Zobacz pełną wersję : Zakaz parkowania na postoju dla taksówek...
W tym roku srasz wiejska wlepiła mi mandat za parkowanie na postoju dla taryf. Wszystko byłoby ok gdyby nie przedziwne ustawienie znaków. Wg straszaka przekreślona tabliczka TAXI (D 20) oznacza początek postoju, a ta zwykła bez czerwonego paska (D 19) -- koniec... Przecież to całkowicie na odwrót... Jest to dla mnie nie logiczne do potęgi n-tej, gdzie n zdąża do nieskończoności z prędkością światła. Nie chciałem się kłócić z tym bucem bo on usilnie twierdził, że to jedyne znaki w kodeksie drogowym, które się ustawia w taki sposób (na odwrót niż normalnie), a ja nie byłem pewny swego... na dodatek już kiedyś słyszałem, że kwestie interpretacji oznaczenia początku i końca postoju dla taksówek bywają bardzo sprzeczne.
Jest na sali jakiś misiu z drogówki albo ktoś siedzący w temacie żeby mi ładnie, składnie i strawnie wytłumaczył tą sprawę?
PS.
Wklejam zdjęcie z tego miejsca coby choć trochę rozjaśniło poczyniony powyżej, nieskładny tekst.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img715.imageshack.us/img715/3636/52170818.jpg)
j_szczygiel
03-06-2010, 21:00
Niestety to prawda - czytalem o tym absurdzie chyba na krakowskiej stronie GW... czy przypadkiem koniec i poczatek zakazu parkowania/postoju nie jest podobnie oznaczony?
tylko pytanie czy jest to absurd wyłącznie krakowski - czy obejmuje swym zasięgiem całą Polskę? ...
Napisz do Tomka (ASAHI) - on ma odpowiednie uprawnienia.
Niestety to prawda - czytalem o tym absurdzie chyba na krakowskiej stronie GW... czy przypadkiem koniec i poczatek zakazu parkowania/postoju nie jest podobnie oznaczony?
Kuźwa... (zapomniałem wyżej dopisać) Dzisiaj wróciłem z Gór Stołowych. W Kłodzku, te znaki (TAXI) są ustawione zgodnie z logiką... czyli koniec jest oznaczony przekreślonym. Pytałem nawet policjanta i powiedział, że tak jest prawidłowo... pokazał mi nawet taryfikator w którym jak byk było napisane (ba -- nawet namalowany był znak bez czerwonego paska), że mandat jest za parkowanie za znakiem D 19 czyli tym nieprzekreślonym.
Kuźwa... (zapomniałem wyżej dopisać) Dzisiaj wróciłem z Gór Stołowych. W Kłodzku
Misiu zielony - jakież to Góry Stołowe w Kłodzku?! Chlałeś przez parę dni? Przyznaj się. :)
Misiu zielony - jakież to Góry Stołowe w Kłodzku?! Chlałeś przez parę dni? Przyznaj się. :)
Oj misiu seledynowy, czepiasz się kochany... To przeca były Góry Stołowe koło Zatoki Puckiej ;)
Bardzo dziwne choć znalazłem w necie info, że ktoś również dostał mandat w podobnej sytuacji. Natomiast tutaj (http://www.v10.pl/prawo/Znaki,drogowe,informacyjne,119.html) opis znaku jest logiczny, przekreślenie oznacza koniec. :roll:
edit:
Faktycznie znaki są ustawiane w odwrotnej kolejności. Debilizm jakich wiele u nas. :?
klik (http://plock.gazeta.pl/plock/1,35710,7795370,Kontrowersyjne_znaki__Koniec_posto ju__czyli_poczatek.html).
Niestety ta bzdura to fakt. Tak prawidłowo oznacza się postoje taksówek.
Uzasadnienie jest równie banalne co idiotyczne. Klient, wsiadając do pierwszej taksówki ma wiedzieć, że wsiadł
do taksówki. Tyle przepisy. Logika tam gdzie zawsze.
Pozdrawiam
Faktycznie znaki są ustawiane w odwrotnej kolejności. Debilizm jakich wiele u nas. :?
klik (http://plock.gazeta.pl/plock/1,35710,7795370,Kontrowersyjne_znaki__Koniec_posto ju__czyli_poczatek.html).
Niestety ta bzdura to fakt. Tak prawidłowo oznacza się postoje taksówek.
W takim razie w Kłodzku mają te znaki ustawione na odwrót (jak dla mnie dobrze :D), a policmajstry są najzwyczajniej w świecie niedouczeni (a myślą w tym względzie jak ja :D)... jakaś paranoja :shock:
Niestety ta bzdura to fakt. Tak prawidłowo oznacza się postoje taksówek.
Uzasadnienie jest równie banalne co idiotyczne. Klient, wsiadając do pierwszej taksówki ma wiedzieć, że wsiadł
do taksówki. Tyle przepisy. Logika tam gdzie zawsze.
Pozdrawiam
Oczywista. Postój zaczyna się tam, gdzie jest pierwsza taksówka.
A co za różnica, gdzie jest początek i koniec postoju. Nie wolno parkować pomiędzy tymi znakami
Tak jak napisałem. Znaki są ustawione zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Jak uzasadnić ustawianie znaków odwrotnie (czyli niby prawidłowo) nie wiem.
Pozdrawiam
A co w sytuacji gdy nie ma znaku D-20? Według prawa postój rozpoczyna się od znaku D-19, a znak kończący postój nie jest konieczny.
A co za różnica, gdzie jest początek i koniec postoju. Nie wolno parkować pomiędzy tymi znakami
Problem zaczyna się w momencie, gdy ulica jest długa i usiana znakami D-19 i D-20 - jeden za drugim... (postoje TAXI jeden za drugim) - gdzie wtedy kończy się jeden, a zaczyna następny?
j_szczygiel
03-06-2010, 21:50
Aga - masz na mysli to cos, co ciagnie sie w I Alejce w mym pieknym rodzinnym miescie? :D
Aga - masz na mysli to cos, co ciagnie sie w I Alejce w mym pieknym rodzinnym miescie? :D
Skoro tak piszesz - to tak - to właśnie mam na myśli... :mrgreen:
(a tak poważnie - chyba aż się jutro tam przespaceruję celem rozpoznania jak to z tymi postojami jest - bo szczerze - sama nie wiem... ;) )
donkiszot
03-06-2010, 21:52
A co w sytuacji gdy nie ma znaku D-20? Według prawa postój rozpoczyna się od znaku D-19, a znak kończący postój nie jest konieczny.
No właśnie chyba jest odwrotnie. Jeśli nie ma D-20 to postój obowiązuje nie więcej niż 20m przed znakiem D-19
A i nawet jest logika w tym wszystkim. Pierwsza taksówka będzie stać przy (przed) znaku rozpoczynającym, a kolejne za nią. Ten znak jest również informacją dla pieszego.
Na podstawie: Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. (Dz.U. 2002 nr 170 poz. 1393) — nie mogę znaleźć tekstu ujednoliconego, a wszystkich późniejszych rozporządzeń nie przejrzałem.
§ 53.
1. Znak D-19 „postój taksówek” oznacza miejsce przeznaczone na postój taksówek osobowych, z wyjątkiem taksówek zajętych.
2. Znak D-20 „koniec postoju taksówek” oznacza miejsce, w którym kończy się postój taksówek; jeżeli na
postoju taksówek nie umieszczono znaku D-20, to kończy się on w odległości nie większej niż 20 m przed znakiem D-19.
D-19 oznacza miejsce... czyli bliżej niesprecyzowaną przestrzeń, punkt, obszar, linię... Powinno być "fragment pasa jezdni", "pas chodnika", "zatoczkę" etc. Ot, polskie przepisy... :/
jeżeli na
postoju taksówek nie umieszczono znaku D-20, to kończy się on w odległości nie większej niż 20 m przed znakiem D-19 czyli idąc ulicą w kierunki znaku D-19 (np. zgodnie z kierunkiem ruchu danego pasa drogowego), w przypadku braku drugiego znaku, koniec parkingu jest 20m wcześniej niż rzeczony znak D-19...
Biorąc pod uwagę wszystkie te bezsensowne przepisy i zapisy wniosek jest taki, że dla pewności wszelkiej i uniknięcia mandatu nie należy parkować w odl. 20m w każdym kierunku od obydwu wymienionych znaków... :<
Ustawianie znaków odwrotnie do ich znaczenia to absurd i naginanie przepisów moim zdaniem. Ten znak oznacza koniec postoju taksówek i jako taki powinien stać na końcu postoju taksówek. I tyle.
...Ten znak oznacza koniec postoju taksówek i jako taki powinien stać na końcu postoju taksówek...
I tak właśnie jest :-)
Boryszuk
04-06-2010, 10:07
Ustawianie znaków odwrotnie do ich znaczenia to absurd i naginanie przepisów moim zdaniem. Ten znak oznacza koniec postoju taksówek i jako taki powinien stać na końcu postoju taksówek. I tyle.
Tylko, że to co dla jednego jest końcem to dla drugiego jest początkiem 8)
§ 53.
1. Znak D-19 „postój taksówek” oznacza miejsce przeznaczone na postój taksówek osobowych, z wyjątkiem taksówek zajętych.
2. Znak D-20 „koniec postoju taksówek” oznacza miejsce, w którym kończy się postój taksówek; jeżeli na
postoju taksówek nie umieszczono znaku D-20, to kończy się on w odległości nie większej niż 20 m przed znakiem D-19.
Ale jak widać na załączonym przeze mnie obrazku (w pierwszym poście) -- na postoju stoją jak byk, oba znaki: D-19 i D-20, więc powinienem mieć gdzieś to co jest napisane pogrubionym fontem. A dwa pierwsze punkty sugerują, że obszar postoju rozpoczyna się znakiem D-19, a kończy D-20.
donkiszot
04-06-2010, 13:45
A pierwsza taksówka powinna stać przy znaku D-20 czy przy D-19? Chyba, że powinny wyjeżdżać z postoju od końca? Ewentualnie ustawiać się w przeciwną stronę do ruchu. ;)
Postawisz znaki na odwrót i piesi będą się pytać, dlaczego pierwsza (wyjazdowa) taksówka stoi na końcu postoju.
Rozumiem, że dla kierowcy, który jest przyzwyczajony, że większość znaków (szczególnie te mówiące o pewnym obszarze) obowiązuje za znakiem, ale ta sytuacji nie ma dobrego rozwiązania z każdego punku widzenia. Przepisy nie mogą być inne w przypadku gdy stoi tylko D-19, a inne gdy D-20 go dopełnia.
Ale jak widać na załączonym przeze mnie obrazku (w pierwszym poście) -- na postoju stoją jak byk, oba znaki: D-19 i D-20, więc powinienem mieć gdzieś to co jest napisane pogrubionym fontem. A dwa pierwsze punkty sugerują, że obszar postoju rozpoczyna się znakiem D-19, a kończy D-20.
Postoje taksówek oznaczone są zgodnie z:
ROZPORZĄDZENIEM
MINISTRA INFRASTRUKTURY1)
z dnia 3 lipca 2003 r.
w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.
(DZ.U. nr 220 z dn. 23 grudnia, poz.2181)
ZAŁĄCZNIK Nr 1
SZCZEGÓŁOWE WARUNKI TECHNICZNE DLA ZNAKÓW DROGOWYCH PIONOWYCH I WARUNKI ICH UMIESZCZANIA NA DROGACH
5. Znaki informacyjne.
Znak D19 "postój taksówek" stosuje się w celu oznaczenia początku odcinka jezdni przeznaczonego tylko dla postoju taksówek osobowych. Znak D19 powinien mieć wymiary: długość podstawy 620 mm, wysokość 300 mm.
Znaki D-19 i D-19a powinny być wykonane jako obustronne i umieszczane przy krawężniku obok miejsca, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek.
Długość odcinka przeznaczona dla postoju taksówek powinna wynikać z obserwacji zapotrzebowania na taksówki w danym rejonie, ale nie powinna być mniejsza niż 15 metrów (trzy taksówki) i większa niż 50 metrów ( dziesięć taksówek). Większa liczba taksówek może oczekiwać na wyznaczonych placach poza jezdniami.
Jeżeli długość przeznaczonego do postoju nie została określona znakiem D-20, to oznacza to, iż postój taksówek może odbywać się w odległości do 20 metrów od znaku D-19.
Znak D-20 "koniec postoju taksówek" stosuje się w celu oznaczenia końca końca odcinka jezdni przeznaczonego do postoju taksówek osobowych i umieszcza na jego końcu.
No ok, ok... wszystko pięknie, ładnie, cytowanie przepisów i takie tam... tylko co z tymi znakami w Kłodzku i stwierdzeniem policjanta? To ja mam takie rzeczy wiedzieć, a ludziki które to egzekwują i drogowcy stawiający znaki, co? Jeden tak, drugi siak. Mnie się to w głowie nie mieści.
^^ pierwszy raz spotykasz się z tym, że policjant nie wie jak interpretować przepisy (lub ich nie zna)? :)
pierwszy raz spotykasz się z tym, że ktoś ustawił znaki drogowe niezgodnie z obowiązującymi przepisami? :)
Współczuję mandatu, bo to zawsze nieprzyjemna rzecz - szczególnie jeśli się nie chciało złamać przepisów. Jako przykład z innych państw - w Belgii jest to wyjaśnione logiczniej, jest tylko znak taxi, a towarzyszy mu strzałka w górę lub dół - taka jak w polskich przepisach określająca zakaz parkowania "od tego miejsca" lub "do tego miejsca".
^^ pierwszy raz spotykasz się z tym, że policjant nie wie jak interpretować przepisy (lub ich nie zna)? :)
Szczerze pisząc -- tak. Na całe szczęście nie mam zbyt częstego kontaktu z drogówką :)
No ok, ok... wszystko pięknie, ładnie, cytowanie przepisów i takie tam... tylko co z tymi znakami w Kłodzku i stwierdzeniem policjanta? To ja mam takie rzeczy wiedzieć, a ludziki które to egzekwują i drogowcy stawiający znaki, co? Jeden tak, drugi siak. Mnie się to w głowie nie mieści.
W Kłodzku widocznie stawiają znaki niezgodnie z rozporządzeniem ministra MSWiA.:wink:
W Kłodzku widocznie stawiają znaki niezgodnie z rozporządzeniem ministra MSWiA.:wink:
Na to wychodzi :)
Na to wychodzi :)
A może jechałeś jednokierunkową pod prąd. Stąd ta odwrotność. Znaki D-19 i D-20 są obustronne.:)
A może jechałeś jednokierunkową pod prąd. Stąd ta odwrotność. Znaki D-19 i D-20 są obustronne.:)
Nie, nie... ulica dwukierunkowa na 100%. Aga potwierdzi moje słowa :)
Nie, nie... ulica dwukierunkowa na 100%. Aga potwierdzi moje słowa :)
E tam, dwukierunkową pod prąd też się da:grin:
A może jechałeś jednokierunkową pod prąd. Stąd ta odwrotność. Znaki D-19 i D-20 są obustronne.
Nie jechał - i ma na to świadka. :)
droga była dwu-kierunkowa - a znaki zostały ustawione odwrotnie do tych z pierwszego postu (czyli - logicznie :D).
(czyli - logicznie :D)
Z tą logiką musimy uważać... Nie pamiętasz co nam powiedział straszak wiejski w Krakowie? :lol:
Z tą logiką musimy uważać... Nie pamiętasz co nam powiedział straszak wiejski w Krakowie? :lol:
Czy prawo w większości przypadków kieruje się logiką?
Z tą logiką musimy uważać... Nie pamiętasz co nam powiedział straszak wiejski w Krakowie?
tiaaaaa...... doskonale pamiętam tego pana!
Może i miał rację - rzeczy nieznanych lepiej unikać. :mrgreen: ;)
Tak poważnie: ani w takim ustawieniu znaków logiki ani zrozumienia dla użytkowników dróg...
Gdyby było inaczej (jak sugerują co niektórzy) nie byłoby tylu mandatów (link z płockiej Wyborczej) i zamieszania. Faktycznie jest tak, że większość ludzi czyta znaki "zwyczajowo" - gdzie znak zaczyna obowiązywać za nim - a nie przed nim... mało kto - lub raczej prawie nikt nie wie do końca jak to z tymi TAXI faktycznie jest - a większość dziwi się gdy ich zapytamy, że koniec jest w tym przypadku początkiem - a początek końcem...
Czy prawo w większości przypadków kieruje się logiką?
Czy gdyby ktoś mądry "u góry" wymyślił prawo, ze po przekroczeniu 50ki masz się iść powiesić to też byś tak chętnie je egzekwował? Wiem, że to skrajność - ale jakoś ilustruje idiotyzm niektórych zapisów...
Czy gdyby ktoś mądry "u góry" wymyślił prawo, ze po przekroczeniu 50ki masz się iść powiesić to też byś tak chętnie je egzekwował? Wiem, że to skrajność - ale jakoś ilustruje idiotyzm niektórych zapisów...
Kiedyś czytałem o plemieniu afrykańskim, w którym istniał zwyczaj, wg którego starszych ludzi po osiągnięciu określonego wieku po prostu wyprowadzano poza wioskę i zabijano dzidą, aby nie byli obciążeniem dla społeczeństwa. I nikt się przeciwko temu nie buntował - tak miało być. :)
Kiedyś czytałem o plemieniu afrykańskim, w którym istniał zwyczaj, wg którego starszych ludzi po osiągnięciu określonego wieku po prostu wyprowadzano poza wioskę i zabijano dzidą, aby nie byli obciążeniem dla społeczeństwa. I nikt się przeciwko temu nie buntował - tak miało być. :)
Krzysztof - a miało być tak optymistycznie... :razz:
Może to faktycznie kwestia czasu... :lol:
Czy gdyby ktoś mądry "u góry" wymyślił prawo, ze po przekroczeniu 50ki masz się iść powiesić to też byś tak chętnie je egzekwował? Wiem, że to skrajność - ale jakoś ilustruje idiotyzm niektórych zapisów...
Zawsze możesz wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniem, czy ustawowy obowiązek wieszania się po 50-ce jest zgodny z Konstytucją.:grin:
Zawsze możesz wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniem, czy ustawowy obowiązek wieszania się po 50-ce jest zgodny z Konstytucją.:grin:
Tak też uczynię - jeśli podobny przepis wprowadzą. ;)
Chodzi mi tylko o to, że nie każdy oficjalny przepis jest logiczny, mądry, słuszny, uzasadniony, a skoro coś jest z założenia "głupie" - to ja mam prawo się z tym nie zgadzać. Czasem jedna osoba, mająca stosowne uprawnienia wymyśla, forsuje jakąś głupotę którą następnie podsuwa do zatwierdzenia gronu leniwych ba...ów, którzy to bez zapoznania się z sensownością danej propozycji (jak zwykle...) takiego bubla wprowadzają w życie -i niech reszta społeczeństwa się z tym "buja". ;) Że przepisów przestrzegać trzeba - się wie - niemniej jednak dyskusja nad ich zasadnością (zwłaszcza w tak szerokim jak forum internetowe gronie ludzi) nie jest pozbawiona sensu. Bo na świecie "panta rei" - nic nie jest "na zawsze" i wszystko można przy odpowiednim samozaparciu zmienić (co nie oznacza że deklaruję się na przewodniczącą Grupy anty-TAXI-znakową :lol: - tak tylko piszę... ;)).
donkiszot
04-06-2010, 17:38
No ok, ok... wszystko pięknie, ładnie, cytowanie przepisów i takie tam... tylko co z tymi znakami w Kłodzku i stwierdzeniem policjanta? To ja mam takie rzeczy wiedzieć, a ludziki które to egzekwują i drogowcy stawiający znaki, co? Jeden tak, drugi siak. Mnie się to w głowie nie mieści.
Słyszałem o instruktorze nauki jazdy, który miał dość tłumaczenia swoim kursantom, że tu i tam są na ulicach oznaczenia niezgodne z przepisami. Zgłosił na policję kilkadziesiąt takich przypadków (w miejscowości liczącej poniżej 40 tys. mieszkańców). Mądre głowy z wyższych urzędów się zjechały. Okazało się, że miał rację. Nie wiem czy poprawili oznaczenia, ale instruktorowi przyznano dyplom za szczególną znajomość przepisów ruchu drogowego :D
gregory_21
04-06-2010, 17:41
Drodzy dyskutanci, drodzy dyskutanci... przecież na każdym kroku mamy do czynienia z i idiotycznymi wymysłami "tych większych i lepszych".
Jeszcze się nie przyzwyczailiście? :)
Ot, weźmy na przykład taki Windows, do zamknięcia którego należy wdusić przycisk START ;)
A tak na poważnie to wg mnie pewne przepisy są tworzone tylko i wyłącznie po to, żeby przynosiły Państwu dochód, bo innego (logicznego) wyjaśnienia dla nich nie widzę, więc jak to mówią: "Płać i płacz obywatelu".
Rafał_Sz
04-06-2010, 18:03
Tak na dokładkę. Są znaki i przepisy (także skarbowe), które dotyczą pojazdów o DMC do 3,5 t i pow. 3,5 t. Tak? A co z pojazdami które mają tak jak mój dokładnie 3500 kg? No właśnie...
Drodzy dyskutanci, drodzy dyskutanci... przecież na każdym kroku mamy do czynienia z i idiotycznymi wymysłami "tych większych i lepszych".
Jeszcze się nie przyzwyczailiście? :)
Ot, weźmy na przykład taki Windows, do zamknięcia którego należy wdusić przycisk START ;)
Dlatego trzeba przerzucić się na Mac OS. :mrgreen:
A tak na poważnie to wg mnie pewne przepisy są tworzone tylko i wyłącznie po to, żeby przynosiły Państwu dochód, bo innego (logicznego) wyjaśnienia dla nich nie widzę, więc jak to mówią: "Płać i płacz obywatelu".
o to to!! czego najlepszym przykładem takie miejsce postoju TAXI w Płocku opisane w podlinkowanym artykule - mandaty idące niemal w setki miesięcznie...
No sami piraci drogowi - tudzież imbecyle - w tym kraju... :lol:
No sami piraci drogowi - tudzież imbecyle - w tym kraju... :lol:
Ekhm... Proszę mnie publicznie nie obrażać :mrgreen:
Ekhm... Proszę mnie publicznie nie obrażać :mrgreen:
...a to przepraszaaam!
:lol:
...a to przepraszaaam!
:lol:
Gdzie Pani jest?
:lol:
Drodzy dyskutanci, drodzy dyskutanci... przecież na każdym kroku mamy do czynienia z i idiotycznymi wymysłami "tych większych i lepszych".
Jeszcze się nie przyzwyczailiście? :)
Ot, weźmy na przykład taki Windows, do zamknięcia którego należy wdusić przycisk START ;)
Mam więcej takich "idiotycznych przykładów";-)
Tym samym kluczykiem odpalam i gaszę silnik w samochodzie, tym samym przyciskiem włączam i wyłączam telewizor, zapalam i gaszę światło pokoju.
A jak idę na postój taksówek, to pierwsza, która stoi na postoju, znajduje się na początku postoju oznaczonego znakiem D-19, bez względu na to z której strony podchodzę na postój taxi.:mrgreen:
Bo znak D-19 jest znakiem informacyjnym, nie związanym z bezpieczeństwem w ruchu drogowym, skierowanym przede wszystkim do pieszych i taksówkarzy.
I dziwi mnie jedno. Przeciętny kierujący , przeistaczając się w pieszego, nawet po paru głębszych idąc na postój taksówek nie wątpliwości, gdzie jest początek postoju, a gdzie koniec. I nawet nie zwraca uwagi na oznaczenia.
Ten sam kierujący dostając mandat, nagle ni z gruszki , ni z pietruszki zaczyna się dopatrywać głębszego sensu filozoficznego poprzez rozpatrywanie problemu z punktu widzenia logiki filozoficznej. Podczas gdy ustawodawca na przekór zastosował logikę matematyczną, gdzie pierwszy jest początkiem, a ostatni końcem.:mrgreen:
Mam więcej takich "idiotycznych przykładów";-)
Tym samym kluczykiem odpalam i gaszę silnik w samochodzie, tym samym przyciskiem włączam i wyłączam telewizor, zapalam i gaszę światło pokoju.
A komputer też włączasz START-em w Windowsie? :mrgreen:
A jak idę na postój taksówek, to pierwsza, która stoi na postoju, znajduje się na początku postoju oznaczonego znakiem D-19, bez względu na to z której strony podchodzę na postój taxi.:mrgreen:
Bo znak D-19 jest znakiem informacyjnym, nie związanym z bezpieczeństwem w ruchu drogowym, skierowanym przede wszystkim do pieszych i taksówkarzy.
I dziwi mnie jedno. Przeciętny kierujący , przeistaczając się w pieszego, nawet po paru głębszych idąc na postój taksówek nie wątpliwości, gdzie jest początek postoju, a gdzie koniec. I nawet nie zwraca uwagi na oznaczenia.
Ten sam kierujący dostając mandat, nagle ni z gruszki , ni z pietruszki zaczyna się dopatrywać głębszego sensu filozoficznego poprzez rozpatrywanie problemu z punktu widzenia logiki filozoficznej. Podczas gdy ustawodawca na przekór zastosował logikę matematyczną, gdzie pierwszy jest początkiem, a ostatni końcem.:mrgreen:
Dziwne to jest to, że z kimkolwiek by się na ten temat nie gadało, każdy twierdzi, że ten przepis jest niejasny, idiotyczny i służy do nabijania sakiewki urzędasów. Pisze się o tym artykuły w gazetach, dyskutuje na forach... tylko Ty twierdzisz, że wszystko jest w najlepszym porządku.
I tak ja na postój taksówek nie chodzę (bo po co?) -- dzwonię, jak większość -- tak więc wisi mi jak one się ustawiają. Zresztą zaprzeczasz sam sobie. Twierdzisz, że ludzie nie patrzą na oznaczenia tylko idą na początek postoju (cokolwiek to dla Ciebie oznacza)... a sam napisałeś, że znak jest głównie dla nich... A niedouczeni kierowcy muszą płacić za łamanie mało istotnego dla nich znaku.
Przywołanie logiki matematycznej jest już całkowitym nieporozumieniem bo takowej tutaj zastosować nie można... Nikt nie orzeknie jednoznacznie co jest fałszem a co prawdą w zdaniu logicznym.
W tym roku srasz wiejska wlepiła mi mandat za parkowanie na postoju dla taryf. Wszystko byłoby ok gdyby nie przedziwne ustawienie znaków. Wg straszaka przekreślona tabliczka TAXI (D 20) oznacza początek postoju, a ta zwykła bez czerwonego paska (D 19) -- koniec... Przecież to całkowicie na odwrót... Jest to dla mnie nie logiczne do potęgi n-tej, gdzie n zdąża do nieskończoności z prędkością światła. Nie chciałem się kłócić z tym bucem bo on usilnie twierdził, że to jedyne znaki w kodeksie drogowym, które się ustawia w taki sposób (na odwrót niż normalnie), a ja nie byłem pewny swego... na dodatek już kiedyś słyszałem, że kwestie interpretacji oznaczenia początku i końca postoju dla taksówek bywają bardzo sprzeczne.
A gdzie żeś zaparkował, pomiędzy tymi znakami ze zdjęcia? Jeśli tak, to strażak miał rację i w czym problem? Znak początku postoju wyznacza początek kolejeczki taryf, a znak końca oznacza jej koniec. Autka na postoju taryf ustawiają się w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy (bynajmniej nie chodzi o zwrot dziobów aut :) ) - stąd takie, a nie inne oznaczenie postoju.
Jeśli zaparkowałeś poza strefą postoju taxi wyznaczoną znakami, a strażak wlepił Ci mandat, to nie trzeba było go przyjmować i w sądzie grodzki sprawa by się wyjaśniła.
gregory_21
04-06-2010, 19:23
Mam więcej takich "idiotycznych przykładów";-)
Tym samym kluczykiem odpalam i gaszę silnik w samochodzie, tym samym przyciskiem włączam i wyłączam telewizor, zapalam i gaszę światło pokoju.
Żeby w pełni zrozumieć sens napisanych przeze mnie słów musisz chyba wychylić przynajmniej jeden kufelek piwa (lub innego trunku), bo przykłady podane przez Ciebie nijak się mają do mojego - tego z wyłączaniem przez START - gdyż nie miał on na celu wskazać konkretny przycisk ale raczej jego nazwę ;)
Sprawdzę u źródła i napiszę :-)
Takich absurdów to myślę że może być więcej. Sam jestem ciekaw.
Sprawdzę u źródła i napiszę :-)
Takich absurdów to myślę że może być więcej. Sam jestem ciekaw.
I super... Z góry, wielkie dzięki :)
Tak na dokładkę. Są znaki i przepisy (także skarbowe), które dotyczą pojazdów o DMC do 3,5 t i pow. 3,5 t. Tak? A co z pojazdami które mają tak jak mój dokładnie 3500 kg? No właśnie...
Nie wiem jak skarbowe. Ale jeżeli chodzi o przepisy ruchu drogowego to wystarczy przeczytać ustawę PORD. Na ci wszytko wyjaśni.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.