję, dobranoc.
Trener? Tam, gdzie zawsze. Czesciej zmieniajmy trenerow, na pewno to wszystkim na dobre wyjdzie...
Zreszta, o co tu winic trenera? Z gowna bicza nie ukrecisz...
Z buta do domu powinni wracać! Ja rozumiem przegrać. Ale żeby 6-0????
Czy my jesteśmy aż tak kiepscy czy to Hiszpanie byli nieziemscy?
Niiiiic sięęęęę nieeeee staaaaałooooo, Pooooolaaaaacyyy, niiiiic sięęęęęęę nieeeee staaaaałoooooo !!!!!!
:mrgreen:
ps. tragedia :-D
Z buta do domu powinni wracać!(...)
Powinni wracać? Myślisz?
:D
11-0 to jest to co nasza drużyna lubi najbardziej :)
6-0????
Czy my jesteśmy aż tak kiepscy czy to Hiszpanie byli nieziemscy?
Może jedno i drugie...?
Ze statystyk pomeczowych. Najdłuższy kontakt z piłką miał Kuszczak, kiedy wyjmował piłkę z bramki...
Ale lubię kopać leżącego...
Zagraliśmy otwarty futbol :) Szczególnie otwieraliśmy drogę do bramki. :)
Sadlok po wejściu na boisko zagrał fatalnie. Ale kurcze - grał przeciwko zawodnikowi, którego plakaty pewnie jeszcze niedawno wieszał w pokoju.
Największe rozczarowanie? Lewy.. w tych trzech meczach zagrał zupełnie coś innego niż to do czego nas przyzwyczaił w lidze. Wcale się nie zdziwię jak teraz Dortmund się na niego wypnie.
Szkoda mi tylko Tomka Kuszczaka.. ma chłopak umiejętności, ale kisi się w United na ławce, bo z VDS-em nie wygra rywalizacji. Przyjdzie mecz w reprezentacji to albo wpuści gola z 11 [ale przeciwnika;)], albo mu Hiszpanie walną 6 bramek. I to takich, przy których niewiele miał do powiedzenia. Mimo tego, że wpuścił 6 bramek to i tak zagrał lepiej niż Fabian z Serbią i Tytoń z Finlandią.
Przed meczem mówiłem kumplowi, że będzie dobrze, jak więcej niż 5 nie stracimy. Szkoda, że stało się inaczej.. wynik poszedł w świat.
Za to Hiszpanie pięknie;] Od razu widać po co jadą na mundial. Życzę im zwycięstwa z całego serca (no może nie z całego, bo tego życzę Anglikom, a Złotego buta Rooneyowi:P).
miron19j
09-06-2010, 00:06
Ale lubię kopać leżącego...
ale przynajmniej umiesz kopać. :-D
Panowie... Choćby przez litość dla tych pożal się Boże kopaczy -- dajce spokój :)
Graaać sięęęę nieee chciałooo, bo w dupach się poprzewracaaaałoooo, grać się nieeeee chciaaaaaaałooooo, bo merolami i tak się rozbijałooooo....
ref:
Niiiiic sięęęęę nieeeee staaaaałooooo, Pooooolaaaaacyyy, niiiiic sięęęęęęę nieeeee staaaaałoooooo !!!!!!
Kieeeedyyyysśśśśśś wygraaaamyyyyy, o kur......... kieeeeedddyyyyśśśśś wygraaaaaaamy..... Kieeeeeeedyśśśśś wygraaaaaaamy... Na pewnoooo kieeeeddsyyyyyyśśśśś wygraaaaaamy.....
ref:
Niiiiic sięęęęę nieeeee staaaaałooooo, Pooooolaaaaacyyy, niiiiic sięęęęęęę nieeeee staaaaałoooooo !!!!!!
Kopaaaaććć sięęęęę naaaaammm dziśśśśśs nieeeee chciiaaaaaałoooooo, bo zaaaaa małooooo kaaaaaasssyyyy naaaammm daaaaaanoooooo..... Za maaałooooo kaaaaasyyyyyy, o kuuuuur..... zaaaaa maaaaaało kaaaaaaasssssyyyy.....
ref:
Niiiiic sięęęęę nieeeee staaaaałooooo, Pooooolaaaaacyyy, niiiiic sięęęęęęę nieeeee staaaaałoooooo !!!!!!
Pokonać Hiszpanów. Bezcenne!
Szkoda, że równie nieosiągalne...
Przed meczem myślę sobie, że nasi dostaną 6:0.
Oglądanie rozpocząłem od 11 minuty. 0:0 było.
No to fajnie chłopaki se radzą!
Po 2 minutach... wiadomo...
Na koniec sześc do jaja.
Prorok jakiś??
;)
Pokonać Hiszpanów. Bezcenne!
Szkoda, że równie nieosiągalne...
Przed meczem myślę sobie, że nasi dostaną 6:0.
Oglądanie rozpocząłem od 11 minuty. 0:0 było.
No to fajnie chłopaki se radzą!
Po 2 minutach... wiadomo...
Na koniec sześc do jaja.
Prorok jakiś??
;)
Możesz podać wyniki najbliższego losowania LOTTO? Fundnę Ci D3s, z całą szklarnią. :)
Możesz podać wyniki najbliższego losowania LOTTO? Fundnę Ci D3s, z całą szklarnią. :)
A w tej szklarni ogórki i pomidory? :)
W gruncie rzeczy to nasza drużyna odniosła niebywały sukces, bo Hiszpanie pokazali nam wielokrotnie jak się strzela gola. I to wszystko w cenie jednego meczu! Przy stanie 4-0 dorzucili dwa gratisy!!
No, ale na pocieszenie mozemy sobie obejrzec, jak ogrywamy listonoszy, sklepikarzy i urzednikow z San Marino :D
A w tej szklarni ogórki i pomidory? :)
Truskawki w promocji. :)
miron19j
09-06-2010, 00:21
Truskawki w promocji. :)
a nie mandarynki? :-D
a nie mandarynki? :-D
Cicho, nieprzyjaciel podsłu****e. ;)
Możesz podać wyniki najbliższego losowania LOTTO? Fundnę Ci D3s, z całą szklarnią. :)
A nie ma sprawy. Tobie chętnie pomogę nawet gratis.
Podam Ci 50 liczb, które moim zdaniem, mają szanse paść w następnym losowaniu.
Reszta już zależy od Ciebie ;)
i powiedzcie dlaczego te 6-0 mnie nie dziwi? :-D
i powiedzcie dlaczego te 6-0 mnie nie dziwi? :-D
Ważne, że Hiszpanów dziwi czemu tylko tyle ;)
A nie ma sprawy. Tobie chętnie pomogę nawet gratis.
Podam Ci 50 liczb, które moim zdaniem, mają szanse paść w następnym losowaniu.
Reszta już zależy od Ciebie ;)
A, miś niedobry. Nie chcesz dobrej puszki? Poćwiczyłbyś otwieranie nożykiem. ;)
E, mnie to akurat nie dziwi.
Wynik odzwierciedla różnice między drużynami, również finansowe.
Nie ma się co oburzać, wyśmiewać czy leczyć kompleksów.
Mamy lepszych skoczków narciarskich, lepiej miotamy ciężkimi przedmiotami (kula, młot) :). Jest nieźle.
Jest dobrze, ale nie beznadziejnie. :)
Ale miny na twarzach Jacka Zaczarowany Ołówek i Ajndżela były bezcenne. Takie typu "zdziwony srający kotek na środku pustyni".
Kolejny raz udowodnionom cherlawość nie tylko samych kopaczy ale całej myśli trenerskiej, wyszkolenia. I myślę, ze goście w studiu też toi bardzo czuli.
Może te chłopaki z podtarnowskiej wsi, którzy teraz weszli do I ligii pokażą kiedyś figę Realowi Madryd, bo ta ekipa, szumnie zwana reprezentacją, to im może co najwyżej pucharka wypolerować. Określenie "budowanie kadry na euro" od dziś brzmi jak stary przechodzony żart...
Hiszpanie przynajmniej pokazali gdzie jest nasze miejsce w piłkarskim świecie i ile nas dzieli do do najlepszych.
6-0 to i tak skromnie...mi się wyśniło, że przegramy 7-1 i chyba się o dużo nie pomyliłem:)
A tak wogóle to mnie raczej porażka nie dziwi, w Hiszpanii stały stadiony po 40-50k miejsc jakieś 30 lat temu....u nas dopiero takie się buduje, a o bazach treningowych już niema co mówić, bo tak naprawde w Polsce takich niemia.
Ale cóż do Euro 2012 jeszcze sporo czasu może zbudujemy jakiś dobry zespół co wyjdzie z grupy na tych rozgrywkach.
Jak to ktoś kiedyś powiedział : brak pracy u podstaw. Nawet jeśli ktoś chce, ma talent, to sie go skutecznie zniechęca, myslę tu o dzieciakach, w klubach trampkarzy w podstawowym składzie gra dziecko rodzica który to miejsce załatwia, a potem się dziwić że " talentów nie mamy".
Leśnym dziadkom to pasuje bo mogą robic co chcą. Zaorac to i budować od nowa. Przykre ale prawdziwe.
Najlepszy komentarz po meczu jaki przeczytałem: "Czy Polska może spaść z rankingu FIFA?". Nic dodać nic ująć :-)
Najgorsze jest to, że w ta naszą piłkę idzie tyle kapuchy. Kapuchy wyrzucanej w błoto. Gdyby te pieniądze zainwestować w zawodników z innych dyscyplin.......:)
Wszyscy koledzy macie rację,warto by wszystkie uwagi zebrać w całość.
Dorzucę jeszcze od siebie,że ogromną winę ponoszą komentatorzy,którzy
publicznie nie potrafią tego syfu nazwać po imieniu.
We wszystkich kanałach, sami wazeliniarze siedzący w 4ech literach kopaczy,którzy
boją się narazić,bo jak tu się narazić jak razem się chla na wyjazdach.
J jeszcze najważniejsze,któryś z kolegów już to wymienił "Brak pracy u podstaw",takich
z dziećmi od 5ego roku życia w przedszkolach,szkołach itd...
Lubię obejrzeć dobrą piłkę w wykonaniu najlepszych i jak patrzę na indywidualne umiejętności naszych
kopaczy ,to widzę podstawowe braki pod każdym względem.
Eeee....temat jak rzeka,szkoda gadać ;)
bo to jest taki sam mit jak ten, że fotografowanie jest łatwe ;)
Kolejny raz udowodniono cherlawość nie tylko samych kopaczy ale całej myśli trenerskiej, wyszkolenia.
No właśnie - cherlawość myśli trenerskiej - trenerzy są weryfikowani (zmieniani) jedynie na najwyższym poziomie. Na niższych poziomach pracują niejako z przypadku, bez powołania, dlatego, że nikt inny nie chciał podjąć takiej kiepsko opłacanej pracy. Zamiast jakości liczą się tylko przepracowane godziny, ilość treningów. I wtedy wychodzi, co wychodzi.
Wpadki zdarzają się na wyższym poziomie. W mojej ukochanej Barcelonie Pep Guardiola dostrzegł, że młodzicy ie umieją tego, co on by chciał żeby umieli, że gdzieś jest dziura w szkoleniu. Natychmiast zareagował. Jak szkolenie jest ważne to było widać na meczu po ilości graczy z La Masia.
w Hiszpanii stały stadiony po 40-50k miejsc jakieś 30 lat temu....
No i tam na mecze chodzi po 40-50 tys. ludzi. To jest różnica.
Za komuny mieliśmy lepszych kopaczy, ale władza chyba bała się budować wielkich stadionów, albo nie mogła.
Dla Latynosów gra w piłkę jest jedyną możliwością zmiany swojego położenia w życiu, szansą na to by być ubóstwianym przez miliony - dla Polaka szansą na grę dla 2-5 tysięcy osób, z czego i tak spora część raczej interesuje się zadymą.
Najgorsze jest to, że w ta naszą piłkę idzie tyle kapuchy. Kapuchy wyrzucanej w błoto. Gdyby te pieniądze zainwestować w zawodników z innych dyscyplin.......:)
Ile idzie? To nie są jakieś wielkie pieniądze.
Ile idzie? To nie są jakieś wielkie pieniądze.
Nie są duże???
Twierdze, że ogromne przeliczając je na rezultaty, czy to kadry czy to poszczególnych ligowych zespołów.
Tak jak kolega Sabvel napisał polska piłka to temat rzeka, nasza piłka leży.
Jedyne pocieszenie to że budują się stadiony i może po 2012 będzie lepiej.
Poza tym bardzo mnie śmieszyło podczas meczu porównywanie jakiś piłkarzy z hiszpańskiej kadry do naszych kopaczy.
Nie są duże???
Twierdze, że ogromne przeliczając je na rezultaty, czy to kadry czy to poszczególnych ligowych zespołów.
No dobrze, ale jakie?
Wpływy z biletów?
Sprzedaż zawodnika za granicę?
Przecież w porównaniu, choćby do Hiszpanii, to są grosze :)
Na samym dole nie ma nic, góra bierze wszystko.
Dlatego warto pływać u góry, jak g..... bo tam jest dopiero kasa.
Buli, jak myślisz, że totalna miernota kiedy dostanie Nikona D2 będzie robiła nim świetne zdjęcia? Czy trzeba odrobinę talentu. Nasi nie będą grać lepiej jeśli wybuduje się nowe, większe stadiony. Przynajmniej odpadnie im jedna głupia wymówka, że z trawą było coś nie tak...
A dzieciarnia w Brazylii gra boso na klepisku...
No dobrze, ale jakie?
Wpływy z biletów?
Sprzedaż zawodnika za granicę?
Przecież w porównaniu, choćby do Hiszpanii, to są grosze :)
Sama kasa PZPNu, ta oficjalna przynajmniej to ok 30-50 mln. Koszty utrzymania ligowych zespołów, dofinansowywanie miast do stadionów itp itd....
Oj uzbiera się ładna sumka.
Zainwestowana w inne dziedziny większy pożytek by przyniosła.:)
Nasi kopacze nie są zainteresowani grą w Manchesterze, Realu czy w lidze niemieckiej. Dostają w ekstraklasie swoje 30-50 tysiaków miesięcznie, plus ewentualne premie, na merola i grę w kasynie wystarczy, na kilka innych potrzebnych rzeczy również. A tam trzeba zapieprzać, trener czegoś chce, karze biegać, i to szybko. Widać różnica między 500 000 tygodniowo (Rooney), a 40 000 (Garguła) nie jest wystarczającą motywacją. A tu, jak w jednym klubie się nie sprawdzi to pójdzie do drugiego, przy transferze też coś skapnie. I tak jakoś leci z sezonu na sezon.
A propos kasy, to kto płaci za przygotowania do Euro? Przecież nie PZPN, ani kluby piłkarskie. I że retorycznie zapytam: kto ma zagrać na nowym stadionie Legii, żeby przyszło 31 tys. ludzi to oglądać
Oficjalnie z tych 30-50 mln zł chyba 24 to koszta funkcjonowania PZPN. I niech kto powie, że emerytom w tym kraju źle się powodzi :-)
Sama kasa PZPNu, ta oficjalna przynajmniej to ok 30-50 mln. Koszty utrzymania ligowych zespołów, dofinansowywanie miast do stadionów itp itd....
Oj uzbiera się ładna sumka.
Kwota o jaką chodzi, to wartość rynkowa 2-3 najlepszych kopaczy w ligi hiszpańskiej :), więc bez przesady w tą ładną sumką :). Skoro C. Ronaldo wart był tych prawie 100 mln euro, to nie sądzę, żeby wydatki w polskiej piłce wynosiły razem więcej niż 400 mln złotych - a to tylko jeden kopacz...
Zainwestowana w inne dziedziny większy pożytek by przyniosła.:)
W ten sposób można "uwalić" wiele dziedzin, no bo skoro nie jesteśmy na świecie w czołówce to po co ma coś istnieć?
Zasada efektywności w publicznych wydatkach nie zawsze obowiązuje. Część pieniędzy wydaje się tam, gdzie chcą ludzie.
Dla rozluźnienia atmosfery ;)
Mam dwie wnuczki i rocznego wnuka a więc jestem w "głupim" wieku ;)
Jeszcze dziś ,mimo że nigdy nie grałem w żadnym klubie,lecz tylko po podwórkach,potrafię
tak samo kopać prawą jak i lewą nogą. Dlaczego?
Otóż mając naście lat,spadło mi coś ciężkiego na paluch prawej nogi,zszedł mi paznokieć.
Przez pół roku nie mogłem kopać piłki tą nogą,zmuszony byłem grać lewą.Oczywiście to były
czasy ,kiedy bez codziennego grania bym nie wytrzymał ;)
Tak więc nauczyłem się grać tą lewą nogą ,tak samo dobrze jak prawą .
Proponuję zacząć od tego elementu,choć może nie w tak drastyczny sposób jak okaleczenie, ale
wystarczy zakładać młodym piłkarzom prawy but o dwa numery za mały.To nie będzie takie trudne
finansowo,ponieważ młodzież ma różnej wielkości stopy i mogą się w w drużynie butami wymieniać.
Efekt będzie murowany ,bynajmniej w tym elemencie ;)
W przypadku wdrożenia tego pomysłu,pamiętajcie że ja to wymyśliłem,też coś z tego chcę mieć.
A co? Jak wszyscy to wszyscy ;)
Doktor
Święte słowa,dokładnie myślę tak samo!
I że retorycznie zapytam: kto ma zagrać na nowym stadionie Legii, żeby przyszło 31 tys. ludzi to oglądać
Jak to kto? FC Barcelona z Realem :)
No i koło się zamknęło. Nie przyjdziesz bo nie prezentują wysokiego poziomu. Jak nie przyjdziesz to z powodu niskiej frekwencji sponsor się nie zainteresuje klubem. Dodatkowo żaden prezydent, burmistrz czy wójt nie da za dużo kasy publicznej na klub ponieważ garstka ludzi chodzących na mecze jest kiepskim targetem wyborczym. Szkolenie będzie jak zawsze - czyli trener za friko, albo za jakieś grosze. Jak się trafi pasjonat to ok. Wiem jak to wygląda od wewnątrz.
Brakuje nam tego co mają Latynosi - oni żyją futbolem. Nawet jak drużyna słabiej gra to i tak przychodzą na mecze.
Dziś niestety futbol podlega zasadom wolnorynkowym. A u nas nie ma dobrej atmosfery na to.
Czasy kiedy za rządu totalitarnego sztucznie rozdmuchano zjawisko piłki nożnej już nie wrócą.
No właśnie się nie zamyka. Przyjdziesz, aby oglądać kiepski futbol i kiepskich piłkarzy, czyli nie są tacy źli skoro tyle osób przychodzi ich oglądać. Oni za to polecą do prezesa - gościu, dzięki naszej cudownej grze zapełniliśmy trybuny, musisz coś do naszej sakiewki dosypać. Polacy jak widać też żyją futbolem, bo mimo wszystko oglądają ligę, która reprezentuje poziom Wysp Owczych (nie ujmując nic tym ostatnim). I w ten prosty sposób nasze gwiazdy przez duże G nic w Europie nie znaczą. Przypomnę może, że ostatnim występem polskiego klobu w lidze Mistrzów były mecze Legii w 1/4 w senie 95/96 (poza fazą grupową, w 96/97 grał Widzew). Kibice nawet najlepsi nie zagrają na boisku.
Napisał elanek
Czasy kiedy za rządu totalitarnego sztucznie rozdmuchano zjawisko piłki nożnej już nie wrócą.
Tak to prawda ;)
Wtedy wszystko dmuchano:szermierkę,kolarstwo,boks,podnoszenie ciężarów itp....
Najbardziej dmuchano jednak piłę.
W nienadmuchaną nie można grać ;)
bo to jest taki sam mit jak ten, że fotografowanie jest łatwe ;)
Fotografowanie polskich piłkarzy jest łatwe!
Dzielnie pozują do każdego zdjęcia dobre 3 minuty, stojąc w miejscu.
Jak Sadlok w polu karnym - dziecko we mgle ;)
Niby z Ruchu a jaki nieruchawy...
Mam pomysł na fotkę:
Szerokie ujęcie obejmujące całe boisko z czasem naświetlania ustawionym na ok 5 sekund.
Co widzimy??
Smugi w kolorach hiszpańskiej flagi oplatające idealnie ostrych polskich zawodników.
Tylko nasz trener jakiś wściekle rozmyty...
;)
Najgorsze jest to, że w ta naszą piłkę idzie tyle kapuchy. Kapuchy wyrzucanej w błoto. Gdyby te pieniądze zainwestować w zawodników z innych dyscyplin.......:)
PZPN to stowarzyszenie które nie jest finansowane przez Skarb Państwa, . Po za jakimś tam ułamkiem % na piłkę juniorską i inne to PZPN sam dba o swoje źródła przychodów. Utrzymuje się głównie z wpłat od prywatnych reklamodawców, sponsorów, opłat za prawa do transmisji meczy.
Dlatego mnie jako podatnika nie boli co oni robią z kasą, ani też nie obchodzą jakieś tam afery, o których było głośno.
Dzielnie pozują do każdego zdjęcia dobre 3 minuty, stojąc w miejscu.
Jak Sadlok w polu karnym - dziecko we mgle ;)
Niby z Ruchu a jaki nieruchawy...
Mam pomysł na fotkę:
Szerokie ujęcie obejmujące całe boisko z czasem naświetlania ustawionym na ok 5 sekund.
Co widzimy??
Smugi w kolorach hiszpańskiej flagi oplatające idealnie ostrych polskich zawodników.
Tylko nasz trener jakiś wściekle rozmyty...
;)
To samo można napisać, że do fotografowania polskiej piłki, by spokojnie wystarczył jakiś manualny teleobiektyw, a nie jakiś kozacki AF-S.... a złapanie ostrości na biegnącym Polskim piłkarzu będzie spokojnie możliwe.
Rafał_Sz
09-06-2010, 10:27
Aaaaaaaaaaaaaallllllllllllllllllllllleeee wstyd!!!!
Aaaaaaaaaaaaaallllllllllllllllllllllleeee wstyd!!!!
Rafał, nie przyzwyczaiłeś się jeszcze??
Od 1982 minęło kilka miesięcy... ;)
Nasi kopacze nie są zainteresowani grą w Manchesterze, Realu czy w lidze niemieckiej. Dostają w ekstraklasie swoje 30-50 tysiaków miesięcznie, plus ewentualne premie, na merola i grę w kasynie wystarczy, na kilka innych potrzebnych rzeczy również. A tam trzeba zapieprzać, trener czegoś chce, karze biegać, i to szybko...
Wtedy wszystko dmuchano:szermierkę,kolarstwo,boks,podnoszenie ciężarów itp....
Najbardziej dmuchano jednak piłę.
I właśnie o to dmuchanie chodzi. W dupach im się poprzewracało z nadmiaru kasy!!!
Tak się składa, że przez 5 lat trenowałem za dzieciaka szermierkę razem z obecnymi najlepszymi obecnie reprezentantami Polski - znam prawie wszystkich. Teraz codzień jestem w klubie do którego regularnie przychodzą trenować piłkarze Warty i niektórzy Lecha. Do tego ćwiczy tam wielu z kadrowiczów Polski sportów siłowych, pływactwa i paru innych związanych z AZS/AWF Poznań. Wszyscy oni trenują na najwyższym , światowym poziomie regularnie osiągając niemałe sukcesy biorąc udział w mistrzostwach PL/EU, niekiedy i na MŚ. Wszyscy oni ledwo wiążą koniec z końcem licząc jedynie na stypendium związkowe.
Ale jak wchodzą na trening piłkarzyki to powiew sławy, żelu i nadmuchanego ego czuć parę minut przed ich wejściem do sali. Jak się na tych wylizanych, opalonych pajacyków patrzy to człowiek ma wrażenie, że na wizytację przyjechał Real Madryt. Głowy wysoko, markowe ciuszki, najdroższe fury, lans, pozerka i cyniczny uśmiech na twarzach. Oni nie chodzą, oni płyną, serio - cały klub z nich leje w majtki.
I co najbardziej wkurza ludzi, którzy ciężko zapieprzają osiągając o niebo lepsze sukcesy od tych pawianów z wygolonymi dupami? To, że muszą tyrać za nędzne stypendium ok 1000zł na miesiąc podczas gdy ci "gwiazdorzy" dostają za nic dziesiątki tysięcy. Z którejśtamligowej Warty po 5-7tys.
A co dostajemy w zamian? No to było widać w spotkaniu z Hiszpanią...
Rafał_Sz
09-06-2010, 10:51
Rafał, nie przyzwyczaiłeś się jeszcze??
Od 1982 minęło kilka miesięcy... ;)
Już wiem, dlaczego nadzieja jest matką głupich. Teraz już nie będę miał nadziei jak patałachy wyjdą na murawę. W końcu są beznadziejni. ;)
spiritwood
09-06-2010, 10:52
A pomyśleć, że o mały włos dwa lata temu nasz kochany sejm uchwaliłby dożywotnie emerytury dla tych pie*&^%$#@ leni!
.
Obejrzałem ten spektakl w całości. Do 10 minuty nawet z zaciekawieniem. Dalej nie dlatego że musiałem ale dlatego że podobała mi się lekkość gry Hiszpanów. Co prawda mam wrażenie że i tak grali na 60%. Piłka klei im się rewelacyjnie. Wielką umiejętnością jest zgranie takich indywidualności w jeden zespół. Oni mieli przez dłuższy czas właśnie z tym problem. Jak widać dawno minął. Tam grała cała drużyna, no może z wyjątkiem Valdesa... :) Problemem w Polsce jest to że trzymamy w kadrze zawodników którzy są zlepkiem umiejętności skrajnie różnych. Dwóch dobrych (byli choć dwaj wczoraj?) mogłoby pociągnąć za sobą resztę. Nie ma u nas nikogo, kto byłby autorytetem dla młodych graczy. Wzorują się dzieciaki na piłkarzach z całego świata, nie na naszych. Jakie wyjście? Proste. Wyselekcjonowanie czterech młodych ludzi z doskonałą techniką, wrzucenie ich w worek wspólnej gry non-stop. Wytypowanie lidera i gra na niego. To się przez wiele lat sprawdzało. Teraz każdy chce strzelić bramkę, ale o pracy zespołowej nie ma mowy...
Rozpisałem się bo jestem zażenowany wczorajszą grą "piłkarzy"...
Przyjdziesz, aby oglądać kiepski futbol i kiepskich piłkarzy, czyli nie są tacy źli skoro tyle osób przychodzi ich oglądać. Oni za to polecą do prezesa - gościu, dzięki naszej cudownej grze zapełniliśmy trybuny, musisz coś do naszej sakiewki dosypać.
Aż tak nie jest, jak opisujesz.
Jak zaczną ludzie chodzić na mecze to wszystko się poprawi. Pewnie powoli, ale się poprawi.
We wsi, w której pracuję na mecze przychodzi ok. 300 osób, przy liczebności wsi: 3500. Widzą to zarówno wójt, który chętniej łoży kasę, jak i sponsorzy. Efekt? Super atmosfera, dobre warunki do grania. Nie brakuje na piłki, buty, wyjazdy, stroje. Nie płaci się piłkarzom na tym poziomie, ale atmosfera jest wyraźnie lepsza. Trener zamiast pracować za friko ma jakieś pieniążki - niewielkie, ale zawsze się lepiej pracuje. A ludzie mają alternatywę w zakresie spędzania wolnego czasu w niedziele.
Polacy jak widać też żyją futbolem, bo mimo wszystko oglądają ligę, która reprezentuje poziom Wysp Owczych (nie ujmując nic tym ostatnim).
Oglądają chyba w Canal+ bo frekwencja na stadionach jest słabawa.
Osobiście nie robiłbym tragedii, że nasi przegrali z drużyną, której najsłabszy piłkarz jest wart ze 20 mln euro czyli prawie 90 mln złotych - więcej niż wszyscy piłkarze polscy z reprezentacji wraz z budżetem PZPNu.
No i tam na mecze chodzi po 40-50 tys. ludzi. To jest różnica.
tak i nie. w Polsce na mecze chodzi zbyt wiele osob i zainteresowanie szmacianka jest za duze jak na wartosc "produktu" jaki odstawiaja odpowiedzialni za show. madrzy i naprawde zatroskani kibice (w tym media!) powinni olac mecze i transmisje druzyn, ktore ewidentnie odwalaja lipe i wlasnorecznie wyslac sygnal do sponsorow, ze pieniadze sa wyrzucane w bloto.
dopoki widz akceptuje taki szmelc, dopoty znajda sie chetni na reklamy na bandach i utrzymywanie tego cyrku.
niestety, szmacianka, choc jest koszmarnie nudnym sportem (konkuruje zadziornie z curlingiem i snookerem o dno tabeli) cieszy sie duzym zainteresowaniem i jest naglosniona.
co mozna z tym zrobic? nie ogladac, nie wydawac pieniedzy na powiazane media, nie kupowac produktow sponsorow - na ile sie oczywiscie rozsadnie da. inaczej nie dotrze. ze szmacianka w PL jest jak z Doda - nie wazne jak gadaja, byle gadali i srebrniki brzeczaly...
I właśnie o to dmuchanie chodzi. W dupach im się poprzewracało z nadmiaru kasy!!!
bo sa gwiazdami medialnymi przez naglosnienie. nie sa tego warci, ale takie Ich Troje tez tego nie bylo.
w swiecie mediow o gwiazdorstwie nie decyduja umiejetnosci, tylko to ile widz chce za cos/kogos zaplacic.
inna kwestia... pomijam chwilowo zagadnienia typu szkolenie mlodzikow itd. itp., bo nawet mimo to w tym
kraju da sie zebrac 15 sensownych zawodnikow, ktorzy maja umiejetnosci, zeby cos ugrac. problem tkwi
w nedznej organizacji i olewackiej mentalnosci gwiazdorow i PZPN-u, ktorzy dobrze wiedza, ze mozna regularnie
zbierac w dupe a ludzie i tak za to zaplaca. to nie prywatna firma, gdzie burdel organizacyjny i trzymanie
rak w kieszeni prowadza w mgnieniu oka do bankructwa. to sa bardzo cieple i wygodne posadki.
a dlaczego media (TV, gazety) tak lagodnie sie z tym obnosza... widownia panstwowej telewizji ma to w nosie,
a Polsat czy TVN (ITI/Onet/Nplus, jesli dobrze pamietam) maja wlasny biznes w nieignorowaniu szmacianki,
bo na tym bija kase.
podsumowujac...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://statichg.demotywatory.pl/uploads/1255700352_by_Noizik_500.jpg)
src: http://demotywatory.pl/280216/Grupa-smierci-dla-Polski
Już wiem, dlaczego nadzieja jest matką głupich. Teraz już nie będę miał nadziei jak patałachy wyjdą na murawę. W końcu są beznadziejni. ;)
Nie jest tak źle.;-) Mamy mistrzów Europy w piłce nożnej.
http://ekai.pl/wydarzenia/ciekawostki/x18262/polscy-ksieza-obronili-tytul-pilkarskich-mistrzow-europy (http://ekai.pl/wydarzenia/ciekawostki/x18262/polscy-ksieza-obronili-tytul-pilkarskich-mistrzow-europy/)
Mi starczy, że wiem ile zarabiają piłkarze I-ligowego klubu.
Jeśli ktoś uważa, że w polskiej piłce nożnej nie ma duuużej kasy to gratuluję dobrego poczucia humoru... albo poziomu zamożności.
A porównanie do innych krajów jest tu lekko z dupy, bo w tych "innych" krajach generalnie inaczej się zarabia, inne są pieniądze w sporcie etc...
Tu nie chodzi o gwiazdorskie umiejętności pojedynczych piłkarzy. Jak powiedział kiedyś piłkarz angielski Gary Lineker - Piłka nożna to taka dyscyplina, gdzie na boisku gra 22 zawodników, ale zawsze wygrywają Niemcy. Mimo, że tam nie ma tak ewidentnych gwiazd jak Ronaldo czy Rooney. Oni grają wszyscy, a nie dwie gwiazdy stojące na polu karnym przeciwnika. Nasi piłkarze nie mają kondycji, dlatego już w drugiej połowie snują się*po boisku jak smród za wojskiem. Jeśli kto oglądał mecz w PNA Egipt - Nigeria, to w 86. minucie meczu jest akcja i cała drużyna BIEGNIE. I pada bramka. U nas cała drużyna pada a czas biegnie. Cóż po gwiazdorze, który w 85. minucie meczu nie ma siły zadrzeć nogi powyżej kolana. Czyli nie są przygotowani do swojej roboty, za którą biorą kasę. A za gównianą robotę każda kasa jest za duża.
........ madrzy i naprawde zatroskani kibice (w tym media!) powinni olac mecze i transmisje druzyn, ktore ewidentnie odwalaja lipe i wlasnorecznie wyslac sygnal do sponsorow, ze pieniadze sa wyrzucane w bloto.
Z tym wysyłaniem sygnału do sponsorów, to nie taka prosta sprawa.
Dwa lata temu pośredniczyłem z załatwianiem sponsoringu dla klubu X przez spółkę Y S.A.
Sponsor miał wyłożyć 500 tyś., ale okazało się, że prezio spółki postawił warunki. Wyłoży kasę, ale klub X musi skorzystać z usług doradczych firmy Z, której właścicielką jest żona prezesa.
Ostatecznie wyszło, że firma żony prezesa spółki Y S.A, zgarnęła od klubu X połowę kasy ze sponsoringu. Wystawiła za fikcyjne usługi doradcze fakturę na 250 tyś.
Tak działa sponsoring.
Sponsorom wisi, że są to pieniądze wyrzucone w błoto. Nie wykładają swoich prywatnych pięniedzy, a pieniądze spółek, których jakaś część trafia do ich prywatnych kieszeni.
Mi starczy, że wiem ile zarabiają piłkarze I-ligowego klubu.
Czyli nie są przygotowani do swojej roboty, za którą biorą kasę. A za gównianą robotę każda kasa jest za duża.
Właśnie jak widać wypłata dla piłkarza (w Polsce) jest adekwatna do poziomu gry. Tak się na świecie płaci. W Hiszpanii piłkarze zarabiają z 10 razy więcej.
Stawki są takie i tyle. A rozmowa na temat stawek nie doprowadzi do jakiś konkretów, nieważne czy będą to stawki amerykańskich stomatologów, polskich notariuszy czy fotografów ślubnych.
Dwa lata temu pośredniczyłem z załatwianiem sponsoringu dla klubu X przez spółkę Y S.A.
Sponsor miał wyłożyć 500 tyś., ale okazało się, że prezio spółki postawił warunki. Wyłoży kasę, ale klub X musi skorzystać z usług doradczych firmy Z, której właścicielką jest żona prezesa.
Ostatecznie wyszło, że firma żony prezesa spółki Y S.A, zgarnęła od klubu X połowę kasy ze sponsoringu. Wystawiła za fikcyjne usługi doradcze fakturę na 250 tyś.
Siedzą w więzieniu? Bo za takie rzeczy padają duże wyroki.
Przesadzacie z tym brakiem kondycji naszej reprezentacji. Zachowali dużo sił do końca spotkania. Szczególnie dobrze było to widać po gwizdku kończącym mecz. Nasi rzucili się jak tygrysy na przeciwników celem wyrwania pamiątkowych koszulek. Na nic zdały sie uniki i klasa Hiszpanów. Nie mieli żadnych szans na ucieczkę przed naszymi orłami ;-)
Właśnie jak widać wypłata dla piłkarza (w Polsce) jest adekwatna do poziomu gry.
No właśnie chyba nie bardzo... bo u nas nawet jak grają tragicznie to kasy maje mają spoooorą.
Przesadzacie z tym brakiem kondycji naszej reprezentacji. Zachowali dużo sił do końca spotkania. Szczególnie dobrze było to widać po gwizdku kończącym mecz. Nasi rzucili się jak tygrysy na przeciwników celem wyrwania pamiątkowych koszulek. Na nic zdały sie uniki i klasa Hiszpanów. Nie mieli żadnych szans na ucieczkę przed naszymi orłami ;-)
I chyba to jest rozwiązanie całej tej zagadki.
Po pierwsze oszczędzali Hiszpanów, żeby za bardzo nie zapocili koszulek i ich nie pobrudzili, po drugie oszczędzali siły żeby być bezkonkurencyjnym w biegu po upragnioną koszulkę. :)
Siedzą w więzieniu? Bo za takie rzeczy padają duże wyroki.
A niby za co? Sponsoring legalny w zamian za reklamę, faktury wystawione, VAT i podatek do US odprowadzony.
A niby za co? Sponsoring legalny w zamian za reklamę, faktury wystawione, VAT i podatek do US odprowadzony.
Sam napisałeś "fikcyjne usługi". Wystawianie faktur za fikcję jest przestępstwem karno-skarbowym. I jest to działanie na szkodę podmiotu, zarówno klubu, jak i firmy sponsorującej.
No właśnie chyba nie bardzo... bo u nas nawet jak grają tragicznie to kasy maje mają spoooorą.
W porównaniu z Hiszpanami to zarabiają tragicznie mało :), różnica jak na boisku.
A niby za co? Sponsoring legalny w zamian za reklamę, faktury wystawione, VAT i podatek do US odprowadzony.
No, powiedzmy... Ciekawe co na to akcjonariusze tejże spółki S.A.
No i fikcyjna usługa, poświadczenie nieprawdy...
Ja tam nikomu do portfela nie zaglądam. Uważam natomiast, że płaca powinna być za pracę a nie odwrotnie.
Hiszpanie zarabiają tyle, na ile zasłużyli, niestety nasi piłkarze najpierw wołają kasę ( czyli płatne z góry ), a później "może się zagra".
Za taki poziom jaki reprezentują to powinni grać "za darmo" w ligach amatorskich, bo na to co pokazali nie zarobili nic-jeszcze powinni dopłacić.
Ja tam nikomu do portfela nie zaglądam. Uważam natomiast, że płaca powinna być za pracę a nie odwrotnie.
Hiszpanie zarabiają tyle, na ile zasłużyli, niestety nasi piłkarze najpierw wołają kasę ( czyli płatne z góry ), a później "może się zagra".
Za taki poziom jaki reprezentują to powinni grać "za darmo" w ligach amatorskich, bo na to co pokazali nie zarobili nic-jeszcze powinni dopłacić.
O właśnie.... dobrze gada... wódki mu polać :)
Smuda ponoć powiedział, że nasi chłopcy są przemęczeni sezonem. Jeśli to prawda, to nie wiem czy on (z całym szacunkiem) oszalał, czy to żart na miarę wszystkich skeczy Monthy Pythona razem wziętych, czy ci goście naprawdę mają coś ze zdrowiem.
Nie oglądałem tego czegoś co prawda (szkoda mojego czasu na tych naszych amatorów - mimo wszystko nie dałbym rady obiektywnie delektować się grą Hiszpanów oklepujących Polaków), ale jeśli Szpakowski czy któryś tam powtarzał jak zwykle "teraz mamy chwilę oddechu", to może faktycznie należy naszym przypiąć na plecach jakieś odpowiednie plakietki, żeby ich w końcu nie zajechali...
niestety nasi piłkarze najpierw wołają kasę ( czyli płatne z góry ), a później "może się zagra".
Zupełnie Cię nie rozumiem. Grali jak umieli. Spotkali się z artystami kopania piłki z najwyższej półki.
Ich praca jest wyceniana na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, Hiszpanów - nawet 2 mln złotych. Dwudziestokrotność. Jeśli patrzeć na to pod względem zarobków to wynik był zbyt niski - powinni wygrać więcej.
Polacy grają jak umieją. Nie ma się co na nich wyżywać. Jako naród nie przodujemy na świecie w wielu rzeczach, piłki więc nie musimy się tak strasznie czepiać.
Wk.......em meczem się,
pistolet sobie kupię,
lecz nie zastrzelę się,
bo mam to wszystko w d......e.
Niestety melodii nie zapodam,ale każdy chyba zna?
Zupełnie Cię nie rozumiem. Grali jak umieli. Spotkali się z artystami kopania piłki z najwyższej półki.
Ich praca jest wyceniana na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, Hiszpanów - nawet 2 mln złotych. Dwudziestokrotność. Jeśli patrzeć na to pod względem zarobków to wynik był zbyt niski - powinni wygrać więcej.
Polacy grają jak umieją. Nie ma się co na nich wyżywać. Jako naród nie przodujemy na świecie w wielu rzeczach, piłki więc nie musimy się tak strasznie czepiać.
Właśnie "Grali jak umieli" - nie umieją!
"Ich praca jest wyceniana na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie" - za taką pracę wielu by chciało takie pieniądze, wg mnie co najmniej o jedno "0" za duużo.
Jak sobie przypomnisz czas reprezentacji z 1974 roku ( jak oni grali ) i ich zarobki ( po małym fiacie za 3 miejsce ) to zrozumiesz tą różnicę.
Rafał_Sz
09-06-2010, 14:16
(...)
Polacy grają jak umieją. Nie ma się co na nich wyżywać. Jako naród nie przodujemy na świecie w wielu rzeczach, piłki więc nie musimy się tak strasznie czepiać.
Nie powiesz mi, że w prawie 40 milionowym państwie nie da się znaleźć i wyszkolić garstki ludzi którzy nie robili by z siebie publicznie szmat. Ten mecz można było przegrać, ale po walce, determinacji, zaangażowaniu. Dali sobie napluć na swoje gwiazdorskie ryje i jeszcze byli tym faktem zaskoczeni. Jeśli rozchodzi się o kasę, to w normalnie działającej firmie dostali by kopa w d.. i won za drzwi łącznie z całym kierownictwem.
Sam napisałeś "fikcyjne usługi". Wystawianie faktur za fikcję jest przestępstwem karno-skarbowym.
Ciężko udowodnić, po pierwsze, a po drugie nie jest przestępstwem zapłacenie za usługę, której nie wykonano.
Możesz zapłacić za sprzęt w sklepie, wziąć paragon lub fakturę i nie zabierać zakupów ze sobą. Po upływie pół roku sprzęt przechodzi na własność sklepu.
Sklep odprowadzi podatki i wszystko jest w jak najlepszym porządku.
I jest to działanie na szkodę podmiotu, zarówno klubu, jak i firmy sponsorującej.
Klub zyskał sponsora, zapłacił za usługę doradczą w zakresie prawno -marketingowo- reklamową ( są jakieś dupokrytki w postaci jakieś opracowania pewnie przepisane z jakiejś książki o marketingu lub reklamie) firma sponsorująca reklamę w czasie występu zawodników klubu.
Wszyscy są happy.
Kochanieńki, w tym kraju nie dostaniesz roboty jako podwykonawca przy poważnej inwestycji jeśli dyrektorom inwestora nie odpalisz działki z kasy, którą dostaniesz za robotę.
Jak to mawia mój kolega, który jest dyrektorem we francuskiej firmie deweloperskiej, która buduje w Polsce z zamówieniami publicznymi włącznie.
"Żyj i daj żyć innym". Jak budowali jakis czas temu hotel w Warszawie, to mieli ponad 50-ciu podwykonawców.
Świadczysz tym podwykonawcom usługi doradcze z zakresu budownictwa i pobierasz 10 % wartości ich zlecenia.
I w rok zarabiasz na 150 metrowe (16 tyś. za metr) mieszkanie w Stolycy z pensją miesięczną 10 tyś. netto.
Kochanieńki, w tym kraju nie dostaniesz roboty jako podwykonawca przy poważnej inwestycji jeśli dyrektorom inwestora nie odpalisz działki z kasy, którą dostaniesz za robotę.
Dla Ciebie to jest normalne i godne pochwały? (już zostawmy ten klub z fikcyjnymi usługami, chociaż to jawny wałek)
Po dzisiejszych komentach widzę że 4 lata temu podjąłem dobrą decyzję o nie oglądaniu piłki nożnej w żadnym wydaniu. Całkowicie przerzuciłem się na siatkówkę i mimo niespodzianek jakie przydarzają się naszej reprezentacji to nie można im wiele zarzucić. Nie czarujmy się polska piłka nożna długo jeszcze będzie stała w miejscu, poziom ligi, korupcja w związku, podejście do szkolenia młodzieży i jeszcze wiele innych przyczyn skutkują takim a nie innym poziomem polskiej piłki.
Dla Ciebie to jest normalne i godne pochwały? (już zostawmy ten klub z fikcyjnymi usługami, chociaż to jawny wałek)
Taki są realia i my żuczki nie mamy na to wpływu.
Taki są realia i my żuczki nie mamy na to wpływu.
Nie odpowiedziałeś. A szkoda.
Właśnie "Grali jak umieli" - nie umieją!
Coś tam umieją, ale sporo mniej niż ich wczorajsi przeciwnicy.
Barcelona wygrywała już w lidze 6:0 i nikt nie lżył tak przegranej drużynie, tylko mówił o geniuszu piłkarzy Barcy. Ja rozumiem, że to sprawa narodowa, duma, kompleks, nadzieje, emocje. Ale nasi zagrali z najlepszymi.
"Ich praca jest wyceniana na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie" - za taką pracę wielu by chciało takie pieniądze, wg mnie co najmniej o jedno "0" za duużo.
Wolny rynek jest, więc jak ktoś chce być piłkarzem to droga wolna. Niewielu ludzi może zostać zawodowymi piłkarzami. Na pewno jest ich mniej niż przedsiębiorców budowlanych czy sklepikarzy.
Zarobków piłkarzy nie da się ograniczyć - od tego jest wolny rynek. Tak jak z gwiazdkami z seriali co za jedno szoł w telewizji połączone z pokazywaniem 3/4 gołego zadka zarabiają więcej niż kopacz ligowy w miesiącu. Też bym tak chciał, mogę pokazywać cały mój zadek za połowę tej kasy. Ale mnie nikt nie weźmie. Bo się nie nadaję (mój zad także).
Ci, co grają w reprezentacji są najlepsi w tym kraju, płacą im kluby, klubom sponsorzy. Lepszych nie ma, sorry.
Jak sobie przypomnisz czas reprezentacji z 1974 roku ( jak oni grali ) i ich zarobki ( po małym fiacie za 3 miejsce ) to zrozumiesz tą różnicę.
Jak mam rozumieć tę różnicę? Że dzisiejsi piłkarze powinni zarabiać mniej?
Ile jest nagrody za brązowy medal olimpijski? 75 tys.? 20 średnich krajowych brutto.
W 1973 roku maluch kosztował 69 tys zł, a wynagrodzenia byłby rzędu 3,5 tys. (w dodatku nie można go było kupić, więc na giełdach cena była sporo wyższa!)
Różnica zatem pomijalna. Płaci się zatem podobnie, skala po 36 latach się nie zmieniła.
W 1974 roku grali świetnie i zarabiali. Dobrze im było. Porównując możliwości zarobkowania w tych latach przez zwykłych ludzi byli krezusami.
Nie odpowiedziałeś. A szkoda.
Czy chodzi Ci o to, czy nie zapłaciłbym za załatwienia zlecenia. Jak ktoś mi załatwia zlecenie, to odpalam mu działkę.
Normalne działanie wolnorynkowe. Nazywa się to prowizja.
Agencje nieruchomości biorą, agencje pośrednictwa pracy biorą, komisy samochodowe biorą........
Nie powiesz mi, że w prawie 40 milionowym państwie nie da się znaleźć i wyszkolić garstki ludzi którzy nie robili by z siebie publicznie szmat
Jak widać nie da się. Państwo okazuje się niewydolne w większości dziedzin, niezdolne do rozwoju i zarządzania. Odbija się to na wielu dziedzinach życia.
Nie chodzi o tą ilość ludzi - chodzi o nakłady i zarządzanie. Co do robienia z siebie szmat to można zorganizować mecz w kosza: Polska - USA - wynik będzie odzwierciedlał różnicę.
Jeśli rozchodzi się o kasę, to w normalnie działającej firmie dostali by kopa w d.. i won za drzwi łącznie z całym kierownictwem.
W klubach są zadowoleni z piłkarzy, z reprezentacji za słabą grę też się wylatuje. Ale co z tego, skoro grają najlepsi :)
Za komuny mieliśmy lepszych kopaczy, ale władza chyba bała się budować wielkich stadionów, albo nie mogła.
Oj, chyba kolega nie pamięta komuny. Bo tu w Poznaniu stał stadion (jeszcze resztki widać) na 70 tysięcy (po przebudowie było nieco mniej) co zwał się 22 lipca. W rekordowych czasach (początek lat siedemdziesiątych) na meczach Lecha pojawiało się ponad 60 K chłopa (i parę pań też).
Jak widać nie da się. Państwo okazuje się niewydolne w większości dziedzin, niezdolne do rozwoju i zarządzania. Odbija się to na wielu dziedzinach życia.
Nie chodzi o tą ilość ludzi - chodzi o nakłady i zarządzanie. Co do robienia z siebie szmat to można zorganizować mecz w kosza: Polska - USA - wynik będzie odzwierciedlał różnicę.
W klubach są zadowoleni z piłkarzy, z reprezentacji za słabą grę też się wylatuje. Ale co z tego, skoro grają najlepsi :)
Jaki wpływ ma państwo na poziom piłki nożnej? Z tego co mi wiadomo nad piłką nożną w tym kraju pieczę sprawuje niezależny samorządny związek o nazwie PZPN.
Właśnie "Grali jak umieli" - nie umieją!
"Ich praca jest wyceniana na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie" - za taką pracę wielu by chciało takie pieniądze, wg mnie co najmniej o jedno "0" za duużo.
Jak sobie przypomnisz czas reprezentacji z 1974 roku ( jak oni grali ) i ich zarobki ( po małym fiacie za 3 miejsce ) to zrozumiesz tą różnicę.
Powiem jeszcze lepiej: mój ojciec grał w Lechu w koszykówkę w latach pięćdziesiątych. Za mistrzostwo Polski każdy członek drużyny dostał jednokilową torbę pomarańcz z przykazaniem, że jest to dla odnowy organizmu i nie wolno się dzielić z rodziną. I jakoś zdobywali medale na mistrzostwach Europy.
Cassilas dostał ocenę 6,5 a Kuszczak 5 :O Eee co za debil wystawiał te oceny ? Cassilias miał jeden groźny strzał Peszki do obrony a Kuszczak w końcówce wybronił wspaniale 2 strzały.Przy bramkach nie miał szans i to on jako jedyny zasłużył na dobrą ocenę w naszej kadrze. Niewiem też dlaczego Peszko dostał ocenę 7.No dobra oddał jeden groźny strzał ale czy to był strzał na taką ocenę ?
RSZ, może i znalazlo by się i 100 chętnych i zdolnych grać lepiej, ale co z tego, że nie zrzeszonych pod skrzydłami PZPN. A tam statuty, regulaminy, klub i inne ceregiele, w których można się wykazać i brać kasę za niby rządzenie. Wydaje mi się, że drużyna nie zrzeszona w narodowym związku piłkarskim nie miała by co szukać na zachodnich boiskach. Nikt by nie chciał z nimi grać. A i FIFA miała by ich w .... Do takiej sytuacji mogło by dojść, kiedy PZPN dostaje kuratora. Pamiętacie pomrukiwania Platiniego, kiedy próbowano zrobić taki manewr. "Wara od waszego związku, bo on pomaga maskować nasze lewizny"
Oj, chyba kolega nie pamięta komuny. Bo tu w Poznaniu stał stadion (jeszcze resztki widać) na 70 tysięcy (po przebudowie było nieco mniej) co zwał się 22 lipca. W rekordowych czasach (początek lat siedemdziesiątych) na meczach Lecha pojawiało się ponad 60 K chłopa (i parę pań też).
Był. Ale go nie ma? Teraz zniknął? Czy za komuny? Komuny nie pamiętam dobrze, ale zbyt wiele nie zbudowali.
Jaki wpływ ma państwo na poziom piłki nożnej? Z tego co mi wiadomo nad piłką nożną w tym kraju pieczę sprawuje niezależny samorządny związek o nazwie PZPN.
Nieprawda. PZPN zajmuje się organizacją rozgrywek. Państwo ma większy wpływ.
RSZ, może i znalazlo by się i 100 chętnych i zdolnych grać lepiej
Tak? W co?
Model polskiego piłkarza: jest to gościu, który pewnym naddatkiem talentu wyróżnia się z tłumu użelowanych tłuściochów ganiających po tutejszych stadionach, po czym zostaje zauważony przez skautów z średnio uposażonego klubu zachodnioeuropejskiego i skwapliwie przenosi się do jakiejś Borussi D., Herthy B. czy innego Hula-Gula klubu. W tymże klubie przylepia początkowo zadek do ławki rezerwowych, a w miarę obrastania w tłuszcz przenosi zadek na trybuny, jednocześnie licząc spływajace do świnki dulary (europejskie). Po kilku latach powrót na łono ojczyzny, trochę niemrawego hasania po boisku i rola asystenta trenera. I szkoli następców na obraz i podobieństwo swoje.
Jak mam rozumieć tę różnicę? Że dzisiejsi piłkarze powinni zarabiać mniej?
Nie, grać zdecydowanie lepiej
W 1974 roku grali świetnie i zarabiali. Dobrze im było. Porównując możliwości zarobkowania w tych latach przez zwykłych ludzi byli krezusami.
Właśnie o to mi chodzi, za taką grę dostawali na tamte warunki odpowiednie wynagrodzenie.
Za komuny mieliśmy lepszych kopaczy, ale władza chyba bała się budować wielkich stadionów, albo nie mogła.
No;) stadion 10-lecia, nie wspomnę o stadionie w Chorzowie na 100.000 ludzi - to dzisiaj nie ma takiego stadionu w Polsce. Powstały za "komuny", a przestały istnieć za "demokracji".
Nieprawda. PZPN zajmuje się organizacją rozgrywek. Państwo ma większy wpływ.
Po pierwsze: co rozumiesz pod terminem "państwo"? bo jeżeli chodzi Ci o rząd to strzelasz kulą w płot.
Po drugie: czytałeś statut pzpn-u? nie ok poniżej kilka fragmentów:
PZPN posiada osobowość prawną. Jest dobrowolną, samorządną i trwałą organizacją
sportową działającą w oparciu o zrzeszonych w niej członków.
Art. 4 – Członkostwo PZPN w FIFA i UEFA
§ 1. PZPN jest jedynym reprezentantem sportu piłki nożnej w kraju i za granicą (mężczyzn i
kobiet) w piłce jedenastoosobowej, halowej (futsal) i plażowej.
Art. 7 – Neutralność i niedyskryminacja
§ 1. PZPN jest związkiem sportowym, neutralnym pod względem politycznym, religijnym,
etnicznym i rasowym.te są bardzo ciekawe
Art. 12 – Zadania i sposoby ich realizacji
§ 1. PZPN realizuje swoje cele w szczególności przez:
1. opracowywanie kierunków rozwoju sportu piłki nożnej w kraju, w tym także w piłce halowej i plażowej (mężczyzn i kobiet),
2. kierowanie i koordynowanie całokształtem działań związanych z uprawianiem i promocją piłki nożnej w Polsce,
5. przygotowywanie i zgłaszanie reprezentacji narodowej i innych zespołów reprezentacyjnych do udziału w eliminacjach i finałach Mistrzostw Świata, Europy, Igrzysk Olimpijskich oraz w innych rozgrywkach międzynarodowych,
7. opracowywanie planów i kierunków szkolenia oraz doszkalania trenerów, instruktorów, sędziów, zawodników, menedżerów d.s. piłkarzy , licencjonowanych organizatorów imprez piłkarskich, działaczy społecznych i pracowników etatowych oraz weryfikację metod szkolenia przy współpracy z instytucjami i uczelniami zajmującymi się problematyką piłki nożnej,
22. wspieranie działalności Uczniowskich Klubów Sportowych, Szkół Mistrzostwa Sportowego oraz Wojewódzkich Ośrodków Szkolenia Młodzieży kształcących uzdolnioną młodzież w sporcie piłki nożnej,
23. nadawanie klubom sportowym licencji
i tak dalej... w skrócie piłką nożną i wszystkimi jej aspektami w naszym kraju zajmuje się pzpn. Naprawdę nie wiem co ma państwo do tego? Może mnie oświecisz?
Był. Ale go nie ma? Teraz zniknął? Czy za komuny? Komuny nie pamiętam dobrze, ale zbyt wiele nie zbudowali.
Właśnie cechą komuny była gigantomania (np. Huta Katowice), zbudowano dość sporo wielkich stadionów: stadion Dziesięciolecia w Warszawie czy też stadion Śląski. Jak wyglądał ten pierwszy, można było poobserwować jeszcze z rok temu. Stadion w Poznaniu zaczął wymierać już za komuny (Lech przeniósł sie na Bułgarską), ale prawdziwa śmierć nastąpiła po "przełomie". To był za duży stadion, do tego w centrum miasta, więc głośne imprezy były niemile widziane przez okolicznych mieszkańców. Teraz wygląda jak owalny nasyp z fragmentami betonowych pozostałości po ławkach. Podejrzewam, że za 500 lat odkopie go jakis archeolog i zaliczy do pozostałości obozu warownego po Lechitach.
Cygan Masz rację. PZPN to prywatne stowarzyszenie zarejestrowane w KRS 14.02.2002 roku.
PZPN ma wpływ na piłkę, bo jest organizacją zrzeszającą kluby piłkarskie, nie tylko z ekstraklasy, ale także i z niższych lig, w tym okręgowej. Jest wydział ds. szkolenia, piłki młodzieżowej, amatorskiej i piłki kobiet. W każdej komisji siedzi po kilka- kilkanaście osób. Liczba zarejestrowanych klubów: 5690, Liczba zarejestrowanych zespołów młodzieżowych: 7555.
A prezes Lato został wybrany właśnie głosami tych ligowych "dołów" po to, by nic się nie zmieniło. By konserwowany układ czerwonych, lub w najlepszym razie różowych dziadków miał swoje drobne synekury. Ten związek nie jest zainteresowany rozwojem piłki nożnej w Polsce. Jest zainteresowany dotrwaniem do zasłużonej emerytury, wyciąganiem kasy za delegecje, posiedzenia, przejechaniem się za granicę za friko. Czy w jakikolwiek sposób prezes PZPN jest rozliczany z wyników piłkarskich. Lato jest prezesem od 30 X 2008, w tym czasie reprezentacja była na 30. miejscu w rankingu FIFA. Teraz jest na 58. po największym zjeździe w ciągu ostatnich 10 lat - o 20 pozycji. W tym czasie prezes Laty podwyższył sobie pensję dwukrotnie, do 50 tys. złotych. Prezes Grzegorz Lato poświęca wiele czasu na działalność związkową, która wymaga wielu wyrzeczeń i za taką pracę powinien być odpowiednio wynagrodzony - to komentarz rzecznika. No comment
A prezes Lato został wybrany właśnie głosami tych ligowych "dołów" po to, by nic się nie zmieniło. By konserwowany układ czerwonych, lub w najlepszym razie różowych dziadków miał swoje drobne synekury. Ten związek nie jest zainteresowany rozwojem piłki nożnej w Polsce. Jest zainteresowany dotrwaniem do zasłużonej emerytury, wyciąganiem kasy za delegecje, posiedzenia, przejechaniem się za granicę za friko. Czy w jakikolwiek sposób prezes PZPN jest rozliczany z wyników piłkarskich.
Przecież jeździe nie za nasze pieniądze, więc co nas obchodzi, kto z czego go rozlicza.
Lato jest prezesem od 30 X 2008, w tym czasie reprezentacja była na 30. miejscu w rankingu FIFA. Teraz jest na 58. po największym zjeździe w ciągu ostatnich 10 lat - o 20 pozycji. W tym czasie prezes Laty podwyższył sobie pensję dwukrotnie, do 50 tys. złotych. Prezes Grzegorz Lato poświęca wiele czasu na działalność związkową, która wymaga wielu wyrzeczeń i za taką pracę powinien być odpowiednio wynagrodzony - to komentarz rzecznika. No comment
Prywatne stowarzyszenie PZPN, prywatna spółka Ekstraklasa S.A. prywatne kluby (spółki z o.o. lub S.A), więc nie wiem co Cię boli.
Przecież nie ma problemu, żeby założyć konkurencyjne stowarzyszenie, doprowadzić do rozwiązania umowy FIFA i UEFA z PZPN i zająć ich miejsce i prowadzić polska piłkę nożną na same szczyty.
Powiem jeszcze lepiej: mój ojciec grał w Lechu w koszykówkę w latach pięćdziesiątych. Za mistrzostwo Polski każdy członek drużyny dostał jednokilową torbę pomarańcz z przykazaniem, że jest to dla odnowy organizmu i nie wolno się dzielić z rodziną.
:shock: :mrgreen:
Prywatne stowarzyszenie PZPN, prywatna spółka Ekstraklasa S.A. prywatne kluby (spółki z o.o. lub S.A), więc nie wiem co Cię boli.
PZPN jest instytucją prywatną? Jesteś pewien?
PZPN jest instytucją prywatną? Jesteś pewien?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Zwi%C4%85zek_Pi%C5%82ki_No%C5%BCnej
Nie wiem co tam jest napisane, ale pewnie jest odpowiedź :)
Czuwaj ! :)
Piłkarze i reszta leśnych dziadków to święte krowy w tym kraju. Niech mi nikt nie mówi, że nie da się lepiej grać, że nie można poszukać (wytrenować) dobrych zawodników.
W siatkówkę można grać na światowym poziomie, w ręczną też można, w kosza nawet da radę, pomijając inne dziedziny sportów, które mimo że są niedofinansowane nie przynoszą nam wstydu, wręcz przeciwnie.
Dlatego twierdzę, że każda złotówka wpakowana w piłkę nożną jest wyrzucana w błoto.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Zwi%C4%85zek_Pi%C5%82ki_No%C5%BCnej
Nie wiem co tam jest napisane, ale pewnie jest odpowiedź :)
Czuwaj ! :)
Jeśli PZPN podlega Ministerstwu, to jakby nie bardzo jest prywatny.
Jeśli PZPN podlega Ministerstwu, to jakby nie bardzo jest prywatny.
A co ma piernik do wiatraka.
Ministerstwo Finansów za pośrednictwem Komisji Nadzoru Finansowego ma prawo wprowadzić zarząd komisaryczny np. w prywatnym banku lub innej prywatnej instytucji finansowej.
Nie dziwne więc, że kuratora do PZPN wprowadził Minister Sportu. Minister Rolnictwa miał wprowadzać.
jurek1906
09-06-2010, 16:51
Ja jestem ten rocznik który pamięta 72 (złoto),74(srebro),76(srebro,zwolnili p.Górskiego),78 (5-6 miejsce na MŚ,skład mieliśmy na mistrza),82(brąz),86(wyszli z grupy,a to szmaciarze,miał być medal :mrgreen:).PZPN wtedy też istniał :).To wina PZPN że reprezentant kraju przyjmuje piłkę na pół metra :).To wina PZPN że kadrowicz ma siłę biegać przez 45 min :).Raczej winne są kluby ,które płacą za byle grajka kosmiczne ,jak na polskie warunki pieniądze,i oferują tym kopaczom kontrakty z kosmosu :).Efekt jest taki ,że 17 latek winszuje sobie 10 tys. na miesiąc ,bo On jest gwiazda :).
Inna sprawa że największe sukcesy odnosiliśmy,gdy cała reprezentacja grała w polskiej lidze,czy to przypadek?
Inna sprawa że największe sukcesy odnosiliśmy,gdy cała reprezentacja grała w polskiej lidze,czy to przypadek?
Mało tego - o ile dobrze pamiętam, to cała Stal Mielec grała w reprezentacji.
jurek1906
09-06-2010, 17:16
Mało tego - o ile dobrze pamiętam, to cała Stal Mielec grała w reprezentacji.
No prawie cała :)
podejście do szkolenia młodzieży
Tak, to leży kompletnie. Osoby, które mogą kiedyś grać w reprezentacji muszą się szkolić za granicą. Patrz choćby Michał Janota. Kolega również chcąc się rozwijać musiał wyjechać za granicę, obecnie gra w Heerenveen. Dobrze, że na tyle udało mu się jak do tej pory wybić, ale w dużej mierze to dzięki samemu sobie i pomocy ojca.
Ja jestem ten rocznik który pamięta 72 (złoto),74(srebro),76(srebro,zwolnili p.Górskiego),78 (5-6 miejsce na MŚ,skład mieliśmy na mistrza),82(brąz),86(wyszli z grupy,a to szmaciarze,miał być medal :mrgreen:).PZPN wtedy też istniał :).To wina PZPN że reprezentant kraju przyjmuje piłkę na pół metra :).To wina PZPN że kadrowicz ma siłę biegać przez 45 min :).Raczej winne są kluby ,które płacą za byle grajka kosmiczne ,jak na polskie warunki pieniądze,i oferują tym kopaczom kontrakty z kosmosu :).Efekt jest taki ,że 17 latek winszuje sobie 10 tys. na miesiąc ,bo On jest gwiazda :).
Inna sprawa że największe sukcesy odnosiliśmy,gdy cała reprezentacja grała w polskiej lidze,czy to przypadek?
Kluby i pzpn są to organizmy żyjące w zwartej symbiozie, każda strona czerpie określone korzyści z istniejącego stanu rzeczy. Każda zmiana może oznaczać utratę wielu intratnych synekur. W statucie jest wiele rzeczy które jasno pokazują że pzpn zawłaszczył ( nie lubię tego słowa) sobie piłkę nożną, dla której głównym celem stały się dochody a nie sport.
Btw z racji wykonywanego zawodu mam częsty kontakt z lokalnymi klubami sportowymi, (głownie młodzież) i powiem tylko, że o pzpn-ie to słyszeli oni w tv. Całe paragrafy ze statutu tej instytucji o szkoleniu młodzieży, finansowaniu itp można spokojnie między bajki włożyć.
panowie o czym wy tu debatujecie, właśnie młodzież U21 wtapia 1-0 z LUXEMBURGIEM !!!!
w skrócie piłką nożną i wszystkimi jej aspektami w naszym kraju zajmuje się pzpn. Naprawdę nie wiem co ma państwo do tego? Może mnie oświecisz?
Ależ proszę bardzo. Poza cytowaniem statutu PZPN nie masz wiele do powiedzenia w temacie.
Państwo to instytucje rządowe i samorządowe, które poprzez instrumenty finansowe wpływa (ma wpływać) na zestaw zadań publicznych ujętych w ustawie o pożytku publicznym i wolontariacie.
A więc:
1) PZPN:
- PZPN nie daje kasy żadnemu klubowi bezpośrednio
- PZPN praktycznie w ogóle kasy nie daje nikomu
- PZPN ma w statucie zapisane wiele bzdur i zamiarów, których nie ma zamiaru wykonać
2) Instytucje:
Finansowanie klubów (szczególnie małych) odbywa się na podstawie w/w ustawy poprzez konkursu ofert ogłaszane w każdym roku - w ten sposób gminy i marszałkowie województw (w małym stopniu) finansują działalność klubów. Często to jedyne źródło utrzymania tych organizacji, gdzie wszyscy i tak pracują za friko, a z kasy publicznej opłaca się sędziów i wyjazdy na mecze.
Co bogatsi włodarze lokalni podpisują umowy promocyjne z klubami, zazwyczaj z wyższych klas rozgrywkowych.
czasem ministerstwa ogłaszają konkursy - rzadko i kasa mała.
Sponsorzy trafiają się w wyższych klasach rozgrywkowych. Opłaty z transmisji to już tylko wierchuszka.
Są to mniej więcej główne źródła utrzymania klubów. Tak więc naprawdę sporo zależy od humorów i widzimisię władzy państwowej i sponsorów. Poprzez kasę. Bez tej kasy klubów nie ma.
PZPN nie ma nic do tego.
Wiem co piszę, bo trafiały mi się w życiu takie fuchy jak zarząd i wiceprezesowstwo klubu, pisanie projektów na konkursy, trochę pracy ze strony dającego kasę.
A prezes Lato został wybrany właśnie głosami tych ligowych "dołów" po to, by nic się nie zmieniło. By konserwowany układ czerwonych, lub w najlepszym razie różowych dziadków miał swoje drobne synekury. Ten związek nie jest zainteresowany rozwojem piłki nożnej w Polsce.
Noooo, racja:)
Dlatego twierdzę, że każda złotówka wpakowana w piłkę nożną jest wyrzucana w błoto.
Nie tylko ty. Wyobraź sobie, że sporo ludzi twierdzi, że każda złotówka wpakowana w kulturę wysoką też jest wyrzucona w błoto. Każdy ma swoje racje.
miron19j
09-06-2010, 21:29
Nie tylko ty. Wyobraź sobie, że sporo ludzi twierdzi, że każda złotówka wpakowana w kulturę wysoką też jest wyrzucona w błoto. Każdy ma swoje racje.
tylko, że osiągnięcia kulturalne są bardzo niewymierne. Bo jak porównać biennale plakatu polskiego w Paryżu z wygraną w konkursie pianistycznym?
A "osiągnięcia" naszych piłkarzy są widoczne gołym okiem. A reprezentacja z samej definicji ma być grupą najlepszych zawodników w kraju. A jaka jest, każdy wczoraj widział.
Dlatego uważam, że pieniądze przeznaczane na piłkę nożną są wyrzucane w błoto.
Jestem przekonany, że gdyby te pieniądze przeznaczyć na rozwój innych dyscyplin, bylibyśmy w czołówce świata.
elanek jakby te pieniądze, które idą dla rzeszy piłkarzy z ekstraklasy (czy jak to się teraz nazywa), przeznaczyć dla klubów nazwijmy je prowincjonalnych. Nie uważasz, że przyniosły by więcej pożytku dla naszej piłki
Po kazdym meczu jest zawsze taka sama dyskusja... :(
Kiedys wygramy i co bedziemy piac z zachwytu ? nie, powiemy, ze mielismy fart :)
Powinieneś przeczytać swój wcześniejszy wpis w którym napisałeś że:
PZPN zajmuje się organizacją rozgrywek. Państwo ma większy wpływ.do którego odniosłem się bezpośrednio, mi nie musisz tłumaczyć jak wygląda finansowanie sportu w Polsce na poziomie samorządów, bo mam z tym do czynienia na co dzień również źródła i sposoby finansowania lokalnych klubów piłkarskich są mi dobrze znane. Jeżeli to jest dla Ciebie większy wpływ państwa na naszą piłkę reprezentacyjną i nadal uważasz że pzpn "zajmuje się organizacją rozgrywek" to gratuluję.
Piszesz o sporcie na poziomie lokalnym gdzie samorządy dają swoją jałmużnę, gminy utrzymują małe kluby itp. ale nie wspomniałeś, że kluby te są niezależnymi stowarzyszeniami kultury fizycznej, całkowicie "prywatnymi", niezależnymi od instytucji państwowych ale nie od pzpn. Uważasz że na tych klubach spoczywa ciężar szkolenia piłkarzy do reprezentacji kraju? Te kluby i samorządy je finansujące są wg Ciebie głównymi winowajcami takiego stanu rzeczu? Ja mogę się nie znać ale zrzucanie całego zła jakie jest w polskiej piłce na powyższe instytucje jest moim zdaniem dosyć karkołomne. To że burmistrz czy wójt da 1000 czy 2000 zł więcej na GKS Pcim Dolny nie sprawi, że nagle reprezentacja zagra lepiej, poziom ligi się poprawi a piłkarze nie będą strzelać focha. Jest daleka droga od piłki o której Ty piszesz a o tej którą widzimy w TV.
Generalnie nawet współpraca z klubami "ekstraklasy" nie należy do przyjemnych
Poślizgi w płatnościach, totalny brak wiedzy i umiejętności menadżerskich, wieczne braki w kasie...
Kilka lat bawiłem się reklamowo z jednym z czołowych
Nie polecam ;)
Ale w sumie jakie to ma znaczenie dla piłki.
Ważne, żeby za dane pieniądze wykonana była konkretna praca
Niestety nie jest... I to nie tylko na szczeblu reprezentacji.
Ważne, żeby za dane pieniądze wykonana była konkretna praca
Niestety nie jest... I to nie tylko na szczeblu reprezentacji.
Z calym szacunkiem ale oni nie zarabiaja sredniej krajowej a pewnie kilka/nascie razy wiecej.
Powinni miec kase od wynikow. Zreszta po co sie denerwowac - kiedys juz to pisalem, na parkingu platnym stalem kolo Audi S8 z jakims wzmocnionym silnikiem (nie pamietam oznaczen) - wlasciciel - pilkarz LKSu.
Niech graja jak umieja - przynajmniej autostrady bedziemy miec.
elanek jakby te pieniądze, które idą dla rzeszy piłkarzy z ekstraklasy (czy jak to się teraz nazywa), przeznaczyć dla klubów nazwijmy je prowincjonalnych. Nie uważasz, że przyniosły by więcej pożytku dla naszej piłki
Pewnie tak, ale nie możemy nic zrobić. Wolny rynek. Nie możemy zaglądać w czyjeś portfele.
Jeżeli to jest dla Ciebie większy wpływ państwa na naszą piłkę reprezentacyjną i nadal uważasz że pzpn "zajmuje się organizacją rozgrywek" to gratuluję.
To powiedz mi w jaki sposób PZPN ma wpłynąć na poprawę gry w reprezentacji? Ma sobie G.Lato obniżyć pensję? Kupić piłkarzom reprezentacyjny samolot?
Co może zrobić PZPN? Kursy dla trenerów?
To, co piłkarze reprezentacyjni potrafią, jakie mają nastawienie to wina złego szkolenia. Szkolenia od trampkarza. Złych nawyków, złych metod.
Piszesz o sporcie na poziomie lokalnym gdzie samorządy dają swoją jałmużnę, gminy utrzymują małe kluby itp. ale nie wspomniałeś, że kluby te są niezależnymi stowarzyszeniami kultury fizycznej, całkowicie "prywatnymi", niezależnymi od instytucji państwowych ale nie od pzpn.
Kluby są niezależne, ale bez PZPNu nie mogą tak naprawdę istnieć, to fakt. Nie grają w żadnych rozgrywkach - żaden wójt kasy nie da. Ludzie przestaną grać o cele i zacznie się rekreacja.
Uważasz że na tych klubach spoczywa ciężar szkolenia piłkarzy do reprezentacji kraju? Te kluby i samorządy je finansujące są wg Ciebie głównymi winowajcami takiego stanu rzeczu?
Praca u podstaw i przekazywanie dobrych wzorców.
Ostatnio dobre mecze reprezentacyjne były za komuny gdzie władza inwestowała w futbol jako element propagandy. Ludzie nie mieli innych rozrywek więc interesowali się piłką. Czasy się zmieniły, wybieramy bardziej świadomie.
Nie jesteśmy Latynosami i nie żyjemy piłką. Czasy, kiedy wygrywaliśmy z nimi w piłkę nie wrócą, bo piłki nie kochamy nawet w małym ułamku tak, jak to robią Latynosi.
Ja tam kocham piłke całym soba i tak pozostanie bez wzgledu na to jak beda grali.
miron19j
09-06-2010, 23:47
Pewnie tak, ale nie możemy nic zrobić. Wolny rynek. Nie możemy zaglądać w czyjeś portfele.
ależ możemy, nogami. Jeżeli na mecze ligowe przestaną przychodzić kibice, to i sponsorzy się odwrócą.
To powiedz mi w jaki sposób PZPN ma wpłynąć na poprawę gry w reprezentacji? Ma sobie G.Lato obniżyć pensję? Kupić piłkarzom reprezentacyjny samolot?
Co może zrobić PZPN? Kursy dla trenerów? może rozpędzić to całe towarzystwo i zacząć pracę od podstaw. Tylko, jak już ktoś zauważył, nikomu w PZPN na tym nie zależy. Za dobrze maja na tych swoich posadkach. A tak trzeba by Kaziowi czy innemu Michasiowi premię zabrać.
To, co piłkarze reprezentacyjni potrafią, jakie mają nastawienie to wina złego szkolenia. Szkolenia od trampkarza. Złych nawyków, złych metod. i tu byłoby duże pole do popisu dla "góry". Tylko j.w.
Kluby są niezależne, ale bez PZPNu nie mogą tak naprawdę istnieć, to fakt. Nie grają w żadnych rozgrywkach - żaden wójt kasy nie da. Ludzie przestaną grać o cele i zacznie się rekreacja. a przypadkiem nie było tak, w jakiejś dyscyplinie, że działacze klubowi zbuntowali się przeciw Związkowi i złożyli własną ligę? I przyciągnęli sponsorów? Czy może coś mi się pomerdało?
Czasy się zmieniły, wybieramy bardziej świadomie.
Nie jesteśmy Latynosami i nie żyjemy piłką. Czasy, kiedy wygrywaliśmy z nimi w piłkę nie wrócą, bo piłki nie kochamy nawet w małym ułamku tak, jak to robią Latynosi.ale czy za wszelką cenę musimy być potęgą światową w piłkę kopaną? Są inne dyscypliny, w których odnosimy znaczące sukcesy
ależ możemy, nogami. Jeżeli na mecze ligowe przestaną przychodzić kibice, to i sponsorzy się odwrócą.
Hehe, a ileż tych ludzi chodzi na mecze? Normalnych mało. Sporo bandziorstwa i niezorientowanej jeszcze młodzieży. I co z tego? Sponsorzy są dla nich.
Gdyby na mecze chodziło więcej ludzi i to tych "przeciętnych" to sponsorów byłoby więcej.
może rozpędzić to całe towarzystwo i zacząć pracę od podstaw. Tylko, jak już ktoś zauważył, nikomu w PZPN na tym nie zależy. Za dobrze maja na tych swoich posadkach. A tak trzeba by Kaziowi czy innemu Michasiowi premię zabrać.
Jak chcesz to zrobić? Przecież nie żyjemy w państwie totalitarnym. Poza tym złodziejów z PZPN bronią złodzieje z FIFA czy UEFA. A na tych złodziei obrazić się już nie możemy.
Chciałbym dodać, że władze PZPNu są wybierane w pośrednich wyborach demokratycznych. Głosują ci, którzy siedzą w polskiej piłce od wielu lat. Ci, którzy ciężko pracują i to nie zawsze za godziwe wynagrodzenie.
ale czy za wszelką cenę musimy być potęgą światową w piłkę kopaną? Są inne dyscypliny, w których odnosimy znaczące sukcesy
No właśnie! Nie musimy i nie będziemy już nigdy! Dlatego lżenie na reprezentację, że przegrała z najlepszą drużyną świata uważam za niesprawiedliwe. Nawet jeśli przegrała 0:6.
To że przegrali to pikuś. Ale to że przegrali bez woli walki, bez umiejętności, bez celu to już denerwuje.
Gdybym widział że :"gryzą trawę ale nie mogą" to byłoby ok. A tu nawet pan sznowny "wielki" piłkasz (celowe) jeden z drugim, kondycji nie ma..
Kij tam z pieniędzmi, mają nie przynosić wstydu jako reprezentacja Polski. A jak mają tak grać to niech zmienią barwy. Może jakiś Bangladesz ich przygarnie...
To powiedz mi w jaki sposób PZPN ma wpłynąć na poprawę gry w reprezentacji? Ma sobie G.Lato obniżyć pensję? Kupić piłkarzom reprezentacyjny samolot?
Co może zrobić PZPN? Kursy dla trenerów?
To, co piłkarze reprezentacyjni potrafią, jakie mają nastawienie to wina złego szkolenia. Szkolenia od trampkarza. Złych nawyków, złych metod.
I tu właśnie jest pole do popisu dla PZPNu.
Jeżeli nie możemy mieć reprezentacji Polski na poziomie, który da nam satysfakcje z jej oglądania, to niech się wezmą za przygotowywanie młodych piłkarzy, którzy zaprocentują za choćby i 20 lat. Poczekam ;)
I nie wiem jak mają to zrobić, to akurat nie mój i nie nasz problem - bo to szanowne grono Panów z PZPNu bierze grube pieniądze i to oni mają sie postarać o to żeby to zorganizować.
to niech się wezmą za przygotowywanie młodych piłkarzy, którzy zaprocentują za choćby i 20 lat. Poczekam ;)
No właśnie za to odpowiadają kluby sportowe, które biorą za to publiczne pieniądze!
I nie przygotowują! Dlatego państwo ma instrumenty finansowe do zmuszenia niejako klubów do lepszej jakościowo pracy. Ale tego nie robi.
czy tylko kluby ?
Ze statusu PZPN...
Art. 11 – Cele PZPN
§ 1. Celem PZPN jest:
1 organizacja, rozwój i popularyzacja sportu piłki nożnej w Polsce,
2 podejmowanie działań na rzecz promocji piłkarstwa amatorskiego i profesjonalnego,
3 szkolenie młodzieży piłkarskiej,
4 ochrona praw i interesów oraz koordynacja działań członków Związku, zawodników, trenerów, instruktorów, menedżerów d.s. piłkarzy, licencjonowanych organizatorów imprez piłkarskich, sędziów i działaczy piłkarskich,
5 pozyskiwanie środków finansowych i przeznaczanie ich na prowadzenie działalności statutowej PZPN.
to że nasi starzy wtopili z Hiszpanią to żadna niespodzianka jak dobrze pomyśleć to rozmiary klęski też nie dziwią
ale wczoraj reprezentacjia U21 czyli tych którzy nie długo będą grać w kadrze przegrała z Luxemburgiem 1-0 !!!
może trzeba powołać reprezentacje U7 bo jak widzę tych dzieciaków na osiedlu to zapału i umiejętności mają
już sporo i chyba gdzieś po drodze się to gubi ...
O kurde...0-1 przegrać,
W głowie się nie mieści,
A co do młodzieży,to młode chłopaki gubią talent wraz z dorastaniem.
Bo zamiast pozwolić takim chłopakom na przykład U-15 cieszyć się grą, by rozwijali swoją kreatywność to w Polsce bez sensownie takiego młodzika katuje się jakimś durnymi ćwiczeniami fizycznymi, które powinien wykonywać piłkarz w wieku 21 lat.
I po pewnym czasie piłkarze się zniechęcają.
czy tylko kluby ?
Ze statusu PZPN...
Państwo też ma za zadanie dbać o kondycję fizyczną obywateli, ale samo tego nie robi - daje za to kasę na takie działania klubom sportowym.
PZPN nie będzie robił treningów dzieciakom czy starym zawodnikom. Może zrobić szkolenia dla trenerów, które i tak robi - kiepsko, bardzo kiepsko.
A co do młodzieży,to młode chłopaki gubią talent wraz z dorastaniem.
Bo zamiast pozwolić takim chłopakom na przykład U-15 cieszyć się grą, by rozwijali swoją kreatywność to w Polsce bez sensownie takiego młodzika katuje się jakimś durnymi ćwiczeniami fizycznymi, które powinien wykonywać piłkarz w wieku 21 lat.
I po pewnym czasie piłkarze się zniechęcają.
I za to odpowiadają kluby sportowe, nie PZPN...
I za to odpowiadają kluby sportowe, nie PZPN...
i za to pośrednio odpowiada PZPN, bo kluby sportowe wchodzą w strukturę tej "skamieliny".
O kurde...0-1 przegrać,
W głowie się nie mieści,
A co do młodzieży,to młode chłopaki gubią talent wraz z dorastaniem.
Bo zamiast pozwolić takim chłopakom na przykład U-15 cieszyć się grą, by rozwijali swoją kreatywność to w Polsce bez sensownie takiego młodzika katuje się jakimś durnymi ćwiczeniami fizycznymi, które powinien wykonywać piłkarz w wieku 21 lat.
I po pewnym czasie piłkarze się zniechęcają.
To, że taki piętnastolatek gra piłkę i bierze udział w różnych rozgrywkach i nie wiem jakby był utalentowany nie oznacza, że będzie piłkarzem zawodowym. Jaki procent nastolatków wie co chciałaby robić w przyszłości.
W planowaniu przyszłości młodzieży biorą jeszcze udział rodzice i jakaś część z nich nie bierze poważnie zapału i zafascynowania dzieciaków.
Sam znałem utalentowanego chłopaka, nad którym zachwycali się trenerzy i działacze Legii Warszawa, gdy trenował w młodzikach. Skończył ogólniak i wylądował w seminarium duchownym.:-)
i za to pośrednio odpowiada PZPN, bo kluby sportowe wchodzą w strukturę tej "skamieliny".
A czy zmiana ministra obrony narodowej uzdrowiła kiedykolwiek polskie wojsko?
Ministrowie się zmieniają, piloci jak nie umieli latać tak nie umieją, żołnierze na misjach radzić sobie muszą sami, a i tak większość wyszkolonych żołnierzy przechodzi po 15-20 latach do cywila.
Ale czy to nie wynika z braku kompetencji jednych czy też drugich ?
Nikt nie bierze na siebie odpowiedzialności i nikt nie ponosi konsekwencji. Nikt nie jest w żaden sposób rozliczany.
Właśnie dlatego (między innymi oczywiście) jesteśmy ogonem w europie.
Wielką krzywdę wyrządził na Jurek Owsiak krzycząc "Róbta, co chceta" Zbyt dużo osób wzięło to sobie do serca.
A tak serio, to coraz częściej mi się wydaje, że to motto przewodnie wielu osób, które siedzą na stołka np. w PZPN, robią co chcą i maja wszystkich w poważaniu. Bo nikt ich z tego nie rozliczy.
A wracając do piłkarzy. To czego można się było spodziewać. Większość piłkarzy, która grała z Hiszpania, taki poziom to co najwyżej mogła oglądać w telewizji jak leciała Liga Mistrzów.
To nawet nie chodzi o to, że oni nie grają w klasowych klubach (pomijam bramkarzy, powiedzmy, że oni "grają".). Nasi piłkarze nawet nie grają przeciwko takim klubom. Odpadają w eliminacjach LM z zespołami notowanymi dużo niżej. Gdzie oni maja zbierać doświadczenie?
I my się dziwimy że młodzieżówka przegrała z Luksemburgiem ? Co w tym dziwnego. Nasze kluby startują z tego samego pułapu eliminacji co drużyny z Luksemburga.
Według was piłkarze nie wykazali ambicji czy tez woli walki podczas meczu z Hiszpanami? Tak ? To spróbujcie zagrać w "dziadka" przez 90 min. Zobaczymy ile każdemu z nas starczy zapału. Im starczyło do 13 minuty....
A całą winę za tą otoczkę (nie chodzi mi o przegraną samą w sobie) winę ponoszą media, sztucznie pompując balon pt. Wielka Reprezentacja Polski, wykorzystując patriotyczne pobudki kibiców. Mierzmy siły na zamiary. Zlepek średniej klasy piłkarzy, którzy zaczynają się ze sobą zgrywać nie jest w stanie przeciwstawić się drużynie, która nie dość, że ma świetnych piłkarzy - to jeszcze chce udowodnić sobie i kibicom w ostatnim meczu sparingowym przed MŚ że są silni i zmyć falę krytyki po dwóch poprzednich meczach.
Chyba musimy w końcu dostrzec w jakim miejscu jesteśmy z naszą piłką...
coach_lodz
10-06-2010, 13:46
mnie tam martwi to, że te biedne chore na astme biegaczki narciarskie maja więcej kondycji niż to tałatajstwo piłkarskie...
A to byl mecz Polska-Hiszpania........a ja myslalem, ze San Marino - Hiszpania......leeee szkoda ze wylaczylem po 5tej bramce:D
To powiedz mi w jaki sposób PZPN ma wpłynąć na poprawę gry w reprezentacji? Ma sobie G.Lato obniżyć pensję? Kupić piłkarzom reprezentacyjny samolot?
Co może zrobić PZPN? Kursy dla trenerów?
To, co piłkarze reprezentacyjni potrafią, jakie mają nastawienie to wina złego szkolenia. Szkolenia od trampkarza. Złych nawyków, złych metod.
Niech zaczną realizować swoje cele statutowe, tam masz jasno napisane że za piłkę kopaną i szkolenie w naszym kraju odpowiada PZPN. Za co oni biorą pieniądze?
Praca u podstaw i przekazywanie dobrych wzorców.
Ostatnio dobre mecze reprezentacyjne były za komuny gdzie władza inwestowała w futbol jako element propagandy. Ludzie nie mieli innych rozrywek więc interesowali się piłką. Czasy się zmieniły, wybieramy bardziej świadomie.
Nie jesteśmy Latynosami i nie żyjemy piłką. Czasy, kiedy wygrywaliśmy z nimi w piłkę nie wrócą, bo piłki nie kochamy nawet w małym ułamku tak, jak to robią Latynosi.
Praca u podstaw ciekawe co masz na myśli bo jeżeli uważasz że szkolenie trampkarzy w prowincjonalnym klubie ma coś wspólnego z pracą u podstaw to jesteś głęboko w błędzie. Prawdziwe szkolenie i praca z piłkarzem może odbyć się tylko w warunkach profesjonalnych, z trenerami którzy wiedzą co chcą osiągnąć. Zobacz na wzorce zachodnie skąd wywodzą się najlepsi zawodnicy, gdzie trenowali za kajta, kto ich prowadził i jak?
Teksty kim to nie jesteśmy są przesadą, nie jesteśmy Niemcami a w piłkę ręczną gramy z powodzeniem, nie jesteśmy Włochami a w siatkówkę ogrywamy każdego przeciwnika, nie jesteśmy również amerykanami a w pływaniu przez jakiś czas udało się nam z powodzeniem z nimi konkurować. Piłka kopana jest jednym z wielu sportów jednak w Polsce ma najbardziej uprzywilejowaną pozycję, jakiej mogą pozazdrościć jej inne dyscypliny, nikt chyba sobie nie wyobraża żeby kopacze tak jak szczypiorniści na miesiąc przed mistrzostwami europy nie mieli sponsora. Ciekawe ilu z nich tak jak chłopaki Wenty powiedziało że zagrają za darmo? Jestem pewien że nikt.
Najgorsze w tej całej sytuacji jest to że nikt związany z piłką nożną nie chce zmian. Pzpn wiadomo, stołki, kasa, przewałki, wyjazdy, przywileje – kluby to samo co PZPN plus kasa od sponsorów, zawodnicy – kasa za ustawione mecze, lekkie treningi, sława piłkarza, kibice – ci mają przerąbane, kibole- a co ich obchodzi kto gra ważne że można się napier…
Rząd polski powinien wspierać sport, piłkę nożną także ale dlaczego wspiera publicznym groszem tą mafijną organizację tego do dziś nie wiem, Gminy i miasta utrzymują stadiony, piłkarzy i trenerów dają im pieniądze na rozgrywki, zawody, stroje i mnóstwo innych rzeczy, ale jedyne co słyszą to że: „państwo jest winne takiej a nie innej kondycji piłki nożnej”. Skoro tak to oznacza, że przez 21 lat nie udało się „państwu” poprawić kondycji piłki nożnej w związku z czym należy zamknąć tę dziurę bez dna i zacząć finansować dyscypliny w których odnosimy jakieś sukcesy. Kluby piłkarskie te mniejsze i większe niech się finansują same.
A PZPN niech jest sobie „ jedynym reprezentantem sportu piłki nożnej w kraju i za granicą (mężczyzn i kobiet) w piłce jedenastoosobowej, halowej (futsal) i plażowej. (ze statutu PZPN)”. Ciekawe tylko co by reprezentowali w takiej sytuacji?
Z mojej strony EOT bo ile można wałkować to samo.
To nie jest problem tylko piłki nożnej. To jest w ogóle problem sportu w Polsce. Ile znacie osób w wieku 25 -35 lat, którzy regularnie spotykają się ze znajomymi by pokopać? Którzy chodzą regularnie biegać? Którzy robią na rowerze trasy większe niż rekreacyjne dla przyjemności? O starszych już nie wspomnę. Przykład idzie z góry. Do tego można jeszcze tylko dodać, że jak się znajdzie grupę 12 osób, która by pograła w coś (piłkę, kosza, siatkę), to niestety nie znajdzie się sali, ani boiska.
Do tego można jeszcze tylko dodać, że jak się znajdzie grupę 12 osób, która by pograła w coś (piłkę, kosza, siatkę), to niestety nie znajdzie się sali, ani boiska.
Przesadzasz, ja co weekend gram na hali sportowej za jedyne 100 zł + vat za godzinę ;)
Zgadzam się, z tobą. Brak boisk, basenów, bieżni...itd itd. Przez całe swoje dzieciństwo, a nawet gdzieś tak do 22 roku życia grałem na boiskach (o zgrozo) betonowych - pamiątki czasu PRLu. Bo nie było alternatywy.
Jakiś czas temu zrobili przy jednej z podstawówek boisko ze sztuczną murawą. I jak to w Polsce bywa - na początku wszystko pozamykane bez ogólnego dostępu. Później trochę, za naszą sprawą spuścili z tonu i zaczęli wpuszczać, baa nawet można było pograć dopóki nie zapadł zmierzch...bo o oświetleniu można zapomnieć :)
Ale co z tego, jak nikt o to nie dba. Teraz na tym boisku jest tyle piach co w piaskownicy, nikt o to nie dba.
Co z tego że sztuczna murawa, jak sie przewrócisz to i tak jakbyś mordą wyrżnął w piaskownicę :(
Za co oni biorą pieniądze?
Nie da się prowadzić dyskusji z kimś kto używa zbyt wielu emocji. Napisałeś:
Niech zaczną realizować swoje cele statutowe, tam masz jasno napisane że za piłkę kopaną i szkolenie w naszym kraju odpowiada PZPN.
Jak ma to robić PZPN - podaj konkretne przykłady działań, a nie płacz, że tylko biorą kasę.
No co ma zrobić - konkretnie!
Sam uważam PZPN za organizację mafijną (jak również Polski Związek Łowiecki), ale składanie na nich całej winy jest umywaniem rąk.
Praca u podstaw ciekawe co masz na myśli bo jeżeli uważasz że szkolenie trampkarzy w prowincjonalnym klubie ma coś wspólnego z pracą u podstaw to jesteś głęboko w błędzie. Prawdziwe szkolenie i praca z piłkarzem może odbyć się tylko w warunkach profesjonalnych, z trenerami którzy wiedzą co chcą osiągnąć. Zobacz na wzorce zachodnie skąd wywodzą się najlepsi zawodnicy, gdzie trenowali za kajta, kto ich prowadził i jak?
Podam przykład szkółki Barcy - La Masia. Do szkółki wyszukiwane są dzieci grające już w piłkę, ściągane z różnych części Hiszpanii, Europy czy świata. Więc jeśli twierdzisz, że praca w małych klubach (u podstaw), gdzie te dzieci zaczynały, gdzie zostały wyłowione nie ma wspólnego z wielką piłką, to Ty jesteś w grubym błędzie. Pierwszych szlifów dzieciak nabiera w najbliższym klubie. Miejscu gdzie może się wykazać, gdzie można odkryć talent i możliwości, a przy okazji nie zniechęcić. Najlepsze dzieci są wyławiane i uczą się w szkółce Barcy. Wtedy zajmują się nimi najlepsi trenerzy. Żeby nie być gołosłownym - filmy z La Masia są dostępne na polskiej stronie FC Barcelona. Wszystko masz tam wyłożone.
Profesjonalne szkolenie dotyczy jedynie garstki wybranych dzieci.
Szkoła Barcy jest finansowana z budżetu klubu. Klubu, na którego mecze potrafi przyjść nawet 90 tys. ludzi. Klubu, na którego mecze przychodzą kibice, którzy pojawiali się 10-15 lat temu, gdy Barca była średniakiem ligowym. Kibice, którzy żyją futbolem. Nie tacy jak u nas, od święta, żeby się dowartościować. I opluć jak nie idzie.
Takich kibiców nie mamy i nie będziemy mieli nigdy. Bo nie jesteśmy Latynosami i piłka nożna nie jest tak ważna dla nas, jak dla nich.
U Latynosów wybuchła nawet wojna z powodu piłki nożnej w 69 roku, mecz reprezentacji stał się iskrą.
U nas się pluje na piłkarzy, którzy po dwóch ciężkich meczach trafili na najlepszą drużynę świata u szczytu formy. Przecież porównują skalę zjawiska w obu krajach, warunki i pieniądze - to właśnie jesteśmy w miejscu, jakie wskazuje wynik.
rychu_cmg
10-06-2010, 15:03
niektórych piłkarzy stać na samokrytykę: (uwaga na wulgarny język)
Chhp-DTf-oQ
którzy żyją futbolem. Nie tacy jak u nas, od święta, żeby się dowartościować. I opluć jak nie idzie.
Takich kibiców nie mamy i nie będziemy mieli nigdy.
Chyba się troszkę zagalopowałeś.
Nie wiem co tobą kierowało, ale myślę, że obraziłeś duże grono prawdziwych kibiców.
A co do PZPN to myśle że na bazie obecnego statusu mogli by się pokusić o rozwój dzieci czy młodzieży w tym sporcie.
A jeżeli nie, to niech sobie wpiszą w statut takie działania, które pozwolą na to. Przecież to oni sami ustalają czym się zajmują a czym nie.
Biorą grubą kasę a my im mamy radzić co mają robić, żeby rozwijać piłkę nożną w Polsce?
...
O jakich emocjach piszesz, znajdź w mojej wypowiedzi jakiś wykrzyknik, który by to potwierdzał. Mnie to już od dawna nie rusza, pytanie zaś jest czysto retoryczne bo każdy wie że biorą kasę za nic. Skoro zapisali sobie że ich celem jest m.in. szkolenie młodzieży piłkarskiej, to znaczy, że zobowiązują się do tego a nie do nauki smażenia naleśników. Z drugiej strony ciekawi mnie jakim Ty byłeś prezesem skoro zobowiązania statutowe nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia? Przykład, który podałeś rozbija Twoje wcześniejsze wynurzenia o wadze szkolenia w małych klubach, chyba że Barca jest dla Ciebie klubem takim samym jak prowincjonalna Cartusia.
btw trzymaj emocje na wodzy i jeżeli nie jesteś w stanie kulturalnie odpowiedzieć to powstrzymaj się od tego.
Przesadzasz, ja co weekend gram na hali sportowej za jedyne 100 zł + vat za godzinę ;)
Zgadzam się, z tobą. Brak boisk, basenów, bieżni...itd itd. Przez całe swoje dzieciństwo, a nawet gdzieś tak do 22 roku życia grałem na boiskach (o zgrozo) betonowych - pamiątki czasu PRLu. Bo nie było alternatywy.
Nie było alternatywy, ale były chęci. W sumie co było wtedy do roboty. Do dziś mam blizny na kolanach, od gry na betonowych osiedlowych placach, gdzie jedna bramka była narysowana kredą na szczycie bloku, a druga była zrobiona z tornistrów szkolnych. Największą karą to był szlaban na wychodzenie z domu na podwórko.
Jakiś czas temu zrobili przy jednej z podstawówek boisko ze sztuczną murawą. I jak to w Polsce bywa - na początku wszystko pozamykane bez ogólnego dostępu. Później trochę, za naszą sprawą spuścili z tonu i zaczęli wpuszczać, baa nawet można było pograć dopóki nie zapadł zmierzch...bo o oświetleniu można zapomnieć :)
Ale co z tego, jak nikt o to nie dba. Teraz na tym boisku jest tyle piach co w piaskownicy, nikt o to nie dba.
Co z tego że sztuczna murawa, jak sie przewrócisz to i tak jakbyś mordą wyrżnął w piaskownicę :(
U mnie jest na osiedlu Sadyba jest boisko trawiaste ogólnodostępne, są bramki. Mieszka kilkanaście tysięcy ludzi, tylko, że chętnych do gry nie ma. Dzieciaki po szkole przesiadują w pobliskim centrum handlowym, albo w krzakach w parku słuchają hip-hopu.
Chyba się troszkę zagalopowałeś.
Nie wiem co tobą kierowało, ale myślę, że obraziłeś duże grono prawdziwych kibiców.
Przepraszam. Prawdziwych kibiców mamy za mało. Jest sporo więcej narzekaczy.
O jakich emocjach piszesz, znajdź w mojej wypowiedzi jakiś wykrzyknik, który by to potwierdzał.
Wykrzyknik na końcu zdania jest jedynym przejawem emocji?
Przejawem emocji jest brak logicznego myślenia, z którego wynika składanie wszystkich nieszczęść polskiej piłki nożnej na PZPN.
Z drugiej strony ciekawi mnie jakim Ty byłeś prezesem skoro zobowiązania statutowe nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia?
Atak osobowy :)
Komu emocje puszczają?
Byłem wiceprezesem, klub awansował klasę wyżej, 4 juniorów poszło do klubów z Nowego Sącza (Dunajec, Sandecja), jeden był w reprezentacji Małopolski. Wystarczy?
Przykład, który podałeś rozbija Twoje wcześniejsze wynurzenia o wadze szkolenia w małych klubach, chyba że Barca jest dla Ciebie klubem takim samym jak prowincjonalna Cartusia.
Małe prowincjonalne kluby stanowią pierwszy szczebel szkolenia młodzieży. W szkółkach najlepszych klubów jest po kilkadziesiąt dzieci. Wybierane są właśnie z takich małych klubów, które organizują turnieje, rozgrywki itp. Wyobrażasz sobie skautów Barcy na wuefach w każdej szkole?
Jaśniej już nie mogę wytłumaczyć.
a co Ty opowiadasz przecież nawet w Klanie na Sadybie to jakieś szkółki piłkarskie istnieją ;)
a co Ty opowiadasz przecież nawet w Klanie na Sadybie to jakieś szkółki piłkarskie istnieją ;)
:mrgreen::wink:
...
Rzeczywiście sama mądrość z Twych słów płynie, tak masz rację to państwo jest winne kondycji polskiej piłki, pzpn tylko organizuje rozgrywki :lol:
, pzpn tylko organizuje rozgrywki :lol:
O przepraszam bardzo, ale nie tylko!!! Jeszcze rozdaje proporczyki :D
Rzeczywiście sama mądrość z Twych słów płynie, tak masz rację to państwo jest winne kondycji polskiej piłki, pzpn tylko organizuje rozgrywki :lol:
Skoro się Ty nie wyłączyłeś z dyskusji, mimo,że obiecywałeś, to ja to zrobię. Każdy z nas ma swoje zdanie, każdy może mieć trochę racji, każdy może się mylić. Nie mam siły już nikogo przekonywać. Najlepsze kluby są niezależne od państwa, szkolą sobie jak chcą, niektóre nie szkolą tylko kupują. Małe kluby, znane mi, żyją praktycznie z państwowej kasy.
W podokręgu PZPN pracuje 5 osób (na powiedzmy 20-30 klubów różnych klas czyli nawet 1200 zawodników), z czego ze 3 na etatach. Jak mają kogokolwiek szkolić i za co?
To, że kilkanaście osób w Warszawie zarabia 20-50 tys. na miesiąc nie oznacza, że są winne całemu złu, łącznie z tym, że kibice na mecze nie chodzą. Najlepiej sobie znaleźć kozła ofiarnego i mieć ubaw z bicia go. To zwalnia z myślenia.
tylko tak się składa, że jednym z zdań PZPNu jest pozyskiwanie funduszy, m.in na szkolenie i rozwój pn w Polsce. Skoro ludzie, którzy pracują tam nie potrafią sobie z tym poradzić to może nie do końca są kompetentni ?
tylko tak się składa, że jednym z zdań PZPNu jest pozyskiwanie funduszy, m.in na szkolenie i rozwój pn w Polsce. Skoro ludzie, którzy pracują tam nie potrafią sobie z tym poradzić to może nie do końca są kompetentni ?
Nikt na to nic nie poradzi. Zarejestrowali sobie stowarzyszenie PZPN i spółkę Ekstraklasa S.A., podpisali wyłączne umowy z FIFA i UEFA i w ten sposób uzależnili od siebie całą społeczność piłkarską.
coach_lodz
11-06-2010, 08:47
całe szczęście, że ktoś wymyślił orliki... odkąd są widzę regularnie naprawdę sporo młodzieży tam grającej... w kosza i w piłkę... sam czasem powrzucam piłkę do kosza chociaż jestem zgrzybiałym staruszkiem (33l.)
Sendilkelm
11-06-2010, 09:40
To nie jest problem tylko piłki nożnej. To jest w ogóle problem sportu w Polsce. Ile znacie osób w wieku 25 -35 lat, którzy regularnie spotykają się ze znajomymi by pokopać? Którzy chodzą regularnie biegać? Którzy robią na rowerze trasy większe niż rekreacyjne dla przyjemności? O starszych już nie wspomnę. Przykład idzie z góry. Do tego można jeszcze tylko dodać, że jak się znajdzie grupę 12 osób, która by pograła w coś (piłkę, kosza, siatkę), to niestety nie znajdzie się sali, ani boiska.
Moim zdaniem to nie jest problem sportu, bo duzo ludzi go uprawia a w tym wieku o ktorym piszesz jest tez duzo zapalencow. Jesli nie obracasz sie w takim towarzystwie to moze tego nie zauwazasz. Wiekszosc moich znajomych w wolnym czasie biega lub jezdzi na rowerze. Ja gram ( 27 lat ) w halowej lidze w Wawie i jest ona coraz wieksza. Obecnie liczy 11 grup we wszystkich ligach po 12 druzyn srednio po 12 zawodnikow. To daje 1584 amatorskich graczy z czego 70% jest w wieku 22-35. A nawet zdarzaja sie tacy po 40. To jest chyba najwieksza liga w Wawie, a ja znam okolo 6 innych mniejszych. W lato dochodza ligi na dworzu jakies piatki, szostki, osiedlowe. Na moim osiedlu w lato sa 2 czy 3 ligi.
Jak chcemy znalezc hale na okres zimowy to trzeba szukac i rezerwowac w czerwcu, bo we wrzesniu to nie ma co sie pytac, bo wszystko zajete. Zostaja godziny 2:00-4:00 w nocy, ale kto o tej porze bedzie gral :) A hal i boisk wcale nie jest tak malo, przynajmniej w Warszawie. Ale jak jezdze na dzialke (okolice Bialegostoku) to po drodze w mniejszych wsiach tez sa boiska z tartanem, sztuczna trawa i oswietleniem (nowe ladne). Sprawe grania po zmroku tez da sie rozwiazac tylko trzeba chciec placic. Jesli boisko jest wolne to mozna przyjsc kopac, ale jesli wynajmniesz to przypadkowych graczy sie wyprasza a swiatlo sie zapala. Gram w lato na takich boiskach od 4 lat, jest ich coraz wiecej.
Ale co z tego, jak nikt o to nie dba. Teraz na tym boisku jest tyle piach co w piaskownicy, nikt o to nie dba.
Co z tego że sztuczna murawa, jak sie przewrócisz to i tak jakbyś mordą wyrżnął w piaskownicę :sad:
No ale to jest faktycznie problemem. Szczegolnie dla tych boisk bez dozoru.
Sendilkelm, nie tylko mówię o towarzystwie, w którym się obracam, ale też o statystykach. A w tych statystykach Polska jest daleko w tyle za całą Europą. Moi znajomi akurat też uprawiają sport i też radzą sobie z załatwieniem sali w czerwcu, żeby w grudniu móc pograć. Ale nie porównuj swojego środowiska do ogółu, bo widać nie jest ono reprezentatywne.
Jako pierwszy z brzegu przykład mogę podać studentów - studia zacząłem na Politechnice Poznańskiej, 4rty rok robiłem w Kaiserslautern, teraz robię magistra w Brukseli - druga i trzecia uczelnia jest zasypana kortami tenisowymi, boiskami, bieżniami, basenami, siłowniami i innymi takimi, wszystkie są PEŁNE całe dnie, bo studenci coś robią - zobacz sobie jak wygląda kampus w gównianym (wszystkie osoby związane z KL przepraszam;P) 100-tysięcznym miastem niemieckim, gdzie studiuje 15tys. ludzi
http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=en&geocode=&q=Kurt-Schumacher-Stra%C3%9Fe,+Kaiserslautern,+Deutschland&sll=50.901641,4.365655&sspn=0.008106,0.0156&ie=UTF8&hq=&hnear=Kurt-Schumacher-Stra%C3%9Fe,+67663+Kaiserslautern,+Rheinland-Pfalz,+Germany&ll=49.425825,7.754288&spn=0.00836,0.0156&t=h&z=16
Jeśli dokładnie nie widać, to podpowiem: 3 pełnowymiarowe boiska, 2 z bieżniami, 3 mniejsze do piłki nożnej, 2 do kosza, 4 korty tenisowe (pozostałe 4 niedostępne dla studentów), jedno boisko do siatkówki plażowej, 2 ścianki wspinaczkowe (boulderowa i zwykła), sala gimnastyczna, siłownia, squash (nie wiem ile boisk). Dla porównania Politechnika Poznańska, 600tys miasto, 30 tys studentów - boisko do kosza, boisko do nogi, sala gimnastyczna i mikro siłownia. Jeśli boiska są zapełnione poza godzinami w-f (który jest aż 2 semestry), to raczej przez mieszkańców sąsiadujących bloków.
Sendilkelm
11-06-2010, 11:16
Z tym się zgodzę, że przy uczelniach jest inna infrastuktura, ale polska tez do tego powoli dąży. Koło mnie w promieniu 2km są 2 duże hale z sektorami, widownią, siłowniami, saunami. Do tego w tych 2 km. mam 2 nowe baseny.
W swoim poście odniosłem się tylko do tej wypowiedzi co zacytowałem, czyli do tego, że pow. 25 r. ludzie w polsce nie uprawiaja sportu, bo im się nie chce lub coś innego. I wcale nie jest prawdą, że tego boiska się nie znajdzie jak znajdą się ludzie.
Sendilkelm,
Dla porównania Politechnika Poznańska, 600tys miasto, 30 tys studentów - boisko do kosza, boisko do nogi, sala gimnastyczna i mikro siłownia. Jeśli boiska są zapełnione poza godzinami w-f (który jest aż 2 semestry), to raczej przez mieszkańców sąsiadujących bloków.
Muszę kolegę poprawić: w tej chwili w Poznaniu studiuje ponad 130 tys. studentów (chyba, że kolega miał na myśli tylko PP). A z wnioskiem dotyczącym nieaktywności fizycznej się zgadzam, bo polscy studenci wola przesiadywać w pubach lub akademikach, gdzie też głównie "boozują". Jedno się zmieniło od czasów, kiedy ja byłem studentem - znacznie mniej ludzi pali papierosy.
^^ miałem na myśli tylko PP.
Jedno się zmieniło od czasów, kiedy ja byłem studentem - znacznie mniej ludzi pali papierosy.
Palą za to coś innego.
Jeśli chodzi o fajki, to faktycznie racja - ciągle jakiś kontakt ze środowiskiem akademckim mam, i to widzę. Do tego co był w moich czasach - nie ma porównania. Nie wiem co jest tego przyczyną - czy kampania antynikotynowa, wychodzenie papierosów z mody czy po prostu wysokie ceny - ale to dobrze :) Gdy ja studiowałem, paliło z 70% facetów i połowa lasek. Ale paczka np. Sobieskich była po 2,50 ;) a nie jak dziś 10, i każdego było na nią stać.
całe szczęście, że ktoś wymyślił orliki... odkąd są widzę regularnie naprawdę sporo młodzieży tam grającej... w kosza i w piłkę... sam czasem powrzucam piłkę do kosza chociaż jestem zgrzybiałym staruszkiem (33l.)
niesamowite są te orliki
dziś grałem w tenisa 3 godziny i trochę do kosza rzucałem
wszystko za darmo, sprzętu nie potrzebuję - wszystko mają
wieczorkiem przy reflektorach jest świetnie
można się zbierać z podobnymi sobie zgrzybiałymi staruchami :)
już po prostu lepszych warunków stworzyć nie można...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.