PDA

Zobacz pełną wersję : Wenger vs konserwa



StachersDTR
08-06-2010, 23:19
Panowie i Panie, zakupiłem ostatnio taki oto nożyk



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/)



Czy ktoś był by tak miły i "łopatologicznie" wytłumaczył mi w jaki sposób otwiera się konserwy otwieraczem z noża?
Bo ni cholery nie mogę sobie z tym poradzić;)

Niestety po wpisaniu w goglach Wenger vs. konserwa nie znalazłem odpowiedzi na pytanie, więc może tutaj znajdzie sie ktoś, kto potrafi się takim urządzeniem obsługiwać:)

z góry dzięki:)

ekonet
08-06-2010, 23:22
Otwierasz tym pikutkiem, który jest na dole (na tym zdjęciu).
Rzecz jest prosta: mniejszy hak opierasz OD SPODU o rant puszki, ciągniesz rękojeść w górę, a przez to ten dłuższy szpikulec włazi w blachę od góry. Luzujesz, przesuwasz do tyłu o kawałek i powtarzasz cykl aż do ucięcia wieczka. Proste i bardzo skuteczne. Najlepszy otwieracz.
:)

swider
08-06-2010, 23:57
Victorinox'y mają to lepiej rozwiązane :)

miron19j
09-06-2010, 00:01
Proste i bardzo skuteczne. Najlepszy otwieracz.:)
najlepszy otwieracz, to ten na samej górze. :-)
Otwiera wszystkie puszki, nawet te bez rantu.

Locter
09-06-2010, 00:01
Czytam, i czytam, i mysle sobie - czy to kobieta czy facet zadaje to pytanie, a tu BEC!, jednak facet, kurde stary wez sie w garść :) Żeby nie robic kompletnego oftopu - jest tak jak ekonet napisał... ;)

ekonet
09-06-2010, 00:04
Chętnie przyjmę taki nożyk w dowód wdzięczności. Byle nie między żebra. ;)

Funkcjonalność takiego otwieracza odkryłem wiele lat temu na rejsie mazurskim - głód jest motorem postępu. ;)

toomool
09-06-2010, 00:13
a ja myślałem, że jakiś pojedynek bokserski się szykuje;)

frostic
09-06-2010, 00:15
Idę odkopać swojego Victora w celu odbycia ćwiczeń praktycznych ;)
Ma ktoś jakąś puszkę??

Cenny nożyk. W naszej rodzinie przechodzi z dziadka na ojca, z ojca na syna...
To znaczy dopiero zacznie za jakieś 18 lat, a rozpędu tradycja nabierze, jak Adasiowi wnuki się wysypią.
Bo na razie ma niecały rok.
Nóż, nie syn.
Syn ma mniej ;)

StachersDTR
09-06-2010, 00:15
Otwierasz tym pikutkiem, który jest na dole (na tym zdjęciu).
Rzecz jest prosta: mniejszy hak opierasz OD SPODU o rant puszki, ciągniesz rękojeść w górę, a przez to ten dłuższy szpikulec włazi w blachę od góry. Luzujesz, przesuwasz do tyłu o kawałek i powtarzasz cykl aż do ucięcia wieczka. Proste i bardzo skuteczne. Najlepszy otwieracz.
:)

Próbowałem w ten sposób i jakoś mi nie wychodziło, widać muszę jeszcze popróbować.
W razie czego potrafię otwierać nożem;)


Victorinox'y mają to lepiej rozwiązane :)

Zgadzam się. Tak się składa że wybierałem między V. a W.
Zdecydowałem się na Wengera gdyż najbardziej zależało mi na samym nożu, początkowo zresztą chciałem wziąć wersję z samym tylko nożem.
V miał jak dla mnie za dużo dodatkowych gadżetów.
Ogólnie W mz lepiej leży w dłoni
Ponadto w W. podoba mi się mechanizm zwalniający blokadę ostrza- aby je złożyć musisz wcisnąć logo.

Dodam jeszcze że W bardziej mi sie podobał wizualnie :)


Czytam, i czytam, i mysle sobie - czy to kobieta czy facet zadaje to pytanie, a tu BEC!, jednak facet, kurde stary wez sie w garść :) Żeby nie robic kompletnego oftopu - jest tak jak ekonet napisał... ;)

Gwoli ścisłości- do tej pory, jak napisałem wyżej konserwy/ puszki w razie potrzeby otwierałem nożem .
W sposób opisany wyżej otworzyłem, tyle że wyglądało nie estetycznie, puszka była bardziej poszarpana, niż po użyciu noża, dlatego myślałem że coś robię nie tak.

ekonet
09-06-2010, 00:17
Próbowałem w ten sposób i jakoś mi nie wychodziło, widać muszę jeszcze popróbować.
W razie czego potrafię otwierać nożem;)
Daleko nie masz, wpadnij, otworzymy coś, pokonamy jakiegoś browara przy tym. ;)

elanek
09-06-2010, 01:42
Funkcjonalność takiego otwieracza odkryłem wiele lat temu na rejsie mazurskim - głód jest motorem postępu. ;)

Najwidoczniej nie byłeś na tyle głodny żeby od razu ostrzem jechać po blasze :)

artfo
09-06-2010, 08:25
Niektóre otwieracze "nadają" się tylko do otwierania okrągłych puszek.

"4. Otwieracz do puszek - Najlepiej działa z puszkami okrągłymi, ale prostokątne też daje się nim otworzyć."
ze strony: http://ngt.pl/410,victorinox-camper.html

"Otwieracz do puszek. Świetny do puszek okrągłych, ma problemy przy otwieraniu puszek gdzie występują krawędzie proste (np. rybne) ale i z tymi da sobie radę."
ze strony: http://wyprawyrowerowe.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14100339

pil74
09-06-2010, 09:08
Ten pseudo otwieracz to podpierdółka. Tylko upaprać się można. Najlepiej to robić podstawowym ostrzem. No może nie scyzorykami MacGyvereroskimi, bo gównianą stal mają i po wycięciu góry puszki ostrza już nie ma.

swider
09-06-2010, 10:43
Ten pseudo otwieracz to podpierdółka. Tylko upaprać się można. Najlepiej to robić podstawowym ostrzem. No może nie scyzorykami MacGyvereroskimi, bo gównianą stal mają i po wycięciu góry puszki ostrza już nie ma.
A nie szkoda Ci tak tępić noża? Nie mówię bo w skrajnych przypadkach też tak otwierałem puchę, ale nóż się przy tym rysuje (jak są na nim jeszcze jakieś powłoki to w ogóle...) i tępi jak cholera.

frostic
09-06-2010, 11:10
A nie szkoda Ci tak tępić noża? Nie mówię bo w skrajnych przypadkach też tak otwierałem puchę, ale nóż się przy tym rysuje (jak są na nim jeszcze jakieś powłoki to w ogóle...) i tępi jak cholera.

Bardziej stępi się na cięciu papieru czy dykty, więc nie otwierajmy nimi listów i paczek...
Papier to morderca wszelkich ostrzy!
Serio.

StachersDTR
09-06-2010, 12:24
Rano walczyłem z kolejną puchą i powiem że jak się do tego przyłożyć to nie jest tak tragicznie. Fakt, nożem idzie mi to znacznie szybciej ale jak wspomniano wyżej szkoda ostrza. Dlatego głównie zdecydowałem się na nóż z kilkoma gadżetami.

Choć rok temu na wakacjach poznałem gościa który miał jakiś amerykański nóż, bodajże Walthera (głowy nie daje). Przez dwa tygodnie był dość mocno eksploatowany, otwieraliśmy nim również puchy itp. No i powiem, ze ostrze wyglądało i działało w ten sam sposób jak pierwszego dnia.